Dodaj do ulubionych

Katorga- odzwyczajamy od smoka!

20.02.07, 21:18
Wczoraj zupełnie spontanicznie postanowiłam odzwyczaić Małego od ciumkania
smoka.Miałam dość tego, że wciąż musiałam o nim pamiętać, gdy gdzieś
wychodziliśmy, a kiedy pojawiał się katar, to już w ogóle było przechlapane-
wszystkie dzurki umożliwiające oddychanie zatkane.Wczoraj zasnął bez
problemu, dziś w południe było już gorzej, teraz próbujemy go uśpić od
godziny i nic nie skutkuje.Teraz jest z nim mąż, ale słyszę, że z usypiania
nici.Jak u Was wyglądał odwyk?Mały ma 19 m-cy, może to za wcześnie na
rozstanie z muniem?Pokazałam mu, że wyrzucam smoka do oczka wodnego i
wytłumaczyłam, że zjadła go żaba-zrozumiał, ale nie chce się z tym pogodzić:(
Obserwuj wątek
    • madida Re: Katorga- odzwyczajamy od smoka! 20.02.07, 21:29
      Musisz przetrzymac .I żaba skoro już smoka zjadała to niech go nie
      zwraca;pp.Moja szwagierka podobną historię wymyślała.Zdwa dni miała sajgon ale
      w końcu Mały odpuścił.
      Szczęście że moja Zuzia smoka nie znosi:D.Za to nadrabia ssając kciuczki.
      • edysia79 Re: Katorga- odzwyczajamy od smoka! 20.02.07, 22:24
        Nam, a własciwie mnie, udało się odzwyczaić Krystianka od smoka w bardzo prosty
        sposób. Kupiłam smoki z Aventu, bo nie było większych z Nuka, a nukowych
        używaliśmy do 6 m-cy. No i okazało się że mały aventowskiego smoka nie chce i
        już. Może się nim ewentualnie pobawić, ale z buzi wypluwał. Przestałam mu więc
        wogóle dawać smoka, nawet starego i może był troszkę marudny, ale zasypiał bez
        problemu i tak jest do tej pory.
        Tylko że on ma 7m-cy, nie wiem jak to jest z odzwyczajaniem większych dzieci,
        ale wydaje mi się że im wcześniej tym lepiej. Jestem tego samego zdania co
        Madida, skoro żaba zjadł, to zjadła i nie ma smoka. Może trzeba jakoś odwrócić
        uwagę dziecka od tego że brakuje mu smoczka (wiem, że to nie jest łatwe, jak
        się mały na coś uprze). Moja mama siostrze obcięła smoczek, ta wzięła,
        pooglądała, ale taki obcięty nie dał wziąć się do buzi, pooglądała i sama
        wyrzuciła. Może to też jest jakiś sposób?
        Przepraszam że tak się rozpisałam :)
        • ewabema Katorga- odzwyczajamy od smoka! 20.02.07, 22:39

          Pomógł nam w tym katarek. Nie dało się oddychać przez nosek i pojawił się problem...
          Z dnia na dzień wieczorkami było ciężko ale zanudziliśmy ją czytaniem i
          oglądaniem książeczkowych bajek.

          Trzymam kciuki....
          • silwer81 Re: Katorga- odzwyczajamy od smoka! 20.02.07, 23:12
            Dzięki Kobitki- mam nadzieję, że jakoś to przetrwamy i się nie złamiemy.Drugi
            dzień minął, zobaczymy jaka noc.Buziaki.
            • sandranc Re: Katorga- odzwyczajamy od smoka! 21.02.07, 11:17
              a moj mały w ogole nie chcial smoka i bardzo sie z tego cieszę.Wtedy kiedy mial
              kolki i marzyłam chociaz o jednej chwili spokoju byłam zła ze go wypluwa.Teraz
              jednak mysle inaczej.Niedlugo urodzi sie drugi maluszek i ani mysle zeby
              wpychac mu to obrzydlistwo do buzi!Wiem że każdy ma inne poglądy na ten temat
              ale wybaczcie jak słyszę:"dlaczego wzięliście mu smoka" albo widzę 3-
              letnie "konie" z cumlem w buzi,mówiące przez zęby to naprawde nie moge tego
              zrozumieć.
              Tak samo gdy oglądam "NIANIE",która próbuje doprowadzić dziecko do
              porządku,stosuje "karnego jeża" czy coś innego.Mały się
              złości,beczy,ryczy,wydziera się a mamusia na to:"nie mogę słuchać jak on
              płacze".Jasne,jeszcze go ululaj,pocałuj i nagrodz za to że jest taki niedobry i
              włazi ci nagłowę.
              Boże,w jakim my świecie żyjemy!Niektóre matki jak ze średniowiecza!
    • lechickachata Re: Katorga- odzwyczajamy od smoka! 21.02.07, 20:02
      Miśka była w podobnym wieku jak rozstawała się ze smokiem. Pierwsze 2 dni
      najtrudniejsze. Potem jeszcze trochę było widać żal i tęsknotę przez następne 2
      dni, ale to już z górki. Jak minął tydzień to zapomniała, że w ogóle smoka
      posiadała (a kochała go BARDZO). Grunt to konsekwencja i cierpliwość. Powodzenia.

      ♥Michasia ♥
      1% dla KACPERKA!
      • berenika-27 Re: Katorga- odzwyczajamy od smoka! 22.02.07, 11:41
        zawsze byłam przeciwniczką smoczków i z bólem serca dałam go mojemu
        miesięcznemu synkowi. przez pierwsze kilka miesięcy miał go prawie cały czas w
        buzi. ale jak skończył 7-8 miesięcy ograniczyłam mocno ssanie. Dawałam smoka
        tylko do usypiania, a właściwie do spania, bo miał go w buzi przez całą noc. I
        dawałam jeszcze jak Mateusz był wyjątkowo nieznośny poza domem ( w sklepie w
        samochodzie) i tak było do niedawna. wcale nie myślałam o odstawianiu,
        zwłaszcza,że moje dziecko bardzo źle sypia w nocy więc smoczek był poprostu
        wygodny. Aż któregoś wieczoru postanowiłam jako eksperyment nie dać smoka.
        Mateusz po przyjściu do łóżeczka stwierdził że nie ma smoczka (zawsze leżał już
        przygotowany na poduszce) i po trochę dłuższej niż zwykle chwili usnął. tym
        razem zamiast smoczka położyłam mu na poduszce przytulankę. I tak było przez
        kilka dni. potem jakby sobie przypomniał i domagał się smoka. dałam mu ale z
        obciętą końcówką a że takiego nie da się ciągnąć to sam go wyrzucił do śmieci.
        Każdy następny znaleziony w domu smoczek kończył tak samo. wersja dla dziecka:
        myszka ugryzła smoczka i jest popsuty.
        Mateuszek ma teraz prawie 23 miesiące i od 3 tyg. nie ma smoczka. czasem go
        szuka na półeczce ale wtedy mu przypominam że sam je powyrzucał bo były
        popsute. tak więc u nas obyło się bez problemów. za to teraz dziecko musi mieć
        w łóżeczku Pana Łosia. bez niego nie uśnie.
        Życzę wytrwałości i bycia konsekwentną.
        pozdrawiam
    • reabek Silwer 23.02.07, 15:05
      i jak bez smoka???
      ja narazie ograniczam ciumkanie w dzień,ale bez smoka nie zasnie i kiepsko to
      kiedyś widzę,zaczna najwcześniej jak skończy 1,5 roku albo i póxniej
      ps. a ile Twoja dzidzia ma mc-y?
    • a-nulla Re: Katorga- odzwyczajamy od smoka! 23.02.07, 20:51
      My mamy plan zrobić to w ten weekend (czyli już jutro?). Mikołaj już w ciągu
      dnia od dawna smoka nie używa, ale do zasypiania jeszcze się smoczka domaga..
      Ciekawa jestem, jak to będzie...
      • silwer81 Re: Katorga- odzwyczajamy od smoka! 25.02.07, 01:15
        W poniedziałek minie tydzień!Nie złamałam się mimo, że w tym czasie trafiła się
        nam grypa żołądkowa.Przyznam, że był to najgorszy tydzień od 19m-cy.Mały nie
        szuka smoka, "mówi"tylko, ze "mmmm tlum aba"czyli munio wpadł do wody i zjadła
        go żaba.Najgorsze są momenty, gdy mały idzie spać-tylko wtedy używał smoka,
        ciężko mu zasnąć, muszę się z nim położyć w naszym łóżku, a gdy zaśnie
        przenoszę go do łóżeczka.Dodam,że nie mieliśmy wcześniej problemów z
        usypianiem, w ogóle tego nie musieliśmy robić, kładliśmy go do łóżeczka i on
        sam zasypiał.Poza tym, gdy budzi się w nocy lub nad ranem, nie może już zasnąć-
        zawsze się tak budził, ale wtedy wkładałam mu smoka i spał dalej.Cóż mam
        nadzieję, że najgorsze za nami-życzę Wam wytrwałości.Buźka!!!
        • a-nulla Re: Katorga- odzwyczajamy od smoka! 25.02.07, 13:29
          My wczoraj obcięliśmy końcówkę smoka i powiedzieliśmy, że pewnie zjadł ją
          lisek. Mikołaj jest totalnie zaskoczony, ogląda tego smoka z wszystkich stron,
          wkłada do buzi, znowu ogląda, dotyka tą uciętą końcówkę. Nawet nie płacze.
          Kilka razy już się zbierał, żeby tego zepsutego smoczka wyrzucić, ale jeszcze
          się na to nie zdobył. Wczoraj spał dobrze, z tym obciętym, dzisiaj zamierzamy
          obciąć jeszcze parę milimetrów:)
          • a-nulla Re: Katorga- odzwyczajamy od smoka! 01.03.07, 20:33
            No więc przez kilka dni miał Susełek tego smoka z obciętą końcówką. Oglądał go,
            krzywił się troszkę, ale pakował do buzi i ciągle z nim spał. Tylko jak widział
            liska, to robił groźną minę, bo to w końcu lisek mu tak smoczka ugryzł:) A
            dzisiaj.. po prostu mu smoczka nie dałam. I wiecie co? Ani o niego nie prosił,
            ani nie płakał, tylko położył się i zasnął. Jedyna różnica polega na tym, że o
            ile zawsze spał z pieskiem, ale każdy w innym rogu łóżeczka, o tyle dzisiaj
            Mikołaj tuli pieska jak najlepszego przyjaciela:)
            • silwer81 Re: Katorga- odzwyczajamy od smoka! 01.03.07, 21:33
              Nasz Maluszek też już zupełnie zapomniał o swoim najlepszym przyjacielu-smoku,
              coraz lepiej śpi, choć lubi teraz zasypiać ze mną, no i z tygryskiem, swoim
              nowym kumplem. A-nulla-możemy być z nich dumne!!!Takich dojrzałych mamy
              facetów:-)We wcześniejszym poście Sandranc porównała nas do mam ze
              średniowiecza, a mnie się wydaje, że jesteśmy bardzo współczesne i poradzimy
              sobie w przyszłości z nałogami naszych dzieci;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka