silwer81
20.02.07, 21:18
Wczoraj zupełnie spontanicznie postanowiłam odzwyczaić Małego od ciumkania
smoka.Miałam dość tego, że wciąż musiałam o nim pamiętać, gdy gdzieś
wychodziliśmy, a kiedy pojawiał się katar, to już w ogóle było przechlapane-
wszystkie dzurki umożliwiające oddychanie zatkane.Wczoraj zasnął bez
problemu, dziś w południe było już gorzej, teraz próbujemy go uśpić od
godziny i nic nie skutkuje.Teraz jest z nim mąż, ale słyszę, że z usypiania
nici.Jak u Was wyglądał odwyk?Mały ma 19 m-cy, może to za wcześnie na
rozstanie z muniem?Pokazałam mu, że wyrzucam smoka do oczka wodnego i
wytłumaczyłam, że zjadła go żaba-zrozumiał, ale nie chce się z tym pogodzić:(