Dodaj do ulubionych

Co potrafi zrobic KOT

    • miriam_73 Re: Co potrafi zrobic KOT 27.03.09, 13:00
      Obserwując moje Futro dochodze do wniosku, że jest chyba ciut niestandarodowa,
      bo nigdy niczego nie zdemolowała, nie żyga, nie podżera kwiatków ani niz z tych
      rzeczy. Niemniej róznorodnych talentów jej nie brakuje:
      potrafi godzinami wisieć mi na szyi (włazi mi na lewe ramię, bejmuje łapkami za
      szyję i wtula się w szyje przy uchu), przytulona jak małe dziecko i po prostu
      drzemać,
      spac w tak przedziwnych pozach, że od samego patrzenia kregosłup cierpnie ;-)
      poprawiac Pani pliki z Ecxelowskimi wyliczeniami - wychodzą czasem baaaaaaaardzo
      ciekawe rzeczy, ew. sadowić się przed monitorem tak, że nic nie widac
      skutecznie zabunkrować na 50 m kw sporą liczbę myszek, kulek i podobnych
      wynalazków - nie mam pojecia gdzie ona je poupychała. Czasem jakaś kulka czy
      pompon odnajdują się znienacka, albo w formie "walacza" na podłodze, albo gdy
      budzę się bo coś mnie gdzieś uwiera - przyniesione do łóżka
      uwalić się Pani na nogach i głeboko zasnąc, tak, że Pani nie ma mozliwości się
      ruszyć, żeby Kotecki nie obudzić (a drze się wtedy oburzona, że hej...)
      Gadać i traktorować w tak zróżnicowany sposób, że jest to nie do opisania ;-)
      usypywac malownicze kopczyki i piramidy w kuwecie. jeśli przy tym kotecka
      dojdzie do wniosku że produkcja własna jest jeszcze za słabo zapakowana, to
      opakować np. jeszcze w dywanik łazienkowy (zlikwidowany) lub sciągnięty z
      wieszaka ręcznik kapielowy Pani (pomysł sprzed 2 dni ;-))
      itd.
    • jasmin787 Re: Co potrafi zrobic KOT 27.03.09, 13:11
      Moj potrafi przybijać piątkę. Jak był mały to aportował. Teraz pracujemy nad
      żółwikiem, żeby mieć różne sposoby witania się :)
      • skara Re: Co potrafi zrobic KOT 27.03.09, 13:39
        Jeju, to ja mam kociego anioła. Nie budzi, nie atakuje nóg, nie
        gryzie kabli, nie załatwia się poza kuwetą.
        Jak coś zbroi to mu wleję (klapsa, nie tłukę go przez godzinę) i
        zdaje się, że odnosi to skutek. Do kosza na śmieci już nie
        podchodzi, drzwi wyjściowe na dwór też omija starannie.
        Z zabawnych rzeczy to wchodzi nam pod prysznic, kąpie się, czeka na
        szamponowanie i później czeka aż go suszarką wysuszymy. Je też
        wszystko, łącznie z kapustą i inną zieleniną. Uwielbia sedes i
        lejącą się wodę, sika razem z mężem (mąż sika, kot staje między jego
        nogami i obserwuje z zainteresowaniem strumień moczu). Prześmieszny
        bywa.
        Ma tylko jedną wielką wadę. Miauczy jak opętany, czasami nie zamyka
        się przez godzinę. Męczące to bywa.
        • cassiel Re: Co potrafi zrobic KOT 27.03.09, 23:48
          z tą fascynacją sedesem to coś jak ten kot? :)
          www.youtube.com/watch?v=gCz8Cd07duE
    • ilekobietamalat Re: Co potrafi zrobic KOT 27.03.09, 19:30
      ach:D no sa watki ktorym nie potrafie sie opierac zbyt dlugo;D

      moj kot, przede wszystkim, potrafi sie awanturowac. zroce bestii
      uwage, zeby nie szalala, to jak sie odszczeknie to strach sie bac:>
      przy tym przymyka wsciekle oczy;>
      dodatkowo kot pelni funkcje dzwonka, mieszkam w domu
      jednorodzinnym,a do furtki kawal drogi.. dzwonek jeszcze nie
      zadzwoni,a kot juz przy oknie miauczy:> (domowy pies, nawet nosa nie
      wysunie, bo po co:>)
      kot potrafi tez aportowac, i glosno o taka zabawe sie domagac, bo
      nie dosc ze swoja pluszowa mysz rzuca mi na reke/pod nogi/na biurko,
      to 'szczeka' przy tym niemilosiernie. (szczekanie = takie pojedyncze
      glosne miaukniecia)
      ostatnio jednak kot zaskoczyl mnie wyjatkowo.. w pokoju funkcje
      duuzego wazonu pelni stary gasior na wino. sporawy, ale jednak ma
      ksztalt butelczany i raczej nie mozna na niego wskoczyc, a co
      dopiero usiasc na nim.. kot moj, przeszedl jednak sama siebie, i na
      owym gasiorze sobie zasiadl.. nie wiem jakim cudem nie spadl, i
      jakim cudem to sie nie stluklo/przewrocilo.. czary normalnie;D

      no i oczywiscie, kot posiada zdolnosc chodzenia po scianach..bo
      pokoj to za malo.
      kot doslownie,tylne lapy trzyma na scianie, szykujac sie do skoku na
      mysz, albo wczesniej wspomnianego psa:>
      wszelkie zrzucanie malych przedmiotow, udajac 'to nie ja',
      wskakiwanie do pudelek, czy moszczenie sobie gniazdka na stercie
      torebek foliowych to chyba koci standart;>
    • tomek854 Re: Co potrafi zrobic KOT 28.03.09, 09:18
      Aportować. I to wcale go (jej) nie trzeba do tego przyuczać. Po prostu lubi
      latać za piłką, ale sama sobie tak nie rozpędzi jakby chciała, więc przynosi,
      kładzie pod stopami i się mizia do nóg póki jej się nie rzuci. Pobiegnie za nią,
      popyka sobie ją trochę po całym mieszkaniu, potem w pyszczek i już jest z
      powrotem :-)
    • ethelbertha Re: Co potrafi zrobic KOT 28.03.09, 22:47
      No cóż, w porównaniudo Waszych mój kot to straszny nudziarz:)
      ale jestem z niego baaardzo dumna, ponieważ sam wychodzi na dwór
      (mieszkam na trzecim piętrze, mamy domofon). Gdy chce wrócić do
      domu, wchodzi na klatkę tylko z wybranymi sąsiadami, biegnie pod
      moje drzwi i drapie. Chodzi też ze mną na spacer, gdy wyprowadzam
      psa, wzbudzając sensjację.
      • biala27 Re: Co potrafi zrobic KOT 30.03.09, 11:12
        a mój chyba był psem w poprzednim wcielelniu - okazuje swoje uczucia lizaniem -
        najchętniej liże nas po uszach :), wyjątek stanowi Młoda (9 mies.)- ją liże po
        głowie :)
    • oskarek25 Re: Co potrafi zrobic KOT 02.04.09, 14:52
      Mój Tolek- to tak jak powyższe:

      - wchodzi do każdego worka, który tylko napotka
      - kopie wszystko, co się rusza
      - lubi spac przykryty ciepłym szlafrokiem
      - je każdą żywą roślinę- nie wyłączając iglastych
      - atakuje i gryzie psy( oczywiście, tylko te, któe sobie na to
      pozwalają;))- jego najlepszy kumpel to grzywacz chiński
      - rozkopuje każdy dwiatek doniczkowy- aż do "wyjęcia" bądź
      wypadnięcia całości wraz z korzeniem
      - już w wieku 5-6 tygodni u weterynarza- ze słodkiego łobuza
      przeistaczał się w bestię, której nie można było tknąć
      - lubi moczyć ogon w misce z wodą albo wejśc do umywalki, pod
      prysznic i chlapać się w wodzie
      - pije wodę z akwarium, prawie dotykając ryby językiem:)

      poniżej fotki( linki) malego Tolka:

