browiec1
14.01.10, 16:09
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7453605,Amerykanscy_spadochroniarze_na_Haiti_jeszcze_dzis.html
Skoro jest tam nawet Carl Vinson to nic innego niz wojna nie mozna
sie spodziewac.najpierw pewnie beda chcieli zniszczyc bolivarianski
cud(za ktory narod jest wdzieczny, po dewaluacji nawet bardziej),a
pozniej pewnie Kuba.
Wlasciwie gdzie sa kubanscy lekarze?Przeciez sa 100 razy lepsi od
usancow,bo ze z Wenezueli pomocy nie ma to jesne-wojsko jest zajete
rozkulaczaniem spekulantow.