Gość: J.
IP: *.ssp.dialog.net.pl
20.06.10, 22:57
Jakie miasto, taki festiwal. Symptomatyczne pomieszanie pojęć. Unikatowy miks
smrodu palonych odpadów rzeźniczych z dudnieniem i migotaniem fajerwerków dla
tłuszczy. Festyn buraczy, a nie festiwal. Organizatorom proponuję za rok do
tego dorzucić Festiwal Wychodka i Wygódki "Władcy Kloaki", będzie w temacie...