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1698014,2,1.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1707013,2,2.htmlhttp://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1707015,2,1.html




      • testatrix Re: Co potrafi zrobic KOT 02.04.09, 23:31
        Nasza kicia lubi posiedzieć w wannie. Zwykle wskakiwała w ciemno, aż kiedyś napotkała tam krochmal. Wykrochmaliła sobie łapy, brzuszek i pół ogona. Na szczęście nie był gorący... Aha, jak była mała wpadła do studni. Łaziła za swoim starszym kumplem, który wiedział że trzeba wskoczyć na brzeg dreny. Ona nie wiedziała i wpadła prosto do wody. Zgroza. Na szczęcie ma dusze wojowniczki i zaczęła się drzec na tyle głośno, że udało się przeprowadzić szybka akcje ratunkową i kota wyciągnięto. Chude, trzęsące się ciałko z pozlepiana sierścią. Leżała zawinięta w ręcznik przez kilka godzin. Na szczęscie wydobrzała. Wczoraj upolowała sikorkę, prawie taka jak ona sama, bo zwierzak jakiś taki malutki jest.
      • oskarek25 Re: Co potrafi zrobic KOT 03.04.09, 08:52
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1707013,2,2.html
        tolek podczas mordowania zabawki;)
        • fioletta_fillas Re: Co potrafi zrobic KOT 02.05.09, 03:11
          swietny :)

          Moj poza wymienionymi powyzej - (prawie wszystko poza aportowaniem - jest na to za leniwy i tylko jednorazowo je warzywa - bo czekolade np. kocha)

          - umie bez smyczy chodzic przy nodze - wyjscie z nim na zakupy to powszechna sensacja (musze zrobic film)
          - nauczyl sie nie wchodzic do sklepu (po krzykach pani sprzedawczyni at. sanepidu) tylko siada na progu i krzyczy jak opetany, zeby kupic mu mieso lub saszetke
          - kilka razy podczas nocy potrafi wejsc na polke i z niej skoczyc na spiaca Pania (5kg zywej wagi) zazwyczaj po 2gim skoku z 1,5 metra pani go wypuszcza
          - nauczyl sie wychodzic i wchodzic do domu przez okno (blok na parterze) jesli za mocno spimy wklada glowe przez uchylone okno i wyje, jesli jednak okno nie jest uchylone, a jego opiekunowie posneli, wchodzi glownym wejsciem i budzi wszystkich sasiadow, ktorzy potrafia sie lomotac do drzwi z wrzeszczacym kotem na rekach... (nie polecam)

          - spi w dzien i wieczorem, wychodzi w nocy - wraca nad ranem - przystosowal sie do pracy domownikow - informatykow :) ale potrafi wychodzic tez o 8:00 rano - wczesniej wskakujac na Pania ...
          - zastrasza wszystkie psy w okolicy - poza jednym. Reszta omija go szerokim lukiem (zrobie film kiedys hehehe). Ma jednego kociego wroga (tez kastrata) z ktorym leja sie niemilosiernie - nie wyrzadzajac sobie przy tym krzywdy - jednak walniecie kocim cialem w okno ok. 3 nad ranem, kotlowanina i wrzaski potafia doprowadzic do palpitacji :)
          - ma swoja szklanke, z ktorej pije wode. Lubi tez sie kapac pod prysznicem, lubi ogolnie biezaca wode - ktora pije lub sie w niej kapie
          - potrafi wrocic z wyprawy lub wstac na rowne nogi, gdy tylko otwieram polke z tluczkiem do miesa...
          - Pan jakims cudem nauczyl go wracac do domu na gwizdanie - i to specjalnego typu - skutkuje w 100% zawsze wraca chocby na chwile. Po zamknieciu okna skacze na pania..
          - Samochodem jezdzi w jeden sposob. Siedzi na ramieniu kierowcy. Mosci sie jak papuga i ciezko go zdjac - w trakcie jazdy jest super grzeczny i mozna z nim przejechac najdluzsze trasy.
          - Placze. potrafi ronic lzy gdy wracamy a wakacji (mimo, ze mial super opieke i zawsze ktos przy nim byl). Kazdy wyjazd to mokre oczy i okolice nosa kota i uspakaja sie dopiero jak pokazujemy co mu swietnego kupilismy (pierwsza rzecz to kupno pamiatki dla kota)
          - Glaskany przez siostrzenice (wczesniej uchwycony i podstawiony jej fragment futra - bo pazurami juz nie raz rozoral jej nos) wydaje z siebie dzwieki, ktore mozna uslyszec np. w Egzorcyscie (nagram to kiedys)

          Jest tego mnostwo :) nie wiem co juz pisac :) wlasnie zjadl kawalek kinder bueno i spi przy swojej ulubionej zabawce - rekawiczka z gumy.

          ps. kochamy go bardzo i nawet gdyby skakal i wyl 15 nocy z rzedu nie wyobrazamy sobie, ze mogloby go nie byc. Sorry kolezanko, ktora poza tym, ze kot mruczy nie wie czy go nie wywalic.. Moj nie mruczy. Nigdy od malego. Ugniatal moze 3 razy w zyciu, bo mu sie nie chce... Jest z gorszego miejsca niz schronisko, bo jak go bralam to weterynarze dziwili sie, ze zwierz moze miec takiego swiezba... nie wiem co zrobisz z dzieckiem, ktore bedzie nieznosne..
    • wojgall Re: Co potrafi zrobic KOT 02.05.09, 18:57
      Biegać po firanach, miałczeć, sikać na drzwi, łąsic sie.
    • 1bo Re: Co potrafi zrobic KOT 26.05.09, 20:19
      Bedac malym kocieciem wdrapywal sie po nodze i wchodzil do kaptura
      swetra,w ktorym to zasypial na dobre i trzeba bylo go nosic.
      Codziennie rano okolo 8-ej siadal na parapecie i uderzal w kulki
      zwisajace z zaslonek zeby nas obudzic.
      Wchodzil nam do lozka usadawial sie miedzy nami,oczywiscie z glowa
      na poduszce i reszta po koldra.Do czasu jak pan go przudusil.Teraz
      spi tylko z mojej strony.
      Zrywa sie jak zadzwoni budzik i przychodzi na palca.Bidula byl
      odebrany matce jak mial zaledwie kilka godzin i ssanie palca to jego
      choroba sieroca.Czasem przychodzi w srodku nocy i stuka mnie w ramie
      tak dlugo az dam mu palca.
      Warczy jak uslyszy dzwonek do drzwi.Nie mruczy i prawie nie mialczy
      wiec chyba ma jakies zaburzenia tozsamosci.Czasem mu sie wydaje,ze
      jest psem a czasem,ze czlowiekiem:)
      Woda to najchetniej stara z wazonu z kwiatkow.Nie pasuje mu z
      miseczki,mineralna,bo na podlodze.Przez te szczegolna pasje do
      zastalej wody z kwiatkow moj kot wlozyl kiedys glowe do wazonu i nie
      mogl jej wyciagnac,na szczescie bylam w domu.Trzeba sie przerzucic
      na plastiki :)




    • kooks Re: Co potrafi zrobic KOT 06.06.09, 13:00
      Wejść na biurko, przewrócić kubek z długopisami, i o 6 rano budzić cię zrzucając z biurka po jednym.
      Otworzyć drzwi od szafki kuchennej, wyjąć paczkę karmy, zdjąć klipsa, którym była spięta i zjeśc całą zawartość.
      Otworzyć drzwi, wejść do pokoju nad ranem, usiąść na stoliku nocnym i tak intensywnie gapić się jak śpisz, dopóki się nie obudzisz (i widzisz wedy wielkie świecące oczy w odległości 2 cm od twarzy) - ty we wrzask, on we wrzask i oboje obrażacie się na siebie.
      Wejść do pralki i tam spać. Można jeszze spać w wannie, na odtwarzaczu dvd, w twojej torebce, a najchętenij w twojej szafie na świeżo wypranych i wyprasoanych ubraniach.
      Miałczyć i przeszkadzać ci tak długo, aż mu nie włączysz muzyki "mocnejszego brzmienia" (lubi linkin park, słowo daję). wtedy się ucisza, kładzie spać w fotelu koło wieży stereo i śpi. a jak mu wyłączysz muzykę, albo zmienisz na coś innego, to głośnym miaukiem wyraża sprzeciw (na szczęście mamy podobne gusta muzyczne).
      Gdy ma włączonego agresora nie drapie - będzie cię bić łapą (bez pazurów).
      Przeciąga poduszkę na sam środek kanapy, kładzie się na niej i ogląda tv.
      Przegania koty jednego sąsiada z naszego ogrodu. Psa drugiego sąsiada też pogoniła. Boi się rybek w akwarium. Na widok myszy uciekła z płaczem. Ostatnio mocno zafascynowana truskawkami.
      Jak zrobi coś czego nie powinna, to zachowuje się jak szpieg z krainy deszczowców. Wtedy idę sprawdzić, co zepsuła tym razem :)
      Jak jej czegoś zabraniam to robi minę w stylu: "nie? a założymy się??"

      Ech można by wymieniać...
      • orchidea04 Re: Co potrafi zrobic KOT 24.12.09, 22:47
        Nasikać do przedłużacza i zwiać z domu zanim ktokolwiek się
        zorientuje co się stało.
    • Gość: Kotka34 Re: Co potrafi zrobic KOT IP: *.eimg.pl 25.12.09, 11:20
      Mam kota persa od 4 lat, nie byłam fanka kotow, ale córka dostała w
      prezencie od taty, więc..cóz było robić..został. Nasz kot Tygrys
      jest spiochem jakich mało, nie rozrabia wogole, nie psoci, czasami
      wejdzie na polke gdzie go nikt nie widzi i spi, wejdzie do bębna
      pralki i spi,wejdzie do wanny i spi, jak wyjdziemy z nim na spacer
      na smyczy, wzbudza zainteresowanie, ale ma to w nosie, położy sie w
      trawie i spi, zero problemow, zero poprzegryzanych kabli itd.
      Kazdemu polecam takiego kotka:)
    • deerzet Co potrafi zrobić KOT, a co KOTKA 13.01.10, 23:43
      A. Gadać. Jak u {Bbborsuczycy}.
      Normalnie. Krótkimi niby-wyrazami.
      Siedzę sobie przy kompie, kotka obok znudzona na swym podeściku gapi
      się i gapi. Gapi się na to, co robię. I zaczyna: "ple".
      Ja na to do niej "wiem". Ona "ple". Ja znów:do niej "naprawdę?" I
      tak z dziesięć razy.
      Ojciec świadkiem, nie zmyślam.
      Kocurów moich zgraja tak gadać do mnie nie chciała. Tylko kotka :)

      B. Zjeść sztuczną mysz. Mysz w naturalnym obszyciu z futerka - i ją
      zwrócić nieco mokrą.
      C. Otwierać drzwi za pomocą klamki.
      Normalnie. Hop, zawis na łapach i już otwarte. A człek się budzi
      rano w mieszkaniu z kotem w środku i z otwartymi drzwiami... :)
      Ale to tylko kocur. Kotkę uczyłem, nie chciała pojąć, co ze mnie za
      dureń - przecie ma klapkę kocią na wysokości łba.

      Kocur ten klamkowy, właściwie wtedy jeszcze był sąsiada [sąsiad
      przestał go karmić ZIMĄ!].
      Kot ów zamieszkał na moim korytarzu na zmajstrowanym mu przeze mnie
      podeście nad kaloryferem]. Jak zaczął sam "klamkowo" wchodzić do
      mego mieszkania to gom wziął na stałe a w drzwiach mieszkania
      zamontował mu gustowną kocią klapkę prosto ze sklepu. I taką samą w
      drzwiach z korytarza na dwór.
      Mieszkanie było zamknięte odtąd, a kocur miał zawsze swą drogę
      wolną do ogrodu.
      I był mój. Zresztą sam wybrał mnie, nie ja jego.

      D. I klasyczne, częste: gapienie się na włączony ekran telewizora z
      macaniem łapą. Na szczęście szybko mądrzeje kot, oswaja się z
      ekranem - aż mu łebek przekręcać trzeba, by pokazać mu tygrysa w
      programie. Niezainteresowanie do ekranu bardzo się przydało, gdy
      zakupiłem komputerowi ekran LCD. Był bezpieczny, choć uszkadzalny
      łatwo byle kocim pazurem.

      E. W 1. dniu po wprowadzce do nowego domu załatwić swą potrzebę
      mniejszą do ... sitka w szerokim zlewozmywaku w letniej, piwnicznej
      kuchni. Po obserwacji wcześniejszego umycia tam rąk przez człowieka.
      Taki sam pomysł przyszedł do głowy kociętom, spędzającym czas w swej
      ostoi w łazience. Weszły pod obmurówkę wanny, na kratce ściekowej,
      podłogowej oddając skrycie dług naturze pod nieobecność mamy. W
      tydzień po otwarciu oczu. Tabula rasa!

      F. Zjadać kiszony ogórek. A okazało się, że to żaden rzadki
      przypadek u kotów i psów.
      Prawda li?

      G. Wybiegać z domu przez te opisane klapki dwie, na sam klekot
      roweru swego pana, powracającego po całodziennej pracy. Jak jaki
      pies.
      No to pan nauczył kotkę tę reagowania na cmokanie typu psiego.
      Kocury nie chciały tak, a kotka od razu pojęła. Może dlatego, że
      uczył pan, nie pani. [? - :) ]

      H. Spać na samochodowej masce nad stygnącym silnikiem w chłodne
      pory, gardząc wtedy zawsze przecież otwartą kocią klapką z piwnicy
      do mieszkania nad garażem. Nie pojmę, dlaczego.

      I. Zapachy!
      Jeśli się ma kota, któremu się zrobiło klapki pozwalające mu w
      dowolnej porze doby samodzielnie wędrować na dwór i z powrotem to
      człek przyzwyczaja się do znalezisk pod szafami, swym zapachem
      przypominające o zaległym zgarnianiu stamtąd kurzu. I to mimo
      kolumienki z karmą suchą zawsze pełną i codziennej porcji świeżyzny
      prosto ze sklepu...

      J. Wchodzić i schodzić [głową w dół!] po parkanie z siatki metalowej.

      K. Sposobem {Iideefiksowym} zajmować centralne miejsce przed
      monitorem kompu, mimo prób dać się tylko ewakuować na kolana,
      nigdzie indziej...

      Na koniec:
      Nigdy kotki swej i, ongi, kocurów nie oszukałem, kiedy wołałem do
      siebie, wołałem zawsze z ważnych powodów.
      Stąd słuchały każdego mego zawołania bez kłopotów, chyba że w
      pobliżu mnie było coś, co je napawało lękiem, np. nieznana osoba...
      A jak darła ma ostatnia kocica koty z kocurami nocą gdzieś po
      ciemku, a ja wyskakiwałem w jej obronie nawet w me pierwospy, to
      wiedziała, że ma na kogo liczyć.

      Jakbym dorwał ten samochód, co mi ją w lipcu rozjechał na drodze
      obok tu u mnie, to bym go .......[klik!]
      • Gość: taa-sobie-mysz Re: Co potrafi zrobić KOT, a co KOTKA IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.03.10, 23:12
        Współczuję straty kotki...
    • Gość: kotek Re: Co potrafi zrobic KOT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.10, 21:30
      Na tej stronie mam ciekawe zdjęcia i filmiki z naszymi kotami -
      pociechami:))


      s8.gladiatus.onet.pl/game/c.php?uid=114940
      • Gość: totto Re: Co potrafi zrobic KOT IP: *.ghnet.pl 27.02.10, 10:22
        potrafi otwierac sobie drzwi- o czym zostalismy uprzedzeni- dlatego
        zmienilismy polozenie wszystkich klamek (sa pionowo, a w celu
        otwarcia nalezy je pchnac w lewo lub prawo), ale i to szybko zalapal.
        oprocz wszelkich szafek i szuflad (nawet takich, ktore
        pozabezpieczalismy takimi zabezpieczeniami przed otwieraniem dla
        dzieci) potrafi otworzyc sobie piekarnik (trzymalismy tam jedzenie,
        liczac ze chociaz tam sie nie dobierze) i wyjesc 400 gramowa paczke
        chrupek naraz.
        potrafi odkrecac kurki z gazem do piekarnika- od tej pory po kazdym
        ugotowaniu czegokolwiek zamykamy takze taki glowny zawor gazowy na
        rurze idacej do kuchenki.
        potrafil wejsc na piec kaflowy majacy 2,5 metra, gdzie przerwa
        miedzy szczytem pieca a sufitem to 30cm, nablizsza szafa o metr
        nizsza i po drugiej stronie drzwi do pokoju- potem wymyslilismy ze
        musial przejsc po krawedzi drzwi kiedy akurat byly uchylone.
        ze potrafi skakac z szaf na ta glowna lampe wiszaca na sroku pokoju.
        potrafi samemu odkecac sobie wode w umywalce- fakt ze nie na kurek
        ale taki dzyndzel ktory trzeba przekrecic.
        potrafi wejsc na sam szczyt rury odprowadzajacej spaliny z junkersa-
        droga to sedes-gorna prowadnica drzwiczek prysznicowych-brzeg
        junkersa-gorna pozioma czesc rury spalinowej a wiec 3 metry prawie
        nad ziemia.
        gdy uzna ze kuweta juz nie spelnia jego standardow czystosci to
        wyciaga z szuflady rolke z woreczkami na kupy i przynosi ktoremus z
        domownikow.
        gdy ktoregos z domownikow nie ma w domu to przy dzwieku domofonu
        zawsze dodaje swoje miauki, abys nie przeoczyl ze byc moze ktos z
        nas juz wraca. gdzy wszyscy sa to nie zwraca uwagi ani na domofon,
        ani na kroki na klatce.
        potrafi wlaczac swiatlo skaczac do wlacznika.
        wita sie, wskakujac nam na ramiona i samemu sie ocierajac o twarz,
        bo po co czekac az czlowiek sie robierze, odlozy torby...
        budzi delikatnie glaszczac lapka po policzku (kiedys budzil w
        bardziej zdecydowany sposob, ale kilka razy polecial w jego strone
        piankowy klapek kapielowy i szybko zrozumial o co chodzi).
        gdzy zbliza sie czas zrobienia kupy to mu odbija- lata po mieszkaniu
        z predkoscia odrzutowca odbijajac sie od scian/drzwi lapami w celu
        wyrobienia zakretow, przelatujac po wszystkich co wyzszych szafach-
        potem idzie do kuwety, robi swoje i idzie spac.
        to tak na szybko, co pamietam ;)
    • pompeli Re: Co potrafi zrobic KOT 05.03.10, 22:24
      Moja kotka:
      - jak zostawię otwartą książkę, to zje mi jedną lub kilka kartek,
      - uważa, że atak z rozbiegu i wbicie wszystkich pazurów w moje udo jest jak
      najbardziej na miejscu
      - chodzi po brzegu wanny, jak ja się w niej kąpie (jeszcze nigdy nie wpadła o dziwo)
      - jak była mała, to zjadała obcasy moich butów (na szczęście już z tego wyrosła)
      - zazwyczaj śpi w zmywarce
      - nie lubi ryb
      - uwielbia śnieg
      - zjada zużyte (!!!) torebki z miętową herbatą

      A poza tym, to chyba najcudowniejszy kot na świecie, ponieważ oprócz wszystkich
      swoich dziwactw (który kot ich nie ma), nie demoluje mieszkania, nie załatwia
      się poza kuwetą i wogóle jak coś zniszczy to naprawdę przez przypadek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka