Gość: konrad.ludwik02
IP: *.bielsko.dialog.net.pl
17.03.08, 07:46
Na bielskich inwestycjach miejskich mści się brak fachowego nadzoru
Ratusza nad wszystkimi etapami inwestycji: projektowym (ZTE,PT),
wykonawczym, odbioru, rozliczania inwestycji.
Wybiera się wykonawcę bez sprawdzenia jego referencji, potem na
Ratuszu wielkie zdziwienie, kiedy ten okazuje się niesolidny.
Brak inwentaryzacji terenu i obiektu na etapie przedprzetargowym,
brak wzgl. niedoskonale badania geologiczne: np. jeżeli
przebududowuje się przejście podziemne bez wiedzy, że tamtędy
przebiega skanalizowany ciek wodny i istnieje bogata infrastruktura
podziemna - to ręce opadają.
Nie kontroluje się wzgl. brak jest harmonogramu realizacji robót,
czego efektem wielomiesięczne rozkopanie miasta na całym przebiegu
inwestycji komunikacyjnej.
Brak kontroli solidności prowadzenia robót, ze stosownymi wpisami
inspektorów nadzoru do księgi budowy wzgl. brak egzekwowania
takowych.
Nieegzekwowanie kar finansowych za niedotrzymywanie terminu
oddawania poszczególnych etapów inwestycji.
Niegzekwowanie naprawiania pospolitych niedoróbek wykonawczych: np.
zbyt niskich kostek bruku na Pl. Św. Mikołaja i na Rynku, w efekcie
czego stale one wylatuja, zbyt słabe płyty piaskowcowe na
balustradach, okładzinach itp.
Stosowanie niedopuszczalnych odstępstw od pierwotnego planu:
np. "zegar" kwadransowy zamiast zegara wodnego, czego następstwem
wysoka obudowa fontanny przesłaniająca posąg Neptuna-Gabeljury.
Niekompetencja projektowa, czego efektem np. niefunkcjonale i
niestetyczne przesłoniecie tak unikalnych obiektów jak studnia i
waga miejska na Rynku, niewydolność tamże kanalizacji burzowej.
To tylko tyle - i aż - jak na razie, tyle.