Dodaj do ulubionych

A jednak, w Brazylii wygrał Rafale!

09.09.09, 17:56
Chciałoby się zakrzyknąć, Vive la France! Lecz się nie chce...;)

Niespodziewanie(jak dla kogo, hehe...), podczas spotkania Sarko z da Silvą,
ogłoszono wygraną Rafale. Oczywiście, jest to wygrana polityczna, czyli
zawarcie ścisłego, polityczno-militarno-gosp. sojuszu franc.-brazylijskiego.
Za nim pójdzie poważna współpraca, handel, transfer technologii, przekazania
Brazylii całego pakiety uzbrojenia, w tym okrętów podwodnych. Rafale sam w
sobie to tylko wierzchołek całej góry i pretekst do tegoż. Sama Francja w
ramach grzeczności ma kupić kilka brazylijskich Embrarerów.

Choć myślę, że dwusilnikowy Rafale, z całą paletą dedykowanego uzbrojenia -
zarówno franc. jak i sojuszniczo-NATOwskiego - mógłby spokojnie stanąć do
walki z F-18E/F. Zwłaszcza odnowiona, upgrade'wana, już w pełni ucyfrowiona
wersja franc. maszyny. Przypuszczalnie taka właśnie wersja zostanie
dostarczona Brazylii.

Linki:
www.altair.com.pl/start-3390
www.militarium.net/viewnews.php?id=761
Prywatnie napiszę, że - pomimo tego iż nie jestem Francuzem - to się
cieszę. Nawet bardzo cieszę, jako fan fajnego designe'u zbrojeniowego. Rafale
po prostu jest piękny. To dobrze, że ta franc. konstrukcja i jej rozwój nie
zostaną powstrzymane. Przypuszczalnie tak by się stało, gdyby Rafale nie
zdobył dla Francji żadnego poważnego kontraktu eksportowego. Cóż, tożsamo
jest z innym wytworem europejskiej myśli zbrojeniowej, z Eurofighterem. Dzięki
Saudyjczykom ta maszyna ma również szansę na prawdziwy rozwój. Zatem możemy
oczekiwać przyspieszonego rozwoju zarówno obu samolotów(Rafale & Eurofighter),
jak i dedykowanym im obu uzbrojeniu. Radary AESA, mocniejsze silniki, pociski
BVRAAM, broń stand-off, etc., etc. Być może wreszcie Meteor stanie się
rzeczywistością. Na marginesie, ostatnio Saudowie zamówili dla siebie
nowoczesne IRIS-T:

www.altair.com.pl/start-3387
PS. Patrząc na sprawę geopolitycznie, to widać, że coraz bardziej wymyka się
Stanom Ameryka Południowa. Zadziorna Wenezuela otoczona wianuszkiem pozujących
na antyamerykanizm przyjaciół, Brazylia realizująca swoje regionalne,
mocarstwowe interesy, zdystansowana do amer. lobby po bankructwie Argentyna,
etc., etc. USA pozostają tylko dwa proamerykańskie bastiony, czyli Chile i
problematyczna, mafijna Kolumbia. Czyżby doktryna Monroe'a upadała?
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 09.09.09, 18:24
      Sława!

      Naprawde uwazasz, ze Francja jest w satnie geopolitycznie zatsapic
      USA???

      To kotrakt na kilka nie chcianych gdzie indziej samolotów upowaznia
      Cie do az taaakich wniosków???


      Przypomne Ci cała Francja razem ze swoimi ambicjami to potencjał
      ekonomiczny mniejszy niz jedna Kalifornia.

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • dirloff Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 09.09.09, 19:42
        > Naprawde uwazasz, ze Francja jest w satnie geopolitycznie zatsapic
        > USA???
        >
        > To kotrakt na kilka nie chcianych gdzie indziej samolotów upowaznia
        > Cie do az taaakich wniosków???
        >
        >
        > Przypomne Ci cała Francja razem ze swoimi ambicjami to potencjał
        > ekonomiczny mniejszy niz jedna Kalifornia.


        Po pierwsze, wysnułeś błędne wnioski z mojego wpisu. Czy w jakikolwiek sposób
        zasugerowałem, że Francja ma bądz miałaby zastąpić partnerstwo z USA CAŁEJ
        Ameryki Południowej? Mówimy w aspekcie Francji WYŁĄCZNIE o Brazyli. O całej
        Ameryce Południowej pisałem w aspekcie słabnącej tam roli Stanów. Latynosi mają
        już alternatywy.
        Po drugie, nie "kilka" lecz kilkadziesiąt, z opcją na kolejne, w tym na
        produkowane już na miejscu, w Brazylii.
        Po trzecie, nie tylko samoloty, lecz cały pakiet uzbrojenia. Zwłaszcza tak
        ważnego dla pozycji południowoatlantyckiej Brazylii jak op. Podejrzewam, że ten
        kontrakt na samoloty był tylko pretekstem do o wiele większych zbrojeń.
        Zwłaszcza morskich. Któż wie, czy za tymi op nie pójdą kolejne okręty, np.
        FREMMy? Z czasem, np. jakiś śmigłowcowiec czy munilotniskowiec, za kilkanaście lat.
        Po czwarte, to Kalifornia jest w praktyce bankrutem. Neoliberalna polityka
        Terminatora-Gubernatora oraz jego poprzedników okazała się być błędną, skoro
        stan nie ma funduszów na podstawowe wydatki. Dochodzi tam już do tak dantejskich
        pomysłów, jak zwolnienie do domów kilkunastu czy kilkudziesięciu proc. więżniów
        stanowych. To, ze jakieś terytorium czy region generuje większe PKB od innego
        wcale nie oznacza, że gospodaruje się lepiej od tego "innego".
        • ignorant11 Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 10.09.09, 00:33
          dirloff napisał:

          > > Naprawde uwazasz, ze Francja jest w satnie geopolitycznie
          zatsapic
          > > USA???
          > >
          > > To kotrakt na kilka nie chcianych gdzie indziej samolotów
          upowaznia
          > > Cie do az taaakich wniosków???
          > >
          > >
          > > Przypomne Ci cała Francja razem ze swoimi ambicjami to potencjał
          > > ekonomiczny mniejszy niz jedna Kalifornia.
          >
          >
          > Po pierwsze, wysnułeś błędne wnioski z mojego wpisu. Czy w
          jakikolwiek sposób
          > zasugerowałem, że Francja ma bądz miałaby zastąpić partnerstwo z
          USA CAŁEJ
          > Ameryki Południowej? Mówimy w aspekcie Francji WYŁĄCZNIE o
          Brazyli. O całej
          > Ameryce Południowej pisałem w aspekcie słabnącej tam roli Stanów.
          Latynosi mają
          > już alternatywy.

          Pomiedzy potecjałem USA a mniejszym niz Kalifornia????

          No jedx dalej ze swoja gełopolitykom:))

          > Po drugie, nie "kilka" lecz kilkadziesiąt, z opcją na kolejne, w
          tym na
          > produkowane już na miejscu, w Brazylii.

          Łoj bo mi zaimponowalo!

          > Po trzecie, nie tylko samoloty, lecz cały pakiet uzbrojenia.
          Zwłaszcza tak
          > ważnego dla pozycji południowoatlantyckiej Brazylii jak op.

          A ja Ci i tak powiadam ze mocarstewm południowo atlatyckim była jest
          i bedzie Hiszpania albo Portugalia...
          :))



          Podejrzewam, że ten
          > kontrakt na samoloty był tylko pretekstem do o wiele większych
          zbrojeń.

          Gdybac zaWSZE MOZESZ MAMY wszak Wolny Kraj i od cenzury i od
          moskali:))


          szcza morskich. Któż wie, czy za tymi op nie pójdą kolejne okręty,
          np.
          > FREMMy? Z czasem, np. jakiś śmigłowcowiec czy munilotniskowiec, za
          kilkanaście
          > lat.

          A jeli nawet i p0ojda a nawet popłyna:))) to co z tego???


          > Po czwarte, to Kalifornia jest w praktyce bankrutem. Neoliberalna
          polityka
          > Terminatora-Gubernatora oraz jego poprzedników okazała się być
          błędną, skoro
          > stan nie ma funduszów na podstawowe wydatki. Dochodzi tam już do
          tak dantejskic
          > h
          > pomysłów, jak zwolnienie do domów kilkunastu czy kilkudziesięciu
          proc. więżniów
          > stanowych. To, ze jakieś terytorium czy region generuje większe
          PKB od innego
          > wcale nie oznacza, że gospodaruje się lepiej od tego "innego".

          Nie to zbankrutowal tylko rzad Kaliforni, ale to jest szansa, ze
          bedzie mniej rzadu w kieszeniach Obywateli:))

          Bardzo pozytywny objaw! U nas tusniety tez ma zwalniac
          pierdzistołkow:))

          Wreszcie szansa i dla Polski i dla Kaliforni.
          • dirloff Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 10.09.09, 00:57
            >
            > Pomiedzy potecjałem USA a mniejszym niz Kalifornia????
            >
            > No jedx dalej ze swoja gełopolitykom:))
            >

            To Francja a nie USA dostarczy kilkadziesiąt sztuk samolotów z pakietem
            uzbrojenia, to Francja a nie USA dostarczy kilka op, to Francja a nie USA
            przekaże swoje technologie zbrojeniowe. Być może i inne. To USA a nie Francja
            jest rugowane z brazylijskich złóż surowcowych. To USA a nie Francja jest
            rugowane z politycznego wpływu na kontynent.

            Co do "gełopolityki", to pisz swoje żale na Berdyczów, tzn. do Brazylii:)


            > A ja Ci i tak powiadam ze mocarstewm południowo atlatyckim była jest
            > i bedzie Hiszpania albo Portugalia...
            > :))

            "Były" ignorancie11, "były". Do czasu działalności Simona Bolivara.


            >
            > Gdybac zaWSZE MOZESZ MAMY wszak Wolny Kraj i od cenzury i od
            > moskali:))
            >


            Ok, a coś merytorycznego na ten temat?

            >
            > A jeli nawet i p0ojda a nawet popłyna:))) to co z tego???
            >

            To, co wyżej. Pójdą, polecą bądż popłyną franc. FREMMy, a nie amer. Burke'i.

            >
            > Nie to zbankrutowal tylko rzad Kaliforni, ale to jest szansa, ze
            > bedzie mniej rzadu w kieszeniach Obywateli:))
            >
            > Bardzo pozytywny objaw! U nas tusniety tez ma zwalniac
            > pierdzistołkow:))
            >
            > Wreszcie szansa i dla Polski i dla Kaliforni.
            >


            Ok, nie Kalifornia, lecz jej rząd/samorząd/administracja. Kwestia nazewnicta.
            Pisząc o jakimś podmiocie terytorialnym, zazwyczaj ma się na myśli jego
            administrację. Zabawne jest to, że zalecasz dokładnie tożsame działania dla
            Kaliforni, które doprowadziły do jej bankructwa. Przezabawne. Pytanie tylko,
            dlaczego tak bardzo żle życzysz nieszczęsnym Kalifornijczykom? Skoro Arnie
            proponuje "wywalenie" ok. 1/3 czy 1/4 stanowych więżniów, to Ty będąc
            konsekwentnym w swoim neoliberalnym "oszczędzaniu" i "cięciu biurokracji"
            zaproponowałbyś połowę, 2/3? A może wszystkich? Problemem nie są wydatki, lecz
            spadek czy wręcz brak dochodów!

            Ignorancie11, fajne z Ciebie chłopisko i, co trzeba przyznać, z wiedzą
            marynarsko-żeglarską, lecz czasem piszesz amerytorycznie i - jak to odnoszę
            wrażenie - byleby coś pisać...
            • ignorant11 Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 10.09.09, 01:06
              dirloff napisał:

              > >
              > > Pomiedzy potecjałem USA a mniejszym niz Kalifornia????
              > >
              > > No jedx dalej ze swoja gełopolitykom:))
              > >
              >
              > To Francja a nie USA dostarczy kilkadziesiąt sztuk samolotów z
              pakietem
              > uzbrojenia, to Francja a nie USA dostarczy kilka op, to Francja a
              nie USA
              > przekaże swoje technologie zbrojeniowe. Być może i inne. To USA a
              nie Francja
              > jest rugowane z brazylijskich złóż surowcowych. To USA a nie
              Francja jest
              > rugowane z politycznego wpływu na kontynent.
              >
              > Co do "gełopolityki", to pisz swoje żale na Berdyczów, tzn. do
              Brazylii:)
              >
              >
              > > A ja Ci i tak powiadam ze mocarstewm południowo atlatyckim była
              jest
              > > i bedzie Hiszpania albo Portugalia...
              > > :))
              >
              > "Były" ignorancie11, "były". Do czasu działalności Simona Bolivara.

              A nie do czasu blpiwariańskiej rewolucji Chavesa????
              >
              >
              > >
              > > Gdybac zaWSZE MOZESZ MAMY wszak Wolny Kraj i od cenzury i od
              > > moskali:))
              > >
              >
              >
              > Ok, a coś merytorycznego na ten temat? Nic tylko potwierdam Twoje
              prawo do gdybania. W ogóle gdybologia to dziedzina przyszłosci:)))
              >
              > >
              > > A jeli nawet i p0ojda a nawet popłyna:))) to co z tego???
              > >
              >
              > To, co wyżej. Pójdą, polecą bądż popłyną franc. FREMMy, a nie
              amer. Burke'i.
              :))) I co????


              >
              > >
              > > Nie to zbankrutowal tylko rzad Kaliforni, ale to jest szansa, ze
              > > bedzie mniej rzadu w kieszeniach Obywateli:))
              > >
              > > Bardzo pozytywny objaw! U nas tusniety tez ma zwalniac
              > > pierdzistołkow:))
              > >
              > > Wreszcie szansa i dla Polski i dla Kaliforni.
              > >
              >
              >
              > Ok, nie Kalifornia, lecz jej rząd/samorząd/administracja. Kwestia
              nazewnicta.
              > Pisząc o jakimś podmiocie terytorialnym, zazwyczaj ma się na myśli
              jego
              > administrację.
              Moze TY??? JA jego Obywateli. A Hollywood ma sie dobrze:))


              Zabawne jest to, że zalecasz dokładnie tożsame działania dla
              > Kaliforni, które doprowadziły do jej bankructwa. Przezabawne.
              USA były bankrutem za niejakiego Kubusia, za Roniego rozpierdzieliły
              imperium zła:))


              Pytanie tylko,
              > dlaczego tak bardzo żle życzysz nieszczęsnym Kalifornijczykom?
              Zycze dobrze aby wysłali na bezrobocie urzedników i demokratów:))

              Skoro Arnie
              > proponuje "wywalenie" ok. 1/3 czy 1/4 stanowych więżniów, to Ty
              będąc
              > konsekwentnym w swoim neoliberalnym "oszczędzaniu" i "cięciu
              biurokracji"
              > zaproponowałbyś połowę, 2/3? A może wszystkich? Problemem nie są
              wydatki, lecz
              > spadek czy wręcz brak dochodów!

              Z miesniaka taki liberał jak ze mnie bolszewik:))
              Nie wiezniów ale URZEDNIKÓW!

              >
              > Ignorancie11, fajne z Ciebie chłopisko i, co trzeba przyznać, z
              wiedzą
              > marynarsko-żeglarską, lecz czasem piszesz amerytorycznie i - jak
              to odnoszę
              > wrażenie - byleby coś pisać...
              No cóz ja prosty zeglarz...
              :))
              • dirloff Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 10.09.09, 01:41
                > A nie do czasu blpiwariańskiej rewolucji Chavesa????

                Nie. Wystarczy?

                > :))) I co????

                I to. Francja, a nie USA.

                > Moze TY??? JA jego Obywateli. A Hollywood ma sie dobrze:))

                Nie rozumiem. Pisz jaśniej.

