29.10.06, 23:08
Subst. czynna w tym leku to methylprednisolonum.

Podawałam mojej kotce po 2mg dziennie na nieustające zapalenie dziąseł.
Terapia trwała osiem dni, w ciągu tych 8 dni kotka była zadowolona i
szczęśliwa, jadła, gryzła, stan zapalny oczywiście po sterydzie znikł.

Niestety natychmiast po odstawieniu sterydu zapalenie wróciło. Kot znów
poleguje smutny i widać, że coś ją boli. Znowu wymiotowała niedokładnie
pogryzionym jedzeniem.

Mam więc pytanie - jak długo można podawać kotu taki lek? Czy jest możliwe,
żeby całe życie była "na sterydzie"? A może stosuje się też inne systemy
podawania, np. dawka co 2 dni?

Alternatywą jest wyrwane kotu zębów... :(
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: Medrol 30.10.06, 13:56
      Zapewne mówimy o plazmocytarnym zapaleniu jamy ustnej?
      Leczenie strydami owszem jest efektywne, ale zazwyczaj do czasu. Im dłużej
      podaje się sterydy, tym efekt ich działania jest coraz słabszy. Tzw.
      kortykoterapię, czyli leczenie sterydami można oczywiscie prowadzić bardzo
      bardzo długo, ale NA PEWNO nie pozostanie to bez wpływu na metabolizm
      organizmu. Kotki niesterylizowane zazwyczaj rozwijają ropomacicze. Jako skutek
      uboczny może pojawić się cukrzyca. Poza tym nadmierny apetyt zwykle prowadzi do
      otyłości; kolejnym skutkiem ubocznym może być syndrom Cushinga oraz oczywiscie
      uogólniona immunosupresja.
      Plazmocytarne zapalenie jamy ustnej najlepiej (z najlepszym skutkiem) leczy się
      wyrywając kotu przedtrzonowce i trzonowce. Inne, mniej skuteczne sposoby to:
      codzienna regularna higiena jamy ustej kota przy pomocy pasty oraz środków
      odkażających; podawanie antybiotyków i środków przeciwzapalnych, podawanie soli
      złota w iniekcji, podawanie azatiopryny, podawanie kotu diety hypoalergicznej,
      leczenie laserem, krioterapia, elektrokoagulacja itp. Niestety po jakimś czasie
      zazwyczaj zmiany i tak powracają.
      • nessie-jp Re: Medrol 31.10.06, 16:00
        Tak, jest to zapalenie plazmocytarne.

        Próbujemy myć kotce zęby, ale jest to dla niej tak ogromny stres, że ostatnio
        uciekała na sam widok człowieka :( A efekty i tak były marne - zapalenie jak
        było, tak jest. Kotka jest po sterylizacji, więc przynajmniej ropomacicze jej
        bogu dzięki nie grozi...

        Jak żyje kot bez zębów? Czy jakość życia zwierzaka bardzo się obniża? Ktoś
        straszył mnie, że dochodzi do zaniku kości żuchwy... :(

        Kotka najbardziej lubi suchą karmę. Nie wiem zupełnie, jak ją karmić po ew.
        wyrwaniu zębów, bo za "mokrym" nie przepada, mięsa nie pogryzie, a drobniutko
        posiekanego mięsa w formie paćki nie chce tknąć.

        Czy istnieje jakakolwiek sucha karma, którą kot może po prostu połykać bez
        gryzienia i bez szkody dla żołądka?
        • jul-kot Re: Medrol 02.11.06, 01:29
          Witaj,
          Usunięcie zębów to ostateczność i nie powinno się tego robić przed
          wypróbowaniem innych środków. I to nie tylko dlatego, że kot bedzie miał
          kłopoty z jedzeniem. Małe kawałki miękkiego pokarmu, nawet mięsa, koty
          najczęściej i tak połykają prawie bez gryzienia, a pokarm suchy najczęściej
          połykają również. Problem jest w tym, że nawet usunięcie zębów nie daje
          gwarancji, że stan zapalny minie. A kot się nacierpi.
          Czasem pomagają proste środki przeciwzapalne, np. tolfedyna. Czasem skuteczne
          jest przeleczenie metronidazolem. Czasem pomaga pędzlowanie dziąseł środkami
          odkażającymi jamę ustną. Nie potrzeba myć zębów, wystarczy dotykać
          zaczerwienionych miejsc pęsetą z nawiniętą watą, zwilżoną tym środkiem. A zęby
          kot myje sobie najlepiej gryząc spore kawałki surowego miesa.
          Wracając do Twojego pytania, każdy suchy pokarm kot przeważnie łyka i z tym nie
          będzie problemu. W ostateczności pokarm suchy można rozmoczyć wodą. A jeśli już
          o tym mowa, to właśnie karmienie suchym pokarmem jest często przyczyną złego
          stanu dziąseł i powstawania kamienia nazębnego, bo kot go nie żuje, co najwyżej
          rozgryza i połyka. To samo dotyczy konserw, tam nie ma co gryźć ...
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • nessie-jp Re: Medrol 02.11.06, 13:49
            Juliuszu Julkocie, a co z suchą karmą tzw. dentystyczną - ogromne kulki, których
            kot nie może połknąć w całości? Czy one rzeczywiście czyszczą trochę zęby? Czy
            tylko podrażnią bardziej dziąsła?

            Moje koty szaleją za tymi kulkami "Dental" z RC albo Puriny. :/ A mięsa surowego
            się *boją*! Zadna nie chce spróbować. Raz z łaski zjadły trochę mielonego, co
            się mija z celem, jeśli chodzi o higienę zębów...

            W poniedziałek zapiszę Sagę do dr Katarzyny Jodkowskiej na SGGW. Czy ktoś
            słyszał może coś dobrego (złego?) o tej doktor? A może jest w Warszawie jakiś
            "specjalny" specjalista od chorób przyzębia?
            • jul-kot Re: Medrol 02.11.06, 16:07
              Witaj,
              Nie znam specjalnego specjalisty od chorób przyzębia, ale na SGGW przyjmuje
              również Pani Dr Biel, lekarz o dużym doświadczeniu, do której zwracamy się w
              najbardziej skomplikowanych przypadkach. Albo Pani Dr Jagielska. Pani Dr
              Jodkowskiej akurat nie znam, ale może też jest dobra.
              Co do tych dużych kulek, moje koty też je lubią, i faktem jest, że nie dają się
              połknąć w całości. Kot je rozgryza, a potem połyka. Tylko że nie żuje.
              Przyjrzyj się, jakie są kocie zęby trzonowe. Są stożkowe, przystosowane do
              rozrywania mięsa, bo kot to drapieżnik. Jak kot miałby nimi żuć suchą karmę,
              taką czy inną? Duży kawałek mięsa kot nimi rozgryza i rozdrabnia, mięso masuje
              i oczyszcza zęby i dziąsła, wydzielająca się ślina dodatkowo je płucze i
              odkaża. Przy pokarmach przemysłowych, mokrych czy suchych tego nie ma ...
              Moje koty przynajmniej raz dziennie dostają mięso surowe. Albo gotowane lub
              duszone w kawałkach. Spróbuj, może i Twoje by jadły.
              Pozdrawiam, Juliusz.
              • nessie-jp Re: Medrol 02.11.06, 17:18
                Spróbuję, choć one głównie próbują lizać mięso i są rozczarowane, że nic im z
                tego nie wychodzi :)

                Czy nie ma silikonowych gryzaków dla kotów, którymi można być się z kotem bawić,
                ucząc go gryźć? Kiedyś Saga lubiła gryźć moje palce (au!) ale znudziła się tą
                zabawą...
              • nessie-jp Udało się skłonić do żucia! 04.11.06, 17:45
                Udało mi się przekonać kotki do surowego mięsa w dużych kawałkach :) Początkowo
                były zdumione i urażone, że jedzenie niepuszkowo pachnie i nie da się wylizać z
                talerzyka ani połknąć w całości...

                Najpierw przemocą smarowałam im pyszczki kawałkiem mięsa. Uciekały, oblizywały
                się zawzięcie i stwierdzały, że "no może i rzeczywiście to nie jest takie
                wstrętne" :) Sadze musiałam co prawda mięso wymazać w zupce Gerbera dla
                niemowląt, ale jednak pożuła.

                Dziś dostały kurze żołądki - jak guma do żucia! Kropka żuła bardzo długo, ale
                nie zmogła. Saga swój żołądek gdzieś rzuciła i nie mogę go znaleźć (znajdę, jak
                zacznie 'pachnieć'...) Mam nadzieję, że choć trochę poćwiczą szczęki i oczyszczą
                ząbki, choć samego mycia zębów to chyba jednak nie zastąpi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka