kasiakus
12.04.08, 17:41
Mój kotek ma pół roku. Kiedy przez parę tygodni miał rozwolnienie i w kale
zaczął pojawiać się śluz z krwią, a nawet załatwiał się samym śluzem poszłam z
nim do weterynarza. Po wstępnym badaniu (osłuchanie i dotykanie brzucha) już
na pierwszej wizycie podano mu trzy zastrzyki: synegal, tolfine i atropinum.
Synegal dostawał najpierw 4 razy w zastrzyku później jeszcze 2 razy w postaci
tabletek. Pozostałe dwa środki dostał tylko 2 razy. Po zakończeniu leczenia
(tydzień temu) i już w trakcie kot stał się osowiały. Nie chce się bawić, boi
się ludzi, a ostatnio zaczął się nawet załatwiać poza kuwetą. Nadal ma
rozwolnienie i biegunkę. Czy może to być wina źle dobranych leków i może
kwestią czasu jest jego powrót do normalnego stanu? Czy może dziać się z nim
coś innego? Bardzo proszę o pomoc.