Dodaj do ulubionych

Czechy niedościgniony wzór

02.02.11, 08:19
Stan na 2010 rok.

Czechy - liczba ludności 10,5 mln - legalnej broni - 700 000 sztuk.

Polska (pańszczyźniana) - liczba chłopstwa 38,5 mln - legalna broń 300 000!

Gdyby ilość broni w Patatoland (Bantustan) była na poziomie Czech to powinno jej być ponad 3 000 000. Ale po 1989 roku rządzili polską beznadziejni ludzie - i tak jest do dnia dzisiejszego, niestety.
Obserwuj wątek
    • stasi1 ale czy dobrobyt mierzy się 02.02.11, 14:10
      ilością broni w prywatnych rękach? Akurat wcale nie uważam że w Polsce jest tej broni za mało. Jak Ty tak uważasz to przec8ież możesz chyba sobie taką jedną, czy też druga kupić
      • wielki_czarownik Re: ale czy dobrobyt mierzy się 02.02.11, 14:29
        A wiesz Ty, jak wygląda sytuacja w innych krajach Europy? Pewnie nie wiesz i stąd Twoje poglądy.
    • wielki_czarownik Polska to zaścianek 02.02.11, 14:28
      W Europie chyba nie ma bardziej rozbrojonego kraju. W Polsce 1 broń ma 1 na 125 osób. W Niemczech jedna na 12, w Szwecji 1 na 3, w Finlandii 1 na 2,5, w Szwajcarii 1 na 2.
      Przeciwnicy zliberalizowania przepisów po prostu nie zdają sobie sprawy, jak wygląda kwestia dostępu do broni w Polsce. Jakieś głupkowate stwierdzenia, że broń = dzicz...
      Szwajcaria to jest dzicz? Szwecja to dzicz? Finlandia to dzicz? Najbardziej cywilizowane kraje w Europie są jednocześnie najsilniej uzbrojone!
      No ale mentalności niewolnika się nie da zmienić.
      • marek_boa Re:Znaczy się... 02.02.11, 14:35
        Zaczynamy kolejny 200-300 postowy wątek na temat chcenia tudzież nie chcenia zwiększenia możliwości posiadania broni przez Polaków?! Jak co roku?!?
        -Pozdrawiam!
        • swarozyc Odwieczny, polski... 02.02.11, 15:07
          "głód broni"...
          :-)?
          (:-
          • swarozyc Re: Odwieczny, polski... 02.02.11, 15:40
            Obok Orła znak Pogoni,
            poszli nasi w bój bez broni.…
            Niechaj Polska zna,
            Jakich synów ma.
            [...]
            Jak bedzie kolejna ruchawka w Europie, znow zastanie nas modlacych sie w kosciele, w osranych majtkach..
        • browiec1 Czy watek jest potrzebny?? 02.02.11, 23:26
          Moim zdaniem tak bo sam chcialem zalozyc podobny z podstawowym pytaniem: slyszeliscie ze sa jakies ogromne zmiany w przepisach i ma wejsc bardzo liberalna ustawa dotyczaca dostepu do broni? Wyglada na to ze wprowadzaja to o czym mowiono rok temu,warto przeczytac-poslowie chyba tez czytaja to forum(kto w koncu tego nie robi:)
          www.polityka.pl/kraj/analizy/1503270,1,jest-projekt-nowej-ustawy-o-broni.read
      • misza_kazak Re: Polska to zaścianek 02.02.11, 15:19

        > No ale mentalności niewolnika się nie da zmienić.

        Czyli dla ciebie wolnosc oznacza posiadanie broni??
        Ciekawe podejscie do sprawy.
        • wielki_czarownik W pewien sposób tak 02.02.11, 15:41
          Jest takie powiedzenie "broń odróżnia wolnego człowieka od niewolnika". Fakt, że państwo nie pozwala mi posiadać broni oznacza, że państwo (władza) mi nie ufa. Rozumiem, że nie każdemu można ufać, ale jeżeli ja przez całe swoje życie nie dostałem nawet mandatu za złe parkowanie, mam odpowiedzialną pracę, nie piję, nie zażywam narkotyków itp. to coś tu nie gra. Komu w takim razie ten kraj ufa, skoro nie mi? Takie podejście świadczy, że władza nie chce mnie traktować fair. Czyli władza nie traktuje mnie jak obywatela a jak poddanego.
          • misza_kazak Re: W pewien sposób tak 02.02.11, 16:09
            wielki_czarownik napisał:

            > Jest takie powiedzenie "broń odróżnia wolnego człowieka od niewolnika". Fakt, ż
            > e państwo nie pozwala mi posiadać broni oznacza, że państwo (władza) mi nie ufa
            > . Rozumiem, że nie każdemu można ufać, ale jeżeli ja przez całe swoje życie nie
            > dostałem nawet mandatu za złe parkowanie, mam odpowiedzialną pracę, nie piję,
            > nie zażywam narkotyków itp. to coś tu nie gra. Komu w takim razie ten kraj ufa,
            > skoro nie mi? Takie podejście świadczy, że władza nie chce mnie traktować fair
            > . Czyli władza nie traktuje mnie jak obywatela a jak poddanego.
            >


            Browcu, to sa bzdury. W Brazylii np. polowa panstwa ma bron i teraz tam ida walki policji z "wolnymi ludzmi". Panstwo ma obowiazek chrobic obywateli poprzez swoje instytuty silowe przed innymi "instytutami silowymi" - bandytami, terrorystami, przestepcami, psychopatami itp.

            W USA wiecej sztuk broni niz mieszkancow, a przestepczosc jest jedna z najwiekszych w swiecie. Chcesz zeby w POlsce tez panstwo tak "ufalo" ludziom?
            • wielki_czarownik To pisałem ja a nie Browiec ;) 02.02.11, 16:19
              Misza. USA, Brazylia. To jest inna bajka. Inny kontynent, inna kultura. Popatrzmy na Europę.
              Polska - 1 sztuka broni na 125 osób
              Czechy - 1 sztuka broni na 15 osób
              Niemcy - 1 sztuka broni na 12 osób
              Szwecja - 1 sztuka broni na 3 osoby
              Finlandia - 1 sztuka broni na 2,5 osoby
              Szwajcaria - 1 sztuka broni na 2 osoby

              Czy w tych krajach panuje jakiś straszny bandytyzm? Czy po ulicach biegają bandy z karabinami? W Polsce w 2004 roku ułatwiono dostęp do broni i od tamtej pory liczba przestępstw... spada. Nawet przestępstw z użyciem broni!
              Więc to nie takie proste. Ludzie myślą, że więcej broni = więcej przestępstw i powołują się na USA. Ale USA, to USA - dziki kraj. Patrzmy na Europę. Wiesz, jaki jest najniebezpieczniejszy kraj w UE? Wielka Brytania. Wiesz, jaki jest najbardziej rozbrojony kraj w UE? Wielka Brytania :)
              A teraz na odwrót. Jaki jest najbezpieczniejszy kraj w W Europie? Zgadłeś! Szwajcaria! A drugi w kolejce? Też zgadłeś. Finlandia. A trzeci w kolejce? Szwecja!
              Ciekawe, prawda?
              • marek_boa Re: To pisałem ja a nie Browiec ;) 02.02.11, 16:40
                W_C już na temat cykliczności dyskusji w temacie posiadania broni na forum nie będę pisał bo i szkoda czasu! Tylko bardzo Cię proszę nie powielaj mitu jakoby Finlandia była aż tak "uzbrojonym" krajem! W tamtym roku było to samo - w Finlandii jest dużo broni ale:
                - 60 procent wszystkich pozwoleń na posiadanie broni w Finlandii dotyczy broni MYŚLIWSKIEJ i związane jest to tradycją tego kraju!
                - To samo dotyczy Szwajcarii i Szwecji - inna mentalność społeczeństwa!
                -Pozdrawiam!
                • anton_1 Re: To pisałem ja a nie Browiec ;) 02.02.11, 19:40
                  Marku nie masz racji, jeśli chodzi o dostępność do broni - nie może być tak żeby tylko po znajomości można było dostać broń - przesłuchania w sprawie Olewnika wyraźnie pokazały jaki był mechanizm dostępu do broni - czy tobie to odpowiada - czy jasna i liberalne przepisy, gdzie komendant wojewódzki nie będzie miał nic do powiedzenia? :/
                  Natomiast Wieli Czarownik ma tu całkowitą rację ;)
                  Pozdrawiam
                  • browiec1 Re: To pisałem ja a nie Browiec ;) 02.02.11, 23:09
                    Sprawa z tym pozwoleniem zaleznie od widzimisie danego policjanta jest rzeczywiscie chora.
                • wielki_czarownik Ale Marku 02.02.11, 20:39
                  Co za różnica, czy to broń myśliwska czy inna? Z myśliwskiej nie da się zabić? Myśliwską nie popełnisz przestępstwa? W Polsce też większość broni, to broń myśliwska. Na 300 tysięcy pozwoleń tylko ok. 18 tysięcy dotyczy broni bojowej a 14 tysięcy sportowej!
                  • marek_boa Re: Ale Marku 03.02.11, 08:17
                    Różnica jest dość znaczna W_C! Posiadanie broni myśliwskiej o ile mnie pamięć nie myli jest obostrzone Prawem Łowieckim - w ciągu roku myśliwy co najmniej JEDEN sezon musi polować - jeśli tego nie zrobi musi zdać broń na przechowanie i przystąpić ponownie do egzaminu łowieckiego! Po za tym z bronią długą-myśliwską ciężko jest spacerować po mieście na przykład!
                    -Pozdrawiam!
                    • wielki_czarownik Re: Ale Marku 03.02.11, 16:27
                      Jakoś nie kojarzę, aby w prawie łowieckim był przepis mówiący o nakazie polowań pod groźbą utraty broni.
                      A co do broni długiej - jak ktoś zechce, to takiej też użyje do popełnienia przestępstwa. Szczególnie sztucer z lunetą się świetnie nadaje, żeby sprzątnąć kochanka żony czy nielubianego polityka.
                      • marek_boa Re: Ale Marku 03.02.11, 16:45
                        A no to trzeba sobie prawo łowieckie przypomnieć!:) Mój brat poluje i stąd wiem!
                        - Nie bardzo! Za mały zasięg skuteczny strzału!:)
                        -Pozdrawiam!
                      • browiec1 Re: Ale Marku 03.02.11, 17:30
                        W Czechach ten koles co lazil po ulicy i strzelal to m.in. chyba z bronia dluga.
                        • marek_boa Re: Ale Marku 03.02.11, 17:36
                          Chyba tak! Nie pamiętam!
                          -Pozdrawiam!
              • stasi1 a czy w Finlandii 03.02.11, 12:28
                nie było ostatnio jakieś masakry z użyciem broni palnej?
                Nie jestem pewien więc nie daje głowy
                • marek_boa Re: a czy w Finlandii 03.02.11, 12:54
                  Było pięć:
                  - 1) W szkole ,w Rauma - zginęło 2 osoby - 1989 r
                  - 2) W szkole ,w Tuusula - zginęło 8 osób - 7 XI 2007 r
                  - 3) W szkole ,w Kauhajoki - zginęło 10 osób + 3 ranne - 23 IX 2008
                  - 4) W centrum handlowym ,w Espo - zginęło 6 osób - 31 XII 2009 r
                  - 5) W Porvo - 3 osoby - 7 VII 2010 r
                  -Pozdrawiam!
                  P.S.Proponuję poczytać na Angielskiej Wiki litę ataków na szkoły!!!
                  • van_pomidor Re: a czy w Finlandii 03.02.11, 14:25
                    Co ty Marek pie...sz- w Chinach na przedszkola napadali z nożami kuchennymi - co ci sie popiepszyło.
                    • marek_boa Re: a czy w Finlandii 03.02.11, 16:11
                      No problem - postaram się wypisać co gdzie i ile razy:
                      - USA - od 1764 roku 34 masakry w szkołach podstawowych z użyciem broni palnej i noży - 138 osób poniosło śmierć!
                      - USA - od 1882 roku w 177 masakrach w szkołach średnich z użyciem broni palnej i noży - 215 osób
                      - USA - od 1908 roku w 75 masakrach w szkołach wyższych z użyciem broni palnej i noży - 186 osób!
                      > Kanada:
                      - szkoły podstawowe - 2 ataki - 3 osoby zginęły
                      - szkoły średnie - 13 ataków - 10 osób zginęło
                      - szkoły wyższe - 4 ataki - 22 osoby zginęły
                      > Niemcy:
                      - szkoły podstawowe - 3 ataki - 17 osób zginęło
                      - szkoła średnia - 12 ataków - 58 osób zginęło
                      - szkoły wyższe - 1 atak - 2 osoby zginęły
                      > Chiny:
                      - szkoły podstawowe i przedszkola - 22 ataki - 65 osób zginęło
                      - szkoły średnie - 6 ataków - 22 osoby zginęły
                      - szkoły wyższe - 4 ataki - 5 osób zginęło!
                      A pro po Chin - to na 22 ataki w szkołach podstawowych i przedszkolach zginęło 65 osób i 206 zostało rannych - broń użyta w atakach to broń palna krótka,broń myśliwska,noże ,maczety,młotki i w jednym ataku wyrzucenie 5 dzieci przez okno z 4 piętra!
                      - Więc może i pie...lę ale gdyby był tam swobodny dostęp do broni to raczej inny byłby stosunek zabitych do rannych!
                      -Pozdrawiam!
                      • wielki_czarownik Ale 03.02.11, 16:32
                        Nie rozumiem, po co to napisałeś. Po pierwsze nie patrzmy na USA, a na Europę. Po drugie bierzmy pod uwagę całość przestępczości a nie wyrywek. Wiadomo, że tam, gdzie można mieć pistolet więcej będzie (procentowo) zabójstw z użyciem broni palnej, niż noża.
                        Ale jeżeli spojrzymy na statystyki ogólne, to co się okazuje?
                        Mam dane za 2006 rok
                        Polska - liczba broni na 1000 osób - 7,7, liczba zabójstw na 100000 osób - 1,5
                        Czechy - broń - 62, zabójstwa na 100 tys. osób - 1,20
                        Niemcy - broń - 120, zabójstwa na 100 tys. osób - 0,9

                        Komentarz zbędny.
                        • marek_boa Re: Ale 03.02.11, 16:51
                          Tylko ,że statystyka to wredna dzi..ka! Ataków na szkoły w Niemczech było kilkanaście a w Polsce tylko jeden - przed wojną w Wilnie!
                          - W_C czyli wedle tej statystyki jaką Podałeś - liczba zabójstw w Polsce,Czechach czy w Niemczech jest bardzo zbliżona! - Tylko teraz pytanie
                          - Jak się ma ta statystyka do zabójstw z użyciem broni palnej?!
                          -Pozdrawiam!
                          • wielki_czarownik Re: Ale 03.02.11, 17:04
                            marek_boa napisał:

                            > Tylko ,że statystyka to wredna dzi..ka! Ataków na szkoły w Niemczech było kilka
                            > naście a w Polsce tylko jeden - przed wojną w Wilnie!

                            Ale co z tego?

                            > - W_C czyli wedle tej statystyki jaką Podałeś - liczba zabójstw w Polsce,Czech
                            > ach czy w Niemczech jest bardzo zbliżona!

                            Nie za bardzo jest zbliżona. Pomiędzy 0,9 a 1,5 jest jednak ogromna różnica! W Polsce masz mniej więcej o 60% większą szansę na bycie zamordowanym, niż w Niemczech. To jest podobna statystyka??

                            - Tylko teraz pytanie
                            > - Jak się ma ta statystyka do zabójstw z użyciem broni palnej?!

                            Nie wiem. Ale co za różnica, czy zabójstwa dokona się siekierą czy pistoletem?

                            > -Pozdrawiam!

                            Pozdr.
                            • marek_boa Re: Ale 03.02.11, 17:06
                              Patrząc ze stron y ofiary?! Ogromna!
                              -Pozdrawiam!
                              • browiec1 Re: Ale 03.02.11, 17:35
                                Z czego zostanie zabita?Wolalbym chyba dostac kulke niz siekiera.Owszem,jest roznica.
                                P.S.Po co bawicie sie w dyskusje teoretyczne,moze omowicie nowa ustawe ktora weszla w zycie?
                                • misza_kazak Re: Ale 04.02.11, 07:18
                                  browiec1 i WCz napisałi:

                                  > Z czego zostanie zabita?Wolalbym chyba dostac kulke niz siekiera.Owszem,jest ro
                                  > znica.
                                  > P.S.Po co bawicie sie w dyskusje teoretyczne,moze omowicie nowa ustawe ktora we
                                  > szla w zycie?

                                  > Owszem - ogromna. Trafienie pociskiem w głowę z reguły zabija od razu. Pierwszy
                                  > cios siekierą rzadko kiedy jest śmiertelny. Sam znam przypadek, gdzie człowiek
                                  > dostał siekierą 7 razy w głowę i wciąż był przytomny. Bandyta w końcu dobił go
                                  > depcząc mu po gardle. To ja już wolę kulkę w łeb.

                                  Ty i browiec nie rozumiecie podstawowej rzeczy.
                                  W przypadku uzycia broni palnej po prostu ZNACZNIE wieciej ludzi ginie, a nie zostaja ranne.
                                  Czyli jesli w POlsce TERAZ zbijaja 1.5 czolwieka, z czego z wiekszosc nozami, mlotami, siekerami itp, to ilosc rannych z powodu tych atakow wynosi 4-5 czlowiek (bo dalece nie wszyscy atakujace sa moralnie i psychicznie gotowe zarznac wlasnoracznie zywego czlowieka). Nie rozumiecie, ze w przypadku gdyby owi atakujace ludzie mieli bron palna, to w w.w. przypadkach gineli by 3-4 czlowieka i 1-2 zostawali ranne.
                                  Do tego mysle ze po prostu u kazdego czlowieka jest "blok" psychologiczny w przypadku gdy widzi wycelowana w siebie bron palna. PO prostu, normlany nieprzygotowany specjalnie czlowiek, poddaje sie i nie stawi atakujacemu zadnego oporu. Bo malenki szczuply pacan w okularach z glockem moze zawali mistrza miasta w boksie...
                                  A gdy taki sam bokser widzi pacana z nozem, to spokojnie stawi jemu opor i najczescie wygrywa, bo zeby zabic czlowieka nozem trzeba miec niezle umiejetnosci...

                                  I o to mysle Markowi chodzilo, gdy mowil, ze dla ofiary roznica miedzy nozem a pistoletem jest ogromna.
                              • wielki_czarownik Re: Ale 03.02.11, 17:41
                                Owszem - ogromna. Trafienie pociskiem w głowę z reguły zabija od razu. Pierwszy cios siekierą rzadko kiedy jest śmiertelny. Sam znam przypadek, gdzie człowiek dostał siekierą 7 razy w głowę i wciąż był przytomny. Bandyta w końcu dobił go depcząc mu po gardle. To ja już wolę kulkę w łeb.
                                • misza_kazak Re: Ale 04.02.11, 07:17
                                  > Owszem - ogromna. Trafienie pociskiem w głowę z reguły zabija od razu. Pierwszy
                                  > cios siekierą rzadko kiedy jest śmiertelny. Sam znam przypadek, gdzie człowiek
                                  > dostał siekierą 7 razy w głowę i wciąż był przytomny. Bandyta w końcu dobił go
                                  > depcząc mu po gardle. To ja już wolę kulkę w łeb.

                                  Ty i browiec nie rozumiecie podstawowej rzeczy.
                                  W przypadku uzycia broni palnej po prostu ZNACZNIE wieciej ludzi ginie, a nie zostaja ranne.
                                  Czyli jesli w POlsce TERAZ zbijaja 1.5 czolwieka, z czego z wiekszosc nozami, mlotami, siekerami itp, to ilosc rannych z powodu tych atakow wynosi 4-5 czlowiek (bo dalece nie wszyscy atakujace sa moralnie i psychicznie gotowe zarznac wlasnoracznie zywego czlowieka). Nie rozumiecie, ze w przypadku gdyby owi atakujace ludzie mieli bron palna, to w w.w. przypadkach gineli by 3-4 czlowieka i 1-2 zostawali ranne.
                                  Do tego mysle ze po prostu u kazdego czlowieka jest "blok" psychologiczny w przypadku gdy widzi wycelowana w siebie bron palna. PO prostu, normlany nieprzygotowany specjalnie czlowiek, poddaje sie i nie stawi atakujacemu zadnego oporu. Bo malenki szczuply pacan w okularach z glockem moze zawali mistrza miasta w boksie...
                                  A gdy taki sam bokser widzi pacana z nozem, to spokojnie stawi jemu opor i najczescie wygrywa, bo zeby zabic czlowieka nozem trzeba miec niezle umiejetnosci...

                                  I o to mysle Markowi chodzilo, gdy mowil, ze dla ofiary roznica miedzy nozem a pistoletem jest ogromna.
                                • misza_kazak Re: Ale 04.02.11, 07:22
                                  browiec1 i WCz napisałi:

                                  > Z czego zostanie zabita?Wolalbym chyba dostac kulke niz siekiera.Owszem,jest ro
                                  > znica.
                                  > P.S.Po co bawicie sie w dyskusje teoretyczne,moze omowicie nowa ustawe ktora we
                                  > szla w zycie?

                                  > Owszem - ogromna. Trafienie pociskiem w głowę z reguły zabija od razu. Pierwszy
                                  > cios siekierą rzadko kiedy jest śmiertelny. Sam znam przypadek, gdzie człowiek
                                  > dostał siekierą 7 razy w głowę i wciąż był przytomny. Bandyta w końcu dobił go
                                  > depcząc mu po gardle. To ja już wolę kulkę w łeb.

                                  Wy obaj nie rozumiecie podstawowej rzeczy.
                                  W przypadku uzycia broni palnej po prostu ZNACZNIE wieciej ludzi ginie, a nie zostaja ranne.
                                  Czyli jesli w POlsce TERAZ zbijaja 1.5 czolwieka, z czego z wiekszosc nozami, mlotami, siekerami itp, to ilosc rannych z powodu tych atakow wynosi 4-5 czlowiek (bo dalece nie wszyscy

                                  atakujace sa moralnie i psychicznie gotowe zarznac wlasnoracznie zywego czlowieka). Nie rozumiecie, ze w przypadku gdyby owi atakujace ludzie mieli bron palna, to w w.w.

                                  przypadkach gineli by 3-4 czlowieka i 1-2 zostawali ranne.
                                  Do tego mysle ze po prostu u kazdego czlowieka jest "blok" psychologiczny w przypadku gdy widzi wycelowana w siebie bron palna. PO prostu, normlany nieprzygotowany specjalnie

                                  czlowiek, poddaje sie i nie stawi atakujacemu zadnego oporu. Bo malenki szczuply pacan w okularach z glockem moze zawali mistrza miasta w boksie...
                                  A gdy taki sam bokser widzi pacana z nozem, to spokojnie stawi jemu opor i najczescie wygrywa, bo zeby zabic czlowieka nozem trzeba miec niezle umiejetnosci...

                                  I o to mysle Markowi chodzilo, gdy mowil, ze dla ofiary roznica miedzy nozem a pistoletem jest ogromna.
                                  • wielki_czarownik Misza 04.02.11, 13:46
                                    Statystyka nie kłamie. Wzrost liczby broni nie oznacza wzrostu liczby zabójstw. Wręcz przeciwnie. W Polsce w 2004 zliberalizowano przepisy i od tamtej pory co roku liczba zabójstw spada.
                                    To jest mit, że więcej broni = więcej zabójstw. Nawet w USA najmniej zabójstw jest w tych stanach, gdzie o broń najłatwiej.
                                    • yellow_tiger Re: Misza 04.02.11, 14:28
                                      Nawet w USA najmniej zabójstw jest w tych stanach, gdzie o broń najłatwiej.
                                      Z całym szacunkiem ale piszesz głupoty.

                                      "We found that across US regions and states, and for virtually every age group, higher rates of household firearm ownership were associated with higher rates of homicide. "
                                      www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1447364/
                                      Tak to wygląda w rzeczywistości:
                                      www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1447364/table/t3/
                                      Jasno widać co i jak... Współczynnik zabójstw dla stanów z dużą ilością broni jest ok. 3 (trzy) razy wyższy niż dla stanów z mała ilością broni. TRZY razy!

                                      W Polsce w 2004 zliberalizowano przepisy i od tamtej pory co roku liczba zabójstw spada.
                                      Nie od tamtej pory, tylko po prostu ciągle spada.
                                      en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_intentional_homicide_rate
                                      Wzrost liczby broni nie oznacza wzrostu liczby zabójstw.
                                      Oznacza, przeczytaj co napisałem w poprzednich postach. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
                                      • yellow_tiger Re: Misza 04.02.11, 14:47
                                        I jeszcze kilka cytatów:
                                        "we found that in areas where household firearm ownership rates were higher, a disproportionately large number of people died from homicide."

                                        "In areas with more firearms, people of all ages were more likely to be murdered, especially with handguns."
                                        Z tego samego źródła.
                                        To w zasadzie wyczerpuje temat...
                                        --
                                        "All science is either physics or stamp collecting." E. Rutherford.
                                        He made the sign of the very cross indeed...
                                        • wielki_czarownik Re: Misza 04.02.11, 17:28
                                          Przeczytaj np. książkę "More guns, less crimes". NCBI jest znana ze swojego antybroniowego postępowania. Prawda zaś jest taka, że największa przestępczość w USA panuje w tych miejscach, gdzie o broń najtrudniej. Np. w Waszyngtonie na 1000 osób przypada 13 brutalnych przestępstw, zaś w większym El Paso (Texas) wskaźnik ten wynosi 4,5. Tak więc coś tutaj w Twoim linku nie gra.
                                          Dodatkowo zawsze powtarzam - patrzmy na Europę. Chyba mi nie powiesz, że Szwajcaria czy Szwecja to kraje mniej bezpieczne od Polski.
                                          • anton_1 Re: Misza 04.02.11, 19:22
                                            Brawo Wieli Czarowniku - Yellow Tiger nie ma już żadnych argumentów, ani inni przeciwnicy wolnego dostępu do broni - Yellow woli żeby ludzie się wieszali (przez co będą więcej cierpieć) - jak ktoś nie chce żyć to żył nie będzie - prosta sprawa.
                                            • yellow_tiger Re: Misza 05.02.11, 08:37
                                              argumenty mam i jak znajdę chwilę to napiszę.
                                          • yellow_tiger Re: Misza 07.02.11, 10:42
                                            Nie ma żadnego znaczenia czy NCBI jest znana ze swojego "antybroniowego" postępowania czy też nie. Równie dobrze można powiedzieć, że autor wymienionej przez ciebie książki jest znany ze swojego "probroniowego" postępowania. Co natomiast można powiedzieć o w.w. artykule to, że został on opublikowany w periodyku naukowym i jako taki musiał przejść przez niezależną recenzję czego nie można powiedzieć o w.w. książce... To po pierwsze.
                                            Po drugie, nie ma najmniejszego sensu przytaczanie jakiś tam przykładów gdyż przy tej ilości danych ZAWSZE można znaleźć kontrprzykłady. Na ten przykład bierzemy sobie powiedzmy Honolulu (pop. ok 1 mil) i porównujemy z powiedzmy Austin (pop 750 tys). czy z Dallas w Texasie (1.2 mil). W Honolulu mamy 2.8 ciężkich przestępstw na 1000 mieszkańców w Austin 5.3 a w Dallas 7.9, przy czym liczba zabójstw wynosi odpowiednio 0.02, 0.03 i 0.13. Czyli udowodniłem, że w stanie gdzie jest zdecydowanie więcej broni popełnia się zdecydowanie więcej przestępstw. Tylko tak naprawdę nic nie udowodniłem, gdyż takie porównania sensu nie mają. Wynika to stąd, że na poziom przestępczości wpływa mnóstwo czynników socjologicznych czy ekonomicznych. Jeśli chcesz się dowiedzieć jak ilość broni palnej wpływa na przestępczość czy na liczbę zabójstw musisz znaleźć takie same (w optymalnym wypadku) bądź co najmniej podobne społeczności które różnią się TYLKO ilością posiadanej broni i przeprowadzić naprawdę głęboką analizę. Takie badania można zrobić i zostały one przeprowadzone przez autorów jednej z prac którą cytowałem. Alternatywną metodą jest porównanie bardzo dużych populacji w nadziei na to, że te różnice socjologiczne czy ekonomiczne się rozmyją. Tak zrobili autorzy innego artykułu który cytowałem. Niezależnie od metody badawczej wynik zawsze jest taki sam. Więcej broni palnej = więcej morderstw.

                                            Chcesz patrzeć na Europe proszę bardzo.
                                            Czy mi powiesz, że Rosja, Estonia czy Bośnia Hercegowina są bezpieczniejsze od Polski? W każdym z tych krajów popełnia się dużo więcej zabójstw per capita niż w Polsce. Nawet w Czechach i Finlandii jest ich mniej więcej dwa razy więcej. W każdym z tych krajów jest zdecydowanie więcej broni palnej per capita niż w Polsce...
                                            Znów ten sam problem o którym pisałem powyżej. Takie porównania nie mają najmniejszego sensu. Zawsze można znaleźć kontrprzykłady. Co więcej nie ma najmniejszego sensu porównywać rożnych krajów gdyż one się zasadniczo od siebie różnią pod względem kulturowym, społecznym czy ekonomicznym. Co ma sens to porównywanie podobnych pod tymi względami populacji które różnią się tylko poziomem posiadanej broni. Takie badania również przeprowadzono z wiadomym wynikiem - więcej broni = więcej morderstw.

                                            Tak na marginesie nigdy ciebie nie zastanowiło, że taka wpływowa organizacja jak NRA nigdy nie zmajstrowała pracy naukowej którą by można by opublikować w naukowym periodyku. Pracy mówiącej z grubsza tyle, że nie ma korelacji pomiędzy ilością broni a ilością zabójstw, bądź więcej broni = mniej zabójstw i mniej przestępczości? Kasy mają jak lodu, opłacenie jednego postdoc'a i doktoranta nie powinno przekraczać ich możliwości finansowych, dane są ogólnodostępne i trzeba je tylko opracować. Rok roboty, koszta sprowadzają się do opłacenia postdoc'a (40000$), doktoranta (25000$), dwóch komputerów (5000$), dostępu do internetu (500$) w sumie 70500$ i zamykają usta wszelkim krytykom raz na zawsze. Zamiast tego jedyne co robią to walczą o "wolność" i o utrzymanie Drugiej Poprawki wydając na to miliony dolarów rocznie. Zastanawiające nieprawdaż...
                                            • wielki_czarownik Re: Misza 07.02.11, 15:18
                                              1. Autor "mojej" książki jest wykładowcą akademickim i jego prace na temat broni także były recenzowane.
                                              2. Honolulu a Austin to złe porównanie, bo tak naprawdę są to dwa różne społeczeństwa. Poszukaj sobie informacji na temat Florydy - jak spadła tam przestępczość w latach 80 po zliberalizowaniu przepisów dotyczących broni.
                                              3. Przestępczość w Czechach a w Polsce nie jest porównywalna, bo niektóre czyny w jednym są wykroczeniami (albo nie są karalne) a w innym już są przestępstwami. Dlatego porównuje się tzw. brutalne przestępstwa czyli morderstwa, gwałty i rozboje. Tu niestety Czechy biją nas na głowę. Nawet w USA jest mniej morderstw na 100 tys. mieszkańców niż w Polsce!
                                              4. No i przykład polski. Żadna liberalizacja dostępu do broni w naszym kraju nie spowodowała wzrostu przestępczości. Żadna od 1944 roku!
                                              • yellow_tiger Re: Misza 07.02.11, 15:52
                                                1) No to sypnij tymi pracami.

                                                2) Acha rożne społeczeństwa... a co ja napisałem? A przepraszam Washington DC i El Paso to są tożsame społeczeństwa?
                                                To może sypniesz informacjami na temat Florydy... w końcu to ty masz udowodnić swoją tezę a nie ja...

                                                3) No to sprawdź sobie ile morderstw popełnia się w Czechach a ile u nas... w ramach podpowiedzi w RP 1.2 na 100000 mieszkańców w Czechach 2.0, w Finlandii 2.5 a w USA na 100000 mieszkańców popełnia się uwaga, uwaga, 5 morderstw...
                                                en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_intentional_homicide_rate
                                                4) Hmmm i o czym to świadczy? A może było tak, że gdyby nie liberalizacja to spadek przestępczości byłby jeszcze większy? O tym się nie pomyślało...
                                                • wielki_czarownik Re: Misza 07.02.11, 17:06
                                                  yellow_tiger napisał:

                                                  > 1) No to sypnij tymi pracami.

                                                  Tytuły prac znajdziesz w google po wpisaniu nazwiska autora.

                                                  >
                                                  > 2) Acha rożne społeczeństwa... a co ja napisałem? A przepraszam Washington DC i
                                                  > El Paso to są tożsame społeczeństwa?

                                                  Pomiędzy Waszyngtonem a El Paso jest o wiele mniejsza różnica, niż pomiędzy "rdzennymi" terenami USA a Hawajami.

                                                  > To może sypniesz informacjami na temat Florydy... w końcu to ty masz udowodnić
                                                  > swoją tezę a nie ja...

                                                  Rok 1987 Floryda - ostre zliberalizowanie przepisów. Spadek liczby morderstw o... 22% w ciągu 5 lat przy jednoczesnym wzroście przestępczości w USA o 9%
                                                  www.justfacts.com/guncontrol.asp
                                                  www.nraila.org/Issues/factsheets/read.aspx?ID=18
                                                  >
                                                  > 3) No to sprawdź sobie ile morderstw popełnia się w Czechach a ile u nas... w r
                                                  > amach podpowiedzi w RP 1.2 na 100000 mieszkańców w Czechach 2.0, w Finlandii 2.
                                                  > 5 a w USA na 100000 mieszkańców popełnia się uwaga, uwaga, 5 morderstw...
                                                  > en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_intentional_homicide_rate

                                                  Proszę! Nie wikipedię! Weź jakieś poważne źródło - np. to:
                                                  Maciej Mróz, Posiadanie broni strzeleckiej przez osoby fizyczne. Prawo polityka, praktyka, (w:) Analizy Biura Analiz Sejmowych, nr 7 z 2009 r

                                                  > 4) Hmmm i o czym to świadczy? A może było tak, że gdyby nie liberalizacja to sp
                                                  > adek przestępczości byłby jeszcze większy? O tym się nie pomyślało...

                                                  Wiesz... Nie pomyślało się, bo popatrzmy na liczbę przestępstw z użyciem broni w Polsce:
                                                  Rok 2002 - 1170
                                                  Rok 2004 - 1149
                                                  LIBERALIZACJA
                                                  Rok 2006 - 699
                                                  Rok 2007 - 632
                                                  Rok 2008 - 525

                                                  Czekam na komentarz.
                                                  • yellow_tiger Re: Misza 08.02.11, 08:41
                                                    Tytuły prac znajdziesz w google po wpisaniu nazwiska autora
                                                    Wybacz ale to ty masz udowodnić swoją tezę a nie ja. No ale jak się nie da to się nie da w międzyczasie poczytajmy sobie co koledzy po fachu mają do powiedzenia o tym dziele.
                                                    Franklin Zimring and Gordon Hawkins, Concealed Handguns: The Counterfeit Deterrent, 7 The Responsive Community 2 (Spring 1997).:
                                                    "Why, for example, should the concentration of older black women in a population predict higher crime rates in the Lott and Mustard model, but not the increased concentration of young men, age 20 to 29, who are vastly more likely to commit such offenses?"
                                                    Zaiste dlaczego?

                                                    Ale jeszcze lepsze jest to:
                                                    David Hemenway, 'Review of More Guns, Less Crime: Understanding Crime and Gun-Control Laws', New England Journal of Medicine, 1998.
                                                    "Lott finds, for example, that both increasing the rate of unemployment and reducing income reduces the rate of violent crimes and that reducing the number of black women 40 years old or older (who are rarely either perpetrators or victims of murder) substantially reduces murder rates. Indeed, according to Lott's results, getting rid of older black women will lead to a more dramatic reduction in homicide rates than increasing arrest rates or enacting shall-issue laws"
                                                    Ups....

                                                    I koniecznie to:
                                                    works.bepress.com/cgi/viewcontent.cgi?article=1017&context=john_donohue
                                                    To w zasadzie wystarcza aby sobie wyrobić zdanie o metodologi użytej w tej książce i modelu który z niej wynikł.

                                                    Pomiędzy Waszyngtonem a El Paso jest o wiele mniejsza różnica, niż pomiędzy "rdzennymi" terenami USA a Hawajami.
                                                    Naprawdę? Hmm no to jedziemy:
                                                    El Paso:
                                                    White: 77.8% (Non-Hispanic Whites: 15.0%)
                                                    Black or African American: 3.1%
                                                    Native American: 0.5%
                                                    Asian: 1.2%
                                                    Native Hawaiian and Other Pacific Islander: 0.1%
                                                    Some other race: 15.1%
                                                    Two or more races: 2.2%
                                                    Hispanic or Latino (of any race): 80.0% (Mexican: 75.0%)

                                                    Washington D.C.:
                                                    55.6% black,
                                                    36.3% white,
                                                    8.3% Hispanic (of any race),
                                                    5% other,
                                                    3.1% Asian,
                                                    1.6% mixed

                                                    Honolulu:
                                                    White: 21.4% (Non-Hispanic Whites: 20.2%)
                                                    Black or African American: 1.9%
                                                    Native American: 0.2%
                                                    Asian: 54.6%
                                                    Native Hawaiian and Other Pacific Islander: 6.2%
                                                    Some other race: 0.8%
                                                    Two or more races: 13.1%
                                                    Hispanic or Latino (of any race): 3.8%

                                                    Tak, zasadniczo Washington nie odbiega od El Paso... Jak dla mnie różnice są dokładnie takie same. Te trzy miasta nie mają ze sobą niczego wspólnego. Tyle, tylko, że Mr Lott twardo uważa, że El Paso można porównywać z Washington D.C. a ja twierdzę, że nie bardzo, podobnie jak nie ma sensu porównywać El Paso z Honolulu.

                                                    Rok 1987 Floryda - ostre zliberalizowanie przepisów. Spadek liczby morderstw o... 22% w ciągu 5 lat przy jednoczesnym wzroście przestępczości w USA o 9%
                                                    No to bierzemy pierwszą z brzegu statystykę i patrzymy:
                                                    www.disastercenter.com/crime/flcrime.htm
                                                    Komentarz w zasadzie jest zbędny. Zresztą z mitem spadku przestępczości na Florydzie po liberalizacji rozprawiono się wiele lat temu. Odnośniki do prac znajdziesz w pierwszym linku. Skrótowo okazało się, że metoda jak i dane były niekompletne. Co więcej wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują (znów niespodzianka), że było wręcz przeciwnie.

                                                    Proszę! Nie wikipedię! Weź jakieś poważne źródło - np. to: Maciej Mróz, Posiadanie broni strzeleckiej przez osoby fizyczne. Prawo polityka, praktyka, (w:) Analizy Biura Analiz Sejmowych, nr 7 z 2009 r
                                                    Ok wikipedia nie dziala... dziala Maciej Mróz... z trywialengo powodu niemoznosci dotarcia do źródła może mnie oświecisz co w nim jest napisane. Do tego czasu będę się posiłkował dowolną statystykę zaklinowaną w wiki np. ONZtu, czy Eurostatu. Bierzemy, patrzymy i widzimy (tu niespodzianka) to samo co w wiki...

                                                    Wiesz... Nie pomyślało się, bo popatrzmy na liczbę przestępstw z użyciem broni w Polsce:
                                                    I dorzucamy komentarz ekspertów z policji:
                                                    "Na przestrzeni ostatnich 10 lat można zauważyć wyraźny spadek liczby zabójstw. W roku 1999 stwierdzono 1048 zabójstw, a w 2008 tylko 759. Podobnie jest z liczbą podejrzanych o ten czyn. W roku 1999 było ich 957, a w 2008 r. – 742. Najgorsze pod tym względem były lata 2000 – 2003, kiedy to w całym kraju policjanci dostawali kilka zgłoszeń dziennie w sprawach o zabójstwo. Wiele z tych przestępstw było wówczas związanych z porachunkami grup przestępczych. Wraz z ich likwidacją przez Policję spadła także liczba zabójstw, głównie tych o porachunkowym charakterze."
                                                    To w zasadzie tłumaczy wszystko... związek z liberalizacją żaden.
                                                  • wielki_czarownik Re: Misza 08.02.11, 17:02
                                                    1. Książkę warto samemu przeczytać, a nie opierać się na recenzjach. Recenzje mogą być i takie i takie. Zaś jak człowiek sam przeczyta, to będzie mógł sobie wyrobić własne zdanie.
                                                    2. El Paso ma ten minus, że leży tuż obok granicy z Meksykiem, a co tam się dzieje to wszyscy wiedzą. Waszyngton zaś naszpikowany jest policją, bo to w końcu stolica. I co? I gdzie bezpieczniej żyć?
                                                    3. Analizy BAS są dostępne w internecie. Tam jest podana statystyka przestępczości i poziomu broni w Polsce, Czechach i Niemczech.
                                                    4. Równie dobrze można napisać, że w 2003 roku koło Jowisza przeleciała planetoida, co spowodowało, że promień kosmiczny pizdnął z Saturna i Polacy przestali popełniać przestępstwa.
                                                    Ale wnioski są jedne - czy Ci się to podoba, czy nie. Wzrost liczby broni nie oznacza wzrostu liczby przestępczości. Statystyka nie kłamie.
                                                  • yellow_tiger Re: Misza 09.02.11, 07:25
                                                    1) To zależy, w tym wypadku nie ma się co trudzić bo jest to książka pisana pod tezę.
                                                    2) No i co z tego wynika? NIC ABSOLUTNIE NIC! Właśnie odkryłeś, że bezpieczniej jest żyć w mieście gdzie popełnia się mniej przestępstw, gratuluje nietrywialnego spostrzeżenia.
                                                    3) Zgaduje, że diametralnie rożni się ona od statystyk Eurostatu...
                                                    4) No jasne wszak każdy głupi wie, że rozbicie grup przestępczych i zakończenie ich porachunków na dokładnie taki sam wpływ na liczbę zabójstw jak przelot planetoidy koło Saturna. Dałeś ognia nie ma co...

                                                    Zgadza się statystyka nie kłamie, tylko niektórzy ją naginają i nią manipulują. A przyłapani na manipulacji, chowają głowę w piasek i udają, że nic się nie stało. Zgadnij o kim mówię, w ramach podpowiedzi powiem że jego nazwisko sponsoruje literka L.
                                                    Teraz zastanów się chwilę i pociągnij swoja argumentację do końca. Przeprowadź t.z. Gedankenexperiment i wyobraź sobie, że każdy ma w domu AK47 i wiadro naboi, do tego każdy chodzi z nim po ulicy (jak wolność to wolność). Teraz sobie przedstaw co by się działo na ulicach. Zgaduje, że byłby ład i porządek, zero strzelanin, zero morderstw, zero przestępczości, wręcz można zrezygnować z usług policji, sądów i prokuratury... Wszak zgodnie z modelem Mr. Lott'a wzrost ilości broni o 1% zmniejsza przestępczość o 3%. Rodzi się tu oczywiste pytanie - dlaczego jeszcze jest jakakolwiek przestępczość w stanach skoro obecnie jest tam ok. 90 sztuk broni palnej na 100 mieszkańców? Zgaduję, że podniesienie tego poziomu do 127 sztuk rozwiązałoby problem... Tak właśnie by było nie ma co do tego dwóch zdań.
                                                    Na tym kończę i żegnam,
                                                    y.
                                                  • wielki_czarownik Re: Misza 09.02.11, 18:35
                                                    yellow_tiger napisał:

                                                    > 1) To zależy, w tym wypadku nie ma się co trudzić bo jest to książka pisana pod
                                                    > tezę.

                                                    Poznałeś to po okładce?

                                                    > 2) No i co z tego wynika? NIC ABSOLUTNIE NIC! Właśnie odkryłeś, że bezpieczniej
                                                    > jest żyć w mieście gdzie popełnia się mniej przestępstw, gratuluje nietrywialn
                                                    > ego spostrzeżenia.

                                                    A nie zdziwiło Cię, że w stolicy naszpikowanej policją jest mniej bezpiecznie, niż w przygranicznym mieście niedaleko którego trwa regularna wojna?

                                                    > 3) Zgaduje, że diametralnie rożni się ona od statystyk Eurostatu...

                                                    Przeczytaj. To są analizy robione na zamówienie sejmu i co najważniejsze analizy robione przez profesjonalistów.

                                                    > 4) No jasne wszak każdy głupi wie, że rozbicie grup przestępczych i zakończenie
                                                    > ich porachunków na dokładnie taki sam wpływ na liczbę zabójstw jak przelot pla
                                                    > netoidy koło Saturna. Dałeś ognia nie ma co...
                                                    >

                                                    No i niestety strzeliłeś w płot. Otóż w Polsce ok. 75-80% ofiar zabójstw zna swojego mordercę, a około 50% ofiar jest spokrewnionych ze sprawcą!! Gangi w Polsce nie zajmowały się morderstwami (bo i po co?). Owszem zdarzyło się kilkanaście przypadków, gdzie gangsterzy nawzajem się mordowali, ale zdecydowana większość ich działalności, to był handel narkotykami, kradzieże samochodów, przekręty podatkowe i ewentualnie haracze (choć to coraz mniej, bo zyski małe a ryzyko wtopy duże). W pierwszej połowie lat 90 dochodziły jeszcze napady na ciężarówki.

                                                    > Zgadza się statystyka nie kłamie, tylko niektórzy ją naginają i nią manipulują.
                                                    > A przyłapani na manipulacji, chowają głowę w piasek i udają, że nic się nie st
                                                    > ało. Zgadnij o kim mówię, w ramach podpowiedzi powiem że jego nazwisko sponsoru
                                                    > je literka L.
                                                    > Teraz zastanów się chwilę i pociągnij swoja argumentację do końca. Przeprowadź
                                                    > t.z. Gedankenexperiment i wyobraź sobie, że każdy ma w domu AK47 i wiadro naboi
                                                    > , do tego każdy chodzi z nim po ulicy (jak wolność to wolność). Teraz sobie prz
                                                    > edstaw co by się działo na ulicach. Zgaduje, że byłby ład i porządek, zero strz
                                                    > elanin, zero morderstw, zero przestępczości, wręcz można zrezygnować z usług po
                                                    > licji, sądów i prokuratury... Wszak zgodnie z modelem Mr. Lott'a wzrost ilości
                                                    > broni o 1% zmniejsza przestępczość o 3%. Rodzi się tu oczywiste pytanie - dlacz
                                                    > ego jeszcze jest jakakolwiek przestępczość w stanach skoro obecnie jest tam ok.
                                                    > 90 sztuk broni palnej na 100 mieszkańców? Zgaduję, że podniesienie tego poziom
                                                    > u do 127 sztuk rozwiązałoby problem... Tak właśnie by było nie ma co do tego d
                                                    > wóch zdań.

                                                    A popatrz... W Polsce każdy może mieć rewolwer na czarny proch a nawet dwa. Każdy może ten rewolwer załadować i wyjść z nim na ulicę. I co? Ile razy pijany żul groził Ci Coltem Navy? A jak zginął ten policjant w Warszawie (Struj)? Zastrzelony? Nie - dźgnięty nożem... kuchennym.

                                                    Poczytaj sobie jeszcze z naszego podwórka p.Wójcikiewicza. Przeciwnik dostępu do broni, ale nawet on musiał stwierdzić, że jednak posiadanie broni ma pewne zalety. Np. badania wśród przestępców wskazały, że prawie połowa z nich rezygnowała z ataku na człowieka, o którym wiedzieli, że może mieć broń.

                                                    > Na tym kończę i żegnam,
                                                    > y.

                                                    Papa
                                                  • yellow_tiger Re: Misza 10.02.11, 09:08
                                                    Kontynuowanie tej rozmowy mija się z celem. Każdy może sam wyciągnąć odpowiednie wnioski.
                                            • browiec1 Re: Misza 07.02.11, 20:32
                                              "Co więcej nie ma najmniejszego sensu porównywać rożnych krajów gdyż one się zasadniczo od siebie różnią pod względem kulturowym, społecznym czy ekonomicznym" - ale patrzac w ten sposob nie daloby sie robic jakichkolwiek swiatowych rankingow.
                                              • yellow_tiger Re: Misza 08.02.11, 09:03
                                                ale patrzac w ten sposob nie daloby sie robic jakichkolwiek swiatowych rankingow.
                                                Dlaczego nie? Przecież informacja, że w Finlandii popełnia się 2 razy więcej morderstw per capita niż w Polsce jest jak najbardziej wartościową informacją. Tyle tylko, że nie mówi ona nic a nic o przyczynach takiego a nie innego stanu rzeczy. Dokładnie tak samo jak informacja o tym, że PKB/łba w RP jest ze dwa razy większe od PKB/łba w Białorusi jest jak najbardziej wartościową informacją, tyle, że nie mówi ona nic o tym dlaczego tak jest a nie inaczej. Mówiąc inaczej rankingi jak najbardziej mają sens ale one nie odpowiadają na pytanie "dlaczego" a tylko ilustrują obecny stan rzeczy.

                                                W omawianym temacie "staramy się" dojść czy czynnik A ma wpływ na zjawisko B. Problem polega na tym, że na zjawisko B ma wpływ 1001czynników, wiec aby je skutecznie wyeliminować z analizy należy się skoncentrować na takich danych w których te 1001 czynników ma taką samą bądź bardzo podobna wartość. Jak mi się wydaje różnice kulturowe, społeczne i ekonomiczne mają niejaki wpływ na omawiane zjawisko wiec pierwszym i najprostszym sposobem ich eliminacji z równania jest zawężenie tematu do poszczególnych krajów i dopiero potem porównanie wyników które nie są już skażone tymi czynnikami.
                                                Po prostu my nie omawiamy samego zjawiska B, tylko wpływ czegoś tam na to zjawisko. Gdybyśmy omawiali samo zjawisko B to porównanie jakiś tam krajów miałoby sens, ot w tym kraju jest go więcej a w tym mniej. Oczywiście czasami może się tak zdążyć, że te 508 czynników które mają wpływ na zjawisko B jest zaniedbywane pomiędzy krajami, wtedy można dokonać porównania miedzy-krajowego. W tym temacie niestety tak nie jest.
                                                • browiec1 Re: Misza 08.02.11, 16:24
                                                  Mnie najbardziej zastanawia teraz jak to wszystko bedzie wygladalo po wejsciu w zycie nowej ustawy,bo ten zapis o dziedziczeniu jest glupi,darowizna juz szczegolnie.No i czy zrobiono cos w zakresie tej tzw. broni traumatycznej.
                                      • browiec1 Re: Misza 05.02.11, 02:21
                                        Ale gdyby to bron byla odpowiedzialna jedynie,po liberalizacji przepisow powinna ta ilosc przynajmniej przestac spadac.Poza tym zabijaja ludzie,nie bron:)
                                  • browiec1 Re: Ale 05.02.11, 02:07
                                    To co piszesz jest racja ale marek chyba pisal w innym kontekscie.
                      • stasi1 Re: a czy w Finlandii 05.02.11, 15:07
                        Ale van pomidor tak napisał złośliwie(bynajmniej tak ja odczułem) więc nie bierz tych jego słów do siebie
                  • browiec1 Re: a czy w Finlandii 03.02.11, 17:26
                    Jak widziales marku do zadzgania tego policjanta niedawno wystarczyl noz.Poza tym zmienmy szkoly,nie bedzie powodow do ataku;))
                    P.S.Psychol zawsze,powtarzam zawsze znajdzie droge aby bron uzyskac-jak i tak planuje zginac sprzeda np. samochod/mieszkanie i znajdzie sie ktos kto mu giwere dostarczy.Podczas gdy ludzie w centrum handlowym moga najwyzej chowac sie po katach,ewentualnie brac pociski na gola klate.A jesli ktos bedzie mial giwere rozwali bandyte po tym gdy tamten zastrzeli 5 a nie 50 osob.
                    • marek_boa Re: a czy w Finlandii 03.02.11, 17:35
                      Browiec to nie do końca tak jest! Pooglądaj Amerykańskie filmy - jak ktoś w czasie napadu wyciąga broń to reszta pryska gdzie pieprz rośnie - zdrowy odruch instynktu samozachowawczego! Zazwyczaj ten ,który ma broń i próbuje strugać bohatera - ginie pierwszy a prze niego i inni!
                      - Pod jednym względem przyznaję Ci rację - dla psychopaty nie jest ważne czy ma giwerę czy maczetę!
                      - A pro po - w Stanach broni jest od cholery i ciut-ciut - Czytałeś aby ktoś postąpił właśnie tak jak Piszesz?! W 99 % przypadków ludzi grasujących z bronią po szkołach czy po centrach handlowych załatwia dopiero policja! Przecież w Finlandii też tak było - od cholery żelastwa w prywatnych rękach a klienta , który strzelał w centrum handlowym dopiero policjanci dopadli!
                      -Pozdrawiam!
                      • browiec1 Re: a czy w Finlandii 03.02.11, 17:43
                        czym innym jest napad na bank gdzie kradapieniadze "banku" i po to koles przychodzi a co innego gdzie facet wpada tylko zeby zabic jak najwiecej ludzi-kazdy przy zdrowych zmyslach majac bron walilby w napastnika.A w wymieninych przez Ciebie przypadkach tak nie bylo bo wlasnie jest zakaz wnoszenia broni do szkoly-po wypadkach mowiono wlasnie ze gdyby ktos mial bron mogloby zginac mniej ludzi.A tak tylko barykadowali sie w klasach a reszta byla rozstrzeliwana.
                        P.S.Amerykanskie filmy to slaby przyklad:))) No chyba ze wojna w Wietnami wygladala tak jak w rambo;)
                        • marek_boa Re: a czy w Finlandii 03.02.11, 17:53
                          Browiec to ty się w końcu zdecyduj! Bo z tego co Napisałeś wynika ,że najlepiej jak by uczniowie z kałachami pod pachą do szkoły chodzili bo wtedy nie musieli by się barykadować po klasach tylko by napastników "rozwalili"! Tylko czy przypadkiem nie dlatego zabroniono wnosić broni do szkół bo zbyt dużo przypadków było ,że wnoszący zaczynał strzelać do innych uczniów?! Czyli błędne koło?!
                          -Pozdrawiam!
                          • wielki_czarownik Re: a czy w Finlandii 03.02.11, 17:58
                            A nie pomyślałeś o takim rozwiązaniu, żeby broń mógł posiadać pracownik szkoły a nie uczeń ani nikt z zewnątrz?
                            Ja słyszałem o kilku sytuacjach na amerykańskich uniwersytetach, kiedy to uzbrojony wykładowca zapobiegł masakrze zabijając świra, zanim zdążył dokonać zbrodni.
                            • browiec1 Re: a czy w Finlandii 03.02.11, 18:01
                              I to wlasnie mialem na mysli.
                            • marek_boa Re: a czy w Finlandii 03.02.11, 18:22
                              Ależ pomyślałem Drogi W_C - na 106 przypadków zabójstw w szkołach wyższych na świecie od 1908 roku w 25 przypadkach zabójcami byli nauczyciele lub pracownicy danej szkoły!
                              -Pozdrawiam!
                              • browiec1 Re: a czy w Finlandii 03.02.11, 19:09
                                Ale oni i tak wniosa bron jak beda chcieli.
                                • anton_1 Re: a czy w Finlandii 03.02.11, 19:27
                                  Marek a ty chcesz żyć wiecznie?, od samochodów giną rocznie tysiące - i co z tego?
                          • browiec1 Re: a czy w Finlandii 03.02.11, 18:02
                            Podales przyklad szkoly ze nikt nie dzialal,to odpowiadam-nie dzialal bo nie mial broni.
            • browiec1 Re: W pewien sposób tak 02.02.11, 23:17
              Mnie sie (jak juz pisalem) bardzo podoba roziwazanie rosyjskie z ta bronia na gumowe kule.U nas z tymi ograniczeniami jest przegiecie,a jak sie za dlugo czegos zbyt surowo zabrania to pozniej problem wybucha ze zdwojona sila.
      • browiec1 Re: Polska to zaścianek 02.02.11, 23:02
        Pewnie chodzi ze nasze spoleczenstwo to dzicz,w czym troche racji jest.
      • tornson Re: Polska to zaścianek 03.02.11, 11:35
        wielki_czarownik napisał:

        > W Europie chyba nie ma bardziej rozbrojonego kraju. W Polsce 1 broń ma 1 na 125
        > osób. W Niemczech jedna na 12, w Szwecji 1 na 3, w Finlandii 1 na 2,5, w Szwaj
        > carii 1 na 2.
        Szwajcaria jest bardzo bogata, a Niemcy i Skandynawia do kraje też bogate i do tego bardzo egalitarne. Tam nie ma problemu ludzi mieszkająca w slumsach, bez pracy, bez żadnych perspektyw, którzy mogą założy jakiś gang kolesi z osiedla jako jedyną możliwość na to by wyjść z nędzy. Wpierw Polska jako kraj musi cywilizacyjnie dorosnąć swoją sytuacją społeczno-ekonomiczną, dopiero potem można pomyśleć o liberalizacji dostępu do broni, inaczej otrzymamy na ulicach wszystkich większych polskich miast to co na ten przykład pokazano w filmie Cidade de Deus
        • wielki_czarownik Tornsonku 03.02.11, 15:03
          A wiesz, że o broń łatwiej w Rosji czy nawet na Białorusi (nie mówiąc już o Albanii), niż w Polsce?
          • marek_boa Re: Tornsonku 03.02.11, 16:52
            Piszesz o broni legalnej???! Jeśli tak to sorry ale głupoty Wypisujesz W_C!
            -Pozdrawiam!
            • wielki_czarownik Re: Tornsonku 03.02.11, 17:06
              Piszę o broni legalnej. Cambridge wydaje co roku Small Arms Survey - w jednym z wydań była statystyka dotycząca posiadania broni w poszczególnych krajach.
              • marek_boa Re: Tornsonku 03.02.11, 17:09
                W takim razie albo źle Przeczytałeś albo oni coś skopali! Ani w Rosji ani na Białorusi legalnie nie można posiadać krótkiej broni palnej! Myślę ,że w tym przypadku może chodzić o broń myśliwską - a to jednak duża różnica!
                -Pozdrawiam!
                • browiec1 Re: Tornsonku 03.02.11, 17:34
                  Albo chodzi o ta bron strzelajaca gumowymi kulami,i jak pisalem to rozwiazanie rosyjskie bardzo mi sie podoba.
                  • marek_boa Re: Tornsonku 03.02.11, 17:37
                    Browiec ale to przecież nie jest broń zaliczana do broni tzw. ostrej tylko do "traumatycznej"!
                    -Pozdrawiam!
                    • browiec1 Re: Tornsonku 03.02.11, 17:40
                      Owszem,i taka powinna byc szeroko dostepna u nas.jak pisalem-mamy skrajnosc ktora spowodowala druga skrajnosc pod nazwa nowej ustawy o dostepie do broni.
                • wielki_czarownik Re: Tornsonku 03.02.11, 17:39
                  Tam nie było rozróżnienia na rodzaje broni. Po prostu były podane ogólne liczby dotyczące posiadanej broni palnej - niezależnie czy bojowej czy myśliwskiej czy sportowej. Polska była w okolicach Korei Północnej :) Nawet w Iranie czy Wietnamie łatwiej uzyskać broń, niż w Polsce.
                  • marek_boa Re: Tornsonku 03.02.11, 17:48
                    To faktycznie ze skrajności w skrajność!:) W Korei Północnej posiadanie JAKIEJKOLWIEK broni po za służbową jest zabronione!:) Toż samo w Wietnamie - choć w Wietnamie można posiadać broń myśliwską!
                    -Pozdrawiam!
                    • wielki_czarownik Re: Tornsonku 03.02.11, 18:01
                      Ale można. To się liczy. Myśliwską, nie myśliwską... Władza tam bardziej ufa ludziom niż w Polsce. Pozwala im posiadać choćby myśliwską strzelbę, za pomocą której dasz radę obronić swoją rodzinę w przypadku napadu na dom. A w Polsce? Pozostaje schować się pod łóżko i modlić.
                      • tornson Re: Tornsonku 07.02.11, 19:01
                        wielki_czarownik napisał:

                        > Ale można. To się liczy. Myśliwską, nie myśliwską... Władza tam bardziej ufa lu
                        > dziom niż w Polsce. Pozwala im posiadać choćby myśliwską strzelbę, za pomocą kt
                        > órej dasz radę obronić swoją rodzinę w przypadku napadu na dom. A w Polsce? Poz
                        > ostaje schować się pod łóżko i modlić.
                        Ciekawe jak się obronisz gdy napadnie Ciebie grupa tak samo uzbrojonych jak Ty?
                        • browiec1 Re: Tornsonku 07.02.11, 20:28
                          Jak pisalem wczesniej-bandyta jak zechce bron zdobedzie,a obywatela normalnego jakby kombinowal posadza.Wieksza szanse obrony masz majac bron nawet przeciw uzbrojonym napastnikom nz gdybys ich chcial pogonic z mlotkiem w reku.Poza tym taki bandzior wiedzac ze moze zaliczyc kulke tez pomysli dwa razy-to przestepcy a nie ideowcy gotowi zginac w imie zasad.
          • misza_kazak Re: Tornsonku 04.02.11, 08:03
            > A wiesz, że o broń łatwiej w Rosji czy nawet na Białorusi (nie mówiąc już o Alb
            > anii), niż w Polsce?

            A to juz totalna bzdura czarowniku! W Rosji i Bialorusi NA SZCZESCIE posiadanie broni palnej jest bardzo mocno regulowane. Mozna miec TYLKO bron mysliwska.
            Pistolety i inna bron krotka nie moga miec nawet milicjanci i wojskowi.

            I to bardzo dobrze, bo inaczej i nas bylo by jak w Brazylii i Meksyku.
            Zbyt wiele nieodpowiedzialnych i "goracych" ludzi. Dzis oni bija sie palkami i nozami, a w przypadku posiadania broni strzelali by do siebie i przypadkowych ludzi.
            • wielki_czarownik Re: Tornsonku 04.02.11, 13:49
              Misza, ale legalnie posiadanej broni w Rosji czy na Białorusi jest o wiele więcej niż w Polsce. U nas nawet, żeby dostać broń myśliwską, to musisz na głowie stanąć i 3 razy podskoczyć.
              • misza_kazak Re: Tornsonku 08.02.11, 09:37

                > Misza, ale legalnie posiadanej broni w Rosji czy na Białorusi jest o wiele więc
                > ej niż w Polsce. U nas nawet, żeby dostać broń myśliwską, to musisz na głowie s
                > tanąć i 3 razy podskoczyć.

                1) Skad informacja ze u nas jest o wiele latwiej legalnie otrzymac pozwolenie na bron?
                2) Zauwaz ze u nas mozna dostac prawo tylko na mysliwska bron.
                3) Wezmij pod uwage z w Rosji mieszka tak okolo 4,5 razy wiecej ludzi niz w POlsce. I ze my wciaz mamy takie tereny i taki narodowosci (w Azji, w Syberii, na Altaju, na Kaukazie) gdzie dla ludzi polowanie to codzienna praca. W POlsce takich chyba nie ma juz od wielu lat.
                • browiec1 Re: Tornsonku 08.02.11, 16:23
                  A co z tym posiadaniem broni krotkiej Misza w Rosji?
                  • misza_kazak Re: Tornsonku 09.02.11, 07:42
                    browiec1 napisał:

                    > A co z tym posiadaniem broni krotkiej Misza w Rosji?

                    Prawo do posiadania broni krotkiej maja tylko ci kto otrzymal bron nagrodowa.
                    I ma prawo miecy TYLKO te nagrode i strzelac tylko z niej. Do tego nie ma prawa noszenia tej broni. Jesli wynosi z domu, to musi byc rozladowana i znajdowac sie w minisejfie.

                    Bron nagrodzona maja zaledwie kilka tysiecy oficerow i urzednikow wysokiej rangi - generaly, ministry, premiery.
                    Np. jak mowilem na strzelnicy "Objekt" widzialem ex-premiera ROsji Kirijenke, ktory uczyl sie strzelac ze swojego podarowanego (inkrustowanego zlotem i innymi metallami) CZ-75 :)

                    Zwykly obywatel niezaleznie od zawodu (chocby policjant czy wojskowy) miec wlasna bron krotka nie moze.
                    • browiec1 Re: Tornsonku 09.02.11, 20:26
                      Ale ochroniarze pewne maja?Dlaczego wiec nie wojskowi? Szczegolnie ze jest ta sprawa z bronia dawana jako nagrody.
                      Co to jest minisejf?
                      • misza_kazak Re: Tornsonku 10.02.11, 09:07
                        browiec1 napisał:

                        > Ale ochroniarze pewne maja?

                        Ochroniaze wlasnej broni nie maja. Otrzymuja bron w godzinach pracy i moga ja miec TYLKO na objekcie. Za wynoszenie broni poza granice objektu grozi wiezienie, a firmie ochroniarskiej ogromne sztrafy.

                        > Dlaczego wiec nie wojskowi?

                        A po co wojskowemu bron w domu? Bron otrzymuje raz na miesiac do strzelan na strzelnicy.

                        > Szczegolnie ze jest ta s
                        > prawa z bronia dawana jako nagrody.

                        Bo to jest nagrodowa bron, tradycja. Nie sluzy do obrony czy do sportu. 90% majacych ja ludzi trzymaja ta bron jak relikwie rodzinna.

                        > Co to jest minisejf?

                        Mala skrzynka pancerna z zamkiem.
                • wielki_czarownik Re: Tornsonku 09.02.11, 22:59
                  misza_kazak napisał:


                  >
                  > 1) Skad informacja ze u nas jest o wiele latwiej legalnie otrzymac pozwolenie n
                  > a bron?

                  Widziałem statystyki w Small Arms Reviev. Polska jest na szarym końcu w światowym rankingu.

                  > 2) Zauwaz ze u nas mozna dostac prawo tylko na mysliwska bron.

                  Misza - spróbuj w Polsce dostać pozwolenie choćby na myśliwską.

                  > 3) Wezmij pod uwage z w Rosji mieszka tak okolo 4,5 razy wiecej ludzi niz w POl
                  > sce. I ze my wciaz mamy takie tereny i taki narodowosci (w Azji, w Syberii, na
                  > Altaju, na Kaukazie) gdzie dla ludzi polowanie to codzienna praca. W POlsce tak
                  > ich chyba nie ma juz od wielu lat.

                  Tak, tylko że Polska chce być w zachodniej Europie, ale przepisy dotyczące broni ma niczym w Korei Północnej. Europa wbrew pozorom jest silnie uzbrojona.

                  >
                  >
                  • misza_kazak Re: Tornson 10.02.11, 09:32

                    > > 1) Skad informacja ze u nas jest o wiele latwiej legalnie otrzymac pozwol
                    > enie n
                    > > a bron?
                    >
                    > Widziałem statystyki w Small Arms Reviev. Polska jest na szarym końcu w światow
                    > ym rankingu.

                    I co to ma wspolnego z latwoscia otrzymania pozwolenia na bron? Jakos nie wierze ja amerykanskim statystykom gdy mowia o ROsji. Najczesciej tam sa totalne bzdury.

                    > > 2) Zauwaz ze u nas mozna dostac prawo tylko na mysliwska bron.
                    >
                    > Misza - spróbuj w Polsce dostać pozwolenie choćby na myśliwską.

                    Nie sadze ze u nas jest latwiej.
                    Najpierw trzeba wstapic w mysliwski klub. Zdac tam pewny "mysliwski minimum" - ekzameny na znanie broni, regul mysliwskich, techniki bezpieczenstwa i inne i otrzymac bilet mysliwski.
                    To zajmuje pare miesiecy, bo trzeba przejsc odpowiednie treningi.

                    Potem trzeba przejsc komisje medyczna (okulista, psychiatra, narkolog, terapeuta).

                    Potem trzeba zebrac wiele papierowi, kupic skrzynke pancerna i isc w milicje i prosic o pozwolenie na licenzje na odpowiednia marke gladkolufowej strzelby (na kazda jednostke broni trzeba miec wlasna licenzje, licenzje na gwintowana bron mozna otrzymac tylko po 5 ltach).

                    Milicja zwykle rozpatruje wnioski od 3 miesiecy do nawet ROKU.
                    Jesli w milicji zezwolili na posiadanie gladkolufowej broni to teraz juz w Milicji trzeba zdac egzaminy na osblugiwnie i strzelanie z broni. W rezultacie otrzymasz pozwolenie na KUPIENIE broni.

                    Trzeba isc w sklep i kupic strzelbe. Potem znow isc do milicji i prosic o poziwlenie na POSIADANIE broni. Oficlanie 2 tygodnia. W realu do miesiaca.


                    A teraz powiec mi jak to trudno i dlugo otrzymac pozwolenie na bron w POlsce :))

                    > Tak, tylko że Polska chce być w zachodniej Europie, ale przepisy dotyczące bron
                    > i ma niczym w Korei Północnej. Europa wbrew pozorom jest silnie uzbrojona.

                    Ale czy to dobrze?
                    Mysle ze krewni zabitych w Finnalndii i Anglii nie sa radosne z tego powodu...
                    • anton_1 U amerykańców 10.02.11, 10:23
                      U amerykańców idziesz do sklepu, tak jak do warzywniaka i mówisz: poproszę tego gnata, i jeszcze tego - ooooo! i jeszcze tego niech pan zapakuje i wychodzisz - a w Bantustanie o nazwie Polska żeby otrzymać pozwolenie na broń musisz skończyć 80 lat i mieć zgodę obojga rodziców ;)
                      • anton_1 Re: U amerykańców 10.02.11, 10:24




                        TRAKTUJĄ NAS JAK MURZYNÓW
                      • misza_kazak Re: U amerykańców 10.02.11, 11:27
                        anton_1 napisał:

                        > U amerykańców idziesz do sklepu, tak jak do warzywniaka i mówisz: poproszę tego
                        > gnata, i jeszcze tego - ooooo!

                        I dlatego tam jest najwiecej zabojstw z broni palnej w tzw. cywilizowanym swiecie.
                        Lepiej juz mieszkac w "niewolniczym" Bantustanie niz w takim "wolnym" Pindostanie :)
                    • wielki_czarownik Re: Tornson 10.02.11, 11:13
                      misza_kazak napisał:


                      >
                      > I co to ma wspolnego z latwoscia otrzymania pozwolenia na bron? Jakos nie wierz
                      > e ja amerykanskim statystykom gdy mowia o ROsji. Najczesciej tam sa totalne bzd
                      > ury.

                      To był ranking brytyjski - uniwersytet w Cambridge. Oni raczej głupot nie piszą. Ranking podawał liczbę legalnie posiadanej broni w danym kraju. Zarówno ilościowo, jak i na głowę.


                      > Nie sadze ze u nas jest latwiej.
                      > Najpierw trzeba wstapic w mysliwski klub. Zdac tam pewny "mysliwski minimum" -
                      > ekzameny na znanie broni, regul mysliwskich, techniki bezpieczenstwa i inne i o
                      > trzymac bilet mysliwski.
                      > To zajmuje pare miesiecy, bo trzeba przejsc odpowiednie treningi.
                      >
                      > Potem trzeba przejsc komisje medyczna (okulista, psychiatra, narkolog, terapeut
                      > a).
                      >
                      > Potem trzeba zebrac wiele papierowi, kupic skrzynke pancerna i isc w milicje i
                      > prosic o pozwolenie na licenzje na odpowiednia marke gladkolufowej strzelby (na
                      > kazda jednostke broni trzeba miec wlasna licenzje, licenzje na gwintowana bron
                      > mozna otrzymac tylko po 5 ltach).
                      >
                      > Milicja zwykle rozpatruje wnioski od 3 miesiecy do nawet ROKU.
                      > Jesli w milicji zezwolili na posiadanie gladkolufowej broni to teraz juz w Mil
                      > icji trzeba zdac egzaminy na osblugiwnie i strzelanie z broni. W rezultacie otr
                      > zymasz pozwolenie na KUPIENIE broni.
                      >
                      > Trzeba isc w sklep i kupic strzelbe. Potem znow isc do milicji i prosic o poziw
                      > lenie na POSIADANIE broni. Oficlanie 2 tygodnia. W realu do miesiaca.
                      >
                      >
                      > A teraz powiec mi jak to trudno i dlugo otrzymac pozwolenie na bron w POlsce :)

                      Podobnie. Z tym, że u nas dochodzi z tego co pamiętam rok czasu stażu w kole myśliwskim. Na dodatek nawet jeśli spełnisz wszystkie warunki, to Policja może Ci pozwolenia nie dać. Ot tak po prostu. Zrobiłeś staż, kurs, zrobiłeś badania lekarskie, badania psychologiczne, zdałeś egzamin, kupiłeś sejf i... Nie dostaniesz pozwolenia, bo nie. To jest w Polsce najgorsze. Że nie ma jasnych zasad przyznawania pozwoleń. Policja decyduje czy dostajesz, czy nie. Teraz na szczęście się to trochę zmienia.

                      >
                      > Ale czy to dobrze?
                      > Mysle ze krewni zabitych w Finnalndii i Anglii nie sa radosne z tego powodu...
                      >

                      Moim zdaniem dobrze. Bandyci broń i tak mają. Poza tym prawie nie używa się legalnie posiadanej broni do popełniania przestępstw, bo z każdej broni jest wystrzelony pocisk i znajduje się w bazie danych. Tak więc zastrzelenie kogoś z legalnej broni, to jak przyznanie się do winy.
                      • wielki_czarownik I jeszcze jedno 10.02.11, 11:15
                        Nie chcę, żeby broń była dostępna tak, jak w USA. Ale uważam, że każdy uczciwy obywatel, który nie był karany, nie jest alkoholikiem itp. powinien mieć prawo do posiadania broni (o ile zda egzamin i przejdzie testy). Nawet tylko strzelby we własnym domu, bez prawa noszenia jej na ulicy.
                        • browiec1 Re: I jeszcze jedno 10.02.11, 16:18
                          I tak ma niby byc,tyle ze u nas jak zwykle przegieli w druga strone.Czytal juz ktos w ogole cala ustawe?
                          • wielki_czarownik Czytałem 10.02.11, 16:36
                            Wbrew pozorom nie jest to jakaś wielka liberalizacja. Po prostu w końcu w ustawie zawarto wskazówki co może być powodem do przyznania pozwolenia. Dalej (za każdym razem) obowiązują egzaminy, testy psychologiczne itp. Różnica jest taka, że jak np. dostaniesz w spadku po dziadku dubeltówkę, to jeżeli spełnisz warunki formalne (egzamin, testy, niekaralność etc.), to Policja musi wydać Ci pozwolenie do celów pamiątkowych. Tak samo, jeżeli należysz do jakiegoś stowarzyszenia strzeleckiego, to obecnie Policja nie będzie mogła powiedzieć "nie, bo nie", tylko będzie musiała wydać pozwolenie, o ile spełnisz warunki formalne.
                            Bez zezwoleń można posiadać broń rozdzielnego ładowania do 1885 roku i można kupować czarny proch.
                            Ogólnie krok w dobrą stronę, choć do szczęścia wiele jeszcze brakuje. Dodatkowo rozszerzono katalog broni na jakie można dostać pozwolenie (np. w końcu można mieć .45 do celów ochrony osobistej)
                            • browiec1 Re: Czytałem 10.02.11, 17:51
                              A co z tym najbardziej kontrowersyjnym przekazywaniem broni jako darowizny?
                              Poza tym z tego co pisano wynikalo ze w przeciwienstwie do tego co bylo teraz obecnie do posiadania broni w domu wystarczy stwierdzenie o koniecznosci ochrony dobytku a nie wykazywanie jakichs szczegfolnych zagrozen.I ze to powinno zalatwiac sprawe.no i juz nie zajmuje sie tym tylko moneda wojewodzka choc pomysl z samorzadem nie przeszedl.
                              Pprzednio bron mozna bylo posiadac tylko pochodzaca z okresu do 1865?
                              Czy ruszylo sie cos w sprawie broni niezabijajacych?
                              P.S.Jest gdzies ta ustawa zaieszczona bo namierzyc jej nie moglem?
                              • wielki_czarownik Re: Czytałem 10.02.11, 21:21
                                browiec1 napisał:

                                > A co z tym najbardziej kontrowersyjnym przekazywaniem broni jako darowizny?

                                Na tej samej zasadzie. Jak wygrasz broń w konkursie albo dostaniesz jako nagrodę czy coś, to po zdaniu egzaminu, przejściu badań etc. dostaniesz pozwolenie. Czyli to nie jest tak, że dostajesz broń jako prezent i z automatu masz pozwolenie. Wszystkie procedury Cię obowiązują - badania, egzaminy, niekaralność etc.

                                > Poza tym z tego co pisano wynikalo ze w przeciwienstwie do tego co bylo teraz o
                                > becnie do posiadania broni w domu wystarczy stwierdzenie o koniecznosci ochrony
                                > dobytku a nie wykazywanie jakichs szczegfolnych zagrozen.I ze to powinno zalat
                                > wiac sprawe.no i juz nie zajmuje sie tym tylko moneda wojewodzka choc pomysl z
                                > samorzadem nie przeszedl.

                                Niestety nie. Nadal jest to stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie.

                                > Pprzednio bron mozna bylo posiadac tylko pochodzaca z okresu do 1865?

                                1850, ale bez ograniczenia, że tylko rozdzielnego ładowania.

                                > Czy ruszylo sie cos w sprawie broni niezabijajacych?

                                Chyba nie.

                                > P.S.Jest gdzies ta ustawa zaieszczona bo namierzyc jej nie moglem?

                                Jeszcze nie opublikowana. Na dniach będzie w dzienniku ustaw na stronie sejmu.
                                • browiec1 Re: Czytałem 10.02.11, 22:57
                                  To tak jest rozumiana darowizna a nie ze ktos komus daje? Bo konkursow z nagrada w postaci pistoletu to u nas raczej nie ma.
                                  Jest ten zapis o ponadprzecietnym zagrozeniu?Mialo byc to zmienione.
                                  No i jak z ta data,bo napisales
                                  "Bez zezwoleń można posiadać broń rozdzielnego ładowania do 1885 "

                                  • wielki_czarownik Re: Czytałem 10.02.11, 23:21
                                    browiec1 napisał:

                                    > To tak jest rozumiana darowizna a nie ze ktos komus daje? Bo konkursow z nagrad
                                    > a w postaci pistoletu to u nas raczej nie ma.

                                    Tak. Zobaczymy jeszcze jak praktyka pójdzie. Ale nie ma co liczyć, że alkoholik dostanie od szwagra spluwę i będzie miał pozwolenie.

                                    > Jest ten zapis o ponadprzecietnym zagrozeniu?Mialo byc to zmienione.

                                    Policja prędzej by sobie dała rękę odciąć albo pałkę skrócić :P

                                    > No i jak z ta data,bo napisales
                                    > "Bez zezwoleń można posiadać broń rozdzielnego ładowania do 1885 "
                                    >

                                    Według nowych przepisów bez zezwoleń broń rozdzielnego ładowania do 1885 roku (już szukam repliki LeMata). Według starych (jeszcze obowiązujących) broń do 1850 roku, ale bez ograniczenia co do sposobu ładowania (choć na amunicję scaloną to był chyba tylko Dreyse i Sharps do tego czasu istniały). Kto ma dzisiaj replikę na scaloną amunicję, ten po wejściu w życie nowych przepisów dostanie na nią pozwolenie kolekcjonerskie.

                                    No i można Europejską Kartę Broni na czarnoprochowca wyrobić i na nią kupować proch.
                                    • wielki_czarownik Jeszcze 10.02.11, 23:23
                                      Jeszcze na scaloną przed 1850 był Kammerlader. Więcej chyba nie.
                                    • browiec1 Re: Czytałem 10.02.11, 23:24
                                      No to gdzie te szumne zmiany?
                                      "Policja prędzej by sobie dała rękę odciąć albo pałkę skrócić :P"-pewnie tak,ale te zmiany wlasnie w ten sposob opisywano po podpisie prezia,ze panika w policji itd.
                                      P.S.Czyli te nowe przepisy zabraniaja kupowania replik na amunicje scalona,jeszcze zaostrzono przepisy?
                                      • wielki_czarownik Re: Czytałem 10.02.11, 23:39
                                        Żadnych szumnych zmian niestety.
                                        Zalety nowych regulacji:
                                        1. Większy katalog broń na pozwolenie.
                                        2. Trochę zmniejszono swobodę Policji w przyznawaniu pozwoleń (odpadło w kilku przypadkach "nie, bo nie". O broń do ochrony osobistej jest tak samo trudno, ale łatwiej o kolekcjonerską.
                                        3. Można normalnie kupić czarny proch.
                                        4. Broń do 1885 roku bez zezwoleń.

                                        Wady.
                                        1. Broń czarnoprochowa bez zezwoleń tylko rozdzielnego ładowania.

                                        Ogólnie jest lepiej, niż było, ale... Z oceny niedostateczny przeszliśmy na "trzy na szynach".
                                        • browiec1 Re: Czytałem 11.02.11, 16:07
                                          A jakie te przypadki "odpadly"?
                                          Wrzuc linka do ustawy jak sie pokaze,bede wdzieczny:)
                                          P.S.Moim zdaniem to ustawe zaostrzono w dziedzinie broni czarnoprochowej.
                                          • wielki_czarownik Re: Czytałem 11.02.11, 16:19
                                            browiec1 napisał:

                                            > A jakie te przypadki "odpadly"?

                                            Według nowych przepisów, jeżeli należysz do stowarzyszenia strzeleckiego (kolekcjonerskiego), grupy rekonstruktorów historycznych albo należysz do stowarzyszenia sportowego i masz licencję (wydaje związek sportowy), to Policja musi Ci wydać pozwolenie, chyba że nie spełnisz warunków formalnych. To jest duży plus. Nie będzie już "nie, bo nie". Chcesz kolekcjonować broń? Zapisujesz się do stowarzyszenia (lub takie zakładasz) i jeżeli zdasz egzamin i przejdziesz badania psychologiczne, oraz spełnisz inne warunki ustawowe (niekaralność itp.) to Policja musi Ci pozwolenie wydać a nie może powiedzieć "nie, bo nie".

                                            > Wrzuc linka do ustawy jak sie pokaze,bede wdzieczny:)

                                            Sprawdzaj tutaj
                                            isip.sejm.gov.pl/VolumeServlet?type=wdu&rok=2011
                                            Będzie w Dzienniku Ustaw numer 31 lub późniejszym.

                                            > P.S.Moim zdaniem to ustawe zaostrzono w dziedzinie broni czarnoprochowej.

                                            Trochę tak. Ale zlikwidowano ten głupi rok 1850 i w końcu można będzie proch kupić bez jeżdżenia do Czech. Oj płaczą w sklepie w Nachodzie ;)
                                            • browiec1 Re: Czytałem 11.02.11, 16:24
                                              Ale ci np. z klubow strzeleckich/rekonstrukcyjnych moga kupic normalna wspolczesna bron czy tylko historyczna?
                                              "zlikwidowano ten głupi rok 1850"-no to mialo sens odnosnie rodzaju ladowania,ale teraz nie wiem czemu granica jest akurat taka.
                                              • wielki_czarownik Re: Czytałem 11.02.11, 17:08
                                                browiec1 napisał:

                                                > Ale ci np. z klubow strzeleckich/rekonstrukcyjnych moga kupic normalna wspolcze
                                                > sna bron czy tylko historyczna?

                                                Jako broń pamiątkową lub kolekcjonerską możesz mieć każdą dozwoloną przez ustawę. Czyli lepiej, niż w przypadku sportowej. Co ciekawe (chyba przez przeoczenie) kolekcjonować możesz też pistolety maszynowe i karabinki samoczynne (czyli taką broń, jaką mają służby ochrony).

                                                > "zlikwidowano ten głupi rok 1850"-no to mialo sens odnosnie rodzaju ladowania,a
                                                > le teraz nie wiem czemu granica jest akurat taka.

                                                Właśnie 1850 był ni z gruszki ni z pietruszki. Teraz granicą jest wynalezienie prochu bezdymnego.
                                                • wielki_czarownik O! Mam ustawę 11.02.11, 17:09
                                                  orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/ustawy/3388_u.htm tutaj
                                                  • browiec1 Re: O! Mam ustawę 11.02.11, 17:47
                                                    Dzieki:)
                                                • browiec1 Re: Czytałem 11.02.11, 17:45
                                                  czyli taki "rekonstruktor" moze miec np. P99? A pisatolety maszynowe mialy byc wlasnie zakazane.Widze ze jest zuelnie inaczej niz mowiono pare dni temu.
                                                  Co do 1859 to jak chyba nawet Ty wspominales chodzilo o praktycznie brak broni(poza tymi dwoma) na naboj scalony. Swoja droga po tej nowej dacie nie produkowano broni czarnoprochowej?Chyba jednak tak.
                      • misza_kazak Re: Tornson 10.02.11, 11:33
                        wielki_czarownik napisał:

                        > To był ranking brytyjski - uniwersytet w Cambridge. Oni raczej głupot nie piszą
                        > . Ranking podawał liczbę legalnie posiadanej broni w danym kraju. Zarówno ilośc
                        > iowo, jak i na głowę.

                        ok, poprawie sie - nie wierze statystykom o ROsji podawanym na zachodzie. Najczescie to zmysly, przypuszczenia lub zwykle klamstwo.

                        > > A teraz powiec mi jak to trudno i dlugo otrzymac pozwolenie na bron w POl
                        > sce :)
                        >
                        > Podobnie. Z tym, że u nas dochodzi z tego co pamiętam rok czasu stażu w kole my
                        > śliwskim. Na dodatek nawet jeśli spełnisz wszystkie warunki, to Policja może Ci
                        > pozwolenia nie dać. Ot tak po prostu. Zrobiłeś staż, kurs, zrobiłeś badania le
                        > karskie, badania psychologiczne, zdałeś egzamin, kupiłeś sejf i... Nie dostanie
                        > sz pozwolenia, bo nie. To jest w Polsce najgorsze. Że nie ma jasnych zasad przy
                        > znawania pozwoleń. Policja decyduje czy dostajesz, czy nie. Teraz na szczęście
                        > się to trochę zmienia.

                        No u nas tak samo. Milicja sama decyduje czy mozna tobie dawac prawo miec bron czy nie.
                        I ja uwazam ze to slusznie - nie mozna dawac strzelbe kazdemu kto zechce. Trzeba sprawdzic jego zawod, rodzine, przeszlosc itp.

                        > Moim zdaniem dobrze. Bandyci broń i tak mają. Poza tym prawie nie używa się leg
                        > alnie posiadanej broni do popełniania przestępstw, bo z każdej broni jest wystr
                        > zelony pocisk i znajduje się w bazie danych.

                        Czarowniku :) Bron legalna bardzo szybko staje sie nelegalna :)
                        Do tego co to znaczy "prawie sie nie uzywa"? Czyli te setki zabitych (nawet przypadkowo) z legalnej broni to dopuszczalne straty ?

                        >Tak więc zastrzelenie kogoś z lega
                        > lnej broni, to jak przyznanie się do winy

                        I jakie to ma znaczenie dla zabitego i jego krewnych??
                        • wielki_czarownik Re: Tornson 10.02.11, 12:38
                          misza_kazak napisał:


                          > No u nas tak samo. Milicja sama decyduje czy mozna tobie dawac prawo miec bron
                          > czy nie.
                          > I ja uwazam ze to slusznie - nie mozna dawac strzelbe kazdemu kto zechce. Trzeb
                          > a sprawdzic jego zawod, rodzine, przeszlosc itp.

                          I tu się pojawia różnica w myśleniu. Bo zasady przyznawania broni powinny być zawarte w prawie. Nie może być tak, że milicjant czy policjant decyduje, bo to zaproszenie do korupcji. Powinno być jasno napisane w przepisach kto może broń dostać. Trzeba sprawdzić zawód, przeszłość, sytuację materialną itp. Ale niech to będzie według jasnych reguł a nie według policjanta. Bo u nas doszło do kilku sytuacji, gdzie ludzie, którzy wyszli z więzienia dostawali broń. Pewnie dzięki łapówkom.

                          >
                          > > Moim zdaniem dobrze. Bandyci broń i tak mają. Poza tym prawie nie używa s

                          >
                          > Czarowniku :) Bron legalna bardzo szybko staje sie nelegalna :)

                          Nie w Polsce. U nas w ciągu roku ginie zaledwie kilka sztuk legalnej broni. Za utratę broni w Polsce idziesz do więzienia.

                          > Do tego co to znaczy "prawie sie nie uzywa"? Czyli te setki zabitych (nawet prz
                          > ypadkowo) z legalnej broni to dopuszczalne straty ?

                          Ale gdzie masz te setki zabitych?


                          >
                          > I jakie to ma znaczenie dla zabitego i jego krewnych??
                          >

                          Jak chcesz psa uderzyć, to kij się zawsze znajdzie. Nie pistoletem, to siekierą. Nie siekierą, to nożem.

                          >
                          >
                          • browiec1 Re: Tornson 10.02.11, 16:22
                            "I tu się pojawia różnica w myśleniu. Bo zasady przyznawania broni powinny być zawarte w prawie. Nie może być tak, że milicjant czy policjant decyduje, bo to zaproszenie do korupcji. Powinno być jasno napisane w przepisach kto może broń dostać. Trzeba sprawdzić zawód, przeszłość, sytuację materialną itp. Ale niech to będzie według jasnych reguł a nie według policjanta. Bo u nas doszło do kilku sytuacji, gdzie ludzie, którzy wyszli z więzienia dostawali broń. Pewnie dzięki łapówkom."
                            Wlasnie to samo chcialem napisac i to jak to wygladalo w Polsce dotychczas bylo najbardziej wkurzajace.
                            Bo to tak jakby po spelnieniu wszystkich wymagan ktos w urzedzie stwierdzil ze nie zarajestruje Ci samochodu bo nie.Np. uwaza Cie za imbecyla ktory prawdopodobnnie zabije kogos na przejsciu.
            • browiec1 Re: Tornsonku 05.02.11, 02:07
              "Pistolety i inna bron krotka nie moga miec nawet milicjanci i wojskowi" - no to kto ja ma,bo chyba jednak bron krotka jest w rosji sprzedawana? Ochroniarze pewnie maja,to czemu wojskowy nie moze miec?
          • tornson Re: Tornsonku 07.02.11, 18:56
            wielki_czarownik napisał:

            > A wiesz, że o broń łatwiej w Rosji czy nawet na Białorusi (nie mówiąc już o Alb
            > anii), niż w Polsce?
            Białoruś to kraj bardziej cywilizowany niż Polska, gdzie nie ma problemu nędzy i wykluczeń, które generują przestępczość, toteż i broń w rękach Białorusinów jest bezpieczniejsza niż w rękach Polaków.
            • browiec1 Re: Tornsonku 07.02.11, 20:31
              Dlatego maja tak dobrze?
              kresy24.pl/showNews/news_id/6489/
              Ze nie wspomne o pensjach wyplacanych w ziemniakach.
              • tornson Re: Tornsonku 10.02.11, 19:39
                rowiec1 napisał:

                > Dlatego maja tak dobrze?
                > kresy24.pl/showNews/news_id/6489/
                > Ze nie wspomne o pensjach wyplacanych w ziemniakach.
                To zwykła tuba propagandowa. Wyjęli z kontekstu kilka artykułów które są na Białorusi z różnych względów droższe. Ciekawe czemu nie przytoczyli tak podstawowych towarów jak chleb masło nabiał czy mięso? Idę o zakład że są nawet kilkakroć tańsze na Białorusi.
                Nie mówiąc już o opłatach. Mediana zarobków w Polsce to mniej niż 2tys brutto, a sam czynsz (mieszkanie własnościowe to w Polsce luksus) + opłaty to ponad 1000zł, ile pozostaje na życie?
                • tornson A będzie jeszcze gorzej. 10.02.11, 19:43
                  Mam rodzinę pracującą w energetyce i wiem jaki rak zżera energetykę. Prąd w gniazdku i oświetlenie elektryczne to niedługo w Polsce będzie luksus. Polak za płacę minimalną może kupić sobie komputer z najniższej półki, co z tego jeśli za kilka lat średnia płaca to będzie za mało by mieć energię elektryczną cały dzień w domu.
                • browiec1 Re: Tornsonku 10.02.11, 22:55
                  Zyj dalej w swiecie Alicji z Krainy czarow:)
        • browiec1 Re: Polska to zaścianek 03.02.11, 17:21
          To mowicie Tornson ze w Niemczech wszyscy bogaci,lacznie z wiekszoscia-mniejszoscia turecka?
          • tornson Re: Polska to zaścianek 07.02.11, 18:58
            browiec1 napisał:

            > To mowicie Tornson ze w Niemczech wszyscy bogaci,lacznie z wiekszoscia-mniejszo
            > scia turecka?
            W Niemczech nie ma nędzy i wykluczeń, nawet wśród dyskryminowanej przez prywatny biznes i niektórych lokalnych prawicowych urzędników mniejszości.
            • browiec1 Re: Polska to zaścianek 07.02.11, 20:27
              Bardzo ciekawe.
    • misza_kazak Re: Czechy niedościgniony wzór 02.02.11, 15:17
      anton_1 napisał:

      > Stan na 2010 rok.
      >
      > Czechy - liczba ludności 10,5 mln - legalnej broni - 700 000 sztu
      > k.
      >
      > Polska (pańszczyźniana) - liczba chłopstwa 38,5 mln - legalna broń 30
      > 0 000
      !
      >
      > Gdyby ilość broni w Patatoland (Bantustan) była na poziomie Czech to powinno je
      > j być ponad 3 000 000. Ale po 1989 roku rządzili polską beznadziejni ludzie - i
      > tak jest do dnia dzisiejszego, niestety.

      Dlaczego Czechy?? Antonie, patrz na USA. Na 300 milionow obywateli 350 milionow broni legalnej. W tym 2011 roku planuja sprzedac w USA jakies 90 milionow nowych sztuk broni.
      A ty tutaj ze swymi glipimi Czechami wyjezdzasz! :))

      A na serio. Naprawde uwazasz ze gdyby w POlsce u ludzi bylo u co 2 obywatela (czyli jak odrzucimy kobiety, dzieci, staruszkow, inwalidow, wiezniow itp) po giwerze to bylo by lepiej dla tych kto tej broni nie ma ? :))
      • kawitator Re: Czechy niedościgniony wzór 02.02.11, 15:54
        Można temat potraktować poważnie, emocjonalnie lub żartobliwie
        Przyjąłem tę ostatnia opcję

        Na stronie Amerykańskiego Stowarzyszenia Właścicieli Broni znajduje się miedzy innymi następujący tekst

        W naszym kraju mamy zarejestrowanych 85 milionów właścicieli broni
        co roku na wskutek ich błędów ginie 1200 osób
        W naszym kraju praktykuje 700 tysięcy lekarzy
        na wskutek ich błędów co roku umiera 150 tysięcy ludzi
        wobec tego
        kontakt z lekarzem jest 7000 razy bardziej niebezpieczny jak kontakt z facetem z bronią



        • misza_kazak Re: Czechy niedościgniony wzór 02.02.11, 16:16
          kawitator napisał:

          > Można temat potraktować poważnie, emocjonalnie lub żartobliwie
          > Przyjąłem tę ostatnia opcję
          >
          > Na stronie Amerykańskiego Stowarzyszenia Właścicieli Broni znajduje się miedzy
          > innymi następujący tekst
          >
          > W naszym kraju mamy zarejestrowanych 85 milionów właścicieli broni
          > co roku na wskutek ich błędów ginie 1200 osób
          > W naszym kraju praktykuje 700 tysięcy lekarzy
          > na wskutek ich błędów co roku umiera 150 tysięcy ludzi
          > wobec tego
          > kontakt z lekarzem jest 7000 razy bardziej niebezpieczny jak kontakt z facetem
          > z bronią

          No takie teksty mozna traktowac tylko wlasnie zartobliwie :))
          Tak samo narkodilerzy moga powiedziec - srednia dlugosc zycia narkomana to 40 lat, a dlugosc zycia chorego na raka 30. Wiec kontakt z lekarzem jest bardziej niebezpieczny niz z narkodilerem. :)
        • stasi1 Re: Czechy niedościgniony wzór 03.02.11, 12:37
          tutaj jest że umiera na skutek błędów właścicieli broni te 1200osób. A ile osób ginie na skutek celowego działania tych właścicieli?
          Zresztą do lekarza nie musimy iść, a z takim właścicielem nie zawsze możemy powiedzieć, nie chce się zadawać
    • rzewuski1 Re: Czechy niedościgniony wzór 02.02.11, 20:37
      wyborcza.pl/1,75477,9042358,Jestes_dorosly__Musisz_miec_bron.html
      • browiec1 Re: Czechy niedościgniony wzór 02.02.11, 23:12
        No to jest osobna kwestia poruszona na tym plakacie-czemu monopol na bron maja miec bandyci?Oni i tak zawsze ja maja kiedy jest potrzebna.
    • gangut I mielibyśmy 3000 zabójstw rocznie 02.02.11, 20:38
      jak przed wojną, zamiast obecnych 300.
      • wielki_czarownik Re: I mielibyśmy 3000 zabójstw rocznie 02.02.11, 20:40
        Uzasadnisz tą rewolucyjną tezę? Szczególnie w kontekście liberalizacji dostępu do broni w 2004 roku i spadającej liczby morderstw.
        • gangut Zajrzyj w weekendowy wieczór do wiejskiej knajpy 02.02.11, 20:44
          albo i do osiedlowej w wielkim mieście, potem wyobraź sobie że ci ludzie mają broń palną.
          Co do broni myśliwskiej się nie wypowiadam, ale tak mi się jakoś wydaje że posiadanie broni myśliwskiej ma sens jedynie dla myśliwego, a ci raczej już ją mają :-)
          • kawitator Re: Zajrzyj w weekendowy wieczór do wiejskiej kna 02.02.11, 21:01
            Nie chcę się wtrącać do dyskusji na temat wyższości świat Bożego narodzenia nad Świętami wielkiej Nocy ale o psychologii nasz niewielki pojęcie
            Gwarantuję Ci że łatwość rozróby w knajpie jest odwrotnie proporcjonalna do uzbrojenia uczestników
            Jeżeli zbierałbyś na wejściu wszytkom obecnym nawet szpilki i nożyczki do paznokci tak jak to robią na lotnisku granda i mordobicie prawie pewne.
            Jeżeli każemy dawałbyś na wejściu nóż to rozróby raczej nie będzie
            Jeżeli każdy z obecnych byłby uzbrojony i potrafił by tej broni użyć co więcej zrobiłby to, wzajemna uprzejmość,m uśmiechy osiągnęły by niespotykane wyżyny.

            Czy zastanawiałeś sie kiedyś dlaczego taki krótki rewolwer systemu Kolta nosił ksywkę Peacemaker

            Zresztą możemy zapytać naszego kolegę z Izraela kraju gdzie ludzie powszechnie są uzbrojeni o statystyki przestępczości ( napady rabunki gwałty itp )w Tel Avivie i porównać je korzystając z wiedzy Marka Boa z naszymi. Sam jestem ciekawy co sie okaże
            • gangut Bardzo ciekawe. Tyle tylko że goście w tego typu 02.02.11, 21:05
              lokalach i tak są uzbrojeni w noże, a w dodatku szybko osiągają stan w którym wszelka psychologia przestaje być przydatna.
            • tornson Re: Zajrzyj w weekendowy wieczór do wiejskiej kna 10.02.11, 19:45
              kawitator napisał:

              > Gwarantuję Ci że łatwość rozróby w knajpie jest odwrotnie proporcjonalna do uzb
              > rojenia uczestników
              Do czasu jak wszyscy są trzeźwi.
          • wielki_czarownik Pytanie 02.02.11, 21:17
            Co dzisiaj przeszkadza ludziom z knajpy kupić sobie (bez pozwolenia) rewolwery na czarny proch? Ci ludzie mogą mieć broń palną.
            • browiec1 Re: Pytanie 02.02.11, 23:15
              Ale taka bron przekracza ich mozliwosci intelektualne;)
    • browiec1 Re: Czechy niedościgniony wzór 02.02.11, 23:01
      To oczywiste ze w momencie gdy czesi likwiduja swoja armie przerzucaja ciezar obrony kraju na obywatela;)
    • browiec1 Stalo sie:) 03.02.11, 04:34
      czyli jednak,dobrze slyszalem
      www.polityka.pl/kraj/analizy/1512778,1,latwiej-o-bron-rowniez-przez-internet.read
      Choc jak widac my zawsze musimy popadac ze skrajnosci w skrajnosc,bo niektore zapisy sa przynajmniej dziwne.
    • yellow_tiger Re: Czechy niedościgniony wzór 03.02.11, 08:44
      Rozumiem, że cześć piszących chce za wszelką cenę zwiększyć liczbę samobójstw i zabójstw w Polsce...
      Zanim zaczniecie pisać może warto by było się zapoznać z wynikami badań na ten temat:
      "RESULTS: Positive correlations were obtained between the rates of household gun ownership and the national rates of homicide and suicide as well as the proportions of homicides and suicides committed with a gun. There was no negative correlation between the rates of ownership and the rates of homicide and suicide committed by other means; this indicated that the other means were not used to "compensate" for the absence of guns in countries with a lower rate of gun ownership."
      M. Killias International correlations between gun ownership and rates of homicide and suicide Can. Med. Assoc. J. 1993, 148: 1721-1725.

      "A positive association between
      firearm ownership and rates of firearm homicide, firearm
      suicide, and overall suicide has been reported.17'18'21'22 Research
      findings are mixed, however, about the relationship between
      firearm ownership and overall homicide rates.17'2324 Because
      firearms are more lethal than other weapons, such as knives,
      choosing a firearm as a weapon increases the likelihood of a
      fatal outcome.19 The types of firearms available may also influence
      mortality rates, because some models are more likely to be
      lethal than others.20"

      Tyle w temacie liberalizacja dostępu do broni.
      • argonauta10 a w Jemenie srednia ilosc broni palnej 03.02.11, 10:15
        to przekracza 2 karabiny maszynowe na glowe wliczajac w to niemowleta, matki karmiace, staruszkow, itp do tego spora ilosc brni krotkiej, granatow i pewne granatnikow, do tego nedza dookola.

        a Japoni, dostac pozwolenie na bron palna jest bardzo trudne,nawet napadow na banki dokonuje sie z brzytwa, bo nie ma palnej a ilosc tego jest tak nie wielka, ze podbno w Japoni rocznie jest tyle przestepstw z jej udzialem co w USA w jeden dzien.

        To ze Szwajcar czy Szwed ma bron palna i nic zlego sie nie dzieje to nie oznacza ze w Polsce by sie nie dzialo, Polak nie nadaje sie do posiadania broni palnej, z naszym narodowym warcholstwem i pieniactwem, szybko bysmy mieli 1 RP gdzie kazdy szlachcic na zagrodzie byl sobiepan i szabla i pistoletem najezdzal sasiada.

        dzieciaki w szkole chlastaja se nozami co rusz, wiec wzialby taki pistolet od ojca i w szkole by sobie postrzelal.
      • browiec1 Re: Czechy niedościgniony wzór 03.02.11, 17:19
        Argument z samobojcami rozlozyl mnie na lopatki;)
        • yellow_tiger Re: Czechy niedościgniony wzór 04.02.11, 09:43
          Argument z samobojcami rozlozyl mnie na lopatki;)
          Hmm może gdybyś przeczytał to co napisałem to by cię nie rozłożył. Gdybyś chwile pomyślał to być może doszedłbyś do wniosku, że cześć samobójców działa pod wpływem impulsu co implikuje przynajmniej dwa spostrzeżenia. Pierwsze jest takie, że gdy impuls mija to nie popełniają oni samobójstwa a drugie, że w wypadku posiadania przez nich broni palnej mogą oni dosłownie w tej samej chwili w której przyszła im chęć na popełnienie samobójstwa to uczynić, co jest zgoła niemożliwe do dokonania innymi środkami. Jeśli tak ciebie bawi ten argument to zadaj sobie pytanie jak się czuje rodzina kolesia który strzelił samobója, jaki ma to wpływ na jego/jej dzieci. Jak sobie to przemyślisz to może przestanie ciebie ten argument rozkładać na łopatki. Przemysł sobie również to, że ileś tych samobójstw można by uniknąć gdyby po prostu w domu nie było broni palnej. To naprawdę nie jest trudne do zrozumienia, wystarczy tylko chwile pomyśleć.
          • browiec1 Re: Czechy niedościgniony wzór 05.02.11, 02:17
            Jesli ktos chce sie zabic to sie zabije,wyjedzie na 10 pietro i skoczy,podetnie sobie zyly(chyba ze sie krwi boi:) itd.Oczywiscie strzal jest "latwiejszy" ale to nie jest dla mnie argument zeby ograniczac dotep do broni bo moze ktos sobie bedzie chcial w glowe strzelic.
            P.S.Nad samobojstwem z broni nie musze sie zastanawiac-dwa lata temu moj sasiad mieszkajacy po drugiej stronie ulicy(czyli jakies 10 metrow) strzelil sobie w glowe bo nie mogl juz zniesc bolu spowodowanego rakiem.
            • yellow_tiger Re: Czechy niedościgniony wzór 08.02.11, 10:14
              Jesli ktos chce sie zabic to sie zabije,wyjedzie na 10 pietro i skoczy,podetnie sobie zyly(chyba ze sie krwi boi:) itd.Oczywiscie strzal jest "latwiejszy" ale to nie jest dla mnie argument zeby ograniczac dotep do broni bo moze ktos sobie bedzie chcial w glowe strzelic.
              Dla ciebie nie jest, dla mnie jest. Po prostu ileś tam ludzi by nadal żyło. Równie dobrze możesz powiedzieć:"Jeśli ktoś będzie chciał zamordować to zamorduje, weźmie nóż, kij do bejsbola itd. Oczywiście strzał jest łatwiejszy ale to nie jest argument żeby ograniczać dostęp do broni bo może ktoś sobie będzie chciał kogoś zmordować."
              Cały problem z tym rozumowaniem polega na tym, że gro morderstw/usiłowań podobnie jak samobójstw jest popełniania w afekcie, są to morderstwa w rodzinach, wśród znajomych. Jakiś odsetek (ok. 1/3) jest nieudany, bo wbił nóż i wybiegł, bo walnął młotkiem i uciekł bo przywaliła patelnia i wyszła bo cokolwiek. Naprawdę i nie trzeba być wielkim przepowiadaczem przyszłości aby wykombinować, że gdy zamiast noża użyje się pistoletu to wynik będzie zupełnie inny.

              Tak bogiem a prawdą cały ten szum p.t. "bandyta ma dostęp do broni a my nie i musimy mieć dostęp aby się bronić" jest tak absurdalny, że aż nie bardzo wiadomo jak z tym polemizować. Sprawa przedstawiona jest tak jakbyśmy żyli na jakimś dzikim zachodzie gdzie bez przerwy dochodzi o strzelanin, morderstw i napadów, gdzie rządzą bandyci a policja nie ma nic do gadania. Wystarczy wyjrzeć za okno aby zdać sobie sprawę że tak nie jest. Naprawdę żyjemy w całkiem bezpiecznym kraju, który nijak nie odbiega od średniej europejskiej pod tym względem.
              epp.eurostat.ec.europa.eu/portal/page/portal/product_details/publication?p_product_code=KS-SF-09-036
              Do jasnej anielki w 2009 w Polsce popełniono 621 przestępstw z użyciem broni palnej i ta liczba maleje z roku na rok. 621 przestępstw co oznacza, że przy optymistycznym założeniu, że jedno przestępstwo dotyczyło 5 obywateli naszego pięknego kraju to średnio dotyka to całe 3105 osób rocznie. Ergo przeciętny obywatel musiałby żyć 12238 lat aby zostać nim dotknięty... Prawda, że jest sens mieszać w systemie który działa, do tego mieszać w taki sposób że najgorszym scenariuszu rezultatem będzie wzrost przestępczości a w najbardziej optymistycznym nic się nie stanie.

              Dyskusja rozwija się z grubsza tak:
              1) bandyci maja broń, my nie - ergo my musimy mieć dostęp do broni aby się bronić przed bandytami.
              2) hmmm to oznacza więcej broni wiec istnieje całkiem spore prawdopodobieństwo, że w końcu dojdzie do jakiejś strzelaniny w szkole, że będzie więcej napadów z bronią w reku, że będzie popełnianych więcej morderstw.

              W tym momencie następuję rozdwojenie argumentacji za:
              1) gdyby nauczyciele też mieli broń to by szybko uciszyli strzelającego. Jak będziemy mieli broń to będziemy mogli się bronić przez bandytami.
              Co można skwitować prostym pytaniem po co walczyć z problemem który się samemu wykreowało? Nie lepiej nie kreować problemu?

              2) Nie jest prawdą, że więcej broni = więcej przestępstw.
              Niestety wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że jest to prawdą. Są tylko słabe przesłanki mówiące, że w zasadzie nie ma znaczenia czy broni jest tyle czy tyle. I nie ma żadnych przesłanek mówiących, że więcej broni = mniej przestępstw. W każdym wypadku, gdy dochodzono do takich wyników okazywało się, że dane były niekompletne, że ich nadużyto, że interpretacja była do bani bądź że pominięto jakieś istotne aspekty (np. wybuch cracku w wielkich miastach USA).

              Dla mnie sprawa jest oczywista i jak mi się wydaje każdy może sobie wyrobić pogląd na ten temat.
              To jest mój ostatni post na ten temat.
              Żegnam i pozdrawiam,
              y.
              • browiec1 Re: Czechy niedościgniony wzór 08.02.11, 16:21
                W Magdalence bandyci byli lepiej przygotowani niz Policja.
                A co do szkoly w USA to tam jak widac bandyta mimo zakazu wniosl bron a normalni ludzie posiadac jej tam nie mogli.
                Choc w czesci masz racje.
    • van_pomidor Re: Czechy niedościgniony wzór 03.02.11, 10:34





      A jak się powtórzy coś na kształt masakry Wołyńskiej - to co powiecie piewcy chodzenia w osranych gaciach, polecicie się modlić do kościoła o zmiłowanie?, w tych osranych waszych gaciach, i na jakich kutasów wtedy wyjdziecie, stojąc w kolejce pod topór, a za taką łagodną śmierć będziecie musieli jeszcze zapłacić - no co nie było tak?




      • yellow_tiger Re: Czechy niedościgniony wzór 03.02.11, 11:16
        A co jeśli dojdzie do inwazji OBCYCH? OBCYCH KULOODPORNYCH NA BROŃ KALIBRU DO 20 mm? Dlatego postuluję:
        1) W każdym gospodarstwie domowym musi być miotacz płomieni lub działko automatyczne przynajmniej kal. 23mm
        2) Na każdym wolno stojącym domu musi być zainstalowane przynajmniej ZU-23-2
        3) Na każde 3 bloki mieszkalne musi przypadać co najmniej jedna haubica kal. 155mm
        4) Na każdym osiedlu ma stacjonować przynajmniej jedna Gruba Berta
        5) Strzelania ćwiczebne muszą się odbywać co najmniej 2 razy w tygodniu z wyłączeniem niedziel. Uwaga techniczna: Z powodu braku generatorów pól siłowych obszar ostrzału należy staranie wybrać w celu minimalizacji strat ludzkich.
        6) Dzieci w wieku przedszkolnym należy objąć programem "Rzut granatem".
        7) Do klas 1-3 szkol podstawowych należy wprowadzić obowiązkowy przedmiot "Podstawy obsługi miotacza płomieni", zaś do klas 4-6 "Skuteczne wykorzystanie działek automatycznych kal. 20-40 mm"
        8) Klasy gimnazjalne mają zostać objęte programem "Haubica kal. 155 mm - 3 razy Jak. Jak obsługiwać. Jak konserwować. Jak skutecznie wykorzystać."
        9) Uczniowie liceum mają przeprowadzać przynajmniej 10 strzelań miesięcznie z Grubej Berty.
        10) Z powodu antycypowanego zapotrzebowania na azbest należny przeprowadzić kampanię: "Azbest - czym jest rak w porównaniu do inwazji OBCYCH?".
        • marek_boa Re: A mnie to już się nie chce.... 03.02.11, 11:32
          ...tłumaczyć bezsensu POTRZEBY posiadania broni przez zwykłych obywateli w Polsce!:(
          - Bo i po co?! Ten komu broń pod poduszką śni się po nocach i tak nie zrozumie a ten komu sama chęć posiadania broni jawi się bezsensem wie o co chodzi!
          - W społeczeństwie ,które nagminnie i notorycznie ma głęboko w du..e prawo vide jazda samochodem na "podwójnym gazie" wydanie broni na SWOBODNYCH zasadach nieuchronnie doprowadzi do ...spadku populacji!
          -Pozdrawiam!
          • browiec1 Re: A mnie to już się nie chce.... 03.02.11, 17:18
            Mowisz marku o tym prawie?
            wiadomosci.onet.pl/kraj/karetka-za-szybko-wiozla-kobiete-na-operacje,1,4161656,wiadomosc.html
            podczas gdy
            wiadomosci.onet.pl/wideo/rowni-i-rowniejsi-na-drodze,8647998,1,klip.html#
            • marek_boa Re: A mnie to już się nie chce.... 03.02.11, 17:24
              Browiec nie Napisałeś nic czego bym nie wiedział!
              - W pierwszej sprawie - wszystkich "pracowników" tej formacji pogonił bym do łupania kamieni - tak ich lubię!
              - W drugiej sprawie - łach zrobił z siebie dziada! Jeszcze ,żeby kutwy jednego nie było stać na to co by ten mandat zapłacić to może i bym zrozumiał!
              - Świętej Pamięci Dziadunio Mawiał - "Jak ktoś się ch..em urodził to kanarkiem nie zdechnie" - i to były święte słowa - w dodatku w Polsce aktualne będą i za 100 lat!
              -Pozdrawiam!
              • browiec1 Re: A mnie to już się nie chce.... 03.02.11, 17:31
                Oczywiscie marku,tylko jesli Policja nie szanuje prawa(czy ogolnie sluzby mundurowe) tez trzeba im zabrac bron:))
                • marek_boa Re: A mnie to już się nie chce.... 03.02.11, 17:38
                  Niektórym by należało!
                  -Pozdrawiam!
    • tornson A może Afganistan co? Ile tam jest broni 03.02.11, 11:28
      w prywatnych rękach...
      • marek_boa Re: A może Afganistan co? Ile tam jest broni 03.02.11, 11:37
        Tornson ale po co sięgać aż do Afganistanu?! Proponuję w ogóle wziąć za wzór kraje Arabskie i każdemu kto chce lub nie chce broń dać - tak,tak DAĆ - nie sprzedać! No ewentualnie za symboliczną złotówkę! Po kilku latach zostanie nas circa about z 5 milionów i kwestia "wolności" sama się rozwiąże!
        -Pozdrawiam!
        • browiec1 Re: A może Afganistan co? Ile tam jest broni 03.02.11, 17:20
          Ciekawe za Arabow jakos przybywa a nie na odwrot;)
          • marek_boa Re: A może Afganistan co? Ile tam jest broni 03.02.11, 17:26
            Bo nie chcą do siebie strzelać?!
            -Pozdrawiam!
            • browiec1 Re: A może Afganistan co? Ile tam jest broni 03.02.11, 17:28
              No podales przyklad Arabow wiec pokazalem ze nietrafiony ze tak powiem:)
              • marek_boa Re: A może Afganistan co? Ile tam jest broni 03.02.11, 17:41
                Gucio prawda! Arabowie broń posiadają od niepamiętnych czasów i jej posiadanie jest tam tradycją!Znowu wchodzimy w sferę mentalności narodowej Browiec!
                -Pozdrawiam!
                • browiec1 Re: A może Afganistan co? Ile tam jest broni 03.02.11, 17:49
                  Nie gucio prawda tylko sam tych Arabow przywolales:)
                  • marek_boa Re: A może Afganistan co? Ile tam jest broni 03.02.11, 17:57
                    Zgadza się! To może inaczej?! Ilu wyznawców Koranu Znasz ,którzy walą gorzałę do upadłego?! No i jak się ma poszanowanie prawa klanowego w takich krajach?!
                    -Pozdrawiam!
                    • browiec1 Re: A może Afganistan co? Ile tam jest broni 03.02.11, 18:02
                      Ale czy ja temu przecze?Sam podales ten przyklad ktory ma sie nijak do dyskusji:)
    • rzewuski1 Re: Czechy niedościgniony wzór 03.02.11, 12:07
      dla mnie Czechy są wzorem gdy chodzi o religie
      dać ludziom swobodny dostęp do broni to przykład nieodpowiedzialności
      ludzie w Polsce są na to nieprzygotowani , nieprzyzwyczajeni , przez co najmniej 50 lat tej broni nie było i nagle pojawi się mnóstwo
      efekt będzie łatwy do przewidzenia
      zwłaszcza ze naród nasz alkoholem nie gardzi
      • rejwach_w_kibucu Re: Czechy niedościgniony wzór 03.02.11, 12:26
        rzewuski1 napisał:
        zwłaszcza ze naród nasz alkoholem nie gardzi
        --------------------------------------------------------------
        a takze inne zachowania irracjonalne, jak uczestnictwo w mszy swietej i utrzymywanie nowotworu watykanskiego przez bidote polskom.
      • browiec1 Re: Czechy niedościgniony wzór 03.02.11, 17:22
        U nas byloby lepiej gdybysmy sie na ta religie przerzucili:)
        www.filmtok.pl/Religia-z-Gwiezdnych-Wojen-oficjalnym-wyznaniem-w-Czechach-a15552
    • wkkr Nie rozumiem tego kultu broni palnej. 03.02.11, 14:34
      No i co z tego że w Polsce jest jej mało.
      Ubolewać mogą jedynie producenci.
      • marek_boa Re: Nie rozumiem tego kultu broni palnej. 03.02.11, 16:55
        Szczerze pisząc ja też nie! Gdyby nie to ,że "kapelusz" blisko to pewnie zatęsknił bym za dawnymi milicyjnymi czasami ,kiedy to służbowy P-64 leżał sobie spokojnie w szafie pancernej i był wyciągany dwa razy do roku na strzelnicę!
        -Pozdrawiam!
        • misza_kazak Re: Nie rozumiem tego kultu broni palnej. 04.02.11, 08:09
          > Szczerze pisząc ja też nie! Gdyby nie to ,że "kapelusz" blisko to pewnie zatęsk
          > nił bym za dawnymi milicyjnymi czasami ,kiedy to służbowy P-64 leżał sobie spok
          > ojnie w szafie pancernej i był wyciągany dwa razy do roku na strzelnicę!
          > -Pozdrawiam!


          Dokladnie Marku.
          U nas teraz tez nei tak jak za czasow ZSRR, gdy milicjanci byli nietykalni i zadna bron im nie byla potrzebna. A dzis czesto grupa pijancyh lub po prostu nieadekwatnych ludzi czasem napadaja na milicjantow i jedynie co ich ratuje to wlasnie strzal makarowym w powietrze, a potem (jelsi nie pomaga) - "na porazenie".
          Gdyby u tech sukinsynow byla bron, to u nas by walili milicajntow czescie niz copow w USA i Meksyku.
          • van_pomidor Re: Nie rozumiem tego kultu broni palnej. 04.02.11, 09:22
            Miszka i Marek maja jednakowe poglądy na świat - to się nazywa braterstwo ideologiczne ;)
            • kawitator Re: Nie rozumiem tego kultu broni palnej. 04.02.11, 13:28
              Kurde miałem się nie odzywać ;-)
              Panowie szanowni, dyskutanci piszą i dyskutują emocjonalnie a nie logicznie Niestety z obu wysokich sprzeczających się stron padają argumenty które wynikają nie z wiedzy, a przyjętych z sufitu pewników.

              Chciałbym się skoncentrować na dwóch sprawach
              Wszyscy przedstawiają sytuację tak jak gdyby polscy obywatele byli całkowicie rozbrojeni i na widok jakiejś sztuki oksydowanej z lufa dostawali drżączki.
              W rękach prywatnych jest w Polsce kilkaset tysięcy sztuk broni głównie myśliwskiej i krótkiej
              Dodatkowo znajduje się kilkadziesiąt lub może już też ponad 100 000 sztuk broni czarnoprochowej od pistoletów pojedynkowych poprzez rożnego rodzaju rewolwery do strzelb na bizony włącznie.
              Nie wliczyłem tez wiatrówek o mocy powyżej 17 Juli na których zakup nie potrzeba tez żadnego zezwolenia a tylko teoretycznie powinno się zgłosić zakup takiego sprzętu wraz z zaświadczeniem od doktora ze mamy co najmniej 4 klepki a może nawet pół piątej.
              Nie lekceważył bym tych wiatrówek bo mogą to być na przykład wielostrzałowe Carery o kalibrze 9 mm z którymi można spokojnie polować nawet na spora zwierzynę

              Czyli broń w rękach prywatnych w Polsce jest. Sporą jej część można ja nabyć bez błogosławieństwa urzędów Policji i proboszcza razem prawdopodobnie ponad milion sztuk
              I co ?
              Problem w tym, że nic
              Ludzie specjalnie nie rzucają się do sklepów Nie strzelają do siebie zza węgłów ani nie następuje inna apokalipsa która miała by nastąpić np. po uwolnieniu sprzedaży broni kalibru .22 o mocy dwukrotnie mniejszej niż znaczna część odpowiadających jej kalibrem wiatrówek nie mówiąc o czarnoprochowcach.

              Drugim aspektem jest takie atawistyczne przekonanie ze jak oddamy coś w ręce odpowiedniego państwowego urzędnika to będzie on postępował według zasad i tak ja przypuszczamy w tym wypadku bron nie dostanie się w niepowołane ręce Ze jest to przekonanie idiotyczne świadczy choćby fakt ze wszyscy posłowie i byli posłowie mają zezwolenia na bron krótka a co do poczytalności i stabilności emocjonalnej tych panów chyba nie można mieć wątpliwości.
              Danie urzędnikowi jakiejkolwiek władzy decydowania o dowolnej sprawie gdzie nie ma jasnych kryteriów powoduje tylko wzbogacenie się tego urzędnika i podwyższenie kosztów uzyskania zezwolenia
              W opiniach panów pokutuje też wywodzące się jeszcze z czasów carskich ( tu ukłon w stronę mieszkańców dawnego zaboru rosyjskiego) przekonanie że MY to jesteśmy odpowiedzialna mądra pracująca dla dobra kraju elita w tak zwany naród to zbieranina degeneratów i oszołomów
              Więcej szacunku dla rodaków bo nie są oni ani gorsi ani lepsi od innych europejczyków

              Sam nie mam i nie potrzebuje posiadać broni Nie jest mi potrzebna a jak mam ochotę narobić trochę hałasu to zawsze jest jakaś strzelnica z własnym sprzętem.
              • marek_boa Re: Nie rozumiem tego kultu broni palnej. 04.02.11, 13:51
                No i czego Żeś się wcześniej nie odezwał?! Ech...Podpisuję się obiema rencami pod powyższym tekstem i momentalnie wystawiam wniosek do odpowiednich władz o przyznanie Wojennej Nagrody Nobla jak i okazałego medalu z kartofla*!
                -Pozdrawiam!
                * Do tego medalu przysługuje deputat kartoflany w wysokości 6 kilogramów orzechów rocznie lub zamiennie 2 dziki**!
                ** Proszę nie pytać o dzisiejszy kurs dzików bo nie znam***!
                *** Ostatnio to było dwa Menhiry albo pół Dolmena!
                • browiec1 Re: Nie rozumiem tego kultu broni palnej. 05.02.11, 02:20
                  Nie wiem Marku czemu sobie zarty robisz-Kawitator ma bardzo duzo racji.
                  • marek_boa Re: Nie rozumiem tego kultu broni palnej. 05.02.11, 08:16
                    Żarty sobie robię bo....Kawitator ma całkowitą rację! A robię sobie bo lubię!:)
                    -Pozdrawiam!
          • browiec1 Re: Nie rozumiem tego kultu broni palnej. 05.02.11, 02:06
            Czesciej jest jednak tak ze to milicjanci stanowia zagrozenie dla obywateli a nie odwrotnie;)
    • misza_kazak Dla zwolennikow "wolnych ludzi" 22.02.11, 09:11
      Dla zwolennikow "wolnych ludzi":

      Wczoraj w Rydze jeden z widzow w kinie (ogladali "Black swan") zastrzelil innego widza.
      Powodem do zabicia bylo to ze jeden z nich glosno jadl popkorn, a drugiemu to sie nie spodobalo - zaczela sie "dyskusja" podczas ktorej jeden dostal pistolet i poprostu zastrzelil drugiego.
      Ot swoboda! Uzbrojony widz - grzeczny widz...
      A u nas w niewolniczej Rosji to by konczylo by sie na wymianie ciosow po mordzie i wyzwaniem ochroniazy...
      • wielki_czarownik Pudło Misza 22.02.11, 14:35
        Zabójca był policjantem. On i tak miał broń.
      • browiec1 Re: Dla zwolennikow "wolnych ludzi" 23.02.11, 17:37
        Ale sa i dobre przyklady,ktos z otoczenia chcial zastrzelic Kadafiego,tylko nie wyszlo;)
        Ale aj tak czy inaczej postuluje jedynie ta beon na gumowe kule jak u Was.
    • browiec1 Re: Czechy niedościgniony wzór 02.03.11, 17:10
      Jak widac Policja dziala sprawnie,samosady nikomu nie sa potrzebne
      trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,9187075,Pani_Malgorzata_bandytom_mowi__Nie_.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka