Dodaj do ulubionych

prosba annakubica

04.07.07, 07:40
czesc dziewczyny ania prosila zeby zapytac was w jej imieniu czy nie znacie
jakiegos dobrego prawnila z bielska zajmujacego sie rozwodem chodzi o to zeby
wywalczyc jak najmniejsze alimenty jakie bedzie musiala placic. ania nie ma
terazdostepu do netu dlatego prosila mnie o przekazywanie wiadomosci
Obserwuj wątek
    • mysty Re: prosba annakubica 05.07.07, 23:51
      'chodzi o to zeby
      wywalczyc jak najmniejsze alimenty jakie bedzie musiala placic'???????????????
      Jakie alimenty, na dzieci ??!
      Ania zostawia dzieci mężowi ?

      NA DZIECI MA SIĘ PŁACIC DUŻE ALIMENTY !

      przepraszam, ale wq***. Jak wygląda sprawa Anny ?!
    • baska121 Re: prosba annakubica 06.07.07, 06:24
      Watpie czy znajdzie Adwokata ,ktory by celowo zasadzil male alimenty .Chyba ze
      jakis oszust za pieniadze .Dobro dziecka jest najwazniejsze .Nie zostawilabym
      dzieci dla faceta .Nie sa tego warci .Niech Ania sie opamieta co robi .zal mi
      tych dzieci .
      • mpd3 Re: prosba annakubica 06.07.07, 07:39
        Mysty, święte słowa - choć ja tchórz jestem jak widać i bałam się je tu wczoraj
        wyartykułować. Liczę po cichu jeszcze na to, że nie znamy całej sytuacji więc
        może nie o to chodzi. Dopóki sprawa nie jest jasna powstrzymam się od dalszych
        komentarzy.
        Annkubica, co jest grane?
        • lalisia78 Re: prosba annakubica 06.07.07, 07:45
          ja mam takie zdanie jak wy co dotej sprawy napisalam to tylko dlatego ze ania
          tak chciala. Tez nie wiem jak mozna zostawic dzieci jakby to zrobil facet to
          napewno walczyla by o duze alimenty a ze ona to chce male. no ale to jej sprawa
    • a-nulla Re: prosba annakubica 06.07.07, 09:58
      Z powodu zabiegania i uszkodzonego internetu w domu czytam ten post dopiero
      teraz. Też mnie poruszyło, cholera!! Osobiście nie wyobrażam sobie ABSOLUTNIE
      zostawienia dzieci męzowi i walczenia o jak najniższe alimenty. Nawet w wypadku
      rozstania z mężem zrobiłabym wszystko, żeby dzieci były ze mną. Ale z drugiej
      tak naprawdę nie wiemy, co się u Ani dzieje i dlaczego wybiera tak a nie
      inaczej. Bardzo dziwne to wszystko..

      A swoją drogą, jako że na codzień sprawy rozwodowe prowadzę, mogę oczywiście
      Ani pomóc, powiedzieć jak wygląda jej sytuacja prawna czy doradzić, co dalej
      robić. Musiałabym oczywiście znać więcej szczegółów albo najlepiej się z Anią
      spotkać. Jeśli chce, niech napisze do mnie na priv.
      • lalisia78 a-nulla 06.07.07, 11:19
        ania niestety nie ma mozliwisci wejscia na net moze podaj mi na priv twoj tel i
        ja przekarze go ani zeby do ciebie zadzwonila i sie umowila
        • a-nulla Re: a-nulla 06.07.07, 11:42
          Ok.
    • e_rubi Re: prosba annakubica 06.07.07, 10:46
      a ja myslalam, ze to, ze Ania zostawila dzieci mezowi, to tylko tymczasowe
      rozwiazanie, zanim sie nie pozbiera...eh, smutne, zreszta w ogole smutne jak
      ludzie sie rozstaja, bo dzieci cierpia najbardziej...i czesto staja sie karta
      przetargowa, narzedziem w rekach doroslych :-(
      pewnie, ze nie wiem o co dokladnie chodzi, nie znam sprawy, nie mnie
      oceniac...ale tak mnie tylko naszlo, ze skoro Ania tak podchodzi do sprawy, to
      moze lepiej, ze dzieci zostaja z ojcem...czasem zakladamy jakby automatycznie,
      ze dzieci POWINNY byc z matka...a nie zawsze tak jest :-(
      ale kwestia walczenia o jak najmniejsze alimenty na dzieciaki zarowno w
      przypadku faceta jak i kobiety jest dla mnie niedopuszczalna i tyle.
      • madida Re: prosba annakubica 06.07.07, 11:12
        przyzanją tyle alimentów ile trzeba i na ila Ja bedzie stac żeby jeszcze co do
        garnka miała włożyć.
        Dla mnie to jakiś koszmar niewyobrażalny zostawić dzieci.choć w sumie ojciec
        tez ma do nich takie samo prawo.A może to i lepiej skoro Anka mieszka z kimśtam
        to lepiej niech dzieci sa z tatą(prawdziwym) i babcią.
    • lazania3 Re: prosba annakubica 06.07.07, 11:34
      Wiecie co mnie najbardziej zszokowało i najbardziej zasmuciło?to,że w jednym z
      postów Ania napisała"wreszcie jestem znowu szczęśliwa",nie wyobrażam sobie abym
      mogła być szczęśliwa nie mając przy sobie swoich ukochanych dzieci.pozdr.
      • e-dziunia Re: prosba annakubica 06.07.07, 19:27
        to samo właśnie mnie przyszło do głowy.. Smutne to :((((((((((((
        • lotos.flower Re: prosba annakubica 07.07.07, 09:45
          Jestem w tak dużym szoku ze nie wiem jak to skomentować
    • mam-inka Re: prosba annakubica 07.07.07, 14:26
      Boże drogi!!!!!!!!!! Chce płacić groszowe na WŁASNE DZIECI? zamiast o nie
      walczyc? Co z niej za matka?
      • annakubica To ja 06.09.07, 19:20
        Dziewczyny nie osądzajcie mnie tak negatywnie. Uciekłam z domu, bo
        inaczej bym się zabiła. Takiego miałam doła. I załamanie psychiczne.
        Płacę na dzieci i się z nimi widuję. Chociaż rozprawa o alimenty
        dopiero 24 września. Fakt, mieszkam z przyjacielem, bo nie było
        wtedy innego wyjścia, ale już niedługo. Około miesiąca. Potem albo
        wynajmę jakiś pokój sama, albo z mężem i dziećmi, jeśli on się w
        końcu zdecyduje. Wiem, że nie powinno się wytykać teraz czyja to
        wina, ale to teściowie namieszali nam strasznie i ja tego
        psychicznie nie wytrzymałam. Mąż też już tam nie wytrzymuje,
        zgadaliśmy się ostatnio na impreze. Zaprosiłam ich do siebie na noc.
        Przegadaliśmy całą noc. Było piwko. Znowu było między nami ok. Być
        może jeszcze nie wszystko stracone i nam się uda. Ale to zależy czy
        zdecyduje się opuścić dom rodzinny. Dziećmi zajmuje się świetnie. Ja
        musze pracować, żeby dzieci miały jako tako. On nie pracuje, jest na
        rencie i jest niezdolny do pracy. Przynajmniej tak ma w papierach.
        Przykro mi, że mnie tak strasznie osądziłyście. To okropne jak matka
        wybiera takie wyjście jak ja - ucieczka od wszystkiego, nawet od
        własnych dzieci. Ale czasem tak bywa. W każdym razie lepsze takie
        wyjście niż opuszczenie tego świata. Już się pozbierałam
        psychicznie, choć było bardzo ciężko. Pozdrawiam was i zazdroszcze
        tym, którym się świetnie w domu układa. Ale bywa i tak. Takie życie.
        Pa
        • mysty Re: To ja 06.09.07, 22:46
          Aniu,

          zostałaś 'osądzona' na podstawie kilku zwrotów - 'piekło w
          domu', 'nie kocham już męża', 'uciekłam z domu', 'mieszkam z
          przyjacielem', 'teraz jestem szczęśliwa', 'jak płacic najmniejsze
          alimenty na dzieci' - przestudiuj powoli kolejnośc emocji a potem
          zastanów się jaki obrazek układa się z tych puzzli dla kogoś kto
          stoi obok ??!

          Życzę szcześliwego zakończenia Waszych problemów. Trzymcie się !
        • luciii przepraszam, ale mi jawi się obraz conajmniej 07.09.07, 09:47
          niepokojący...


          nie oceniam, nie moja sprawa, czy zostawiłaś dzieci, płacisz, czy
          mieszkasz z przyjacielem, męża kozhasz czy też nie, ale...

          spotkałaś męża na IMPREZIE, i w domu przy PIWKU "znowu było ok" i
          ustalaliście dalszy rodzinny LOS ?? <o matko!>

          no wybacz, ale strasznie mi to śmierdzi brakiem dojrzałości Was
          obojga

          żal mi dzieci

          i nie jestem tu ani mściwa, ani wstrętna, jest to tylko opis mojego
          odczucia, po przeanalizowaniu wątków i zarysie sytuacji, jaka się z
          nich ukazała...

          sama jestem teraz w nielada dole, bo mąż i ojciec porzucił rodzinę i
          MUSZĘ sobie sama radzić /i chcę/, ale za żadne skarby nie
          pozwoliłabym sobie na tak lekceważące zachowania względem moich
          dzieci
          dzieci to prioryteT


          chyba jestem starej daty i nie pojmuję obecnego podjścia do tak
          ważnych spraw
    • magdalenkad Re: prosba annakubica 06.09.07, 21:15
      oj, dziewczyny, bardzo przykro mi się zrobiło, jak przeczytałam komentarze...
      ale właściwie to jest OT, więc zapraszam na nowy wątek...
      :-(
      • magdalenkad Re: prosba annakubica 06.09.07, 21:28
        Zapraszam do dyskusji, pewnie gorącej: "Zachęcanie/krytyka itp czyli rzecz o FORUM"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka