Dodaj do ulubionych

wojsko planuje skrócenie koryta

23.07.10, 11:25
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8169120,Reforma_zywieniowa_w_wojsku__Mniej_zolnierzy_zje_za.html
- w sumie racja, wojsko powinno samo zadbać o aprowizację !
Obserwuj wątek
    • ale.sobie.konto.wymyslilem Wraca stare 23.07.10, 11:34
      Cóż, pewien militarny geniusz powiedział że wojna żywi się sama. Przez wieki
      wojsko żywiło się rabując cywilów, swoich i wrogich bez różnicy.
    • lew.erwin Re: wojsko planuje skrócenie koryta 24.07.10, 09:41
      Ale za PRL-u i troche pozniej WP dysponowalo przysztabowymi chlewikami i
      kojcami. Malo tego! Kto pamieta, ze pewne wydzielone tereny poligonow
      przeznaczone byly do cwiczen generalicji w strzelaniu z ostrej amunicji do
      zwierzyny plowej? :)
      I komu to przeszkadzalo?
      Z drugiej strony jesli teraz zolnierze sa na pensji, to powinni tyle zarabiac,
      by bylo ich stac na obiad w stolowce. Taki truizm...
    • lew.erwin Re: wojsko planuje skrócenie koryta 24.07.10, 09:46
      Jeszcze dodam jedna uwage: w tym artykule napisamo, ze wojsku uda sie
      "zaoszczedzic" ok. 247 mln zl. To nie znaczy, bron boze!, ze te pieniadze
      zostana przeznaczone na wieksze zakupy sprzetu. Nie! Po prostu z budzetu na
      przyszly rok i lata nastepne armia dostanie o te 247 mln zl mniej.
      • browiec1 Re: wojsko planuje skrócenie koryta 24.07.10, 14:18
        Nie jest to niestety wykluczone,ale miejmy nadzieje ze bedzie inaczej
        (choc male na to szanse).Ale ogolnie sam pomysl wydaje mi sie dobry.
        • billy.the.kid Re: wojsko planuje skrócenie koryta 25.07.10, 08:14
          to co? te bohatery w afg. same będą latać po sklepach żeby se jaką michę kupić???
    • wladca_pierscienii Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 26.07.10, 21:56
      wyborcza.biz/biznes/1,101716,8151175,Armia_sie_odchudza__Minister_Klich_szuka_oszczednosci.html?as=2&startsz=x
      Ilu kucharzy odejdzie?

      - Z 3100 osób pozostanie 1700.

      I te 1700 osób nakarmi całą armię?

      - Część stołówek wynajmiemy zewnętrznym firmom. I to one będą
      odpowiadać za przygotowanie i wydawanie posiłków wojskowym. Wreszcie
      niektóre jednostki będą w 100 proc. korzystać z zewnętrznego
      cateringu. Zakładamy, że na początku dla wojska gotować będą firmy
      lokalne, później może regionalne. A w przyszłości może powstanie
      jedna ogólnopolska firma zapewniająca, jak w USA, aprowizację nie
      tylko dla amerykańskiego wojska na miejscu, ale też na zagranicznych
      misjach.
      • billy.the.kid Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 26.07.10, 23:09
        cóś miem siem widzi że wojsko na kateryngach NIE UTYJE.
        • tody1305 Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 27.07.10, 17:56
          Buehehe, ciekawe czy Dussmann Group też będzie dostarczał?
          • browiec1 Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 28.07.10, 15:26
            No wlasnie o nich myslalem,a boje sie tym bardziej ze juz nawet
            Syryjczykow podtruwaja:)
      • dirloff Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 27.07.10, 17:47
        A w przyszłości może powstanie
        > jedna ogólnopolska firma zapewniająca, jak w USA, aprowizację nie
        > tylko dla amerykańskiego wojska na miejscu, ale też na
        zagranicznych
        > misjach.

        No i już wiadomo o co chodzi...

        O te kilkaset mln zł w skali kraju na aprowizację wojska. Cytując
        posłankę Sawicką: "lody, lody będą kręcone...". Zapewne już kilku
        skoligaconych z platformersami biznesmenów nakreślna biznesplan i
        ubiega się o kredyty na taką działalność. Efekt skali zapewni wysoką
        rentowność. Neoliberalne wyciąganie kasy z budżetu państwa a la
        bushowskie Stany.

        Obudzimy się za kilka lat w drugiej Grecji. A to ukrywane
        przekroczenie konstytucyjnego pierwszego progu 55proc., a to
        horrendalne, szacunkowe dokoptowanie do PKB szarej i... czarnej
        strefy... Brak słów, Kafka lepszy niż za PRL. Pora na emigrację:)
        • browiec1 Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 27.07.10, 17:53
          Ja tam sie martwie tylko zeby nie wygrala firma ktora przytrula
          GROMowcow;)
          • kstmrv Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 29.07.10, 01:10
            browiec1 napisał:

            > Ja tam sie martwie tylko zeby nie wygrala firma ktora przytrula
            > GROMowcow;)

            Spokojnie, oczywiście dalej będą podtruwać ale już tak żeby nikt się nie zorientował.
        • scibor3 Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 29.07.10, 00:34
          a to
          horrendalne, szacunkowe dokoptowanie do PKB szarej i... czarnej
          strefy...

          Nie takie rzeczy w USA wymyślono. Na przykład wliczanie do PKB czynszu, który
          byś płacił, gdyby nie fakt, że jesteś właścicielem tej nieruchomości. Jeszcze
          duży potencjał wzrostu PKB przed nami. Na papierze rzecz jasna.

          > Brak słów, Kafka lepszy niż za PRL. Pora na emigrację:)

          Tylko gdzie? ;-)
        • wladca_pierscienii Re: PKB + szara + czarna strefa 01.08.10, 10:25
          dirloff napisał:

          > Obudzimy się za kilka lat w drugiej Grecji. A to ukrywane
          > przekroczenie konstytucyjnego pierwszego progu 55proc., a to
          > horrendalne, szacunkowe dokoptowanie do PKB szarej i... czarnej
          > strefy... Brak słów, Kafka lepszy niż za PRL.

          a ta szacukowa statystyka PKB to była:
          a) w Grecji ?
          b) w Polsce ?
          c) i w Grecji i w Polsce ?

          > Pora na emigrację:)

          tylko dokąd ?
          • maccard Re: PKB + szara + czarna strefa 01.08.10, 10:45
            wladca_pierscienii napisał:

            > dirloff napisał:
            > > Pora na emigrację:)
            >
            > tylko dokąd ?

            Do IV RP. Podobno tworzy się placówki w lasach kieleckich.
        • bmc3i Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 08.08.10, 14:43
          dirloff napisał:


          > Obudzimy się za kilka lat w drugiej Grecji. A to ukrywane
          > przekroczenie konstytucyjnego pierwszego progu 55proc., a to
          > horrendalne, szacunkowe dokoptowanie do PKB szarej i... czarnej
          > strefy... Brak słów, Kafka lepszy niż za PRL. Pora na emigrację:)

          dirloff, nie tornsonuj. Ciagle sie plecie w polskim necie, o tym rzekomym
          ukrywanym rzeczywistym zadluzeniu, tymczasem jaki minister finansow zrobilby to
          ryzykujac trybunalem stanu i zlamaniem swojej prywatnej kariery?
          • cie778 Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 09.08.10, 00:24
            bmc3i napisał:

            > > A to ukrywane przekroczenie konstytucyjnego pierwszego progu 55proc.

            > Ciagle sie plecie w polskim necie, o tym rzekomym ukrywanym
            > rzeczywistym zadluzeniu,

            Porównaj polskie zadłużenie wedle polskiego rządu i wedle UE. A potem ładnie
            przeproś dirloffa.

            > tymczasem jaki minister finansow zrobilby to..

            Np. wszyscy ministrowie finansów Grecji przez ostatnie 10 lat, takoż paru
            ostatnich (socjalistycznych) ministrów finansów Węgier. Oraz rzecz jasna
            minister Rostowski.

            pozdrawiam
            jasiol
            • bmc3i Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 09.08.10, 00:32
              cie778 napisał:

              > bmc3i napisał:
              >
              > > > A to ukrywane przekroczenie konstytucyjnego pierwszego progu 55proc
              > .
              >
              > > Ciagle sie plecie w polskim necie, o tym rzekomym ukrywanym
              > > rzeczywistym zadluzeniu,
              >
              > Porównaj polskie zadłużenie wedle polskiego rządu i wedle UE. A potem ładnie
              > przeproś dirloffa.


              Nie omieszkam, najladniej jak umiem, zaraz po tym gdy napiszesz skad to "wedle
              UE" ma dane o polskim zadluzeniu :)


              >
              > > tymczasem jaki minister finansow zrobilby to..
              >
              > Np. wszyscy ministrowie finansów Grecji przez ostatnie 10 lat, takoż paru
              > ostatnich (socjalistycznych) ministrów finansów Węgier. Oraz rzecz jasna
              > minister Rostowski.
              >
              > pozdrawiam
              > jasiol

              Zapomniales o tym, ze po kejzie greckim UE zminiela zasady sprawozdawczosci i
              dzis sa juz nieco inne niz obowiazujace jeszcze lata temu.
              • cie778 Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 09.08.10, 15:27
                bmc3i napisał:

                > > > > A to ukrywane przekroczenie konstytucyjnego pierwszego progu
                > > > > 55proc.
                > >
                > > > Ciagle sie plecie w polskim necie, o tym rzekomym ukrywanym
                > > > rzeczywistym zadluzeniu,
                > >
                > > Porównaj polskie zadłużenie wedle polskiego rządu i wedle UE.
                >
                > Nie omieszkam, najladniej jak umiem, zaraz po tym gdy napiszesz skad to
                > "wedle UE" ma dane o polskim zadluzeniu :)

                Stąd skąd i rząd polski - z GUSu i MF ;-).

                Rzecz nie polega wprost na ukrywaniu lub fałszowaniu danych (przyjmijmy w
                pierwszym podejściu takie ładne założenie), ale na dosyć specyficznej
                interpretacji owych danych a takoż ich naciąganiu.

                Przykładem pierwszego jest teza MF, że gwarancje rządowe nie są zobowiązaniem, i
                stąd zadłużenie instytucji takie jak ZUS i Krajowy Fundusz Drogowy (ztcp dwie
                największe pozycje - ale takich kwiatków jest dużo więcej) do deficytu wedle MF
                wliczane nie są. Efektem takiego podejścia był wzrost wielkości gwarancji i
                poręczeń Skarbu Państwa z 0,63 mld PLN na koniec 2008 do 21,08 mld na koniec 2009.*

                Przykładem drugiego: gra na giełdzie walutowej którą rząd obniżał pod koniec
                roku kurs złotówki, żeby przeliczać zadłużenie po niższym kursie. Przy czym
                wiadomo, że MF gra, wiadomo w co (jak poinformowało nas MF, w 2009 r.
                wykorzystywało dwa rodzaje transakcji typu swap: walutowy (FX SWAP zakładający
                wymianę w przyszłości walut po określonym z góry kursie) i procentowy (IRS
                dotyczy zamiany stopy zmiennej na stałą))
                ** ale nie idzie się dowiedzieć na
                jaką skalę i kiedy, co jest szczególnie istotne w przypadku opcji walutowych.

                O ile powyżej opisane jaja rządu Pan Tuska wystarczą w warunkach zdominowanych
                przez jedną partię republiki bananowej to UE nijak bełkot nie przekonuje i jej
                biurokracja liczy sobie wszystko po swojemu. No i po tym jak Pan Rostowski
                ogłosił utrzymania zadłużenia na koniec 2009 poniżej pierwszego konstytucyjnego
                progu 50% (dokładniej - zadłużenie wedle MF wynosiło 49,8%***) UE stwierdziła,
                to jest 51 %****

                Na koniec tekst z końca I kwartału tego roku: Tylko o włos udało się
                ministrowi finansów nie przekroczyć pierwszego konstytucyjnego progu
                ostrożnościowego wynoszącego 50 proc. PKB. Wszystko dzięki wyrzuceniu poza
                nawias zadłużenia wynikającego z przekazanych składek do OFE i pożyczek
                Krajowego Funduszu Drogowego. – Otwarte pozostaje pytanie, na jaką skalę resort
                finansów dokonywał pod koniec roku transakcji walutowych na rynku – mówi były
                minister finansów Mirosław Gronicki. Te zabiegi wystarczyły, by uniknąć
                konieczności zaplanowania na 2011 r. deficytu budżetowego nie wyższego niż
                tegoroczne 52,2 mld zł. Jednak w tym roku taki manewr już się nie uda. Nawet
                rząd szacuje wzrost długu do 53 proc., a Komisja Europejska – do 57 proc.
                PKB.
                ****

                Mi może nie wierzysz, ale Panu Gronickiemu?

                pozdrawiam
                jasiol

                * Rzeczpospolita z 2010.01.13
                ** Puls Biznesu z 2010.04.19
                *** Rzeczpospolita z 2010.01.08
                **** Rzeczpospolita z 2010.03.31
                • aso62 Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 09.08.10, 17:00
                  cie778 napisał:

                  > Przykładem pierwszego jest teza MF, że gwarancje rządowe nie są
                  > zobowiązaniem, i stąd zadłużenie instytucji takie jak ZUS i
                  > Krajowy Fundusz Drogowy (ztcp dwie największe pozycje - ale takich
                  > kwiatków jest dużo więcej) do deficytu wedle MF wliczane nie są.

                  Akurat w tym przypadku "tezy" MF są jak najbardziej prawidłowe.
                  Gwarancje i poręczenia to zobowiązania warunkowe, w dodatku z
                  prawem regresu. Nikt nie stawia ich na równi z obligacjami czy
                  kredytami.
                  • cie778 Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 09.08.10, 19:54
                    aso62 napisał:

                    > > teza MF, że gwarancje rządowe nie są zobowiązaniem, i stąd zadłużenie
                    > > instytucji takie jak ZUS i Krajowy Fundusz Drogowy (ztcp dwie
                    > > największe pozycje - ale takich kwiatków jest dużo więcej) do
                    > > deficytu wedle MF wliczane nie są.
                    >
                    > Akurat w tym przypadku "tezy" MF są jak najbardziej prawidłowe.
                    > Gwarancje i poręczenia to zobowiązania warunkowe, w dodatku z
                    > prawem regresu.

                    Aso, chcesz grać w słówka i formalności czy dojść do sedna? Oczywiście, że
                    formalniewarunkowe - np. w stosunku do budowy fabryki osocza -
                    nie, przepraszam zły przykład. Kopalni dajmy na to... no nie, jeszcze gorzej...
                    Ale dobra - załóżmy, że jak ktoś stawia kombinat, to przynajmniej mury można
                    zlicytować, a większość postawi i nie trzeba będzie spłacać.
                    Tyle, że zobowiązania wobec KFD czy ZUS (a to one stanowią przytłaczającą
                    większość zobowiązań gwarancyjnych wystawianych przez rząd Pana Tuska) są
                    bezwarunkowymi obciążeniami skarbu państwa, tyle, że kosztującymi te parę
                    dziesiątych procenta więcej niż długi zaciągane wprost przez Skarb.

                    Chyba, że możesz napisać z jakich to przyszłych dochodów KFD spłaci zobowiązania
                    idące w dziesiątki mld PLN (dla przykładu: plany na 2010 przewidywały 8 mld z
                    obligacji i 11 mld z pożyczki z Europejskiego Banku Inwestycyjnego). Albo skąd i
                    kiedy w ZUSie pojawi się nadwyżka?

                    A prawo regresu w stosunku do wydzielonych funduszy rządowych to jest jakieś
                    jajo. Skarb Państwa wyśle komornika na siebie samego? Bądź poważny.

                    > Nikt nie stawia ich na równi z obligacjami czy kredytami.

                    Długi KFD i ZUSu będą musiały być pokryte przez Skarb Państwa - i tak
                    potraktował je "nikt" czyli biurokracja UE dopisując je do naszego zadłużenia.

                    pozdrawiam
                    jasiol
                    • aso62 Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 09.08.10, 22:00
                      cie778 napisał:

                      > Tyle, że zobowiązania wobec KFD czy ZUS (a to one stanowią
                      > przytłaczającą większość zobowiązań gwarancyjnych wystawianych
                      > przez rząd Pana Tuska) są bezwarunkowymi obciążeniami skarbu
                      > państwa

                      Chyba jednak nie rozumiesz co to jest gwarancja albo poręczenie.
                      Żeby SP poniósł jakieś obciążenia z tego tytułu, ZUS albo KFD
                      musiałyby najpierw nie wywiązać się z płatności. To jest
                      ten "warunek".

                      > Chyba, że możesz napisać z jakich to przyszłych dochodów KFD
                      > spłaci zobowiązania idące w dziesiątki mld PLN (dla przykładu:
                      > plany na 2010 przewidywały 8 mld z obligacji i 11 mld z pożyczki z
                      > Europejskiego Banku Inwestycyjnego).

                      A o opłacie paliwowej ty słyszałeś? Wystarczy dla obsługi 19 mld
                      długów.

                      > Albo skąd i kiedy w ZUSie pojawi się nadwyżka?

                      Podniosą wiek emerytalny, albo podniosą składki, albo obniżą
                      emerytury, albo wszystko po trochu.

                      A bardziej poważnie - problemy finansowe ZUSu biorą się głównie z
                      tego, że przechodzimy z systemu "hand to mouth" na system kapitałowy
                      (w emeryturach). Stąd konieczność subwencji wyrównawczych z budżetu
                      państwa i kretyńskie pomysły min. Fedak. Ale ten okres przejściowy
                      się skończy, zostaną "zwykłe", strukturalne problemy wynikające z
                      wydłużania się czasu życia.

                      > A prawo regresu w stosunku do wydzielonych funduszy rządowych to
                      > jest jakieś jajo. Skarb Państwa wyśle komornika na siebie samego?

                      Nie wyśle komornika tylko stanie się to długiem danej
                      instytucji/funduszu wobec SP.

                      > Długi KFD i ZUSu będą musiały być pokryte przez Skarb Państwa - i
                      > tak potraktował je "nikt" czyli biurokracja UE dopisując je do
                      > naszego zadłużenia.

                      No i bezsensownie je dopisała. Miałoby to sens gdyby te instytucje
                      były całkowicie lub w większości finansowane subwencjami z budżetu.
                      Ale nie są, mają ustawowe źródła dochodów, miezależne od budżetu
                      państwa.
                    • wladca_pierscienii Re: liczenie zobowiązań (długów) 11.08.10, 10:31
                      dzisiejszy
                      "Dziennik Gazeta Prawna"
                      gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/298508,to-poczatek-konca-systemu-emeralnego.html

                      Minister pracy chce drastycznie zredukować składkę na rzecz ZUS.
                      A w 2011 roku nawet ją zawiesić. Do OFE nie trafiłaby nawet złotówka.
                      Wspierają ją w tym minister finansów Jacek Rostowski i
                      wicepremier Waldemar Pawlak, liczący, że pieniądze z naszych składek
                      pomogą im spiąć budżet.
                      (...)
                      ZUS będzie miał wyższe wpływy, dzięki czemu zaoszczędzi dotujący go
                      budżet. To oszczędność na krótką metę. Bo w przyszłości ZUS będzie
                      miał wyższe zobowiązania. (...) Państwu zwyczajnie może zabraknąć
                      pieniędzy na wypłaty emerytur dla dzisiejszych 20-, 30-latków.

                      Po te argumenty sięga minister Boni. Ale nie przekonują one ani
                      resortu pracy, ani finansów. W stanowisku MF, przygotowanym na
                      jutrzejsze posiedzenie Komitetu, do którego dotarł „DGP”, czytamy,
                      że to OFE są winne wzrostowi o 14,7 pkt proc. naszego długu
                      publicznego.

                      – To absurdalne myślenie. Wyliczenia MF zawierają fundamentalne
                      błędy – mówi prof. Marek Góra z SGH. Przekonuje, że 153 mld zł,
                      jakie do tej pory ZUS wysłał do OFE, a MF zalicza do długu
                      publicznego, są tak naprawdę ujawnionym ukrytym zobowiązaniem wobec
                      przyszłych emerytów.
                      – Ale też dzięki OFE nie trzeba będzie
                      finansować całości emerytur ze składek pracujących, których w
                      przyszłości będzie znacznie mniej – dodaje Wiktor Wojciechowski z
                      Fundacji FOR.

                      Jeśli jutro wygra opcja Fedak i Rostowskiego, to bieżąca sytuacja
                      budżetu się poprawi, a ryzyko przekroczenia 55 proc. progu
                      ostrożnościowego zostanie oddalone. Ale nie będzie reform
                      ograniczających wydatki. I być może systemu emerytalnego,
                      który gwarantuje emerytury proporcjonalne do naszych składek.
                      • bmc3i Re: liczenie zobowiązań (długów) 11.08.10, 10:45
                        wladca_pierscienii napisał:

                        > Jeśli jutro wygra opcja Fedak i Rostowskiego, to bieżąca sytuacja
                        > budżetu się poprawi, a ryzyko przekroczenia 55 proc. progu
                        > ostrożnościowego zostanie oddalone. Ale nie będzie reform
                        > ograniczających wydatki. I być może systemu emerytalnego,
                        > który gwarantuje emerytury proporcjonalne do naszych składek.



                        Tak na marginesie - czym jest polski dlug publiczny, chocby nawet przyjac ze
                        przekracza owe ustawowe 55%, przy 113% dlugu greckiego, 68% dlugu niemieckiego,
                        98% dlugu brytyjskiego, czy 103% dlugu hiszpanskiego...
                        • cie778 Re: liczenie zobowiązań (długów) 11.08.10, 18:12
                          > Tak na marginesie - czym jest polski dlug publiczny, chocby nawet
                          > przyjac ze przekracza owe ustawowe 55%, przy 113% dlugu greckiego, 68%
                          > dlugu niemieckiego, 98% długu brytyjskiego, czy 103% długu
                          > hiszpańskiego...

                          Matrek, przecież już ten wątek się przewijał. Tym, że my płacimy już teraz tak gdzieś 1,5x więcej za obsługę tego długu niż Niemcy i tak gdzieś w okolicy Portugalii (uwaga dla niekumatych - proporcjonalnie!).
                          A jak nam obniżą ratingi do dogonimy Hiszpanię (obecnie - jakieś 1,5 x więcej od nas), czyli ofiarę ekonomii a'la Jaś Fasola i kolejnego kandydata do bankructwa w strefie euro.

                          obliczenia na pdst. danych stąd.

                          pozdrawiam
                          jasiol
                          • aso62 Re: liczenie zobowiązań (długów) 11.08.10, 18:34
                            cie778 napisał:

                            > Matrek, przecież już ten wątek się przewijał. Tym, że my płacimy
                            > już teraz tak gdzieś 1,5x więcej za obsługę tego długu niż Niemcy
                            > i tak gdzieś w okolicy Portugalii

                            A tę bzdurę gdzieś wyczytał? W Rzepie?

                            Rentowność polskich obligacji jest niemal dokładnie pośrodku między
                            niemieckimi i portugalskimi, na poziomie włoskich. Do Hiszpanów czy
                            bankrutów z Peloponezu nam daleko.

                            > A jak nam obniżą ratingi

                            Czemu mieliby nam obniżać ratingi?
                            • cie778 Re: liczenie zobowiązań (długów) 13.08.10, 14:31
                              aso62 napisał:

                              > cie778 napisał:
                              >
                              > > Matrek, przecież już ten wątek się przewijał. Tym, że my płacimy
                              > > już teraz tak gdzieś 1,5x więcej za obsługę tego długu niż Niemcy
                              > > i tak gdzieś w okolicy Portugalii
                              >
                              > A tę bzdurę gdzieś wyczytał? W Rzepie?

                              Aso, jak czegoś nie rozumiesz, to się dopytaj a nie bluzgaj - to naprawdę nie
                              jest sposób na gadułę. Być może za słabo to wytłumaczyłem, być może znalazłem
                              złe dane, ale wydawało mi się, że przypisek: proporcjonalnie! załatwia
                              sprawę. Dlatego już tłumaczę:
                              Oszacowałem koszty obsługi długu jako procent PKB (czyli jaką część PKB trzeba
                              przeznaczyć aby spłacić odsetki) - wedle formuły wartość zadłużenia (w % PKB) x
                              oprocentowanie. Taki szacunek jest baardzo przybliżony, ale daje jakieś pojęcie
                              o skali problemu. A jeśli czegoś nie docenia to polskich problemów - mamy
                              krótsze terminy zapadalności długu ale "za to" wyższy poziom zadłużenia
                              zagranicznego niż kraje rdzenia UE, więc fluktuacje rynku mogą nas łatwiej
                              wykończyć.
                              kraj / zadłużenie % PKB / oprocentowanie % / roczny koszt obsługi długu (bez
                              spłaty kapitału) % PKB
                              Niemcy / 73,2 / 3,09 / 2,26
                              Portugalia / 76,8 / 4,76 / 3,66

                              Polska.ver.1 / 55 / 5,30 / 2,92
                              Polska.ver.2 / 55 / 7,80 / 4,29
                              Polska.aso / 55 / 3,95 / 2,17

                              Uwagi do obliczeń:
                              1. Wartość zadłużenia i oprocentowania krajów UE tak jak
                              poprzednio:Gazeta
                              Bankowa via wp.pl
                              .
                              2. Oprocentowanie polskiego długu wziąłem
                              z
                              Polityki
                              - to wersja 1. Ponieważ jednak dane w niej odnoszą się do
                              średniej z 2009 a w Gazecie Bankowej do kwietnia 2010, przeskalowałem
                              oprocentowanie - to ver. 2.
                              3. Żeby mieć porównanie obliczyłem i oprocentowanie naszego długu wedle twojego
                              posta (cytat poniżej) - to jest wariant Polska.aso

                              > Rentowność polskich obligacji jest niemal dokładnie pośrodku między
                              > niemieckimi i portugalskimi, na poziomie włoskich. Do Hiszpanów czy
                              > bankrutów z Peloponezu nam daleko.

                              mogę prosić o źródło? Z Polityki wynika coś innego...

                              > > A jak nam obniżą ratingi
                              >
                              > Czemu mieliby nam obniżać ratingi?

                              Bo się gwałtownie zadłużamy i co gorsza, w przeciwieństwie do prawie całej UE -
                              rząd nie ma specjalnie pomysłu co z tym zrobić. Jeśli dobrze pamiętam - głosy w
                              stylu "zróbcie z tym coś bo inaczej..." wydał z siebie ostatnio Fitch i bodaj Moody.

                              P.S. niespecjalnie rozumiem przekąs w stosunku do Rzepy. IMO jedna z lepszych
                              gazet (m.in) ekonomicznych, co ważne publikują różne opinie a nie jedynie
                              słuszne wypowiedzi a to Balcerowicza a to Mecha.

                              P.P.S.
                              Temat KFD rozwinę, ale na razie usiłuję cośkolwiek wydobyć z instytucji
                              państwowych na temat jego bilansu. Jeśli wiesz, gdzie można znaleźć to poproszę
                              - jeśli nie to spróbuję zrobić oszacowanie i napisać coś w przyszłym tygodniu.

                              Pozdrawiam
                              jasiol
                              • aso62 Re: liczenie zobowiązań (długów) 13.08.10, 17:53
                                cie778 napisał:

                                > Oszacowałem koszty obsługi długu jako procent PKB

                                To pisz wyraźnie, że o to ci właśnie chodzi. Termin "koszt obsługi
                                kredytu (długu)" ma dość konkretne znaczenie. A jeśli jeszcze dajesz
                                linka do artykułu o różnicach w rentowności spowodowanych różnicami
                                w ryzyku i kończysz "a jak jeszcze nam ratingi obniżą" to
                                skojarzenia są jednoznaczne - ja zrozumiałem, że chodzi ci o premię
                                za ryzyko.

                                Co nie zmienia faktu, że i tak jest to bzdura, nawet większa.:)

                                > Polska.ver.1 / 55 / 5,30 / 2,92

                                A skąd wziąłeś te 55%? W artykule z GB wyraźnie stoi, że jest 50,9%,
                                więc powinno być:

                                Polska.ver.1 / 50,9 / 5,30 / 2,70

                                > Polska.ver.2 / 55 / 7,80 / 4,29
                                > Ponieważ jednak dane w niej odnoszą się do średniej z 2009 a w
                                > Gazecie Bankowej do kwietnia 2010, przeskalowałem oprocentowanie -
                                > to ver. 2.

                                Przeskalowałeś? Na jakiej podstawie przeskalowałeś, że ci wyszła
                                średnia rentowność 7,8%? Rentowności obligacji SP są obecnie na tym
                                samym poziomie co w zeszłym roku, nie podstaw do
                                żadnego "przeskalowania".

                                Czyli razem mamy:

                                Niemcy / 73,2 / 3,09 / 2,26
                                Portugalia / 76,8 / 4,76 / 3,66
                                Polska v.1 / 50,9 / 5,30 / 2,70

                                Jak widać wtym rakning jesteśmy zdecydowanie bliżej Niemiec niż
                                Portugalii.

                                > > Rentowność polskich obligacji jest niemal dokładnie pośrodku
                                > > między niemieckimi i portugalskimi, na poziomie włoskich. Do
                                > > Hiszpanów czy bankrutów z Peloponezu nam daleko.
                                >
                                > mogę prosić o źródło? Z Polityki wynika coś innego...

                                Nie źródło tylko fakt - w końcu marca rząd wyemitował euroobligacje
                                przy średniej rentowności 3,85%. I to możesz sobie porównywać z
                                liczbami z artykułu. Porównywanie rentowności obligacji w EURO z
                                rentownością naszych obligacji, których zdecydowana większość jest w
                                PLN, jest nonsensem. Gdyby Niemcy wypuszczali obligacje w PLN też
                                nikt by ich nie kupował po 3,09%.

                                > Bo się gwałtownie zadłużamy i co gorsza, w przeciwieństwie do
                                > prawie całej UE - rząd nie ma specjalnie pomysłu co z tym zrobić.

                                O, przepraszam bardzo- czego niby twoim zdaniem dotyczą pomysły
                                takie jak:

                                - podwyższenie wieku emerytalnego
                                - drastyczne obniżenie lub całkowite skasowanie składek do OFE
                                - podwyżka VAT
                                - opodatkowanie aktywów banków

                                jeśli nie łatania budżetu czyli również wyhamowania wzrostu
                                zadłużenia SP?

                                > P.S. niespecjalnie rozumiem przekąs w stosunku do Rzepy.

                                Nie chodziło mi konretnie o Rzepę a ogólnie o nasze dzienniki czy
                                tygodniki "opiniotwórcze". Rzepie się dostało bo domyśliłem się, że
                                jesteś jej prenumeratorem.:)

                                Dość często na tym forum wyśmiewamy dziennikarskie bzdury w
                                dziedzinie militariów, uwierz mi - działy ekonomiczne stoją na
                                podobnym poziomie.

                                > P.P.S.
                                > Temat KFD rozwinę, ale na razie usiłuję cośkolwiek wydobyć z
                                > instytucji państwowych na temat jego bilansu.

                                Życzę szczęścia - zasady rachunkowości jednostek budżetowych nie
                                przewidują sporządzania bilansu ani rachunku strat i zysków. Jedyne
                                co możesz uzyskać to budżet i wybrane pozycje aktywów i pasywów (np.
                                zadłużenie).

                                Sprawdź czy ten KFD w ogóle posiada osobowość prawną, bo ja
                                podejrzewam, że jest to tylko wirtualnie wydzielona część
                                działalności BGK.
                        • wladca_pierscienii Re: liczenie zobowiązań (długów) 13.08.10, 20:11
                          bmc3i napisał:

                          > Tak na marginesie - czym jest polski dlug publiczny, chocby nawet
                          przyjac ze
                          > przekracza owe ustawowe 55%, przy 113% dlugu greckiego,
                          > 68% dlugu niemieckiego,
                          > 98% dlugu brytyjskiego, czy 103% dlugu hiszpanskiego...

                          pytanie w jakim systemie było liczone te 68% długu niemieckiego
                          jeśli w innym, niż nasze 55 procent
                          to niemieckie 68% może wynosić mniej
                          nić polskie 55%

                          =================================
                          artykuł:
                          Minister pracy chce drastycznie zredukować składkę na rzecz ZUS.
                          A w 2011 roku nawet ją zawiesić. Do OFE nie trafiłaby nawet
                          złotówka.
                          Wspierają ją w tym minister finansów Jacek Rostowski i
                          wicepremier Waldemar Pawlak, liczący, że pieniądze z naszych składek
                          pomogą im spiąć budżet.
                          (...)
                          Jeśli jutro wygra opcja Fedak i Rostowskiego, to bieżąca sytuacja
                          budżetu się poprawi, a ryzyko przekroczenia 55 proc. progu
                          ostrożnościowego zostanie oddalone.


                          pojebało ich
                          jak zawiszą składki to wzrośnie dług
                          i granica 55% może być przekroczona

                          co za kraj
                          oszołomy religijne
                          i oszołomy matematyczne
                          • bmc3i Re: liczenie zobowiązań (długów) 14.08.10, 09:13
                            wladca_pierscienii napisał:

                            > bmc3i napisał:
                            >
                            > > Tak na marginesie - czym jest polski dlug publiczny, chocby nawet
                            > przyjac ze
                            > > przekracza owe ustawowe 55%, przy 113% dlugu greckiego,
                            > > 68% dlugu niemieckiego,
                            > > 98% dlugu brytyjskiego, czy 103% dlugu hiszpanskiego...
                            >
                            > pytanie w jakim systemie było liczone te 68% długu niemieckiego
                            > jeśli w innym, niż nasze 55 procent
                            > to niemieckie 68% może wynosić mniej
                            > nić polskie 55%
                            >

                            Przy tym pytaniu - rownie dobrze moze stanowic jeszcze wiekszy odsetek PKB i
                            wynosic 99%. Skad zalozenier, ze Niemcy to akurat "uczciwie licza"?
                • bmc3i Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 09.08.10, 22:12
                  cie778 napisał:

                  > bmc3i napisał:
                  >
                  > > > > > A to ukrywane przekroczenie konstytucyjnego pierwszego
                  > progu
                  > > > > > 55proc.
                  > > >
                  > > > > Ciagle sie plecie w polskim necie, o tym rzekomym ukrywanym
                  > > > > rzeczywistym zadluzeniu,
                  > > >
                  > > > Porównaj polskie zadłużenie wedle polskiego rządu i wedle UE.
                  > >
                  > > Nie omieszkam, najladniej jak umiem, zaraz po tym gdy napiszesz skad to
                  > > "wedle UE" ma dane o polskim zadluzeniu :)
                  >
                  > Stąd skąd i rząd polski - z GUSu i MF ;-).
                  >
                  > Rzecz nie polega wprost na ukrywaniu lub fałszowaniu danych (przyjmijmy w
                  > pierwszym podejściu takie ładne założenie), ale na dosyć specyficznej
                  > interpretacji owych danych a takoż ich naciąganiu.
                  >
                  > Przykładem pierwszego jest teza MF, że gwarancje rządowe nie są zobowiązaniem,
                  > i

                  i co z tego ze sa zobowiazaniem, skoro nie powoduja same przez sie zadluzenia?
                  Jesli bank udziela Tobie komercyjnej gwarancji nbankowej, to nie zaciaga
                  fizycznie dlugu, dopoki nie bedzie musial fizycznie pozyczyc od kogos kwotwe
                  pieniezna aby wyplacic komus innemu kwote objeta gwarancją w wypadku gdy Ty nie
                  wywiazesz sie ze swojego zobowiazania. A co jesli Ty wywiazesz sie ze swojego
                  zobowiazania i bank nie bedzie musial realizowac gwaranjcji, albo uplynie okres
                  na ktory zostala udzielona gwarancja? Twoj rzekomy dlug przestaje istniec?




                  > stąd zadłużenie instytucji takie jak ZUS i Krajowy Fundusz Drogowy (ztcp dwie
                  > największe pozycje - ale takich kwiatków jest dużo więcej) do deficytu wedle MF
                  > wliczane nie są.

                  Identycznie liczone nie sa, w takich niemczech, francji, czy UK, bo to osobne
                  osoby prawne prowadzace wlasny rachunek ekonomiczny, podobnie jak budzet ZUS nie
                  jest liczony do budzetu panstwa.



                  Efektem takiego podejścia był wzrost wielkości gwarancji i
                  > poręczeń Skarbu Państwa z 0,63 mld PLN na koniec 2008 do 21,08 mld na koniec 20
                  > 09.*
                  >


                  Porozmawiajmy wobec tego, co to jest w ogole "dług".


                  > Przykładem drugiego: gra na giełdzie walutowej którą rząd obniżał pod koniec
                  > roku kurs złotówki, żeby przeliczać zadłużenie po niższym kursie. Przy czym
                  > wiadomo, że MF gra, wiadomo w co (jak poinformowało nas MF, w 2009 r.
                  > wykorzystywało dwa rodzaje transakcji typu swap: walutowy (FX SWAP zakładający
                  > wymianę w przyszłości walut po określonym z góry kursie) i procentowy (IRS
                  > dotyczy zamiany stopy zmiennej na stałą))
                  ** ale nie idzie się dowiedzieć na
                  > jaką skalę i kiedy, co jest szczególnie istotne w przypadku opcji walutowych.
                  >
                  > O ile powyżej opisane jaja rządu Pan Tuska wystarczą w warunkach zdominowanych
                  > przez jedną partię republiki bananowej to UE nijak bełkot nie przekonuje i jej
                  > biurokracja liczy sobie wszystko po swojemu. No i po tym jak Pan Rostowski
                  > ogłosił utrzymania zadłużenia na koniec 2009 poniżej pierwszego konstytucyjnego
                  > progu 50% (dokładniej - zadłużenie wedle MF wynosiło 49,8%***) UE stwierdziła,
                  > to jest 51 %****
                  >
                  > Na koniec tekst z końca I kwartału tego roku: Tylko o włos udało się
                  > ministrowi finansów nie przekroczyć pierwszego konstytucyjnego progu
                  > ostrożnościowego wynoszącego 50 proc. PKB. Wszystko dzięki wyrzuceniu poza
                  > nawias zadłużenia wynikającego z przekazanych składek do OFE i pożyczek
                  > Krajowego Funduszu Drogowego. – Otwarte pozostaje pytanie, na jaką skalę
                  > resort
                  > finansów dokonywał pod koniec roku transakcji walutowych na rynku – mówi
                  > były
                  > minister finansów Mirosław Gronicki. Te zabiegi wystarczyły, by uniknąć
                  > konieczności zaplanowania na 2011 r. deficytu budżetowego nie wyższego niż
                  > tegoroczne 52,2 mld zł. Jednak w tym roku taki manewr już się nie uda. Nawet
                  > rząd szacuje wzrost długu do 53 proc., a Komisja Europejska – do 57 proc.
                  > PKB.
                  ****
                  >

                  > Mi może nie wierzysz, ale Panu Gronickiemu?


                  Ale gdzie w tym ta wielkosc zadluzenia rzedu 200% PKB, jak to krazy po roznych
                  forach z ust wszystkowiedzacych?

                  >
                  > pozdrawiam
                  > jasiol
                  >
                  > * Rzeczpospolita z 2010.01.13
                  > ** Puls Biznesu z 2010.04.19
                  > *** Rzeczpospolita z 2010.01.08
                  > **** Rzeczpospolita z 2010.03.31
                  • cie778 Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 11.08.10, 16:13
                    bmc3i napisał:

                    > i co z tego ze sa zobowiazaniem, skoro nie powoduja... etc.

                    Odpowiadam w poście do aso

                    > Ale gdzie w tym ta wielkosc zadluzenia rzedu 200% PKB,

                    Tutaj masz źródło wartości
                    200% a
                    tutaj
                    dyskusję na ten temat z szacunkami sięgającymi znacznie dalej.
                    Sugeruję lekturę choćby tych dokumentów - inaczej nie będzie jak gaduły robić.

                    pozdrawiam
                    jasiol
                    • swarozyc Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 11.08.10, 17:08
                      ee tam.. poprostu przesuniecie srodkow..

                      allegro.pl/item1182576183_polska_armia_na_posylki_bilski_nato_skrzypczak.html
                    • bmc3i Re: cywilna kontrola planuje skrócenie koryta 14.08.10, 11:08
                      cie778 napisał:

                      > bmc3i napisał:
                      >
                      > > i co z tego ze sa zobowiazaniem, skoro nie powoduja... etc.
                      >
                      > Odpowiadam w poście do aso
                      >
                      > > Ale gdzie w tym ta wielkosc zadluzenia rzedu 200% PKB,
                      >
                      > Tutaj masz źródło wartośc
                      > i
                      > 200% a
                      > tutaj
                      > dyskusję na ten temat z szacunkami sięgającymi znacznie dalej.
                      > Sugeruję lekturę choćby tych dokumentów - inaczej nie będzie jak gaduły robić.
                      >
                      > pozdrawiam
                      > jasiol


                      Jasiol, czyms innym sa "zobowiazania", a czyms innym "dlug". przeczytalem
                      zalinkowana przez Ciebie wypowiedz, i problem polega na tym, ze nie mozna
                      utorzasamiac zobowiazania z dlugiem. Kazdy dlug jest zobowiazaniem, ale nie
                      kazde zobowiazanie jest dlugiem. Idac dalej, w prawie budzetowym obowiazuje
                      zasada rozliczania "netto". Polega to na tym, ze przy ustalaniu wysokosci
                      budzetu oraz wysokosci wydatkow, wplywy ustala sie na poziomie minimalnym, a
                      wydatki na poziomie maksymalnym. W prak5tyce stad biora sie nadwyzki i deficyty
                      budzetowe. Przy przyjeciu minimalnych dochodow budzetu do ustalenia jego
                      wyskosci, moze sie okazac ze dochody sa wyzsze od zaplanowanych, i odwrotnie -
                      jesli nie wystapia zadne nadzwyczajne okolicznosc i ktorych nie mozna bylo
                      przewidziec w chwili ustalania wydatkow budzetowych. Teoretycznie wiec, bilans
                      platniczy budzetu na koniec roku budzetowego nie powinien byc gorszy od
                      zaplanowanego - bo dobrze zaplanowany budzet przewiduje wszystkie wydatki jakie
                      panstwo bedzie musialo poniesc w danym roku budzetowym, przynminimalnej
                      wysokosci zaplanowanych dochodow. Teoria - w praktyce roznei to bywa, ale wtedy
                      mowimy albo o zle zaplanowanym budzecie, albo o wystapieniu nadzwyczajnych
                      wydatkow, ktorych tworcy budzetu z takich czy innych powodow nie przewidzieli.
                      Wtedy albo nadwyzka budzetowa jest mniejsza niz zaplnowano, albo deficyt na
                      koniec roku jest wiekszy niz zaplanowano.

                      Stego tez powodu, zobowiazania i wierzytelnosci budzetu - jak podaje twoj autor
                      - liczy sie wg "ksiegowania kasowego", a nie memorailowego - bo nie mozna ujac w
                      budzecie wydatkow PONAD ta maksymalna w danym roku. Nie mozna ujac w budzecie
                      wydatkow ktore nie sa w danym roku wymagalne. jesli panstwo ma zaplacic jakas
                      emeryture - zalozmy - za 3 lata, to nie mozna jej zaksiegoweac w budzecie juz w
                      roku biezacym. Bo ta emerytura przekracza kwote wydatykow "maksymalnych" w danym
                      roku. To dosc proste i zrozumiale, jak sadze.
                      Nie dajmy sie zwariowac natomiast, z ujeciem dlugu publicznego w ktory wklada
                      sie wszystko - w ten sposob dojdziemy bowiem do wniosku, ze polski dlug
                      publiczny siega nie 208%, czy nawet nie 1550% PKB - jak podaje ten artykul, lecz
                      10.000% PKB - wystarczy do obliczen "dlugu publicznego" wziac pod uwage
                      roszczenia reprywatyzacyjne.....
          • wladca_pierscienii Re: prywatna kariera = "Wańka-wstańka" ;-) 10.08.10, 11:47
            bmc3i napisał:

            > dirloff, nie tornsonuj. Ciagle sie plecie w polskim necie, o tym
            rzekomym
            > ukrywanym rzeczywistym zadluzeniu, tymczasem jaki minister
            finansow zrobilby to
            > ryzykujac trybunalem stanu i zlamaniem swojej prywatnej kariery?
            >

            jak na mój gust, to prywatna kariera polityka
            związana jest z karierą jego partii

            a moda na samobójstwa z przyczyn Honoru
            minęła tak dawno temu
            że najstarsi górale nie pamiętają kiedy

            biznes.onet.pl/mamy-3-000-000-000-000-zl-dlugu,18727,3319107,1,prasa-detal

            gielda.onet.pl/mamy-3-000-000-000-000-zl-dlugu,18726,3319107,1,prasa-detal

            --
            Problem jest jednak taki, iż aby wyjaśnić dlaczego jakaś
            banialuka [...] jest bezsensowną bzdurą, trzeba sporej wiedzy i
            długiego wyjaśniania. A żeby wypowiedzieć taką banialukę,
            wystarczy "mieć gadane" i nie przejmować się faktami.
            [Paweł Poręba]
    • wladca_pierscienii niesymetryczne równouprawnienie zawodowe żołnierzy 05.12.10, 16:49
      artykuł:
      minister Bogdan Klich (prywatnie pacyfista):
      "(...) uważa szef MON.
      Jak mówi, minęły już czasy, gdy żołnierz przychodził do koszar i był obsługiwany pod względem kwaterunkowym i aprowizacyjnym. - Wojsko coraz bardziej staje się pracodawcą, a żołnierz coraz bardziej pracownikiem. Nie ma powodów, by korzystał z bezpłatnego wyżywienia. Większość instytucji na całym świecie nie ma własnych stołówek, a jeśli są, to płaci się w nich za posiłki - dodał."



      ale to "równouprawnienie zawodowe" żołnierzy
      jest "niesymetryczne "

      ciekawe kiedy cywile zaczną mówić o wprowadzeniu w wojsku:
      1) płatnych nagdodzin
      2) prawa do strajku
      3) wymogu, by najpóźniej trzecia umowa o pracę była umową na czas nieokreślony
    • obcy29 Re: wojsko planuje skrócenie koryta 05.12.10, 18:36
      Nadgodziny już są lub wolne za nie,strajku nie ma bo to jeszcze nie umowa o pracę.Ale nowi żołnierze coraz częściej mówią o związkach zawodowych.
      • browiec1 Re: wojsko planuje skrócenie koryta 05.12.10, 18:40
        No taka manifestacja pod sejmem bylaby ciekawa,zamiast petard...
      • wladca_pierscienii Re: wojsko planuje skrócenie koryta 09.12.10, 20:41
        obcy29 napisał:

        > Nadgodziny już są lub wolne za nie,strajku nie ma bo to jeszcze nie umowa o pra
        > cę.Ale nowi żołnierze coraz częściej mówią o związkach zawodowych.

        no żeby był strajk (lub akcja protestacyjna)
        to najpierw trzeba stworzyć ogólnokrajowe związki zawodowe

        no bo jak będzie strajk (lub akcja protestacyjna)
        tylko w jednej jednostce,
        to jej dowódca zostanie 'kozłem ofiarnym"
        dowódca wyleci z pracy
        a "system" się nie zmieni...

        --
        Tłuszcz unosi się na powierzchni - to każdy widzi na pływalni.
        (program Galileo)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka