fruuu
22.11.02, 16:11
Moj bokserek (7lat) od pol roku ma dziwna narosl na lewym dolnym kle, narosl
jest wielkosci zeba, nie zauwazylam zeby mu przeszkadzala w jedzeniu, jest
szczesliwy i tak samo stukniety jak 7 lat temu. Przed wakacjami bylismy w tej
sprawie u weterynarza, on nie pobierajac probek, na podstawie samych
opgledzin stwierdzil ze to nowotwor i lepiej tego nie wycinac, drugi
weterynarz powtwierdzil djagnoze stosujac taka sama metode (ogledziny). O ile
wiem stwierdzenie raka u ludzi odbywa sie na podstawie bardziej
skaplikowanych metod, ale w naszym miasteczku nie ma wiecej weterynarzy i nie
ma do kogo isc. Chcialabym wiedziec czy oni moga sie mylic i co z tym zrobic?
Pomozcie, psina na razie jest szczesliwa i nie zauwazylam zeby byla na
cokolwiek chora, ale wyrok wisi nad moja glowa i nie wiem co robic....