22.11.02, 16:11
Moj bokserek (7lat) od pol roku ma dziwna narosl na lewym dolnym kle, narosl
jest wielkosci zeba, nie zauwazylam zeby mu przeszkadzala w jedzeniu, jest
szczesliwy i tak samo stukniety jak 7 lat temu. Przed wakacjami bylismy w tej
sprawie u weterynarza, on nie pobierajac probek, na podstawie samych
opgledzin stwierdzil ze to nowotwor i lepiej tego nie wycinac, drugi
weterynarz powtwierdzil djagnoze stosujac taka sama metode (ogledziny). O ile
wiem stwierdzenie raka u ludzi odbywa sie na podstawie bardziej
skaplikowanych metod, ale w naszym miasteczku nie ma wiecej weterynarzy i nie
ma do kogo isc. Chcialabym wiedziec czy oni moga sie mylic i co z tym zrobic?
Pomozcie, psina na razie jest szczesliwa i nie zauwazylam zeby byla na
cokolwiek chora, ale wyrok wisi nad moja glowa i nie wiem co robic....

Obserwuj wątek
    • fruuu Re: rak? 22.11.02, 16:13
      aha, dodam jeszcze ze obaj weterynaze odradzaja wycinanie narosli i
      jakiekolwiek jej dotykane, a pies nie lubi zeby ja w ogole ogladac (wykreca leb
      jak moze).
    • adam.pietron Re: rak? 24.11.02, 18:35
      Zmiana o której piszesz to prawdopodobnie nadziąślak czyli zmiana rozrostowa
      o charakterze nowotworowym lokalizująca na dziąsłach.
      Nadziąślaki mogą być różnego pochodzenia i będę wnikał teraz w histopatologię
      tego typu zmian. Różnie tez bywa z ich złośliwością , niektóre są łagodne,
      inne łagodne , jeszcze inne miejscowo złośliwe – tzn , że nie dają przerzutów
      tylko wznowy w miejscu z którego były usunięte.
      Dlaczego twoi lekarze postawili tak szybko rozpoznanie nie wnikając w dalsze
      badania ?
      Po pierwsze nadziąślak jest zmianą bardzo charakterystyczną – trudno pomylić
      go z czymś innym – oczywiście nie rozpatrując charakteru samego nadziąślaka ,
      w tym celu należałoby pobrać fragment zmiany lub całą i przesłać do badania
      histopatologicznego.
      Ma to jednak swoje wady i zalety – jeśli guz jest złośliwy – możemy w ten
      sposób uruchomić proces przerzutowy – szczególnie jeśli zmienione są
      okoliczne węzły chłonne , jeśli jest miejscowo złośliwy – wycięcie pomoże na
      pewien czas – ponieważ guz odrośnie w tym samym miejscu .
      Oczywiście można go usunąć i po badaniu dowiedzieć się ze był łagodny . Lub
      wcześniej wykonać biopsje cienkoigłową choć w przypadku nadziąślaków jest ona
      mało wiarygodna.
      Niestety nasza onkologia jest bardzo uboga w środki , chemioterapia skuteczna
      tylko w przypadku niewielkiej grupy psich nowotworów , a i diagnostyka
      nowotworowa nie spełnia ludzkich norm – nikt np. nie bada markerów
      nowotworowych , lub nie stosuje naświetlań , procedury te są drogie u ludzi a
      co dopiero u zwierząt – których szybki metabolizm tylko pogarsza sytuację
      jeśli chodzi o procesy nowotworowe.
      Musisz obserwować zmianę u twojego psa – czy rośnie , czy twój podopieczny nie
      rani jej sobie w trakcie jedzenia – jeśli tak się dzieje należałoby ją usunąć
      i nie doprowadzać do sytuacji gdy zabieg nie będzie już możliwy.
      Jeśli chcesz innej opinii wybierz się na konsultację chirurgiczną do którejś z
      klinik wydziałów weterynaryjnych.
      Pozdrawiam



      • fruuu Re: rak? 25.11.02, 11:37
        dzieki :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka