Dodaj do ulubionych

Jakie kompleksy??????

IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.01.03, 19:36
Pan sędzia(a ja jestem zakonnicą) po raz kolejny twierdzi, że niechęć
bielszczan do ślązaków wynika z kompleksów. Ale jakie my możemy mieć w
stosunku do nich kompleksy? Nasze miasto było bogate i świetnie się rozwijało
dopóki nie wsadzili tu swoich śląskich łap. Mamy piękny region a ludzie,
którzy tutaj mieszkaja są znacznie sypatyczniejsi niż w Katowicach(brrrr). Z
praca też nie jest jeszcze chyba najgożej chociaz po reformie zdecydowanie
się pogorszyło.
A Wy co? Upadajace kopalnie, paskudne miasta(Ruda Śl jest uznawana za
najgorsze miejsce do życia w Polsce), bezrobocie i coraz gorsze perspektywy.
Kompleksy? Śmiechu warte!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: guciu Re: Jakie kompleksy?????? IP: *.visp.energis.pl 07.01.03, 22:38
      cytat:"najgożej "
      1. primo - drogi kolego - najpierw naucz się ortografii, a potem pisz.
      2. secundo - nie obrażaj innych - to źle o Tobie świadczy
      3. tertio - nie generalizuj - bo obrażasz innych (m.in. mnie - jestem Ślązakiem
      i mieszkam w BB. i przez takie wypowiedzi z pewnością długo bawić tu nie będę.
      jestem młody , dobrze wykształcony, mam dobre perspektywy etc. - nie chcesz,
      abym pracował tutaj - bez łaski...).
      4. quatro - nie wyładowywuj swych kompleksów na innych
      5. spójrz obiektywnie - owszem bb. umiera, ale w dużej mierze to wina
      nieudolnych władz i samych mieszkańców, z których wielu (i to tych najlepiej
      wykształconych ) wyjechało.
      6. wiem , wiem - zaraz mi powiesz, że jak mi się nie podoba, to moge się
      wyprowadzić... liczę jednak, że w BB. przeważają ludzie światlejśi i mądrzejsi
      od Cibie, z którymi można rzeczowo dyskutować bez obraźliwych sloganów i
      inwektyw.
      7. Nniby ludzie w Kat. nie są mili - a jakie Ty sobie śwadectwo wystawiasz???
      Ppodpowiem Ci - najgorsze.
      8. Piszesz o miejscach, których nie znasz i nie widziałeś. piszesz, że
      nienawidzisz ludzi - a przecież ich nie znasz. Wstydź się!!!!!!!!!! Najpierw
      pojedź , zobacz, porozmawiaj ze zwykłymi ludźmi i spytaj, jak im się tam
      mieszka, a potem wywodź swoją opinię.
      9. Mam nadzieję, że zrozumiałeś, o co chodzi w pkt. 1-8.
      10. To tyle przyjacielskich i ojcowskich rad

      Pozdrowienia

      guciu

      PS. I daruj sobie te "śląskie łapy" i inne tego typu wyświechtane hasła. No,
      chyba, że chcesz równać do "Kroniki Beskidzkiej", pewnej pani Senator i ich
      stronników.
      PPS. I nie róbmy z tego forum frontu lsąsko-beskidzkiego. To nudne, niemądre i
      jałowe. Rozwiązujmy rzeczywiste problemy.
      • Gość: Paweł Troszkę chciałem Was sprowokować do dyskusji IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.01.03, 19:01
        Gość portalu: guciu napisał(a):

        > cytat:"najgożej "
        > 1. primo - drogi kolego - najpierw naucz się ortografii, a potem pisz.

        Niektórzy mają z tymproblem nie ze swojej winy:(((

        > 2. secundo - nie obrażaj innych - to źle o Tobie świadczy

        W którym miejsu ogoś obraziłem?

        > 3. tertio - nie generalizuj - bo obrażasz innych (m.in. mnie - jestem
        Ślązakiem

        Tu się zgadzam, ale czasami nie da się inaczej

        >
        > i mieszkam w BB. i przez takie wypowiedzi z pewnością długo bawić tu nie
        będę.

        A czy ja kogoś wyrzucam? Czy ja piszę Bielsk dla bielszczan?

        > jestem młody , dobrze wykształcony, mam dobre perspektywy etc. - nie chcesz,
        > abym pracował tutaj - bez łaski...).

        Gratuluję i życzę powodzenia

        > 4. quatro - nie wyładowywuj swych kompleksów na innych

        Nie mam kompleksów. Nie podoba mi się po prostu podział admistracyjny.

        > 5. spójrz obiektywnie - owszem bb. umiera, ale w dużej mierze to wina
        > nieudolnych władz i samych mieszkańców, z których wielu (i to tych najlepiej
        > wykształconych ) wyjechało.

        Wiem kiedy się pogorszyło i jakie były tego przyczyny

        > 6. wiem , wiem - zaraz mi powiesz, że jak mi się nie podoba, to moge się
        > wyprowadzić...

        Możesz, ale daleki jestem od nakłaniania Cię do tego

        liczę jednak, że w BB. przeważają ludzie światlejśi i mądrzejsi

        Ja właściwe tez mam taką nadzieję, ale nieskromnie powiem, że nie sądzę.

        > od Cibie, z którymi można rzeczowo dyskutować bez obraźliwych sloganów i
        > inwektyw.

        A te inwektywy to gdzie?

        > 7. Nniby ludzie w Kat. nie są mili - a jakie Ty sobie śwadectwo wystawiasz???
        > Ppodpowiem Ci - najgorsze.

        Twoja opinia Masz do niej prawo. Po bliższym poznaniu jestem całkiem
        ssympatczny:))))))

        > 8. Piszesz o miejscach, których nie znasz i nie widziałeś. piszesz, że
        > nienawidzisz ludzi - a przecież ich nie znasz.

        A to chyba komentarz do wypowiedzikogoś innego

        Wstydź się!!!!!!!!!! Najpierw
        > pojedź , zobacz, porozmawiaj ze zwykłymi ludźmi i spytaj, jak im się tam
        > mieszka, a potem wywodź swoją opinię.

        Bardzo częso bywam w Katowicach. Znam sporo ludzi ze Śląska.

        > 9. Mam nadzieję, że zrozumiałeś, o co chodzi w pkt. 1-8.

        Zrozumiałem, co nie znaczy, że sie zgadzam.

        > 10. To tyle przyjacielskich i ojcowskich rad

        Jesteś księdzem?:))
        >
        > Pozdrowienia
        >
        > guciu
        >
        > PS. I daruj sobie te "śląskie łapy" i inne tego typu wyświechtane hasła.

        Dlaczego uważasz,że to coś obrazliwego? Przecież "śląski" nie ma znaczenia
        pejoratywnego

        No,
        > chyba, że chcesz równać do "Kroniki Beskidzkiej", pewnej pani Senator i ich
        > stronników.

        Tak jestem zdecydowanym stronnikiem pani Staniszewskiej nie tylko przez jej
        poglądy na temiat przynależności Bielska do Śląska.

        > PPS. I nie róbmy z tego forum frontu lsąsko-beskidzkiego. To nudne, niemądre
        i
        > jałowe. Rozwiązujmy rzeczywiste problemy.

        Ale utrata statusu miasta wojewódzkiego to jest rzeczywisty problem.
        Pozdrawiam
    • Gość: d Re: Jakie kompleksy?????? IP: *.visp.energis.pl 07.01.03, 22:40
      Gość portalu: Paweł napisał(a):

      > Kompleksy? Śmiechu warte!!!!

      Synku lecz swoje kompleksy u psychologa...


    • Gość: Sędzia Re: Jakie kompleksy?????? IP: gate:* / 192.168.1.* 08.01.03, 13:24

      >>>>>>>
      Pan sędzia(a ja jestem zakonnicą)

      >>>>>

      NIE WIEM CZY JESTEŚ ZAKONNICĄ ?

      Tak sie składa że ksywkę Sędzia mam jeszcze z czasów studiów bo chyba
      zorientowałeś się jaki zawód wykonuję.

      >>>>>>>.


      po raz kolejny twierdzi, że niechęć
      bielszczan do ślązaków wynika z kompleksów. Ale jakie my możemy mieć w
      stosunku do nich kompleksy? Nasze miasto było bogate i świetnie się rozwijało
      dopóki nie wsadzili tu swoich śląskich łap. Mamy piękny region a ludzie,
      którzy tutaj mieszkaja są znacznie sypatyczniejsi niż w Katowicach(brrrr). Z
      praca też nie jest jeszcze chyba najgożej chociaz po reformie zdecydowanie
      się pogorszyło.
      >>>>>>>>>..

      Nikt kolego nie wsadza (itd) .... nie będę cytować........

      W Bielsku rządzi Samorząd wybrany przez mieszkańców ( a może zaprzeczysz -
      jakaś teoria spisku? )

      Jesli chodzi o pracę to pogorszyło sie w całej Polsce i nie z powodu reformy (
      w domyśle administracyjnej ), - obudź się!

      Co do reszty tego fragmentu - nie komentuję bo jest poniżej pewnego poziomu (
      wybacz ale nie będę go pochwalał)


      Zawsze uważałem Śląsk Cieszyński za jedną z najładniejszych części Śląska.

      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>
      A Wy co? Upadajace kopalnie, paskudne miasta(Ruda Śl jest uznawana za
      najgorsze miejsce do życia w Polsce), bezrobocie i coraz gorsze perspektywy.

      >>>>>>>>>.>>>>>>>

      Miasta kolego wyglądają jak wyglądają nie dzięki Ślązakom ale polityce
      rabunkowej komunistów i różnych Goroli co "chcieli cywilizować" Górnyśląsk.

      Ale tego nie dowiesz się z podręczników, tylko od Ślązaków ( tzw. pnioków lub
      chocby kszoków )

      Przykład - przed II wojna św. Katowice były najbardziej dynamicznie
      rozwijajacym sie miastem w Polsce ( pewnie nie wierzysz - poczytaj trochę nie
      poprawnych politycznie ksiąg)

      Pewnie nie uwierzysz ale Katowice mają większy budzet miasta od Bielska ( nie
      możliwe napewno komuś ukradli co?)

      >>>>>>>>>>>>

      Kompleksy? Śmiechu warte!!!!

      >>>>>>>>>>>

      Co do kompleksów to była moja ocena wypowiedzi niektórych osób na tym forum
      które argumentowały Swoje wywody w oparciu o typowo prowincjonalne kompleksy,
      które kto jak kto ale Bielszczanie nie powinni mieć.


      Pozdrawiam

      Sędzia
    • albrecht1 Re: Jakie kompleksy?????? 08.01.03, 15:49
      Gość portalu: Paweł napisał(a):

      >Nasze miasto było bogate i świetnie się rozwijało
      > dopóki nie wsadzili tu swoich śląskich łap.

      >Mamy piękny region a ludzie,
      > którzy tutaj mieszkaja są znacznie sypatyczniejsi niż w Katowicach(brrrr).

      > A Wy co? Upadajace kopalnie, paskudne miasta(Ruda Śl jest uznawana za
      > najgorsze miejsce do życia w Polsce), bezrobocie i coraz gorsze perspektywy.
      > Kompleksy? Śmiechu warte!!!!

      Generalizujesz. Znam wielu sympatycznych Katowiczan i mieszkańców innych miast
      po pruskiej stronie. Pisanie w stylu my jesteśmy piekni i wspaniali, a oni to
      coś gorszego, to wybacz właśnie leczenie kompleksów i taki malutki szownizm. Z
      takiej pozycji nie widać juz człowieka, ale tylko chamskiego Hanysa z
      imperialnymi zapędami.
      Masz nieco wybiórcza pamięć. Rozkwit miasta tak naprawdę był za czasów
      istnienia prowincji Śląsk Austryjacki. I mieszkańcy, z racji położenia w
      regionie też byli Slązakami. Wielu Bielszczan mówi z dumą o Małym Wiedniu, ale
      zapomina kto go stworzył.
      Problemy przemysłu ciężkiego, to niestety skutki kolonialnej wręcz polityki
      władz centralnych w Warszawie. Można o tym poczytać w najnowszych opracowaniach
      historii Sląska.
      Oprócz nich, Oni maja jeszcze ośrodki akademickie jak UŚ czy Politechnika
      Gliwicka, zielone tereny np. wokół Gliwic, Otmuchowa, Góry św. Anny, bogactwo
      kulturowe i dobrą infrastrukturę, którą można całkiem dobrze wykorzystać.
      Może jednak warto nie obrażać kogoś, kogo się nie zna?
      • Gość: malop "imperiallizm" sasiedzki IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 17:49
        Oni też maja jedną ceche która jest najgorsza .
        (Kultura śląska jest wspaniała,gwara piekna ,tradycja pieczołowicie chroniona)
        i wiele innych cech których tylko pozazdrościć )

        Ale ta cecha to "imperiallizm" sasiedzki

        Można to łatwo zobaczyć porównując woj.śląskie 65 lat temu ,a teraz
        Nie szanowanie woli mieszkańców (rada B.Białej zdecydowaną większością
        opowiedziała się za woj.małopolskim i co...B.Biała jest w woj .śląskim)

        Tak więc dokąd "imerializm" sąsiedzki będzie śląską cechą takie dyskusje
        będą trwały i się nasilały.
        • albrecht1 Re: 'imperiallizm' sasiedzki 09.01.03, 20:15
          Gość portalu: malop napisał(a):

          > Oni też maja jedną ceche która jest najgorsza .
          > (Kultura śląska jest wspaniała,gwara piekna ,tradycja pieczołowicie chroniona)
          > i wiele innych cech których tylko pozazdrościć )
          >
          > Ale ta cecha to "imperiallizm" sasiedzki

          Od 1945 r. Sląsk jest traktowany jak kolonia. Tradycja chroniona? Czyli
          wyburzanie zabytkowych budowli, niszczenie środowiska naturalnego, rabunkowa
          gospodarka, to działania "szczególnej troski".
          Co do tego imperializmu masz troche racji. Uprawiano go i dziś również widać
          tego przejawy, w katowickim urzedzie wojewódzkim. Problem polega na tym, że
          urzad ten jest terenowym przedstawicielem... władz centralnych, a nie wyrazem
          woli Slązaków.

          >
          > Można to łatwo zobaczyć porównując woj.śląskie 65 lat temu ,a teraz
          > Nie szanowanie woli mieszkańców (rada B.Białej zdecydowaną większością
          > opowiedziała się za woj.małopolskim i co...B.Biała jest w woj .śląskim)

          Na zebraniu przedstawicieli gmin przyszłego powiatu bielskiego, większości
          głosowała za woj. ślaskim. Ostateczne decyzje podziału administracyjnego
          zapadały w ... Warszawie. Śląsk został tam potraktowany bardzo arbitralnie. Po
          raz kolejny nie dopuszczono do połączenia w jednym organizmie administracyjnym
          wszystkich ziem Górnego Śląska. I teraz mamy "woj.śląskie".

          PS. Teraz Ty przejawiasz "imperializm sąsiedzki" pisząc B. Biała. A jeszcze
          niedawno Jo ganił mnie za używanie samego Bielska, co jest znacznie bardziej
          poprawne.
          • Gość: jo Re: 'imperiallizm' sasiedzki IP: 217.96.34.* 11.01.03, 13:24
            Albrecht, masz rację, B.Biała jest o niebo gorsze od samego Bielska i bardzo mi
            się nie podoba. Małopolaninie, ganię cię! Ale co do imperializmu, to Albrechcie
            juz takiej łatwej zgody nie będzie. W momencie wykrawania województwa śląskiego
            premierem był Buzek, wszechmogącym Krzaklewski, wicepremierem Steinhoff -
            wszyscy z Górnego Śląska. I nie mów mi, że oni nie są Ślązakami (Buzek jest),
            bo to wygodny argument: jak ktos robi coś niestosownego, to nie jest Ślązakiem,
            pomimo że tam mieszka, ale jeżeli to jest Kilar lub Religa to to są Ślązacy z
            wyboru. Wspomniana trójka działała z pewnością w swoiście pojmowanym
            interesie Górnego Śląska i miała pełne poparcie śląskich elit, np. Kutza,
            Smolorza, Sławka itp. To oni, a nie mityczna Warszawa podejmowali decyzje w tej
            sprawie, posługując się często fałszywymi argumentami historycznymi i
            kulturowymi, a nawet posuwając się (jak Kutz w swoich felietonach) do
            powoływania się na nieistniejące uchwały lokalnych samorządów. To nie był jakiś
            nagły przypływ miłości do Beskidów, lecz wynik ekonomicznej kalkulacji. Uciekło
            Opole, to trzeba było przyłączyć Bielsko-Białą i Żywiec. Imperializm widać
            także w likwidacji urzędów, i nie chodzi mi o to, że część urzędów trzeba było
            zlikwidować a urzędników zwolnić (z tym się zgadzam), ale jakoś trudno mi
            uwierzyć że w BB byli sami niekompetentni, a w Katowicach sami najlepsi. Tak
            samo na kolei, gdzie zlikwidowano oddział w BB, choć miał o niebo lepsze wyniki
            niż ten w Katowicach, pod który nas teraz podporządkowano. Także samo Sanepid,
            inspekcja ochrony środowiska itp. Żaden z urzędów rangi wojewódzkiej nie został
            umiejscowiony w BB. Dlaczego? Czy tu mieszkają same matoły? A dlaczego w nowym
            zarządzie województwa nie ma ani jednego przedstawiciela Podbeskidzia? A
            dlaczego z naszych podatków dopłaca się do tramwajów w Chorzowie i Zabrzu, a
            katowiczanin nie dopłaca ani złotówki do autobusów w Żywcu czy Cieszynie? Czy
            to nie jest sygnał imperialistycznych zapędów? Pewnie, że na wszystko
            znajdziesz wytłumaczenie, ale zwalanie winy na Warszawę jest już naprawdę
            naciągane. A czy odrzucenie kompromisowego projektu herbu województwa
            (uwzględniał wielokulturowość naszych terenów) i uchwalenie herbu z którym
            znaczna część mieszkańców województwa nie może się utożsamiać, też jest dziełem
            rządu? Przecież w BB (a zdaje się jesteś bielszczaninem) herb jest łączony,
            nawet dwutarczowy i chyba nikomu to nie przeszkadza...
            Tak więc, Albrechcie, śląski imperializm jest faktem i nie należy przymykać na
            to oczu. Rozsądni Ślązacy powinni temu zjawisku przeciwdziałać, bo ono jak
            bumerang powraca na Śląsk w postaci niechęci, agresji, wiecznych pretensji itp.
            jo

            ps. Faktycznie gminy wokół BB były podzielone i sporo z nich chciała do
            Śląskiego, ale Rada Miejska BB przegłosowała jak byk, że woli Małopolskie.
            Wszystkie śląskie gazety to przemilczały.
            • slezan Re: 'imperiallizm' sasiedzki 13.01.03, 10:36
              Pewne fakty się pomieszały inne zostały nieco przeinaczone. Buzek to
              rzeczywiście Ślązak - w dodatku ze Śląska Cieszyńskiego (z części czeskiej).
              Steinhoff pochodzi ze wschodu, Krzaklewski urodził się w Kolbuszowej. Ale
              zgdadzam się, że można nie być Ślązakiem z pochodzenia (ale właśnie z wyboru -
              jak Kilar, co do Religi trudno mi powiedzieć czy rzeczywiście uważa się za
              takiego) i reprezentowac interes regionu, lub odwrotnie, działać na szkodę
              regionu mając długą śląską metrykę. Niestety od roku 1922 na Śląsku przyjęła
              się tradycja, że elity, w większości z importu, regionu nie reprezentują.
              Jeżeli chodzi o przyłączenie B.-B. do "śląskiego", decyzja zapadła na długo
              zanim rządcy w Katowicach uzmysłowili sobie, że nie dostaną Opola. To woj.
              zostało skreślone bardzo wcześnie i był jasne, że duża jego część trafi do
              "śląskiego". Rozpaczliwe wysiłki pani Staniszewskiej były spóźnione a i mało
              inteligentne. Nie jest prawdą, że np. Smolorz wspierał swym piórem rządową
              koncepcję woj. śląskiego. Nieśmiało (moim zdaniem zdecydowanie zbyt nieśmiało)
              przebąkiwał o Górnym Śląsku w historycznych granicach, ale też ostro krytykowal
              tzw. katowickie elity za zadufanie i arogancję. Myślicie, że bielskie elity są
              lepsze? Z niedorobionym intelektualistą Okrzesikiem i histeryczką
              Staniwszewską? Pani senator ma jednak kompleksy w stosunku do tzw. elit w
              Katowicach, bo los i władze centralne chcieli, by tamte znalazły się przy
              większym żłobie. I panią Staniszewską i np. pana Olbrychta czy niesławnej
              pamięci Krzaklewskiego toczy ta sama choroba, która dotknęła klasę polityczną w
              RP. A Ślązacy, tacy z wyboru, z urodzenia, czy z pochodzenia nie mają tu nic do
              gadania, tak jak i mieszkańcy innych regionów.
              • Gość: badyl Re: 'imperiallizm' sasiedzki IP: 217.96.34.* 13.01.03, 12:44
                Czemu Staniszewską uważasz za histeryczkę to jesccze rozumiem (choc się z tym
                nie zgadzam), ale czemu Okrzesik to "niedorobiony intelektualista"? O co ci
                chodzi? Czy znowu oto żeby kogoś obrazić?
                • slezan Re: 'imperiallizm' sasiedzki 13.01.03, 14:11
                  To soby publiczne i można je publicznie oceniać. Słyszałem wypowiedzi Okrzesika
                  w dyskusji o podziale administracyjnym. Usiłował polemizować z naukowcami (nie
                  byle jakimi)i wyszło to żałośnie. Mógł tymczasem wybrać zupełnie inną
                  płaszczyznę sporu, ale najwyraźniej chciał pozować na wielkiego
                  intelektualistę. Obserwuję u niego, jak i u Staniszewskiej syndrom
                  prowincjonalnego polityka, bo niestety B.-B. jest polityczną prowincją. Władzy
                  tu mało, a skoczyć bezpośrednio do Warszawy znacznie trudniej niż z Katowic czy
                  Krakowa, bez względu na kwalifikacje. I na tym polega problem - prowincję
                  trzeba zdekolonizować. Jednak ani pani Staniszewska, ani pan Okrzesik nie
                  działają w tym kierunku. Ich aktywność zdaje się wynikać z chęci uzyskania
                  wpływów podobnych do tak krytykowanych satrapów w Katowicach, a nie z potrzeby
                  realnych zmian, przynoszących pożytek ludziom.
                  • Gość: Paweł Re: 'imperiallizm' sasiedzki IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.01.03, 19:57
                    Po wielkim sukcesie wyborczym jaki odniósł RAŚ masz pełne prawo nazywać słabym
                    potykiem osobę która jest w parlamencie przez wszystkie kadencje:(((((
                    Dopuki hanysy(piszę tak celowo, slezan jest typowym przykładem buraka) nie
                    przestaną traktować bielszczan jak prostaczków z prowincji(to wynika jasno z
                    Twojej wypowiedzi), doputy będą w Bielsku kochani jak teraz
                    • slezan Re: 'imperiallizm' sasiedzki 13.01.03, 20:10
                      Gość portalu: Paweł napisał(a):

                      > Po wielkim sukcesie wyborczym jaki odniósł RAŚ masz pełne prawo nazywać
                      słabym
                      > potykiem osobę która jest w parlamencie przez wszystkie kadencje:(((((
                      > Dopuki hanysy(piszę tak celowo, slezan jest typowym przykładem buraka) nie
                      > przestaną traktować bielszczan jak prostaczków z prowincji(to wynika jasno z
                      > Twojej wypowiedzi), doputy będą w Bielsku kochani jak teraz

                      Wymienić Ci nazwiska polityków, którzy w tym cyrku zasiadają od początku jego
                      istnienia? A może przykłady innych, bardzo skutecznych mężów stanu, jak np.
                      Adolf Hitler, który doszedł do władzy w wyniku demokratycznych procedur? Jeżeli
                      uważasz, że skuteczność jest jedyną miarą wartości w polityce, zwłaszcza w
                      kraju, w którym nie ma społeczeństwa obywatelskiego, to w pełni zasługujesz na
                      miano prowincjusza. I to nie tylko w tym sensie, w którym pisałem. Swoją drogą
                      wyrazy uznania za twórczy wkład w rozwój polskiej ortografii.
                      Mam nadzieję, że inni uczestnicy dyskusji są bardziej biegli w wyłapywaniu
                      niuansów - to a propos traktowania kogoś jak "prostaczka z prowincji".
                      • Gość: Paweł Re: 'imperiallizm' sasiedzki IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.01.03, 20:23
                        slezan napisał:

                        > Gość portalu: Paweł napisał(a):
                        >
                        > > Po wielkim sukcesie wyborczym jaki odniósł RAŚ masz pełne prawo nazywać
                        > słabym
                        > > potykiem osobę która jest w parlamencie przez wszystkie kadencje:(((((
                        > > Dopuki hanysy(piszę tak celowo, slezan jest typowym przykładem buraka) nie
                        >
                        > > przestaną traktować bielszczan jak prostaczków z prowincji(to wynika jasno
                        > z
                        > > Twojej wypowiedzi), doputy będą w Bielsku kochani jak teraz
                        >
                        > Wymienić Ci nazwiska polityków, którzy w tym cyrku zasiadają od początku jego
                        > istnienia?

                        Staniszewska nigdy nie mieszała si w nasze "wojenki na górze". Zawsze zajmowała
                        się czymś konkretnym np.komputery w szkołach. Cenią ją politycy wszystkich
                        opcji z wyjatkiem "śląskiej"

                        A może przykłady innych, bardzo skutecznych mężów stanu, jak np.
                        > Adolf Hitler, który doszedł do władzy w wyniku demokratycznych procedur?
                        Jeżeli
                        >
                        > uważasz, że skuteczność jest jedyną miarą wartości w polityce, zwłaszcza w
                        > kraju, w którym nie ma społeczeństwa obywatelskiego, to w pełni zasługujesz
                        na
                        > miano prowincjusza.

                        "Sukces jest tylko kwestia szczęścia"-każdy nieudacznik


                        I to nie tylko w tym sensie, w którym pisałem. Swoją drogą
                        > wyrazy uznania za twórczy wkład w rozwój polskiej ortografii.

                        To przecież nie twój język więc co się czepiasz

                        • slezan Re: 'imperiallizm' sasiedzki 13.01.03, 20:37
                          Gość portalu: Paweł napisał(a):

                          > slezan napisał:
                          >
                          > > Gość portalu: Paweł napisał(a):
                          > >
                          > > > Po wielkim sukcesie wyborczym jaki odniósł RAŚ masz pełne prawo nazyw
                          > ać
                          > > słabym
                          > > > potykiem osobę która jest w parlamencie przez wszystkie kadencje:((((
                          > (
                          > > > Dopuki hanysy(piszę tak celowo, slezan jest typowym przykładem buraka
                          > ) nie
                          > >
                          > > > przestaną traktować bielszczan jak prostaczków z prowincji(to wynika
                          > jasno
                          > > z
                          > > > Twojej wypowiedzi), doputy będą w Bielsku kochani jak teraz
                          > >
                          > > Wymienić Ci nazwiska polityków, którzy w tym cyrku zasiadają od początku j
                          > ego
                          > > istnienia?
                          >
                          > Staniszewska nigdy nie mieszała si w nasze "wojenki na górze". Zawsze
                          zajmowała
                          >
                          > się czymś konkretnym np.komputery w szkołach. Cenią ją politycy wszystkich
                          > opcji z wyjatkiem "śląskiej"
                          >

                          Takimi konkretami zajmują się wszyscy politycy, którzy liczą na reelekcję.
                          Ciekaw jestem natomiast jakie reformy, bądź projekty reform były dziełem pani
                          poseł/senator. Czytając gazety nie zauważyłem, by pani Staniszewska była
                          szczególnie ceniona przez "polityków wszystkich opcji". Ale może nie czytałem
                          dość uważnie.

                          > A może przykłady innych, bardzo skutecznych mężów stanu, jak np.
                          > > Adolf Hitler, który doszedł do władzy w wyniku demokratycznych procedur?
                          > Jeżeli
                          > >
                          > > uważasz, że skuteczność jest jedyną miarą wartości w polityce, zwłaszcza w
                          >
                          > > kraju, w którym nie ma społeczeństwa obywatelskiego, to w pełni zasługujes
                          > z
                          > na
                          > > miano prowincjusza.
                          >
                          > "Sukces jest tylko kwestia szczęścia"-każdy nieudacznik
                          >

                          Najwyraźniej brakuje Ci zmysłu obserwacji - w tym kraju nieudacznicy zostają
                          zawodowymi politykami. W tej dziedzinie nie trzeba żadnych kwalifikacji. A w
                          stowarzyszeniach (a takim jest RAŚ) procent nieudaczników jest zapewne niższy
                          niż w całym społeczeństwie. Jeżeli ktoś działa społecznie nie czerpiąc z tego
                          profitów, to z reguły jest w miarę w zyciu ustawiony.
                          >
                          > I to nie tylko w tym sensie, w którym pisałem. Swoją drogą
                          > > wyrazy uznania za twórczy wkład w rozwój polskiej ortografii.
                          >
                          > To przecież nie twój język więc co się czepiasz
                          >

                          Ale jako Ślązaka nauczono mnie w domu, że jak się coś robi, to powinno się to
                          robić dobrze.
                          • Gość: Paweł Re: 'imperiallizm' sasiedzki IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.01.03, 21:58
                            slezan napisał:

                            > Gość portalu: Paweł napisał(a):
                            >
                            > > slezan napisał:
                            > >
                            > > > Gość portalu: Paweł napisał(a):
                            > > >
                            > > > > Po wielkim sukcesie wyborczym jaki odniósł RAŚ masz pełne prawo
                            > nazyw
                            > > ać
                            > > > słabym
                            > > > > potykiem osobę która jest w parlamencie przez wszystkie kadencje
                            > :((((
                            > > (
                            > > > > Dopuki hanysy(piszę tak celowo, slezan jest typowym przykładem b
                            > uraka
                            > > ) nie
                            > > >
                            > > > > przestaną traktować bielszczan jak prostaczków z prowincji(to wy
                            > nika
                            > > jasno
                            > > > z
                            > > > > Twojej wypowiedzi), doputy będą w Bielsku kochani jak teraz
                            > > >
                            > > > Wymienić Ci nazwiska polityków, którzy w tym cyrku zasiadają od począ
                            > tku j
                            > > ego
                            > > > istnienia?
                            > >
                            > > Staniszewska nigdy nie mieszała si w nasze "wojenki na górze". Zawsze
                            > zajmowała
                            > >
                            > > się czymś konkretnym np.komputery w szkołach. Cenią ją politycy wszystkich
                            >
                            > > opcji z wyjatkiem "śląskiej"
                            > >
                            >
                            > Takimi konkretami zajmują się wszyscy politycy, którzy liczą na reelekcję.

                            Tu miałbym wątpliwości

                            > Ciekaw jestem natomiast jakie reformy, bądź projekty reform były dziełem pani
                            > poseł/senator. Czytając gazety nie zauważyłem, by pani Staniszewska była
                            > szczególnie ceniona przez "polityków wszystkich opcji". Ale może nie czytałem
                            > dość uważnie.
                            >
                            > > A może przykłady innych, bardzo skutecznych mężów stanu, jak np.
                            > > > Adolf Hitler, który doszedł do władzy w wyniku demokratycznych proced
                            > ur?
                            > > Jeżeli
                            > > >
                            > > > uważasz, że skuteczność jest jedyną miarą wartości w polityce, zwłasz
                            > cza w
                            > >
                            > > > kraju, w którym nie ma społeczeństwa obywatelskiego, to w pełni zasłu
                            > gujes
                            > > z
                            > > na
                            > > > miano prowincjusza.
                            > >
                            > > "Sukces jest tylko kwestia szczęścia"-każdy nieudacznik
                            > >
                            >
                            > Najwyraźniej brakuje Ci zmysłu obserwacji - w tym kraju nieudacznicy zostają
                            > zawodowymi politykami.

                            To prawda, ale większoś z nich zaczyna od dziłalności w stowarzyszeniach.

                            W tej dziedzinie nie trzeba żadnych kwalifikacji. A w
                            > stowarzyszeniach (a takim jest RAŚ) procent nieudaczników jest zapewne niższy
                            > niż w całym społeczeństwie.

                            RAŚ startjąc w wyborach zasilił szerokie grono niespełnionych polityków.

                            Jeżeli ktoś działa społecznie nie czerpiąc z tego
                            > profitów, to z reguły jest w miarę w zyciu ustawiony.
                            > >
                            > > I to nie tylko w tym sensie, w którym pisałem. Swoją drogą
                            > > > wyrazy uznania za twórczy wkład w rozwój polskiej ortografii.
                            > >
                            > > To przecież nie twój język więc co się czepiasz
                            > >
                            >
                            > Ale jako Ślązaka nauczono mnie w domu, że jak się coś robi, to powinno się to
                            > robić dobrze.

                            Proponuję Ci zastosować tą regułę do myślenia
                            • slezan Re: 'imperiallizm' sasiedzki 13.01.03, 22:26
                              Gość portalu: Paweł napisał(a):

                              > slezan napisał:
                              >
                              > > Gość portalu: Paweł napisał(a):
                              > >
                              > > > slezan napisał:
                              > > >
                              > > > > Gość portalu: Paweł napisał(a):
                              > > > >
                              > > > > > Po wielkim sukcesie wyborczym jaki odniósł RAŚ masz pełne p
                              > rawo
                              > > nazyw
                              > > > ać
                              > > > > słabym
                              > > > > > potykiem osobę która jest w parlamencie przez wszystkie kad
                              > encje
                              > > :((((
                              > > > (
                              > > > > > Dopuki hanysy(piszę tak celowo, slezan jest typowym przykła
                              > dem b
                              > > uraka
                              > > > ) nie
                              > > > >
                              > > > > > przestaną traktować bielszczan jak prostaczków z prowincji(
                              > to wy
                              > > nika
                              > > > jasno
                              > > > > z
                              > > > > > Twojej wypowiedzi), doputy będą w Bielsku kochani jak teraz
                              >
                              > > > >
                              > > > > Wymienić Ci nazwiska polityków, którzy w tym cyrku zasiadają od
                              > począ
                              > > tku j
                              > > > ego
                              > > > > istnienia?
                              > > >
                              > > > Staniszewska nigdy nie mieszała si w nasze "wojenki na górze". Zawsze
                              >
                              > > zajmowała
                              > > >
                              > > > się czymś konkretnym np.komputery w szkołach. Cenią ją politycy wszys
                              > tkich
                              > >
                              > > > opcji z wyjatkiem "śląskiej"
                              > > >
                              > >
                              > > Takimi konkretami zajmują się wszyscy politycy, którzy liczą na reelekcję.
                              >
                              > Tu miałbym wątpliwości
                              >
                              > > Ciekaw jestem natomiast jakie reformy, bądź projekty reform były dziełem p
                              > ani
                              > > poseł/senator. Czytając gazety nie zauważyłem, by pani Staniszewska była
                              > > szczególnie ceniona przez "polityków wszystkich opcji". Ale może nie czyta
                              > łem
                              > > dość uważnie.
                              > >
                              > > > A może przykłady innych, bardzo skutecznych mężów stanu, jak np.
                              > > > > Adolf Hitler, który doszedł do władzy w wyniku demokratycznych p
                              > roced
                              > > ur?
                              > > > Jeżeli
                              > > > >
                              > > > > uważasz, że skuteczność jest jedyną miarą wartości w polityce, z
                              > własz
                              > > cza w
                              > > >
                              > > > > kraju, w którym nie ma społeczeństwa obywatelskiego, to w pełni
                              > zasłu
                              > > gujes
                              > > > z
                              > > > na
                              > > > > miano prowincjusza.
                              > > >
                              > > > "Sukces jest tylko kwestia szczęścia"-każdy nieudacznik
                              > > >
                              > >
                              > > Najwyraźniej brakuje Ci zmysłu obserwacji - w tym kraju nieudacznicy zosta
                              > ją
                              > > zawodowymi politykami.
                              >
                              > To prawda, ale większoś z nich zaczyna od dziłalności w stowarzyszeniach.
                              >
                              > W tej dziedzinie nie trzeba żadnych kwalifikacji. A w
                              > > stowarzyszeniach (a takim jest RAŚ) procent nieudaczników jest zapewne niż
                              > szy
                              > > niż w całym społeczeństwie.
                              >
                              > RAŚ startjąc w wyborach zasilił szerokie grono niespełnionych polityków.
                              >
                              > Jeżeli ktoś działa społecznie nie czerpiąc z tego
                              > > profitów, to z reguły jest w miarę w zyciu ustawiony.
                              > > >
                              > > > I to nie tylko w tym sensie, w którym pisałem. Swoją drogą
                              > > > > wyrazy uznania za twórczy wkład w rozwój polskiej ortografii.
                              > > >
                              > > > To przecież nie twój język więc co się czepiasz
                              > > >
                              > >
                              > > Ale jako Ślązaka nauczono mnie w domu, że jak się coś robi, to powinno się
                              > to
                              > > robić dobrze.
                              >
                              > Proponuję Ci zastosować tą regułę do myślenia

                              Tę regułę staram się stosować - choć być może tego nie dostrzegasz, bowiem dla
                              mnie myśleć dobrze, znaczy przede wszytskim myśleć logicznie, a nie tak, by
                              dojść do wniosków, które dadzą samozadowolenie.
                              Co do spełnienia, to biedni są ci, którzy mogą je osiągnąć jedynie na
                              płaszczyźnie politycznej.
                              • Gość: Paweł Re: 'imperiallizm' sasiedzki IP: *.bielsko.dialog.net.pl 14.01.03, 09:44
                                > Tę regułę staram się stosować - choć być może tego nie dostrzegasz, bowiem
                                dla
                                > mnie myśleć dobrze, znaczy przede wszytskim myśleć logicznie, a nie tak, by
                                > dojść do wniosków, które dadzą samozadowolenie.

                                Czy idea autonomi Śląska wynika z logicznego myślenia? Ciężko nie zauważyć, że
                                jst ona nierealna. Gdybyście założyli Ruch na rzecz przyłączenia Śląska do
                                Niemiec to bym rozumiał. Uznałbym, że tak jak teraz nie macie szans, ale jest w
                                tym jakaś logika. Co do autonomi-kopletnie bez sensu.


                                • slezan Re: 'imperiallizm' sasiedzki 14.01.03, 10:44
                                  Gość portalu: Paweł napisał(a):

                                  > > Tę regułę staram się stosować - choć być może tego nie dostrzegasz, bowiem
                                  >
                                  > dla
                                  > > mnie myśleć dobrze, znaczy przede wszytskim myśleć logicznie, a nie tak, b
                                  > y
                                  > > dojść do wniosków, które dadzą samozadowolenie.
                                  >
                                  > Czy idea autonomi Śląska wynika z logicznego myślenia? Ciężko nie zauważyć,
                                  że
                                  > jst ona nierealna. Gdybyście założyli Ruch na rzecz przyłączenia Śląska do
                                  > Niemiec to bym rozumiał. Uznałbym, że tak jak teraz nie macie szans, ale jest
                                  w
                                  >
                                  > tym jakaś logika. Co do autonomi-kopletnie bez sensu.
                                  >
                                  >

                                  Zwłaszcza, że w Europie systematycznie rośnie liczba regionów autonomicznych i
                                  państwa scentralizowane niedługo należeć będą do wyjątków. Oj, coś mi sie
                                  wydaje, że nie rozumiesz o co chodzi.
                                  • Gość: badyl Re: 'imperiallizm' sasiedzki IP: 217.96.34.* 14.01.03, 11:14
                                    Slezan, kilka uwag do Ciebie:
                                    1. Osoby publiczne można i należy oceniać, ale nikogo nie należy obrażać.
                                    Różnica między oceniać a obrażać polega na kulturze, o ile wiesz o czym mówię.
                                    Twoje posty są często obraźliwe, tak samo zresztą jak większośc chyba dyskusji
                                    na forum katowickim z udziałem RAŚ.
                                    2. Wiem, że RAS jest wirtualną potęgą, ale uwierz mi, są osoby, a nawet całe
                                    miasta, których nie obchodzą twoje poglądy na temat autonomii Śląska. To już
                                    robi się nudne, że na bielskim w końcu Forum nie da się juz otworzyć żadnego
                                    tematu żeby Ślązacy go nie zdominowali. Dyskutujcie ile chcecie, ale nie
                                    właźcie wszędzie z butami, bo to wzbudza niechęć.
                                    3. Z oceną Staniszewskiej i Okrzesika śię nie zgadzam, twoje zarzty są
                                    niezwykle ogólne i nie da się z nimi polemizować. Uważam że na Śląsku nie ma
                                    polityków tej miary i dlatego też Śląsk jest często nierozumiany i niedoceniany
                                    w Warszawie. I to raczej śląscy politycy mają ogromne kompleksy, czemu ciągle
                                    dają wyraz publicznie. Kompleksy to zreszta problem całego Śląska, nie tylko
                                    polityków, związane to jest też chyba z wykształceniem, poczuciem gorszości
                                    itp., tak w każdym razie pisze o tym np. Kutz czy Kijonka.
                                    4. jest ogromna hipokryzja w tym, jak nieudani politycy odsądzają od czci i
                                    wiary tych, którzy z nimi wygrali w demokratycznych wyborach. Jeśli chcesz
                                    krytykować demokrację i klasę polityczną ustawiając się na pozycji społecznego
                                    recenzenta, to nie możesz startować w wyborach, jak to zrobił RAŚ! Jeśli RAS
                                    startuje w wyborach, to nie składa się ze społeczników oceniających bezstronnie
                                    polityków, tylko z nieudanych i niespełnionych ambicjonerów, którzy nie
                                    znaleźli społecznego oddźwięku. I taka jest prawda, więc nie krytykuj innych
                                    tak łatwo, bo obraca sie to przeciw Tobie.
                                    5. Zgadzam się z Tobą co do spełniania się również poza polityką. Właśnie tej
                                    nocy się dwa razy spełniłem, czego i Tobie życzę.
                                    • slezan Re: 'imperiallizm' sasiedzki 14.01.03, 11:35
                                      Gość portalu: badyl napisał(a):

                                      > Slezan, kilka uwag do Ciebie:
                                      > 1. Osoby publiczne można i należy oceniać, ale nikogo nie należy obrażać.
                                      > Różnica między oceniać a obrażać polega na kulturze, o ile wiesz o czym
                                      mówię.
                                      > Twoje posty są często obraźliwe, tak samo zresztą jak większośc chyba
                                      dyskusji
                                      > na forum katowickim z udziałem RAŚ.

                                      Ocena również może być obraźliwa. Wersal zachowaj dla everymana, nie dla
                                      polityków, którzy urządzają sobie polityczne zabawy za pieniądze podatników. W
                                      dyskusjach na forum Katowice nie bierze udziału żaden RAŚ, ale najwyżej osoby
                                      podające sie za członków lub sympatyków tej organizacji (w dodatku nie zawsze
                                      prezentujące poglądy zgodne z założeniami programowymi RAŚ),

                                      > 2. Wiem, że RAS jest wirtualną potęgą, ale uwierz mi, są osoby, a nawet całe
                                      > miasta, których nie obchodzą twoje poglądy na temat autonomii Śląska. To już
                                      > robi się nudne, że na bielskim w końcu Forum nie da się juz otworzyć żadnego
                                      > tematu żeby Ślązacy go nie zdominowali. Dyskutujcie ile chcecie, ale nie
                                      > właźcie wszędzie z butami, bo to wzbudza niechęć.

                                      Temat autonomii został wywołany nie przeze mnie, więc z pretensjami zwróć się
                                      pod inny adres. Na forum bielskie wchodza ludzie z zewnątrz jak na kazde inne
                                      forum. A że w Bielksu i okolicy przetrwalo jeszcze paru Ślązaków, nasze głosy
                                      się kumulują. Trudno o to mięc od nas pretensje.

                                      > 3. Z oceną Staniszewskiej i Okrzesika śię nie zgadzam, twoje zarzty są
                                      > niezwykle ogólne i nie da się z nimi polemizować.

                                      Są to zarzuty wobec całej klasy politycznej, a więc z natury rzeczy pzostają
                                      zarzutami ogólnymi.

                                      > Uważam że na Śląsku nie ma
                                      > polityków tej miary i dlatego też Śląsk jest często nierozumiany i
                                      niedoceniany
                                      >
                                      > w Warszawie. I to raczej śląscy politycy mają ogromne kompleksy, czemu ciągle
                                      > dają wyraz publicznie.

                                      Na pewno nie mają ich wobec wymienionej pary polityków z Bielska - tu relacja
                                      jest akurat odwrotna.

                                      > Kompleksy to zreszta problem całego Śląska, nie tylko
                                      > polityków, związane to jest też chyba z wykształceniem, poczuciem gorszości
                                      > itp., tak w każdym razie pisze o tym np. Kutz czy Kijonka.

                                      W ich przypadku poczucie gorszości byłoby nawet uzasadnione. Pieszczoszki ekipy
                                      Gierka. Ale to co powtarzasz to mity.

                                      > 4. jest ogromna hipokryzja w tym, jak nieudani politycy odsądzają od czci i
                                      > wiary tych, którzy z nimi wygrali w demokratycznych wyborach. Jeśli chcesz
                                      > krytykować demokrację i klasę polityczną ustawiając się na pozycji
                                      społecznego
                                      > recenzenta, to nie możesz startować w wyborach, jak to zrobił RAŚ! Jeśli RAS
                                      > startuje w wyborach, to nie składa się ze społeczników oceniających
                                      bezstronnie
                                      >
                                      > polityków, tylko z nieudanych i niespełnionych ambicjonerów, którzy nie
                                      > znaleźli społecznego oddźwięku. I taka jest prawda, więc nie krytykuj innych
                                      > tak łatwo, bo obraca sie to przeciw Tobie.

                                      Najwyraźniej nie orientujesz się w systemie wyborczym. Otóż istnieje zasadnicza
                                      róznica między stowarzyszeniem, które włącza się na nierównych zresztą prawach
                                      do walki wyborczej, a partiami finansowanymi z podatków, otrzymujących dotacje
                                      i liczne przywileje. Jest też róznica między osobą, która w wolnym czasie
                                      zajmuje się działalnościa publiczną, a funkcjonariuszem partyjnym, który robi
                                      to zawodowo (z reguły, co podkreślam ponownie, za pieniądze podatnika), bo do
                                      niczergo innego się często nie nadaje (dobry przykład z Waszego podwórka to
                                      niejaki Styczeń).Zgodnie z teorią Tocqueville'a to stowarzyszenia wolnych
                                      obywateli są fundamentem demokracji. Partie, które monopolizują scenę publiczną
                                      i uchwalają dla siebie coraz liczniejsze przywileje są jej zaprzeczeniem.
                                      System partyjny w tym karju jest chory, m.in. za sprawą ludzi takich jak
                                      Staniszewska.

                                      > 5. Zgadzam się z Tobą co do spełniania się również poza polityką. Właśnie tej
                                      > nocy się dwa razy spełniłem, czego i Tobie życzę.

                                      Za życzenia dziękuję - ja spełniam się nieustannie (zinterpretuj sobie wedlug
                                      uznania).
                                      • Gość: badyl Re: 'imperiallizm' sasiedzki IP: 217.96.34.* 14.01.03, 13:16
                                        Zarzuty, które postawiłeś nie dotyczyły wszystkich, lecz Okrzesika i były
                                        chamskie ("niedorobiony intelektualista"). Nie potrafiłeś ich nijak rozwinąć i
                                        wytłumaczyć, więc teraz mówisz że były ogólne i dotyczyły wszystkich. To
                                        przykład braku kultury dyskusji i intelektualnej nieuczciwości.
                                        Jeśli chodzi o system wyborczy, to mylisz się wskazując nierówność miedzy
                                        partiami a stowarzyszeniami w wyborach samorządowych. W wyborach
                                        parlamentarnych partie są owszem faworyzowane, ale obaj pisaliśmy o
                                        samorządowyxch, a w tych nie ma zadnych preferencji.
                                        Podtrzymuję swoje zdanie że w wyborach startuje mnóstwo nieudaczników,
                                        krytykujących ostro polityków po to żeby zająć ich miejsce. Uczciwe wyjścia śą
                                        dwa: albo zostać anarchistą i nie bawić się w politykę demokratyczną, albo
                                        trochę zbastować z opluwaniem innych, bo to błoto się też do Ciebie przykleja.
                                        Co do spełniania cały czas, bardzo ci zazdroszczę, ale coś podejrzewam: czy ty
                                        aby nie potrzebujesz dopalaczy?
                                        • slezan Re: 'imperiallizm' sasiedzki 14.01.03, 13:32
                                          Gość portalu: badyl napisał(a):

                                          > Zarzuty, które postawiłeś nie dotyczyły wszystkich, lecz Okrzesika i były
                                          > chamskie ("niedorobiony intelektualista"). Nie potrafiłeś ich nijak rozwinąć
                                          i
                                          > wytłumaczyć, więc teraz mówisz że były ogólne i dotyczyły wszystkich. To
                                          > przykład braku kultury dyskusji i intelektualnej nieuczciwości.

                                          Akurat ten zarzut uzasadniłem - wyjaśniłem na czym opiera się moja opinia. Inne
                                          zarzuty - jak np. brak woli reformowania państwa - miały faktycznie charakter
                                          ogólny.
                                          Zwracam uwagę na niektóre posty w tym wątku, w których obraża się nie tylko
                                          osoby publiczne.

                                          > Jeśli chodzi o system wyborczy, to mylisz się wskazując nierówność miedzy
                                          > partiami a stowarzyszeniami w wyborach samorządowych. W wyborach
                                          > parlamentarnych partie są owszem faworyzowane, ale obaj pisaliśmy o
                                          > samorządowyxch, a w tych nie ma zadnych preferencji.

                                          Te preferencje to:
                                          - dostęp do ogólnopolskich kanałów telewizyjnych (warunek - zarejestrowanie
                                          list w określonej liczbie okręgów w całym kraju - w przypadku wyborów
                                          samorządowych zupełny absurd)
                                          - możliwość uzyskania ujednoliconego numeru list (bardzo ważne z punktu
                                          widzenia prowadzenia kampanii)
                                          - finansowanie zaplecza z pieniędzy podatnika (biura posleskie i senatorskie
                                          stanowiące w praktyce infrastrukturę partyjną)
                                          - dotacje dla partii

                                          To sprawia, że ogólnopolskie partie w momencie ogłoszenia wyborów są już o dwie
                                          długości przed jakimkolwiek ruchem obywatelskim o charaklterze stowarzyszenia.
                                          Rzecz jasna dyskryminacja dotyczy potencjalnie także partii regionalnych
                                          (takich z tego co wiem u nas nie ma).

                                          > Podtrzymuję swoje zdanie że w wyborach startuje mnóstwo nieudaczników,
                                          > krytykujących ostro polityków po to żeby zająć ich miejsce. Uczciwe wyjścia
                                          śą
                                          > dwa: albo zostać anarchistą i nie bawić się w politykę demokratyczną, albo
                                          > trochę zbastować z opluwaniem innych, bo to błoto się też do Ciebie przykleja.

                                          A na pewno - nieudaczników jest mnóstwo. Dlatego warto po pierwsze przyjrzeć
                                          się, jakie kto reprezentuje idee i czy dotąd konsekwentnie występował w ich
                                          obronie. Nie daje to gwarancji, że po ewentualnym sukcesie taki działacz
                                          publiczny się nie zmieni. Ale lepiej zaufać takiemu niż komuś, kto dotąd nie
                                          reprezentował żadnej idei, lub reprezentował idee szkodliwe, lub też często
                                          zmieniał reprezentowane przez siebie idee.

                                          > Co do spełniania cały czas, bardzo ci zazdroszczę, ale coś podejrzewam: czy
                                          ty
                                          > aby nie potrzebujesz dopalaczy?

                                          Jeszcze nie, ale czas robi swoje.
                                  • Gość: Paweł Re: 'imperiallizm' sasiedzki IP: *.bielsko.dialog.net.pl 14.01.03, 20:07
                                    > Zwłaszcza, że w Europie systematycznie rośnie liczba regionów autonomicznych

                                    A konkretne przykłady?

                                    • slezan Re: 'imperiallizm' sasiedzki 14.01.03, 20:12
                                      Gość portalu: Paweł napisał(a):

                                      > > Zwłaszcza, że w Europie systematycznie rośnie liczba regionów autonomiczny
                                      > ch
                                      >
                                      > A konkretne przykłady?
                                      >
                                      Stosunkowo świeże: Szkocja, Walia, Korsyka. Autonomię mają wszystkie regiony w
                                      Niemczech, Austrii, Belgii i Szwajcarii, gdyż są to federacje. Ponadto róznym
                                      stopniem autonomii cieszą się regiony państw regionalnych - Hiszpanii (w tym
                                      Galicja, Kraj Basków i Katalonia mają autonomię szeroką) i Włoch (Południowy
                                      Tyrol ma autonomię szeroką).
                                      • Gość: Paweł Re: 'imperiallizm' sasiedzki IP: *.bielsko.dialog.net.pl 14.01.03, 20:30
                                        slezan napisał:

                                        > Gość portalu: Paweł napisał(a):
                                        >
                                        > > > Zwłaszcza, że w Europie systematycznie rośnie liczba regionów autonom
                                        > iczny
                                        > > ch
                                        > >
                                        > > A konkretne przykłady?
                                        > >
                                        > Stosunkowo świeże: Szkocja, Walia, Korsyka. Autonomię mają wszystkie regiony
                                        w
                                        > Niemczech, Austrii, Belgii i Szwajcarii, gdyż są to federacje. Ponadto róznym
                                        > stopniem autonomii cieszą się regiony państw regionalnych - Hiszpanii (w tym
                                        > Galicja, Kraj Basków i Katalonia mają autonomię szeroką) i Włoch (Południowy
                                        > Tyrol ma autonomię szeroką).

                                        Autonomię mają Monako, Lichtenstein itp. Regiony, które wymieniłeś stanowią po
                                        prostu część administracyjną państwa i pozostaja pod jego jurysdykcją.
                                        Teoretycznie taką rolę odgrywaja w Polsce województwa. Część federacji nie ma
                                        autonomi, powiązania są zbyt silne. O autonomi można by mówic w przypadku
                                        konfederacji. Co do Basków to cały czas walcza o autonomie i mam nadzieję, że
                                        nie będziecie brać z ich przkładu.
                                        • slezan Re: 'imperiallizm' sasiedzki 14.01.03, 20:43
                                          Gość portalu: Paweł napisał(a):

                                          >
                                          > Autonomię mają Monako, Lichtenstein itp. Regiony, które wymieniłeś stanowią
                                          po
                                          > prostu część administracyjną państwa i pozostaja pod jego jurysdykcją.
                                          > Teoretycznie taką rolę odgrywaja w Polsce województwa. Część federacji nie ma
                                          > autonomi, powiązania są zbyt silne. O autonomi można by mówic w przypadku
                                          > konfederacji. Co do Basków to cały czas walcza o autonomie i mam nadzieję, że
                                          > nie będziecie brać z ich przkładu.

                                          Mylisz się. Autonomia definiowana jest jako suwerenność mniej lub bardziej
                                          ograniczona. Różni się od samorządności tym, że ta druga odnosi się do władzy
                                          wykonawczej natomiast autonomia także do ustawodawczej. A więc region
                                          autonomiczny wg. tej definicji to taki, którego parlament ma uprawnienia
                                          ustawodawcze. inna definicja mówi, że autonomia winna być wpisana w
                                          kosntytucję. Wszystkie regiony, któe wymieniłem, jak równiez wszystkie regiony
                                          USA i KAnady, mają autonomię. Kraj Basków ma najszerszą autonomię w Europie
                                          (wprowadzoną bodajże w 1979 r.), a ETA, organizacja obecnie zmarginalizowana,
                                          walczy o pełną suwerenność. Najbardziej znacząca partia w tym regionie to
                                          chadecka Baskijska Partia Narodowa, z którą RAŚ utrzymuje zresztą kontakty.
                                          Partia ta od ustanowienia autonomii nieprzerwaniejest głównym ugrupowaniem
                                          rządu autonomicznej prowincji.
                                          • Gość: Paweł Do slezana IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.01.03, 20:08
                                            Mógłbys mi opisać jak miałaby wyglądać autonomia Śląska? Organy, kompetencje no
                                            i najważniejszy podział pieniędzy.
                                            • slezan Re: Do slezana 17.01.03, 12:36
                                              Gość portalu: Paweł napisał(a):

                                              > Mógłbys mi opisać jak miałaby wyglądać autonomia Śląska? Organy, kompetencje
                                              no
                                              >
                                              > i najważniejszy podział pieniędzy.

                                              MOgę Ci przedstawić moją opinię, bo RAŚ jako organizacja precyzuje kierunek
                                              rozwoju, a nie model autonomii (bo autonomia to szerokie pojęcie).
                                              Uważam, że autonomia powinna obejmować wszystkie sfery, a więc skarbową,
                                              polityczną, gosodarczą, kulturową itp. Dla władz szczebla wyższego niż
                                              regionalny powinny zostać zarezerowwane na zasadzie wyłączności kompetencje w
                                              sferze bezpieczeństwa zewnętrznego, monetarnej i celnej (tj. region nie
                                              powinien mić prawa ustanawiania ceł). Władze regionalne powinny same ustanawiać
                                              i zbierać podatki, z których określoną część na centralne funkcje państwa i na
                                              pomoc dla regionów uboższych, obliczoną w oparciu o jasne kryteria,
                                              odprowadzałyby do centrali. Parlament regionalny winien miec moc stanowienia
                                              regionalnych praw niesprzecznych z ogólną konstytucją państwa - tak ja w USA.
                                              Uważam, że kompetencje stanów amerykańskich sa tu niezłym punktem odniesienia
                                              (są one bardzo szerokie - np. na szczeblu regionalnym decyduje się o stosowaniu
                                              kary śmierci, w UE na poziomie kontynentalnym). Władzą wykonawczą w regionie
                                              mógłby być rząd lub prezydent.
                                              Autonomię w ramach regionu powinny mieć także powiaty i miasta. Jeżeli np.
                                              mieszkańcy Bielska chcieliby karać plujących na trotuar, to władze lokalne
                                              powinny miec możność wprowadzenia odpowiedniej ustawy.
                                              POlicja winna dzielić sie na trzy szczeble - powiatowy/municypalny, regionalny
                                              i państwowy (swego rodzaju FBI).
                                              Podział pieniędzy wynikałby z kosztów utrzymania państwa - najważniejsze, że
                                              pieniądz wędrowałby w jedną stronę, a nie w dwie tak jak teraz i że rozliczenia
                                              między regioenm a centralą byyby oparte na jasnych kryteriach - dajemy tyle na
                                              armię, policję państwową, uboższe regiony, korpus dyplomatyczny itp. mamy tez
                                              molżiwości kontroli nad sposobem wykorzystywania tych środków, np. dzięi Izbie
                                              Wyższej parlamentu państwowego, która winna być reprezentacją regionów.
                                              To tyle w największym skrócie, bo problem ma wiele aspektów. W szeregu kwestii
                                              szczegółowych sam nie mam wyrobionego zdania - nie pozwala mi na to ograniczona
                                              wiedza. Ogólnie jednak najbardziej odpowiada mi model amerykański, za
                                              najbardziej realny do zrealizowania w warunkach polskich uważam jednak model
                                              hiszpański.
                                              • Gość: Paweł Re: Do slezana IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.01.03, 20:51
                                                Generalnie to rozsądna propozycja(tym samym przyznaję się do zbyt pochopnej
                                                oceny Ciebie, mea culpa itd:))) ), ale jest kilka "ale".
                                                1.Nie może to dotyczyć tylko Śląska. Musiałoby objąć wszystkie regiony i
                                                wiązałoby się ze zmianą ustroju i konsytucji. (mało realne)
                                                2.Regiony biedne nie zgodzą sie na taki sposób finansowania bo sobie nie
                                                poradzą.
                                                3.Na jakiej podstawie twierdzisz, że lokalni politycy rządziliy lepiej niż tzw.
                                                warszawka? Obawiam sie, że liderami regionów zostaliy czołowi działacze
                                                partyjni, a to oznacza niewielkie zmiany.

                                                Obawiam się ,że politycy nie zrezygnują z centalizmu, szczególnie w kwesti
                                                podziału pieniędzy, a tak naprawdę tylko to się liczy(kto dzieli kasę ten ma
                                                realną władzę)

                                                PS. Sorki za niektóre określenia. Palnę czasem coś bez zastanowienia. no i
                                                lubię prowokować.
                                                Pzdr.
                                                Paweł
                                                • slezan Re: Do slezana 19.01.03, 19:41
                                                  Gość portalu: Paweł napisał(a):

                                                  > Generalnie to rozsądna propozycja(tym samym przyznaję się do zbyt pochopnej
                                                  > oceny Ciebie, mea culpa itd:))) ), ale jest kilka "ale".
                                                  > 1.Nie może to dotyczyć tylko Śląska. Musiałoby objąć wszystkie regiony i
                                                  > wiązałoby się ze zmianą ustroju i konsytucji. (mało realne)

                                                  Zasadniczo mogłoby to dotyczyć tylko Śląska - tak było przed wojną, a i teraz
                                                  są przykłady państw, gdzie tylko niektóre regiony mają autonomię, a we Francji
                                                  jest to tylko jeden region (Korsyka). Ale nie byłoby to rozwiązanie najlepsze -
                                                  tu się w pełni zgadzam. Jeżeli zmiana miałaby być gruntowna musiałaby objąc
                                                  wszystkie regiony. I tu rzeczywiście program taki napotyka na poważne
                                                  przeszkody. Sytuacja polityczna zmienia się jednak czasem diametralnie. Mogę
                                                  tez sobie wyobrazić następujący rozwój wypadków - najpierw autonomię uzyskuje
                                                  Górny Śląsk, odnosi sukces i w jego ślady idą kolejne regiony. Oczywiście ten
                                                  sukces nie przyjdzie automatycznie.

                                                  > 2.Regiony biedne nie zgodzą sie na taki sposób finansowania bo sobie nie
                                                  > poradzą.

                                                  Myślę, że w takim układzie regiony uboższe nie będa dostawały mniej niż teraz.
                                                  Załóżmy, że regiony bogate będą wpłacać określoną kwotę na pomoc regionom
                                                  biednym (tak byłoby, gdyby miały autonomię i prowadziły jasne rozliczenia z
                                                  centralą). Jest oczywiste, że przedstawiciele regionów wpłacających będą
                                                  chcieli kontrolowac sposób wydawania tych pieniędzy przez Warszawę - także w
                                                  ich interesie będzie, by środki trafiały do adresatów, a nie tonęły w
                                                  kieszeniuach biurokratów ze stolicy. Instrumentem kontroli byłby senat,
                                                  przekształcony w reprezentację regionów (jak izby wyższe w USA i RFN).

                                                  > 3.Na jakiej podstawie twierdzisz, że lokalni politycy rządziliy lepiej niż
                                                  tzw.
                                                  >
                                                  > warszawka? Obawiam sie, że liderami regionów zostaliy czołowi działacze
                                                  > partyjni, a to oznacza niewielkie zmiany.
                                                  >

                                                  Po pierwsze na pooziomie regionu pozostawałaby realna władza,a nie ochłapy dla
                                                  trzeciego garnituru polityków jak teraz. Po drugie lokalni politycy lepiej
                                                  znają problemy regionu. Po trzecie łatwiej ich rozliczać z decyzji. Po czwarte
                                                  jeżeli te decyzje będą błędne - dotknie ich to jako mieszkańców regionu. Rzecz
                                                  jasna nie pwostanie raj na ziemi, ale system będzie bardziej przejrzysty i
                                                  racjonalny.

                                                  > Obawiam się ,że politycy nie zrezygnują z centalizmu, szczególnie w kwesti
                                                  > podziału pieniędzy, a tak naprawdę tylko to się liczy(kto dzieli kasę ten ma
                                                  > realną władzę)
                                                  >
                                                  Jasne, że decentralizację, rozumianą jako dążenie do autonomicznych regionów
                                                  lub wręcz systemu federalnego, trzeba zacząc od decentralziacji finansów. To
                                                  trudne, ale nie niemożliwe.

                                                  > PS. Sorki za niektóre określenia. Palnę czasem coś bez zastanowienia. no i
                                                  > lubię prowokować.
                                                  > Pzdr.
                                                  > Paweł

                                                  Prowokoacja czesto ożywia dyskusję. Na forum bielskim jest i tak wyjątkowo
                                                  spokojnie. Na Katowicach, a ostatnio i na Gliwicach to dopiero się dzieje.
                                                  Pzdr.
                                                  slezan
                                              • Gość: jo Re: Do slezana IP: 217.96.34.* 20.01.03, 12:34
                                                slezan napisał:

                                                > Gość portalu: Paweł napisał(a):
                                                >
                                                > > Mógłbys mi opisać jak miałaby wyglądać autonomia Śląska? Organy, kompetenc
                                                > je
                                                > no
                                                > >
                                                > > i najważniejszy podział pieniędzy.
                                                >
                                                > MOgę Ci przedstawić moją opinię, bo RAŚ jako organizacja precyzuje kierunek
                                                > rozwoju, a nie model autonomii (bo autonomia to szerokie pojęcie).
                                                > Uważam, że autonomia powinna obejmować wszystkie sfery, a więc skarbową,
                                                > polityczną, gosodarczą, kulturową itp. Dla władz szczebla wyższego niż
                                                > regionalny powinny zostać zarezerowwane na zasadzie wyłączności kompetencje w
                                                > sferze bezpieczeństwa zewnętrznego, monetarnej i celnej (tj. region nie
                                                > powinien mić prawa ustanawiania ceł). Władze regionalne powinny same
                                                ustanawiać
                                                >
                                                > i zbierać podatki, z których określoną część na centralne funkcje państwa i
                                                na
                                                > pomoc dla regionów uboższych, obliczoną w oparciu o jasne kryteria,
                                                > odprowadzałyby do centrali. Parlament regionalny winien miec moc stanowienia
                                                > regionalnych praw niesprzecznych z ogólną konstytucją państwa - tak ja w USA.
                                                > Uważam, że kompetencje stanów amerykańskich sa tu niezłym punktem odniesienia
                                                > (są one bardzo szerokie - np. na szczeblu regionalnym decyduje się o
                                                stosowaniu
                                                >
                                                > kary śmierci, w UE na poziomie kontynentalnym). Władzą wykonawczą w regionie
                                                > mógłby być rząd lub prezydent.
                                                > Autonomię w ramach regionu powinny mieć także powiaty i miasta. Jeżeli np.
                                                > mieszkańcy Bielska chcieliby karać plujących na trotuar, to władze lokalne
                                                > powinny miec możność wprowadzenia odpowiedniej ustawy.
                                                > POlicja winna dzielić sie na trzy szczeble - powiatowy/municypalny,
                                                regionalny
                                                > i państwowy (swego rodzaju FBI).
                                                > Podział pieniędzy wynikałby z kosztów utrzymania państwa - najważniejsze, że
                                                > pieniądz wędrowałby w jedną stronę, a nie w dwie tak jak teraz i że
                                                rozliczenia
                                                >
                                                > między regioenm a centralą byyby oparte na jasnych kryteriach - dajemy tyle
                                                na
                                                > armię, policję państwową, uboższe regiony, korpus dyplomatyczny itp. mamy tez
                                                > molżiwości kontroli nad sposobem wykorzystywania tych środków, np. dzięi
                                                Izbie
                                                > Wyższej parlamentu państwowego, która winna być reprezentacją regionów.
                                                > To tyle w największym skrócie, bo problem ma wiele aspektów. W szeregu
                                                kwestii
                                                > szczegółowych sam nie mam wyrobionego zdania - nie pozwala mi na to
                                                ograniczona
                                                >
                                                > wiedza. Ogólnie jednak najbardziej odpowiada mi model amerykański, za
                                                > najbardziej realny do zrealizowania w warunkach polskich uważam jednak model
                                                > hiszpański.

                                                Slezan, brzmi to w miarę sensownie, ale:
                                                - oznacza tak naprawdę zmianę ustroju państwa z unitarnego na federalny,
                                                oceniam to jako mało realne i niepotrzebne, bo takich pomysłów poza Śląskiem
                                                się nie spotyka
                                                - nie da się takiego modelu zastosować tylko do jednego regionu (patrz jak
                                                wyżej), więc jeśli szukasz jakiegoś dobrego odniesienia, to nie szukaj go w
                                                federalnych Stanach, lecz w przedwojejnnej Polsce, gdzie tylko województwo
                                                śląskie miało autonomię
                                                - wiele ze spraw które postulujesz, już są możliwe (np. wprowadzenie kary za
                                                plucie na ulicę, ale nie tylko), więc nie trzeba do tego autonomii, wystarczy
                                                mądrze korzystać z samorządności która już jest
                                                - autonomia na Śląsku zawsze będzxie rozpatrywana w kontekście antypolskim,
                                                niestety sam RAŚ dokłada się do tego, choćby wspierając działania Gorzelika
                                                dążącego do wytworzenia odrębnej od Polski (i Niemiec też) tożsamości
                                                narodowej: jeśli taki będzie kontekst autonomii, to większość Polaków ( a i
                                                goroli mieszkających na Śląsku) będzie wobec tego bardzo nieufna
                                                - jako mieszkaniec Bielska-Białej nie sądzę, by bielszczanie byli
                                                zainteresowani uczestnictwem w jakims autonomicznym tworze; jesli więc chcesz
                                                tworzyć autonomię, to musi się ona zacząć od poszanowania woli lokalnej
                                                społeczności, nawet jeżeli Ci to nie na rękę. Do tej pory w BB tego szacunku
                                                nie czuć. Sam chyba przyznasz, że do tak opisanej autonomii bardziej pasuje
                                                Opole niż Zywiec z Częstochową czy nawet BB?
                                                • slezan Re: Do slezana 20.01.03, 13:27
                                                  Gość portalu: jo napisał(a):

                                                  > slezan napisał:
                                                  >
                                                  > > Gość portalu: Paweł napisał(a):
                                                  > >
                                                  > > > Mógłbys mi opisać jak miałaby wyglądać autonomia Śląska? Organy, komp
                                                  > etenc
                                                  > > je
                                                  > > no
                                                  > > >
                                                  > > > i najważniejszy podział pieniędzy.
                                                  > >
                                                  > > MOgę Ci przedstawić moją opinię, bo RAŚ jako organizacja precyzuje kierune
                                                  > k
                                                  > > rozwoju, a nie model autonomii (bo autonomia to szerokie pojęcie).
                                                  > > Uważam, że autonomia powinna obejmować wszystkie sfery, a więc skarbową,
                                                  > > polityczną, gosodarczą, kulturową itp. Dla władz szczebla wyższego niż
                                                  > > regionalny powinny zostać zarezerowwane na zasadzie wyłączności kompetencj
                                                  > e w
                                                  > > sferze bezpieczeństwa zewnętrznego, monetarnej i celnej (tj. region nie
                                                  > > powinien mić prawa ustanawiania ceł). Władze regionalne powinny same
                                                  > ustanawiać
                                                  > >
                                                  > > i zbierać podatki, z których określoną część na centralne funkcje państwa
                                                  > i
                                                  > na
                                                  > > pomoc dla regionów uboższych, obliczoną w oparciu o jasne kryteria,
                                                  > > odprowadzałyby do centrali. Parlament regionalny winien miec moc stanowien
                                                  > ia
                                                  > > regionalnych praw niesprzecznych z ogólną konstytucją państwa - tak ja w U
                                                  > SA.
                                                  > > Uważam, że kompetencje stanów amerykańskich sa tu niezłym punktem odniesie
                                                  > nia
                                                  > > (są one bardzo szerokie - np. na szczeblu regionalnym decyduje się o
                                                  > stosowaniu
                                                  > >
                                                  > > kary śmierci, w UE na poziomie kontynentalnym). Władzą wykonawczą w region
                                                  > ie
                                                  > > mógłby być rząd lub prezydent.
                                                  > > Autonomię w ramach regionu powinny mieć także powiaty i miasta. Jeżeli np.
                                                  >
                                                  > > mieszkańcy Bielska chcieliby karać plujących na trotuar, to władze lokalne
                                                  >
                                                  > > powinny miec możność wprowadzenia odpowiedniej ustawy.
                                                  > > POlicja winna dzielić sie na trzy szczeble - powiatowy/municypalny,
                                                  > regionalny
                                                  > > i państwowy (swego rodzaju FBI).
                                                  > > Podział pieniędzy wynikałby z kosztów utrzymania państwa - najważniejsze,
                                                  > że
                                                  > > pieniądz wędrowałby w jedną stronę, a nie w dwie tak jak teraz i że
                                                  > rozliczenia
                                                  > >
                                                  > > między regioenm a centralą byyby oparte na jasnych kryteriach - dajemy tyl
                                                  > e
                                                  > na
                                                  > > armię, policję państwową, uboższe regiony, korpus dyplomatyczny itp. mamy
                                                  > tez
                                                  > > molżiwości kontroli nad sposobem wykorzystywania tych środków, np. dzięi
                                                  > Izbie
                                                  > > Wyższej parlamentu państwowego, która winna być reprezentacją regionów.
                                                  > > To tyle w największym skrócie, bo problem ma wiele aspektów. W szeregu
                                                  > kwestii
                                                  > > szczegółowych sam nie mam wyrobionego zdania - nie pozwala mi na to
                                                  > ograniczona
                                                  > >
                                                  > > wiedza. Ogólnie jednak najbardziej odpowiada mi model amerykański, za
                                                  > > najbardziej realny do zrealizowania w warunkach polskich uważam jednak mod
                                                  > el
                                                  > > hiszpański.
                                                  >
                                                  > Slezan, brzmi to w miarę sensownie, ale:
                                                  > - oznacza tak naprawdę zmianę ustroju państwa z unitarnego na federalny,
                                                  > oceniam to jako mało realne i niepotrzebne, bo takich pomysłów poza Śląskiem
                                                  > się nie spotyka
                                                  > - nie da się takiego modelu zastosować tylko do jednego regionu (patrz jak
                                                  > wyżej), więc jeśli szukasz jakiegoś dobrego odniesienia, to nie szukaj go w
                                                  > federalnych Stanach, lecz w przedwojejnnej Polsce, gdzie tylko województwo
                                                  > śląskie miało autonomię
                                                  > - wiele ze spraw które postulujesz, już są możliwe (np. wprowadzenie kary za
                                                  > plucie na ulicę, ale nie tylko), więc nie trzeba do tego autonomii, wystarczy
                                                  > mądrze korzystać z samorządności która już jest
                                                  > - autonomia na Śląsku zawsze będzxie rozpatrywana w kontekście antypolskim,
                                                  > niestety sam RAŚ dokłada się do tego, choćby wspierając działania Gorzelika
                                                  > dążącego do wytworzenia odrębnej od Polski (i Niemiec też) tożsamości
                                                  > narodowej: jeśli taki będzie kontekst autonomii, to większość Polaków ( a i
                                                  > goroli mieszkających na Śląsku) będzie wobec tego bardzo nieufna
                                                  > - jako mieszkaniec Bielska-Białej nie sądzę, by bielszczanie byli
                                                  > zainteresowani uczestnictwem w jakims autonomicznym tworze; jesli więc chcesz
                                                  > tworzyć autonomię, to musi się ona zacząć od poszanowania woli lokalnej
                                                  > społeczności, nawet jeżeli Ci to nie na rękę. Do tej pory w BB tego szacunku
                                                  > nie czuć. Sam chyba przyznasz, że do tak opisanej autonomii bardziej pasuje
                                                  > Opole niż Zywiec z Częstochową czy nawet BB?
                                                  • slezan Re: Do slezana 20.01.03, 13:29
                                                    Coś mi nawaliło i odpowiedź nie poszła. Tego wysiłku intelektualnego dziś już
                                                    nie powtórzę - może jutro.
                                        • albrecht1 Re: 'imperiallizm' sasiedzki 23.01.03, 20:53
                                          Gość portalu: Paweł napisał(a):

                                          >
                                          > Autonomię mają Monako, Lichtenstein itp. Regiony, które wymieniłeś stanowią
                                          po
                                          > prostu część administracyjną państwa i pozostaja pod jego jurysdykcją.

                                          Monako i Lichtenstein to podmioty prawa międzynarodowego. O tyle szczególne, iż
                                          ich prawo legacji jest realizowane przez odpowiednio Francję i Szwajcarię, na
                                          podstawie umów bilateralnych.
                                          Baskowie mają autonomię. Natomiast ETA, walczy o niepodległość.
                                          Regiony, o których pisał Slezan są autonomiczne. Nie przeszkadza to w niczym,
                                          by były częścią państw, takich jak Włochy czy Hiszpania albo też Wielka
                                          Brytania.
        • Gość: basturk Re: 'imperiallizm' sasiedzki IP: osz2:* / 10.62.16.* 11.01.03, 14:08
          Gość portalu: malop napisał(a):

          > Oni też maja jedną ceche która jest najgorsza .
          > (Kultura śląska jest wspaniała,gwara piekna ,tradycja pieczołowicie
          chroniona)
          > i wiele innych cech których tylko pozazdrościć )
          >
          > Ale ta cecha to "imperiallizm" sasiedzki
          >
          > Można to łatwo zobaczyć porównując woj.śląskie 65 lat temu ,a teraz
          > Nie szanowanie woli mieszkańców (rada B.Białej zdecydowaną większością
          > opowiedziała się za woj.małopolskim i co...B.Biała jest w woj .śląskim)
          >
          > Tak więc dokąd "imerializm" sąsiedzki będzie śląską cechą takie dyskusje
          > będą trwały i się nasilały.

          Na zebraniu przedstawicieli gmin przyszłego powiatu bielskiego, większości
          głosowała za woj. ślaskim. To po pierwsze. po drugie bede rozumował wg twojego
          rozumowania: Kraków siłą przyłączył do siebie co można nazwać zapędem
          imperialistycznym w stosunku do Ziemi Śądeckiej i Podhala. Ludzie tam
          mieszkający też woleli mieć swoją małą ojczyznę a mimo to przyłączono ich do
          Krakowa. Wiem bo mam znajomych i rodzine na Podhalu. Narzekają że też się żyło
          dobrze do czasów reformy, teraz większość zakładów uciekła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka