Dodaj do ulubionych

Kolejna zmiana zdania:(

13.11.09, 13:41
Na targach morskich IMDS w Sankt Petersburgu imć pan admirał Władimir Wysocki
czyli dowódca naczelny Rosyjskiej Marynarki Wojennej raczył zmienić zdanie!
Trzecia fregata typu Projekt 11540 "Jastrieb"(czyli "Tuman") ,która ukończona
w 47 procentach miała sobie spokojnie albo zardzewieć przy nabrzeżu stoczni
"Jantar"albo być przebudowana na okręt eksportowy typu Projekt 11541 "Korsar"
będzie ukończona dla MW Rosji! Pan admirał raczył był "chlapnąć" ,że
dyskutowane jest zamówienie CZWARTEJ jednostki tego typu!
-Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • browiec1 Re: Kolejna zmiana zdania:( 13.11.09, 13:52
      A widze ze Ciebie to nie cieszy ze nadal pakuja sie w posowiecki
      zlom?I chyba slusznie.A budowa od podstaw czwartej to juz zupelny
      kosmos.
      • marek_boa Re: Kolejna zmiana zdania:( 13.11.09, 14:13
        Nie cieszy mnie Browiec KOLEJNA zmiana zdania bo jak już dwa razy zmienił to
        może i trzeci?!
        - Jaki znowu "posowiecki złom"??? - Toż napisałem przecie wyraźnie,że jak dotąd
        "Tuman" ukończono w 47 procentach - tylko kadłub i część przedniej nadbudówki!
        Skąd Wiesz co będzie miał na pokładzie?! Czemu "kosmos"?! To bardzo ładne
        okręty! Po za tym bardzo Rosjanom potrzebne! Przypomnę tylko ,że Amerykanie
        nadal budują "Burki",których konstrukcja sięga końca lat 80-tych a jakoś się nie
        Dziwisz ,że ostatni ma być wyprodukowany w 2011 roku?!
        -Pozdrawiam!
        • browiec1 Re: Kolejna zmiana zdania:( 13.11.09, 23:40
          Bo zamiast skoncentrowac sie na nowych okretach grzebia w jakichs
          resztakch po ZSRR.A co beda mialy na pokladzie to sie mozna domyslic.
          A to porownanie Burkow i tych rosyjskich okretow bardzo Ci sie
          udalo:)
          • marek_boa Re: Kolejna zmiana zdania:( 14.11.09, 08:19
            Browiec szczerze mówiąc to nie za bardzo Ciebie rozumiem?! Jeśli można
            wykorzystać gotowy kadłub to czemu nie?! Na pokładzie będą miały najnowszą
            elektronikę i uzbrojenie dostępne w Rosji! W końcu jak by nie było to te okręty
            klasyfikowane są jako okręty ZOP!
            - A co się miało nie udać?! Sam kadłub w "Burkach" jest nie zmieniony od
            początku produkcji!
            -Pozdrawiam!
            • browiec1 Re: Kolejna zmiana zdania:( 14.11.09, 15:01
              Zdaje sie ze Tuman mial byc sprzedany,co by na niego nie zapakowali
              to konstrukcyjnie stary okret.Ale powoedzmy ze to by jeszcze uszlo
              jakby nie mial kto kupic.Ale robienie nowego od podstaw? To juz
              lepiej byloby dokonczyc braciszka Kurska. A z tymi Burkami jak
              mowiem to jak dla mnie nie ma co porownywac pod wzgledem
              nowoczesnosci,ilosci okretow,rozwoju itd.
              • marek_boa Re: Kolejna zmiana zdania:( 14.11.09, 15:59
                Trzeci okręt typu Projekt 11540"Jastreb" gdyby się znalazł kupiec miał być
                ukończony jako typ Projekt 11541 "Korsar"! Co jest urwał nać "starego" w samym
                kadłubie?! Browiec no to porównując do "Burka" zapodam Ci ciekawostkę - okręty
                typu Projekt 11540 są zbudowane już z elementami stealth - czyli czymś o czym
                konstruktorzy "Burków" nawet nie myśleli! Co do ilości to na pewno nie ma co
                porównywać!
                -Pozdrawiam!
                • browiec1 Re: Kolejna zmiana zdania:( 15.11.09, 01:41
                  Chodzi o to ze te okrety projektowano juz jakis czas temu.A Rosja ma
                  nowe okrety lepiej dostosowane do wspolczesnych wymagan.Ktore kupi w
                  wiekszych ilosciach pewnie tylko na papierze.Ale jak chca to niech
                  nawet buduja dalej okrety oparte o Kuzniecowa:) I nie wazne o czym
                  mysleli radzieccy projektnaci-mogliby sobie i UFO zrobic,w ilosci
                  sztuk 1 do niedawna nie mialo to jakiegokolwiek znaczenia.
                  A jak dla mnie to Nieustraszony jest tak samo nowoczesny jak Admirał
                  Czabanienko.To ze sa najnowsze nie znaczy ze najnowoczesniejsze.
                  • marek_boa Re: Kolejna zmiana zdania:( 15.11.09, 08:53
                    Browiec a gdzie ja pisałem ,że "najnowocześniejsze"?! Protoplastą tych okrętów
                    były fregaty ZOP typu Projekt 1135 "Burewiestnik"! Dla siebie Rosjanie jako
                    następców zaprojektowali typ Projekt 11540 "Jastreb" a dla Hindusów typ Projekt
                    11336 "Talwar"! Ani o jednych ani o drugich po zbudowaniu nie da się powiedzieć
                    ,że nie są nowoczesne! O wartości okrętu na dziś decyduje to w co jest
                    wyposażony i uzbrojony a nie to kiedy został zaprojektowany! W dodatku okręty
                    typu Projekt 11540 raczej "wewnątrz" nie wiele mają wspólnego z projektowanymi
                    swego czasu fregatami typ Projekt 1154 "Jastreb"! Dla tego dla porównania
                    podałem Amerykańskie niszczyciele typu Arleigh Burke"!
                    -Pozdrawiam!
                    • browiec1 Re: Kolejna zmiana zdania:( 15.11.09, 15:35
                      No Talwary owszem,sa chyba niezle,ale one plywaja w Indiach.I ja sie
                      zgadzam ze wazne jest co jest wewnatrz.No wlasnie-co jest?Bo na
                      czabanience zdaje sie nie zamontowali jakichs cudow? Tak w ogole to
                      byly dwa typy okretow o nazwie Jastreb?
                      • marek_boa Re: Kolejna zmiana zdania:( 15.11.09, 21:26
                        Matre Dios a sorry wielkie Browiec Ty mnie Wytłumacz co wspólnego ma okręt typu
                        Projekt 11551 "Friegat II" z okrętem typu Projekt 11541 "Jastreb"????! Toż
                        "Admirał Czabanienko" wywodzi się z okrętów typu Projekt 1155 "Friegat" a
                        "Nieustraszimyj" to rozwinięcie okrętu typu Projekt 1154 "Jastreb"!
                        - Najpierw opracowano projekt okrętu typu Projekt 1154 "Jastreb" (połowa lat
                        80-tych) i zaczęto jego budowę! W 1988 roku zwodowano kadłub i przed
                        wyposażeniem zmieniono nazwę projektu na 11541 (po zmianie planów zabudowy
                        nowszej elektroniki!)! Tak na dobrą sprawę to drugi okręt w stosunku do
                        pierwszego czyli "Jarosław Mudryj" od fregaty "Nieustraszimyj" też różni się
                        nowszą elektroniką choć zmiany nie były na tyle duże by zmienić nazwę projektu!
                        Dopiero gdy zapadnie decyzja dokończenia trzeciej jednostki czyli fregaty
                        "Tuman" zmiany będą już tak duże,że pewnie otrzyma inny indeks czyli
                        najprawdopodobnie typ Projekt 11542!
                        -Pozdrawiam!
                        • browiec1 Re: Kolejna zmiana zdania:( 16.11.09, 00:44
                          Ne chodzilo mi o techniczne wspolne cechy tylko podobna historie
                          wprowadzania ich do linii.Czyli dluga.A czabanienko mimo iz jeden z
                          nowszych to ogolnie juz stary.
                • marek_ogarek Re: Kolejna zmiana zdania:( 15.11.09, 20:25
                  > kadłubie?! Browiec no to porównując do "Burka" zapodam Ci ciekawostkę - okręty
                  > typu Projekt 11540 są zbudowane już z elementami stealth - czyli czymś o czym
                  > konstruktorzy "Burków" nawet nie myśleli!

                  To slabo znasz konstrukcje Burkow. Jak najbardziej okrety te projekowano z
                  uwzglednieniem redukcji wszelkich pol fizycznych. Takze i pod wzgledem RCS. Fakt
                  ze stelth nazwac ich nie mozna, ale jednak wszelkie powierzchnie nadbudowek sa
                  juz ustawione pod katem, czego nie mozna znalezc na okretach typu 11540
                  • marek_boa Re: Kolejna zmiana zdania:( 15.11.09, 21:32
                    No więc spieszę Ci "donieść" Drogi Marku ,że okręty typu Projekt 11540
                    "Jastreb" jak najbardziej są zaprojektowane pod kątem stealth! Ukośne nadbudówki
                    i pokrycia RAM! W kominach umieszczono też system schładzania gazów spalinowych!
                    Z relacji wiarygodnych osób,które spotykały fregatę "Nieustraszimyj" w morzu
                    można się dowiedzieć ,że w nocy przy pomocy średniej klasy radaru nawigacyjnego
                    okręt ten wykrywany był dopiero z odległości 30-50 kabli!
                    -Pozdrawiam!
                    • marek_ogarek Re: Kolejna zmiana zdania:( 16.11.09, 00:39
                      Alez oczywiscie ze zastosowano na tych okretach pewne lementy redukcji pol
                      fizycznych.
                      Ja napisalem Ci jedynie ze nieprawda jest iz takich krokow nie podjeto przy
                      projektowaniu niszczycieli typu Burke.
                    • niegracz Do-335 Pfeil 16.11.09, 19:47
                      najszybszy samolot smigłowy WWII
                      waralbum.ru/1651/
                      niemieccy konstruktorzy mieli fantazję !
                      • cie778 Re: Do-335 Pfeil 16.11.09, 21:14
                        niegracz napisał:

                        > najszybszy samolot smigłowy WWII

                        Nieprawda. Eksperymentalna (tj. dokładnie z takim samym statusem jak Pfeil)
                        wersja Thunderbolta
                        XP-47J wersji
                        miała powyżej 800 km/h (wedle en/wiki 813 km/h)

                        > niemieccy konstruktorzy mieli fantazję !

                        Nie. Akurat fantazji nie mieli. Ośli upór (jeśli mowa o Pfeilu) w lansowaniu
                        poronionej konstrukcji to i owszem.
                        Znacznie lepszym pomysłem był np.
                        Twin Mustang.

                        pozdrawiam
                        jasiol
                        • niegracz Re: Do-335 Pfeil 17.11.09, 19:55
                          cie778 napisał:


                          > Nieprawda. Eksperymentalna (tj. dokładnie z takim samym statusem jak Pfeil)
                          > wersja Thunderbolta
                          > [url=http://en.wikipedia.org/wiki/P-47_Thunderbolt#XP-47H_.2F_XP-47J]XP-47J[/ur
                          > l] wersji
                          > miała powyżej 800 km/h (wedle en/wiki 813 km/h)
                          ..
                          XP-47J [edytuj]

                          Najszybsza wersja P-47; koncepcja szybkiej wersji powstała już w 1942 r., ale
                          ostatecznie oblatano ją rok później. Konstrukcja była specjalnie odchudzona,
                          przeznaczona do lotów testowych z bardzo dużymi prędkościami
                          a więc nie miała takiego samego statusu jak Do-335
                          >
                          > Nie. Akurat fantazji nie mieli. Ośli upór (jeśli mowa o Pfeilu) w lansowaniu
                          poronionej konstrukcji to i owszem.
                          ..
                          jak się przypatrzec różnorodnosci i śmiałości konstrukcji samolotów
                          niemieckich to jednak oni (o dziwo) maja palmę pierwszenstwa
                          I to zdecydowanie !
                          np.- latające skrzydła
                          np. Me-262 fantastyczny rekini kształt
                          i wiele innych odbiegajacych od innych konstrukcji
                          • aso62 Re: Do-335 Pfeil 18.11.09, 00:21
                            niegracz napisał:

                            > np.- latające skrzydła

                            Latające skrzydła to i Northrop opracowywał, równolegle z braćmi
                            Horten. W przeciwieństwie do niemieckich vaporware-ów jego
                            doczekały się realizacji i były całkiem niezłe.

                            > np. Me-262 fantastyczny rekini kształt

                            I co z tego rekiniego kształtu wynikało dobrego?

                            > i wiele innych odbiegajacych od innych konstrukcji

                            Te konstrukcje niewiele wniosły do rozwoju światowego lotnictwa,
                            głównie dlatego, że za bardzo odbiegały od innych.
                            • niegracz Re: Do-335 Pfeil 20.11.09, 21:25
                              aso62 napisał:

                              > I co z tego rekiniego kształtu wynikało dobrego?
                              ..
                              ależ to wiadomo i to widac !

                              trojkatny przekrój kadłuba to nowosśc
                              podstawa trojkąta oczywiscie na dole- daje dodatkową siłe nośna

                              w tym okresie większosc samolotów ma albo kadłub o przekroju kołowym albo
                              prostokątnym( krótszy bo na dole)

                              skośne skrzydła Me-262 to absolutna nowość w mysliwcu bojowym

                              Me 262 to Pełny Odlot !

                              ( wiadomo ze silniki były bardzo niedoskonałe ale to inna sprawa)
                          • cie778 Re: Do-335 Pfeil 18.11.09, 14:34
                            niegracz napisał:

                            > > Nieprawda. Eksperymentalna (tj. dokładnie z takim samym statusem jak Pfeil)
                            > > wersja Thunderbolta XP-47J miała wedle en/wiki 813 km/h
                            >
                            > Konstrukcja była specjalnie odchudzona, przeznaczona do lotów testowych z bardzo
                            > dużymi prędkościami a więc nie miała takiego samego statusu jak Do-335

                            Ech...
                            Chcesz się bawić w oficjalne papiery? Przecież to nie ma sensu. XP-47J mimo
                            oficjalnie doświadczalnego statusu był konstrukcją działającą w przeciwieństwie
                            do Pfeila który mimo wyprodukowania iluś tam sztuk do normalnego latania tak
                            sobie się nadawał - o użytku bojowym nie mówiąc...
                            Polecam przeszukanie choćby tego forum - było parę razy o "zaletach" Pfeila i
                            jego koncepcji

                            > > Nie. Akurat fantazji nie mieli. Ośli upór (jeśli mowa o Pfeilu) w lansowaniu
                            > > poronionej konstrukcji to i owszem.

                            > jak się przypatrzeć różnorodności

                            To w warunkach wojny nie była zaleta! Kolesie bawili się w dziesiątki badań i
                            prototypów a w efekcie dokończyli wojnę latając na Me-109 który powinien zniknąć
                            ze dwa lata wcześniej.

                            > i śmiałości konstrukcji samolotów niemieckich

                            Akurat u Niemców nic nie było śmiałe tylko bardzo solidne - oparte na porządnych
                            badaniach podstawowych i latach tradycji niemieckiej szkoły konstruowania. Jeśli
                            np. chodzi o aerodynamikę wysokich prędkości to byli pierwsi w świecie - i
                            dlatego Schwalbe w ogóle nadawał się do użytku (dla wyjaśnienia - żadne "rekinie
                            kształty" bo to bełkot tylko skrzydło skośne). Ale dla odmiany leżeli w
                            organizacji badań i produkcji czy w silnikach odrzutowych - bo Schwalbe właśnie
                            dzięki tym silnikom niespecjalnie do użytku się nadawał.

                            A wracając do Pfeila i "śmiałości" - w teorii to była ciekawa koncepcja która
                            mogła dać ciekawe efekty. Powiedzmy, że Niemcom się wydawało, że mają środki
                            więc sprawdzi tą koncepcję. Tyle, że koncepcja okazała się poroniona a Niemcy
                            zamiast się pożegnać z pomysłem zaczęli ładować w niego kasę.

                            pozdrawiam
                            jasiol
                            • niegracz Re: Do-335 Pfeil 20.11.09, 21:21
                              cie778 napisał:

                              > Chcesz się bawić w oficjalne papiery? Przecież to nie ma sensu. XP-47J mimo
                              > oficjalnie doświadczalnego statusu był konstrukcją działającą w
                              przeciwieństwie do Pfeila który mimo wyprodukowania iluś tam sztuk do normalnego
                              latania tak sobie się nadawał - o użytku bojowym nie mówiąc...

                              ,,bardziej się nadawał niz XP47J który sie w ogóle nie nadawał do użytku
                              bojowego :)))


                              >
                              > To w warunkach wojny nie była zaleta!
                              .
                              ja o zupie tu do du,,ie

                              Pisałem o fantazji niemieckich konstruktorów- mieli najwieksza. Szalone
                              pomysły, czesto błedne koncepcje a czasem gienialne jak np, Me-262 albo
                              latajaće skrzydło odrzutowe.
                              • cie778 Re: Do-335 Pfeil 23.11.09, 11:52
                                niegracz napisał:

                                > (Pfeil) bardziej się nadawał niż XP47J który sie w ogóle nie nadawał do użytku
                                > bojowego :)))

                                Jeszcz raz - Pfeil się nie nadawał do latania. Ergo dyskwalifikowało to jakiekolwiek zastosowania bojowe - on nawet na kamikadze się nie nadawał!

                                > Pisałem o fantazji niemieckich konstruktorów- mieli największą.

                                Ależ możesz sobie definiować znaczenie słów jak chcesz - tylko potem rozmówcy nie będę Cię rozumieć. Niemieckie pomysły - wbrew pozorom i twojej szalonej fantazji - nie były "szalone" ani "fantazyjne", zwłaszcza na tle pomysłów "konkurencji". Ale do oceny tego potrzebna jest wiedza - więc polecam dalsze studia.


                                > czasem gienialne jak np, Me-262 albo latające skrzydło odrzutowe.

                                jeszcze raz - latające skrzydło nie było ani nowym ani wyjątkowym pomysłem - kusiło sporą grupę konstruktorów w owych czasach. I tak samo nie miało prawo działać.

                                > > I co z tego rekiniego kształtu wynikało dobrego?
                                > ..
                                > ależ to wiadomo i to widac !
                                >
                                > trojkatny przekrój kadłuba to nowość
                                > podstawa trojkąta oczywiscie na dole- daje dodatkową siłe nośna

                                Hmm - trzeba przyznać, że teraz mi zabiłeś ćwieka, bo ortodoksyjne podejście do aerodynamiki twojej tezy raczej nie potwierdza. Możesz wobec tego podać jakieś takie bardziej teoretyczne podstawy, np. skąd "wiadomo" i w którym miejscu "widać"? Albo przynajmniej przypomnieć kto jeszcze wykorzystał ten rewelacyjny pomysł?


                                > skośne skrzydła Me-262 to absolutna nowość w mysliwcu bojowym

                                tu się zgadza

                                > Me 262 to Pełny Odlot !

                                Podejrzewam, że to zdanie oddaje pełnię problemu. Niemcy potrzebowali samolotu myśliwskiego a zafundowano im morfinowy odlot wodza nie nadający się specjalnie do użytku, bo..

                                > wiadomo ze silniki były bardzo niedoskonałe ale to inna sprawa

                                rzecz jasna - silniki uruchamia się po to, żeby start ładnie wyglądał, następnie wyłącza, zaciąga kreskę i następuje odlot...

                                Me262 nie nadawał się do użytku właśnie z powodu silników i aerodynamiczne nowinki nic tutaj nie pomagały, a nawet przeszkadzały, bo podnosiły prędkość minimalną.

                                Weź kolego przestań wstawiać strzeliste akty wiary i spróbuj czegoś się dowiedzieć - a dopiero potem pisz.

                                pozdrawiam
                                jasiol
                                • browiec1 Re: Do-335 Pfeil 23.11.09, 16:58
                                  Pewnie masz w tym wszystkim racje,tylko sie nie zgadzam z jednym-Me
                                  262 jako samolot/mysliwiec byl udana konstrukcja ale
                                  niedopracowana.Co nie znaczy ze sam projekt byl zly.Tu zawazyly
                                  raczej braki czasu i materialowe.
                                  • cie778 Re: Do-335 Pfeil 24.11.09, 12:40
                                    browiec1 napisał:

                                    > Me 262 jako samolot/mysliwiec byl udana konstrukcja ale
                                    > niedopracowana.

                                    Oceniania jest całość. Pilota nie obchodzi, czy problemem są silniki,
                                    aerodynamika czy wytrzymałość usterzenia. Co z tego, że znajoma ma rewelacyjne
                                    nogi i biust jak z twarzy przypomina mułłę Omara? I tak się będziesz oganiał ;-)
                                    I w tej konkurencji (całość) Me-262 poległ tak samo jak poległ Avro Manchester
                                    albo Brewster Buffalo. I poległ przez dokładnie to samo - brak odpowiedniego
                                    silnika. Żeby było śmieszniej - mniej zaawansowany aerodynamicznie a z takimi
                                    samymi jak Me-262 silnikami Ar-234 okazał się być samolotem dobrym. Tyle, że on
                                    był przeznaczony do rozpoznania i bombardowania, gdzie nikt nie wymaga od
                                    silnika ekstremalnych zmian osiągów w krótkim czasie.

                                    A rewelacyjne szczegółowe rozwiązania techniczne są istotne wyłącznie dla
                                    techników którzy robią coś nowego i grzebią po rozwiązaniach konkurencji w
                                    poszukiwaniu pomysłów i natchnienia.
                                    Dlatego teraz chyba wszystkie silniki odrzutowe to sprężarki osiowe (a'la
                                    Jumo004) ale wtedy i następne 10 lat w zasadzie wszystko (po obu stronach
                                    kurtyny ;-) latało na pomyśle Franka White'a tj RR Derwent.


                                    > nie znaczy ze sam projekt byl zly. Tu zawazyly raczej braki czasu i materialowe.

                                    Wiesz - Niemcy mieli też projekty rakiet księżycowych i latających spodków. I
                                    tylko ten brak czasu ;-)
                                    Oczywiście - podstawowym problemem przy rozwoju Jumo004 był brak odpowiednich
                                    materiałów żaroodpornych. Ale co z tego? Potrzebowali dobrego silnika w 1944 a
                                    nie koło 1950...

                                    pozdrawiam
                                    jasiol
                                    • browiec1 Re: Do-335 Pfeil 25.11.09, 21:13
                                      No to moze przy tych silnikach pomysl Hitlera by byl to jakis tam
                                      samolot wsparcia nie byl zly.
                                      Co do reszty,ladnie to wszystko napisales ale jednak nie ma co
                                      porownywac latajacych spodkow z latajacym jaednak samolotem.Mnie
                                      chodzilo nie o to co udalo sie zrobic,ale to co bylo realne (w
                                      przeciwienstwie do rakiet ksiezycowych)jednak do zrobienia gdyby nie
                                      brak czasu i srodkow.Tak ze powtorze raz jeszcze - projekt
                                      samolotu,jak i raczej jego silnikow byl dobry,moze nawet
                                      rewolucyjny,ale wykonanie z roznych przyczyn jak to w sytuacjach
                                      rewolucyjnych wyszlo srednio.Co samego projektu dla mnie nie skresla.
                                      • cie778 Re: Do-335 Pfeil 26.11.09, 18:00
                                        browiec1 napisał:

                                        > No to może przy tych silnikach pomysł Hitlera by był to jakiś tam
                                        > samolot wsparcia nie był zły.

                                        Pomysł na bombowego Me-262 też był zły.
                                        Me-262 był konstruowany jako myśliwiec, więc posiadał znakomitą widoczność poziomą z kabiny pilota - ale prawie zerową w dół. Tymczasem w rozpoznawczym Ar-234 pilot niewiele widział do tyłu (chyba tylko przez peryskop) ale za to w przód w dowolnym kierunku jak chciał. Dzięki temu pilot Arado był w stanie używać celownika bombowego i wykonywać celne naloty z dużych wysokości i dużymi prędkościami.
                                        Tymczasem pilot Me-262 w identycznej sytuacji czasami nie widział celu który bombarduje i zrzucał bomby "na oko". Co w kombinacji z prędkością...

                                        > Co do reszty, ładnie to wszystko napisałeś ale jednak nie ma co
                                        > porównywać latających spodków z latającym jednak samolotem. Mnie
                                        > chodziło nie o to co udało się zrobić, ale to co było realne (w
                                        > przeciwieństwie do rakiet księżycowych) jednak do zrobienia gdyby
                                        > nie brak czasu i środków.

                                        Ależ projekty rakiet księżycowych były jak najbardziej realne! Co udowodnili w 25 lat później Amerykanie ostrzeliwując nimi Księżyc. A zrobił je dla nich ten sam Wernher von Braun który robił projekty niemieckie ;-). Problem niemiecki polegał na tym, że oni potrzebowali tych rakiet w 1944 a nie 1964.

                                        > Tak ze powtórzę raz jeszcze - projekt
                                        > samolotu,jak i raczej jego silników byl dobry, moze nawet
                                        > rewolucyjny,ale wykonanie z roznych przyczyn jak to w sytuacjach
                                        > rewolucyjnych wyszlo srednio.Co samego projektu dla mnie nie skresla.

                                        Obawiam się, że źle tłumaczę, bo dalej nie łapiesz. Nie tylko samolot - każdy inny system uzbrojenia czy w ogóle dowolny produkt wypuszczany na rynek - znajdzie sobie na nim miejsce tylko w konkretnym momencie. W tym przypadku - Niemcy potrzebowali w '44 roku myśliwca dużo lepszego niż mieli zachodni alianci. Tymczasem Me-262 w 1944 roku, w tym konkretnym momencie specjalnie się nie nadawał* do użytku jako myśliwiec. A to przecież interesowało tych którzy go zamawiali i na nim latali.
                                        Całkiem fajną analogią z naszej historii jest Jastrząb (P-50 nie F-16 ;-). Orliński oceniał, że samolot był porównywalny do Hurricane'a. Ale został skonstruowany do silnika większej mocy niż realnie były dostępne - i okazało się, że ten sam Orliński oceniał "w walce woli P-11 od Jastrzębia". Być może w '40 roku Jastrząb ze ściągniętą skądinąd gwiazdą 1200 KM pokazałby pazur. Ale my potrzebowaliśmy go w '39 roku.

                                        A Me-262 owszem - był i jest ciekawostką techniczną i natchnieniem wszelakich maniaków od Luft'46. Był intensywnie badany przez wszystkich podbijających Niemcy - bo interesował techników. Ale z punktu widzenia użytkownika okazał się był stosem zmarnowanych środków. Podejrzewam, że "prymitywny" V-1 miał na koncie więcej zniszczonych** samolotów alianckich niż Me-262...

                                        * nadawał się realnie tylko do specyficznego rodzaju ataków na dzienne naloty ciężkich bombowców - misje typu wymiatanie, osłona wojsk czy własnych bombowców, wsparcie naziemne były poza jego zasięgiem.

                                        ** proszę podliczyć ilość skierowanych do osłony przed V-1 dywizjonów i przemnożyć przez średnią wypadkowość - a straty w wypadkach w czasie IIwśw dorównywały stratom w czasie walk.

                                        pozdrawiam
                                        jasiol
                                        • browiec1 Re: Do-335 Pfeil 27.11.09, 01:48
                                          Ja to wszystko rozumiem i sie z tym zgadzam,ale widac zle tlumacze
                                          bo dalej nie lapiesz:)
                                          Mnie chodzi caly czas o to ze jak dla mnie to projekt tego samolotu
                                          byl dobry i gdyby ci konstruktorzy pracowali w USA z mozliwosciami
                                          srodkow, sil i produkcji Stanow,on jeszcze w czasie wojny byby
                                          latajacym,dobrym samolotem spelniajacycm swe zadania.Po prostu
                                          trafil na zle miejsce i zly czas zeby pokazac pelnie swych
                                          mozliwosci. W koncu czy gdyby powstal w czasie II wojny projekt Miga
                                          29,nie zrealizowany z braku mozliwosci nazwlabys Miga zlym
                                          samolotem?:)
                                          • cie778 Re: Do-335 Pfeil 27.11.09, 13:17
                                            browiec1 napisał:

                                            > Ja to wszystko rozumiem i sie z tym zgadzam,ale widac zle tlumacze
                                            > bo dalej nie lapiesz:)

                                            :-D

                                            > Mnie chodzi caly czas o to ze jak dla mnie to projekt tego samolotu
                                            > byl dobry i gdyby ci konstruktorzy pracowali w USA z mozliwosciami
                                            > srodkow, sil i produkcji Stanow,on jeszcze w czasie wojny byby
                                            > latajacym,dobrym samolotem spelniajacycm swe zadania.

                                            No - tym razem załapałem o co Ci chodzi. Masz po prostu złe założenia. Owóż - nigdy (poza legendarnymi angielskimi lordami dokonującymi w położonych na wrzosowiskach i smaganych deszczem wieżach odkryć na miarę epoki) konstruktorzy nie robią tego co gra im w duszy - ale to, na co jest zapotrzebowanie. Inaczej nikt nie da im kasy na ich zabawy. I tutaj było to samo - nie chodziło o stworzenie doskonałości samej w sobie ale o stworzenie najlepszego myśliwca. Najlepszego w roku '43 czy '44 a nie w '50.
                                            Być może niewiele tu winy akurat kolesi od Messersmitta tylko tych od silników - ale nie zmienia co całości obrazu.

                                            > czy gdyby powstal w czasie II wojny projekt Miga-29, nie zrealizowany z braku
                                            > mozliwosci nazwlabys Miga zlym samolotem?:)

                                            No pewnie - z ilu lotnisk wówczas byłby w stanie wystartować? Amerykanie by poświęcili a choćby i kilkaset B-17 na ich zbombardowanie i byłby koniec pieśni ;-)

                                            pozdrawiam
                                            jasiol
                                            • marek_boa Re: Do-335 Pfeil 27.11.09, 18:03
                                              Matre Dios panowie ależ o czym Rozprawiacie?! Toż jest to jasne dla kazdego z
                                              wyjątkiem...Niegracza!:(
                                              - A propos czegoś co powstało całkiem nie dawno a zamysł korzeniami sięga roku
                                              1945 - Rosyjski system bezpośredniej obrony czołgu przed pociskami kierowanymi -
                                              "Arena"! Oczywiście w pierwotnym pomyśle (który z braku środków technicznych nie
                                              miał szans doczekać się realizacji w ówczesnych czasach i nawet nie próbowano
                                              się z tym mierzyć) miał zwalczać za pomocą pocisków małokalibrowego działka
                                              szybkostrzelnego lub ładunków kierunkowych(tak jak to jest obecnie) pociski
                                              przeciwpancerne wystrzeliwane z dział lub czołgów przeciwnika wykrywane za
                                              pomocą "odpowiednich czujników"!
                                              -Pozdrawiam!
                                              • browiec1 Re: Do-335 Pfeil 28.11.09, 01:15
                                                No ladny przyklad-ktory raczej nie swiadczy zle o pomyslodawcach
                                                tego projektu czy dzisiekszej Arenie:)
                                            • browiec1 Re: Do-335 Pfeil 28.11.09, 01:13
                                              No w koncu jest to o co mniej wiecej mi szlo:) Ze zawiodl ktorys z
                                              trybikow przez co maszyna nie byla doskonala,ale nie ze swojej
                                              tworcow winy.
                                              A co do miga chodzilo mi o to,ze warunki panujace w dnym okresie
                                              czasu nie sa wina konstrukcji tylko tych warunkow:)
                                • niegracz Re: Do-335 Pfeil 23.11.09, 19:20
                                  cie778 napisał:

                                  >
                                  > rzecz jasna - silniki uruchamia się po to, żeby start ładnie wyglądał, następni
                                  > e wyłącza, zaciąga kreskę i następuje odlot...
                                  ..
                                  to twoje zdanie


                                  > Weź kolego przestań wstawiać strzeliste akty wiary i spróbuj czegoś się dowiedz
                                  > ieć - a dopiero potem pisz.
                                  >
                                  ..
                                  kolejny Mądrala :))
                                  od siedmiu bolesci

                                  brak ci totalnie
                                  polotu i fantazji
                                  czyżby

                                  Trep ?
      • marek_ogarek Re: Kolejna zmiana zdania:( 15.11.09, 20:33
        > A widze ze Ciebie to nie cieszy ze nadal pakuja sie w posowiecki
        > zlom?I chyba slusznie.A budowa od podstaw czwartej to juz zupelny
        > kosmos.

        A maja inne wyjscie ??? Rosyjski przemysl stoczniowy utracil mozliwosc
        konstruowania nowych duzych okretow wojennych i zanim ja odbuduja mina dlugie
        lata. A okrety potrzebne sa na juz. W ostatnich latach rosjanie zbudowali dosc
        udane okrety dla Indii bazujac na kadlubie dozorowcow typy Krivak. Zreszta
        Fregaty goroszkow maja byc kolejnym rozwinieciem tego projektu. Czemu wiec nie
        mieliby wykorzystac projektu, nie az tak starego, kadluba fregatey typu
        nieustrashimy ???
        Taki okret przynajmniej sa w stanie (moze) zbudowac, a po zapakowaniu nan
        najnowszych systemow uzbrojenia i elektroniki dla rosjan dostepnych, moze nie
        bedzie to zumwalt czy Type-44, ale wartosc bojowa wcale nie najgorsza bedzie mial.
        • berkut1 Re: Kolejna zmiana zdania:( 16.11.09, 18:53
          Zreszta
          > Fregaty goroszkow maja byc kolejnym rozwinieciem tego projektu. Czemu
          wiec nie
          > mieliby wykorzystac projektu, nie az tak starego, kadluba fregatey
          typu
          > nieustrashimy ???

          Niewiele wiadomo narazie na temat nowych fregat Groszkow, prócz tego,
          że większość komponentów jest już rosyjskich. Międzyinnymi nowe turbiny
          gazowe.
          • browiec1 Re: Kolejna zmiana zdania:( 16.11.09, 23:31
            I w to powinni ladowac kase jak juz.
            • berkut1 Re: Kolejna zmiana zdania:( 24.11.09, 20:20
              > I w to powinni ladowac kase jak juz.

              No i powoli ładują. Coraz więcej kluczowych podzespołów pochodzi już z FR.
              Wcześniej były spore problemy z pozyskaniem odpowiednich komponentów
              Ruszyła budowa drugiej fregaty 22350.
              en.rian.ru/russia/20091124/156967313.html
              • browiec1 Re: Kolejna zmiana zdania:( 25.11.09, 21:16
                Zacznijmy od tego ze te 20 sztuk to raczej marzenia scietej
                glowy.Dlatego jak pisalem wczesniej szkoda kasy na takie tumanstwa:P
                Co nowego jest w tej armiacie 130mm i jak w ogole wyglada sprawa
                pociskow Yakhont w Rosji? I co to jest
                "Medvedka-2 ASW system, and a Hurricane medium-range air defense
                missile system."
                • marek_ogarek Re: Kolejna zmiana zdania:( 25.11.09, 22:39
                  > Zacznijmy od tego ze te 20 sztuk to raczej marzenia scietej
                  > glowy.Dlatego jak pisalem wczesniej szkoda kasy na takie
                  tumanstwa:P

                  20 sztuk na przestrzeni dekady jest dosc realne. Pod warunkiem ze
                  bedzie finansowanie. Tumanstwo nie tumanstwo, ale co innego maja
                  zrobic ???
                  Okret odpowiada mniej wiecej indyjskim fregatom typu Talwar. Czyli
                  nic szczegolnego ale przyzwoicie. Na tle zlomu ktory plywa dzis pod
                  bandera rosyjska poczynajac od piotra wielkiego na tarantulach i
                  nanuszkach konczac, okrety te to naprawde nowa jakosc. Innej
                  alternatywy rosja nie ma. Chyba ze ustawic sie w kolejce po okrety w
                  stoczniach hiszpanskich, francuskich, holenderskich, niemieckich
                  itp. Choc i tu moga byc duze problemy bo sporo wyposazenia okretow
                  budowanych w europie i azji pochodzi z USA, ktore niekoniecznie
                  musza zgodzic sie na eksport do rosji. europejczycy tez zreszta nie
                  wszystko co najnowsze musza chciec sprzedac do tego kraju.

                  > Co nowego jest w tej armiacie 130mm i jak w ogole wyglada sprawa
                  > pociskow Yakhont w Rosji? I co to jest
                  > "Medvedka-2 ASW system, and a Hurricane medium-range air defense
                  > missile system."

                  Armata jak armata. Osziagniecie samo w sobie ze wystarcza juz jedna
                  lufa na okrecie a nie jak doniedawna 4 niczym poczas ww2.
                  Yakhont - duzy zasieg, duza predkosc, moze i nie rewelacyjny
                  technicznie ale napewno grozny. Medviedka to system pop uzywajacy
                  rakietotorped. Przy czym trzeba zauwazyc ze miesci sie jako jeden z
                  wielu systemow na niewielkiej fregacie a nie jak mialo miejscy w
                  przypadku jego poprzednikow, ktore wymagaly dedykowanego duzego
                  niszczyciela. Hurricane to kolejny system z rodziny wykorzystujacej
                  pociski linii sa-n-11, sa-n-12, sa-n-17.
                  Reasumujac, okrety te to zumwalty napewno nie sa. Nie sa to nawet
                  burki i nijak sie maja do najnowszych fregat z europy. Ale jesli uda
                  sie serie rozkrecic to spokojnie na jakis czas wystarcza na
                  rosyjskie potrzeby.
                  • browiec1 Re: Kolejna zmiana zdania:( 25.11.09, 23:03
                    Ja tam watpie w te 20 okretow.A w ogole w niedawne plany rosyjskiej
                    MW to juz w ogole. Co do reszty nie zrozumielas mnie-chodzilo o to
                    wlasnie zeby isc w te okrety a nie budowac stare bardziewia jak
                    planuja(stad "Tumanstwo";)
                    Z Oniksem zas chodzilo mi o to jak ma sie jego wprowadzanie do linii
                    w Rosji w porownaniu z Indiami.
                  • ignorant11 potrzeby imperium zła:)) 26.11.09, 14:28
                    marek_ogarek napisał:


                    > Reasumujac, okrety te to zumwalty napewno nie sa. Nie sa to nawet
                    > burki i nijak sie maja do najnowszych fregat z europy. Ale jesli
                    uda
                    > sie serie rozkrecic to spokojnie na jakis czas wystarcza na
                    > rosyjskie potrzeby.

                    Sława!

                    Tak zwazywszy, ze potrzeby kremlinów to straszenie gruzińskich i
                    norweskich rybaków...
                    :)))
                    buahahah

                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
                  • berkut1 Re: Kolejna zmiana zdania:( 26.11.09, 22:38
                    >Yakhont - duzy zasieg, duza predkosc, moze i nie rewelacyjny
                    >technicznie ale napewno grozny

                    A co to znaczy " nie rewelacyjny technicznie" ?
                    Mogą również załadować Brahmosa czy też jego kolejną wersję rozwojową.
    • berkut1 Re: Kolejna zmiana zdania:( 13.11.09, 14:17
      Ciekawe co tam z 22350. Pod koniec tego roku okręt ma być zwodowany :)
      zobaczymy czy dotrzymają tego terminu.
      • marek_boa Re: Kolejna zmiana zdania:( 13.11.09, 14:49
        Mało prawdopodobne Berkut! No ale kto wie?!
        -Pozdrawiam!
    • cossack Re: Kolejna zmiana zdania:( 15.11.09, 21:23
      marek_boa napisał:
      > Pan admirał raczył był "chlapnąć" ,że
      > dyskutowane jest zamówienie CZWARTEJ jednostki tego typu!
      Pomysł można skwitować dwoma słowami - kompletna głupota.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka