adaja1 07.01.08, 14:32 bo dzieciaki poszły spać, chorutkie srająco - rzygające, mi się oczy zamykają - czas na kawkę dobrą mocną z expresu. Nienawidzę być tak w domu uwiązana. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
akastel Re: kawka? 07.01.08, 14:52 To ja się przysiądę. Jedna śpi, druga bawi się w swoim pokoiku. A ja padłam na kanapę i zaraz w ramach relaksu biorę się za doktorat. Co do uwiązania, to świetnie Cię rozumiem, u nas też jak nie jedna, to druga albo ja sama chora. Ale w chwili obecnej, tfu, tfu, jest nieźle. Ospa wyleczona po tygodniu, wszyscy zdrowi, więc żyje się nienajgorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
adaja1 Akastel 07.01.08, 15:06 dobiłaś mnie doktoratem w ramach relaksu! Jak pomyślę jak moja specjalizacja w miejscu stoi to mnie mdli... Odpowiedz Link Zgłoś
akastel Re: Akastel 07.01.08, 15:43 Mnie też mdli na myśl o doktoracie. To "w ramach relaksu" miało być ironiczne, ale nie znalazłam odpowiedniego znaczka, żeby to wyrazić. Głowa mnie boli, ziewam, gonię wokół dziewczyn, a jak mam chwilę "wolną", to muszę siedzieć nad pracą :(. Ale co tam, doktorat poczeka na powrót Tomka z pracy, zamiast tego poczytałam książkę, bo i tak nie mam weny. No ale teraz Ninka już wstała, więc koniec relaksów. Odpowiedz Link Zgłoś