Dodaj do ulubionych

owczarek niemiecki

25.07.08, 21:43
tak wpadlam na pewiem pomysl, wiem ze do adopcji w kazdym schronisku jest
mnoestwo zwierzat ale zawsze warto sprobowac. otoz w naszym koninskim
schronisku od 7 lat mieszka sliczna i baaaardzo spokojna suczka owczarka
niemieckiego do tego rasowa z tatuazem w uchu. wlasciciel i hodowca nie
interesuja sie jej losem mimo iz zostali powiadomieni o jej pobycie w
schronisku. suczka ma chorobe skory ktora nie wiem czy da sie do konca
wyleczyc, jest ona zaleczana. lecz nie zaraza innych psow ani ludzi. suczka ma
8 lat, i tak mysle ze moze ktos chcialby ja przygarnac, naprawde jest to ak
spokojne zwierze i tak kochane ze az brak slow, tylko wlasnie ze wzgledu na ta
skore nikt jej nie chce. po leczeniu zostaly jej wylysienia w pewnych
miejscach. mozna ja zobaczyc na zdjeciu ma na imie LEDA
www.tozkon.webd.pl/index.php?option=com_zoom&Itemid=62&catid=15&PageNo=20
Obserwuj wątek
    • po.prostu.ona Re: owczarek niemiecki 25.07.08, 22:19
      Biedna sunia, siedem lat w schronisku :-( Ta jej choroba skóry to
      prawdopodobnie nietolerancja pokarmowa, przy odpowiedniej diecie
      zniknie bez śladu. Ale warto by to było potwierdzić badaniami.
      Swoją drogą takiego "hodoffcę", któremu jest obojęty los psa z
      własnej hodowli wypadałoby odpowiednio "rozreklamować", nigdy w
      życiu nie kupiłabym psa od takiego typa, jak już ma potrzebę
      zajmowania się handlem, to niech sprzedaje materiały budowlane.
      Myślę, że takiemu jak on nie zrobi to większej różnicy.
      • natalka85n Re: owczarek niemiecki 25.07.08, 22:32
        tak w naszym schronisku sa tez pieski i po 10 i wiecej lat, tak pomyslalam o
        Ledzie poniewaz czesto sa np wielbiciele jakiejs rasy i nawet chorego pieska
        wezma, moze akurat, gdyby ktos ja wzial ze wzgledu na moja ingerencje to bylabym
        przeszczesliwa, a swoja droga mamy tez pieska takiego jak twoj ktory nie chodzi
        na tylne lapki jest to Alwaro ten na dole
        www.tozkon.webd.pl/index.php?option=com_zoom&Itemid=62&catid=15&PageNo=13
        takich szczegolnie mi szkoda poniewaz szanse maja prawie zadne, a ile kosztuje
        taki wozek dla psa moze wiesz? ogolnie koninskie schronisko to miejsce gdzie psy
        sa szczesliwe, no moze nie tak jak we wlasnym domu. sa to psiaki dobrze karmione
        a niektore wrecz troszke grube, i to w sumie cieszy oko.
        • po.prostu.ona Re: owczarek niemiecki 25.07.08, 22:48
          Tak sobie pomyślałam, że o Ledzie możesz napisać także tutaj
          www.owczarek.pl/forum/
          bo bardzo często ludzie, którzy są miłośnikami danej rasy, skłonni
          są szczególnie pomagać jej przedstawicielom.
          Alwaro śliczny, biedactwo :-( Cena wózka dla psa zależy od wielkości
          zwierzaka, np. dla mojego psa, który waży 4 kg, wózek kosztowałby
          minimum 300 zł. Im większy i cięższy piesek, tym cena wyższa,
          niestety.
          Wiem, że na forum Dogomania można poprosić o wsparcie finansowe dla
          psa w potrzebie, pamiętam, że była tam kiedyś zbiórka na suczkę po
          wypadku. Oczywiście cała sprawa jest sprawdzana, wiadomo, że
          oszustów bez serca nie brakuje.
          Spróbuj może tam opisać przypadek Alwara, może akurat uda się
          znaleźć mu sponsorów? Ja mam gdzieś telefon do producenta psich
          wózków, na wypadek gdyby się okazało, że mój psiak jednak nie
          odzyska sprawności.
          Zresztą kontakt ten można też uzyskać na Dogomanii, od pana, który
          ma jamnika na wózku.
          • natalka85n Re: owczarek niemiecki 25.07.08, 22:54
            tak wlasnie wyprzedzilam twoje mysli i od razu tam napisalam wlasnie na tym
            forum, sa tam tez inne psy do adopcji tej rasy no ale moze komus LEDA sie
            spodoba, zawsze jest cien nadzieji bo w schronisku m naprawde niewielkie szanse
            na to zeby ktos ja wzial, dlatego pomyslalam o wielbicielach tej rasy. kurcze
            drogie te wozki.
            • po.prostu.ona Re: owczarek niemiecki 26.07.08, 09:57
              No niestety rzadko się zdarza, żeby ze schroniska brane były dorosłe
              psy czy koty. Chyba, że o bardzo "rasowym" wyglądzie i zdrowe.
              A wózki, niestety, drogie. W ogóle przewlekłe leczenie i
              rehabilitacja zwierzaka to koszmarny wydatek. Dobrze, że czasami
              weterynarzy stać na okazanie serca i potrafią w niektórych
              sytuacjach leczyć "po kosztach własnych" - jeśli chodzi o takiego
              stałego i długoletniego pacjenta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka