Gość: maks
IP: *.c196.msk.pl
12.02.09, 09:18
Koniczynka zamiast Ondraszka | 11.02.2009 (673)
Ruszyły prace przy kolejnym centrum handlowym w Bielsku-Białej. U
zbiegu ulic Monte Cassino i Warszawskiej powstaje „Koniczynka”,
należąca do francuskiej sieci Mayland Real Estate. Nie będzie to
jednak hipermarket, a skupisko dużych sklepów o różnorodnym
asortymencie.
„Market City”. Tak powinna chyba brzmieć nazwa stolicy Beskidów. Gdy
na początku przyszłego roku podwoje otworzy „Koniczynka”, będzie to
dziewiąty, wielkopowierzchniowy – 30 tys. metrów kwadratowych –
obiekt usytuowany w granicach Bielska-Białej. Najwidoczniej jednak
jest na takie kolosy zapotrzebowanie, skoro potentaci w branży
lokują tu swoje kolejne inwestycje, nie bojąc się
konkurencji. „Koniczynka”, jak twierdzą w warszawskim biurze Mayland
Real Estate nie chce jednak konkurować z innymi hiperwielkoludami w
mieście. Zamierza jedynie sprytnie uzupełnić brakującą na bielskim
rynku ofertę handlową.
Klienci więc mogą się spodziewać otwarcia na terenie „Koniczynki”
sklepów marek, których do tej pory próżno szukać w Bielsku-Białej.
Centrum oczywiście będzie oferować asortyment odzieżowy, dziecięcy,
elektronikę, AGD, sprzęt sportowy. Obiekt cechować ma wielka
różnorodność, zatem nie zabraknie w nim całej masy butików,
mniejszych i większych sklepów. Odrębną ofertą ma być szeroki
wachlarz wszelkich usług, w tym gastronomicznych. Całość zaś tonąć
ma, według projektu, w zieleni, w tym parking na ponad 800 pojazdów.
Kompleks będzie się tez składał z zewnętrznej części rekreacyjnej.
Zapowiada się więc ciekawie. Przynajmniej dla tych, którzy lubią
robić zakupy w tego typu obiektach. Reszcie pozostanie pewnie spacer
po wyludnionym centrum…
***
Pierwszy sklep tzw. wielkopowierzchniowy, czy inaczej mówiąc centrum
handlowe, powstał w 1916 roku na terenie USA i nazywał się „Market
Square”. W Europie z kolei podobny obiekt, nazwany „Super Bazar”
wybudowano dopiero w 1961 roku, pod Brukselą. Nazwę
zaś „hipermarket” wymyślił w 1968 roku Francuz Jacques Pictet.
Ciekawe są też – jak podaje strona „ściąga.pl”, znaczenia nazw
obecnych, najbardziej popularnych w naszym kraju sieci handlowych
kojarzonych z nazwą właśnie hipermarket. I tak „Auchan”, to
fonetyczny zapis nazwy peryferyjnej dzielnicy francuskiego Lille –
„Hauts Champs”, czyli „wysokie łąki”. „Carrefour”, to po polsku
skrzyżowanie, „Tesco” zaś jest nazwą powstałą z liter tworzących
imiona i nazwiska jego założycieli – T.E. Stockwel i J. Cohen.
Podobnie „Leroy-Merlin” – Leroy był kupcem, który w 1926 roku
poślubił Rose Merlin i wspólnie założyli sieć sklepów sprzedających
wyposażenie domów. Z kolei nazwa „HIT” pochodzi od nazwy małego
sklepu w…Dubrowniku. A nazwa bielskiej „Koniczynki” nawiązywać
będzie do skrzyżowania widzianego z lotu ptaka, przy którym centrum
handlowe powstaje.