Dodaj do ulubionych

długa podróz z kotem

27.10.08, 11:49
Pod koniec listopada przeprowadzam się na dwa miesiące i zabieram ze
sobą kota. Podróż w jedną stronę autem trwa średnio 10 godzin.
Kocurek niezbyt lubi nawet krótkie przejażdżki samochodem do
weterynarza. Co zrobić, żeby ułatwić mu tę podróż? Czy podawać
jakieś środki nasenne?
Dziekuje.
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: długa podróz z kotem 28.10.08, 11:25
      Owszem po ustaleniu z lekarzem prowadzącym można podać kotu coś uspakajającego.
      Poza tym konieczna jest prawidłowa organizacja owej podróży tzn zapewnienie mu
      odpowiedniego miejsca. Myślę tu o jakimś transporterze --> im większy tym lepszy
      gdyż wówczas można mu włożyć do środka małą kuwetę i jakiś ręcznik, czy kocyk na
      którym będzie mógł się wygodnie położyć tak aby za bardzo nie latać. Do środka
      kilka bobków karmy no i woda (w małej ilości) aby się nie wylała.
      Choć podróż nie jest dla prawie żadnego kota przyjemnością to wbrew pozorom z
      czasem podróży kot przyzwyczai się do tego i wszystko powinno przebiegać bez
      problemu.
      Pozdrawiam - Ava
      • kapittan Re: długa podróz z kotem 30.10.08, 19:58
        Dziekuje Ava! Wlasnie skontaktowalam sie z wetem i poradzil lek
        Zylkene lub ewentualnie cos, co uspu kota na cztery godziny.
        Sklanialabym sie ku Zylkene, bo wyglada na mniej drastyczna opcje.
        Ale czy pomoze akurat w tej sytuacji????
        Czy mozesz wypowiedziec sie na ten temat?
        Ogromne dzieki
        Pozdrawiam
        Kapittan
        • tralalumpek Re: długa podróz z kotem 30.10.08, 20:37
          moj weterynarz nigdy nie polecal tego typu metod (usypiania
          tabletkami)
          jedziesz sama z kotem?
    • sky_fifi Re: długa podróz z kotem 11.11.08, 10:52
      My dwa razy przechodziliśmy długą (około 6 godz.) podróż z kotkiem
      (dorosły).
      Przygotowałam duży transporter, jedzenie i picie oraz kuwetę ze
      żwirkiem, którą postawiliśmy za fotelem. Kuweta okazała się bardzo
      potrzebna, bo kotu ze stresu przyśpiesza przemiana materii. Nasz
      musi do kuwety niedługo po rozpoczęciu podróży. Przygotuj się na
      szok zapachowy, w małym pomieszczeniu (samochód) jest uuu,
      wstrząsająco ;)
      Nasz kot wytrzymuje w transporterze niezbyt długo. Zawsze życzy
      sobie wyjść i pooglądać auto. Jest spokojny i grzeczny, więc go
      wypuszczamy. Siedzi sobie zwykle i patrzy na krajobraz za oknem.
      Potem wchodzi z powrotem do transportera i przysypia. Taki :spacer"
      powtarza się kilka razy w trakcie podróży. Jednak z bardziej
      nerwowym kotem nie zaryzykowałabym wypuszczenia z transortera w
      czasie jazdy, tylko w czasie postoju. Uważaj tylko, żeby nie uciekł,
      trzeba pilnować drzwi i okien.
      Nasz kot nie chciał jeść w trakcie jazdy, jednak zawsze na wszelki
      wypadek biorę mu jedzenie i picie.
      Niektóre koty koncertują w czasie jazdy. Zyczę, żeby Twój był
      cicho :-)
      Naszemu nie podawałam środków uspokajających.
      pozdrawiam i życzę miłej podróży :-)

    • sky_fifi Re: długa podróz z kotem 11.11.08, 10:54
      Zapomniałam napisać. że transporter zawsze przypinam pasami.
    • tlenoterapia Re: długa podróz z kotem 18.11.08, 03:01
      Jesli zdecydujesz sie na srodek uspakajajacy ,co jest dobrym
      pomyslem (a mowie to po strasznej jezdzie z kotem-horror) to radze
      sprawdzic jak ten lek zadziala na kota , poniewaz zdaza sie ,ze
      moze zadzialac paradoksalnie-pobudzajac.

      Raz kot po leku zamiast sie uspokoic przed wizyta u weta gonil mnie
      po domu skaczac na glowe z dzikimi okrzykami,inny w czasie paniki
      sylwestrowej nocy ,zamiast przespac wybuchy petard , wyl jak pies-
      zachowywal sie jak by mial halucynacje wzrokowe.Kolezanki kot tez
      dostal pobudzenia po sr. uspokajajacym,wiec ostroznie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka