Dodaj do ulubionych

Kolarz skazany za zderzenie z księdzem

IP: *.devs.futuro.pl 23.07.08, 10:29
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Adorn Re: Droga do zbawienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 10:45
      Z drogi sledzie biskup ze mna jedzie !
      • gazaj Skazany za spowodowanie wypadku 23.07.08, 14:48
        a nie za to, że zderzył się z samochodem księdza. Skoro jest to
        droga publiczna, to WSZYSCY uczestnicy ruchu są zobowiązani jechać
        zgodnie z przepisami. Także zawodnicy maratonu kolarskiego.
        • Gość: RaceFace Re: Skazany za spowodowanie wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 19:40
          a nie pomyślałeś łosiu ze moze organizator zamykał odcinek drogi na czas
          przejazdu zawodników, moze , moze , jest dużo może, o których nie masz pojęcia i
          szczekasz, jesteś może jednym z wiernych parafian ? A jeśli juz bawimy się w
          karanie to kierowca ma stanąć natychmiast po wypadku , a nie odwizić swojego
          chłopaka w czarnej pelerynie i dopiero wtedy wracać na miejsce zdarzenia, bo
          jest to nic innego jak ucieczka z miejsca wypadku...
          • Gość: jasio_siekierka Wieziene za atak na osobę duchowną!!! IP: *.jmdi.pl 24.07.08, 08:12
            Urzednicy państwowi są chronieni przez prawo, a czemu nie duchowni? W koncu to
            osoby o najwyzszym statusie moralnym , musimy ich chronic przed takimi
            bandyckimi aktami!!! Poprzyjcie mnie...
            • akurach1981 Re: Wieziene za atak na osobę duchowną!!! 24.07.08, 08:58
              >>>
              cytat: Sąd uznał, że winny jest kolarz, bo nie zachował należytej ostrożności.
              Teraz sprawą zajmie się Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
              <<<

              z tego co zrozumialem to
              1) orzeczenie o winie wydal Sad, a nie ksiadz biskup, czy kuria biskupia
              2) sprawa ma sie zajac Trybunal Praw Czlowieka, zatem sprawa otarla sie
              wczesniej o najwyzsza instancje sadownicza w Polsce

              Zawsze mi sie wydawalo, ze "Gazeta" osoby podwazajace wyniki sadow nazywala
              roznymi epitetami. Najczesciej pojawialo sie slowo "oszolom". Ciekawe co sie
              zmienilo w tej sprawie??
              • Gość: żaby z A2 Re: Wieziene za atak na osobę duchowną!!! IP: *.adsl.alicedsl.de 24.07.08, 11:35
                > >>>
                > cytat: Sąd uznał, że winny jest kolarz, bo nie zachował należytej ostrożności.
                > Teraz sprawą zajmie się Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
                > <<<
                >
                > z tego co zrozumialem to
                > 1) orzeczenie o winie wydal Sad, a nie ksiadz biskup, czy kuria biskupia
                > 2) sprawa ma sie zajac Trybunal Praw Czlowieka, zatem sprawa otarla sie
                > wczesniej o najwyzsza instancje sadownicza w Polsce
                >
                > Zawsze mi sie wydawalo, ze "Gazeta" osoby podwazajace wyniki sadow nazywala
                > roznymi epitetami. Najczesciej pojawialo sie slowo "oszolom". Ciekawe co sie
                > zmienilo w tej sprawie??

                Mózg ci się otarł o instancję - komentarz do wyroku to wg ciebie oszołomstwo, chociaż księżulo ewidentnie dał nogę i zasłonił się kurią. Niech no ciebie kiedy trafi, jak będziesz przypadkien na PISowskim podkarpaciu, gdzie uprzywilejowana jest pielgrzymka a w nocy Kuraś flaki pruje.
                • tepicpo Re: Wieziene za atak na osobę duchowną!!! 24.07.08, 11:46
                  >
                  > Mózg ci się otarł o instancję - komentarz do wyroku to wg ciebie oszołomstwo,

                  nie według niego, tyle że tak do tej pory sądzili i pisali dziennikarze G***W***
                  na jakbyś nie wiedział :P Wtedy to nigdy nie był komentarz tylko podważanie
                  wyroków Niezawisłych sądów - jak dodawano - przez oszołomów :P
                  • kronopio77 Czarni znów ponad prawem? 24.07.08, 11:48
                    I jak tu nie być antyklerykałem? :)
                    • Gość: gość Do gazaj'a w czasie rajdu przepisy nie obowiązuja IP: *.net.autocom.pl 24.07.08, 12:10
                      jezeli tylko organizator wystapił o wyłączenie trasy na czas wyścigu i
                      odpowiednio ja zabezpieczył (czyt. zamknął publiczne dojazdy) ( czy ktoś sobie
                      wyobraza rajdowców jadacych prawą strona drogi z prędkościa max. 90km/h i
                      wyprzedzajacych tylko prawa strona.
                      • Gość: aaaaaa Re: Do gazaj'a w czasie rajdu przepisy nie obowią IP: *.c192.msk.pl 24.07.08, 12:29


                        czy ktoś sobie
                        > wyobraza rajdowców jadacych prawą strona drogi z prędkościa max.
                        > 90km/h....

                        tak, ja - i co ciekawe (dla ciebie)- wszyscy uczestnicy np. RAJDU BARBÓRKI

                        z regulaminu Rajd Barbórki :

                        "Rajd zostanie przeprowadzony zgodnie z postanowieniami następujących przepisów:

                        * Międzynarodowego Kodeksu Sportowego wraz z Załącznikami,
                        * Przepisów Ogólnych Rajdów Mistrzowskich FIA

                        * Ustawy ,,PRAWO o RUCHU DROGOWYM

                        * niniejszego Regulaminu Uzupełniającego. "

                        do znaffffcow rajdow - juz teraz wiecie, ze nawet rajdy samochodowe czy
                        motocyklowe odbywaja sie w normalnym ruchu drogowym
                        a byliscie tacy pewni, ze caly rajd jest na odcinkach zamknietych, bo znacie
                        rajdy jedynie z migawek w TV - tacy z was "znawcy" he he he




                        • Gość: gość Re: Do gazaj'a w czasie rajdu przepisy nie obowią IP: *.net.autocom.pl 24.07.08, 13:47
                          jezeli jest na trasie wyłączonej z ruchu publicznego to nie obowiązują, jak jest
                          w rajdzie barbórki to nie wnikam. i nie wnikam czy ten kolarz brał udział w
                          rajdzie na trasie zamkniętej.
                          • poszeklu To byla droga publiczna i otwarta dla ruchu 24.07.08, 15:41
                            Nie moze wiec byc problemem, ze pojawil sie na niej
                            samochod, ktory jechal zgodnie z przepisami. Jeszcze
                            nie ma takiego przepisu, zeby zjezdzac z drogi, jak
                            jedzie rowerzysta. W koncu to nie auto, ale kolarz
                            najechal na innego uzytkownika drogi.
                            Zwykle pieniactwo.
                            • Gość: nieposzeklu Re: To byla droga publiczna i otwarta dla ruchu IP: 78.150.116.* 24.07.08, 15:58
                              drogi sa dla wszystkich uzytkown ikow, w tym dla pieszych, chyba ze
                              autostrada. W Anglii z reguly kierowca samochodu ponosi wine, pieszy
                              mogl byc niewidomy i nie wiedzial ze wszedl np na czerwonym swietle.
                              Ludzie pokroju poszeklu sa swiecie przekonani o swojej wyzszosci na
                              drogach, bo jada SAMOCHODEM.... kompleksy poszeklowskiego polaczka

                              ja tam wole sto razy rowerzystow!!!!!
                              • vicheer A ja mam w dupie polskie sady i caly ten gnoj. 25.07.08, 09:26
                                wyjechalem i nigdy nie wroce do tej zgnilizny
                            • milet_z_sedesu Re: To byla droga publiczna i otwarta dla ruchu 25.07.08, 14:15
                              poszeklu napisał:

                              > Nie moze wiec byc problemem, ze pojawil sie na niej
                              > samochod, ktory jechal zgodnie z przepisami. Jeszcze

                              Skad wiesz, ze samochod jechal zgodnie z przepisami? Po pierwsze
                              kierujacy samochodem stwierdzil ze zjechal na pobocze. Biegly
                              wykazal ze klamal. Samochod stal 4 kolami na sfalcie.
                              Ale, przede wszystkim kierujacy samochodem uciekl z miejsca wypadku.
                              W tym momencie nie mam zadnych wiecej pytan ani watpliwosci.
                              A wiarygodnosc rzekomych swiadkow parafian jest zadna.

                              > nie ma takiego przepisu, zeby zjezdzac z drogi, jak
                              > jedzie rowerzysta. W koncu to nie auto, ale kolarz
                              > najechal na innego uzytkownika drogi.
                              > Zwykle pieniactwo.

                              Skad wiesz, ze tak bylo? Kto w koncu uciekl z miejsca wypadku?
            • krawiec6661 Re: Wieziene za atak na osobę duchowną!!! 24.07.08, 11:36
              A szkoday moralne, których doświadczy ksiądz kiedy będzie musiał prosić moherów
              na nowy zderzak? A za niedługo trzeba będzie mysleć o zimówkach... Już za samo
              posądzenie że odjeżdzając z miejsca wypadku chciał uciec powinno byc z 20 batów,
              ale niestety liberałowie i postkomuniści się na to nie zgodzą.
              • Gość: gość Re: Wieziene za atak na osobę duchowną!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 14:01
                ksiądz już dawno ma nowy samochód i to dużo lepszy
            • japico Re: Wieziene za atak na osobę duchowną!!! 24.07.08, 11:53
              Popieram!!!
              Za atak - nawet mimowolny, jak w tym przypadku - długoletnie więzienie. Za atak
              słowny utrata całego majątku.
              Za atak na przykład na osobę biskupa, ojca Rydzyka - 10 lat więzienia.

              W końcu to osoby niemalże święte, ważniejsze od najważniejszych osób w państwie,
              moralnie czyste, niepokalane.
              Za próbę obrony osób napadającej - pozbawienie wykonywania zawodu przez
              adwokata, policjanta, prokuratora, świadka ....
              -
            • Gość: witus Tylko defenestracja czarnego luda nas uratuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 13:41
              Czarni zlodzieje precz przez okna!
            • Gość: antykleryk Re: Wieziene za atak na osobę duchowną!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.08, 13:58
              wiezienie za szerzenie takich ciemnogrodzkich opiini, czasem wydaje mi sie ze
              polska nie wiele sie rozni od iranu
          • krycha_z_gazowni Re: Skazany za spowodowanie wypadku 24.07.08, 08:13
            Na szczęście w Strasburgu czarni
            nie są uprzywilejowanymi użytkownikami dróg.
          • Gość: ww Re: Skazany za spowodowanie wypadku IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.07.08, 09:01
            A ty czatyc umiesz?
            Droga nie byla zamknieta i regulamin zawodow dopuszczal poruszanie
            sie samochodow po tej drodze. Wiec o co pretensje do ksiedza?




            • emektb Re: Skazany za spowodowanie wypadku 24.07.08, 09:32
              a to dlaczego kolarz był tak zaskoczony widokiem auta na trasie
              wyścigu? gałganie jeden gdyby wyścigi odbywały się na jezdniach z
              normalnym ruchem aut to zamieniły by się zaraz w wycieczki a nie
              wyścigi. poza tym cytat:
              - Wewnętrzny regulamin maratonu mówił, że odbywa się on na drogach o
              nieograniczonym ruchu drogowym. Uczestnicy wiedzieli więc, że mogą
              spotkać samochody - tłumaczy Ireneusz Korzonek, zastępca naczelnika
              wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.

              to, że odbywa się na drogach o nieograniczonym ruchu drogowym nie
              oznacza, że odbywa się na drogach otwartych dla tego ruchu. tym
              bardziej, że tem kretyn z policji twierdzi, że uczestnicy wiedzieli,
              że mogą spotkać samochody, kretyn który pracuje na komendzie, która
              za wypadek obwiniła kolarza. poza tym ETS jest taką gó..aną
              instytucją, że pewnie nikt nie zapoznał się z materiałem dowodowym
              sprawy i przyjął ją "na ślepo". pewnie tylko po to by zgniła unia
              mogła prześladować polskich księży niewinnych.
              • Gość: karol Re: Skazany za spowodowanie wypadku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 09:56
                emektb napisał:

                > a to dlaczego kolarz był tak zaskoczony widokiem auta na trasie
                > wyścigu? gałganie jeden gdyby wyścigi odbywały się na jezdniach z
                > normalnym ruchem aut to zamieniły by się zaraz w wycieczki a nie
                > wyścigi. poza tym cytat:
                > - Wewnętrzny regulamin maratonu mówił, że odbywa się on na
                drogach o
                > nieograniczonym ruchu drogowym. Uczestnicy wiedzieli więc, że
                mogą
                > spotkać samochody - tłumaczy Ireneusz Korzonek, zastępca
                naczelnika
                > wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.
                >
                > to, że odbywa się na drogach o nieograniczonym ruchu drogowym nie
                > oznacza, że odbywa się na drogach otwartych dla tego ruchu. tym
                > bardziej, że tem kretyn z policji twierdzi, że uczestnicy
                wiedzieli,
                > że mogą spotkać samochody, kretyn który pracuje na komendzie,
                która
                > za wypadek obwiniła kolarza. poza tym ETS jest taką gó..aną
                > instytucją, że pewnie nikt nie zapoznał się z materiałem
                dowodowym
                > sprawy i przyjął ją "na ślepo". pewnie tylko po to by zgniła unia
                > mogła prześladować polskich księży niewinnych.


                Jeżeli wyścig odbywał się na drodze o nieograniczonym ruchu
                drogowym, to uczestników wyścigu obowiązują przepisy ruchu
                drogowego i w żaden sposób nie są oni uprzywilejowanymi
                użytkownikami. Jeżeli tak było rzeczywiście w regulaminie napisane
                to niestety kolarz jest sprawcą wypadku i nic nie wskóra nawet u
                św. Piotra.
                Sam miałęm przyjemność mijać taki wyścig na drodze publicznej.
                Organizatorzy wypuścili tych debili na rowerach na normalną drogę
                publiczną i nijak nie zabezpieczyli tracy wyścigu. A piszę
                o :debilach na rowerach" bo raczyli tabunem jechać prawie całą
                szerokością drogi. I żadnego pilota, żadnego policjanta - tak
                kretyni dla kretynów organizują pseudo sportowe imprezy
                • Gość: Tzymische Re: Skazany za spowodowanie wypadku IP: *.firstireland.ie 24.07.08, 10:03
                  Tak wszystko sie zgadza. Poza tym, ze jeden z uczestnikow wypadku w
                  tym przypadku pan samochodem - UCIEKL z miejsca wypadku... w celu
                  mataczenia i zatarcia sladow.
          • Gość: ? Re: Skazany za spowodowanie wypadku IP: *.chello.pl 24.07.08, 12:42
            "Wewnętrzny regulamin maratonu mówił, że odbywa się on na drogach o
            nieograniczonym ruchu drogowym"


            hmmmmm.... przeczytaj ze zrozumieniem łosiu :-)

            i o czym tu bić pianę???

            poczytać sobie radzę w Prawie o Ruchu Drogowym
            jak poruszać się ma rower po drodze/jezdni/...
        • Gość: kolarz Re: Skazany za spowodowanie wypadku IP: 78.150.116.* 24.07.08, 09:30
          no i bylyby rekordy wrecz olimpijskie - czlowieku - na wyscigu
          jedzie sie szybko! Czy w maratonie, gdzie sie biega i samochod
          wjedzie nagle na trase i pogtraci kogos, kto biegnie po zwyciestwo
          dla Polski tez uznasz, ze to sportowiec jest winien?????
        • Gość: Arti Re: Skazany za spowodowanie wypadku IP: 87.204.83.* 24.07.08, 10:01
          gazaj napisała:
          > a nie za to, że zderzył się z samochodem księdza. Skoro jest to
          > droga publiczna, to WSZYSCY uczestnicy ruchu są zobowiązani jechać
          > zgodnie z przepisami. Także zawodnicy maratonu kolarskiego.

          Jasne, masz rację, wczoraj na własne oczy widziałem jak uczestnicy
          Tour de France stali na czerwonym świetle, a lider musiał zatrzymać
          się na pasach bo staruszka spieszyła się na mszę, oczywiście zmianę
          pasa ruchu wszyscy kolarze sygnalizowali wystawieniem ręki....;-)

          P.S. Powtórzę za Stanisławem Lemem: "Gdyby nie internet nie
          wiedziałbym że na świecie jest tylu idiotów..."
          • Gość: KOmiX Re: Skazany za spowodowanie wypadku IP: 83.238.66.* 24.07.08, 11:53
            I tu sie mylisz. Duze rajdy jak TdF cz GI czy TdP sa tak zabezpieczone, ze ulice
            sa zamknięte dla ruchu. Inaczej jest na rajdach takich jak opisany w artykule,
            gdzie amatorzy scigaja sie w otwartym ruchu ulicznym i MUSZA przestrzegać
            przepisow. Czyli stoja na czerwonym, przepuszczają na drodze z pierwszeństwem
            czy jada prawa strona, a nawet - o zgrozo - sygnalizują zmianę pasa jezdni.
            Organizator prawdopodobnie nie zabezpiecza ostatnich metrów do mety, sorry,
            musisz jechać uważnie.

            Więc nie pisz głupot tylko po to, by przywalić księdzu, bo sie osmieszasz
            • lukask73 WYścigi na ulicach 25.07.08, 11:20
              Kiedyś czytałem wspomnienia Sobiesława Zasady. Miał wielką przewagę
              nad konkurentami, tylko że w pewnym momencie musiał poczekać przed
              szlabanem na przejeździe kolejowym. A wiecie, jak długo się czekało
              za komuny: od momentu minięcia przez pociąg poprzedniego posterunku
              do przejechania i podniesienia szlabanu korbką.
        • krawiec6661 Re: Skazany za spowodowanie wypadku 24.07.08, 11:30
          W tym przypadku to bez różnicy kto zawinił, czy ksiądz zwiał z miejsca wypadku,
          czy był pijany, czy jechał lewym czy prawym pasem... Żyjemy w katolandzie, więc
          wina przechodzi standardowo na tego kto księdzem nie jest. Problemy zaczną się
          pojawiać, kiedy kiecuny zaczną się wzajemnie po pijaku rozjezdzac, okradać i
          gwałcić, kto wtedy będzie winny?
      • Gość: andrew95 Re: Droga do zbawienia IP: *.chello.pl 24.07.08, 10:18
        No jasne! Znając polską rzeczywistość lokalna policja zabezpieczała
        trasę wyścigu. Nadjechał ksiądz, więc ucałowali wystawioną rękę
        biskupa i, co było robić, przepuścili. Po wypadku policja nie mogła
        oskarżyć samej siebie, a tym bardziej księdza więc padło na kogo? Na
        kolarza, drodzy parafianie. No bo jak inaczej rozwiązać taki węzeł
        gordyjski. Są to oczywiście czyste spekulacje, ale czy bardzo
        nieprawdopodobne?
        • Gość: jet Re: Droga do zbawienia IP: 193.59.95.* 24.07.08, 11:17
          Wręcz przeciwnie, to bardzo prawdopodobny scenariusz.
          Podobnie rzecz się miała z tym klechą na lotnisku, co to przydupas
          Brudziński wnioskował do zarządu PPL o zwolnienie "nadgorliwego"
          kontrolera.


          Gość portalu: andrew95 napisał(a):

          > No jasne! Znając polską rzeczywistość lokalna policja
          zabezpieczała
          > trasę wyścigu. Nadjechał ksiądz, więc ucałowali wystawioną rękę
          > biskupa i, co było robić, przepuścili. Po wypadku policja nie
          mogła
          > oskarżyć samej siebie, a tym bardziej księdza więc padło na kogo?
          Na
          > kolarza, drodzy parafianie. No bo jak inaczej rozwiązać taki węzeł
          > gordyjski. Są to oczywiście czyste spekulacje, ale czy bardzo
          > nieprawdopodobne?
        • krawiec6661 Re: Droga do zbawienia 24.07.08, 11:40
          No bo ten wyścig powinien byc przerwany w chwili kiedy pojawił się biskup na
          horyzoncie. To nie byle kto, a kolarze to przeciez pedały.
      • Gość: biskupina Re: Droga do zbawienia IP: 81.216.27.* 24.07.08, 11:45
        Czarna sukienka z koloratka gwarantuje bezkarnosc. zlodzieje juz to
        wyczaili i w tym stroju obrabiaja supermarkety.
      • Gość: cudokk Re: Droga do zbawienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 11:59
        bo droga byla wlasnoscia kurii, a pleban jechal oplate pobrac- bo
        kolarz winiety nie mial
    • Gość: Boba Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.r.kbt.pl 23.07.08, 10:56
      Oni są zawsze ponad prawem - po prostu szlag człowieka może trafić -
      gnój powinien jeszcze zapłacić za zniszczenie roweru. Podziwiam
      tylko ludzi, którzy utrzymują tą czarną swołocz.
      • Gość: El Moherro Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.gdynia.mm.pl 24.07.08, 07:12
        Jakby czarnucha skazali, to byłby wrzask, że dyskryminuje się gejów...
      • Gość: kolarz Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: 78.150.116.* 24.07.08, 09:33
        ksiadz przyjechal na miejsce wypadku po jakim czasie? Sprawa
        odwiezienia biskupa wazniejsza niz ratowanie zycia???? A jakby
        chlopak tam konal???? Egoisci sutannowi - przyjdzie kryska na
        matyska, zobaczycie!
        • Gość: ralf Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.pronet.lublin.pl 24.07.08, 11:24
          ??? gdzie masz napisane, że konał ????wjechał w samochód, bo nie zachował
          ostrożności się przewrócił. Nic mu się nie stało, bo to on najechał na
          samochód! Poza tym uważam, ze trochę jest dziwne, ze nie mógł ominąć
          samochodu... bo przecież to nie był jakiś niewymiarowy samochód tylko całkiem
          zwyczajny. Po prostu się zagapił a teraz zgrywa cwaniaka. Żałosny jest. A
          dziennikarze z G***W *** na, którzy tak mocno szczekają o niepodważalności
          wyroków teraz zmieniają zdanie, bo uczestnikiem wypadku był ksiądz. Jeszcze
          bardziej żałosne.
          • Gość: ogon Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 13:55
            a ty potrafisz czytac ze zrozumieniem glupku lesny? twoj poprzednik napisal "a
            gdyby konal", a nie ze konal to po pierwsze.
            po drugie ciekawe rozumowanie "nic mu sie nie stalo, bo to on najechal na
            samochod" - z takim zrytym łbem wiecej nie komentuj bedzie lepiej dla wszystkich.
            • Gość: ralf Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.pronet.lublin.pl 24.07.08, 18:10
              ale nie konał , więc po co te wstawki. Nie stało mu się za wiele, a to co się
              stało to wyłącznie z winy kolesia, który najechał na stojący samochód. Poczytaj
              sobie wyrok sądów w tej sprawie a później szczekaj i obrażaj kundelku do woli.
              Swoje rady wsadź sobie w D**** pewnie to lubisz zresztą
      • Gość: kundelek Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.3s.pl 25.07.08, 19:24
        To musisz siebie podziwiać o ile płacisz podatki. Ta firma dostaje z budżetu i od samorządu 5 miliardów rocznie czyli twoich podatków.
    • Gość: kruk51 Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 11:03
      Kurna ! Chłopie miałeś pecha ! Lepiej zderzyć się z diabłem niż z księ
      dzem. W Polsce ksiądz ma zawsze rację. Nie wiedziałeś o tym ?
      V-ta Rzeczypospolita Księża jest rzeczywistością ! Kaj ty chłopie żyje
      sz ?
    • Gość: Komentator Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 11:03
      Oni nigdy nie mają sobie nic do zarzucenia.
    • Gość: tolek [...] IP: *.chello.pl 23.07.08, 11:13
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: rU Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.3s.pl 23.07.08, 11:28
      Jak zwykle!?!?! "Nie mam sobie nic do zarzucenia..." - tak samo mówił inny "ksiądz", który molestował niewinną, mało dziewczynkę... Pieprzone dziadostwo... Myślą, że sa ponad prawem. Nadludzie się znaleźli... Mafia sukienkowa...
      • Gość: degust08 Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.sydskane.nu 23.07.08, 11:43
        Oni sa ponad prawem. Ta sprawa jest jasna i nie podlega dyskusji.
        Kazda krytyka to spisek przeciwko chrzescijanskim korzeniom.
        Ciarki przechodz brr.
      • aaaaaa71 Oni stoją ponad prawem! Działają jak mafia 24.07.08, 08:09
        Mordują, gwałcą, deprawują młodziez, jeżdżą po pijaku,kradną łamią prawo ale
        wszystkie wyroki o ile do nich dojdzie są symboliczne.
    • Gość: obserwator O/S Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 12:17
      No cóż, takie mamy wybiórcze "respektowanie" prawa.Prawo zaś jest jak jakie
      sumienie tych, którzy o nim stanowią. Co się zaś tyczy bezkarności klechów -
      taki widać jest niepisany pakt przedstawicieli państwa z "czerwonymi beretami".
      • goon Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem 23.07.08, 12:26
        I to ma być ksiądz? Nie wyszedł by pomóc poszkodowanemu tylko spi****olił. Zupełnie jakby napluł na krzyż i przykazania oraz wartości moralne o których głosi z ambony - miłosierdzie, współczucie, uczciwość, pokora. No cóż - dla wielu księży kapłaństwo to nie powołanie tylko praca - biznes is biznes, na wolnym rynku nie ma miejsca na wartości chrześcijańskie, twardym trza być i kosić mamonę parafian.
        • Gość: Albin Siwak Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: 62.29.174.* 23.07.08, 12:28
          Gdzie to przeczytałeś, że nie wysiadł i uciekł?
          • bopos Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem 23.07.08, 13:11
            Gość portalu: Albin Siwak napisał(a):

            > Gdzie to przeczytałeś, że nie wysiadł i uciekł?
            W tym miejscu pachołku czarnych:
            "Ksiądz Jacek W. zaprzecza, że uciekł. - Odwiozłem księdza biskupa do
            pobliskiego kościoła, po czym wróciłem na miejsce wypadku - tłumaczy."
            • Gość: Albin Siwak Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: 62.29.174.* 23.07.08, 13:59
              Z faktu, że zaprzecza że uciekł, wywnioskowałeś że uciekł. Gratuluję inteligencji.
              • vazz pff 23.07.08, 14:50
                Faktem jest,że odjechał z miejsca wypadku nie ważne jak on tam już sobie to nazywa.
                Gratulacje więc zachowaj dla siebie.
              • Gość: Gość Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 16:17
                Kretynie!!!Uciekł z miejsca wypadku!!!!!!!!!Powinien siedzieć za nie
                udzielenie pomocy.Wszyscy mają taki obowiązek pod odpowiedzilnością
                Karną.Jak nie znasz przepisów to się nie wypowiadaj Mocherze.
                • Gość: Albin Siwak Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: 62.29.174.* 23.07.08, 16:38
                  Pytam: gdzie jest napisane, że nie wysiadł i nie udzielił pomocy?
                  • Gość: RaceFace Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 19:47
                    Idioto skończony , skoro klecha sam mówi ze najpierw odwiózł swojego chłopaka i
                    dopiero wrócił na miejsce zdarzenia to chyba nie trudno wywnioskować iż najpierw
                    odjechał BEZ UDZIELENIA POMOCY, ponadto badanie czxy ksiądz spożywał 3h po
                    wypadku, czemu ? i ile zajęło mu wrócenie na miejsce wypadku ?

                    przepisy o ruchu drogowym są bardzo ostre dla ludzi którzy odjeżdzają z miejsca
                    wypadku, co więcej obowiązują wszystkich kierowców - co tu nastąpiło - ale
                    czarnej owcy (szczególnie na zadupiu ) nikt nie ruszy...
                    • Gość: Albin Siwak Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: 62.29.174.* 24.07.08, 10:15
                      Złóż doniesienie do prokuratury, że policja nie dopełniła obowiązków. Przecież
                      dokładnie wiesz jak było.
                      • Gość: RaceFace Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 14:26
                        a wydawało mi się ze to Ty wiesz najlepiej ...
                  • y.y Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem 24.07.08, 08:49
                    Ksiądz sam przyznał, że odjechał, jest to zacytowane w tekście.
                    Miał obowiązek zatrzymania się i NIEZWŁOCZNEGO (kodeksowo) udzielenia pomocy
                    poszkodowanemu kolarzowi. Złamał więc prawo dwukrotnie, poza sporną kwestią
                    spowodowania wypadku, ponieważ po pierwsze oddalił sie z miejsca wypadku
                    (paragraf) po drugie nie udzielił niezwłocznie pomocy (paragraf).
                    • Gość: Albin Siwak Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: 62.29.174.* 24.07.08, 10:14
                      Jasne jest tylko, że złamał kodeks odjeżdżając z miejsca wypadku przed
                      przybyciem policji, czego zabraniają przepisy w sytuacji gdy są ranni. I za to
                      można go ew. pociągnąć do odpowiedzialności. Czy się zatrzymał i udzielił
                      pomocy, tego z tekstu nie wiadomo. Natomiast wg. sądu to _nie_ on był sprawcą
                      wypadku i to jest istota sprawy.
                • Gość: aaaaaa Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.c192.msk.pl 24.07.08, 11:44
                  Gość portalu: Gość napisał(a):

                  > Kretynie!!!Uciekł z miejsca wypadku!!!!!!!!!Powinien siedzieć za nie
                  > udzielenie pomocy.Wszyscy mają taki obowiązek pod odpowiedzilnością
                  > Karną.Jak nie znasz przepisów to się nie wypowiadaj

                  nauczyli czytac, ale juz rozumiec co sie czyta nie nauczyli ?

                  " Jakby tego było mało, ksiądz odjechał z miejsca zdarzenia jeszcze przed
                  przyjazdem policji, a stan jego trzeźwości zbadano dopiero po trzech godzinach -
                  mówi P. "

                  ty to masz leb, jak.... kon - " ksiądz odjechał z miejsca zdarzenia jeszcze
                  przed przyjazdem policji - znaczy, ze uciekl nie udzielajac ewentualnej pomocy ?

                  gratulacje za "umiejetnosc" logicznego wnioskowania ha ha ha
              • bopos Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem 24.07.08, 11:52
                Wydaje mi się, że Ty jesteś jednym z czarnych - nic do Ciebie nie trafia - nawet
                to: "Odwiozłem księdza biskupa do pobliskiego kościoła, po czym wróciłem na
                miejsce wypadku".
                "Wróciłem" - więc uciekł klecho.
          • Gość: wyspany Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 14:58
            Niestety, fakty są takie, że po wypadku nawet nie sprawdził, czy nie
            potrzeba ostatniego namaszczenia, tylko odwiózł biskupa. (Czytaj
            oddalił się). Potem łaskawie wrócił na miejsce. Jak się wczytasz w
            artykuł to tam jest to napisane. Nawet nie miał kto inny odwieść
            eminencji, późniejsi świadkowie (parafianie) znaleźli się dopiero na
            drugiej rozprawie...
            • Gość: Szczęść Boże Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.chello.pl 23.07.08, 19:13
              Do kościółka zostało zaledwie 200-300 m można było dojść pieszo -
              nic by się biskupowi nie stało. Natomiat w tym artykule nie chodzi o
              kwestię pierwszej czy ostatniej pomocy tylko o przestawienie pojazdu
              po wypadku przed przybyciem policji - co utrudnia odtworzenie
              sytuacji drogowej. Z resztą to i tak paranoja, aby wypadek na trasie
              wyścigu sportowego na czas, klasyfikować jako wypadek w ruchu
              drogowym. Brawo panowie policjanci - chroniliście także swoje cztery
              litery. Oglądaliście kiedyś Tour de Pologne czy coś takiego? Nawet
              jesli jadą tam wozy serwisowe - to w tym samym kierunku co kolarze,
              a nie pod prad!!!!
              • Gość: :-) Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.07.08, 07:57
                cały peleton jedzie czasem jednokierunkową pod prąd - mandat :)
              • Gość: aaaaaa Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.c192.msk.pl 24.07.08, 11:52
                Gość portalu: Szczęść Boże napisał(a):


                > Oglądaliście kiedyś Tour de Pologne czy coś takiego? Nawet
                > jesli jadą tam wozy serwisowe - to w tym samym kierunku co kolarze,
                > a nie pod prad!!!!

                jestes taki durny od urodzenia, czy z wiekiem ci to przyszlo?
                nie rozumiesz, ze wg regulaminu rajd odbywal sie w normalnym ruchu, a "Tour de
                Pologne czy coś takiego ..." ma inny regulamin ?
                takie to trudne do zrozumienia, za az glupoty musisz wypisywac ?

                ps
                ogladales kiedys cos takiego jak rajdy motocyklowe czy samochodowe - i co, tez
                zawsze jezdza przy zamknietym ruchu ?
    • Gość: Albin Siwak Ja rozumiem, że można nienawidzieć kleru ale... IP: 62.29.174.* 23.07.08, 12:26
      to kolarz wjechał w samochód na publicznej drodze. Droga nie była zamknięta dla
      ruchu. Jedyna niejasność, to czy kierowca jechał po swojej stronie jezdni.
      • bopos Re: Ja rozumiem, że można nienawidzieć kleru ale. 23.07.08, 13:09
        Najwyraźniej NIC nie rozumiesz, i niczego nie wiesz. Wszystkie rajdy, również
        kolarskie sa organizowane - tzn. trasa jest "ZAMKNIĘTA" i zabezpieczona.
        Ale oczywiście czarnych debili to nie dotyczy - oni mają misję od ich boga -
        mogą wszystko - I mają w du**e ziemskie prawa.. Nawet wiedząc o wyścigu uważają,
        że im wolno wszystko. Całe szczęście, że Trybunał pokaże im miejsce w społeczeńswie.


        Wesoło pozdrawiam
        • Gość: Dominik Przeciez wiadomo, ze kazdy rowerzysta to pijak IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.07.08, 13:34
          a kazdy ksiadz to porzadny czlowiek jest. Ej, ludzie, ludzie nikt
          wam nie dogodzi: pare wiekow wstecz kolarz uznany by byl za jednego
          z jezdzcow apokalipsy, ktory chcial dokonac zamchu na biskupa.
          Stosik jak w banku; i tak synu zostales potraktowany po bozemu.
        • Gość: Tomasz Co to znaczy, ze droga jest zamknieta dla ruchu? IP: *.elektr.polsl.pl 23.07.08, 13:52
          Pieprzysz głupoty. Droga wg. opisu była tylko wykorzystywana przez ten rajd i
          nie została zamknięta. Ja sie pytam jak to jest możliwe, ze w ogóle droga może
          być zamknięta z powodu jakiego rajdu samochodowego czy rowerowego na jakiś czas.
          Ktoś płacący podatki (no nie ksiądz ;) ) nie może korzystać z czegoś za co płaci
          czyli drogi publicznej. To jest dla mnie skandal!! Czy człowiekowi który chce
          skorzystać z tej drogi organizator wyścigu wynajmujący rozumiem tę drogę zapłaci
          odszkodowanie??? Sprawa wypadku ma dla mnie mniejsze znaczenie, widzę wyżej
          zwykły bełkot ludzi (??) nienawidzących kleru i tyle. Nikt nie jest w stanie
          ocenić meritum sprawy bo nie ma dostępu do zeznań świadków itp.
          • Gość: Albin Siwak Re: Co to znaczy, ze droga jest zamknieta dla ruc IP: 62.29.174.* 23.07.08, 14:02
            W ramach dygresji, to ksiądz nie przemienia wody w benzynę, więc podatek na
            drogi płaci.
          • vazz Płace i wymagam- hehe 23.07.08, 14:45
            To mądralo z taka argumentacją wjedź sobie na droge podczas np. Tour de Pologne
            ;). O to czy słyszałeś np. o miejskich maratonach nawet sie nie pytam,a one
            powodują więcej komplikacji niż zamkniecie wiejskiej dróżki.

            Pozatym mówi tobie coś sformułowanie- oddalenie się z miejsca wypadku? Tu akurat
            nie ma rozbieżności w zeznaniach.
          • y.y Re: Co to znaczy, ze droga jest zamknieta dla ruc 24.07.08, 08:56
            Gość portalu: Tomasz napisał(a):

            > Pieprzysz głupoty. Droga wg. opisu była tylko wykorzystywana przez ten rajd i
            > nie została zamknięta. Ja sie pytam jak to jest możliwe, ze w ogóle droga może
            > być zamknięta z powodu jakiego rajdu samochodowego czy rowerowego na jakiś czas
            > .
            > Ktoś płacący podatki (no nie ksiądz ;) ) nie może korzystać z czegoś za co płac
            > i
            > czyli drogi publicznej. To jest dla mnie skandal!! Czy człowiekowi który chce
            > skorzystać z tej drogi organizator wyścigu wynajmujący rozumiem tę drogę zapłac
            > i
            > odszkodowanie??? Sprawa wypadku ma dla mnie mniejsze znaczenie, widzę wyżej
            > zwykły bełkot ludzi (??) nienawidzących kleru i tyle. Nikt nie jest w stanie
            > ocenić meritum sprawy bo nie ma dostępu do zeznań świadków itp.

            Generalnie rzecz biorąc - racja. De facto winni są organizatorzy, to od nich
            powinni się obaj, ksiądz i kolarz, domagać odszkodowania, ponieważ nienależycie
            zabezpieczyli imprezę. Skandalem było to, że rajd kolarski wpuszczono w ruch na
            drodze. Tyle w kwestii wypadku.
            Co do księdza, złamał prawo, ale nie powodując (sąd na razie stwierdził inaczej)
            wypadek lecz oddalając z miejsca wypadku i nie udzielając NIEZWŁOCZEJ pomocy. To
            naganne zachowanie, i wypowiedź księdza o tym, że "nie ma sobie nic do
            zarzucenia" to skandal.

            ------------------
            Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych szczekaczy na
            żołdzie pisiorków
            • Gość: Albin Siwak Re: Co to znaczy, ze droga jest zamknieta dla ruc IP: 62.29.174.* 24.07.08, 10:20
              Mała korekta: z tekstu nie wynika czy udzielił pomocy. Stwierdzenie "uciekł"
              jest wyłącznie twórczością dziennikarza.
              • vazz Re: Co to znaczy, ze droga jest zamknieta dla ruc 24.07.08, 11:56


                Oddalenie sie z miejsca wypadku traktowana jest jak ucieczka.
                • svetomir Re: Co to znaczy, ze droga jest zamknieta dla ruc 24.07.08, 16:33
                  >
                  >
                  > Oddalenie sie z miejsca wypadku traktowana jest jak ucieczka.

                  Ofiara wypadku nie ma obowiązku czekac na policje, która w przypadku
                  takich drobnych incydentów potrafi przyjechać za kilka godzin
              • Gość: RaceFace Re: Co to znaczy, ze droga jest zamknieta dla ruc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 14:31
                Wynika... Księżulo sam powiedział ze odjechał z miejsca zdarzenia zeby odwieźć
                swojego chłopaka (biskupa) na plebanię. Wrócił, ok , ale najpierw się oddalił.
                I zgadza się ze odpowiada najbardziej organizator, natomiast jeśli ten
                przedstawi dowody na to ze zabezpieczył trasę to co wtedy ?
          • Gość: Egghead Re: Co to znaczy, ze droga jest zamknieta dla ruc IP: 212.127.95.* 24.07.08, 12:34
            > Ktoś płacący podatki (no nie ksiądz ;) ) nie może korzystać
            > z czegoś za co płaci czyli drogi publicznej. To jest dla mnie
            > skandal!! Czy człowiekowi który chce skorzystać z tej drogi
            > organizator wyścigu wynajmujący rozumiem tę drogę zapłaci
            To ja chcę odszkodowanie za remont mostu Szczytnickiego. Płacę podatki a od
            ponad roku nie mogę z mostu skorzystać.
        • Gość: ten zły Re: Ja rozumiem, że można nienawidzieć kleru ale. IP: 57.66.195.* 23.07.08, 15:18
          Trasa maratonu _nie była_ zamknieta dla ruchu.
          Regulamin maratonu mówi wyraźnie, ze impreza odbywa się przy
          nieograniczonym ruchu drogowym.
          Lektura: www.mtbmarathon.com
        • Gość: karol Re: Ja rozumiem, że można nienawidzieć kleru ale. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 10:04
          bopos napisał:

          > Najwyraźniej NIC nie rozumiesz, i niczego nie wiesz. Wszystkie
          rajdy, również
          > kolarskie sa organizowane - tzn. trasa jest "ZAMKNIĘTA" i
          zabezpieczona.
          > Ale oczywiście czarnych debili to nie dotyczy - oni mają misję od
          ich boga -
          > mogą wszystko - I mają w du**e ziemskie prawa.. Nawet wiedząc o
          wyścigu uważają
          > ,
          > że im wolno wszystko. Całe szczęście, że Trybunał pokaże im
          miejsce w społeczeń
          > swie.
          >
          >
          > Wesoło pozdrawiam

          Sam nie rozumiesz NIC Nie widzisz różnicy między POWINNA BYĆ
          ZAMKNIĘTA a JEST ZAMKNIETA. A niestety nie zawsze jest zamknięta.
          Sam więc wykazujesz się debilizmem równym temu o które (zapewnie
          generalnie słusznie ale nie w tym przypadku) sam posądzasz czarnych
          • bopos Re: Ja rozumiem, że można nienawidzieć kleru ale. 24.07.08, 12:50
            Brawo 'karol' - wreszcie celna odpowiedź - szacunek.
            Wesoło pozdrawiam
        • Gość: aaaaaa Re: Ja rozumiem, że można nienawidzieć kleru ale. IP: *.c192.msk.pl 24.07.08, 11:55
          bopos napisał:

          > Najwyraźniej NIC nie rozumiesz, i niczego nie wiesz. Wszystkie rajdy, również
          > kolarskie sa organizowane - tzn. trasa jest "ZAMKNIĘTA" i zabezpieczona.

          taaaak
          i pewnie rajdy samochodowe i motocyklowe tez na wszystkich odcinkach sa po
          trasach "zamknietych" ?
          no no, znawca rajdow sie odezwal
        • Gość: zrob_se_dobrze Re: Ja rozumiem, że można nienawidzieć kleru ale. IP: *.c192.msk.pl 24.07.08, 12:09
          bopos napisał:

          > Najwyraźniej NIC nie rozumiesz, i niczego nie wiesz. Wszystkie rajdy, również
          > kolarskie sa organizowane - tzn. trasa jest "ZAMKNIĘTA"

          ales sie wpier...ł he he he

          Z regulaminu Powerade MTB Marathon 2008 :

          " 16. Ruch drogowy
          Maraton będzie się odbywać przy nieograniczonym ruchu drogowym. W miejscach
          szczególnie niebezpiecznych Policja oraz służby Organizatora ułatwią włączanie
          się do ruchu.

          Zawodnicy muszą zachować szczególną ostrożność mając na uwadze możliwość
          wyjechania pojazdów z pól, dróg leśnych czy pojedynczych zabudowań.

          Wszyscy zawodnicy na drogach gruntowych i publicznych powinni poruszać się prawą
          stroną jezdni i bezwzględnie przestrzegać przepisów Ruchu Drogowego.

          Organizator nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne kolizje i wypadki na
          trasie. "

          no i jak samopoczucie o wszystkowiedzacy uuuuuuuuu
          • Gość: zrob_se_dobrze link do regulaminu IP: *.c192.msk.pl 24.07.08, 12:10
            www.mtbmarathon.com/index.php?action=regulamin
            • Gość: mateusz Re: link do regulaminu IP: 78.150.116.* 24.07.08, 17:15
              czytalem regulamin - punkt 4:
              Propagowanie zdrowego trybu życia, aktywnego wypoczynku i rekreacji.


              Wyszlo na to ze nie wszystko co zdrowe wychodzi na zdrowie. Kolarz
              powinien siedziec w domu, zapalic sporta, przepic piwem a w
              niedziele pospieszyc na msze - to jest prawdziwy biego po zdrowie
        • Gość: rafal-1972 Re: Ja rozumiem, że można nienawidzieć kleru ale. IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.08, 13:23
          to ty nic nie rozumiesz i do tego pisać co prawda umiesz, co widać po powyższych
          wypocinach, ale czytać to już nie bardzo.
          Przeczytaj to - najlepiej powoli i ze słownikiem bo są tam trudniejsze zwroty,
          np. "nieograniczony ruch drogowy":

          Wewnętrzny regulamin maratonu mówił, że odbywa się on na drogach o
          nieograniczonym ruchu drogowym. Uczestnicy wiedzieli więc, że mogą spotkać
          samochody - tłumaczy Ireneusz Korzonek, zastępca naczelnika wydziału ruchu
          drogowego Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.
    • purus Kolarz skazany za zderzenie z księdzem 23.07.08, 13:38
      ksiądz jak w każdym innym przypadku jest zawsze niewinny.Myślę,że Europejski
      Trybunał Praw Człowieka wyda sprawiedliwy wyrok.Może skończy się strach przed
      wydaniem wyroków na księży w Polsce.
    • Gość: AndrzejKK Idź na wybory! IP: *.3s.pl 23.07.08, 13:57
      Ale jesteście debile, popatrzcie na sondaże. Sami głosujecie na tych
      popaprańców, którzy czarnym weszliby w doopę i jeszcze szukacie
      sprawiedliwości. Czym się różni taki Gowin od Giżyńskiego, niczym,
      więc możecie czarnym naskoczyć.
    • alpepe Kolarz skazany za zderzenie z księdzem 23.07.08, 14:22
      jakoś nie chce mi się wierzyć, że ksiądz jest niewinny.
    • Gość: Łobuz Drogi księże Jacku W. A takich zwyczajnych IP: 62.148.89.* 23.07.08, 14:31
      ludzkich, zarzutów to ksiądz sobie nie stawia? Że bliźniemu stała się krzywda.
      Bo ja też chodzę do kościoła to tam mówią o kwestiach miłości do bliźniego,
      troski o drugiego człowieka. Bo w świetle tego artykułu ksiądz wyszedł na
      egoistę, nie wiem czy to przez fakty czy dzięki autorowi. A miał ksiądz i
      biskup okazję pokazać piękny gest, który byłby bardziej wymowny niż niejedno
      drętwe kazanie, bo takie też się zdarzają. Czy teraz ksiądz nadal nie ma wyrzutów?
    • Gość: tolek Wina jednak leży po stronie organizatorów IP: *.chello.pl 23.07.08, 14:34
      Chyba, że ksiądz wjechał pomimo zakazu. To w tym przypadku brać za
      wszary Jaśnie Księdza i po sprawie. Proste, jak konstrukcja...nie
      powiem czego.
      • Gość: Wolny Ptak Re: Wina jednak leży po stronie organizatorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 15:52
        Gdyby ksiądz był bez winy, a wina byłaby wyłącznie po stronie
        organizatora wystarczyło zeznac najprawdziwszą prawdę
        czyli: "wjechałem, bo nie wiedziałem nic o maratonie". W sytuacji
        gdy trasa jest zamknięta nie ma znaczenia tłumaczenie w jaki sposób
        się jechało: szybko, wolno czy na skos - liczy się sam fakt, że
        pojazd tam sie znalazł i jest to narażenie na niebezpieczeństwo
        uczestników imprezy masowej, a nie wykroczenie z Kodeksu Ruchu
        Drogowego. Impreza zorganizowana była w oparciu o wykorzystanie dróg
        w sposób szczególny - nie może byc więc mowy o normalnym ruchu
        drogowym, czyli nie może być zarzutu spowodowania zagrożenia w ruchu
        drogowym - szczególnie przez rowerzystę. O tym i o innych anomaliach
        pisze poszkodowany na stronie: www.mtbgladiator.xt.pl
        • Gość: aaaaaa Re: Wina jednak leży po stronie organizatorów IP: *.c192.msk.pl 24.07.08, 12:53

          najpierw pisze :
          " Sąd, oraz Policja postawiły mi zarzut spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym
          - który w miejscu wypadku nie powinien był wystepować. "

          a jednoczesnie przytacza regulamin :
          "18. Ruch drogowy

          Maraton będzie się odbywać przy nieograniczonym ruchu drogowym. W miejscach
          szczególnie niebezpiecznych Policja oraz służby Organizatora ułatwią włączanie
          się do ruchu.

          Zawodnicy muszą zachować szczególną ostrożność mając na uwadze możliwość
          wyjechania pojazdów z pól, dróg leśnych czy pojedynczych zabudowań.

          Wszyscy zawodnicy na drogach gruntowych i publicznych powinni poruszać się prawą
          stroną jezdni i bezwzględnie przestrzegać przepisów Ruchu Drogowego. "

          no wiec jak, znal regulamin czy nie ?
          i niewazne, czy regulamin jest zgodny z innymi przepisami - przeczytal,
          pojechal, wiec juz chocby zdrowy rozsadek podpowiada, ze mozna na drodze spotkac
          inne pojazdy
    • Gość: Polak Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 16:09
      Dzięki konkordatowi, aktowi działąjącemu przeciwko interesom Polski,
      czarna stonka watykańska zawsze jest niewinna, nawet jak potrąci i
      zabije to i tak będzie niewinny!!! W polsce te pasożyty są
      wszechwłądne i bezkarne! Poczytajcie Kochani Rodacy co oni
      wyprawiają w piśmie "Fakty i Mity", tam dokładnie są opisane akcje
      czarnych braciszków jak siostrzyczki w Opoolu dostały super 20Ha
      ziemi wartej ponad 20mln za ile? Za bóg zapłać! i takich przypadków
      są setki co roku!
      • zigzaur Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem 24.07.08, 08:37
        Konkordat nie wyłącza księży spod jurysdykcji polskiego prawa karnego.
    • Gość: amadeo Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.icpnet.pl 23.07.08, 17:57
      W tym pieprzonym Katolandzie kler stoi ponad prawem !
    • Gość: Kibic Dlaczego tak sie dzieje IP: *.chello.pl 23.07.08, 18:56
      Z opisu na stronie sprawcy (czyli kolarza)
      www.mtbgladiator.xt.pl i zamieszczonej tam treści wyroku
      wynika, że cała ta sprawa to jedna wielka mistyfikacja urzadzona
      przez policję i miejscowy wymiar sprawiedliwości. Myślę, że gdyby
      kierowca nie był księdzem nie odważyłby sie wjechać na trasę lub by
      go nie wpuszczono. Gdyby natomiast kierujacy był bez winy nie
      odjechałby z miejsca wypadku z ofiarami w ludziach przed przybyciem
      policji. Ten ustawowy zapis dotyczy wszystkich użytkowników dróg bez
      względu na to czy są kapłanami, prokuratorami czy policjantami. Ale
      jest ciche przyzwolenia na bezkarność VIP-ów i księży. Jeśli chcesz
      byc bezkarny pchaj sie na świecznik. To jest ta nasza rzeczywistość
      i powód (oprócz kasy) dla której ludzie maja parcie na stołki. W
      takiej sytuacji Kościól i Państwo Polskie powinno mieć specjalny
      fundusz dla ofiar swoich funkcjonariuszy, a Strasburg powinien
      nakładać duże kary na RP, które ostatecznie powinny byc ściągane z
      kieszeni sprawców (Sędziów). Myślę jednak, że tej sprawy nie
      załatwi sie od góry. Potrzebny jest sprzeciw oddolny. W takiej
      sytuacji może sie znaleźć każdy z nas - szaraczków. Góry ten problem
      nie dotyczy.
      • Gość: miki Re: Dlaczego tak sie dzieje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 10:17
        Gość portalu: Kibic napisał(a):

        > Z opisu na stronie sprawcy (czyli kolarza)
        > www.mtbgladiator.xt.pl i zamieszczonej tam treści wyroku
        > wynika, że cała ta sprawa to jedna wielka mistyfikacja urzadzona
        > przez policję i miejscowy wymiar sprawiedliwości. Myślę, że gdyby
        > kierowca nie był księdzem nie odważyłby sie wjechać na trasę lub
        by
        > go nie wpuszczono (...)

        Niestety gościu już w samym wstępie swojej strony cytując regulamin
        wyścigu - sam się pogrąża. Na drodze publicznej uczestnicy wyścigu
        stają się NORMALNYMI UCZESTNIKAMI RUCHU DROGOWEGO. Innymi słowy
        przejeżdżają z zachowaniem wszystkich przepisó ruchu drogowego, to
        tak jakby na tym odcinku była przerwa w wyścigu i jedynie przejazd
        na kolejny jego etap. Nie ma prawnego wymogu zapezpieczenia przez
        policję normalnego ruchu drogowego. Musiliby stać szpalerem wzdłuż
        wszystkich dróg publicznych.
        Zatem gościu ma przerżnięte i w ETS


        A że czarny sp..lił z miejsca wypadku to już inna sprawa.
        • Gość: Albin Siwak Re: Dlaczego tak sie dzieje IP: 62.29.174.* 24.07.08, 10:40
          To czy uciekł też jest opisane w uzasadnieniu wyroku. Wg. ustaleń sądu wysiadł i
          odjechał dopiero jak poszkodowanym zajęła się pielęgniarka.
        • Gość: kibic Re: Dlaczego tak sie dzieje IP: *.chello.pl 24.07.08, 20:29
          Zamieszczę w necie regulamin, że zbolcuje każdego kto mi wejdzie w
          drogę. Nie ważne, że to będzie sprzeczne z prawem, przecież
          uprzedzałem. Ale nie dziwię sie że tego nie wiesz - bo nie wie tego
          nawet sąd w Cieszynie, że dokument sprzeczny z aktem wyższego rzędu
          (tj, Kodeksem cywilnym, ustawą) jest z mocy prawa nieważny.
          Kompromitacja wymiaru sprawiedliwości.
    • tia666 milosierdzie blizniego, w wykonaniu klechy 23.07.08, 18:57
      " Ksiądz Jacek W. zaprzecza, że uciekł. - Odwiozłem księdza biskupa do
      pobliskiego kościoła, po czym wróciłem na miejsce wypadku"


      klecha zalozyla lokate w postaci pogrzebu a tu lipa, owieczka przezyla hehehe
    • Gość: zz Szkoda że zamiast kolarza na rowerku IP: *.crowley.pl 23.07.08, 18:59
      nie leciał tam Hołowczyc 180km/h :)
    • Gość: Gucio Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.dc.dc.cox.net 23.07.08, 19:25
      Oczywiscie przeciez wszystkiemu sa winni cyklisci
    • Gość: rower:) Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 20:07
      każdy kij ma dwa końce... proponuję poznać DOKŁADNIE sprawę z obu
      stron i wtedy ewentualnie można wszcząć debatę. Póki co prawie
      wszystkie wypowiedzi są cholernie nieobiektywne i jednostronne!
      Mam wrażenie , że toczy się tu jatka przeciwko instytucji kościoła ,
      a wszystkie fakty (których rozumiem nie znacie,bo artykuł to jest
      zalążek maleńki) schodzą na ostatni plan. Gratuluję obiektywizmu!!!
      • pedror Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem 23.07.08, 20:18
        Za przedmówcą: każdy kij ma dwa końce. Tak naprawdę tylko ksiądz i kolarz (i pasażerowie księdza) wiedzą, jak tam naprawdę było i każdy z nich może naginać fakty na swoją korzyść. Nie wiemy, czy ksiądz jechał lewą stroną czy stał po prawej, nie wiemy, którą stroną jechał kolarz.
        Wiemy natomiast jedno, bo co do tego obie strony się zgadzają. Ksiądz po wypadku oddalił się (w nomenklaturze kodeksu drogowego - zbiegł) z miejsca wypadku. Nie udzielił pomocy poszkodowanemu, a przestawiając samochód, uniemożliwił policji ustalenie przebiegu kolizji.
        • leszlong Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem 24.07.08, 07:52
          @pedror: "Kiedy zauważyłem nadjeżdżających kolarzy, zjechałem na pobocze drogi i
          zatrzymałem się - mówi duchowny. Powołany w tej sprawie biegły stwierdził
          jednak, że wóz księdza musiał stać wszystkimi kołami na asfalcie."

          Ciekawe dlaczego wersja księdza nie znajduje potwierdzenia w opinii biegłego?
          Czy jednak może nie stał, ale jechał i przeszkadzał kolarzowi w wyprzedzeniu
          pojazdu. Za oddalenie się z miejsca wypadku (ucieczka z miejsca wypadku)
          powinien ksiądz dostać karę. Nie ma usprawiedliwienia, że biskup, że to czy
          tamto. Trzeba stać i czekać na policję. Niestety wielu osobom się ubzdurało, że
          są ponad prawem i wielu policjantów chroni takie osoby, to nie tylko księża.
          Również sędziowie, prokuratorzy, policjanci, adwokaci, radcowie, notariusze,
          nauczyciele i reszta zawodów zawodów zaufania publicznego.
          • Gość: :-) Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.07.08, 08:01
            nauczyciel nie jest zawodem zaufania publicznego
      • krawiec6661 Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem 24.07.08, 15:09
        Nie dziwne że klechy mają słabe notowania, skoro nie ma dnia bez afery z
        udziałem czarnych pasibrzuchów, a jednocześnie pozostaja oni całkowicie
        bezkarni, nawet jeśli chodzi o nakłanianie do zabójstwa dziecka, molestowanie
        czy defraudacje. Mnie tam juz w sumie wali czy ksiadz jest winny czy nie, w 99%
        przypadków gołym okiem widać że to łotry i złodzieje więc szkoda czasu na
        weryfikowanie każdego przypadku z osobna. W tym przypadku też nie pozostał na
        miejscu wypadku jak normalny obywatel, tylko sobie zanucił pod nosem "alleluja i
        do przodu!" i tyle go widzieli.
    • Gość: paranoja Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: 77.88.176.* 23.07.08, 20:17
      ksiądz samochodem na trasie wyścigu rowerowego a kolarz do więzienia kiedy
      kler przejmie władzę nad wszystkim.
    • Gość: fdg Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: 83.168.106.* 23.07.08, 20:33
      jaszcze nie święty a już ma rację,kiedy im się dobiorą do d...y.
    • Gość: Aldek Jak zwylke diabel namieszal bo przeciez nie ksiadz IP: *.gprs.plus.pl 23.07.08, 20:52
      A biedny urzednik KK nie ma sobie nic do zarzucenia oprocz bezczelnego
      klamstwa. Biskup to widzial i tez wie jak bylo, ale kryje oszusta. Obaj tworza
      grupe, ktora dziala w zmowie. Mam nadzieje, ze i te fakty podkresli trybunal.
      Jasne jak slonce, ze maja przegrana sprawe. Dziwie sie jednak, ze tego typu
      charaktery maja czelnosc mowic ludziom jak maja zyc. Pozdro dla dzielnego
      kolarza.
    • Gość: mierny Brawo za odwagę IP: *.chello.pl 23.07.08, 21:25
      Wreszcie ktoś sie odważył o tym napisać. Bardzo delikatnie i
      obiektywnie wobec ogromu zła w tej sprawie, ale jest pierwsza
      jaskółka. Wiem, że odmówiły publikacji na ten temat TVN, uważane za
      bardzo odważne madia. Nie piszcie więc, że to nagonka na księdza.
      Niewinny człowiek, poszkodowany w wypadku został postawiony przed
      sądem i skazany w oparciu o fałszywe zeznania ksiedza, biskupa i
      jego wiernych. Czy ja gdzieś już o takiej sytuacji nie czytałem???
      Chyba w biblii... tylko tam, mówiono o faryzeuszach i uczonych w
      piśmie podburzających lud. Czy historia nie zatacza ogromnego koła?
      Przecież wyrządzono człowiekowi szkode fizyczna i psychiczną. Kler
      nie wspomógł nawet słowem otuchy, sąd pogrążył, policja spreparowała
      fałszywe dowody (ślad tarcia siodełka:) sorki ale bez komentarza) i
      to wszystko w imię prawa, sprawiedliwości i miłości bliźniego. Ile
      jeszcze fałszu, obłudy będzie w tym kraju. We wszystkim należy
      zachować umiar - nie tylko w jedzeniu i piciu... Zdarzyć sie mogło
      każdemu, ale czy każdy z nas zachowałby sie w taki sam sposób jak
      ksiądz? Nie ... bo nas ten sam ksiądz nauczał, że tak sie nie
      godzi... A sąd nie zostawiłby na nas suchej nitki. Sorki, ale nie
      mogę juz tego wytrzymać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka