an.miekina
10.10.05, 17:03
W piątek 7.10 biały gołąb najprawdopodobniej uderzył w szybę okna i przez
jakiś czas był oszołomiony, dwóch panów postawiło go na parapecie i podało mu
wodę, trochę też zjadł. Kilka miesięcy wcześniej mały ptaszek nie przeżył
takiego zderzenia - są to okolice Lasu Kabackiego i chyba jakiś drapieżnk tu
poluje. Następnego dnia jadł już bardzo dużo i "namówiłem" go do lotu.
Myślałem że znajdzie swój gołębnik ale niestety po godzinie wrócił. Od
niedzieli próbuję znaleźć dla niego starego/nowego właściciela - bez efektu -
pisałem na forum "gołebie rasowe" (wysłałem zdjęcie i dostałem odpowiedź o
rasie) dzwoniłem do kilku osób, a wyczytałem że to rasa zagrożona wyginięciem.
Gołąb jest bardzo ładny i chyba młody Boję się, że u nas na osiedlu nie ma dla
nego miejsca. Jako ostatnie deska ratunku przyszedł mi do głowy pan Adam
Wajrak ale nie mogę znaleźć jego adresu więc piszę na to forum. Proszę o pomoc
dla gołębia. tel. kontaktowy 604-174-907