Dodaj do ulubionych

beczka na Tu-154

17.10.10, 14:34
kto i kiedy wykręcił beczkę na Tu-154 ?
Zagadka
Jak nie znajdziecie - podam odpowiedź.

Niedawno polski expert lotnictwa zmieszał z błotem porównanie Tu-154 do bombowca
twierdząc m.in., że samolot to delikatna konstrukcja i przy mocniejszym pociągnięciu wolantu
może ulec uszkodzeniu :))))

A Tu-154 w swej historii m.in dostał rakieta p-lot w bok i jeszcze wylądował.

To wyjątkowo mocna konstrukcja.


-
Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
"Osoba o wadze 100kg gdy podniesie jedną nogą to druga noga będzie przenosić obciążenie 400kG."
tak twierdzą
qwakacz & fan_xciecialuki & maccard i inni
Obserwuj wątek
    • marek_boa Re: beczka na Tu-154 17.10.10, 14:57
      Nikt nie wykręcił "beczki" na Tu-154 Niegracz a to co się stało w Biszkeku nie ma nic wspólnego ze Smoleńskiem! Tylko po ką cholerę ja z Tobą gadam????!
      • niegracz Re: i beczka na Boeingu 707 17.10.10, 19:36
        marek_boa napisał:

        > Nikt nie wykręcił "beczki" na Tu-154
        ...

        Tex Johnston rolls a 707
        www.liveleak.com/view?i=38d_1188509023
        • profes79 Re: i beczka na Boeingu 707 17.10.10, 20:17
          Ja tam się nie znam ale mówią na tym filmie o Boenigu 707 a nie o Tu-154...
      • bmc3i Re: beczka na Tu-154 18.10.10, 10:44
        marek_boa napisał:

        > Nikt nie wykręcił "beczki" na Tu-154 Niegracz a to co się stało w Biszkeku nie
        > ma nic wspólnego ze Smoleńskiem! Tylko po ką cholerę ja z Tobą gadam????!


        No wlasnie marek. Nie smieszy Ciebie samego fakt ze z wlasnej woli wlaczasz sie do watku nie zmuszany przez nikogo, odpowiadasz, po czym pytasz "po jaka ch9olere z Toba gadam"? Moze sam sobie odpowiedz na to pytanie ....

      • niegracz Re: beczka na Tu-154 19.10.10, 18:02
        marek_boa napisał:

        > Nikt nie wykręcił "beczki" na Tu-154 Niegracz
        .
        oprócz Zasłużonego pilota doswiadczalnego
        Саттаров
        Наиль Шарипович

        С января 1979 по май 1980 проходил общекосмическую подготовку в ЦПК (методом сборов), но курс ОКП не окончил. Был понижен в должности из-за нарушения инструкций пилотирования самолета Ту-154, проявившегося в самовольном выполнении фигуры высшего пилотажа - «бочка». Это произошло перед самым окончанием подготовки в ЦПК. И хотя все обошлось, командование в назидание другим отчислило Саттарова из группы.
        www.testpilot.ru/russia/nii_vvs/pilots/sattarov.htm
      • niegracz Re: beczka na Tu-154 24.10.10, 17:18
        marek_boa napisał:

        > Nikt nie wykręcił "beczki" na Tu-154 \
        ....
        teraz już wiesz
        ze wykręcił

        a tu trochę z innej beczki:
        lądowanie odrzutowego samolotu pasażerskiego
        na plecach znaczy sie kołami do góry
        aviation-safety.net/database/record.php?id=19990822-0
        • maxikasek Re: beczka na Tu-154 26.10.10, 09:03
          Wow w jakim doborowym towarzystwie u łgarza niegracza figuruję ;-)
    • crannmer Re: beczka na Tu-154 17.10.10, 20:43
      niegracz napisał:
      > Niedawno polski expert lotnictwa zmieszał z błotem porównanie Tu-1
      > 54 do bombowca
      > twierdząc m.in., że samolot to delikatna konstrukcja i przy mocniejszy
      > m pociągnięciu wolantu
      > może ulec uszkodzeniu :))))

      Kazdy nieposiadajacy ukladu flight envelope protection samolot komunikacyjny mozna uszkodzic mocniejszym pociagnieciem wolantu albo innym przesadnym uzyciem sterow. Rowniez Tu-154.

      > A Tu-154 w swej historii m.in dostał rakieta p-lot w bok i jeszcze wylądo
      > wał. To wyjątkowo mocna konstrukcja.

      Pewien 737 stracil w locie pol dachu kabiny. I tez wyladowal. No i co z tego? Szczegolnie w kontekscie katastrofy w Smolensku?
      • niegracz Re: beczka na Tu-154 17.10.10, 20:50
        crannmer napisał:


        > Kazdy nieposiadajacy ukladu flight envelope protection samolot ko
        > munikacyjny mozna uszkodzic mocniejszym pociagnieciem wolantu albo innym przesa
        > dnym uzyciem sterow. Rowniez Tu-154.

        tak też twierdzi expert :

        *dr inż. Juliusz Werenicz, były szef zespołu wojskowych pilotów doświadczalnych i były szef komisji badania wypadków lotniczych. Latał na ponad 30 typach samolotów, m.in. na Tu-154.
        Trzeba pamiętać, że maszyna pasażerska to jest po prostu wielkie pudło o bardzo delikatnej konstrukcji, stworzone do delikatnego pilotowania. Tymi samolotami nie wolno wykonywać zbyt gwałtownych ruchów podczas pilotowania ani przechyłu pod kątem większym niż 60 stopni, bo można uszkodzić konstrukcję płatowca.
        >

        no tak
        tylko że Boeing 707 o konstrukcji delikatniejszej niz Tu-154 wykonał beczkę :))

        Chyba ze nie wierzysz w prawdziwość relacji :)))

        Z ta beczką samolotem pasażerskim jest widac troche tak jak z trzmielem:
        Według naukowców trzmiel jest owadem, który nie ma prawa wznieść się w powietrze. Jest zbyt ciężki w stosunku do powierzchni jego skrzydeł. ...

        a rosyjski pilot nie chcial okaząc się gorszy niz amerykanski
        i tez wykrecił beczkę
        • crannmer Re: beczka na Tu-154 17.10.10, 21:31
          niegracz napisał:
          > tak też twierdzi expert :

          I ma racje.

          > tylko że Boeing 707 o konstrukcji delikatniejszej niz Tu-154 wykonał beczkę

          Poniewaz przeciazenie przy idealnie wykonanej beczce jest mniejsze, niz przy skrecie z przechylem 60°. Podkreslam - przy idealnie wykonanej beczce.

          > Według naukowców

          To rzekome "wg naukowcow" to bardzo stary dowcip. I rownie glupi, jak gadki o rzekomym przekonaniu konstruktorow "Titanica" co do jego niezatapialnosci.

          Jeszcze raz: beczka jako taka nie swiadczy o niczym. Szczegolnie w kontekscie dyskusji na temat katastrofy pod Smolenskiem.
          • rzewuski1 niegracz co chcesz udowodnic? 17.10.10, 21:48
            niewinnosc Lecha KACZYNSKIEGO
            on ten "wielki patriota" nie mógł zginac w zwykłej katastrofie lotniczej
            to musiał byc zamach i to oczywiscie organizowany przez samego Putina
            bo podobno w czymś Rosji przeszkadzał
            poswiecicie Pisowcy prawde , nawet nie chcecie jej poznac
            prawde o fatalnym stanie naszego lotnictwa, wyszkolenia, organizacji lotów jak przestrzeganiu procedur
            macie to dupie
            nawet sie tym nie zajmujecie
            interesuje was tylko jedno znalesc dowody na zamach
            a takich brak
            • ignorant11 a jesli nie zamach to???? 18.10.10, 00:07

              rzewuski1 napisał:

              > niewinnosc Lecha KACZYNSKIEGO
              > on ten "wielki patriota" nie mógł zginac w zwykłej katastrofie lotniczej
              > to musiał byc zamach i to oczywiscie organizowany przez samego Putina
              > bo podobno w czymś Rosji przeszkadzał
              > poswiecicie Pisowcy prawde , nawet nie chcecie jej poznac
              > prawde o fatalnym stanie naszego lotnictwa, wyszkolenia, organizacji lotów jak
              > przestrzeganiu procedur
              > macie to dupie
              > nawet sie tym nie zajmujecie
              > interesuje was tylko jedno znalesc dowody na zamach
              > a takich brak


              No tak broniac liliputany oskarzasz tusnietych:)))
              • rzewuski1 Re: a jesli nie zamach to???? 18.10.10, 18:16
                ignorant11 napisał:

                >
                > rzewuski1 napisał:
                >
                > > niewinnosc Lecha KACZYNSKIEGO
                > > on ten "wielki patriota" nie mógł zginac w zwykłej katastrofie lotniczej
                > > to musiał byc zamach i to oczywiscie organizowany przez samego Putina
                > > bo podobno w czymś Rosji przeszkadzał
                > > poswiecicie Pisowcy prawde , nawet nie chcecie jej poznac
                > > prawde o fatalnym stanie naszego lotnictwa, wyszkolenia, organizacji lotó
                > w jak
                > > przestrzeganiu procedur
                > > macie to dupie
                > > nawet sie tym nie zajmujecie
                > > interesuje was tylko jedno znalesc dowody na zamach
                > > a takich brak
                >
                >
                > No tak broniac liliputany oskarzasz tusnietych:)))



                tylko swiety Kaczynski nie jest winny?
                czy przypadkiem to nie Szczygło zrezygnował z cwiczen na symulatorze?
                Klich mało zrobił po katastrofie Casy
                Prezydent Kaczynski nie zrobił NIC
                wiecej nie zgadzajac sie na dymisje Błasika przypieczetował swój los
                szkoda samolotu bo tego prezydenta nie

            • niegracz Re: rzewuski co chcesz udowodnic? 18.10.10, 21:08
              rzewuski1 napisał:

              >
              > poswiecicie Pisowcy prawde , nawet nie chcecie jej poznac
              .
              jestem obserwatorem niezaleznym
              przez PIS uznany byłbym za wroga bo
              jestem za usunieciem religii ze szkoł i krzyży ze świeckich instytucji
              jakby kto pytal

              rzewuski- masz najwyraxniej mózg zlasowany przez politykierstwo
              to ciezka choroba ale uleczalna
              • rzewuski1 ja wiem co chesz udowdnic i dlaczego 18.10.10, 21:32
                masz mózg zlasowany antyrosyjska fobią
                dlatego juz pewnie 10 kwietnia 2010 wiedziałes na 100% ze to był zamach
                szukacie tych dowodów na zamach i jakos nie mozecie nikogo przekonac
                poza oczywiscie fanatykami ale oni UWIERZĄ we wszystko co zgadza sie z ich tokiem myslenia i przekonaniami
                nie udawaj niezaleznego
                ciesze sie ze twojej postawy propanstwowej(usuniecie religii ze szkól)
          • wielki_czarownik Dodatkowo 17.10.10, 23:19
            Dodatkowo to była wolna beczka, gdzie przeciążenie oscyluje w okolicach 2g i wykonanie jej nie jest niczym szczególnym na maszynach pasażerskich. Beczki kręcono na Concordach czy Boeingach 367. Beczki kręcono też na Po-2 i An-2.
            Tylko o czym to ma świadczyć? Że jak samolot jest w stanie zrobić beczkę, to nie rozpieprzy się waląc z prędkością kilkuset kilometrów na godzinę w drzewa?
      • niegracz Re: beczka na Tu-154 18.10.10, 19:20
        crannmer napisał:


        > Kazdy nieposiadajacy ukladu flight envelope protection samolot ko
        > munikacyjny mozna uszkodzic mocniejszym pociagnieciem wolantu albo innym przesa
        > dnym uzyciem sterow. Rowniez Tu-154.
        .
        doprawdy ?
        to czemu tak rzadko się uszkadzają od mocniejszego pociagniecia wolantu ?

        a w zasadzie w ogóle ?

        - Ten wątek jest o dwóch rzeczach:
        1. o tym ze nawet osoba która rzeczywiscie jest ekspertem w dziedzinie lotnictwa może palnąć głupstwo w zapale polemicznym

        2. o beczce na Tu-154 i innych samolotach pasażerskich , co jest jednakowoż czymś nadzwyczajnym

        Jak niby samolot pasażerski ma doznac uszkodzęń od mocniejszego pociagnięcia
        wolantem , skoro konstrukcja jest obliczona tak by wytrzymać..
        .. spadanie w dziurze powietrznej i nastepujace po nim gwałtowne wyhamowanie

        ruszenie wolantem to mały pikuś przy takich obciążeniach

        np.
        A United Airlines jumbo jet carrying 393 people hit heavy turbulence over the Pacific Ocean late Sunday, killing one woman and injuring at least 102 people, some of them seriously.
        samolot spadał ponad 300 m
        jedna osoba zgineła, 102 ranne w tym czesc z nich poważnie
        • crannmer Re: beczka na Tu-154 18.10.10, 20:13
          niegracz napisał:
          > to czemu tak rzadko się uszkadzają od mocniejszego
          > pociagniecia wolantu ?
          > a w zasadzie w ogolele ?

          W zasadzie w ogole to nie masz pojecia o temacie, w ktorym sie osmieszasz.
          Np. America Airline lot 587 - katatrofa spowodowana urwaniem sterow przez zbytnie wychylenia przez kapitana
          Np. China Airlines lot 006 - powazne uszkodzenia konstrukcji, w tym pourywane czesci sterow wysokosci po utracie i ponownym odzyskaniu kontroli nad maszyna, przy chwilowym przeciazeniu rzedu 5 g.

          > - Ten wątek jest o dwóch rzeczach:
          > 1. o tym ze nawet osoba która rzeczywiscie jest ekspertem w dziedzinie lot
          > nictwa może palnąć głupstwo w zapale polemicznym

          Jedyna osoba, jaka w tym watku palnela glupstwa, jest uzytkownik niegracz.

          > 2. o beczce na Tu-154 i innych samolotach pasażerskich , co jest jednak
          > owoż czymś nadzwyczajnym

          Jest nadzwyczajnym, bo tego sie w ruchu powietrznym nie robi. Niemniej jest to mozliwe.

          > Jak niby samolot pasażerski ma doznac uszkodzęń od mocniejszego pociagnię
          > cia
          > wolantem , skoro konstrukcja jest obliczona tak by wytrzymać..
          > .. spadanie w dziurze powietrznej i nastepujace po nim gwałtowne wyhamowa
          > nie
          > ruszenie wolantem to mały pikuś przy takich obciążeniach

          Wspolczesne samoloty komunikacjyne obliczone sa na standardowe przeciazenia +2,5/-1,0 g. Przeciazenia niszczace leza w okolicach 50% powyzej tych wartosci.

          Zarowno bardzo silne turbulencje, jak i zbytnie wychylenie sterow czy zbyt ostry zakret moze spowodowac przekroczenie tych wartosci. Rowniez ostre zakrety z duzym przechylem powoduja znaczne podniesienie predkosci przeciagniecia. Ostry wiraz na wysokosci przelotowej albo przy malej predkosci np. podczas podejscia do ladowania moze doprowadzic do nieopanowalnego przeciagniecia.

          > np.
          > A United Airlines jumbo jet carrying 393 people hit heavy turbulence over the P
          > acific Ocean late Sunday, killing one woman and injuring at least 102 people, s
          > ome of them seriously.
          > samolot spadał ponad 300 m
          > jedna osoba zgineła, 102 ranne w tym czesc z nich poważnie

          Aby rzucac pasazerami po kabinie, potrzebne sa negatywne przeciazenia o wiele nizsze, niz przeciazenia niszczace. Jak zwykle podajesz przyklady, ktore nic nie wnosza do aktualnej dyskusji.
          • niegracz Re: beczka na Tu-154 18.10.10, 20:37
            crannmer napisał:


            > Aby rzucac pasazerami po kabinie, potrzebne sa negatywne przeciazenia o wiele n
            > izsze, niz przeciazenia niszczace. Jak zwykle podajesz przyklady, ktore nic nie
            > wnosza do aktualnej dyskusji.
            >
            .. osmieszasz się tylko :))

            jak sa negatywne to i musza być dodatnie
            - bo jak samolot wyhamuje spadek ?
            • wielki_czarownik Re: beczka na Tu-154 18.10.10, 20:46
              A czy dodatnie muszą być takie same, jak ujemne? Nie pomyślałeś, że mogą być łagodniejsze, ale trwające dłużej? Np. najpierw gwałtownie przyspieszasz a następnie łagodnie hamujesz.
            • crannmer Re: beczka na Tu-154 18.10.10, 20:50
              niegracz napisał:

              > jak sa negatywne to i musza być dodatnie
              > - bo jak samolot wyhamuje spadek ?

              Nie myslalem, ze to mozliwe, ale jestes glupszy od ignoranta11.

              Minimalne przeciazenie negatywne wyrzuca niezapietych pasazerow pod sufit. Dowolne przeciazenie pozytywne (w tym i zerowe - zwykly lot po prostej) rzuca nimi spod sufitu na podloge i fotele.

              Przeciazenia wywolane turbulencjami moga powodowac ofiary smiertelne - mimo wartosci dalekich od przeciazen niszczacych samolot.

              Przeciazenia niszczace samolot mozna wywolac ostrym manewrem sterami. I to ostatnie wlasnie powiedzial cytowany przez Ciebie ekspert. Ktory wie, co mowi. A nie mowi, co wie, jak niegracz.
              • niegracz Re: beczka na Tu-154 18.10.10, 23:20
                crannmer napisał:

                >
                > Nie myslalem, ze to mozliwe, ale jestes glupszy od ignoranta11.
                .
                nie sadizłem że może byc ktos jeszcze głupszy od najgłupszych sierot po pancerkomunie jakie sie produkuja na tym forum ae lto ty :)))

                >
                >
                > Przeciazenia niszczace samolot mozna wywolac ostrym manewrem sterami. I to osta
                > tnie wlasnie powiedzial cytowany przez Ciebie ekspert. Ktory wie, co mowi. A ni
                > e mowi, co wie, jak niegracz.
                .
                wszystko mozna sprawdzić manipulancie ;))
                en.wikipedia.org/wiki/China_Airlines_Flight_006
                i tak w tym locie doszło do krancowego nurkowania samolotu pasażerskiego:
                9100 m zanurkował w 2,5 minuty !

                a mimo to samolot wytrzymał

                i o tym własnie piszę
                a ekspert palnał glupstwo
                ekspert nie pisał - jak mnipulujesz- o tym że samol,ot jest konstrukcją zdolną wytrzymac beczki, nurkowanie etc
                ale że jest delikatna konstrukcja którą rzekomo mozna uszkodzic przez ostrzejszy ruch wolantem
                - mówł tu jednoznacznie o pojedynczym manewrze a a nie o wprowdzaniu samolotu
                w ostre nurkowanie, robienie beczek etc.
                • wielki_czarownik Czytać umiesz? 18.10.10, 23:46
                  Z linku, który sam podałeś:

                  "There were two injuries on board: a fracture and laceration of a foot; and an acute back strain requiring two days of hospitalization. The aircraft was significantly damaged by the aerodynamic forces. The wings were permanently bent upwards by two inches, the inboard main landing gear lost two actuator doors, and the two inboard main gear struts were left dangling.[2] Most affected was the tail, where large outer parts of both horizontal stabilizers had been ripped off. The entire left outboard elevator had been lost along with its actuator, which had been powered by the hydraulic system that ruptured and drained."

                  Przetłumaczyć, czy rozumiesz?
                  • niegracz Re: ze zrozumieniem czytać umiesz? 19.10.10, 17:35
                    zumieniem wielki_czarownik napisał:

                    > Z linku, który sam podałeś:
                    >
                    >n. The aircraft was significantly damaged by the aerodynamic forces. The wings were permanently bent upwards by two inches....
                    > Przetłumaczyć, czy rozumiesz?
                    .
                    Rozumiesz te zdania ?:
                    Ten samolot, jak każdy samolot, miał bardzo delikatną strukturę, złożoną z blach duralowych - bardzo cienkich, o milimetrowych grubościach. Jak ktoś widział samolot z bliska, na pewno zobaczył, że na wielu jego elementach są napisy, żeby nie chodzić, nawet nie dotykać, bo to są bardzo delikatne elementy - tłumaczy Hypki.
                    mówi dr Werenicz. Tłumaczy, że samolot
                    pasażerski to delikatna konstrukcja, a tupolew od zachodnich maszyn różnił się nieco mocniejszym podwoziem i skrzydłami.

                    Trzeba pamiętać, że maszyna pasażerska to jest po prostu wielkie pudło o bardzo delikatnej konstrukcji, stworzone do delikatnego pilotowania. Tymi samolotami nie wolno wykonywać zbyt gwałtownych ruchów podczas pilotowania ani przechyłu pod kątem większym niż 60 stopni, bo można uszkodzić konstrukcję płatowca.

                    - Experci ostrzegaja iz rzekomo - jeżeli pilot nie bedzie delikatnie pilotował
                    to urwie się kawałek skrzydła albo lotki :))

                    Ciekawe jak by sie zachowywali pasażerowie na lotniskach gdyby te opinie - jako fachowe - wywiesić na plakatach w poczekalni :)))

                    Ten Boeing 747 udowodnił jak mocna - anie delikatną - konstrukcja jest wspołczesny samolot pasażerski.
                    - Zanurkował jak Stukas-
                    zobacz na schematy położenia samolotu w trakcie gwałtownego opadania
                    opadał chwilami 60-70 a może i 100 m/sek
                    na skrzydła działały siły zapewne przekraczające 1000ton

                    Samolot z tego wyszedł
                    wylądował

                    I wszystko w tym temacie.

                    • crannmer Re: ze zrozumieniem czytać umiesz? 19.10.10, 18:25
                      niegracz napisał:
                      > - Experci ostrzegaja iz rzekomo - jeżeli pilot nie bedzie [b]delikatnie [/
                      > b] pilotował to urwie się kawałek skrzydła albo lotki :))

                      W dyskutowanym powyzej przypadku 747 przy niedelikatnym pilotowaniu zostal urwany spory kawalek steru wysokosci wraz z napedem, zostaly trwale i nienaprawialnie uszkodzone skrzydla oraz zostalo urwanych kilka klap podwozia. Dwie golenie podwozia glownego zostaly powaznie uszkodzone i zwisaly luzno.

                      The aircraft was significantly damaged by the aerodynamic forces.
                      Samolot tostal powaznie uszkodzony przez sily aerodynamiczne.

                      To jest to, co raczyles nazwac "Samolot z tego wyszedl i wyladowal"

                      Natomiast American Airlines lot 587 nie wyszedl z innej sytuacji.
                      "Po odnalezieniu rejestratorów mowy i lotu stwierdzono, że pilot samolotu na krótko przed bezwładnym opadaniem wykonał pięć naprzemianległych ruchów steru wysokosci (odnalezionego w pobliskim oceanie), co doprowadziło do przeciążenia steru i jego oderwania.

                      Śledztwo ustaliło, że pilot postępował zgodnie z jedną z symulacji szkoleniowych. Zalecano w niej gwałtowne używanie sterów w celu złagodzenia skutków turbulencji, nawet tych niegroźnych. Planując takie szkolenie nie zwrócono uwagi na przeciążenia wywołane agresywnymi manewrami, mogące doprowadzić do zniszczenia steru."


                      Tu masz czesciowo racje - z powodu niedelikatnego pilotazu nie urwalo sie ani skrzydlo, ani lotka, lecz jedynie caly plytowy (= bedacy jednoczesnie statecznikiem) ster wysokosci.

                      > Ciekawe jak by sie zachowywali pasażerowie na lotniskach gdyby te opinie -
                      > jako fachowe - wywiesić na plakatach w poczekalni :)))

                      Zachowanie pasazerow nie jest przedmiotemn aktualnej dyskusji.
                      • crannmer Autokorekta 19.10.10, 18:31
                        crannmer napisał:

                        > wykonał pięć naprzemianległych ruchów ste
                        > ru wysokosci
                        (odnalezionego w pobliskim oceanie), co doprowadziło do przeci
                        > ążenia steru i jego oderwania.
                        >
                        > Tu masz czesciowo racje - z powodu niedelikatnego pilotazu nie urwalo sie ani s
                        > krzydlo, ani lotka, lecz jedynie caly plytowy (= bedacy jednoczesnie statecznik
                        > iem) ster wysokosci.

                        Moj blad. W ww. przypadku nastapilo urwanie steru kierunku wraz z przynaleznym statecznikiem, a nie plytowego steru wysokosci.
                      • niegracz Re: ze zrozumieniem czytać umiesz? 19.10.10, 19:48
                        crannmer napisał:


                        > W dyskutowanym powyzej przypadku 747 przy niedelikatnym pilotowaniu zostal urwa
                        > ny spory kawalek steru wysokosci wraz z napedem, zostaly trwale i nienaprawialn
                        > ie uszkodzone skrzydla oraz zostalo urwanych kilka klap podwozia.
                        .
                        kłamiesz bezczelnie
                        powodem urwania etc
                        nie było
                        niedelikatne pilotowanie
                        ale
                        After the No. 4 engine flameout, the captain instructed the flight engineer to attempt a restart of the No. 4 engine, while the plane remained at FL 410 (nominally 41,000 feet at a standard altimeter setting which does not reflect actual pressure, and is used by all aircraft above 18,000 feet), with the autopilot still engaged. That was contrary to the flight manual procedure, which required the plane to be below 30,000 feet (9,100 m), before attempting to restart a flamed out engine. The restart attempt failed.

                        The airspeed continued to decrease, while the autopilot rolled the control wheel to the maximum left limit of 23 degrees. As the speed decreased even further, the plane began to roll to the right, even though the AP was maintaining the maximum left roll limit of 23 degrees

                        przetlumaczyc ?
                        • crannmer Najpierw ustosunkuj sie do AA lot 587 19.10.10, 20:25
                          To wtedy porozmawiamy, na ile niedelikatne latanie spowodowalo utrate kontroli nad ww. 747.
                          I na ile pozniejsze (konieczne do wyprowadzenia) niedelikatne pilotowanie bylo przyczyna urwania steru wysokosci oraz nienaprawialnych uszkodzen skrzydel.
                          • cossack Re: Najpierw ustosunkuj sie do AA lot 587 19.10.10, 23:18
                            crannmer napisał:

                            > To wtedy porozmawiamy, na ile niedelikatne latanie spowodowalo utrate kontroli
                            > nad ww. 747.
                            > I na ile pozniejsze (konieczne do wyprowadzenia) niedelikatne pilotowanie bylo
                            > przyczyna urwania steru wysokosci oraz nienaprawialnych uszkodzen skrzydel.
                            Zapewniam, że "delikatnym lataniem (pilotowaniem)", również można utracić kontrolę nad maszyną. Również w niektórych przypadkach tylko zdecydowaną reakcją orczyka, wolantu (joya) można sytuację opanować (unormować). Jeżeli "niedelikatnym" operowaniem w/w narzędziami można uszkodzić samolot to większość lądowań z bocznym wiatrem, lub GA (o awaryjnych GA nawet nie wspominając) kończyła by się poważnymi uszkodzeniami maszyn.
                            Pan ekspert nigdy w kilkudziesięcioletniej karierze pilota nie miał ostrego GA ? Jakoś nie wierzę.
                            Dodam tylko, że zgodnie z tą teorią to na Kai Tak większość maszyn po lądowaniu nadawałaby się do remontu lub kasacji. Jakby pan ekspert miał tam ostre odejście z bocznym wiatrem, to "delikatnym" pilotowaniem zapewniłby sobie, maszynie i pasażerom kąpiel w zatoce.

                            • crannmer Re: Najpierw ustosunkuj sie do AA lot 587 20.10.10, 20:59
                              cossack napisał:

                              > Zapewniam, że "delikatnym lataniem (pilotowaniem)", również można utracić kontr
                              > olę nad maszyną.

                              NIe przypominam sobie, zeby tu ktokolwiek byl innego zdania. Wiec nie wstawiaj durnych tez, coby sie moc pozniej z nich nabijac.

                              Również w niektórych przypadkach tylko zdecydowaną reakcją orc
                              > zyka, wolantu (joya) można sytuację opanować (unormować). Jeżeli "niedelikatnym
                              > " operowaniem w/w narzędziami można uszkodzić samolot to większość lądowań z bo
                              > cznym wiatrem, lub GA (o awaryjnych GA nawet nie wspominając) kończyła by się p
                              > oważnymi uszkodzeniami maszyn.

                              Raczysz celowo starc sie niezrozumiec cytowana wypowiedz. W cytowanej wypowiedzi autor staral sie przyblizyc szerokiej publicznosci fakt, ze samolot komunikacyjny jest tworem sporo delikatniejszym od samolotu bojowego, czy akrobacyjnego. Poniewaz jednaj szerokiej publicznosci podawanie eksploatacyjnych granic przeciazenia +2,5/-1 g nic by nie powiedzialo, trzeba bylo uzyc obrazowego opisu.

                              > Pan ekspert nigdy w kilkudziesięcioletniej karierze pilota nie miał ostrego GA
                              > ? Jakoś nie wierzę.
                              > Dodam tylko, że zgodnie z tą teorią to na Kai Tak większość maszyn po lądowaniu
                              > nadawałaby się do remontu lub kasacji. Jakby pan ekspert miał tam ostre odejśc
                              > ie z bocznym wiatrem, to "delikatnym" pilotowaniem zapewniłby sobie, maszynie i
                              > pasażerom kąpiel w zatoce.

                              Nabijasz sie, zamiast postarac zrozumiec, co _w_kontekscie_ zarowno calej dyskusji, jak i samego cytowanego tekstu chcial wyrazic autor wyrazeniem "delikatne pilotowanie".
                          • niegracz Re: Najpierw wycofaj 20.10.10, 18:32
                            crannmer napisał:

                            > To wtedy porozmawiamy,
                            //
                            to wyzywanie od głupków

                            Jak nie wiesz jak się kulturalnei odezwać na forum to ci podaję.
                            masz inne zdanie na jakis temat niż przepiśca- to pisz:
                            - Uważam że nie masz racji bo
                            -albo
                            spotkałem sie z opiniami innymi niz twoja
                            itd
                            • maccard Re: Najpierw wycofaj 20.10.10, 18:35
                              niegracz napisał:

                              > crannmer napisał:
                              >
                              > > To wtedy porozmawiamy,
                              > //
                              > to wyzywanie od głupków
                              >
                              > Jak nie wiesz jak się kulturalnei odezwać na forum to ci podaję.

                              Najpierw debilu zmień sygnaturkę, a potem domagaj się grzeczności.
                              • niegracz Re: Najpierw wycofaj 20.10.10, 18:41
                                maccard napisał:


                                > Najpierw debilu zmień sygnaturkę, a potem domagaj się grzeczności.
                                >.

                                odezwał się d.....l

                                Nie wiedziałem ze na świecie jest tylu idiotów
                                dopóki nie zajrzałem do internetu.

                                S.Lem
                                • maccard Re: Najpierw wycofaj 20.10.10, 19:12
                                  niegracz napisał:

                                  > maccard napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > Najpierw debilu zmień sygnaturkę, a potem domagaj się grzeczności.
                                  > >.
                                  >
                                  > odezwał się d.....l
                                  >
                                  > Nie wiedziałem ze na świecie jest tylu idiotów
                                  > dopóki nie zajrzałem do internetu.

                                  > S.Lem

                                  No to jesteś jak ten karp, który się cieszy na nadejście Świąt.

                                  Napisałeś w swojej sygnaturce kłamstwo, w obraźliwej formie skierowanej do ludzi, którzy nie wypowiadali się w cytowanej tam kwestii. Zaliczam się do nich ja i fan-xecialuki, nie wiem jak inni bo nie śledzę tak dokładnie pyskówek z twoim udziałem.
                                  Ja sam mam co prawda serdecznie i głęboko gdzieś twoją opinię o mnie, ale jeśli domagasz się od innych kultury, to najpierw uporządkuj własne podwórko.

                                  • niegracz Re: Najpierw wycofaj 20.10.10, 20:29
                                    maccard napisał:

                                    >
                                    > Napisałeś w swojej sygnaturce kłamstwo, w obraźliwej formie skierowanej do ludz
                                    > i, którzy nie wypowiadali się w cytowanej tam kwestii. Zaliczam się do nich ja
                                    > i fan-xecialuki,
                                    . kłamiesz bezczelnie
                                    +
                                    brałes udział w tych wątkach
                                    i z przekąsem ujadałes w sforze marych inaczej z fizyki

                                    prosta sprawa
                                    napisz raz
                                    ze to co pisza o przeciażeniach qwakacz absurdello to bzdura
                                    Oni twierdza ze gdy schodza po schodach to dziala na nich przeciązenie 8g :)))\\a natychmiast skreslam cie z sygnaturki

                                    > Ja sam mam co prawda serdecznie i głęboko gdzieś twoją opinię o mnie, ale jeśli
                                    > domagasz się od innych kultury, to najpierw uporządkuj własne podwórko.
                                    >
                                    .
                                    nie wiem jak inni bo nie śledzę tak dokładnie pyskówek z twoim
                                    > udziałem.
                                    .
                                    osły wylatuja na mnie z pyskiem
                                    a ty manipulujesz i nazywasz to pyskówka z moim udziałem

                                    widac ub-ecka szkołe
                                    • maccard Re: Najpierw wycofaj 20.10.10, 20:57
                                      niegracz napisał:

                                      > prosta sprawa
                                      > napisz raz
                                      > ze to co pisza o przeciażeniach qwakacz absurdello to bzdura
                                      > [b]Oni twierdza ze gdy schodza po schodach to dziala na nich przeciązenie[/
                                      > b] 8g :)))\\a natychmiast skreslam cie z sygnaturki

                                      Nie umiesz czytać?

                                      > > Ja sam mam co prawda serdecznie i głęboko gdzieś twoją opinię o mnie, ale
                                      > jeśli
                                      > > domagasz się od innych kultury, to najpierw uporządkuj własne podwórko.
                                      • maxikasek Re: Najpierw wycofaj 21.10.10, 00:23
                                        > > ze to co pisza o przeciażeniach qwakacz absurdello to bzdura
                                        > > [b]Oni twierdza ze gdy schodza po schodach to dziala na nich przeciąz
                                        > enie[/
                                        > > b] 8g :)))\\a natychmiast skreslam cie z sygnaturki
                                        NA wiki jest błąd w tłumaczeniu- przeciążenie 8g jest podczas podskoków
                                        physics.info/acceleration/
                                        • maccard Re: Najpierw wycofaj 21.10.10, 09:39
                                          maxikasek napisał:

                                          > > > ze to co pisza o przeciażeniach qwakacz absurdello to bzdura
                                          > > > [b]Oni twierdza ze gdy schodza po schodach to dziala na nich przeci
                                          > ąz
                                          > > enie[/
                                          > > > b] 8g :)))\\a natychmiast skreslam cie z sygnaturki
                                          > NA wiki jest błąd w tłumaczeniu- przeciążenie 8g jest podczas podskoków
                                          > physics.info/acceleration/

                                          Ja pamiętam co tamci napisali, a mianowicie, że przy schodzeniu po schodach działa na niektóre części ciała przeciążenie do 8g. Tylko dureń nie zrozumiał.
                                          • maxikasek Re: Najpierw wycofaj 21.10.10, 10:50
                                            Nie wymagaj cudów ;-)
                                            • niegracz Re: Najpierw wycofaj 21.10.10, 17:49
                                              maxikasek napisał:

                                              > Nie wymagaj cudów ;-)
                                              .
                                              dopraszasz się dopisania tam gdzie słusznie juz umiesciłem maccarda ?
                                              • maxikasek Re: Najpierw wycofaj 21.10.10, 19:55
                                                > dopraszasz się dopisania tam gdzie słusznie juz umiesciłem maccarda ?
                                                Krzesło, krzesło szybko..... no i za późno :-)
                                                Buahahahaha
                                          • niegracz Re: Najpierw wycofaj 21.10.10, 17:47
                                            maccard napisał:


                                            > Ja pamiętam co tamci napisali, a mianowicie, że przy schodzeniu po schodach dzi
                                            > ała na niektóre części ciała przeciążenie do 8g. Tylko dureń nie
                                            > zrozumiał.
                                            >
                                            .
                                            najwidoczniej nie zrozumiałeś - i słusznie jestes wyrózniony tytułem osła z fizyki
                                          • niegracz Re: Najpierw wycofaj 21.10.10, 18:22
                                            maccard napisał:

                                            >
                                            > Ja pamiętam co tamci napisali, a mianowicie, że przy schodzeniu po schodach dzi
                                            > ała na niektóre części ciała przeciążenie do 8g.
                                            .
                                            wg oślej fizyki
                                            - ciekawe o które częsci ciała osłom chodzi :))

                                            wg praw fizyki
                                            przy schodzeniu po schodach takie czesci ciała jak:
                                            głowa, tułow, konczyny podelgaja przeciażeniu do ok,1,5g
                                            a jeslki chodzi o narządy wewnętrzne to podobnie jest z :
                                            mózgiem , sercem, wątroba, żoładkiem , nerkami, jelitem itd
                                    • maccard Re: Najpierw wycofaj 21.10.10, 10:23
                                      niegracz napisał:

                                      > widac ub-ecka szkołe

                                      Nie zgadłeś. Szkoła była masońsko-żydowsko-komunistyczna i na każdej przerwie musieliśmy zmywać z rąk krew katolickich niemowląt.
                            • crannmer Pocieszne 20.10.10, 21:02
                              niegracz napisał:
                              > to wyzywanie od głupków
                              &
                              > Jak nie wiesz jak się kulturalnei odezwać na forum to ci podaję.

                              Rabus wola "lapac zlodzieja".
                              Kaczynski krytykuje nienawisc u majacych inne poglady.
                              Niegracz domaga sie sie kultury.

                              Boki mozna zrywac.
                              • rzewuski1 Re: Pocieszne 21.10.10, 10:54
                                fajnie ze jest taki niegracz
                                przynajmnie taki laik jak poznam podstawy fizyki czy innych nauk technicznych
                              • bmc3i Re: Pocieszne 21.10.10, 18:38
                                crannmer napisał:

                                > Niegracz domaga sie sie kultury.
                                >
                                > Boki mozna zrywac.

                                Łapaj złodzieja! - krzyczy crannmer
                                • maccard Re: Pocieszne 21.10.10, 18:59
                                  bmc3i napisał:

                                  > crannmer napisał:
                                  >
                                  > > Niegracz domaga sie sie kultury.
                                  > >
                                  > > Boki mozna zrywac.
                                  >
                                  > Łapaj złodzieja! - krzyczy crannmer

                                  Rozumiem, że akceptujesz niegracza i przejawy jego kultury?
                                  • niegracz Re: Pocieszne 22.10.10, 18:23
                                    maccard napisał:

                                    > bmc3i napisał:
                                    >
                                    > > crannmer napisał:
                                    > >
                                    > > > Niegracz domaga sie sie kultury.
                                    > > >
                                    > > > Boki mozna zrywac.
                                    > >
                                    > > Łapaj złodzieja! - krzyczy crannmer
                                    >
                                    > Rozumiem, że akceptujesz niegracza i przejawy jego kultury?
                                    >
                                    ..
                                    czyżbys maacard był potomkiem Kalego ?
                                  • bmc3i Re: Pocieszne 26.10.10, 09:44
                                    maccard napisał:

                                    > bmc3i napisał:
                                    >
                                    > > crannmer napisał:
                                    > >
                                    > > > Niegracz domaga sie sie kultury.
                                    > > >
                                    > > > Boki mozna zrywac.
                                    > >
                                    > > Łapaj złodzieja! - krzyczy crannmer
                                    >
                                    > Rozumiem, że akceptujesz niegracza i przejawy jego kultury?
                                    >

                                    Źle rozumiesz
      • niegracz Re:Werenicz sie myli 01.05.11, 12:06
        crannmer napisał:

        >
        > Kazdy nieposiadajacy ukladu flight envelope protection samolot ko
        > munikacyjny mozna uszkodzic mocniejszym pociagnieciem wolantu albo innym przesa
        > dnym uzyciem sterow. Rowniez Tu-154.
        ..

        gdy napisałem tu i na forum katastrofa,że dr Werenicz sie myli
        naskoczyła na mnie sfora forumowych durniów

        po wielu miesiacach wreszcie you-know-who przyznał mi rację
        ( YKW- podający się za wykładowce na Wyższej Uczelni)
        Werenicz nie mial w tej sytuacji racji.
        Autor: you-know-who ☺ 30.04.11, 18:15

        kazdy normalny samolot mozna rozlozyc na czesci skladowe wolantem, przy odpowiednio duzej predkosci, wiekszej od tak zwanej pr manewrowej Va.
        nawet jesli samolot ma automatyke ograniczajaca wychylenia powierzchni sterujacych do bezpiecznych, a na pewno tak jest w airbusie kierowanym joystickiem, to i tak mozna rozlozyc samolot na czesci (jak airbus ktorego kawalki brazyliska flota wyciagnela niedawno z dna atlantyku) kiedy wleci sie w mocna turbulencje przy predkosci wzgl. powietrza > Va.

        chodzi tu jednak o to, ze Va jest duzo wieksze niz predkosci na podejsciu do ladowania. tam dzieje sie oczywiscie co innego: na dlugo zanim przeciazenie osiagnie krytyczne 3.8g nastepuje zerwanie strugi ze skrzydla (stall = przeciagniecie). z tego co pamietam, przy predkosci 280 km/h przeciagniecie
        nastepuje przy 1.6-1.8g albo cos kolo tego, wiec nie da sie absolutnie uszkodzic samolotu w locie wychyleniami sterow. (w istocie, nr. 101 zarejestrowal przeciazenia
        ktore narosly w miare obrotu nosa do gory do wartosci 1.3-1.5g, po tym jak stery zostaly mocno wychylone do odejscia awaryjnego z wysokosci okolo 30m nad terenem.




        • niegracz dr Artymowicz potwierdza że mam rację 08.01.12, 09:13
          niegracz napisał:



          > k[i]azdy normalny samolot mozna rozlozyc na czesci skladowe wolantem, przy odpo
          > wiednio duzej predkosci, wiekszej od tak zwanej pr manewrowej Va.
          > nawet jesli samolot ma automatyke ograniczajaca wychylenia powierzchni sterujac
          > ych do bezpiecznych, a na pewno tak jest w airbusie kierowanym joystickiem, to
          > i tak mozna rozlozyc samolot na czesci (jak airbus ktorego kawalki brazyliska f
          > lota wyciagnela niedawno z dna atlantyku) kiedy wleci sie w mocna turbulencje p
          > rzy predkosci wzgl. powietrza > Va.
          >
          > chodzi tu jednak o to, ze Va jest duzo wieksze niz predkosci na podejsciu do la
          > dowania. tam dzieje sie oczywiscie co innego: na dlugo zanim przeciazenie osiag
          > nie krytyczne 3.8g nastepuje zerwanie strugi ze skrzydla (stall = przeciagnieci
          > e). z tego co pamietam, przy predkosci 280 km/h przeciagniecie
          > nastepuje przy 1.6-1.8g albo cos kolo tego, wiec nie da sie absolutnie uszkodzi
          > c samolotu w locie wychyleniami sterow. (
          w istocie, nr. 101 zarejestrowal przec
          > iazenia
          > ktore narosly w miare obrotu nosa do gory do wartosci 1.3-1.5g, po tym jak ster
          > y zostaly mocno wychylone do odejscia awaryjnego z wysokosci okolo 30m nad tere
          > nem.
          >
          .
          i o tym napisałem
      • niegracz Re: beczka na Tu-154 02.05.11, 17:48
        crannmer napisał:


        > Kazdy nieposiadajacy ukladu flight envelope protection samolot ko
        > munikacyjny mozna uszkodzic mocniejszym pociagnieciem wolantu albo innym przesa
        > dnym uzyciem sterow. Rowniez Tu-154.
        .
        no nie za bardzo
        jest bardzo trudno a w zasadzie niemozliwe:
        www.liveleak.com/view?i=e08_1304250443
    • niegracz katastrofa: upadek Tu na grzbiet 27.10.10, 19:23
      tak wygląda Tu-154 po upadku na grzbiet
      kokpit - w całości

      www.baaa-acro.com/photos/TU154-Uzbekistan-New%20Delhi-2.jpg
      • maxikasek Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 27.10.10, 20:05
        On nie upadł na grzbiet, tylko szczątki po uderzeniu rozrzuciło. Wszyscy zginęli.
        • niegracz Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 28.10.10, 17:47
          maxikasek napisał:

          > On nie upadł na grzbiet, tylko szczątki po uderzeniu rozrzuciło. Wszyscy zginęl
          > i.
          ..
          skutki katastrofy Tu-154 w Dellhi były diametralnie różne
          • maxikasek Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 28.10.10, 19:41
            > skutki katastrofy Tu-154 w Dellhi były diametralnie różne
            Myślałem że chodzi ci o tego z 1985. Wypadek w 1993 też nie ma porównania do Smoleńska. Samolot podczas lądowania, "wylądował" w okolice prawego skraja pasa, staranował lampy, podbiło go w powietrze, znów 'wyladował" na ziemi, odłamał sie ogon i prawe skrzydło, po czym samolot przewrócił się. Większą częśc energi wytracił lądując na podwoziu. Przy okazji oto jak Hindusi usuwają ślady aby nikt nie odkrył prawdy o zamachu- niewątpliwie musiał mieć miejsce ;-)
            www.baaa-acro.com/photos/TU154-Uzbekistan-New%20Delhi.jpg
            • niegracz Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 29.10.10, 17:58
              maxikasek napisał:

              . Wypadek w 1993 też nie ma porównania do Sm
              > oleńska. Samolot podczas lądowania, "wylądował" w okolice prawego skraja pasa,
              > staranował lampy, podbiło go w powietrze, znów 'wyladował" na ziemi, odłamał si
              > e ogon i prawe skrzydło, po czym samolot przewrócił się. Większą częśc energi w
              > ytracił lądując na podwoziu.
              .
              taa strasznie lekka ta katastrofa
              pomijasz fakt że przyziemia z predkoscią ok 280 km godz.
              łamiac skrzydło , samolot przekreca sie na grzbiet
              i .....
              nikt nie ginie
              • maxikasek Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 29.10.10, 19:47
                > pomijasz fakt że przyziemia z predkoscią ok 280 km godz.
                Jak każda lądująca tutka. On wyladował, tylko obok pasa- dlatego się przełamał. Ale pobocze pasa jest równe i gładkie. A skoro zahaczył lampy (te są na brzegu pasa) więc musiało to byc maks. niecałe 20m od jego brzegu. Mniej więcej to róznica taka jak samochód "laduje" na poboczu na kołach od tego jak na dachu.
                • niegracz Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 29.10.10, 23:00
                  maxikasek napisał:

                  > > pomijasz fakt że przyziemia z predkoscią ok 280 km godz.
                  > Jak każda lądująca tutka.
                  .
                  to własnie napisałem


                  On wyladował, tylko obok pasa- dlatego się przełamał.
                  > Ale pobocze pasa jest równe i gładkie.
                  .
                  no- zaczynasz wreszcie nieźle kombinować

                  otóż w Smoleńsku podłoże było jeszcze bardziej przyjazne - miękka ziemia miejscami bagnista
                  a kąt upadlku niewielki
                  masz jakiś pomysł aby wyjasnic jak przy takich parametrach mógł sie kokpit roztrzaskac na drobny MAK ?

                  www.mak.ru/russian/investigations/2008/vp-bko_report.pdf

                  niemożliwe jest takie rozdrobnienie
                  kokpitu przy parametrach uderzenia o ziemię jak w katastrofie w Smoleńsku:
                  wektor pionowy predkości ok. 15-20 m/sek
                  podczas gdy przy zderzeniu z ziemia ( tory kolejowe) i wektorze predkości pionowej ok. 105m/sek (Boeing uderza w ziemię z prędkością 480 km/h pod katem 60 stopni)
                  pozostał rozpoznawalny fragment kokpitu.
                  • maxikasek Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 29.10.10, 23:25
                    > niemożliwe jest takie rozdrobnienie
                    Udowodnij.
                    Bo niemożliwe (do niedawna) to było tylko przelecieć sprzątaczke w wosjku.
                    > otóż w Smoleńsku podłoże było jeszcze bardziej przyjazne - miękka zie
                    > mia miejscami bagnista
                    Czyli wg ciebie podocze pasa startowego jest mniej przyjazne niż zarośnięte drzewami zbocze wąwozu. Gratulacje.
                    > to własnie napisałem
                    CHyba nie wiesz co napisałeś.... Porównujesz wypadek kiedy samolot lądował na podwoziu, do czego jest skonstruowany z przypadkiem kiedy uderza w ziemię w locie odwróconym/lub prawie odwróconym. Nie dość żeś łgarz to jeszcze półanalfabeta ;-).
                    > pozostał rozpoznawalny fragment kokpitu.
                    A pewna stewardesa wypadła z samolotu na wysokości kilkuset/kilku tysięcy metrów (zależnie do wersji wydarzeń) i przeżyła. A przecież to też nie powinno się zdarzyć.
                    • maccard Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 30.10.10, 08:36
                      maxikasek napisał:

                      > CHyba nie wiesz co napisałeś.... Porównujesz wypadek kiedy samolot lądował na p
                      > odwoziu, do czego jest skonstruowany z przypadkiem kiedy uderza w ziemię w loci
                      > e odwróconym/lub prawie odwróconym.

                      Chyba nawet w trakcie obrotu.

                      > Nie dość żeś łgarz to jeszcze półanalfabeta
                      > ;-).

                      Poprawność polityczna nakazuje używać łagodniejszych sformułowań. Można np. napisać, że jest dyslektykiem o kreatywnym podejściu do prawdy.
                    • niegracz Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 30.10.10, 11:30
                      maxikasek napisał:

                      > > niemożliwe jest takie rozdrobnienie
                      > Udowodnij.
                      Udowadniam - ty i tka jestes zbyt cienki bolek by to zrozumieć:
                      Punkt A

                      Przebieg i parametry zderzenia z ziemią.

                      Kwestionujemy przeddstawiony w projekcie przebieg i parametry wypadku lotniczego
                      gdyż stopień zniszczenia nie odpowiada parametrom zderzenia z ziemią,

                      porównując skutki tej katastrofy z ze skutkami opisanymi w przez MAK
                      www.mak.ru/russian/investigations/2008/vp-bko_report.pdf
                      stwierdzamy ze niemozliwe jest takie rozdrobnienie
                      kokpitu przy parametrach uderzenia o ziemię:
                      wektor pionowy predkosci ok. 15-20 m/sek
                      podczas gdy przy zderzeniu z ziemia ( tory kolejowe) i wektorze predkości pionowej ok. 66.7m/sek
                      pozostał rozpoznawalny fragment kokpitu.

                      całkowite zniszczenie kokpitu mogło więc byc spowodowane albo zupełnie innymi (znacznie ostrzejszymi ) parametrami zderzenia z ziemia

                      albo innymi zdarzeniami

                      co nalezy zbadać





                      >> Czyli wg ciebie podocze pasa startowego jest mniej przyjazne niż zarośnięte drz
                      > ewami zbocze wąwozu.
                      ?

                      buahahahaha, może : kanionu :_))))




                      . Nie dość żeś łgarz to jeszcze półanalfabeta
                      ./
                      prawdę nzaywasz łgarstwem - znaczy jestes manipulant i krętacz
                      > ;-).
                      > > pozostał rozpoznawalny fragment kokpitu.
                      .

                      poczytaj raport MAK - ty nie ufasz komisji rosyjskiej ? :)))
                      • maxikasek Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 30.10.10, 15:01
                        > buahahahaha, może : kanionu :_))))
                        Samolot upadł jakies 20m poniżej poziomu lotniska- wg ciebie to pewnie szczyt góry? Dalej waham się czymaskujesz swój półanalfabetyzm czy łżesz.
                        > prawdę nzaywasz łgarstwem - znaczy jestes manipulant i krętacz
                        Słuchaj dziweczko- jak podasz cytat gdzie twierdziłem to co masz w stopce to odwołam. Inaczej dalej twierdzę że mas zproblemy z j. polskim albo normalnie łżesz ;-).
                        > poczytaj raport MAK - ty nie ufasz komisji rosyjskiej ? :)))
                        A co juz opublikowali? Bo inne nie mają bezpośredniego przełożenia na ten wypadek.
                        • niegracz Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 02.11.10, 19:16
                          maxikasek napisał:

                          > > buahahahaha, może : kanionu :_))))
                          > Samolot upadł jakies 20m poniżej poziomu lotniska- wg ciebie to pewnie szczyt g
                          > óry?
                          .
                          ty chyba jestes ograniczony umyslowo i nie rozrożniasz podstawowych pojęć
                          przeczytaj definicje wąwozu i [popatrz na zdjecia terenu wokól lotniska ( tego jaru)
                          zdjęcia dostępne np. na blogu Amielina i na forum Smoleńsk



                          - jak podasz cytat gdzie twierdziłem to co masz w stopce to od
                          > wołam.
                          .
                          przeczytaj co napisałes a na drugi raz się zastanów nim cos palniesz
                          forum.gazeta.pl/forum/w,539,117658424,117810862,Re_Najpierw_wycofaj.html?wv.x=2
                          jak napiszesz na forum:
                          "
                          Wg mnie czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi ciężar naszego ciała - przy 100 kG wynosi to ok 100 kG.[/i]

                          to natychmiast wytnę ze stopki i jeszcze przeproszę
                          • crannmer Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 02.11.10, 19:58
                            niegracz napisał:
                            > jak napiszesz na forum:
                            > "
                            > Wg mnie czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze,
                            > kolano przenosi ciężar naszego ciała - przy 100 kG wynosi to ok 100 k
                            > G
                            .[/i]
                            >
                            > to natychmiast wytnę ze stopki i jeszcze przeproszę

                            I co jeszcze, moze ma napisac, ze Ziemia jest plaska, a wokol niej Slonce krazy?

                            Pomiarami in vivo obciazen dynamicznych implantatow stawu kolanowego stwierdzono podczas chodzenia po poziomej powierzchni obciazenia rzedu 250% wagi ciala, a podczas schodzenia po schodach 350% wagi ciala.

                            Schon beim Gehen tritt eine Gesamtkraft von ca. 250 % des Körpergewichtes auf. Während des Treppab Gehens wurde sogar eine Belastung von 350 % des Körpergewichtes gemessen.

                            Projekt badawczy slynnego berlinskiego szpitala Charite
                            www.charite.de/forschungsberichte/FOB_2006-2007/deutsch/PJ/PJ23450.html
                            W cyklu chodzenia w fazie podparcia jedna noga staw kolanowy obciazony jest sila wynoszaca ok. trzykrotny ciezar ciala. (wg publikacji Thambay 2005, Morrison 1970)

                            Während der Standphase des Gehzyklus wird das Knie mit ca. dem dreifachen des Körpergewichts belastet (Thambay 2005, Morrison 1970)

                            www.aequos.de/de/arzt/kinematik.htm
                            Podczas chodzenia [...] wystepuja dynamiczne obciazenia stawu kolanowego do czterokrotnej wagi ciala.

                            http://books.google.de/books?id=EiHk7KUJVfYC&pg=PA55&lpg=PA55&dq=belastung+kniegelenk+gehen+k%C3%B6rpergewichtes&source=bl&ots=FlGlTpQRS4&sig=DULOvP12TUhmpdhSibFh69Xi_EQ&hl=de&ei=O1zQTNKgL9H3sga2sYmvAg&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=10&ved=0CDgQ6AEwCQ#v=onepage&q=belastung%20kniegelenk%20gehen%20k%C3%B6rpergewichtes&f=false
                          • crannmer Przebieg obciazenia kolana podczas chodzenia 02.11.10, 20:19
                            Przebieg obciazenia stawu kolanowgo podczas chodzenia, wyrazony w wielokrotnosci wagi ciala. Przebiegi podane dla chodu szbkiego, normalnego i wolnego. Os x wyskalowana w % dwukroku.
                            yfrog.com/b7kniebelastungj
                            Wycinek z ksiazki z ostaniego linku mojego poprzedniego postu.
                            • niegracz Re: Przebieg obciazenia kolana podczas chodzenia 03.11.10, 20:09
                              crannmer napisał:

                              > Przebieg obciazenia stawu kolanowgo podczas chodzenia, wyrazony w wielokrotnosc
                              > i wagi ciala. Przebiegi podane dla chodu szbkiego, normalnego i wolnego. Os x w
                              > yskalowana w % dwukroku.
                              > yfrog.com/b7kniebelastungj
                              .
                              mylisz pojecia

                              A oto zadanie , które pokaże ci ( jak je rozwiażesz) gdzie się mylisz:

                              Człowiek o wadze 100kG idzie kaczym chodem( na bardzo ugiętych nogach);
                              gdy przenosi cieżar z jednej na druga i spoczywa tylko na jednej nodze
                              to przy kącie rozwarcia miedzy udem a podudziem 60 stopni siła napięcia mieśni uda ( ktora zapobiega upadkowi i utrzymuje ten kat zgiecia nogi) wynosi ok. 200kG
                              ( uproszczenia- ciezar człowieka skupiony w środku ciężkosci)
                              ( noga zgięta symetrycznie do osi poziomej przechodzącej przez kolano)
                              (
                              Jaki nacisk na podłoże wywiera nogą na podłoże ten człowiek:
                              a) ok.100kG
                              b) ok. 200kG
                              c) ok. 400kG


                              ten sam człowiek idzie tak samo kaczym chodem ale tym razem kąt rozwarcia miedzy udem a podudziem jest 90 stopni a więc siła równoważąca wynosi 141,4 kG

                              Jaką siłe nacisku przenosi przez noge na podłoże ten człowiek:
                              a) ok.100kG
                              b) ok. 141,4 kG
                              c) ok. 400kG
                          • maxikasek Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 02.11.10, 21:21
                            Czyli zdecyduj się- łżesz czyś analfabeta? Bo dalej zyjesz w wirtualnym świecie i nie wiesz co piszesz ;-)/
                            Bron Boże nie wycinaj- dzięki temu idzie mi w górę liczba cytowań w google. Jakbyś mógł jeszcze gdzieś poumieszczać- byłbym wdzięczny ;-)
                            >Pomiarami in vivo obciazen dynamicznych implantatow stawu kolanowego stwierdzono >podczas chodzenia po poziomej powierzchni obciazenia rzedu 250% wagi ciala, a podczas >schodzenia po schodach 350% wagi ciala.
                            On tego nie zrozumie. Podobnie jak to że przy wadze 70kg nacisk na dolne lędźwiowe kregi wynosi ok. 192 kg.
                            • niegracz Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 02.11.10, 23:02
                              maxikasek napisał:

                              )
                              > >Pomiarami in vivo obciazen dynamicznych implantatow stawu kolanowego stwie
                              > rdzono >podczas chodzenia po poziomej powierzchni obciazenia rzedu 250% wag
                              > i ciala, a podczas >schodzenia po schodach 350% wagi ciala.
                              > On tego nie zrozumie. Podobnie jak to że przy wadze 70kg nacisk na dolne lędźw
                              > iowe kregi wynosi ok. 192 kg.

                              ..
                              może jednak maksikasek jestęs półanalfabetą
                              i nie rozumiesz co to w języku polskim
                              oraz w języku fizyki oznacza
                              "przenosić ciężar ciała)
                              P.S. prace z tymi wielkosciami sił dziłajacymi w obreębie kolana tez cytowałem na forum katoastrofa
                              ale sens fiyczny jest inny niz ty osioł z fizyki sobie ubzdurałeś

                              za to
                              to jest na pewno jestes osłem z fizyki i słusznie znalazłes się w grupie osłów obok wzorcowego osła qwakacza
                              któremu poczatkowo zdawało sie iż gdy schodzi po schodach to działa na niego przeciażenie 8g
                              i jakoś to wytrzymywał :_))

                              uratowałem go i teraz gdy schodzi po schodach to tylko na niektóre częsci jego ciała( jak twierdzi) działa przeciążenie 8g :)))

                              ty maksikasek nie rozróżniasz elementarnych pojęc ze statyki i dynamiki

                              zdziwisz sie ale na kolano moze działac siła wieksza niz ciężar ciała nie tylko w pozycji stojącej ale i w leżacej
                              gdy do ciała( człowieka) nie jest przyłozona żadna siła zewnętrzna( oprócz siły ciażenia)
                              gdy ciało lezy płasko na ziemi i wektor siły ciażenia jest propostopadły do kosci udowej i podudzia.

                              ale i tak tego nie rozumiesz
                              • maxikasek Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 02.11.10, 23:49
                                Jednak nie łgarz, tylko pólanalfabeta ;-)
                                • niegracz Re: katastrofa: upadek Tu na grzbiet 03.11.10, 19:09
                                  maxikasek napisał:

                                  > Jednak nie łgarz, tylko pólanalfabeta ;-)
                                  .
                                  no tak
                                  jednak jestes dureń (z fizyki) :)))
                            • niegracz Re: dureń maxikasek nadaje 01.05.11, 12:02
                              maxikasek napisał:

                              >
                              > >Pomiarami in vivo obciazen dynamicznych implantatow stawu kolanowego stwie
                              > rdzono >podczas chodzenia po poziomej powierzchni obciazenia rzedu 250% wag
                              > i ciala, a podczas >schodzenia po schodach 350% wagi ciala.
                              > On tego nie zrozumie. Podobnie jak to że przy wadze 70kg nacisk na dolne lędźw
                              > iowe kregi wynosi ok. 192 kg.

                              .
                              nie rozumiesz podstawowych pojęc w fizyce
                              wielkosc wektorowa jaka jest cieżar
                              nie ulega sama z siebie zwiekszeniu
                              wektor sily może ulec zwiekszeniu tylko w jednym przypadku:\
                              gdy zsumuje sie z dzałaniem innego wektora siły
    • jorl fizyka... 04.11.10, 20:16
      Widze ze w tym watku nagle sie fizyka gebe obciera. I to robi niejaki niegracz ktory o fizyce pojecia nie ma. Gdzies widzialem juz Twoje niegraczu stwierdzenie ze podczas tej (albo innej ) katastrofy na skrzydlo dziala sila wielu ton! Jak ktos wyraza sile w jednostkach masy to powinien o fizyce nie wspominac.
      Teraz zajme sie kwiatkiem niegraczowym ze Smolenska:

      niegracz napisał:

      > niemożliwe jest takie rozdrobnienie
      > kokpitu przy parametrach uderzenia o ziemię jak w katastrofie w Smoleńsku:
      > wektor pionowy predkości ok. 15-20 m/sek
      > podczas gdy przy zderzeniu z ziemia ( tory kolejowe) i wektorze predkości piono
      > wej ok. 105m/sek (Boeing uderza w ziemię z prędkością 480 km/h pod katem
      > 60 stopni)
      > pozostał rozpoznawalny fragment kokpitu.

      Ten fragment wlasnie swiadczy (tez) zes Ty niegracz jestes ciemniak z fizyki. Abstrahujac ze niszczaca sila ten samolot byla nie tylko od skladowej pionowej, nawet jesli wezmiemy ze ta pionowa predkosc jest tylko przyczyna rozwalenia sie samolotu wazne jest oprocz tej podanej przez Ciebie szybkosci jeszcze przyspieszenie (dokladnie tutaj opoznienie czyli ze znakiem minus przyspieszcnie) ktoremu podlegal on podczas katastrofy. Bo jesli wezmiemy np. (skrajnie i tak nie bylo) ze wyhamowanie samolotu z tej 20m/s do 0m/s bylo w 1mS (0,001S) mamy przyspieszcenia V/t czyli 20 tys m/sek^2 czyli 2000g. Samolot rozpada sie w drobny proszek wtedy. Bylo mniej, gdziesz czatalem ze bylo ze 100g. Ale dodam ze hamowanie to gwaltowne nastapilo nie tylko w pionie ale i w poziomie. Bo jakies drzewa sie lamaly, tez obcieral sie samolot o ziemie.
      Jako ze sie na fizyce drogi niegraczu nie znasz to dla wyjasnienie dlaczego liczba g czyli przyspieszenie jest tak istotne w takich katastrofach. Bo juz Newton znalazl ze sila to masa razy przyspieszcnie. Wiec wieksze przyspieszcnie->wieksza sila. A co lamie i zabija? Wlasnie sila. Material moze sie elastycznie, bez zniszczenia ugiac do pewnej sily, powyzej nastepuje nieodwracalne uszkodzenia. Te zjawiska sa cholernie skaplikowane jesli chodzi o konkretny przypadek. Troche inaczej i juz moze nastapic dzialanie sily ponizej nieodwracalnego uszkodzenia. Dlatego mp. testy samochodow na zderzenia sa dokladnie definiowane. Jaki kierunek, jaka predkosc wystarczy troche inaczej i juz testy bo i uszkodzenia takiego samochodu moga byc calkiem rozne. I tak naprawde moze mozna w sposob przyblizony obliczyc skutki zderzenia ale tylko w prostych ukladach. Np. przeciw plaskiej scianie. Ale np. drzewa i mamy sytuacje kazda niepowtarzalna.
      Cala sprawa polega, nawet jak predkosc jest dokladnie taka sama, z jakim opoznieniem nastepuje hamowanie. I tego jak w Smolenasku nikt obliczyc nie moze. Wiec Twoje gadanie ze cos jest niemozliwe jak w Twoim cytacie drogi niegraczu mozesz sobie o kant Twojej Niewiedzy Fizycznej rozbic.
      To by bylo na temat Smolenski. Ale widze tez "medyczne" zjawiska w tym watku.
      I znowu jest to wszystko cholernie skaplikowane. A Tobie sie wydaje proste. Wezmy Twoj przyklad:

      niegracz napisał:

      > A oto zadanie , które pokaże ci ( jak je rozwiażesz) gdzie się mylisz:
      >
      > Człowiek o wadze 100kG idzie kaczym chodem( na bardzo ugiętych nogach);
      > gdy przenosi cieżar z jednej na druga i spoczywa tylko na jednej nodze
      > to przy kącie rozwarcia miedzy udem a podudziem 60 stopni siła napięcia
      > mieśni uda ( ktora zapobiega upadkowi i utrzymuje ten kat zgiecia nogi) w
      > ynosi ok. 200kG
      > ( uproszczenia- ciezar człowieka skupiony w środku ciężkosci)
      > ( noga zgięta symetrycznie do osi poziomej przechodzącej przez kolano)
      > (
      > Jaki nacisk na podłoże wywiera nogą na podłoże ten człowiek:
      > a) ok.100kG
      > b) ok. 200kG
      > c) ok. 400kG


      Wlasnie to zadanie swiadczy o tym ze o fizyce nie masz pojecia. Bo za malo opisales to zjawisko aby moc odpowiedziec na Twoje pytanie.
      Bo moze byc sytuacja nastepujaca:
      1. Ten czlowiek kaczy chod czy nie stoi akurat obydwoma nogami na plycie wagi, w tym momencie sie nie rusza ale moze stac dowolnie kaczo czy tez i nie z tym ze jest w warunkach rownowagi. Wtedy waga, jak sie juz "uspokoila" pokaze po prostu jego wage czyli jak mial mase 100kg pokaze 100kG sily (z jaka ten czlowiek jest przez Ziemie przyciagany)
      2. Rozpatrujemy sytaucje dynamiczna czyli czlowiek jest w trakcie stawiania nogi z mniejszym albo wiekszym rozpedem. Wtedy hamowanie tej nogi na wadze i spowodowane tymze przyspieszenie (opoznienie) spowoduje chwilowy wiekszy nacisk na wage. Wystarczy prosty experyment. Wrzucic na wage kilo cukru i obserwowac wskazowke. Waha sie powyzej i ponizej wagi tego kilo cukru az sie uspokoi (tutaj dochodzi oczywiscie zachownie sie sprezyny wagi tez nieproste zjawisko). Sa to zjawiska dynamiczne wtedy i wlasnie wtedy wystepuja w krotkich momentach duze obciazenia np. w stawach. Dokladnie dlatego jak z tym samolotem. hamowanie->przyspieszcnie/opznienie->zasada Nwetona F=m*a czyli sily.

      A teraz Twoja stopka drogi niegraczu:
      Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
      W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.

      tak twierdzą [/i]

      Znowu pytanie to samo. Rozpatrujemy ta sytuacje dynamiczna? Stoi powyzej ze w trakcie chodzenia czyli dynamiczna, nie statayczna tak jak w moim Pt. 1 powyzej. To wtedy przy stawianiu stopy nastepuje hamowanie znowu przyspieszenie/opznienie czyli znowi sily zgodnie z F=m*a. W w stawie np. kolanowym moga spory przspieszenie wystapic. Zalezy jakie twarde mam podeszwe w butach (dlatego do biegania po ulicy sa sportowe buty z poduszka powietrzna dla chronienia stawow!)jak "twardo" stawiam noge, ide na ugietych kolanach czy wyprostowanych. Moze byc tez tego powodu bardzo roznie. Twardo wiecej g miekkcej mniej. Ale zawsze wiecej jak normalny ciezar taki jaki bylby w stanie stabilnym czyli bezruchu. Cranmer podal wyniki badan przyspieszczen w ciele czlowieka z Charite. Mysle ze odpowiadaja jakos rzeczywistosci i sa. Ale oczywiscie wystarczy inne np. twarde buty, skoki na np. wyprostowanych nogach i chwilowo moze byc tych g w np. kolanie duzo wiecej.
      Inna sprawa sa calkiem statyczne obciazenia w stawach wynikajace z dzwigni. One moga, jak sie odpowiednio ustawic tez byc calkiem spore. I juz nie dynamiczne czyli krotkotrwale a moga trwac, jak bedziemy tak stali, i godziny. Kiedys liczylem obciazenie w stawie biodrowym w zadaniu z moja corka w fizyce medycznej. pamietam, byly podane katy, masa czlowieka itd i pamietam wyszlo jakby staw biodrowy byl obciazony masa z 500kg. Pamietam ze mnie to zadziwilo ale tak wlasnie byc moze. Ale jeszcze raz to byly dzwignie/statyczne nie dynamiczne obciazenia o ktorych tutaj mowa.

      Jakos mysle drogi niegraczu ze ta stopke z ktorej jestes tak dumny powinienes cichcem wymazac. Bo jest durnowata.
      Chcesz sie ze mna klocic?

      Pozdrowienia
      • jorl Re: fizyka... 05.11.10, 17:56
        Moze troche blizej o mechanizmie powstawania sil niszczacych podczas zderzen. Moze najpierw jeden przyklad ktory raz slyszalem. Jesli zostal jednak tylko wymyslony to tym niemniej fizycznie rzecz biorac jest prawdziwy.
        A wiec jak wiadomo dla samolotow niezlymi wrogami sa ptaki. Z ktorymi samolot moze sie , i zdarza sie to nie tak rzadko, zderzyc w powietrzu. Specjalnie w fazie startu bo ptaki lataja jednak dosc nisko.
        Testowano jakis samolot w ten sposob ze z pneumatycznej (cos jak wiatrowka) armaty strzelano w stojacy samolot. Jak "pociskow" do tej armaty uzywano po prostu kurczakow ze sklepu. Lapanie ptakow i strzelanie nimi, chodzby ze wzgledu wrzaskow Zielonych, nie mozna uprawiac. A kurczak? OK, zamiast zjesc sluzy do strzelania. Samolot wytrzymywal te kurczaki ale jednego dnia rankiem znowu zaladowano ta armatke, strzal i kurczak porozbijal co sie dalo w samolocie. Inaczej i to bardzo inaczej jak dotad. Pytanie dlaczego tak nagle? Proste,ten pomagier od ladowania armaty byl cos w rodzaju niegracza. Jesli chodzi o znajomosc fizyki (u niegracza nie tylko fizyki). I kurczaki byly, w koncu ze sklepu, mrozone. Czekaly w zamrazalniku na swoja druga smierc (?). I on, ten pomagier, zapomnial wczesniej tych kurczakow do tego strzelania wyjac dla rozmrozenia i zaladowal zamarznietym. I ten wlasnie rozwali tak ladnie samolot!
        Dlaczego? Jasne byl po prostu duzo twardszy od tych rozmrozonych (i tych latajacych oczywiscie naprawde) i dlatego sie tak stalo.
        A jak wyglada mechanizm zderzenia? Ano chodzi tutaj o droge hamowania. Cialo twardsze ma ja krotsza (przy te samej predkosci poczatkowej zakladamy) jak cialo o tej samej wadze ale mieksze. A droga wyhamowania krotsza znaczy wieksze przyspieszenie (czyli opoznienie). Dwa razy droga krotsza odpowiada 2 razy wiekszemy opoznieniu (przy stalym opoznieniu) a to oznacza F=m*a dwa razy wieksza sile. A wieksza sila zwieksza mozliwosc przekroczenia wytrzymalosci uderzanego przedmiotu na zlamanie. Kurczak miekki moze miec nawet kilkakrotnie wieksza droge hamowania od zamrozonego a to znaczy ze sila niszczaca samolot (np. wybijajaca oknow w nim) bedzie kilkakrotnie wieksza.
        Ten przyklad pokazuje jak trudno przewidziec w troche skaplikowanym ukladzie z praktyki co sie stanie, jakie beda zniszczenia. I gadanie niegracza nie moglo sie tak stac to juz mowilem o kant jego Niewiedzy Fziycznej rozbic mozna. I nalezy.

        Pozdrowienia
      • niegracz Re: fizyka... 05.11.10, 20:28
        jorl napisał:


        >
        > Ten fragment wlasnie swiadczy (tez) zes Ty niegracz jestes ciemniak z fizyki. A
        > bstrahujac ze niszczaca sila ten samolot byla nie tylko od skladowej pionowej,
        > nawet jesli wezmiemy ze ta pionowa predkosc jest tylko przyczyna rozwalenia sie
        > samolotu wazne jest oprocz tej podanej przez Ciebie szybkosci jeszcze przyspie
        > szenie (dokladnie tutaj opoznienie czyli ze znakiem minus przyspieszcnie) ktore
        > mu podlegal on podczas katastrofy.\
        .
        od razu widac żes nie tylko ciemniak z fizyki
        i jeszcze udajesz mądralę ; zabawne

        wymądrasz się że nie predkosć a opoxnienie jest ważne;

        komu to usiłujesz tlumaczyć ? sobie ? :P:)

        symulację/ oszacowanie wielkości przeciażenia przy katastrofie podałem na forum



        Bo jesli wezmiemy np. (skrajnie i tak nie by
        > lo) ze wyhamowanie samolotu z tej 20m/s do 0m/s bylo w 1mS (0,001S) mamy przysp
        > ieszcenia V/t czyli 20 tys m/sek^2 czyli 2000g.
        .
        i tu w zasadzie mozna skończyc czytac twoje wypociny skoro tak się kompromitujesz
        i piszesz rzeczy kompletnie oderwane od rzeczywistosći

        a fizyka to opis zdarzeń realnych a nie wydumanych

        - nie ma fizycznej mozliwosći by obiekt o masie 80 ton wyhamował w 1ms
        uderzjac pod małym kątem w miekkie podłoże

        jeżeli tego nie rozumiesz to zostaniesz wpisany do listy osłów z fizyki


        STe zjawiska sa cholernie skaplikowane ;
        ..
        pisze się : skomplikowane
        • jorl Re: fizyka... 05.11.10, 21:41
          niegracz napisał:

          > od razu widac żes nie tylko ciemniak z fizyki
          > i jeszcze udajesz mądralę ; zabawne
          >
          > wymądrasz się że nie predkosć a opoxnienie jest ważne;

          Tak? Opoznienie niewazne? A to ze sily niszczace biora sie wlasnie z opoznienia bo sila F=m*a to sie nieslyszalo? Wiem, wiem slyszalo sie ale jednym uchem wpadlo a drugim wypadlo. U niegracza.

          Ale moze maly experymet drogi niegraczu sobie zrobisz?
          Wez materac, oprzyj o sciane pionowo aby do niej przylegal i biegnij z lbem do przodu na niego. Najlepiej szybko. Walnij tym swoim odpornym lbem na wiedze w ten materac i pomacaj guza. Zapewne nie bedziesz mial zadnego, Twoj zakuty leb i materac Ciebie od tego uchroni.
          A teraz materac zabierz od tej sciany i z taka sama predkoscia biegnij juz na sciane tylko. I lbem w nia! Co? Jak myslisz? Bedzie guz? Gorzej i to duzo jak z materacem, prawda? No i jak? Ta sama predkosc a skutek diametralnie inny prawda? I dlaczego? Bo opoznienie przy spotkaniu glowy z gola sciana bylo duzo wieksze jak z materacem. Bo droga hamowania duuuzo mniejsza czyli opoznienie duuuzo wieksze i sila F=m*a tak samo duzuuzo wieksza. I stad guz.
          Oczywiscie nie znaczy ze predkosc nie jest wazna. Ale przy tej samej predkosci efekty moga byc ogromnie rozne. I dlatego wlasnie tak trudne sa te sprawy do policzenia a nawet oszacowania. I jakby dosc podobne przypadki moga bardzo sie roznic w efektach. Jak katastrofy samolotow wlasnie.




          > symulację/ oszacowanie wielkości przeciażenia przy katastrofie podałem na
          > forum

          Nie wiem co podales ale wiem ze Twoje wymysly nie moga miec nic wspolnego z rzeczywistoscia bo ta sa ogromnie skaplikowane sprawy. Tylko laik w fizyce jak Ty moze twierdzic ze cos obliczyl w zwiazku z katastrofa i ma to byc prawdziwe.
          Zreszta opoznienia (i zwiazanej z nim prawem Newtona sily) nie rozumiesz wiec o czym tu mowa.
          Zapewne jako ze nie rozumiesz stad ta naiwnosc dziecieca i myslenie ze rozumiesz.


          >
          > Bo jesli wezmiemy np. (skrajnie i tak nie by
          > > lo) ze wyhamowanie samolotu z tej 20m/s do 0m/s bylo w 1mS (0,001S) mamy
          > przysp
          > > ieszcenia V/t czyli 20 tys m/sek^2 czyli 2000g.
          > .
          > i tu w zasadzie mozna skończyc czytac twoje wypociny skoro tak się komp
          > romitujesz
          > i piszesz rzeczy kompletnie oderwane od rzeczywistosći

          Piszesz jak smarkacz ktory usiluje przekrecajac moje wypowiedzi aby miec racje. Ale w necie stoi co napisalem:

          jorl napisał:


          > mu podlegal on podczas katastrofy. Bo jesli wezmiemy np. (skrajnie i tak nie by
          > lo) ze wyhamowanie samolotu z tej 20m/s do 0m/s bylo w 1mS (0,001S) mamy przysp
          > ieszcenia V/t czyli 20 tys m/sek^2 czyli 2000g. Samolot rozpada sie w drobny pr
          > oszek wtedy. Bylo mniej, gdziesz czatalem ze bylo ze 100g.

          I co stoi? Policzylem przykladowo jakby wyhamowal w 1mS aby unaocznic opoznienie. Piszac do tego ze tak nie bylo wtedy. I zaraz dalej napisalem, stoi, ze slyszalem ze bylo 100g. A to juz bylo realne wlasnie.

          No i po co sie tak smarkaczowato zachowujesz?


          >
          > STe zjawiska sa cholernie skaplikowane ;
          > ..
          > pisze się : skomplikowane

          No tak Ty jak moja Byla jak jeszcze nie byla Byla. Jak nie miala argumentow to sie slowek czepiala.
          Nie pomyslales drogi niegraczu zostawic w diably ta fizyke, bo i tak jej nie umiesz, i zabrac sie za polonistyke?

          Pozdrowienia
          • niegracz Re: fizyka... 05.11.10, 22:11
            jorl napisał:


            > Tak? Opoznienie niewazne? A to ze sily niszczace biora sie wlasnie z opoznienia
            > bo sila F=m*a to sie nieslyszalo?
            .
            i znów ta sama sytuacja

            nie rozumiesz prostego komunikatu:
            napisałem wyraźnie:
            lw swej symulacji mozliwej wielkości przeciażenia w katastrofie w Smoleńsku oszacowałem wielkośc opoźnienia

            wygladasz na niezłego głupka :))
            • jorl Re: fizyka... 05.11.10, 22:26
              niegracz napisał:

              > nie rozumiesz prostego komunikatu:
              > napisałem wyraźnie:
              > lw swej symulacji mozliwej wielkości przeciażenia w katastrofie w Smoleńsk
              > u oszacowałem wielkośc opoźnienia




              > wygladasz na niezłego głupka :))

              OK niech bedzie jestem glupek i do tego slepy glupek ale dalej nie widze tego Twojego oszacowania. I co Tobie wyszlo? jakie opoznienie? Rosjanie podawali bylo 100g. Naturalnie nie wszedzie i pytanie jak dlugo
              A u Ciebie? I gdzie?

              Ale sie chwali ze opoznienie i dla Ciebie zrobilo sie wazne. Nie tylko predkosc.

              Pozdrowienia
              • niegracz Re: fizyka... 05.11.10, 23:27
                jorl napisał:

                dalej nie widze tego Twojego oszacowania.

                I co Tobie wyszlo? jakie opóźnienie?
                .
                rzędu 15g
                forum.gazeta.pl/forum/w,1157,112445568,116861544,Re_Raport_MAK_klamie_na_temat_przeciazenia.html
                Rosjanie podawali bylo
                > 100g. Naturalnie nie wszedzie
                ????
                jak to nie wszedzie- podawali że
                w tych warunkach przezycie było niemozliwe


                > Ale sie chwali ze opoznienie i dla Ciebie zrobilo sie wazne. Nie tylko predkosc
                .
                nie insynuuj
                jak chcesz dyskutowac - to racjonalnie i rzeczowo
                to elementarz fizyki który znam ze szkoły - wiec od dosc dawna
      • niegracz Re: fizyka... 05.11.10, 20:41
        jorl napisał:

        >. Gdzies widzialem juz Twoje niegraczu stwierdzen
        > ie ze podczas tej (albo innej ) katastrofy na skrzydlo dziala sila wielu ton
        >
        ! Jak ktos wyraza sile w jednostkach masy to powinien o fizyce nie wspomina c.
        .
        używam formy potocznej- kto sie zna na fizyce wie o co chodzi:
        www.if.uj.edu.pl/Foton/79/16StaruszkiewiczaZGM.pdf
        nadal mówi sie i pisze
        ważył 80kg
        wyporność statku 1850 tron
        itd.


        >
        > >
        > Wlasnie to zadanie swiadczy o tym ze o fizyce nie masz pojecia. Bo za malo opis
        > ales to zjawisko aby moc odpowiedziec na Twoje pytanie.
        > Bo moze byc sytuacja nastepujaca:
        > 1. Ten czlowiek kaczy chod czy nie stoi akurat obydwoma nogami na plycie
        > wagi, w tym momencie sie nie rusza ale moze stac dowolnie kaczo czy tez i nie
        > z tym ze jest w warunkach rownowagi. Wtedy waga, jak sie juz "uspokoila" pokaze
        > po prostu jego wage czyli jak mial mase 100kg pokaze 100kG sily (z jaka ten cz
        > lowiek jest przez Ziemie przyciagany)
        .
        chodzi o sytuacje analogiczna jak ta ze stopki
        - kto zna sie na fizyce wie o co chodzi

        > A teraz Twoja stopka drogi niegraczu:
        > Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
        > W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano
        > przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 40
        > 0 kg.

        > tak twierdzą [/i]
        >
        > Znowu pytanie to samo. Rozpatrujemy ta sytuacje dynamiczna?
        .
        nie - chodzi o sytuacje statyczną
        - mój komentarz prostujący ten błąd ukazał sie po moderacji na stronie z tym artykułem:
        www.medigo.pl/a,i,1680,przeciazenia_i_uszkodzenia_stawow
        • jorl Re: fizyka... 05.11.10, 21:55
          niegracz napisał:

          > używam formy potocznej- kto sie zna na fizyce wie o co chodzi:
          >
          rel="nofollow">www.if.uj.edu.pl/Foton/79/16StaruszkiewiczaZGM.pdf
          > nadal mówi sie i pisze
          > ważył 80kg
          > wyporność statku 1850 tron
          > itd.

          Jesli w wagach jakies palanty uzywaja jednostki masy to faktycznie jakos jest to do zniesienia bo waga jest popularna sprawa. Uzywana na codzien byle baba na targu jej uzywa.
          Ale juz sila wyrazana w jakis liczbach to niecodziennosc. Potocznie sie nie uzywa. Tylko wlasnie w fizycznych rozwazaniach. I wtedy nalezy uzywac juz dobrze. Kto wtedy falszywie uzywa to sprawia wrazenie ze palant z fizyki. I jakos tak sie i okazuje. Patrz niegracz.



          > > 1. Ten czlowiek kaczy chod czy nie stoi akurat obydwoma nogami na
          > plycie
          > > wagi, w tym momencie sie nie rusza ale moze stac dowolnie kaczo czy tez
          > i nie
          > > z tym ze jest w warunkach rownowagi. Wtedy waga, jak sie juz "uspokoila"
          > pokaze
          > > po prostu jego wage czyli jak mial mase 100kg pokaze 100kG sily (z jaka
          > ten cz
          > > lowiek jest przez Ziemie przyciagany)
          >

          > chodzi o sytuacje analogiczna jak ta ze stopki
          > - kto zna sie na fizyce wie o co chodzi

          Jak sie zadanie pisze to musi byc tak sformuowane aby bylo jednoznacznie. Co najmniej tak sie w przydmiotach scislych wymaga. Ocvzywiscie od fachowca. A Ty wlasnie tym tez pokazales ze nie jestes w tych dziedzinach fachowiec.
          Moze jednak na polonistyke sie przerzuc? Dobrze radze, po co sie masz z ta ciemna magia czyli fizyka meczyc.


          > > A teraz Twoja stopka drogi niegraczu:

          > > Znowu pytanie to samo. Rozpatrujemy ta sytuacje dynamiczna?
          > .
          > nie - chodzi o sytuacje statyczną
          > - mój komentarz prostujący ten błąd ukazał sie po moderacji na stronie z
          > tym artykułem:
          >
          rel="nofollow">www.medigo.pl/a,i,1680,przeciazenia_i_uszkodzenia_stawow
          >

          Rozumiem ze gdzies swoj blad sprostowales? Ja tego nie widzialem. Ale OK jeszcze troche bledow poprostuj to moze beda z Ciebie ludzie. Ale naprawde to tylko zart. Nie dasz rady swoje bledy w fizyce poprostowac ze zrozumieniem wiec radze polonistyke.

          Pozdrowienia
          • niegracz Re: fizyka... 05.11.10, 22:09
            jorl napisał:



            >
            > Jak sie zadanie pisze to musi byc tak sformuowane aby bylo jednoznacznie

            > Rozumiem ze gdzies swoj blad sprostowales? Ja tego nie widzialem. Ale OK jeszcz
            > e troche bledow poprostuj to moze beda z Ciebie ludzie. Ale naprawde to tylko z
            > art. Nie dasz rady swoje bledy w fizyce poprostowac ze zrozumieniem wiec radze
            > polonistyke.
            ..
            ty raczej nie udajesz głupka :)_))

            nie zrozumiałes prostego komunikatu ?
            To redakcja zamiesciła mój post zawierajacy sprostowanie do błędu w tekscie zamieszczonym przez redakcję - tekstu który jest w stopce.
        • jorl Re: fizyka... 05.11.10, 23:30
          niegracz napisał:


          > > A teraz Twoja stopka drogi niegraczu:
          > > Fizyka osłów i baranów z forum Gazeta.pl:
          > > W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze,
          > kolano
          > > przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to
          > aż 40
          > > 0 kg.

          > > tak twierdzą [/i]
          > >
          > > Znowu pytanie to samo. Rozpatrujemy ta sytuacje dynamiczna?
          > .
          > nie - chodzi o sytuacje statyczną
          > - mój komentarz prostujący ten błąd ukazał sie po moderacji na stronie z
          > tym artykułem:

          A teraz wiem gdzie to napisales. No ale znowu niekoniecznie masz racje.
          www.medigo.pl/a,i,1680,przeciazenia_i_uszkodzenia_stawow
          niegracz 2010-10-15 10:13:04
          w tekście jest oczywisty błąd gdy stoimy kolano przenosi tylko i wyłącznie ciężar naszego ciała jeżeli ważymy 100kg - to 100kG gdy stoimy na dwóch nogach - każde kolano przenosi obciążenie 50kG


          1. Jesli to jest statyczna sytuacja to oczywiste ze w sumie obydwie nogi przenosza 100kG sily. Ale niekoniecznie dziela sie po polowei. Wystarczy aby srodek ciezkosci czlowieka nie byl dokladnie w srodku odcinka laczacego srodki stop i wtedy podzial sil na kolana juz nie jest 50:50. Pozycja spocznij w wojsku. I mozna tak sie ustawic ze prawie caly ciezar bedzie spoczywal na tylko jednej nodze. Np. 90kG:10kG. I co wtedy? jak juz sie madrzysz drogi niegraczu powinienes to tez uwzglednic w swojej odpowiedzi. No ale to trzeba najpierw oczywiscie wiedziec. Ty nie wiesz.

          2. ja uwazam ze w tym przypadku gdzie sie wtraciles (patrz Twoj link) ci lekarze rozpatrywali systuacje obciazenia dynamiczynego kolan. Bo to jest interesujace bo wtedy sa obciazenia duzo wieksze jak wynikajace z ciezaru ciala. Zreszta napsali W czasie chodzenia i ja uwazam ze wlasnie dynamiczna sytuacja jest tam omawiana.
          Tak niegracz Twoj dziecinny rozumek znowu Cie zawiodl. Po prostu palnoles glupote w tym co tam napisales. I wtedy obciazenie kolana moze byc nawet te 400kG. dynamiczne! Charite podobnie podaje - 350%.

          I co glupio miegracz, prawda?

          Pozdrowienia
          • niegracz Re: fizyka... 05.11.10, 23:38
            jorl napisał:


            > 1. Jesli to jest statyczna sytuacja to oczywiste ze w sumie obydwie nogi przeno
            > sza 100kG sily. Ale niekoniecznie dziela sie po polowei. Wystarczy aby srodek c
            > iezkosci czlowieka nie byl dokladnie w srodku odcinka laczacego srodki stop i w
            > tedy podzial sil na kolana juz nie jest 50:50. Pozycja spocznij w wojsku. I moz
            > na tak sie ustawic ze prawie caly ciezar bedzie spoczywal na tylko jednej nodze
            > . Np. 90kG:10kG. I co wtedy? jak juz sie madrzysz drogi niegraczu powinienes to
            > tez uwzglednic w swojej odpowiedzi. No ale to trzeba najpierw oczywiscie wiedz
            > iec. Ty nie wiesz.
            ..
            i znów rzniesz głupa :)))

            >
            > 2. ja uwazam ze w tym przypadku gdzie sie wtraciles (patrz Twoj link) ci lekarz
            > e rozpatrywali systuacje obciazenia dynamiczynego kolan. Bo to jest interesujac
            > e bo wtedy sa obciazenia duzo wieksze jak wynikajace z ciezaru ciala. Zreszta n
            > apsali W czasie chodzenia i ja uwazam ze wlasnie dynamiczna sytuacja jes
            > t tam omawiana.
            > Tak niegracz Twoj dziecinny rozumek znowu Cie zawiodl. Po prostu palnoles glupo
            > te w tym co tam napisales. I wtedy obciazenie kolana moze byc nawet te 400kG. d
            > ynamiczne! Charite podobnie podaje - 350%.
            ...

            mylisz pojecia, wróce do tematu jutro
            \\znam oczywiście podobne prace innych autorów na temat obciażenia stawu kolanowego i znam wielkosci tych obciażeń wyrażane w wielokrotności wagi ciała
          • niegracz Re: fizyka osłów i baranów 08.11.10, 17:31
            jorl napisał:

            >> Tak niegracz Twoj dziecinny rozumek znowu Cie zawiodl. Po prostu palnoles glupo
            > te w tym co tam napisales. I wtedy obciazenie kolana moze byc nawet te 400kG. dynamiczne! Charite podobnie podaje - 350%.
            ..

            mylisz pojęcia
            czym innym jest przenoszenie ciezaru i obciażenia wynikającego z przeciażenia( przeciażenie dynamiczne)
            te przy chodzie a nawet schodzeniu ze schodów nie przekraczaja 1,5g
            - a czym innym siły działajace na kolano wynikajace z napięcia miesni

            nie zrozumiałeś żargonu jakim posługuje sie Charite :))
            zapewniam - ze ta siła 360% ( masa x g) w ogóle nie zmienia grf( ground reaction force)
            a sila ta może wynosic nawet i 800% a GRF pozostanie na trym samym poziomie przy tych samych innych parametrach( g oraz opóxnienie wynikajaće z ruchu )
            tu wynik tego typu pomiarów
            dla narciarza
            ( zauwaz rozkład ciężaru przenoszonego przez poszczególne nogi- jest równy
            bo tak sie przyjmuje w tego typu rozważaniach - tylko ty chłopski filozof zaczałes dzielic zapałkę na czworo i wyważać otwarte drzwi :)))

            tu masz lopatologicznie wytlumaczone i rozrysowane wektory sił w obrębie kończyn
            www.cads.com/Steadman%2012x18.pdf
      • niegracz Re: fizyka... 05.11.10, 21:00
        jorl napisał:


        > 2. Rozpatrujemy sytaucje dynamiczna czyli czlowiek jest w trakcie stawiania nog
        > i z mniejszym albo wiekszym rozpedem. Wtedy hamowanie tej nogi na wadze i spowo
        > dowane tymze przyspieszenie (opoznienie) spowoduje chwilowy wiekszy naci
        Rozpatrujemy ta sytuacje dynamiczna? Stoi powyzej ze
        > w trakcie
        chodzenia czyli dynamiczna, nie statayczna tak jak w moim Pt. 1 p
        > owyzej. To wtedy przy stawianiu stopy nastepuje hamowanie znowu przyspieszenie/
        > opznienie czyli znowi sily zgodnie z F=m*a. W w stawie np. kolanowym moga spor
        > y przspieszenie wystapic. Z
        .
        mylisz pojęcia

        czym innym jest siła przenoszona przez noge podczas chodu - gdy noga jest prawie wyprostowana a siły dynamiczne( pomijalne)

        czym innym naciski powierzchniowe w obrebie stawu kolanowego (N/cm kwadratowy)

        czyms jeszcze innym siły nacisku w obrębie stawu kolanowego przy silnym zgięciu nogi wynikające z napięcia mięśni


        e

        powórzę tez że do oszacowania tej wartości przeciążenia nie potrzeba żadnych pomiarów ani obliczeń
        wystarczy ogólna wiedza z fizyki - kiedys był to program I pólrocza I klasy liceum
        oraz zdrowy rozsądek( pomyślunek)
        metodą oszacowałem wielkość przeciażenia na ok. 1,2-1,3g

        Później dotarłem do konkretnych pomiarów
        - przy schodzeniu po schodach zmierzono że przeciążenie nie przekracza 1,4g

        łatwo znaleźć szereg prac z wynikami
        jak nie wiesz jak to przypominam jest
        google
        trzeba tylko wpisac słowa kluczowe

        np. stairs - deceleration - descending

        Tu masz przyklad takiej pracy badawczej:
        ptjournal.apta.org/cgi/reprint/73/4/229.pdf
        Physical Therapy nr 4 kwiecień 1993
        Dr P.O.Riley specjalista w zakresie analizy poruszania się istot żywych( biomotion)
        www.biomotionlab.ca/demos.php
        W.A. Hodge lekarz ortopeda
        Dr D.E. Krebs Heath Institute

        Rys. 7 wartość reakcji podłoża przy schodzeniu ( max 1,4) i wchodzeniu po schodach (max.1,15)
        • jorl Re: fizyka... 05.11.10, 22:15
          niegracz napisał:

          > mylisz pojęcia
          >
          > czym innym jest siła przenoszona przez noge podczas chodu - gdy noga
          > jest prawie wyprostowana a siły dynamiczne( pomijalne)
          >
          > czym innym naciski powierzchniowe w obrebie stawu kolanowego (N/cm kwadr
          > atowy)
          >
          > czyms jeszcze innym siły nacisku w obrębie stawu kolanowego przy silnym z
          > gięciu nogi wynikające z napięcia mięśni

          Ja drogi niegraczu napewno niczego nie myle.
          jasne, sa bardzo rozne obiciazenia czy w stawach czy na podlozu to dynamicznie czy jeszcze statycznie przez dzwignie roznego rodzaju.

          Ale dynamiczne obciazenie jako nacisk na podloge tez moze byc sporo rozne. Wystarczy biec czy isc woliutko po miekkiem piasku. Slady po biegnieciu beda duzo glebsze jak po wolnym chodzeniu. I jak bedziemy bardzo delikatnie stawiali noge beda jeszcze plytsze.
          Obciazenia w stawie kolanowym (ale i nie tylko bo i biodrowym itd) bardzo sie tez moga roznic.
          Cranmer podal wyniki badan z Charite. Nie potrzebuje googlowac po niemiecku umiem moglem sobie poczytac. I pisza ze obciazenie stawu kolanowego moze przy bieganiu osiagnac wartos jakby 350% masy ciala. Nie potrzebuje Twoich wynikow googlowania.


          > e
          >
          > powórzę tez że do oszacowania tej wartości przeciążenia nie potrzeba żadnych po
          > miarów ani obliczeń
          > wystarczy ogólna wiedza z fizyki - kiedys był to program I pólrocza I klasy lic
          > eum
          > oraz zdrowy rozsądek( pomyślunek)

          No tak a ja ze swoja wiedza z fizyki wiem ze to jest skaplikowane. No ale jak sie ma dzieciece wiedze to i Swiat wydaje sie prosty. Taki niegraczowy.


          > Rys. 7 wartość reakcji podłoża przy schodzeniu ( max 1,4) i wchodzeniu po schod
          > ach (max.1,15)

          Nie wiem, moze, zalezy od tego jak sie chodzi, jakie sie ma buty. Zalezy jak szybko czyli z jakim przyspieszeniem bede sie podnosil z nogi na noge np. wchodzac po schodach. To akurat latwo mierzyc. Wystarczy czujniki cisnienia czy na podlodze czy na nogach. Szybkie ale aby wychwycic dynamiczne szczyty a nie za bardzo usredniac. Bo srednio moze byc dosc malo ale w zakresie milisekund sporo.
          Ale staw kolanowy to moze miec duzo wiecej g. Ale trudniej mierzyc.
          A tak naprawde to co z tego? Bo za bardzo nie wiem.

          Pozdrowienia
          • niegracz Re: fizyka... 05.11.10, 23:34
            jorl napisał:


            > Ja napewno niczego nie myle.
            > jasne, sa bardzo rozne obiciazenia czy w stawach czy na podlozu to dynamicznie
            > czy jeszcze statycznie przez dzwignie roznego rodzaju.
            .
            to ja na pewno niczego nie myle
            co tłumaczę niżej łopatologicznie

            rozpatrzmy najprostszy model - stojacego czlowieka :
            walec podparty dwoma rurowymi nogami
            a nogi składaja się z połowek połaczanych mocną i bardzo sztywną sprezyną oraz posiadają
            sciagi umozliwiajace wytowrzenie siły ściskającej wewnatrz nogi

            cieżar manekina wynosi 1000N i dla uproszczenia jest skupiony w jego środku cięzkosci
            wtedy każda noga przenosi ciężar 500N

            gdy jedna z nóg minimalnie wkrecimy do tułowia tak ze manekin stoi na jednej nodze w pozycji równowagi to ta noga przenosi cięzar 1000N

            a teraz dodatkowo za pomoca ściagu wytwórzmy w nodze siłę np. 1000N
            wtedy na spreżynę ( kolano) będzie działac siła 2000N choć noga przenosi cięzar 1000N
            i tak jest tez siła reakcji podloża
            • crannmer Re: fizyka... 05.11.10, 23:50
              niegracz napisał:
              > a teraz dodatkowo za pomoca ściagu wytwórzmy w nodze siłę np. 1000N
              > wtedy na spreżynę ( kolano) będzie działac siła 2000N choć noga
              > przenosi cięzar 1000N
              > i tak jest tez siła reakcji podloża

              Tlumaczenie jest do d..., bo chodzenie to proces dynamiczny. I wywolujacy obciazenia dynamiczne, powodowane przez chamowanie i przyspieszanie mas, czyli sily bezwladnosci. Sily dynamiczne dziajajace na praktycznie wyprostowane nogi i stawy kolanowe znajdziesz w linkach z moich ostatnich postow.

              Zarowno sily zmierzone, jak i sily obliczone oraz przebiegi czasowe tych sil. Dla chodu powolnego i szybkiego oraz dla schodzenia po schodach.

              Jestes bardziej impregnowany od Kaczynskiego.
              • niegracz Re: fizyka... 06.11.10, 10:15
                crannmer napisał:

                > Tlumaczenie jest do d..., bo chodzenie to proces dynamiczny. I wywolujacy obcia
                > zenia dynamiczne, powodowane przez chamowanie i przyspieszanie mas, czyli sily
                > bezwladnosci. Sily dynamiczne dziajajace na praktycznie wyprostowane nogi i sta
                > wy kolanowe znajdziesz w linkach z moich ostatnich postow.
                .
                śmieszne jak taki osioł z fizyki jak ty usiłuje coś tlumaczyc :)))

                podałem wyżej przykład statyczny
                gdyż powolny chód tylko nieznacznie rózni się od sytuacji statycznej

                wczesniej podałem wyniki pomiarów w ruchu ( dynamiczne)
                sila reakcji podłoża przy chodzie czy wchodzeniu schodzeniu po schodach nie przekracza 1,5g
                chua2.fiu.edu/faculty/elbauml/PHT6127/Stacoff-2007-GRF%20in%20TKA.pdf
                moon.ouhsc.edu/dthompso/gait/kinetics/loadgrf.htm
                Cóż to jest ta siła reakcja podłoża w przypadku analizy chodu
                ang. ground reaction force

                Ciało człowieka oddziałowuje na podłoże przez nacisk
                a na siłe nacisku składaja się dwie siły:
                1. siła ciażenia ( waga ciała)
                2. siła wynikajaca z ruchu opoźnionego

                akcja wymusza reakcję podłoża:
                skoro siła reakcji podłoża nie jest większa niz 1,5 g to siła wynikająca z ruchu opoxnionego nie jest większa niZ 0,5 g

                w trakcie chodu nie ma mozliwości by siły wynikające z ruchu opoźnionego + siła ciażenia działajaca na ciało człowieka dały w sumie 4000N ( dla wagi osoby 100kg)
                ale jeżeli ktoś wazy 300kg to na pewno jest to mozliwe:)))
    • jorl osly i barany z fizyki... 07.11.10, 15:10
      Pisalem Tobie niegracz, nie usiluj ze mna o fizyce dyskutowac bo nie masz szans jesli bedziesz chcial cos innego twierdzic co ja uwazam za sluszne.
      Nieposluchales. Wiec teraz polityka malych kroczkow aby pokazac jaki to osiol i baran z fizyki drogi niegraczu jestes.

      Pod ponizszym artykulem
      www.medigo.pl/a,i,1680,przeciazenia_i_uszkodzenia_stawow
      wpisales co nastepuje

      ~niegracz 2010-10-15 10:13:04
      w tekście jest oczywisty błąd gdy stoimy kolano przenosi tylko i wyłącznie ciężar naszego ciała jeżeli ważymy 100kg - to 100kG gdy stoimy na dwóch nogach - każde kolano przenosi obciążenie 50kG


      jako zes osiol i baran z fizyki uznales jak sie stoi na jednej nodze to caly ciezar jest przez nia przenoszony (w statycznym przypadku slusznie ale tylko prawie) jak na dwoch nogach dzieli sie ten ciezar dokladnie po polowie na obydwie nogi.

      Tu wlasnie Twoja tepota z fizyki wylazi. Bo rozklad sil wynikajacych z ciezaru czlowieka na obydwie nogi jest zalezny od polozenia srodka ciezkosci pomiedzy srodkiem obydwu podparc.
      Jak ze jestesmy na forum militaria to wezmy pozycje bacznosc i spocznij. W pozycji bacznosc mniej wiecej faktycznie ten ciezar dzieli sie po rowno (bo idealnie sie nie da stac dlatego mniej wiecej). Ale jak wiadomo taka pozycja jest przez ludzi nielubina bo niewygodna i czlowiek stara sie zajmowac wlasnie inna. Dlatego jak sie chce zolnierzom zrobic dobrze daje sie komende spocznij i z westchnieniem ulgi zolnierze to robia. A wtedy podzial ciezaru czlowieka pomiedzy obydwie nogi jest wlasnie daleki od pol na pol.
      I jak sie ta sytuacje, jak Ty drogi niegraczu, w tym Twoim cytacie chce opisac nalezy podac wlasnie ta sytuacje bardziej prawdopodobna. Czyli cos w rodzaju spocznij.

      I jak bys nie byl oslem i baranem z fizyki powinienes napisac w tym co wyzej wlasnie ze przy staniu na dwoch nogach w statycznej sytuacji kazde kolane przenosi czesc ciezaru czlowieka gdzie suma tych obciazen jest rowna jego (prawie) ciezarowi.

      Dlaczego prawie? Nie ma to wielkiego wplywu na rozumowanie ale..
      Bo powinienes dodac ze jak masa czlowieka jest 100kg to kolana przenosza troche mniej ciezaru jakby z tej masy wynikalo poniewaz mase podudzi i stop, o paznokciach u nog nie zapominajac, trzeba od tych 100kg masy czyli wagi 100kG ciezaru odjac.

      To tak drogi niegraczu na poczatek abys zrozumial zes najwiekszy osiol i baran z fizyki conajmniej z tych oslow i baranow ktorym sie wydaje ze jest odwrotnie i najglosniej rycza na forach.

      Nastepne Twoje oslenie i baranienia przyjda. Az sie poczolgasz do Canossy.

      Pozdrowienia


      • marek_boa Re: osly i barany z fizyki... 07.11.10, 17:47
        Jorl Daj sobie spokój ten Tuman i tak tego nie zrozumie! Szkoda Twojego pisania!
        -Pozdrawiam!
        • niegracz Re: osly i barany z fizyki... 08.11.10, 17:33
          marek_boa napisał:

          > Jorl Daj sobie spokój ten Tuman i tak tego nie zrozumie! Szkoda Twojego pisani
          > a!
          ..
          boa - ty nie dośc że Tuman to jeszcze osioł z fizyki jesteś :))))
          • marek_boa Re: osly i barany z fizyki... 09.11.10, 19:31
            Widzisz Tumanie przynajmniej jak czymś się nie interesuję to nie próbuję robić w tym temacie za znawcę! Tylko ,że tego to Ty również nie Zrozumiesz!:(
            • maxikasek Re: osly i barany z fizyki... 09.11.10, 19:46
              JOrl gratuluję trafiłes do stopki ;-) Swoją drogą nie łatwiej napisać: "wszyscy poza mną" zamiast wpisywać po kolei cały świat. I tak masz stopkę dłuższą już od postów ;-)
              • niegracz Re: osly i barany z fizyki... 10.11.10, 16:40
                maxikasek napisał:

                > JOrl gratuluję trafiłes do stopki ;-) Swoją drogą nie łatwiej napisać: "wszyscy
                > poza mną" .
                ...
                nie chodzi o to jak łatwiej ale jaki jest stan faktyczny
                podobnie w zadaniu z fizyki o tym jakie cieżar przenosza nogi w trakcie chodzenia ;)))


                jeszcze dwa tygodnie temu byłem jedynym który to własciwe rozwiązanie podawał

                potem dołałczył drugi internauta
                a dziś trzeci

                i sa to typowe proporcje na forach np. 1:10 w sprawach które wymagają pewnej wiedzy ( nawet jak tu na poziomie co najwyżej I klasy liceum) i umiejętności lohicznego myślenia

                jest tak jak to zaobserował S.Lem:
                Nie wiedziałem,ze na świecie jest tylu idiotów dopóki nie zajrzałem do internetu.

                I to jest ta krzycząca wiekszośc na forach .
                • maxikasek Re: osly i barany z fizyki... 10.11.10, 18:56
                  > jest tak jak to zaobserował S.Lem:
                  > Nie wiedziałem,ze na świecie jest tylu idiotów dopóki nie zajrzałem do i
                  > nternetu.

                  Aż tyle samokrytycyzmu po tobie się nie spodziewałem. Wzruszyłem się....
                  > potem dołałczył drugi internauta
                  > a dziś trzeci
                  To epidemia... Nauczyciele fizyki załamuja ręce ale jeszcze nie wpadają w panikę ;-)
                  • niegracz Re: osly i barany z fizyki... 11.11.10, 08:52
                    maxikasek napisał:

                    > > jest tak jak to zaobserował S.Lem:
                    > > Nie wiedziałem,ze na świecie jest tylu idiotów dopóki nie zajrzałem do
                    > i
                    > > nternetu.

                    > Aż tyle samokrytycyzmu po tobie się nie spodziewałem. Wzruszyłem się....
                    ..
                    głupkowato pyskowac potrafisz
                    ale z fizyki szkolnej to jestes osioł

                    Ćwiczenie poprawkowe:
                    Stan na podlodze na jednej nodze- mozliwie wyprostowanej
                    Niech jorl, boa, maccarrd , crannmer nalożą ci na plecy ciężar 100kG

                    Sprawdź czy możesz ustać

                    jeżeli tak - niech ci dokładaja kolejne ciężary aż padniesz na pysk.
                    Zanotuj w zeszycie przy jakim cieżarze , który przenosiła twoja noga
                    w tym kolano
                    - padłeś na pysk( to przenosnia) możesz tez paść na d.
                    • maxikasek Re: osly i barany z fizyki... 11.11.10, 15:00
                      > ale z fizyki szkolnej to jestes osioł
                      Gdziez ja bym się mierzył z takim Jensztainem ;-), który doszedł do 1 klast liceum....
                      > Stan na podlodze na jednej nodze- mozliwie wyprostowanej
                      > Niech jorl, boa, maccarrd , crannmer nalożą ci na plecy ciężar 100kG
                      wprawdzie mam obecnie kolana do d... ale myślę że 10 kg ciężarek dam radę udźwignąć....nawet na jednej nodze. ;-)
                      PS
                      Tak się uczysz fizyki? Aż się boję spytać jak się uczyłes biologii i chemii- wąchałes kwasy? To by tłumaczylo.
      • niegracz Re: osly i barany z fizyki... 07.11.10, 22:31
        jorl napisał:

        > Pod ponizszym artykulem
        > www.medigo.pl/a,i,1680,przeciazenia_i_uszkodzenia_stawow
        > wpisales co nastepuje
        >
        > ~niegracz 2010-10-15 10:13:04
        > w tekście jest oczywisty błąd gdy stoimy kolano przenosi tylko i wyłącznie cięż
        > ar naszego ciała jeżeli ważymy 100kg - to 100kG gdy stoimy na dwóch nogach - ka
        > żde kolano przenosi obciążenie 50kG

        >
        > jako zes osiol i baran z fizyki uznales jak sie stoi na jednej nodze to caly ci
        > ezar jest przez nia przenoszony (w statycznym przypadku slusznie ale tylko praw
        > ie) jak na dwoch nogach dzieli sie ten ciezar dokladnie po polowie na obydwie n
        > ogi.
        >
        > Tu wlasnie Twoja tepota z fizyki wylazi. Bo rozklad sil wynikajacych z ciezaru
        > czlowieka na obydwie nogi jest zalezny od polozenia srodka ciezkosci pomiedzy s
        > rodkiem obydwu podparc.
        >..

        jorl
        zakładałem ze masz trochę pojecia z fizyki na poziomie (dawnej) pierwszej klasy szkoły średniej
        \
        i na tak banalny temat napiszesz cos sensownego

        a ty cofasz sie wywodami do podstawówki- głebokiej
        widac taki prezentujesz poziom

        Przypominam ci - co do ciebie tez nie dotarło - ze w mojej stopce jest dosłowny cytat - z cieżarem wyrażonym w jednostkach masy. Ale cytat na tym polega ze nic się w nim nie zmienia- bo nie byłby to cytat.

        Jeżeli naprawdę nie zauważasz tej bzdury to jesteś tępak z fizyki.

        Dla wyjasnienia powtarzam( oczywiscie jest to rozwiązanie uproszczone)
        jak to winno brzmieć własciwie zgodnie z elementarnymi zasadami fizyki i dynamiki:

        W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi
        ciężar naszego ciała - przy 100 kg wagi wynosi to ok 981N .
        /i]

        model uproszczony( m.in : cały cieżar skupiony w środku ciężkości)
        • jorl Re: osly i barany z fizyki... 09.11.10, 20:10

          > jorl
          > zakładałem ze masz trochę pojecia z fizyki na poziomie (dawnej) pierwsze
          > j klasy szkoły średniej
          > \
          > i na tak banalny temat napiszesz cos sensownego
          >
          > a ty cofasz sie wywodami do podstawówki- głebokiej
          > widac taki prezentujesz poziom


          niegracz napisał:


          > Przypominam ci - co do ciebie tez nie dotarło - ze w mojej stopce jest d
          > osłowny cytat - z cieżarem wyrażonym w jednostkach masy. Ale cytat na tym
          > polega ze nic się w nim nie zmienia- bo nie byłby to cytat.

          Nie drogi niegraczu na Twoja stopke przyjdzie czas. Teraz Twoje zwrocenie uwagi na tej stronie:
          www.medigo.pl/a,i,1680,przeciazenia_i_uszkodzenia_stawow
          A tu Twoj post ktorym poprawiasz tych ludzi w calej troche skrzywionej bo italienisz postaci:

          ~niegracz 2010-10-15 10:13:04
          w tekście jest oczywisty błąd gdy stoimy kolano przenosi tylko i wyłącznie ciężar naszego ciała jeżeli ważymy 100kg - to 100kG gdy stoimy na dwóch nogach - każde kolano przenosi obciążenie 50kG


          Wedlug Ciebie jak stoimy na dwoch nogach (statycznie) kazda z nich przenosi po rowno obciazenie wywolane ciezarem ciala.
          To jest naprawde najprostsza fizyka ale dla baranow z tego fachu jak Ty nawet za trudna. Bo barany i osly nie wiedza ze obciazenie na kazda noge zalezne jest od srodka polozenia srodka ciezkosci w stosunku do punktow podparcia.

          Do tego jak juz bierzemy pod uwage obciazenia kolan a nie podloza to trzeba od tej masy 100kg czlowieka odjac co ma od kolan w dol. Moze nie jest to duzo ale zaraz ladniej, prawda?
          No ale i to trzeba rozumiec czego osly i barany z fizyki nie potrafia. Jak niegracz.

          Ja wiem ze to akurat po moich kopniakach zrozumiales i teraz udajesz ze swoich glupot nie widzisz. I ciagle kierujesz na stopke. Ale prawda jest okrutna, net cierpliwy i sie od tego nie wymigasz zes wtedy oslil i baranial z fizyki. Jak to napisales u tych medykow 15.10.

          To jest prosta statyka to troche zrozumiales mam nadzieje ale dynamika jest dla Ciebie i zostanie czarna magia.

          Narazie do nastepnego razu drogi niegraczu. Jak znajde czas na Ciebie. A postaram sie bo takiego barana i osla co do tego glosno ryczy trzeba rozumu nauczyc. Dla dobra ludzkosci chodzby.

          Pozdrowienia

          • niegracz Re: osly i barany z fizyki... 09.11.10, 21:51
            jorl napisał:

            >
            > Nie drogi niegraczu na Twoja stopke przyjdzie czas. Teraz Twoje zwrocenie uwagi
            > na tej stronie:
            > > A tu Twoj post ktorym poprawiasz tych ludzi w calej troche skrzywionej bo itali
            > enisz postaci:
            > Wedlug Ciebie jak stoimy na dwoch nogach (statycznie) kazda z nich przenosi
            > po rowno
            obciazenie wywolane ciezarem ciala.
            > To jest naprawde najprostsza fizyka ale dla baranow z tego fachu jak Ty nawet z
            > a trudna.
            .
            kompromitujesz się jeszcze bardziej
            otóz pokazuję i objaśniam
            ze dla tego zadania nie ma zadnego znaczenia podział przenoszonego cięzaru na noge lewa i prawą

            niech tam bedzie 90-10 , 70:30 ; 23,5 : 76,5
            nie ma to żadnego znaczenia :)))

            nie zauważyłeś tez że w cytowanym przez mnie artykule , sygnowanym przez osoby z tytułem doktora podobnie jak i u mnie przyjęto symetryczny rozklad ciężaru narciarza na dwie nogi , choc w praktyce jazdy na nartach jest to raczej wyjątek

            ale powtarzam dla tego zadania - nie ma to zadnego znaczenia

            obrazków z wektorami sił tez nie zrozumiałes ? :))))
            no dobra dla takich opornych z fizyki elementarnej zmieniam zdanie na:

            w tekście jest oczywisty błąd gdy stoimy kolano przenosi tylko i wyłącznie ciężar naszego ciała jeżeli ważymy 100kg - to 100kG a gdy stoimy na dwóch nogach - to oba kolana sumarycznie przenosza to samo obciażenie to jest 100kG
    • jorl Re: beczka na Tu-154 14.11.10, 19:29
      niegracz napisał:


      > nie zauważyłeś tez że w cytowanym przez mnie artykule , sygnowanym przez
      > osoby z tytułem doktora podobnie jak i u mnie przyjęto symetryczny rozklad
      > ciężaru narciarza na dwie nogi , choc w praktyce jazdy na nartach jest
      > to raczej wyjątek


      To chodzi o ten artykul prawda drogi niegraczu?

      www.medigo.pl/a,i,1680,przeciazenia_i_uszkodzenia_stawow
      Po pierwsze nie ma to znaczenia jesli chodzi o Twoj post pod tym artykulem bo nie ograniczyles tego podzialu obciazenia do dokladanej symetrii, po drugie jakos o nartach co najmniej na tamtej stronie nic nie widze. Jedyne co widze to rady aby jezdzic na rowerku treningowym jesli chodzi o akcesoria sportowe. Mozesz o tych nartach dokladniej? Mi pokazac gdzie?





      > obrazków z wektorami sił tez nie zrozumiałes ? :))))

      Hm.. przyznam ze Twoich obrazkow z wektorami nie ogladalem. Mysle ze nie musze, wektory potrafie malowac sam. I je tez obliczac jak co. Ale chyba pozniej sie i nimi zajme z tym ze najpierw ta sprawa czyli Twojego oslego/baraniego wpisu pod tym artykulem z linku.


      > w tekście jest oczywisty błąd gdy stoimy kolano przenosi tylko i wyłącznie
      > ciężar naszego ciała jeżeli ważymy 100kg - to 100kG a gdy stoimy na dwóch nog
      > ach - to oba kolana sumarycznie przenosza to samo obciażenie to jest 100
      > kG



      No prosze niegracz poprawiles ten swoj wpis! A od poczatku pisalem ze zmusze Ciebie do Canossy sie poczolgac. To bylo to pierwsze czolagnie. nastepne przyjda, mamy czas.

      No ale to nie wszystko drogi niegraczu. Prawdziwy mezczyzna jak zrobil blad to go poprawia. Oczekuje teraz ze pod tym samym linkiem wpiszesz sie znowu i napiszesz zes byl baran i osiol ale juz nie jestes i napiszesz juz teraz lepiej. OK, ok to zes baran i osiol z fizyki nie musiasz tam pisac niech to pozostanie miedzy nami. Nawet nie wymagam aby napisal zes sie odemnie Jorla dowiedziales jak jest prawidlowo, pozwalam abys sie wystroil w cudze czyli moje piorka i napisal juz lepiej tak jakbys sam z siebie zmadrzal. Bez moich kopniakow.
      Nawet tak po przyjcielsku (no mysle ze przyjaciolmi jestesmy, w koncu pracuje nad Toba usilnie aby oslem i baranem nie umarl, czyz nie?) radze Tobie dopisac ze obciazenie na kolana liczy sie bez tego co pod kolanami. Bedzie zaraz fajniej wygladalo czyz nie?
      Tylko, ja wiem, dla Ciebie to (co najmniej jeszcze) niezrozumiale ale dodaj naprawde ze w sytuacji tylko statycznej tak jest. Bo jak tego nie dodasz to znowu wyjdziesz na barana i osla.

      No to jak czekam na errate tutaj:

      www.medigo.pl/a,i,1680,przeciazenia_i_uszkodzenia_stawow
      Radze wziasc ta moja rade powaznie niegraczu.

      Pozdrowienia
      • niegracz Re: beczka na Tu-154 14.11.10, 20:27
        jorl napisał:


        > Po pierwsze nie ma to znaczenia jesli chodzi o Twoj post pod tym artykulem bo n
        > ie ograniczyles tego podzialu obciazenia do dokladanej symetrii, po drugie jako
        > s o nartach co najmniej na tamtej stronie nic nie widze.
        .
        kompromitujesz sie coraz bardziej jorl

        jak łopatologicznego obrazka nie rozumiesz

        ani nie rozumiesz przykładu z rozkładem sił na narty sygnowanego przez specjalistów z tytułem doktora nauk
        a ja zastosowałem analogiczny rozkłąd sił jak w/w specjalisci
        to nie nie poradze

        jestęs osłem z fizyki i tyle
        i zasłużenie figurujesz w stopce obok wzorcowego osła: gwakacza

        Przypominam jeszcze raz istote tego banalnego zagadnienia:

        - nie chodzi o rozkład sił przy przenoszeniu cieżaru przez dwie nogi
        ale o przenoszenie cieżaru przez konćzyny dolne (obojętne dwie , jedna) w fazie podparcia przy chodzeniu czy spoczynku ( nie ma istotnej rożnicy)

        otóż konczyny przenoszą w przybliżeniu ciężar ciała

        a bzdurą jest pogląd że kończyna/y dolna/e przenoszą czterokrotny ciężar ciała
        • jorl Re: beczka na Tu-154 14.11.10, 20:47
          niegracz napisał:

          > jak łopatologicznego obrazka nie rozumiesz

          Zadnego obrazka nie ogladalem wiec trudno abym mogl/nie mogl go rozumiec.


          > ani nie rozumiesz przykładu z rozkładem sił na narty sygnowanego przez s
          > pecjalistów z tytułem doktora nauk

          Mowiemy caly czas o twoim wpisie pod tym artykulem:

          www.medigo.pl/a,i,1680,przeciazenia_i_uszkodzenia_stawow
          Tam nie ma mowy o nartach klamczuszku (albo pokaz gdzie), nie ma rysunkow wektorow, ale zato jest Twoj oslo/barani wpis. Ktory juz sie zgodziles ze wlasnie takowo oslo/barani jest i znalazles formule aby go poprawiec.
          Narazie napisales tylko do mnie ze go poprawiasz wiec sadze ze powinienes i tam sie poprawic.
          No to sie nie ociagaj drogi niegraczu tylko zrob to. Jak potrafiles sie tam raz wpisac mozesz to zrobic znowu. ale juz lepiej.


          > a) w fazie podparcia przy chodzeniu czy spoczynku ( nie ma istotnej roż
          > nicy)

          A to jeszcze sie okaze drogi niegraczu.
          najpierw statytaka. Tylko. Dynamika pozniej. Zaden kogel-mogel OK?
          Mamy czas.

          Pozdrowienia
          • niegracz Re: beczka na Tu-154 17.11.10, 19:48
            jorl napisał:


            > Zadnego obrazka nie ogladalem wiec trudno abym mogl/nie mogl go rozumiec.
            ...
            to przeczytaj kliknij w link i obejrzyj:( wklejam jeszcze raz)

            mylisz pojęcia
            czym innym jest przenoszenie ciezaru i obciażenia wynikającego z przeciażenia( przeciażenie dynamiczne)
            te przy chodzie a nawet schodzeniu ze schodów nie przekraczaja 1,5g
            - a czym innym siły działajace na kolano wynikajace z napięcia miesni

            nie zrozumiałeś żargonu jakim posługuje sie Charite :))
            zapewniam - ze ta siła 360% ( masa x g) w ogóle nie zmienia grf( ground reaction force)
            a sila ta może wynosic nawet i 800% a GRF pozostanie na trym samym poziomie przy tych samych innych parametrach( g oraz opóxnienie wynikajaće z ruchu )
            tu wynik tego typu pomiarów
            dla narciarza
            ( zauwaz rozkład ciężaru przenoszonego przez poszczególne nogi- jest równy
            bo tak sie przyjmuje w tego typu rozważaniach - tylko ty chłopski filozof zaczałes dzielic zapałkę na czworo :)))

            tu masz lopatologicznie wytlumaczone i rozrysowane wektory sił w obrębie kończyn
            www.cads.com/Steadman%2012x18.pdf


            >
            > Mowiemy caly czas o twoim wpisie pod tym artykulem:
            >. znalazles formule aby go poprawiec.
            > Narazie napisales tylko do mnie ze go poprawiasz .
            . ...nic nie poprawiałem bo nie ma potrzeby
            zmieniłem brzmienie - pod katem mało kumatych - jak Ty :)))

            > A to jeszcze sie okaze drogi niegraczu.
            > najpierw statytaka. Tylko. Dynamika pozniej. Zaden kogel-mogel OK?
            > Mamy czas.
            ...
            czas ? :)))
            do prawidłowej oceny tego o czym mowa w stopce wystarczy czas potrzebny na pare mysli
            a w zasadzie osoba znajaca fizykę na poziomie jak niżej automatycznie zauwazy te bzdurę
            jak któs mówi ze potrzebuje czasu na taka banalną zagadkę - to jest osioł


            ni chciałem cię dołowac ale musze to napsiać:
            zadałem to zadanie dwóm blondynkom - osobom nie lubiacym fizyki i mająxce blade pojecie o niej, myląc jednostki, wielkości skalarne i wektorowe etc.

            - obie dały sobie na swój spośób rade z tym pytaniem
            i podały w miare logiczna odpowiedx która można zaliczyć

            zadałem tez pytanie uczniowi - ten akurat w miare lubi fizyke- oczywiscie od razu pojał o co chodzi


            nie chciałem cie dołowac ale to jest temat
            na poziomie - tak naprawde co najwyżej VI klasy szkoły podstawowej dla interesujacych się fizyką :::
        • jorl niegracz, 19.11.10, 18:39
          nie migaj sie nie nie bij piany. Jak narazie chodzi tylko o Twoj durnowaty wpis pod tym medycznym artykule:

          www.medigo.pl/a,i,1680,przeciazenia_i_uszkodzenia_stawow
          !. najpierw lzesz ze mowa w nim o jezdzeniu na nartach. jak tak to pokaz. Pokazac nie mozesz bo klamiesz jak smarkacz.
          2. No i napisales podzial 50:50 jak sie stoi na dwoch nogach. Co jest mieprawda bo zalezy od polozenia srodka ciazenia w stosumku do punktow podpaecia. I wlasnie najmniej prawdopodobny jest podzial ten ktory durnowato jak prawda objawona podalejs w swoim komentarzu pod tym artykulem. Jak ze swoj blad juz mi przyznales uczciwosc wymaga tam tez to napisac. Jak potrafiles ta glupote napisac to i potrafisz ja poprawic.

          I sie nie ociagaj tylko pisz.

          Na inne przyjdzie czas.

          Pozdrowienia
          • jorl Re: niegracz, 21.11.10, 21:12
            nie ociagaj sie tylko sie popraw

            www.medigo.pl/a,i,1680,przeciazenia_i_uszkodzenia_stawow
            Pozdrowienia
          • niegracz Re: osły i barany z fizyki 22.11.10, 17:01
            jorl
            nie dośc ze jestes osioł z fizylki na poziomie podstawówki
            to jeszcze robisz z siebie durnia

            ile razy mogę kopiować podane niżej w postach łopatologiczne objaśnienia ?

            podałęm link z w którym rozrysowano jak przenoszony jest ciężar narciarza
            przez kończyny dolne
            podano tam wartości liczbowe:
            narciarz ma mase 84,5kg
            jedna kończyna przenosi 415N
            autorami sa specjaliści z tytułem doktora

            powtarzam też ponownie:
            istota zagadanienia - czego tylko dureń nie moze pojac jest:

            Czy kończyny przenosza ciężar ciała( przy chodzie, jeździe na nartach)
            czy czterokrotny ciężar ciała- jak sądza osły i barany z fizyki

            Ni ma znaczenia czy rozważamy przenoszenie ciężar w sposób symetryczny czy niesymetryczny - bo suma jest taka sama
            a poniewaz nie ma to znaczenia
            - takze i w przykładzie podanym przez tych naukowców przyjmuje się ze rozkład jest symetryczny- równomierne przenoszenie cieżaru
    • jorl Re: beczka na Tu-154 31.12.10, 09:21
      niegracz napisał:

      > jorl napisał:
      >
      > >
      > > Nie drogi niegraczu na Twoja stopke przyjdzie czas. Teraz Twoje zwrocenie
      > uwagi
      > > na tej stronie:
      > > > A tu Twoj post ktorym poprawiasz tych ludzi w calej troche skrzywio
      > nej bo itali
      > > enisz postaci:
      > > Wedlug Ciebie jak stoimy na dwoch nogach (statycznie) kazda z nich przeno
      > si
      > > po rowno
      obciazenie wywolane ciezarem ciala.
      > > To jest naprawde najprostsza fizyka ale dla baranow z tego fachu jak Ty n
      > awet z
      > > a trudna.
      > .
      > kompromitujesz się jeszcze bardziej
      > otóz pokazuję i objaśniam
      > ze dla tego zadania nie ma zadnego znaczenia podział przenoszoneg
      > o cięzaru na noge lewa i prawą
      >
      > niech tam bedzie 90-10 , 70:30 ; 23,5 : 76,5
      > nie ma to żadnego znaczenia :)))
      >
      > nie zauważyłeś tez że w cytowanym przez mnie artykule , sygnowanym przez
      > osoby z tytułem doktora podobnie jak i u mnie przyjęto symetryczny rozklad
      > ciężaru narciarza na dwie nogi , choc w praktyce jazdy na nartach jest
      > to raczej wyjątek
      >
      > ale powtarzam dla tego zadania - nie ma to zadnego znaczenia
      >
      > obrazków z wektorami sił tez nie zrozumiałes ? :))))
      > no dobra dla takich opornych z fizyki elementarnej zmieniam zdanie na:
      >
      > [i]w tekście jest oczywisty błąd gdy stoimy kolano przenosi tylko i wyłącznie
      > ciężar naszego ciała jeżeli ważymy 100kg - to 100kG a gdy stoimy na dwóch nog
      > ach - to oba kolana sumarycznie przenosza to samo obciażenie to jest 100

      Jak widze w dotad w Twoim komentarzu do tego artykulu:

      www.medigo.pl/a,i,1680,przeciazenia_i_uszkodzenia_stawow
      mimo ze juz wiesz ze jest osli go nie poprawiles. Dlaczego drogi niegraczu? Smarkaczowato, prawda?
      Tez usilujesz opowiadac ze w tym artykule gdzie swoj durnowaty komentarz wstawiles stoi ze ta sytuacja jest podczas jezdzenia na nartach i to dokladnie w symetrycznej sytuacji. Artykul z 5 razy przyczytalem o nartach ani slowa. Wiec czemu klamiesz drogi niegraczu? Bos smarkacz? I do bledu sie przyznac nie chcesz?

      Mam ja sie pod Twoim tam komentarzem wpisac zes palant i smarkacz i mimo ze wiesz ze bzdury napisales smarakczowato nie chcesz sie poprawic? Mam to zrobic?

      Narazie tyle drogi niegraczu, na reszte przyjdzie czas. Bo takiego smarkacza jak Ciebie trzeba rozumu nauczyc.
      Coz, ktos musi sobie Toba rece pobrudzic. Padlo chyba na mnie niestety zaganianego i nie majacego czasu Jorla
      Pozdrowienia
      • niegracz Re: beczka na Tu-154 11.01.11, 17:06
        jorl napisał:

        >
        >
        > Jak widze w dotad w Twoim komentarzu do tego artykulu:
        >
        > mimo ze juz wiesz ze jest osli go nie poprawiles. Dlaczego drogi niegraczu?
        .
        komentarz jest prawidłowy - jak jestes matoł z fizyki i nierozumiesz nic na to nie poradzę :))

        > Tez usilujesz opowiadac ze w tym artykule gdzie swoj durnowaty komentarz wstawi
        > les stoi ze ta sytuacja jest podczas jezdzenia na nartach i to dokladnie w syme
        > trycznej sytuacji. Artykul z 5 razy przyczytalem o nartach ani slowa. Wiec czem
        > u klamiesz drogi niegraczu?
        - nie dosc ze smarkaczowato zarzucasz mi kłamstwo to jeszcze
        nie potrafisz przeczytac artykułu na jedna strone
        z obrazkami - co byloby prosciej

        podaje po raz n-ty:
        tu masz lopatologicznie wytlumaczone i rozrysowane wektory sił w obrębie kończyn
        www.cads.com/Steadman%2012x18.pdf
        w tabelce podane sa wartosci siły ciażenia jaka przenosi jedna noga narciarza
        ta siła odpowiada 50% ( połowie) tego co waży narciarz

        > Mam ja sie pod Twoim tam komentarzem wpisac zes palant i smarkacz i mimo ze wie
        >
      • niegracz Re: matoły z fizyki 22.01.11, 10:35
        jorl napisał:

        >
        > Mam ja sie pod Twoim tam komentarzem wpisac zes palant i smarkacz i mimo ze wie
        > sz ze bzdury napisales smarakczowato nie chcesz sie poprawic? Mam to zrobic?
        >
        > Narazie tyle drogi niegraczu, na reszte przyjdzie czas.
        ...................
        wlasnie ten czas nadszedł\
        przyszłą kryska na matoła z fizyki
        hal9000 napisał:
        Ale gdy sporzymy na wykres to widzimy, że maksimum linii na wykresie nie dochodzi do 1,5 tylko przebiega gdzieś w okolicy 1,2.
        >...Oznacza to, że n
        > a podstawie pomiarów dla 20 osobników oszacowano w jakim zakresie będzą się mie
        > ściły pomiary dla 95% populacji i zaznaczono go na szaro.
        na forum Katastrofa doszlismy z halem do consensusu

        moje zdanie cie nie interesuje
        ale hal ( nie mial wyboru) i musiał zgodzic sie zopinia spcjalistów z dziedziny biomechaniki Uniwersytetu Stanford
        • maxikasek Re: matoły z fizyki 22.01.11, 15:29
          Manipulant niegracz nawet prsote zdanie potrafi przekręcic. ;-)
          Oto jak brzmiał ten "consens"
          hal9000 napisał:
          "Dla uściślenia:
          Twierdziłeś, że nacisk jest w przedziale 1-1,2 BW. To jest prawdą dla mniej więcej 95% / 2 czyli jakieś 47% populacji.
          Ja szacowałem, że jest 1-1,5 BW. To objemuje 95% populacji. (W pozostałych 5% populacji można zmierzyć max obciążenie spoza zakresu 1-1,5 BW)"
          Dyskusja dotyczyła chodzenia po równej płaszczyźnie.
          • niegracz Re: matoły z fizyki 23.01.11, 11:00

            maxikasek napisał:

            > Manipulant niegracz nawet prsote zdanie potrafi przekręcic. ;-)
            > Oto jak brzmiał ten "consens"
            > hal9000 napisał:
            > "Dla uściślenia:
            > Twierdziłeś, że nacisk jest w przedziale 1-1,2 BW. To jest prawdą dla mniej wię
            > cej 95% / 2 czyli jakieś 47% populacji.
            > Ja szacowałem, że jest 1-1,5 BW. To objemuje 95% populacji. (W pozostałych 5% p
            > opulacji można zmierzyć max obciążenie spoza zakresu 1-1,5 BW)"
            > Dyskusja dotyczyła chodzenia po równej płaszczyźnie.
            ...
            kompromitujesz sie coraz bardziej matole z fizyki i nie tylko

            a propos
            nadal się upierasz przy 4g czy spuściłeś już z tonu do 1,5g? :))))


            fakt jest taki ze 95% pomiarów miesci się w przedziale ufności do ok 1,2 a tylko nieliczne przypadki mogą wykraczac poza ten zakres ( np.sportowiec - chodziarz przy energicznym chodzie- ale to wyjątki a tu mowa o regule)

            najlepiej jest w razie watpliwosci konfrontować opinie z innymi opracowaniami

            ta wartośc 1,2g powtarza się z reguły we wszystkich opracowaniach na ten temat

            www.laboratorium.dist.unige.it/~piero/Teaching/Gait/SOUTAS-LITTLE%20Motion%20Analysis%20and%20Biomechanics.htm
            During the first 100 ms, the GRF goes to a maximum of 120%BWduring the double stance phase
            • maxikasek Re: matoły z fizyki 23.01.11, 21:23
              Polska język bardzo trudna? ;-)
              CHyba rozumiesz co ci hal napisał?
              Do 1,2 miescie się 47% populacji, do 1,5- 95% poulacji a pozostałe 5% przekracza 1,5 lub jest mniej niż 1.
              Jak juz pisałem- bawi mnie rola bacy z dyskusjach z tobą ;-)
              • niegracz beczka na poprzedniku Tu ? 07.01.12, 19:53
                forum.vgd.ru/file.php?fid=32431&key=898628857
                może tym ustrojstwem byłoby łatwiej ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka