Gość: rekin
IP: *.cyberczad.pl
17.04.08, 12:30
Gdy „Newsweek” opublikował tekst o środowisku związanym z „Super-
Nową” wydawało się, że „cała prawda została wyciągnięta”. Tymczasem
okazuje się, że była to tylko mała część prawdy o „Super-Nowej”. Jak
doniosła dzisiejsza „Kronika Beskidzka” działająca od półtora
roku „Super-Nowa” jest gazetą nielegalną, bowiem do chwili obecnej
taki tytuł nie został zarejestrowany w sądzie czego wymaga Prawo
Prasowe. Wychodzi więc na to, że przez kilkanaście miesięcy „Super-
Nowa” oszukiwała urzędników, od których wyciągała informacje podając
się za redakcję prasową, oszukiwała swoich pracowników wmawiając im,
że są dziennikarzami, choć de facto wcale nimi nie byli i przede
wszystkim oszukiwała swoich czytelników. Swoją drogą ciekawe są losy
naszego kraju. Przed laty to walczący z reżimem komunistycznym
opozycjoniści wydawali podziemną prasę, dziś w wolnej Polsce
podziemne gazetki wydają byli współpracownicy SB.
Ciekawe jak teraz zareaguje Urząd Miejski. Przez ostatnie miesiące
udzielał przecież informacji prywatnym osobom, które twierdziły, że
są dziennikarzami. Jeszcze ciekawiej w świetle tych nowych faktów
wyglądają dotychczasowe deklaracje „Super-Nowej” o rzetelności,
uczciwości i bezstronności. Redaktor Naczelny SN wielokrotnie
oburzał się na internetowych forach gdy zarzucano SN pisanie
nieprawdy. Teraz okazuje się, że cała gazeta była jednym, wielkim
kłamstwem.