Dodaj do ulubionych

Latanie amatorskie w Polsce

IP: 63.251.87.* 18.09.02, 19:06
Czesc wszystkim,
Zrobilem niedawno licencje pilota za granica na Cesna 172P, po okolo 5 latach
za granica bede wracal do kraju i ciekawi mnie jak wyglada sprawa prywatnego
latania w polskich warunkach? czy duzo sie zmienilo na lepsze? Jakie ceny
wynajmu samolotow itp? Jak duzo pilotow prywatnych?
Obserwuj wątek
    • Gość: nataniel Re: Latanie amatorskie w Polsce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 02:15
      stary - zalamka jak chcesz w Polsce polatac to musisz miec duzo cierpliwosci i
      jeszcze wiecej pieniedzy. godzina c170 to jakies 110-120$
      poza tym wszystkie zgody na lot itp a jak nie jestes w jakims aeroklubie to
      tylko oplaty i oplaty
      a zeby sie gdzies zatankowac - uklady proszenie itp
      jak latales tylko w stanach- szok
      jak sie przestawisz i wsiakniesz - mozna zyc
    • skydan Re: Latanie amatorskie w Polsce 27.11.02, 21:44
      Witaj.
      Jest ciężko. Jest, właściwie nie ma, ale każdy robi Ci problem.
      Weóciłem teraz zza Wielkiej Wody i różnica jest znaczna.
      Jeśli chciałbyś polatać to polecam Żar - tam nie robą aż tak dużych problemów -
      reorganizacja i zmiany na stanowisku dyrektora zrobiły swoje.
      Pozdrawiam i życzę przyjemnego powrotu.
      Na wszystko potrzaba czasu - nawet w Naszym Kochanym Kraju też się zmieni -
      Nie od razu Rzym zbudowano.


      Pozdrawiam Damian N.
    • Gość: michal_pilot Re: Latanie amatorskie w Polsce IP: *.arc.nasa.gov 27.11.02, 21:54
      Mam kogos kto latal i w Teksasie i Polsce. Twierdzi ze
      latanie w Polsce jest okolo 2 razy drozsze. Klnie na
      ceny. Co do przepisow to nie wiem ale niestety Europa
      ogolnie jest duzo mniej "general aviation friendly".
      • Gość: Michal Re: Latanie amatorskie w Polsce IP: *.telia.com 01.12.02, 12:44
        Michale wspominasz o Europie,jest jeszcze Szwecja,ktora daje pelna wolna reke
        ponizej 300m,a wokol internationalnych lotnisk musimy sie meldowac do wiezy
        kontrolnej przy 400m.Masz cos co jest dopuszczone i po przegladzie
        rejestracyjnym to hulaj dusza do 300m.Wiekszosc naszych sportowych lotnisk z
        umocnionym pasem posiada wlasna wieze,ktora ulatwia sie poruszanie przy
        lotniskach daje naprzyklad obcemu zezwolenie na ladowanie.Poza tym obowiazuje
        te same przepisy co na calym swiecie.
        W wekeendy pogodne to niebo roi sie od roznych zabytkow i staroci,ktorymi sie
        ludzie po robocie odprezaja.W tym kraju jest przyjemnosc posiadac dwa
        skrzydelka, a jak masz kolege ze skrzydelkami to sie dorzucasz do benzyny i
        jazda do gory.Pzdr.Michal
        P.S fajnie sie lata nad morzem na wysokosci 8m czuc prawie sol w ustach.
        Wypadki sie zdarzaja,ale to przewaznie zawal serca i przyczyna ludzka i to w
        wiekszych maszynach ktore leca wyzej.
        • Gość: michal_pilot Re: Latanie amatorskie w Polsce IP: *.rev.o1.com 01.12.02, 21:09
          > Michale wspominasz o Europie,jest jeszcze Szwecja,ktora daje pelna wolna reke
          > ponizej 300m,a wokol internationalnych lotnisk musimy sie meldowac do wiezy
          > kontrolnej przy 400m.Masz cos co jest dopuszczone i po przegladzie
          > rejestracyjnym to hulaj dusza do 300m.

          Musze przyznac ze 300 m (czy nie pomyliles sie 300 czy 3000 ?) to troche za
          nisko na moj typ latania. Jesli to jest wszystko co maja do zaoferowania to nie
          wyglada to zbyt zachecajaco.
          • Gość: Michal Re: Latanie amatorskie w Polsce IP: *.telia.com 02.12.02, 19:36
            Michale to niejest wszystko,ale ta wysokosc jest totalnie prywatna nie musisz
            sie nikomu opowiadac gdzie i poco lecisz.Robisz co chesz jak przed 50-ciu
            laty.Natomiast jak chcesz latac wyzej to jak wspomnialem musisz sie odrazu po
            przekroczeniu wysokosci 400m zglosic do najblzszej wiezy kontrolnej i juz
            wtedy Oni daja Ci wytyczne do dalszego lotu.Jako ciekawostka my tu mieszkamy
            kolo dwoch duzych interkontinentalnych lotnisk,to jak chlopcy leca na szybkie
            zadanie nad baltyk to ich grippeny gonia na wysokosci 300m i nikomu sie nie
            opowiadaja, poco tylko spokojny czad i w droge.Tutaj w Skåni jkest tak jak
            dalej to niewiem.Pzdr.Michal
            • Gość: michal_pilot Re: Latanie amatorskie w Polsce IP: *.arc.nasa.gov 02.12.02, 21:33

              > sie nikomu opowiadac gdzie i poco lecisz.Robisz co
              chesz jak przed 50-ciu
              > laty.

              Dla porownania - w USA ja moge leciec bez niczyjej zgody,
              bez rozmawiania z nikim nawet na wysokosci 5000 m. - i
              nawet w nocy. Jedyny warunek to pogoda musi byc VFR i
              musze sie komunikowac przy ladowaniu i starcie - pod
              warunkime ze lotniska maja kontrolera (i oczywiscie nie
              moge przelatywac przez strefy typu B, C, D). Ale latwo
              sobie wyobrazic sytuacje ze lece miedzy dwoma lotniskami
              niekontrolowanymi, w nocy, na wysokosci powiedzmy 3000 m
              nigdy nie wlaczylem radia i bez zadnego uprzedniego
              pozwolenia. 100% legalnie.
              • Gość: Michal Re: Latanie amatorskie w Polsce IP: *.telia.com 03.12.02, 22:16
                Michale opowiem Tobie krotka historie jaka mnie spotkala pare lat temu w
                Jastarni.Bylismy w lecie z dzieciakami na wakacjach.Przyciagnolem na trailerze
                lodke taka zwykla z dosc duzym motorem.Plywalismy po zatoce gdanskiej dookola
                Helu i zpowrotem do Jastarni.Kiedys zobaczylismy ze jest duzo jednostek
                Marynarki i uwazalem ze trzeba sie zameldowac ze chce oplynac Hel,no poprostu
                zeby wiedzieli ze malenstwo bedzie natych wodach.mamy flage
                szwedzka,nawigacje,dwa radia itp.Poszedlem do znajomego rybaka wziolem jego
                radiotelefon wywolalem na kanale 10 sluzbe graniczna i mowie zglaszam
                oplyniecie Helu lodka taka i taka i to wszystko.Stary co sie zaczelo ,co ja
                tam chce robic,a poco a czy bede robic zdjecia a zkad do nas nadajesz z
                czyjej radiostacji.My tam juz jedziemy.Kurcze co sie czlowiek strachu
                najadl.Caly miesiac oplywalem i bylo dobrze zawsze kolo portu wojennego nam
                warta salutowala do obcej bandery i bylo pieknie.jak czlowiek chial postapic
                jak sie postepuje w normalnym demokratycznym panstwie to przyszli i by
                zaaresztowali aby sie wykazc czy co .Nigdy wiecej juz nie przyjechalem na
                wybrzeze Polskie.Widac ustroj sie zmienil ,ale ludzie Ci sami jeszcze wtedy
                zajmowali te stanowiska.Wielu moich kolegow mialo podobne przezycia,a moje
                dzieci juz dorosly i niemaja zamiaru sie tam wybierac.Ile taki slepy sluzbista
                moze narobic "dobrego".
                • Gość: michal_pilot Re: Latanie amatorskie w Polsce IP: *.arc.nasa.gov 04.12.02, 00:23
                  Hmm .. ciekawe. To troche zajezdza 3-cim swiatem -
                  latwiej jest cos zrobic nilegalnie (gdyz wiekszosc tak
                  robi i jest to 'przyjete') niz oficjalnie sie z czyms
                  zadeklarowac - bo wtedy nie sa na to przygotowani. A jak
                  nie przygotowani to od razu podejrzliwi ...
                  • Gość: Michal Re: Latanie amatorskie w Polsce IP: *.telia.com 04.12.02, 10:37
                    Dokladnie Michale nic odjac nic dodac.
                    Opowiem ostania historie co moj kolega przezyl w Moskwie.Zauwazyl niesamowita
                    ilosc Mercow S-klasy ostatnich modeli ,na ulicach i rowniez dostrzegl ze
                    wlascieciele tych pojazdow np, na ulicy jednokierunkowej po wlaczeniu
                    awaryjnych migaczy pruja pod prad.Zapytal miejscowych jak tak mozna? odpowiedz
                    krotka "skoro jedzie to znaczy ze ma prawo" I tutaj jak masz pieniadze to prawo
                    sie dopasowuje do Ciebie.
                    Nastepny kwiatuszek z granicy Polski i Bezledach.Tlok zapchane spostrzega ze
                    pojazdy jada lewa strona omijaja wszystko i przekraczaja granice.Wpada na
                    genialny pomysl podjezdza do wartownika i prosi numer telefonu komendanta
                    przejscia,pochwili dostaje .Dzwoni i mowi ze niemoze czekac i mu sie spieszy.Na
                    to komendant " bierz lewy pas i jedz w pizdziec" Straznik pierwszy puszcza bez
                    problemu na drugim dzwoni i oddaje sluchawke straznikowi ,ten tylko salutuje i
                    powiada nie zatrzymuj sie tylko przejezdzaj az do kontroli dokumentow.Podrodze
                    inni straznicy oddaja honory.Granica nie kaza wychodzic z auta biora paszport i
                    po chwili oddaja salutuja i odjazd:Calosc trwalo 10minut,ludzie czekaja po iles
                    godzin On nikomu nic nie dal tylko Komendant kazal jechac w pizdziec.
                    Pzdr.Michal
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka