Gość: Vincent Vega
IP: 195.93.134.*
18.05.09, 19:22
Witajcie.
W piątek 16 marca byłem świadkiem zdarzenia które bardzo mnie zbulwersowało i wymaga opisania oraz potępienia.
Wieczorem udałem się do Pubu Taboo który mieści się w Bielsku-Białej ul.11 Listopada 58. Przypadkowo zaraz po wejściu do lokalu byłem świadkiem rozmowy kierowniczki lokalu oraz ochrony z jedną z klientek Pubu. Kierowniczka Pubu odmówiła wejścia na imprezę dziewczynie ponieważ,tu cytat : "Jesteś chora i odstraszasz klientów,masz zakaz wejścia do tego lokalu" Stanąłem jak wryty z boku i choć nie należę do osób wścibskich słowa które usłyszałem skłoniły mnie do przysłuchaniu się baczniej o co chodzi. Zacząłem się zastanawiać co to za choroba skoro kierowniczka zareagowała tak ostro ? Jakież było moje zaskoczenie gdy usłyszałem iż chodzi o cukrzycę. Dziewczyna też wyglądała na zaskoczoną i widać było iż nie pierwszy raz była tam na imprezie gdyż znała ochroniarza oraz kierowniczkę. Nie dawała za wygraną i oświadczyła iż nie opuści lokalu co wcale mnie nie dziwi. Pomyślałem że zadziałam i pomogę dziewczynie ale kolejne posunięcie kierowniczki,która wezwała ochronę Spartan zniechęciło mnie do działań. Jedno jest pewne-moja noga w tym lokalu już nigdy nie stanie. Pierwszy raz byłem świadkiem takiego traktowania klientów a nie wspomnę już osób chorych. Odradzam wszystkim wizytę w tym miejscu;lepiej dać zarobić komuś innemu a nie ludziom którzy zamiast wspierać i pomagać osobom chorym próbują ich zepchnąć do marginesu czyniąc z nich gorszych od innych.
Gorąco zachęcam do dyskusji na ten temat oraz bojkotu tego miejsca,pozdrawiam....