Dodaj do ulubionych

maltretowanie psa

16.07.09, 10:57
Witam

Mój sąsiad posiada psa, który nigdy nie wyglądał na zadbanego.
Jednakże ostatnio zauważyłam, że piesek ma złamaną/ zwichniętą nogę
i nie potrafi na nią nastąpić. Nóżka nie jest w żaden sposób
usztywniona i każdy spacer (tzn. brutalne ciągnięcie psa) sprawia mu
ogromny ból. Gdy delikatnie (w miarę możliwości) zapytałam o to czy
byli u weterynarza, sąsiad odpowiedział, że pies dostał tabletki i
że się wyliże... Mam pytanko czy moge to gdzies zgłosić, żeby ktoś
sprawdził czy temu psu nie potrzebna jest jakas większa pomoc?
Obserwuj wątek
    • shecat Re: maltretowanie psa 16.07.09, 11:02
      ja nie będę za bardzo optymistyczna: przeczytaj mój nowy
      wątek "próba pomocy małemu psu". nikt nic nie zrobi, dopóki zwierzę
      nie będzie pobite, zagłodzone, bliskie śmierci lub agresywne. tak mi
      się wydaje.
      wydaje mi się, że nie ma żadnego przepisu, który by pozwalał na
      kontrolowanie właściciela psa, który ma "tylko" zwichniętą nogę.
      ale oczywiście ucieszyłabym się, gdyby ktoś napisał, że jest inaczej.
    • gin_con_tonic Re: maltretowanie psa 16.07.09, 11:16
      tak właśnie przypuszczałam.. nikt nie zainteresuję się tak "błahą"
      sprawą.. szkoda bo wiele psiaków (i nie tylko) cierpi przez to..
    • blue.berry Re: maltretowanie psa 16.07.09, 11:38
      nie wiem skad jestes wiec moge doradzic ogolnie.
      proba telefonu do TOZ-u (w wiekszosci to nic nie daje ale są wyjatki)
      telefon do Strazy dla Zwierzat (u nich sa wieksze szanse na reakcje)
      www.strazdlazwierzat.com.pl/index.php?pliki=jednostki
    • j_adore Re: maltretowanie psa 16.07.09, 11:42
      Ja podobną sprawę opisałam na forum mojego miasta. Może nie dokładnie taką, ale
      chodziło mi o chłopaka, który swoja sukę, dość dużą wyprowadza bez smyczy, bez
      kagańca i byłam świadkiem, jak suka pogoniła panią z małym pieskiem. Mimo, że
      pani wzięła swojego pieska na ręce, ta suka nadal atakowała a działo się to na
      dość ruchliwym skrzyżowaniu.
      Kiedy pewnego dnia ta suka chciała się zbliżyć do mojej suki, poprosiłam, by ja
      przytrzymał i wtedy usłyszałam, że jestem głupia baba.
      Napisałam też dokładnie, gdzie zdarzenie miało miejsce.
      Na drugi dzień, w tym miejscu, wieczorem, dość długo stał samochód straży miejskiej.
      Może to przypadek, a może jednak służby miejskie czytają fora i reagują na
      prośby mieszkańców.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka