Dodaj do ulubionych

Chumaniści czy humaniści

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 09:52
Poloniści krytykują używanie obcych wyrazów do polskiej mowy.

Ciekawe , jak mamy po polsku nazwać komputer , kalkulator , bit ,

robot , papier , lampa , żyrafa, kaseta , dysk , wideo , telewizor , telefon ,

kiwi , banany , kartofle i tysiące innych popularnych słów języka polskiego ,

które zostały niegdyś przez nas zapożyczone .


Język angielski jest w 70% zbudowany ze słów zapożyczonych

i nikt tam na alarm nie bije . Bo właściwie po co . To bezsensowna

walka z ewolucją i kształtowaniem się języka .


Natomiast nikt ze strażników mowy polskiej nie zaneguje abusowania

już powszechnie przyjętych słów - o pardon , nadużywania .

Co w języku polskim znaczy 'reforma' , 'prawo' , 'odnowa' albo

'solidarność'. Co znaczy 'kompetencja' , 'ekspertyza' , 'prywatyzacja' ,

czy 'opinia publiczna'. A może ktoś mi wyjaśni współczesne znaczenie

wyrażenia 'mąż stanu ' , 'humanistyczny','ekonomia'. Najwyższy czas ,

by zdefiniwać praktyczne użycie tych słów i wypełnić luki w naszym

słownictwie na podmioty , którym te słowa były przypisane w jakiejś

tam przeszłości .

Często słyszę

- Ten człowiek to prawdziwy hunanista . On nie ma głowy do nauk
ścisłych .

Tak , nauki ścisłe wymagają ścisłego i precyzyjnego myślenia .

Czyżby nie dotyczyło to nauk humanistycznych .


Proponuje takie definicje:

reforma- nieprzemyślana i chaotyczna zmiana .

prawo -kierunek(lewo,prawo)

bliżej nieokreślona kategoria parii politycznych(lewica,prawica).

zbiór zasad działania jednoski i grup w społeczeństwie który

jest główną przyczyną bezprawia.


odnowa- to samo w innym wydaniu

solidarność-kumoterstwo

kompetencja-pratyjna (grupowa) przynależność

ekspertyza-patrz kompetencja

prywatyzacja-prywata

opinia publiczna-wydumana opinia ekspertów na tematy wirtualnego

społeczeństwa

mąż stanu-patrz kompetentny

humanistyczny-dotyczący języka ( nie uzywać starego znaczenia w

odniesieniu do człowieka ) .Proponuję dla dzisiejszego

znaczenia użyć nowego słowa 'chumanista'

Nie jest problemem że bułoparówkę nazwiemy hotdogiem albo

zamiast mlaskania myszą będziemy nią klikali . Bo to tylko wzbogaca

nasze słownictwo a nie zaśmieca . Problemem jest odbudowa polskiego

języka , by takie podmioty jak ' ',' ',' ' itd. , które
niegdyś

istniały , znalazły się w naszym słowniku i "by język giętki powiedział

to co pomyśli głowa" ale co ważniejsze , pamiętajmy , że rzeczywistość

ksztaltuje język a język rzeczywistość .

W naszej rzeczywistości , jak słusznie zauważył Prezydent , nie ma

ludzi niezastąpionych ( poprzez nadużycie słów ekspert i kompetentny -

słowo zostało a jego nośnik nie ) . Przyczyna jest prosta , tych niezastą-

pionych zastąpiono zastępywalnymi i zniknęli oni z naszego życia .

I tak też przychodzi nowa władza , przychodzą nowi ludzie .

W 2001 np. zmieniono wszystkich wojewodów na innych

'kompetentnych' , bo z tego samego ugrupowania partyjnego

co ekipa rządząca .

Pluralizm jest absolutnym nadużyciem w stosunku do naszego

społeczeństwa . Jesteśmy jedną grupą ludzi wierzącą w cuda ,

niewierzącą w mechanizmy rynkowe , bo ich nie znamy ,

niewierzącą w dobrą wolę grup rzadzących , czy na nich głosujemy

czy nie .

Łączy nas język stosujący przenazewnictwa takich zjawisk jak

oszustwo ( ściąganie na lekcajach od najmlodszych lat ) , brak

krytycznego i konstruktywnego myślenia ( te jest zastępowane

wiedzą o literaturze i nauczaniem plagiaryjnego naśladownictwa ) .

Nie rozumiemy słowa łapówka - kojarzy się tylko z pieniędzmi .

A to przede wszystkim znaczy dobra posadka ( zwróć uwagę

ile takich posadek jest w stanie dzierżyć jedna osoba ) .

Wiedza - znaczy papierek , fakt - nota urzędnika .

Molestowanie w naszym języku wogóle nie nazywane zjawisko.

A czy ktokolwiek postarał się nazwać to nagminne zjwisko

po imieniu ( nie mylić z flirtem ) .

Ja spróbuję pierwszy .

Molestowanie to zjwisko między dwoma osobnikami , gdy

jedna mająca władzę zwierzchniczą nad drugą , stara się wykorzystą

tą władzę do zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych .

Zresztą co tu mówić o molestowaniu , jeżeli mamy w firmach

nawet stręczycielstwo . Ale to słówko u nas nie może odnosić

się do firm ( nie będę wymieniał , bo oskarżą o 'zniesławienie').

A kto tą rzeczywistość tworzy i kogo ta rzeczywistość dotyka ?

Myślisz , że nie Ciebie . Nie jesteś molestowany , bo jesteś męszczyzną.

Cóż a może żona w pracy ? Ona Ci tego i nikomu innemu nie powie

po powiedzą , że ona prowokuje . A możę córka w szkole ?

A nauczyłeś ją o tych sprawach rozmawiać . Może dotyczyć

Twoje wnuczki - twoja niewrażliwość może na te sprawy może

dotknąć je .

Gdyby tego molestowania nie było to by się szukało sekretarki

ze znajomością języka obcego ( i znajdowało takie ) , z umiejętnościami

obsługi urządzeń biurowych lub temu podobane . U nas decydującymi

przymiotami sekratarek i asystentek są atrakcyjność , dyspozycyjność

i młody wiek . Te z długoletnim doświadczeniem i mniej dyspozycyjne

pracują w urzędach , biurach czy na poczcie albo o ile los jest dla

nich łaskawszy zajmują miejsca żon swoich przełożonych ale już

niekoniecznie z długoletnim doświadczeniem a z długimi nogami .

Kiedyś w sądzie jako tłumacz ( nie przysięgly a osobisty więc mogę

to napisać , zręsztą nie wymienię szczegółów ) , pozwany był oskarżony

o bezpodstawne zwolnienie z pracy swojej pracownicy .

Pracodawca argumentował swoją decyzję tym , że ona ukradła

kawałek mięsa .

Spojrzałem na kobietę - nędznie ubrana , nieatrakcyjna ( chociaż

mogłaby być ) sprzątaczka ok 35 lat . Kilka lat zatrudniona w firmie .

A tu sędzia podaje fakt , który mnie naprawdę szokuje .

Kobieta jest mgr technologii żywienia . Ale sprawa nie dotyczy

jej wykształcenia , ale kradzieży kawałka mięsa przez sprzątaczkę.

Mnie to jednak ruszyło . W tym zakładzie produkującym i przetwarzającym

żywność , wiele atrakcyjnych pań zajmujących kierownicze stanowiska

miały wątpliwe wykształcenie średnie , w laboratorium żadna pani nie

miała matury ( tam faktycznie nie było żadnej kontroli jakości ).

Czy więc chodziło o kompetencje czy 'dyspozycyjność' w tej firmie .

Mimo , że pani wygrała sprawę , była od dawna skazana na powolne

unicestwienie . W miasteczku gdzie istnieje jedna firma , a ona sama

( wdowa ) z dwójką dzieci , to werdykt skazujący naszego

społeczeństwa na unicestwienie jej i jej dzieci za brak przystosowania

się do realiów .

Dzwoniłem do kilku programów tv ( ekspresu reporterów wtedy nie

było albo ja go nie oglądałem ) , nikogo sprawa nie zainteresowała.

Nikogo nie zainteresował fakt stręczycielswa w... . Bo jakże

można nazwać fakt 'zaproszenia' na 'bussiness party' zakrapiane

sowicie alkoholem tylko atrakcyjnych pracownice , rezerwując jednocześnie

dla nich pokoje w hotelu gdy mieszkały w tej samej mieścinie .

Moja znajoma , która nie poszła na to 'party', bo jej mąż zabronił a

ona tak faktycznie nie chciała pójść ( gdyby chciała , to by coś tam

wymyśliła ) została wkrótce zwolniona . To już nie jest molestowanie.

To stręczycielswo . Znajomy redaktor nie chciał słowem o tym

napisać . Mówił ,że te praktyki są powszechnie w mieście znane

i sięgają zamierzchłych czasów komunizmu i że to nikogo nie

obchodzi .

Co tu mówić o czymkolwiek , nas to nic nie

obchodzi . Nas , naród polski jako całość , nie jakieś

urojone grupy , u nas nie ma pluralizmu , nawet różne partie

mają te same strategie a tylko różne nazwy , nasz wspólny

brak wiary w sumienność , rzetelność i uczciwość , bo my

nie wiemy co to jest . Słowa istnieją , brak ich nośników .

Jesteśmy obojętni

a l e t a r z e c z y w i s t o ś ć n a s d o t y k a

l u b d o t k n
Obserwuj wątek
    • Gość: żywy Re: Chumaniści czy humaniści IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 14:49
      Marek!
      Masz wiele racji, ale szkoda nerwów!
    • tosemja Re: Chumaniści czy humaniści 11.11.01, 01:31
      Kolego!

      Najlepszą metodą dostosowywania się do rzeczywistości jest dostosowanie jej do
      nas i naszych potrzeb.
      Cholernie ciężka metoda ale jakże skuteczna.
      Nie podoba się rzeczywistość (mnie nie)?
      To co może czas zacząć działać?

      Na początek nieco suwerenności...
      Podobno ta państwowa władza poltyczna jest konieczna, ale czy na pewno?
      Przynajmniej taka..niefektywna.
      No cóź kiedyś chłop przypisany był ziemi..
      Niewolnik panu,
      ale czy my ciągle musimy być przypisani władzy państwowej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka