Dodaj do ulubionych

Do dziewczyn, które rodziły w Esculapie w 2006

10.07.06, 10:05
Witam, dzień dobry!

Mam prośbę do dziewczyn, które rodziły w Esculapie z zzo. Ja rodziłam tam już
dwa razy, ale za każdym razem bez "wspomagania". Mam termin w sierpniu i też
chciałabym rodzić jak najbardziej "naturalnie". Odnoszę jednak wrażenie, że
zzo jest tam coraz bardziej reklamowane i polecane przez personel, więc
chciałabym wiedzieć, jak odbierają to osoby rodzące.

Czy mogłybyście napisać, czy założenie cewnika do kręgosłupa było dla Was
nieprzyjemne? Czy potem można chodzić? Czy te z Was, które rodziły siłami
natury nie odczuwały bólu "w akcji"? Czy cewnik przeszkadza na łóżku
porodowy? Czy miałyście jakieś skutki uboczne po wszystkim? Będę bardzo
wdzięczna za informacje.

Serdecznie pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kaoli27 Re: Do dziewczyn, które rodziły w Esculapie w 200 10.07.06, 10:52
      ja też odnosze takie wrażenie, że tam wchodzi w grę tylko zzo.
      do tej pory nie jestem do tego przekonana, jakoś mam teraz mieszane uczucia
      co do tej kliniki, nie wiem czemu

      Weteranko13 mam pytanko,bo zapomniałam zapytać anestezjologa, jak w Esculapie
      wygląda sytuacja z lewatywą??
      mam nadzieje, że ją robią
      • weteranka13 Re: Do dziewczyn, które rodziły w Esculapie w 200 10.07.06, 11:36
        Cześć, witam!

        Za pierwszym razem Kawulokowa pytała mnie, czy nie mam nic przeciwko temu.
        Przed pierwszym porodem drążyłam, czy to jest rzeczywiście konieczne. Lekarz
        (który już tam nie pracuje) powiedział, że nie jest to wprawdzie konieczne, ale
        jeżeli nie będę chciała mieć tego zabiegu, to przy porodzie może się zdarzyć
        krępująca sytuacja, chociaż personel nie zwraca na to uwagi. Zgodziłam się więc
        bez wahania.

        O golenie też mnie wówczas zapytano i też się zgodziłam.

        Przy drugim porodzie sprawy potoczyły się bardzo szybko i nie zdążyłam
        przygotować się w domu tak, jak zamierzałam. Potem położna (wówczas były
        położne)już w klinice powiedziała, że wszystko jest już tak zaawansowane, że
        nie warto.

        Teraz zamierzam przytować się lepiej, sama w domu. Zapytam o to zresztą przy
        nastepnej wizycie i w razie czego dam znać. Warto chyba mieć w domu
        jednorazówkę, którą można kupić w aptece. Myślę, że gdyby w razie czego
        inicjatywa nie wyszła od personelu, to można poprosić pielęgniarkę o pomoc,
        kiedy poród będzie we względnie wstępnej fazie.

        Za pierwszym, a także za drugim razem również miałam mieszane uczucia czy
        Esculap to najlepsze możliwe rozwiązanie. Wielokrotnie zastanawiałam się, czy
        jednak nie lepiej pójść do szpitala, gdzie są regularne dyżury, krępowałam się
        dzwonić w środku nocy, itp.
        Ale ostatecznie zawsze lądowałam w E. I za każdym razem wszystko szło (prawie)
        stuprocentowo po mojej myśli. Czego niestety nie mogę powiedzieć o jednym z
        dwóch szpitali, w którym na początku drugiej ciąży spędziłam 10 dni.

        Zzo mnie nurtuje ze względu na reklamę, jaką robi wokół tego anestezjolog.
        Kawulokowa też mi wspominała, że tak jest jej żal dziewczyn, które się męczą w
        drugiej fazie. Myślę jednak, że nikt nie będzie forsował niczego na siłę.

        Na kiedy masz termin! Może uda mi się Was wyprzedzić i zdam relację "na
        świeżo"?

        Pozdrawiam
        • kaoli27 Re: Do dziewczyn, które rodziły w Esculapie w 200 10.07.06, 11:44
          termin mój wypada dokładnie za 19 dni:)
          jeśli chodzi o golenie krocza, to Witowski polecił żeby ten zabieg
          przeprowadzić sobie samemu w domu

          napisałaś,że wtedy były tam położne, a teraz ich nie ma???

          wczoraj właśnie rozmyślałam nad tym, że będzie mi głupio dzwonić
          jak coś w środku nocy

          a jak nie odbierze, to jechać do Kliniki? zostawiłam tam ostatnio kartę chipową
          i mąż w sobotę pojechał odebrać, był strażnik
          myślałam, że pielęgniarki mają dyżury cały czas...



          • weteranka13 Re: Do dziewczyn, które rodziły w Esculapie w 200 10.07.06, 11:58
            W takim razie chyba będziesz jednak przede mną. Ja niby mam jeszcze całkiem
            sporo czasu.

            Tak, w nocy w recepcji jest strażnik. Pielęgniarki są na oddziałach, mają dyżur
            cały czas, bo są przecież pacjenci w środku.

            Wielkokrotnie dzwoniłam do Witowskiego o różnych porach. W drugiej ciąży miałam
            pod koniec krwawienia i zdarzało mi się dzwonić z tym do niego np. o 22 i ok
            2:30 nad ranem (w jednej dobie, czy w sobotę ok. 8 rano. Nigdy nie wyczułam
            zniecierpliwienia w jego głosie. Chociaż kiedy to piszę, to odczuwam zawsze
            pewną obawę, że w czyimś przypadku może być inaczej. W moim nie było.

            Witowski mówił, że teraz nie ma położnych i przy porodzie są pielęgniarki i
            lekarz. Tak było u mnie za pierwszym razem...

            Pisz, jeśli masz dalsze pytania.
            • kaoli27 Re: Do dziewczyn, które rodziły w Esculapie w 200 10.07.06, 12:44
              Idąc na wizytę do anestezjologa miałam tyle pytań i nagle zapomniałam
              o wszystkich. Mówił tak strasznie szybko, że z początku nic z mężem nie
              rozumieliśmy:)))

              Oba porody miałaś przy dr Kawulok? nie wiesz jak pozostali lekarze?
              Spakowałam jak coś, ale czy do porodu swoją koszuline trzeba mieć?

              Mówił żeby żadnych podkładów nie brać ze sobą, no ale chyba wkładek
              laktacyjnych nie daja, czy to też rodzące mają zapewnione? nie ma problemu, zawsze może ktoś dowieźć ale wolę wiedzieć dokładnie:)
              • weteranka13 Do kaoli27 10.07.06, 15:10
                Nie, tylko pierwszy. Była wówczas fantastyczna, cierpliwa, dowcipna i rozmowna,
                a ja bardzo potrzebuję rozmowy i kontaktu w sytuacjach stresowych.

                Drugi poród odbył się przy lekarzu, który już nie pracuje w E. Był doskonałym
                fachowcem, tylko ja nie umiałam z nim nawiązać kontaktu. Sam poród był szybki,
                a następnego dnia oglądała mnie dr. Kawulok, więc było jak zawsze bardzo miło.
                Na poród dostaje się ich koszulę, jeżeli nic się nie zmieniło, są to białe
                koszule przed kolano z kołnierzykiem, krótkim rękawem i stosownym rozcięciem z
                przodu. Pamiętam, że za pierwszym razem dostawałam świeże koszule na zmianę co
                jakiś czas, ale nie pamiętam, co jaki. Za drugim razem nie było takiej
                potrzeby.

                Wkładki laktacyjne miałam swoje, ale (niestety!) nie były mi potrzebne tak od
                razu. Kiedyś już pisałam, że początki karmienia miałam bardzo kiepskie. A potem
                oczywiście nawał ; - )!

                Pozdrawiam
                kaoli27 napisała:

                > Idąc na wizytę do anestezjologa miałam tyle pytań i nagle zapomniałam
                > o wszystkich. Mówił tak strasznie szybko, że z początku nic z mężem nie
                > rozumieliśmy:)))
                >
                > Oba porody miałaś przy dr Kawulok? nie wiesz jak pozostali lekarze?
                > Spakowałam jak coś, ale czy do porodu swoją koszuline trzeba mieć?
                >
                > Mówił żeby żadnych podkładów nie brać ze sobą, no ale chyba wkładek
                > laktacyjnych nie daja, czy to też rodzące mają zapewnione? nie ma problemu,
                zaw
                > sze może ktoś dowieźć ale wolę wiedzieć dokładnie:)
    • dsz27 Re: Do dziewczyn, które rodziły w Esculapie w 200 10.07.06, 13:34
      Cześć,

      Ja rodziłam w Eskulapie 7 maja (Kubuś niedawno skończył 2 misiące:-). Miałam
      zzo. Cały pobyt w klinice wspominałm bardzo ale to bardzo dobrze dobrze. Jeżeli
      się uda, drugie dziecko też będę chciałam tam urodzić:-)

      Założenie cewnika nie było nieprzyjemne, ja miałam cesarkę więc nie wiem czy
      cewnik przeszkadza w trakcie porodu sn. Ale lekarza z pewnością odp. na
      wszystkie Twoje pytania. Po zzo nie miałam żadnych skutków ubocznych. Tak więc
      ze swojej strony --> zdecydowanie polecam.
      Witkowski faktycznie szybko mówi ale to naprawde dobry fachowiec. I można do
      Niego dzwonić o każdej porze dnia i nocy;)

      Pozdrawiam serdecznie
      Dominika
      • weteranka13 Odpowiedź dla dsz27 10.07.06, 14:24
        Dominiko!

        Przede wszystkim dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, serdecznie gratuluję
        urodzenia Kubusia. Pewnie świat Ci się przewrócił do góry nogami-to cudowna
        perspektywa, prawda? Życzę fantastycznej codzienności.

        Ja doskonale znam Esculapa, zawsze bardzo się cieszę, gdy dowiaduję się, że
        inni też są bardzo zadowoleni z porodu w tej klinice. Nie mam wątpliwości, co
        do kompetencji Witowskiego, on był przy obu moich porodach i jeszcze jednym
        zabiegu, który tam przechodziłam.

        Za każdym razem w czasie przedporodowej wizyty mówił o możliwości skorzystania
        z zzo. Ja akurat nie odczuwałam takiej potrzeby, więc tego nie doświadczyłam.
        Tym razem jednak przekonywał mnie wyjątkowo żarliwie i energicznie, więc
        troszeczkę zaczęłam się wahać, czy jednak mu nie ulec - stąd moje pytanie na
        forum. Muszę przyznać, że obawiam się perspektywy interwencji medycznej w
        okolicach kręgosłupa, zastanawiam się, czy z cewnikiem można leżeć na plecach,
        ale pewnie tak, jeśli robi się przy tym cesarki.

        Dziękuję w każdym razie za informację, pozdrawiam i wszystkiego najlepszego,
        dla Ciebie i Kubusia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka