bmc3i
15.11.10, 22:01
Admirał Karl Dönitz, skazany w procesie norymberskim na 10 lat pozbawinia wolnosci - najnizszy wymiar kary sposród wszystkich oskarzonych, ktory uznano za winnych.
W rzeczywistosci, gosc powinien byc w calkowicie uniewinniony, bo z trzech postawionych mu zarzutow, zadnego nie dalo by sie obronic przed normalnym sądem, czy przed Sądem Admiralicji brytyjskiej,. gdyby proces byl uciwy, a dowody nie sfabrykowane.
Zarzuty:
1. Udział w spisku zmierzającym do wywołania wojny agresywnej.
2. Prowadzenie wojny agresywnej.
3. Zbrodnie wojennych.
Ad 1 - jak mogl brac udzial w sposu znmierzajacym do wywaolania wojny, skoro byl wowczas zaledwie niewielkiej rangi oficerem?
Ad. 2 - byl oficerem i mial nie tylko prawny obowiazek wykonywani rozkazow, ale tez prawny obowiazek wykonywania ich z najwyzsza sumiennoscia, starannoscia i przy wykorzystaniu swoich wszystkioch zdolnosci i umiejetnosci.
Ad. 3 - nie poplnil zadnych zbrodni wojennych, nie wydal rozkazu popelniania zbrodni wojennych, Kriegmarine walczyla twardo ale "czysto", na pewno w kazdym razie nie naruszala praw ludzi morza i praw wojny bardziej niz floty sprzymierzone. Jedyne dwa dowody ktorymi posluzylo sie oskarzenie, a wiec Laconia Befehl i zeznania w sprawie zatopienia "Peleusa" byly sfabrykowane.