                >
                > Z miesniaka taki liberał jak ze mnie bolszewik:))
                > Nie wiezniów ale URZEDNIKÓW!
                >

                Zatem wiele o ostatnich wydarzeniach w Kaliforni nie wiesz. Deficyt budżetowy
                jest tak wielki, że zastanawiano się już nawet z wypuszczeniem znacznego proc.
                więzniów stanowych. To były znaczne ilości osób, kilka czy kilkanaście tys.
                kalifornijskich więżniów. Nie wiem jak sprawa wygląda teraz, lecz w czasie
                prezentacji tego projektu przez Arniego, amer. media miażdzyły jego gubernaturę.
                Poszukaj informacji o tym, poczytaj. Nawet polskie media zbulwersował taki
                pomysł - Wyborcza, Rzepa, Dziennik.

                > USA były bankrutem za niejakiego Kubusia, za Roniego rozpierdzieliły
                > imperium zła:))

                Nie odwracaj kota ogonem. Nie mówimy o USA, lecz o Kaliforni. Choć i USA jako
                kraj powoli stają się niewypłacalne. Drukują bez pokrycia i monetyzują na
                potęgę, same od siebie kupując obligacje oraz bony skarbowe, dla zachowania
                rynkowych pozorów.

                > No cóz ja prosty zeglarz...
                > :))

                Zatem nie pchaj się między Scyllę a Charybdę. A poza tym, stopy wody pod kilem i
                morza seksonych syren!;)
                • ignorant11 Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 10.09.09, 01:54
                  dirloff napisał:

                  > > A nie do czasu blpiwariańskiej rewolucji Chavesa????
                  >
                  > Nie. Wystarczy?
                  Tak jak Pólnocny Atlantyk nalezy do Królowej, tak południowy do
                  Króla:))

                  >
                  > > :))) I co????
                  >
                  > I to. Francja, a nie USA.

                  Chyba w USA załamali sie całkowicie i jak moskale zapijaja sie na
                  smierc:))

                  >
                  > > Moze TY??? JA jego Obywateli. A Hollywood ma sie dobrze:))
                  >
                  > Nie rozumiem. Pisz jaśniej.

                  No có?? Nie umiem:))

                  >
                  > >
                  > > Z miesniaka taki liberał jak ze mnie bolszewik:))
                  > > Nie wiezniów ale URZEDNIKÓW!
                  > >
                  >
                  > Zatem wiele o ostatnich wydarzeniach w Kaliforni nie wiesz.
                  Deficyt budżetowy
                  > jest tak wielki, że zastanawiano się już nawet z wypuszczeniem
                  znacznego proc.
                  > więzniów stanowych. To były znaczne ilości osób, kilka czy
                  kilkanaście tys.
                  > kalifornijskich więżniów. Nie wiem jak sprawa wygląda teraz, lecz
                  w czasie
                  > prezentacji tego projektu przez Arniego, amer. media miażdzyły
                  jego gubernaturę
                  > .
                  > Poszukaj informacji o tym, poczytaj. Nawet polskie media
                  zbulwersował taki
                  > pomysł - Wyborcza, Rzepa, Dziennik.


                  No i co z tego ze pisza.., ale i tak bardziej słonny jestem zostac
                  obywatelem Kaliforni niz np Francji:))

                  >
                  > > USA były bankrutem za niejakiego Kubusia, za Roniego
                  rozpierdzieliły
                  > > imperium zła:))
                  >
                  > Nie odwracaj kota ogonem. Nie mówimy o USA, lecz o Kaliforni. Choć
                  i USA jako
                  > kraj powoli stają się niewypłacalne. Drukują bez pokrycia i
                  monetyzują na
                  > potęgę,

                  Co robia?

                  Nie kleje:))


                  same od siebie kupując obligacje oraz bony skarbowe, dla zachowania
                  > rynkowych pozorów.

                  A có sa warte jakiekolwiek rzadowe paiery:))

                  >
                  > > No cóz ja prosty zeglarz...
                  > > :))
                  >
                  > Zatem nie pchaj się między Scyllę a Charybdę.

                  Nie pcham sie od czasu jak mnie Homer wystraszył:))

                  Ale kto wie moze taki duecik swietny jest w łozku????


                  A poza tym, stopy wody pod kilem
                  > i
                  > morza seksonych syren!;)

                  I RUMU:))
        • cie778 w sprawie formalnej 10.09.09, 09:25
          Rzecz poboczna, ale chciałem sprostować jedną głupotę

          dirloff napisał:
          > Neoliberalna polityka Terminatora-Gubernatora oraz jego poprzedników okazała się być błędną, skoro
          > stan nie ma funduszów na podstawowe wydatki.

          Niezależnie od tego, czy rozumiesz słowo "liberalizm" na modłę europejką czy amerykańską (btw - czym różni się "neoliberalizm" od "liberalizmu"?) to pomysły w stylu państwowego ustalenia cen energii poniżej kosztu jej wytworzenia albo nakazu wynajmowania nieruchomości pederastom z liberalizmem nie mają nic wspólnego.

          pozdrawiam
          jasiol
          • dirloff Re: w sprawie formalnej 10.09.09, 16:56
            > Rzecz poboczna, ale chciałem sprostować jedną głupotę

            To kwestia Twojej oceny. Moja jest inna.


            > Niezależnie od tego, czy rozumiesz słowo "liberalizm" na modłę europejką czy am
            > erykańską (btw - czym różni się "neoliberalizm" od "liberalizmu"?) to pomysły w
            > stylu państwowego ustalenia cen energii poniżej kosztu jej wytworzenia albo na
            > kazu wynajmowania nieruchomości pederastom z liberalizmem nie mają nic wspólneg
            > o.

            Nie pisałem o liberaliżmie, lecz o neoliberaliżmie. Tak, jak jest on zarówno
            encyklopedycznie, jak i w teorii ekonomii rozumiany, interpretowany. Problemem
            Kaliforni nie był i nie jest nagły, znaczny wzrost wydatków, lecz trwały spadek
            dochodów. Stąd skrajny stanowy deficyt budżetowy i wręcz niemożliwość
            finansowania statutowej działalności. Natomiast co do pederastów to i owszem,
            mają wiele do czynienia z liberalizmem, lecz obyczajowym, forsowanym
            administracyjnie. Zatem, jak widzisz, samo polityczno-ekonomiczne hasło w sobie
            niewiele znaczy, ważna jest idąca za nim praktyka. Liberalizm, jak dla mnie,
            jest zbyt pojemnym terminem, wielce nieprecyzyjnym. Wolę libertarianizm,
            liberalizm ekonomiczny bądz obyczajowy, libertynizm, i neoliberalizm ukuty dla
            określenia poglądów gosp. grupy ekonomistów nazywanych "Chicago boys", w tym
            Jeffrey'a Sachsa czy Miltona Friedmana. O tym ostatnim i tylko o tym pisałem,
            używając terminu "neoliberlizm".
    • browiec1 Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 09.09.09, 22:22
      Chwilunia-po pierwsze to te samoloty ktore maja kupic w Brazylii to
      nie takie nic,szczegolnie jesli to ta maszyna o ktorej mysle(a juz
      szczegiolnie przy brakach transportowych Francji).
      Po drugie oglaszac to sobie moga.Ja tez moge duzo powiedziec,ale
      dopoki nie podpisze z kims umowy to tylko mielenie jezorem.To zdaje
      sie wlasnie w Brazylii byly te numer z
      odrzucaniem/przyjmowaniem/odrzucaniem itd roznych samolotow,w tym Su-
      35.A i zerwanie kontraktu niczym szczegolnym by nie bylo.Bo to raz
      cos wybrano a nie kupiono?
      Po trzecie tez jestem za rozwojem obecnych konstrukcji aby jakis
      koloryt lokalny byl,wiec mam nadzie ze w Indiach wygra Grippen.
      Po czwarte nic w tym co piszesz dziwnego-Brazylia rosnie na (na
      poczatek) regionalne mocarstwo,wiec nic dziwnego w umacnianiu
      panstwa,szczegolnie przy informacjach o odkrytych niedawno zasobach
      ropy.Po piate-nie przesadzaj z tym "odrzuceniem" Stanow-jak dojdzie
      co do czego wszyscy grzecznie beda czekac na instrukcje z
      Waszyngtonu,a Wenezuela straci "wiano-uszek" przyjaciol.
      I po szoste-mafinje to sa rzady Chaveza,nie rzad w Kolumbii ktory z
      mafia wspierana przez Hugonka walczy.
      • dirloff Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 10.09.09, 00:32
        > Chwilunia-po pierwsze to te samoloty ktore maja kupic w Brazylii to
        > nie takie nic,szczegolnie jesli to ta maszyna o ktorej mysle(a juz
        > szczegiolnie przy brakach transportowych Francji).

        Dopiero projektowane Embraert C-390 nie będą żadnym novum ani nową jakością. To
        typowe, średniowymiarowe turbośmigłowe transportowce. Coś, co spokojnie Francja
        mogłaby kupić w sojuszniczych Włoszech(Spartan) czy Hiszpanii(Casa). W
        ostateczności już pełnowymiarowe, amerykańskie C-130J. Do tego to tylko 10
        sztuk. Przy rozmachu programu Airbusa A-400 to tak jak nic. Bardziej dyplomacja
        i wizerunkowo-grzecznościowy zabieg niż realna potrzeba francuskiej armii.

        Linki:
        www.militarium.net/viewart.php?aid=528
        pl.wikipedia.org/wiki/Embraer_C-390
        en.wikipedia.org/wiki/Embraer_KC-390

        > Po drugie oglaszac to sobie moga.Ja tez moge duzo powiedziec,ale
        > dopoki nie podpisze z kims umowy to tylko mielenie jezorem.To zdaje
        > sie wlasnie w Brazylii byly te numer z
        > odrzucaniem/przyjmowaniem/odrzucaniem itd roznych samolotow,w tym Su-
        > 35.A i zerwanie kontraktu niczym szczegolnym by nie bylo.Bo to raz
        > cos wybrano a nie kupiono?

        Lecz, jak sam niżej to napisałeś, Brazylia wraz z nabierającym tempa rozwojem
        gosp., odkryciem tych nowych znacznych złóż surowców mineralnych oraz powołaniem
        BRIC, zaczyna prowadzić politykę pełną ambicji mocarstwowych. Oczywiście, na
        skalę miejscowego kontynetnu. Objawem tego jest przyspieszenie oraz rozmach(jak
        na poprzednią praktykę) narodowych programów obronnych, zbrojeniowych, w tym np.
        projekt własnego KTO. Mocarstwo - zwłaszcza takie ze znacznym dostępem do
        morza(oceanu) - potrzebuje ekspozycji swojej mocarstwowości w formie
        nowoczesnego, zróżnicowanego uzbrojenia. Stąd wybór Francji i - jak widać -
        strategiczna jej rola dla Brazylii. Któż inny na świecie, w miarę niezależny od
        wielkich tegoż świata, poza USA i Rosją, byłby w stanie dostarczać przez lata
        nowoczesne i obejmujące wszystkie dostępne typu uzbrojenia "pod klucz"?
        Lotnictwo, marynarka wojenna(w tym z napędami nuklearnymi), wojska lądowe,
        sprzęt przeciwlotniczy, technologie balistyczne, radary, broń ręczna, dosłownie
        wszystko.

        Rosyjskie Su-35 wcześniej, jak i amerykańskie F-18E/F obecnie odpadły z przyczyn
        polityczno-gosp. Choć, być może, dzięki broni BVRAAM oraz mocniejszym radarom
        były w jakimś stopniu lepsze od Rafale. Lecz na tyle minimalnym, że spokojnie
        mogła wygrać maszyna fran. Zwłaszcza ta nowsza, dopiero opracowywana,
        ucyfrowiona wersja Rafale, z nowymi silnikami i radarem oraz pociskami Meteor. O
        Gripenie dziś już nikt poważny nie myśli. Nie dość, że jednosilnikowy, to i tak
        uzależniony od amer. dostaw silników i uzbrojenia. To już lepiej wybrać amer.
        maszynę, jak Polska. Do tego kraj o małym znaczeniu geopolitycznym. Oczywiście,
        poza Europą. Sądzę, że Gripen już nigdzie nie wygra znacznego kontraktu, poza
        krajami II i III świata. Co najwyżej w Szwajcarii, lecz i w to wątpię.

        Natomiast co do możliwego - jak w przeszłości - odrzucenia tego kntraktu. Ok,
        lecz już nie teraz. Nie w "tej" Brazyli da Silvy. Nie w tej sytuacji
        geopolitycznej(kryzys w USA), gosp.(rozwój Brazylii),
        ambicjonalno-mocarstwowej(obronność). Tym razem pieniądzę są, tym bardziej, że
        Brazylia była z dala od krajów pogrążonych "wirtualnym pieniądzem". Wola
        polityczna również jest. Zwłaszcza po tej medialnej akcji z Sarko.

        > Po czwarte nic w tym co piszesz dziwnego-Brazylia rosnie na (na
        > poczatek) regionalne mocarstwo,wiec nic dziwnego w umacnianiu
        > panstwa,szczegolnie przy informacjach o odkrytych niedawno zasobach
        > ropy

        Wiem, że rośnie. Pisałem i piszę wlaśnie o tym w aspekcie Rafale i Francji. Do
        tego rola BRIC.

        > Po czwarte nic w tym co piszesz dziwnego-Brazylia rosnie na (na
        > poczatek) regionalne mocarstwo,wiec nic dziwnego w umacnianiu
        > panstwa,szczegolnie przy informacjach o odkrytych niedawno zasobach
        > ropy

        Lecz do "czego" mogłoby dojść? Inwazja na Wenezuelę po odejściu neokonów, przy
        prezydenturze Obamy, jest niemożliwa. Zwłaszcza z rozbabranymi Irakiem i
        Afganistanem. Zimna wojna się skończyła, zatem nie ma rosyjskiego/radzieckiego
        zagrożenia. Wojna Wenezueli z Kolumbią jest wykluczona, ze względu na amer. bazy
        w tej drugiej. Bez nich Hugonek rozwaliłby szybko koumbijską armię. Dzięki
        stabilizacji w Argentynie, rozwojowi w Brazylii i ropie w Wenezueli oraz
        wianuszka sąsiednich krajów próbujących podczepić się pod ten rozwój kontynent
        zaczyna przełamywać południowoamer.passę upadłych gospodarek. Tzw."kryzys"
        ominął kontynet, dając temu regionowi impuls do rozwoju. Poza ekologią zwiążaną
        z lasem tropikalnym nie widzę znaczniejszych zagrożeń dla tego regionu.

        > I po szoste-mafinje to sa rzady Chaveza,nie rzad w Kolumbii ktory z
        > mafia wspierana przez Hugonka walczy.

        Tak skorumpowanego i przesiąkniętego układami mafijnymi państwa jak Kolumbia jak
        dotąd nikt w Ameryce Południowej nie pobił. To upadłe państwo, obok Meksyku,
        było wręcz synonimem i/lub metaforą korupcji, narkobiznesu, mafijnych układów.
        Do tego wszelakie partyzantki oraz kartele "prowadzone" przez CIA. Jak w ogóle
        możesz browiec1 kogokolwiek porównywać z Kolumbia? Były czasy w drugiej połowie
        XX wieku, że nawet strach było podróżować bez pancernego auta po stolicy
        Kolumbii, Bogocie! Tam na ulicy można było dostać od AK-47 czy RPG!
        Wcale a wcale nie jestem sympatykiem czy zwolennikiem Chaveza, lecz
        zdroworozsądkowo analizuję sytuację. Stany są osłabione, w pewnym sensie
        skompromitowane własną polityką zagraniczną(Irak, Afganistan),
        gospodarczą(kryzys) oraz dyplomatyczno-agenturalną(cała Ameryka Łacińska). Do
        tego doktrynanlny neoliberalizm, którego serwowanie państwom południowoamer.
        kontynentu zamiast przyspieszyć rozwój i wykreować masy klasy średniej,
        powodował stagnację i utrwalanie patologicznych relacji społecznych oraz
        powszechnej biedy. Popatrz na Argentynę. Dziś "Chicago Boys" z Sachsem i
        Friedmanem na czele wstydzą się własnych tez uznawanych za świętość w latach
        80tych. Cóż, wola i zalecenia Stanów przestała być w regionie świętością i
        prawdą objawioną.


        • ignorant11 Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 10.09.09, 00:48
          dirloff napisał:

          > > Chwilunia-po pierwsze to te samoloty ktore maja kupic w Brazylii
          to
          > > nie takie nic,szczegolnie jesli to ta maszyna o ktorej mysle(a
          juz
          > > szczegiolnie przy brakach transportowych Francji).
          >
          > Dopiero projektowane Embraert C-390 nie będą żadnym novum ani nową
          jakością. To
          > typowe, średniowymiarowe turbośmigłowe transportowce. Coś, co
          spokojnie Francja
          > mogłaby kupić w sojuszniczych Włoszech(Spartan) czy Hiszpanii
          (Casa). W
          > ostateczności już pełnowymiarowe, amerykańskie C-130J. Do tego to
          tylko 10
          > sztuk. Przy rozmachu programu Airbusa A-400 to tak jak nic.
          Bardziej dyplomacja
          > i wizerunkowo-grzecznościowy zabieg niż realna potrzeba
          francuskiej armii.


          Tiaaaa! I nawet tak profracuski kraj jak Polska kupuje C17 bo nie
          moze sie doczekac na owe airbusy:))

          Leciałem ostatnio do i od Rzymu tej prawdziwej stolicy swiata:))

          Gdy dowiedziałem sie ze lece Boeingiem to jakos dziwnie nabrałem
          pewnosci siebie i ochota do dowcipkowania mi wróciła, zadnego
          reisefiber:)))

          >
          > Linki:
          > www.militarium.net/viewart.php?aid=528
          > pl.wikipedia.org/wiki/Embraer_C-390
          > en.wikipedia.org/wiki/Embraer_KC-390
          >
          > > Po drugie oglaszac to sobie moga.Ja tez moge duzo powiedziec,ale
          > > dopoki nie podpisze z kims umowy to tylko mielenie jezorem.To
          zdaje
          > > sie wlasnie w Brazylii byly te numer z
          > > odrzucaniem/przyjmowaniem/odrzucaniem itd roznych samolotow,w
          tym Su-
          > > 35.A i zerwanie kontraktu niczym szczegolnym by nie bylo.Bo to
          raz
          > > cos wybrano a nie kupiono?

          Brazylia to kraj superkorupcji jakas amerykańska frfr, Usańce sypna
          groszem to zobaczymy:))

          >
          > Lecz, jak sam niżej to napisałeś, Brazylia wraz z nabierającym
          tempa rozwojem
          > gosp., odkryciem tych nowych znacznych złóż surowców mineralnych
          oraz powołanie
          > m
          > BRIC, zaczyna prowadzić politykę pełną ambicji mocarstwowych.


          No daj Boze! Przyda sie mocarstwo katolickie:))
          Oczywiście, na
          > skalę miejscowego kontynetnu.


          Nikt nie wymaga od Brazyli az wiekszej skali:))
          Objawem tego jest przyspieszenie oraz rozmach(jak
          > na poprzednią praktykę) narodowych programów obronnych,
          zbrojeniowych, w tym np
          > .
          > projekt własnego KTO.

          ŁOj padłem na kolana:)) Skoro nawet Finowie moga, to czemu nie
          Brazylia-nowe mocarstwo. No ale Finowie to nawet rosjan potrafia
          sprac na kwasne jabłko:))





          Mocarstwo - zwłaszcza takie ze znacznym dostępem do
          > morza(oceanu) - potrzebuje ekspozycji swojej mocarstwowości w
          formie
          > nowoczesnego, zróżnicowanego uzbrojenia.

          Np" lotniskowców:))





          Stąd wybór Francji i - jak widać -
          > strategiczna jej rola dla Brazylii. Któż inny na świecie, w miarę
          niezależny od
          > wielkich tegoż świata, poza USA i Rosją, byłby w stanie dostarczać
          przez lata
          > nowoczesne i obejmujące wszystkie dostępne typu uzbrojenia "pod
          klucz"?


          Nikt! Nawet Francyja:)))

          > Lotnictwo, marynarka wojenna(w tym z napędami nuklearnymi), wojska
          lądowe,
          > sprzęt przeciwlotniczy, technologie balistyczne, radary, broń
          ręczna, dosłownie
          > wszystko.



          ??????????????????

          Nawet niewidzialne mysliwce czy bombowce???


          >
          > Rosyjskie Su-35 wcześniej, jak i amerykańskie F-18E/F obecnie
          odpadły z przyczy
          > n
          > polityczno-gosp. Choć, być może, dzięki broni BVRAAM oraz
          mocniejszym radarom
          > były w jakimś stopniu lepsze od Rafale. Lecz na tyle minimalnym,
          że spokojnie
          > mogła wygrać maszyna fran. Zwłaszcza ta nowsza, dopiero
          opracowywana,
          > ucyfrowiona wersja Rafale, z nowymi silnikami i radarem oraz
          pociskami Meteor.



          Dopiero opracowywana??? Rozumiem ze kontrakt moze dojdzie do skutku
          za 10/15 latek???

          > O
          > Gripenie dziś już nikt poważny nie myśli. Nie dość, że
          jednosilnikowy, to i tak
          > uzależniony od amer. dostaw silników i uzbrojenia. To już lepiej
          wybrać amer.
          > maszynę, jak Polska.


          Tu pelna ZGODA!


          Do tego kraj o małym znaczeniu geopolitycznym. Oczywiście,
          > poza Europą.

          Kto??? SZwecja czy Francyja?



          Sądzę, że Gripen już nigdzie nie wygra znacznego kontraktu, poza
          > krajami II i III świata. Co najwyżej w Szwajcarii, lecz i w to
          wątpię.


          Fajne masz pojecie o 3cim swiecie:))


          To gdzie sa jakies Brazylie a nawet i rasije???????

          >
          > Natomiast co do możliwego - jak w przeszłości - odrzucenia tego
          kntraktu. Ok,
          > lecz już nie teraz. Nie w "tej" Brazyli da Silvy. Nie w tej
          sytuacji
          > geopolitycznej(kryzys w USA), gosp.(rozwój Brazylii),
          > ambicjonalno-mocarstwowej(obronność).

          Tiaaaa:)) W tym USA to ciagle jakies kryzysy, ze Murzyny dochodza do
          wadzy albo nawet huragany...
          :))

          Tym razem pieniądzę są, tym bardziej, że
          > Brazylia była z dala od krajów pogrążonych "wirtualnym pieniądzem".

          A któz Cie tak oszukał??? Zapewmniam Cie ze kupisz pól Brazyli za
          wirtualne $$$


          Wola
          > polityczna również jest. Zwłaszcza po tej medialnej akcji z Sarko.
          >
          > > Po czwarte nic w tym co piszesz dziwnego-Brazylia rosnie na (na
          > > poczatek) regionalne mocarstwo,wiec nic dziwnego w umacnianiu
          > > panstwa,szczegolnie przy informacjach o odkrytych niedawno
          zasobach
          > > ropy
          >
          > Wiem, że rośnie. Pisałem i piszę wlaśnie o tym w aspekcie Rafale i
          Francji. Do
          > tego rola BRIC.
          >
          > > Po czwarte nic w tym co piszesz dziwnego-Brazylia rosnie na (na
          > > poczatek) regionalne mocarstwo,wiec nic dziwnego w umacnianiu
          > > panstwa,szczegolnie przy informacjach o odkrytych niedawno
          zasobach
          > > ropy
          >
          > Lecz do "czego" mogłoby dojść? Inwazja na Wenezuelę po odejściu
          neokonów, przy
          > prezydenturze Obamy, jest niemożliwa. Zwłaszcza z rozbabranymi
          Irakiem i
          > Afganistanem. Zimna wojna się skończyła, zatem nie ma
          rosyjskiego/radzieckiego
          > zagrożenia. Wojna Wenezueli z Kolumbią jest wykluczona, ze względu
          na amer. baz
          > y
          > w tej drugiej. Bez nich Hugonek rozwaliłby szybko koumbijską
          armię. Dzięki
          > stabilizacji w Argentynie, rozwojowi w Brazylii i ropie w
          Wenezueli oraz
          > wianuszka sąsiednich krajów próbujących podczepić się pod ten
          rozwój kontynent
          > zaczyna przełamywać południowoamer.passę upadłych gospodarek.
          Tzw."kryzys"
          > ominął kontynet, dając temu regionowi impuls do rozwoju. Poza
          ekologią zwiążaną
          > z lasem tropikalnym nie widzę znaczniejszych zagrożeń dla tego
          regionu.
          >
          > > I po szoste-mafinje to sa rzady Chaveza,nie rzad w Kolumbii
          ktory z
          > > mafia wspierana przez Hugonka walczy.
          >
          > Tak skorumpowanego i przesiąkniętego układami mafijnymi państwa
          jak Kolumbia ja
          > k
          > dotąd nikt w Ameryce Południowej nie pobił. To upadłe państwo,
          obok Meksyku,
          > było wręcz synonimem i/lub metaforą korupcji, narkobiznesu,
          mafijnych układów.
          > Do tego wszelakie partyzantki oraz kartele "prowadzone" przez CIA.
          Jak w ogóle
          > możesz browiec1 kogokolwiek porównywać z Kolumbia? Były czasy w
          drugiej połowie
          > XX wieku, że nawet strach było podróżować bez pancernego auta po
          stolicy
          > Kolumbii, Bogocie! Tam na ulicy można było dostać od AK-47 czy
          RPG!
          > Wcale a wcale nie jestem sympatykiem czy zwolennikiem Chaveza, lecz
          > zdroworozsądkowo analizuję sytuację. Stany są osłabione, w pewnym
          sensie
          > skompromitowane własną polityką zagraniczną(Irak, Afganistan),
          > gospodarczą(kryzys) oraz dyplomatyczno-agenturalną(cała Ameryka
          Łacińska). Do
          • dirloff Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 10.09.09, 01:25
            >
            > Tiaaaa! I nawet tak profracuski kraj jak Polska kupuje C17 bo nie
            > moze sie doczekac na owe airbusy:))
            >
            > Leciałem ostatnio do i od Rzymu tej prawdziwej stolicy swiata:))
            >
            > Gdy dowiedziałem sie ze lece Boeingiem to jakos dziwnie nabrałem
            > pewnosci siebie i ochota do dowcipkowania mi wróciła, zadnego
            > reisefiber:)))
            >

            Problemy Airbusa nie zmieniają "roli" Embraera w nowej relacji franc.-braz. O
            Twoich emocjach związanych z podróżowaniem nie będę dyskutował...;)


            >
            > Brazylia to kraj superkorupcji jakas amerykańska frfr, Usańce sypna
            > groszem to zobaczymy:))
            >

            Cała Ameryka Łacińska to "kraj superkorupcji". Między innymi "dzięki" roli USA w
            regionie. Lecz to, jak widać, zaczyna się zmieniać. Oczywiście, mam na myśli
            narodowe rządy tamtejszych państw.



            > No daj Boze! Przyda sie mocarstwo katolickie:))
            > Oczywiście, na
            > > skalę miejscowego kontynetnu.


            Oj, nie ciesz się tak szybko. Patrząc na mentalność oraz praktykę życia
            codziennego większości Brazylijczyków to zlaicyzowani hedoniści. Bliżej im do
            pogaństwa niż w ogóle chrzescijaństwa, nie mówiąc o katolicyżmie.


            >
            > Kto??? SZwecja czy Francyja?
            >

            Tak, Szwecja. Miałem na myśli Szwecję jako kraj-producent w aspekcie eksportu
            Gripenów. Francja to inna liga.


            >
            > ŁOj padłem na kolana:)) Skoro nawet Finowie moga, to czemu nie
            > Brazylia-nowe mocarstwo. No ale Finowie to nawet rosjan potrafia
            > sprac na kwasne jabłko:))
            >

            Wiesz, są kraje, jak Polska, które pomimo poPRLowskiego spadku w postaci sporego
            przemysłu zbrojeniowego nie były w stanie samemu zaprojektować, wyprodukować i
            wdrożyć do własnej armii KTO. Lekki czołg Bumaru również powstaje na bazie
            szwedzkiego produktu obronnego. Brazylia, w praktyce, od zera będzie robić KTO.
            To przełom dla narodowej zbrojeniówki. Do tego masowa, rentowna produkcja, a być
            może i eksport, jeżeli cena będzie konkurencyjna względem kosztownych,
            europejskich projektów. Na bazie KTO można już projektować tzw. czołg lekki, a z
            czasem gąsienicowe wozy bojowe i czołgi. Po tym haubice. Biznes się kręci.

            >
            > Nawet niewidzialne mysliwce czy bombowce???
            >

            Nie ma "niewidzialnych", są trudnowykrywane, o obniżonych echach radarowym,
            termicznym, etc., etc. I tak USA nikomu nie przekażą B-1, B-2 czy F-22, a F-35
            to normalny - choć ultranowoczesny - samolot, którego jednak nie należy
            fetyszyzować. Kwestia odpowiednich i właściwie zagęszczonych systemów radarowych
            i przeciwlotniczych. Tylko czekać, kiedy Brazylia zacznie się starać o rodzinę
            systemów S-300/400.


            >
            > Sądzę, że Gripen już nigdzie nie wygra znacznego kontraktu, poza
            > > krajami II i III świata. Co najwyżej w Szwajcarii, lecz i w to
            > wątpię.
            >
            >
            > Fajne masz pojecie o 3cim swiecie:))
            >
            >
            > To gdzie sa jakies Brazylie a nawet i rasije???????


            Wiem o europejskich Czechach, Węgrach, oraz afrykańskim RPA. Pisałem o
            przyszłych kontraktach dla Gripena, nie o przeszłych. Indie z pewnością odpadną,
            wątpię w Szwajcarię. Pozostaje Birma...
            • ignorant11 Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 10.09.09, 02:04
              dirloff napisał:

              > >
              > > Tiaaaa! I nawet tak profracuski kraj jak Polska kupuje C17 bo nie
              > > moze sie doczekac na owe airbusy:))
              > >
              > > Leciałem ostatnio do i od Rzymu tej prawdziwej stolicy swiata:))
              > >
              > > Gdy dowiedziałem sie ze lece Boeingiem to jakos dziwnie nabrałem
              > > pewnosci siebie i ochota do dowcipkowania mi wróciła, zadnego
              > > reisefiber:)))
              > >
              >
              > Problemy Airbusa nie zmieniają "roli" Embraera w nowej relacji
              franc.-braz. O
              > Twoich emocjach związanych z podróżowaniem nie będę dyskutował...;)

              Ale jak uspokoiłem połowe składu pasazerów:))
              >
              >
              > >
              > > Brazylia to kraj superkorupcji jakas amerykańska frfr, Usańce
              sypna
              > > groszem to zobaczymy:))
              > >
              >
              > Cała Ameryka Łacińska to "kraj superkorupcji". Między
              innymi "dzięki" roli USA
              > w
              > regionie. Lecz to, jak widać, zaczyna się zmieniać. Oczywiście,
              mam na myśli
              > narodowe rządy tamtejszych państw.
              A wiesz jaki jest PKB całej tej gorszej Ameryki??

              Moze nawet mniejszy niz Kaliforoni:))\


              >
              >
              >
              > > No daj Boze! Przyda sie mocarstwo katolickie:))
              > > Oczywiście, na
              > > > skalę miejscowego kontynetnu.

              Nic nie dorowna chwała Rzymowi:))
              >
              >
              > Oj, nie ciesz się tak szybko. Patrząc na mentalność oraz praktykę
              życia
              > codziennego większości Brazylijczyków to zlaicyzowani hedoniści.
              Bliżej im do
              > pogaństwa niż w ogóle chrzescijaństwa, nie mówiąc o katolicyżmie.

              To czym chesz mi zaimponowac? Sybaryci jak w USA i do tego biedni...

              >
              >
              > >
              > > Kto??? SZwecja czy Francyja?
              > >
              >
              > Tak, Szwecja. Miałem na myśli Szwecję jako kraj-producent w
              aspekcie eksportu
              > Gripenów. Francja to inna liga.
              NO sródziemnomorska my z Lundkwistami gramy lige pólnocna:))


              >
              >
              > >
              > > ŁOj padłem na kolana:)) Skoro nawet Finowie moga, to czemu nie
              > > Brazylia-nowe mocarstwo. No ale Finowie to nawet rosjan potrafia
              > > sprac na kwasne jabłko:))
              > >
              >
              > Wiesz, są kraje, jak Polska, które pomimo poPRLowskiego spadku w
              postaci sporeg
              > o
              > przemysłu zbrojeniowego nie były w stanie samemu zaprojektować,
              wyprodukować i
              > wdrożyć do własnej armii KTO.
              A po cholere sie meczyc jak mozna dogadac sie z Finami???


              Lekki czołg Bumaru również powstaje na bazie
              > szwedzkiego produktu obronnego.

              O tym nie słyszalem, opowiedz!


              Brazylia, w praktyce, od zera będzie robić KTO.
              No niech robi duzo zdrowia zycze:))

              > To przełom dla narodowej zbrojeniówki. Do tego masowa, rentowna
              produkcja, a by
              > ć
              > może i eksport, jeżeli cena będzie konkurencyjna względem
              kosztownych,
              > europejskich projektów.
              No tu zmyslasz:))


              Na bazie KTO można już projektować tzw. czołg lekki, a
              > z
              > czasem gąsienicowe wozy bojowe i czołgi. Po tym haubice. Biznes
              się kręci.

              ??? Naprawde???????

              >
              > >
              > > Nawet niewidzialne mysliwce czy bombowce???
              > >
              >
              > Nie ma "niewidzialnych", są trudnowykrywane, o obniżonych echach
              radarowym,
              > termicznym, etc., etc. I tak USA nikomu nie przekażą B-1, B-2 czy
              F-22, a F-35
              > to normalny - choć ultranowoczesny - samolot, którego jednak nie
              należy
              > fetyszyzować. Kwestia odpowiednich i właściwie zagęszczonych
              systemów radarowyc
              > h
              > i przeciwlotniczych.
              Niewidzialne sa wtedy gdy Ty ich nie widzisz. Fajnie i uroczo było
              na Zatoce Niemieckiej gdy nie widziałem tych morskich potworów
              idacych do Hamburga- malo sie nie zesrałem ze strachu:))



              Tylko czekać, kiedy Brazylia zacznie się starać o rodzinę
              > systemów S-300/400.

              Tylko tyle???
              >
              >
              > >
              > > Sądzę, że Gripen już nigdzie nie wygra znacznego kontraktu, poza
              > > > krajami II i III świata. Co najwyżej w Szwajcarii, lecz i w to
              > > wątpię.
              > >
              > >
              > > Fajne masz pojecie o 3cim swiecie:))
              > >
              > >
              > > To gdzie sa jakies Brazylie a nawet i rasije???????
              >
              >
              > Wiem o europejskich Czechach, Węgrach, oraz afrykańskim RPA.
              Pisałem o
              > przyszłych kontraktach dla Gripena, nie o przeszłych. Indie z
              pewnością odpadną
              > ,
              > wątpię w Szwajcarię. Pozostaje Birma...

              W Birme tez watpie ale zabusie sprzedaliby nawet Birmie.
            • browiec1 Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 15.09.09, 14:44
              Ladnie to Dirloff napisales
              "Wiesz, są kraje, jak Polska, które pomimo poPRLowskiego spadku w
              postaci sporego przemysłu zbrojeniowego nie były w stanie samemu
              zaprojektować, wyprodukować i wdrożyć do własnej armii KTO. Lekki
              czołg Bumaru również powstaje na bazie szwedzkiego produktu
              obronnego. Brazylia, w praktyce, od zera będzie robić KTO.
              To przełom dla narodowej zbrojeniówki. Do tego masowa, rentowna
              produkcja, a być może i eksport, jeżeli cena będzie konkurencyjna
              względem kosztownych, europejskich projektów. Na bazie KTO można już
              projektować tzw. czołg lekki, a z czasem gąsienicowe wozy bojowe i
              czołgi. Po tym haubice. Biznes się kręci."
              Tyle ze to jest wlasnie powod dlaczego u nas to wygladalo jak
              wygladalo i nadal wyglada,czasem lepiej zaczac od zera.Poza tym sama
              baza produkcyjna nie wystarczy gdy jestes jedynie wykonawca sprzetu
              przydzielonego Ci do produkcji odgornie z Moskwy.
              Do Ignoranta:ten "czolg lekki" to po prostu przerobka szwedzkiego CV-
              90,mowilo sie o tym z rok temu,co z tym sie dzieje obecnie nie wiem.
              atplatoon.w.interia.pl/dragonii.html
              www.redakcjawojskowa.pl/gazeta/index.php?option=com_content&task=view&id=8466&Itemid=35
        • wujcio44 Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 10.09.09, 14:41
          dirloff napisał:

          To
          > typowe, średniowymiarowe turbośmigłowe transportowce.

          Człowieku, nie żenuj.
          • dirloff Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 10.09.09, 17:03
            > Człowieku, nie żenuj.

            Człowieku, nie marudż i nie czepiaj się słówek.
            Ok, mogłem napisać turbowentylatorowe, zamiast turbośmigłowych. To prawdziwa
            tragedia, naprawdę...

            Linki:
            pl.wikipedia.org/wiki/Embraer_C-390

            pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_turbo%C5%9Bmig%C5%82owy
            pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_turbowentylatorowy
            pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_odrzutowy
            • browiec1 Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 15.09.09, 14:40
              Ja tam jednak delikatna roznice wychwytuje,tak w samych silnikach
              jak i np. miedzy Embraerem a Spartanem:)
              • dirloff Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 18.09.09, 22:19
                Przyznaję i przyznałem przecież wyżej, że pomieszałem kwestię silników. Cóż, mój
                błąd, powinienem szerzej poszukać informacji w żródłach o tym samolocie. Lecz to
                nie zmienia mojej tezy względem tego braz.-franc. kontraktu na wojskowe samoloty
                transportowe. To bardziej zakup polityczny niż interwencyjny czy programowy.
                Decydujące znaczenie mają i przez następne lata będą miały brazylijskie zakupy u
                Francuzów, a nie odwrotnie.
                • bmc3i 600-setny Embarer E-Jet dla LOT-u 18.09.09, 22:41
                  dirloff napisał:

                  > Przyznaję i przyznałem przecież wyżej, że pomieszałem kwestię silników. Cóż, mó
                  > j
                  > błąd, powinienem szerzej poszukać informacji w żródłach o tym samolocie. Lecz t
                  > o
                  > nie zmienia mojej tezy względem tego braz.-franc. kontraktu na wojskowe samolot
                  > y
                  > transportowe. To bardziej zakup polityczny niż interwencyjny czy programowy.
                  > Decydujące znaczenie mają i przez następne lata będą miały brazylijskie zakupy
                  > u
                  > Francuzów, a nie odwrotnie.

                  Embraer dostarczyl lotowi swojego 600-etnego E-jeta dla lotu. LOT jako pierwszy
                  w Europie zaczal kupowac te maszyny, i na Lot wlasnei traqfila 6-setna
                  maszytnba. lacznie lot kupil ich do tej pory 16

                  Switne zdjecie!:
                  www.deagel.com/library/LOT-Polish-Airlines-Embraer-175-jet-marking-the-600th-jet-produced-so-far-by-Embraer-September-2009_m02009091500001.aspx

                  • browiec1 Re: 600-setny Embarer E-Jet dla LOT-u 19.09.09, 02:07
                    To wlasnie chyba ten w wersji 175(razy dwa) mial byc "samolotem
                    rzadowym".Wiec niewykluczone ze 600-tny latalby w barwach polskiego
                    rzadu:)
                • browiec1 Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 19.09.09, 01:58
                  Ja wiem ze ten zakup jest przy okazji,ale nie jest on niepotrzebnym
                  kwiatkiem do korzucha,to nie kontakt na Bryzy.
        • browiec1 Re: A jednak, w Brazylii wygrał Rafale! 15.09.09, 14:26
          Lubie Cie czytac Dirloff,ale strasznie dlugie posty piszesz.
          Po kolei: Francja ma ogromne problemy z transportem lotniczym,stad
          niedawny interwencyjny zakup samolotow CASA(a i chyba cios o C-17
          przebakiwali,jakas dierzawa).C-390 zapowiada sie na nizly samolot,a
          przede wszystkim nie jest maszyna turbosmiglowa.
          Jesli mowimy o samym kontrackcie to ja bym z tego wielkiego halo nie
          robil,Francuzi pewnie smarowali Brazylijczykom tylki miodem zeby
          tylko komus rafale opchnac.Poza tym Brazylia jako przyszle
          mocarstwo9zobaczymy,choc zycze im jak najlepiej) nie moze uzaleznic
          sie od jednego dostawcy.O Twoich zachwytach nad sprzetem
          francuskim,jakoby dajacym niezaleznosc jak i braku
          zagrozenia "udupieniem" ze strany francji juz pisalismy przy okazji
          kontraktu indyjskiego,wiec moim zdaniem tu jest to samo,tak ze sensu
          powtarzac sie nie ma.
          "Do czego mialoby dojsc" pytasz.Ano do jakiejs sytuacji kryzysowej
          obejmujacej caly swiat.Niekoniecznie wojny.A wtedy gwarantuje Ci ze
          wszyscy wlasnie beda najpierw dzwonic do Waszyngtonu,potem do pekinu
          i ewentualnie Moskwy,a nie do Paryza,chyba ze z Gujany:)
          Z wielkimi mozliwosciami Hugonka tez znowu nie przesadzaj.Poza tym
          jak mowimy o mafijnych ukladach to wlasie sa one swietnie widoczne w
          Wenezueli,gdzie sa wszyscy znajomi krolika-Hugonka.Kolumbia
          owszem,ma problemy,ale to nie ten kraj z lat 80-tych ktory
          opisujesz,podobnie jak polityka amerykanska w stosunku do Am.Pd nie
          jest ta z lat 80-tych,a smiem uwazac ze i nastawienie panstw Am.PD.
          w stisunku do Stanow jest jednak lepsze niz wtedy.Stany jednak ok.
          lat 90-tych zauwazyly swoj blad jakim byla taka a nie inna polityka
          w tamtym regionie,a wtedy Stany wcale slabe nie byly.
    • dirloff To a propos "mocarstwowości" Brazylii... 18.09.09, 22:24
      Pierwszy link o odkryciu przeogromnych złóż ropy oraz rozsądku brazylijskiej
      administracji prezydenta da Silvy, natomiast drugi o podjęciu "strategicznego
      sojuszu" z Francją w aspekcie obronności i przekazywania zbrojeniowych
      technologii. Oba łączy jedno - prawdziwie mocarstwowe ambicje Brazylii i - jak
      sądzę, potencjał ku temu. Zwłaszcza teraz, przy obecnych władzach. Tylko
      pozazdrościć...

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6989634,Ropa__ktora_zbawi_i_odrodzi_Brazylie.html
      wyborcza.pl/1,75477,7014267,Brazylia_bedzie_militarnym_mocarstwem.html
      • tornson Brazylia nie ma szans stać się światowym mocarstwe 18.09.09, 22:47
        takowym jednak może się stać sojusz krajów Latynoskich. Ale przed nimi jeszcze
        dłuuuuuuga droga, mocarstwo nie zamawia podstawowych systemów uzbrojenia za
        granicą ale buduje je samodzielnie.
        • dirloff Re: Brazylia nie ma szans stać się światowym moca 18.09.09, 22:59
          Taki właśnie jest podstawowy cel brazylijskich władz zawarcie tego
          "strategicznego sojuszu" z Francją. Przejęcie know-how oraz technologii i
          najpierw współ- a pózniej i produkcja na miejscu. Nabywając np. Rafale nabędę
          technologię produkcji radarów, płatowca i silników. Do tego cały pakiet
          uzbrojenia. Tożsamo jest w przypadku OP. Nie chcą kupić 5 okrętów, lecz 5
          okrętów w pakiecie z budową portu marynarki wojennej oraz specjalistycznej
          stoczni. Jeden okręt ma mieć napęd atomowy, a to w domyśle oznacza przekazanie
          również tych technologii. Kilka takich impulsów w przemyśle może nakręcić rozwój
          prawdziwej gosp.
          Cóż, mają wybór. Pójść drogą Norwegii lub Nigerii...
      • browiec1 Re: To a propos "mocarstwowości" Brazylii... 19.09.09, 02:04
        "O tej ropie wiele razy juz pisalem,dobrze sa tam a nie gdzie
        indziej. Ciekawe jest to jak to dwaj socjalisci
        spoleczni,brazylijski i wenezuelski,dbaja o dobro biedoty zbrojac
        sie na potege:)
        Co do artkulu,niezly kwiatek "10 wielkich samolotów transportowych".
        A to tez dobre
        "Francuzi, którym nie udało się dotychczas sprzedać ani jednego
        samolotu Rafale, ustąpili pierwsi. Dlatego tylko kilka pierwszych
        myśliwców Brazylia kupi gotowych, pozostałe zostaną zbudowane
        wspólnie już w Ameryce Południowej. Podobnie będzie w przypadku
        modernizacji marynarki i helikopterów - większość zostanie zbudowana
        w stoczniach i fabrykach w Brazylii, które Francuzi pomogą uruchomić
        z udziałem miejscowych koncernów."
        Oczywistym bylo ze wybrali Francuzow bo ci wymiekli z braku innych
        zamowien,jakby tak zrobili Amerykanie-bylaby wizyta Obamy,jakby
        Rosjanie Miedwiediewa,wiec czas skonczyc te bajeczki o wspanialosci
        Francji. I w tym fragmencie widac tez kwestionowana przez Matrka
        kwestie-nawet w takich kontraktach pierwsze sztuki uzbrojenia buduje
        sie u producenta.

    • tornson Wszystkie takie umowy mają podłoże polityczne. 18.09.09, 22:45
      Ale nie da się ukryć że z amerykańskich maszyn jedynie Raptor może równać się z
      "Rafałkiem". :o)
      • dirloff Re: Wszystkie takie umowy mają podłoże polityczne 18.09.09, 23:06
        > Ale nie da się ukryć że z amerykańskich maszyn jedynie Raptor może równać się z
        > "Rafałkiem". :o)

        Nie zapędzaj się w swoim antyamerykaniżmie tornson, bo wrzeszysz i błądzisz,
        zwłaszcza merytorycznie. F-18E/F z radarem AESA i dobrym uzbrojeniem
        przypuszczalnie operacyjnie ma większe możliwości od obecnego, "gołego" Rafale,
        jeszcze przed cyfryzacją, mocniejszymi silnikami, radarem AESA i pociskami
        Meteor. Gdy franc. maszyna nabędzie te cechy, to będą wyrównane samoloty. A
        nabędzie, prawdopodobnie właśnie dzięki temu braz. kontraktowi. Brazylia kupując
        SuperHornety kupiłaby jedynie dobre samoloty i sympatię obecnej amer.
        administracji prezydenckiej, natomiast kupując Rafale kupuje także na własny
        użytek technologie oraz potencjał na zbudowanie już samemu bądż przy
        braz.-franc. współpracy samoloty kolejnej generacji, np. brazylijskiego nEUROna...
    • bmc3i Wcale jeszcze nie wygral 23.09.09, 00:23
      Rywale wciaz w grze



      forum.gazeta.pl/forum/w,539,100614043,100614043,Szwedzi_przebijaja_Francuzow_w_Brazylii.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka