Dodaj do ulubionych

OP ZOP odrzutowce podwodne:))

28.01.12, 13:56

Sława!

Myslę, że warto zalozyc przekrojowy watek poswiecony OP ZOP wspolczesnosci, historii, terndom rozwojowym itp.

Ja z tymi odrzutowcami to na powaznie sf.., bo skoro pracuje sie nad pociskami i torpedami superkawitacyjnymi, to czmu nie pofantazjowac nad czyms wiekszym...

Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 13:59
      ignorant11 napisał:

      >
      > Sława!
      >
      > Myslę, że warto zalozyc przekrojowy watek poswiecony OP ZOP wspolczesnosci, his
      > torii, terndom rozwojowym itp.
      >
      > Ja z tymi odrzutowcami to na powaznie sf.., bo skoro pracuje sie nad pociskami
      > i torpedami superkawitacyjnymi, to czmu nie pofantazjowac nad czyms wiekszym...
      >


      Dlatego ze okrety podwodne sa ślepe, dopoki nie potrafią słuchać. A gdyby taki okret podwodny mial sie poruszac w bąblu superkawitacyjnym sam bylby jedynie pociskiem, bez mozliwosci kontroli tego co dzieje sie na zewnatrz.
      • ignorant11 Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 14:04
        bmc3i napisał:

        > ignorant11 napisał:
        >
        > >
        > > Sława!
        > >
        > > Myslę, że warto zalozyc przekrojowy watek poswiecony OP ZOP wspolczesnosc
        > i, his
        > > torii, terndom rozwojowym itp.
        > >
        > > Ja z tymi odrzutowcami to na powaznie sf.., bo skoro pracuje sie nad poci
        > skami
        > > i torpedami superkawitacyjnymi, to czmu nie pofantazjowac nad czyms wieks
        > zym...
        > >
        >
        >
        > Dlatego ze okrety podwodne sa ślepe, dopoki nie potrafią słuchać. A gdyby taki
        > okret podwodny mial sie poruszac w bąblu superkawitacyjnym sam bylby jedynie po
        > ciskiem, bez mozliwosci kontroli tego co dzieje sie na zewnatrz.
        >
        >
        A to dlatego nikt cywilizowany nie pali sie do torped supekawitacyjnych a tylko pociski...
        :))
        Trzeba zastosowac nowoczesne metody jak grawimetria, fale grawitacyjne telepatia:))
        • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 14:49
          ignorant11 napisał:


          > A to dlatego nikt cywilizowany nie pali sie do torped supekawitacyjnych a tylko
          > pociski...
          > :))

          Jak najbardiej pracuje sie nad tym. Rosyjski wproiwadzony do sluzby Szkwal osiaga 100 m/s, Amerykanie osiagneli 300 m/s, niemiecka Superkavitierender Unterwasserlaufkörper rozwija 500 m/s, a Ukraincy w laboratorium w Doniecku osiagneli 1000 m/.s



          > Trzeba zastosowac nowoczesne metody jak grawimetria, fale grawitacyjne telepati
          > a:))
          >
          >
          • ignorant11 Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 15:16
            bmc3i napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            >
            > > A to dlatego nikt cywilizowany nie pali sie do torped supekawitacyjnych a
            > tylko
            > > pociski...
            > > :))
            >
            > Jak najbardiej pracuje sie nad tym. Rosyjski wproiwadzony do sluzby Szkwal osia
            > ga 100 m/s, Amerykanie osiagneli 300 m/s, niemiecka Superkavitierender Unterwas
            > serlaufkörper rozwija 500 m/s, a Ukraincy w laboratorium w Doniecku osiagneli 1
            > 000 m/.s

            To Ukraincy najbardziej zaawansowani?


            Podobno tylko niemiecka jest strowalna?

            Ale ja miałem na mysli, ze pociski juz sa drozone a torpedy jednak z trudem zsykuja prawo do istnienia.., wiec nadal technologii bardziej przyszlosci...

            >
            >
            >
            > > Trzeba zastosowac nowoczesne metody jak grawimetria, fale grawitacyjne te
            > lepati
            > > a:))
            > >
            > >
            >
            >
            • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 15:40
              ignorant11 napisał:

              > bmc3i napisał:
              >
              > > ignorant11 napisał:
              > >
              > >
              > > > A to dlatego nikt cywilizowany nie pali sie do torped supekawitacyj
              > nych a
              > > tylko
              > > > pociski...
              > > > :))
              > >
              > > Jak najbardiej pracuje sie nad tym. Rosyjski wproiwadzony do sluzby Szkwa
              > l osia
              > > ga 100 m/s, Amerykanie osiagneli 300 m/s, niemiecka Superkavitierender Un
              > terwas
              > > serlaufkörper rozwija 500 m/s, a Ukraincy w laboratorium w Doniecku osiag
              > neli 1
              > > 000 m/.s
              >
              > To Ukraincy najbardziej zaawansowani?
              >

              Tak, patrzac z punktu widzenia predkosci tak, ale to wlasnie oni stworzyli Sowietom Szkwala, rozwijanego teraz przez Rosjan. Z tym ze oni te swoje 1000 m/s osiagneli w laboratorium, a nie w warunkach rzeczywistych



              >
              > Podobno tylko niemiecka jest strowalna?
              >
              > Ale ja miałem na mysli, ze pociski juz sa drozone a torpedy jednak z trudem zsy
              > kuja prawo do istnienia.., wiec nadal technologii bardziej przyszlosci...

              Torpedy tez. Rosjanie swoje szkwaly uzywaja na op, a nawet sprzedali Iranowi
              • ignorant11 Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 16:43
                bmc3i napisał:


                > Tak, patrzac z punktu widzenia predkosci tak, ale to wlasnie oni stworzyli Sowi
                > etom Szkwala, rozwijanego teraz przez Rosjan. Z tym ze oni te swoje 1000 m/s os
                > iagneli w laboratorium, a nie w warunkach rzeczywistych
                >
                >
                >
                > >
                > > Podobno tylko niemiecka jest strowalna?
                > >
                > > Ale ja miałem na mysli, ze pociski juz sa drozone a torpedy jednak z trud
                > em zsy
                > > kuja prawo do istnienia.., wiec nadal technologii bardziej przyszlosci...
                >
                > Torpedy tez. Rosjanie swoje szkwaly uzywaja na op, a nawet sprzedali Iranowi
                >
                >Co z tego jak niesterowalne i zasieg 8km jest minimalny 4nm?

                Smiech...
                >
                >
                • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 16:52
                  ignorant11 napisał:

                  > > Torpedy tez. Rosjanie swoje szkwaly uzywaja na op, a nawet sprzedali Iran
                  > owi
                  > >
                  > >Co z tego jak niesterowalne i zasieg 8km jest minimalny 4nm?
                  >
                  > Smiech...
                  > >

                  Bo to nie jest tak naprawde normalna torpeda, pomijajac rodzaj napedu, lecz raczej srodek samoobrony typu hard kill. To sluzy do zwlaczania atrakujacych torped przeciwnika, przede wszystkim
                  • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 18:44
                    Matrek Mylisz pojęcia! "Szkwał" to jest środek samoobrony ale nie przed torpedami tylko przed innymi okrętami podwodnymi!
                    • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 19:12
                      marek_boa napisał:

                      > Matrek Mylisz pojęcia! "Szkwał" to jest środek samoobrony ale nie przed torpeda
                      > mi tylko przed innymi okrętami podwodnymi!

                      Przed innymi okretami, ale to zadanie drugoplanowe. Pierwszoplanowym jest zwlaczanie atakujacych torped
                      • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 19:56
                        Sorry bardzo ale gdzieś Ty się takich głupot Naczytał?! Podwodny pocisk rakietowy z głowicą jądrową o mocy 150 kT do "zwalczania torped"???!
                        • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 20:00
                          marek_boa napisał:

                          > Sorry bardzo ale gdzieś Ty się takich głupot Naczytał?! Podwodny pocisk rakieto
                          > wy z głowicą jądrową o mocy 150 kT do "zwalczania torped"???!

                          Co Ty pieprzysz., Mowimyu o szkwale z glowica 210 kg HE
                          • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 20:44
                            No to ja się spytam - Co Ty Pieprzysz?! WA-111 "Szkwał" (M-5) został skonstruowany do niszczenia wrogich okrętów podwodnych za pomocą głowicy jądrowej o mocy 150 kT! Zasada działania miała być taka ,że po wykryciu wrogiego op i "usłyszeniu" odpalania z niego torped w samoobronie miał być odpalany pocisk ,który ze względu na swoją szybkość zniszczył by wrogi op zanim wystrzelone z niego torpedy przebyły by połowę drogi~! W momencie zniszczenia op zerwane by zostały przewody sterowania torpedami i okręt byłby bezpieczny!
                            - Głowicę konwencjonalną zastosowano pierwszy raz dopiero w 1992 roku na wariancie eksportowym czyli WA-111E "Szkwał-E"! Nie ma natomiast dowodów ,że podobna głowica została przyjęta dla "Szkwałów" pozostających w służbie MW Rosji! Dopiero o zmodernizowanym "Szkwale-2" (Lub "Szkwale-M") pisze się ,że na pewno będzie miał/ma głowicę konwencjonalną o masie 350 kilogramów!
                            • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 21:40
                              marek_boa napisał:

                              > No to ja się spytam - Co Ty Pieprzysz?! WA-111 "Szkwał" (M-5) został skonstruow
                              > any do niszczenia wrogich okrętów podwodnych za pomocą głowicy jądrowej o mocy
                              > 150 kT! Zasada działania miała być taka ,że po wykryciu wrogiego op i "usłyszen
                              > iu" odpalania z niego torped w samoobronie miał być odpalany pocisk ,który ze w
                              > zględu na swoją szybkość zniszczył by wrogi op zanim wystrzelone z niego torped
                              > y przebyły by połowę drogi~! W momencie zniszczenia op zerwane by zostały przew
                              > ody sterowania torpedami i okręt byłby bezpieczny!


                              Dupa Jasiu. O ile ta teoria jest prawdziwa, to jest bardzo niewydarzona. I dlatego sadze ze nie jest prawdziwa. Nie ma wspolczenie na swiecie torpedy kierowanej przewodowo, ktora po zerwaniu przewodu wylacza sie, czy robi cokolwiek innego, a nie przelacza sie automatycznie na tryb search & track, czyli samodzielnego poszukiwania i namierzania celu. Rosjanie muslieby byc niespelna rozumu, aby sobie wymyslec ze po zniszczeniu oikretu sterujacego torpedą kierowana przewodowo, torpeda nie przelaczy sie na tryb S&R i beda bezpieczni....



                              > - Głowicę konwencjonalną zastosowano pierwszy raz dopiero w 1992 roku na waria
                              > ncie eksportowym czyli WA-111E "Szkwał-E"! Nie ma natomiast dowodów ,że podobna
                              > głowica została przyjęta dla "Szkwałów" pozostających w służbie MW Rosji! Dopi
                              > ero o zmodernizowanym "Szkwale-2" (Lub "Szkwale-M") pisze się ,że na pewno będz
                              > ie miał/ma głowicę konwencjonalną o masie 350 kilogramów!
                              • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 22:06
                                To Ty najpierw Zastanów się w jaki sposób mogła by się sprawdzić Twoja teoria o samoobronie "Szkwałami" przed nieprzyjacielskimi torpedami?! Szkwał miał zapalnik kontaktowy i był niekierowany! Teraz Napisz w jakie to "snajperskie" celowniki musiały by być wyposażone Radzieckie op aby takim niekierowanym pociskiem trafić w płynącą na nich torpedę!
                                - Masz rację ,że "du..a Jasio" - tylko ,że w Twoim rozumowaniu - w momencie opracowywania "Szkwała" czyli w latach 70-tych nie było takich przewodowo kierowanych torped co po zerwaniu przewodów sterujących przełączały się na inne samonaprowadzanie! Miałeś konkrety a pro po Falklandów w latach 80-tych! Niemieckie torpedy na Argentyńskich op po zerwaniu przewodów szły gdzie chciały!

                                • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 22:27
                                  marek_boa napisał:

                                  > To Ty najpierw Zastanów się w jaki sposób mogła by się sprawdzić Twoja teoria o
                                  > samoobronie "Szkwałami" przed nieprzyjacielskimi torpedami?! Szkwał miał zapal
                                  > nik kontaktowy i był niekierowany! Teraz Napisz w jakie to "snajperskie" celown
                                  > iki musiały by być wyposażone Radzieckie op aby takim niekierowanym pociskiem t
                                  > rafić w płynącą na nich torpedę!

                                  Szkwal moze byc naprowadzany przewodowo


                                  > - Masz rację ,że "du..a Jasio" - tylko ,że w Twoim rozumowaniu - w momencie o
                                  > pracowywania "Szkwała" czyli w latach 70-tych nie było takich przewodowo kiero
                                  > wanych torped co po zerwaniu przewodów sterujących przełączały się na inne samo
                                  > naprowadzanie!

                                  Nie wiem skad Ty bierzesz takie głupstwa. Jaka torpeda byla najwiekszym zgrozeniem dla radzieckich op przez cala zimna wojne? wiesz? Pewno nie - Mark 37, produkowana od 1957 roku, podstawowa torpeda ZOP okretow podwodnych USN, az do roku 1988 kiedy do sluzby weszla Mark 48. Sterowanie przewodowe, bezprzewodowe, badz kombinowane. Sugerujesz ze Sowieci nie wiedzieli ze przelaczy sie w tryb S&T po zerwaniu przewodu?


                                  Miałeś konkrety a pro po Falklandów w latach 80-tych! Niemieckie
                                  > torpedy na Argentyńskich op po zerwaniu przewodów szły gdzie chciały!


                                  Niemiecki torpedy nie trafioaly nie z powodu zerwania kabla.
                                  • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 22:49
                                    Nie może być i nie jest!
                                    Wszystkie typy Mk 37 miały trzy rodzaje naprowadzania?!
                                    Po za tym tak jak pisałem "Szkwały" ,które weszły do służby w 1977 roku miały TYLKO I WYŁĄCZNIE głowice jądrowe - nie ma potwierdzonych danych ,że opracowane głowice konwencjonalne dla wersji eksportowych zostały zaimplementowane dla wersji używanych przez Rosyjską MW! Co ciekawe Rosyjska MW wycofała te pociski ze służby pod koniec lat 90-tych! Mniej więcej w tym samym czasie jak podpisano umowę o wycofaniu z dyżurujących okrętów torped z głowicami jądrowymi!
                                    • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 23:27
                                      marek_boa napisał:

                                      > Nie może być i nie jest!
                                      > Wszystkie typy Mk 37 miały trzy rodzaje naprowadzania?!

                                      Tak naprawde to tylko dwa, przewodowe i bezprzewodowe. Trzeci jest tylko poloczeniem dwoch pierwszych, w ktorym operator sonaru moze sam zerwac kabel i kazac sie naprowadzac torpedze samodzielnie. Sytuacja analigiczna jak w przypadku kazdego innego zerwania kabala - czy to w przyopadku zniszczenia okretu, czy tez co przeciez bardzo czeste, zerwania kabla w wyniku zbyt gwaltownego startu torpedy z wyrzutni. Jakkjolwiek jedsnak sa, w latach 70. XX wieku torpoedy same sie naprowadzajace po zerwaniu kabla, nie byly juz ani unikatami, ani jakies wyjatkowe - byly juz dosc powszechne. Nie chce mi sie sprawdzac, ale zapewne brytyjczycy i Niemcy tez juz takie stosowali, a nie wierze aby Sowieci nie. W zwiazku z czym, Twoja teoria kupy się nie trzyma




                                      > Po za tym tak jak pisałem "Szkwały" ,które weszły do służby w 1977 roku miały
                                      > TYLKO I WYŁĄCZNIE głowice jądrowe - nie ma potwierdzonych danych ,że opracowane
                                      > głowice konwencjonalne dla wersji eksportowych zostały zaimplementowane dla we
                                      > rsji używanych przez Rosyjską MW! Co ciekawe Rosyjska MW wycofała te pociski ze
                                      > służby pod koniec lat 90-tych! Mniej więcej w tym samym czasie jak podpisano u
                                      > mowę o wycofaniu z dyżurujących okrętów torped z głowicami jądrowymi!

                                      Czyliu widzisz, teraz szkwalow z glowicami jadrowymi ni ma. Nie trudno w hgooglach znalezc informacje o przewodowym kierowaniu szkwalem
                                      • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 10:29
                                        Matrek WA-111 nie był sterowany przewodowo i WSZYSTKIE pociski WA-111 zostały wycofane z uzbrojenia WMF Rosji!
                                        W ZSRR/Rosji inaczej rozwiązano ten problem! Zdalne-przewodowe sterowanie torpedami odbywa się tylko i wyłącznie do momentu kiedy systemy samonaprowadzania nie uchwycą celu! W momencie gdy cel zostanie uchwycony przewody są odrzucane i torpeda już samodzielnie cel atakuje!
                                        • marko125 Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 11:04
                                          To mają jakąs nową wersję Szkwała ?
                                          • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 11:23
                                            Nie mają ŻADNEJ! Ponoć nowa wersja z układem samonaprowadzania - "Szkwał-M" (Lub "Szkwał-2") jest testowana/przechodziła testy na Oceanie Spokojnym od 2010 roku! O tym ,że skierowano ją do produkcji seryjnej lun przyjęto na uzbrojenie nic nie wiadomo! Z drugiej strony nie tak dawno Rosjanie przejęli za długi 48 procent udziałów Kirgizkich zakładów "Dastan" ,który te pociski produkował więc może być coś na rzeczy!
                                        • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 11:46
                                          marek_boa napisał:

                                          > Matrek WA-111 nie był sterowany przewodowo i WSZYSTKIE pociski WA-111 zostały w
                                          > ycofane z uzbrojenia WMF Rosji!
                                          > W ZSRR/Rosji inaczej rozwiązano ten problem! Zdalne-przewodowe sterowanie torp
                                          > edami odbywa się tylko i wyłącznie do momentu kiedy systemy samonaprowadzania n
                                          > ie uchwycą celu! W momencie gdy cel zostanie uchwycony przewody są odrzucane i
                                          > torpeda już samodzielnie cel atakuje!

                                          Piszesz o sterowaniu przewodowym Szkwaly czy kazdej normalnej torpedy?
                                          • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 11:58
                                            Piszę o WSZYSTKICH Radzieckich/Rosyjskich torpedach sterowanych przewodowo! "Szkwał M-5" takiego sterowania nie miał a "Szkwał-M"("Szkwał-2") nie wiadomo jakie ma!
                                            • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 12:07
                                              marek_boa napisał:

                                              > Piszę o WSZYSTKICH Radzieckich/Rosyjskich torpedach sterowanych przewodowo! "Sz
                                              > kwał M-5" takiego sterowania nie miał a "Szkwał-M"("Szkwał-2") nie wiadomo jaki
                                              > e ma!


                                              W takim razie, to paranaoja. Znowu w to nie wierze. Bylaby tyo kolejna glupota Rosjan, po tym twierdzeniu ze jak sie zerwie przewod wrogiej torpedy to juz sie bedzie bezpiecznym. W tym wypadku, Rosjanie po to robili by torpedy sterowane przewodowo, aby zaraz potem pozbawic sie wszystkich zalet tego rodzaju naprowadzania. Nie wierze w to.

                                              Przeciez podstaowym zadaniem naprowadzania przewodowego nie jest odnalezienie przez glowicę torpedy celu, lecz uczynieniue jej niepodatną, na srodki samoobrony stosowane przez przeciwnika. Okrety podwodne dysponuja znacznie poteżniejszym systemem sonarowym, niż mikrosonarek zainstalowany w torpedach, sonar okretowy ma znacznie wieksze mozliwosci niz sonar torpedy, trudniej go zaklocić i jest przede wszystkim kontrolowany przez czlowieka,z jego inteligencją i intuicją, ktoremu jesli jest wyposażony w potężny sonae i systemy komputerowe przetwarzajace dane, zznacznie latwiej jest odroznic okret przeciwnika, od wabikow i systemow ECM. Inaczej mowiac, pierwszoplanowym zadaniem sterowania przewodowego nie jest samo odnalezienie celu lecz przełamanie jego systemu samoobrony.. Gdyby Rosjanie przyjeli system jaki Ty opisujesz, oznaczaloby to ze calkowicie pozbawili by sie tego ostatniego.
                                              • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 12:47
                                                Matrek to czy Ty w coś Wierzysz czy nie akurat żadnego przełożenia na rzeczywistość nie ma!
                                                - Takie były założenia konstruowania tego pocisku! Według Rosjan (doczytałem) po rozwaleniu wrogiego op torpedy z pozrywanymi przewodami miały być łatwo oszukiwane przez wabiki i inne zakłócenia! Z tego też powodu Rosjanie swoje torpedy zdalnie sterowane wyposażyli w taki system a nie inny! Sonar okrętowy w razie zniszczenia op do niczego torpedzie się nie przyda! Po za tym Rosyjskie systemy samonaprowadzania nie są tylko dwu zakresowe ale kombinowane np:
                                                - pasywny sonar + układ naprowadzania po śladzie torowym (USET-80)
                                                - pasywny sonar + aktywny sonar (SET-65)
                                                - pasywny sonar + termonamiernik (65-76)
                                                - aktywny sonar + układ naprowadzania po śladzie torowym (53-61)
                                                - aktywny sonar + pasywny sonar + układ naprowadzania po śladzie torowym (UGST)
                                                • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 13:12
                                                  marek_boa napisał:

                                                  > Matrek to czy Ty w coś Wierzysz czy nie akurat żadnego przełożenia na rzeczywi
                                                  > stość nie ma!
                                                  > - Takie były założenia konstruowania tego pocisku! Według Rosjan (doczytałem)
                                                  > po rozwaleniu wrogiego op torpedy z pozrywanymi przewodami miały być łatwo oszu
                                                  > kiwane przez wabiki i inne zakłócenia!


                                                  Zaiste niewiarygodna lekkomyślność połączona z wiarą w potęgę wlasnej elektroniki. Nawet Amerykanie z potęgą ich elektroniki nie sa tacy pewni siebie. "torpedy łatwo oszukiwane przez wabiki i inne zaklocenia". Zarówno układy komputerowe zainstalowane w torpedach, jak i w wabikach i innych "oszukliwaczach" to coraz bardziej wyrafinowane sztuczne inteligencje, trwa ciagły wyscig tarczy i miecza w tym zakresie, a Ty piszesz o pewnosci Rosjan, ze torpeda pozbawiona sterowania przewodowego zostanie z łatwością zwiedziona


                                                  Z tego też powodu Rosjanie swoje torpedy
                                                  > zdalnie sterowane wyposażyli w taki system a nie inny! Sonar okrętowy w razie
                                                  > zniszczenia op do niczego torpedzie się nie przyda!

                                                  I dlatego dysponuje wlasnym sonarem i wlasnym komputerem, zdolnymi do prowadzenia skomplikowanej i wyrachowanej wrecz gry taktycznej, z wielokrotnym podchodzeniem do celu, pozorowanym podchodzeniem do celu, aby nie byc uzaleznionym od sterowania przewodowego i sonaru okretowego. A Twoim zdaniem, po zniszczeniu tewgo ostatniego, ze strony torpedy nie grozi juz rosyjskiemu op zadne niebezpieczenstwo, bo "zostanie latwo oszukana"....


                                                  Po za tym Rosyjskie systemy
                                                  > samonaprowadzania nie są tylko dwu zakresowe ale kombinowane np:
                                                  > - pasywny sonar + układ naprowadzania po śladzie torowym (USET-80)
                                                  > - pasywny sonar + aktywny sonar (SET-65)
                                                  > - pasywny sonar + termonamiernik (65-76)
                                                  > - aktywny sonar + układ naprowadzania po śladzie torowym (53-61)
                                                  > - aktywny sonar + pasywny sonar + układ naprowadzania po śladzie torowym (UGST)

                                                  Skad wiec rosyjskie przekonanie, ze po zniszczeniu sonaru okretowego kierujacego torpedą, wroga torpeda zostanie latwo oszukana? Przeciez torpedy innych producentów takze nie sa głupie, i takze moga stosowac naprowadznie po sladzie torowym, sonarowe aktywne i pasywne, nie czytalem tylko o zachodnich torpedach naprowadzaanych na źródło ciepla.
                                                  • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 13:32
                                                    Czyżby były aż tak bardzo wyrafinowane w latach 70-tych???! Czemu Ekstrapolujesz to co działo się w latach 70-tych na czasy dzisiejsze?! Przecież to nie ma najmniejszego sensu!
                                                    - Nie spotkałem się do tej pory z informacją ,że inne kraje po za ZSRR/Rosją produkowały torpedy ,które naprowadzane są po śladzie torowym!
                                                    - Tylko ,że nadal Piszemy o latach 70-tych a nie współczesnych! Komputer na pokładzie torpedy to już późniejsze czasy!
                                                  • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 17:10
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Czyżby były aż tak bardzo wyrafinowane w latach 70-tych???! Czemu Ekstrapolujes
                                                    > z to co działo się w latach 70-tych na czasy dzisiejsze?! Przecież to nie ma na
                                                    > jmniejszego sensu!

                                                    Na pewno nie. Mk. 37 chyba nie dysponowala mozliwoscia wielokrotnego podchodzenia do ataku, tym niemniej juz wowczas istnialy wabiki akustyczne, a producenci torped pracowali nad tym, aby torpedy nie dawaly sie im nabrac. Z drugiej strony, to dzis istnieja wabiki ktore ktore dostosowuja sie do czestoliwosci sygnalu z sonaru aktywnego torpedy i i zaklocaja go, a gdy w zwiazku z tym uklad komputerowy torpedy zmini czestotliwosc swojego sygnału, wabiki probują podążać w tym za nim. W latach 70 rowniez wabiki nie byly tak zaawansowane.



                                                    > - Nie spotkałem się do tej pory z informacją ,że inne kraje po za ZSRR/Rosją p
                                                    > rodukowały torpedy ,które naprowadzane są po śladzie torowym!

                                                    No ja w sumie tez sobie nie przypominam, ale to nie jest nic nowego - probowano to juz robic podczas 2ws, wiec to nie jest zadna nowinka techniczna, a co za tym idzie, prawdopodobnie stosuje to wiecej niz jeden producent.


                                                    > - Tylko ,że nadal Piszemy o latach 70-tych a nie współczesnych! Komputer na po
                                                    > kładzie torpedy to już późniejsze czasy!

                                                    "Mark 37 była odpalana z okrętu podwodnego na wcześniej zaprogramowany, kontrolowany przez żyroskop prosty kurs w kierunku przewidywanego punktu przechwycenia celu.Po przepłynięciu zaprogramowanego dystansu, torpeda rozpoczynała pasywno-akustyczne poszukiwanie celu z użyciem wzoru poszukiwań po torze "wężowatym" bądź okrągłym. Po wykryciu celu, Mk.37 naprowadzała się na niego przy użyciu sonaru pasywnego, do momentu aż siła odbieranego przez sonar pasywny torpedy dźwięk oznaczała odległość od celu właściwą dla użycia wbudowanego w torpedę sonaru aktywnego, po uruchomieniu którego, torpeda rozpoczynała aktywne samonaprowadzanie się na cel."


                                                    Z tego wynika ze tym wszystkim musial streowac jakis komputer.
                                                  • eshelon Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 21:32
                                                    > > - Nie spotkałem się do tej pory z informacją ,że inne kraje po za ZSRR/R
                                                    > osją p
                                                    > > rodukowały torpedy ,które naprowadzane są po śladzie torowym!
                                                    >
                                                    > No ja w sumie tez sobie nie przypominam,

                                                    Znalazłem taki ciekawy artykuł w temacie - Analiza ataku torpedy naprowadzającej się na ślad torowy. Kto zainteresowany może przeczytać. Tam pisze, że amerykańska Mk 45F mogła być tak naprowadzana.

                                                    ->>> Fire-At-Will
                                                  • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 21:38
                                                    eshelon napisał:

                                                    > > > - Nie spotkałem się do tej pory z informacją ,że inne kraje po za Z
                                                    > SRR/R
                                                    > > osją p
                                                    > > > rodukowały torpedy ,które naprowadzane są po śladzie torowym!
                                                    > >
                                                    > > No ja w sumie tez sobie nie przypominam,
                                                    >
                                                    > Znalazłem taki ciekawy artykuł w temacie - Analiza ataku torpedy naprowadzającej się na ślad torowy. Kto zainte
                                                    > resowany może przeczytać. Tam pisze, że amerykańska Mk 45F mogła być tak naprow
                                                    > adzana.
                                                    >


                                                    Mk. 45F ? Nie było takiej torpedy. Jedyny Mark 45, to Mk. 45 Astor z glowica jądrową, ktory na pewno nie dysponowal mozliwoscia naprowadzania po sladzie torowym
                                                  • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 22:22
                                                    Matrek może była w próbach i nie weszła do uzbrojenia?!
                                                  • eshelon Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 22:27
                                                    Mk. 45F ? Nie było takiej torpedy. Jedyny Mark 45, to Mk. 45 Astor z glowica ją
                                                    > drową, ktory na pewno nie dysponowal mozliwoscia naprowadzania po sladzie torow
                                                    > ym

                                                    To, że nikt jej nie używał wcale nie znaczy, że nie istniała.
                                                    "The ASTORs were collected, fitted with conventional warheads and wake homing guidance systems, then sold to foreign navies as the Mark 45 Mod 1 Freedom Torpedo"
                                                    Polmar (November 1978) p.160
                                                    "The basic Mark 45 torpedo was modified by Westinghouse to make a conventional torpedo for foreign military sales, the so-called Freedom torpedo. A few demonstration models were built but none were sold."
                                                    www.navweaps.com/Weapons/WTUS_PostWWII.htm
                                                    "The basic Mk.45 torpedo was modified by Westinghouse to make a conventional torpedo for foreign military sales, the so-called Freedom torpedo. A few demonstration models were built but none were sold."
                                                    US NAVY TORPEDOES by Frederick J Milford
                                                    Part Five: Post WW-II Submarine Launched/ Heavyweight Torpedoes
                                                    Reproduced with permission from the October 1997 issue of THE SUBMARINE REVIEW,
                                                    a quarterly publication of the Naval Submarine League
                                                    www.reocities.com/pentagon/1592/ustorp5.htm
                                                    Nadal uważasz, że nie było Mk 45F i bzdury wypisuję?
                                                  • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 22:54
                                                    eshelon napisał:


                                                    > To, że nikt jej nie używał wcale nie znaczy, że nie istniała.
                                                    > "The ASTORs were collected, fitted with conventional warheads and wake homing g
                                                    > uidance systems, then sold to foreign navies as the Mark 45 Mod 1 Freedom Torpe
                                                    > do"
                                                    > Polmar (November 1978) p.160
                                                    > "The basic Mark 45 torpedo was modified by Westinghouse to make a conventional
                                                    > torpedo for foreign military sales, the so-called Freedom torpedo. A few demon
                                                    > stration models were built but none were sold."
                                                    > www.navweaps.com/Weapons/WTUS_PostWWII.htm
                                                    > "The basic Mk.45 torpedo was modified by Westinghouse to make a conventional to
                                                    > rpedo for foreign military sales, the so-called Freedom torpedo. A few demonstr
                                                    > ation models were built but none were sold."
                                                    > US NAVY TORPEDOES by Frederick J Milford
                                                    > Part Five: Post WW-II Submarine Launched/ Heavyweight Torpedoes
                                                    > Reproduced with permission from the October 1997 issue of THE SUBMARINE REVIEW,
                                                    > a quarterly publication of the Naval Submarine League

                                                    > Nadal uważasz, że nie było Mk 45F i bzdury wypisuję?

                                                    Nie ma potrzeby denerwowania sie - powolujesz sie na xrodlo, jesli wiec zarzucam komus pisanie bzdur, to nie tobie lecz xrodlu. Zacytowales fragment z polmara, tymczasem ja mam ksiazke Polmara poswiecona tylko i wylacznie historii amerykanskich torped - pisze o mokonwencjonalnej modyfikacji Mk.45 na eksport, ale nie nazywa ich Mk.45F. A o tym pisze.
                                                  • ignorant11 Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 22:43
                                                    eshelon napisał:

                                                    Tak! Ja pare postów wczesniej lub w watku o zatapianiu lotniskowców w dyskusji z matrkiem pisałem, ze analiza sladu torowego powinna dac dodatkowe mozliwosc wykrywania OP, wiec równiez ich niszczenia.

                                                    Nie ma siły ani nie ma takich sił w przyrodzie, aby przejscie jakiegokolwiek ciała nie zostawiło sladu w otaczajacym osrodku. Podobnie jak przejscielemiesza pługa zostania zaorany slad na ziemii...
                                                    Oczywiscie w cieczy te zmiany sa subtelniejsze, ale zdecydowanie trudne do wyeliminowania i to tym trudniejsze im szybszy jest okret.

                                                    Dlatego nowoczesne metody ZOP powinny bazowac na badaniu zjawisk, które towarzysza przechodzenia ciała przez osrodek tj wode morska.

                                                    W artykule podano dosc grube zjawiska.., ale np badania i sposób wykrywania tak subtelnych zjawisk jak turbulencje wody w sladzie torowym powinny dac bardzo zawansowane metody ZOP...
                                                    Równiez zmiany własnosci elektromagnetycznych w sladzie torowym...
                                                  • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 22:58
                                                    ignorant11 napisał:

                                                    > eshelon napisał:
                                                    >
                                                    > Tak! Ja pare postów wczesniej lub w watku o zatapianiu lotniskowców w dyskusji
                                                    > z matrkiem pisałem, ze analiza sladu torowego powinna dac dodatkowe mozliwosc w
                                                    > ykrywania OP, wiec równiez ich niszczenia.
                                                    >
                                                    > Nie ma siły ani nie ma takich sił w przyrodzie, aby przejscie jakiegokolwiek ci
                                                    > ała nie zostawiło sladu w otaczajacym osrodku. Podobnie jak przejscielemiesza p
                                                    > ługa zostania zaorany slad na ziemii...
                                                    > Oczywiscie w cieczy te zmiany sa subtelniejsze, ale zdecydowanie trudne do wyel
                                                    > iminowania i to tym trudniejsze im szybszy jest okret.
                                                    >
                                                    > Dlatego nowoczesne metody ZOP powinny bazowac na badaniu zjawisk, które towarzy
                                                    > sza przechodzenia ciała przez osrodek tj wode morska.
                                                    >


                                                    Tylko ze wspolczesne okrety podwodne żadko plywaja na powierzchni, a juz zwlaszcza nie podczas operacji bojowej. Tymczasem co to jest slad torowy? Efekt kawitacji. a gdzie jest kawitacja? Na powierzchni i bardzo plytko pod woda, na glebokosci peryskopowej. Tymnczasem wraz ze wzrostem glebokosci, a wiec wzrostem cisnienia wody, kawitacja maleje, az w koncu calkiem znika. Cisnienie wody bowiem nie dopuszcza bowiem do powstawania babli gazu. Takl wiec torpedy naprowadzajace sie na slad torowy moga dzialac jedynie przeciw okretom nawodnym lub podwodnym plynacym na powierzchni, badz bardzo plytko,

                                                    > W artykule podano dosc grube zjawiska.., ale np badania i sposób wykrywania tak
                                                    > subtelnych zjawisk jak turbulencje wody w sladzie torowym powinny dac bardzo z
                                                    > awansowane metody ZOP...
                                                    > Równiez zmiany własnosci elektromagnetycznych w sladzie torowym...
                                                  • ignorant11 Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 31.01.12, 19:07
                                                    bmc3i napisał:


                                                    > Tylko ze wspolczesne okrety podwodne żadko plywaja na powierzchni, a juz zwlasz
                                                    > cza nie podczas operacji bojowej. Tymczasem co to jest slad torowy? Efekt kawit
                                                    > acji. a gdzie jest kawitacja? Na powierzchni i bardzo plytko pod woda, na glebo
                                                    > kosci peryskopowej. Tymnczasem wraz ze wzrostem glebokosci, a wiec wzrostem cis
                                                    > nienia wody, kawitacja maleje, az w koncu calkiem znika. Cisnienie wody bowiem
                                                    > nie dopuszcza bowiem do powstawania babli gazu. Takl wiec torpedy naprowadzajac
                                                    > e sie na slad torowy moga dzialac jedynie przeciw okretom nawodnym lub podwodny
                                                    > m plynacym na powierzchni, badz bardzo plytko,


                                                    Własnie, ze spodziewam innych efektów za okretm płynacycm równiez głebiej

                                                    Mysle ze warto badac jakie "smugi" zostawia za soba OP płynacyc równiez w zanurzeniu
                              • a4095211 Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 14:13
                                bmc3i napisał:


                                > ktora po zerwaniu przewodu wylacza sie, czy robi cokolwiek inneg
                                > o, a nie przelacza sie automatycznie na tryb search & track, czyli samodzielneg
                                > o poszukiwania i namierzania celu. Rosjanie muslieby byc niespelna rozumu, aby
                                > sobie wymyslec ze po zniszczeniu oikretu sterujacego torpedą kierowana przewodo
                                > wo, torpeda nie przelaczy sie na tryb S&R i beda bezpieczni....
                                >

                                - trudno żeby torpeda cokolwiek znalazła po podwodnym wybuchu jądrowym. Bałagan jaki panuje w środowisku po takiej eksplozji – ogólny hałas, echa, interferencje itd. itp. powoduje że nawet okrętowy system nie odfiltruje prawidłowo powracającego sygnału odbitego od wrogiej jednostki. Na monitorach jest "mleko". Tym bardziej nie poradzi sobie z takim zadaniem system na torpedzie. Wygaszanie tego hałasu i zakłóceń trwa tyle że przeciwnik spokojnie będzie mógł wyjść ze strefy.

                                Oczywiście przy założeniu, że elektronika na torpedzie nie zostanie spalona przez impuls elektromagnetyczny, a sama torpeda będzie tak daleko że fala uderzeniowa jej nie zniszczy.

                                Pozdrawiam
                                www.ssbn.pl
                                • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 14:34
                                  a4095211 napisała:

                                  > bmc3i napisał:

                                  > - trudno żeby torpeda cokolwiek znalazła po podwodnym wybuchu jądrowym. Bałagan
                                  > jaki panuje w środowisku po takiej eksplozji – ogólny hałas, echa, inter
                                  > ferencje itd. itp. powoduje że nawet okrętowy system nie odfiltruje prawidłowo
                                  > powracającego sygnału odbitego od wrogiej jednostki. Na monitorach jest "mleko"
                                  > . Tym bardziej nie poradzi sobie z takim zadaniem system na torpedzie. Wygasza
                                  > nie tego hałasu i zakłóceń trwa tyle że przeciwnik spokojnie będzie mógł wyjść
                                  > ze strefy.
                                  >
                                  > Oczywiście przy założeniu, że elektronika na torpedzie nie zostanie spalona prz
                                  > ez impuls elektromagnetyczny, a sama torpeda będzie tak daleko że fala uderzeni
                                  > owa jej nie zniszczy.
                                  >

                                  Nie myslalem zaraz o sytuacji z wybuchem jadrowym, jednak przy przyjeciu takiego zalożenia, jesli zakladamy ze torpeda nie zostala sama zniszczona podwodna eksplozją jadrowa, to musiala znajdowac sie juz w takiej odleglosci od celu ataku jadrowego, ze chaos nie jest juz tak duzy, a przeciez ona sledzi cel po przeciwnej stronie - okret ktory strzelil torpedą jadrową,. Efekt EMI jelsi mialby zniszczyc elektronkę torpedy, to zxapewne zniszczylby takze elektronikę okretu strzelajacego torpedę jadrową.
                                  • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 14:49
                                    W ogole przyjales zalozenie, ze okret atakowany bronią jadrową, wystzreli swoja torpedę konwencjonalna, tuz przed trafiniem go glowicą A. Sytuacja bardzo malo proawdopobna.
                                  • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 16:28
                                    Matrek po przeciwnej stronie czego?! Od kiedy to wybuch jądrowy jest wybuchem kierunkowym?!
                                    Oczywiście takich dupereli jak to ,że okręt ,który odpala superszybką niekierowaną torpedę z głowicą jądrową zaraz po tym daje dyle nie Bierzesz pod uwagę?!
                                    - Nie jestem pewny ale ponoć efekt EMP w wodzie ma dużo mniejszy zasięg niż na ziemi!
                                    • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 16:33
                                      marek_boa napisał:

                                      > Matrek po przeciwnej stronie czego?! Od kiedy to wybuch jądrowy jest wybuchem k
                                      > ierunkowym?!

                                      Po przeciwnej stronie celu swojego ataku.


                                      > Oczywiście takich dupereli jak to ,że okręt ,który odpala superszybką niekiero
                                      > waną torpedę z głowicą jądrową zaraz po tym daje dyle nie Bierzesz pod uwagę?!
                                      > - Nie jestem pewny ale ponoć efekt EMP w wodzie ma dużo mniejszy zasięg niż na
                                      > ziemi!


                                      Jasne, a taklich pierdół jak zaledwie 7 km zasiegu, a w najstarszej wersnji 2 km, szkwala nie bierzesz pod uwage... głowica 150 kT. Cos kiedys pisales o "Kill Probability 2:1"?
                                      • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 18:24
                                        A kiedy to tak nagle zmniejszono zasięg "Szkwała M-5"?! Zasięg maksymalny to 11 kilometrów!
                                        • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 18:28
                                          marek_boa napisał:

                                          > A kiedy to tak nagle zmniejszono zasięg "Szkwała M-5"?! Zasięg maksymalny to 11
                                          > kilometrów!

                                          No patrz, a kiedys przy dyskusji Mark 45 Astor z glowicą 11 kT jedynie i zasiegu 13 km, twierdziles ze to jest KP 2:1, a tu masz 150 kT i juz nie jest KP 2:1 przy zasiegu 11 km....
                                          • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 22:01
                                            A czy ja gdzieś napisałem ,że te 11 kilometrów to nie za blisko?!
                                            • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 22:06
                                              marek_boa napisał:

                                              > A czy ja gdzieś napisałem ,że te 11 kilometrów to nie za blisko?!

                                              Napisales o odpaleniu szkwala z glowica jadrową 150 kT do wrogiego okretu, aby byc bezpiecznym....
                                              • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 22:36
                                                Napisałem Matrek nie to co ja myślę lub co bym zrobił tylko jak wyobrażali sobie to Rosyjscy konstruktorzy i teoretycy użycia nowego jak na tamte czasy uzbrojenia!
                                                • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 22:42
                                                  marek_boa napisał:

                                                  > Napisałem Matrek nie to co ja myślę lub co bym zrobił tylko jak wyobrażali sobi
                                                  > e to Rosyjscy konstruktorzy i teoretycy użycia nowego jak na tamte czasy uzbroj
                                                  > enia!


                                                  Daj mi wiec jeden powod, aby wierzyc w to co napisales, birac pod uwage ze jest nijak nielogiczne. Chocby dlatego ze nikt nie produkuje broni po tyo aby przy kazdym jej użyciu miec pewne jak w banku ze sam zginie.
                                                  • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 23:21
                                                    Matrek kolejny raz mam Ci napisać co myślę o Twoim Wierzeniu?! Chyba Byś tego nie chciał!:)
                                                    - A to Armia kiedyś czy dzisiaj na logice się opierała/opiera?! Od kiedy?!
                                                    No ba! Zaprzecz ,że produkowano samoloty i pilotowane bomby latające z kabinami pilotów zamykanymi od zewnątrz?! Motorówki samobójcze, Kaiteny, kostiumy nurków z obciążnikiem PRZYKUTYM do betonowych kręgów za pomocą łańcuchów ("Fukuryu" mieli wytykowe 10 kilogramowe miny),Kaiyu - nurkowie-pływacy z niespełna 3 kilowym ładunkiem Lidditu!
                                                  • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 23:28
                                                    Ale kamikadze nie nie byly wlasciwe dla Gorszkowa.
                                                  • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 15:27
                                                    Nie ważne! Napisałeś ,że nigdy nie było takiej broni!
                                                  • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 15:35
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Nie ważne! Napisałeś ,że nigdy nie było takiej broni!

                                                    Wazne, bo nie mowimy o zjebach, lecz o marynarce ktora liczyla sie ze swoimi okretami i zyciem ich załóg. Takie rzeczy WMF mogla wymyslec za czasów debnila Kuzniecowa, ale nie w erze powaznego faceta i znakomitego dowodcy Gorszkowa.
                                                  • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 15:55
                                                    Najznakomitszy dowódca też musi umieć posługiwać się taką bronią jaką mu wymyślą naukowcy i konstruktorzy - nie ma innej możliwości!
                                                  • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 15:59
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Najznakomitszy dowódca też musi umieć posługiwać się taką bronią jaką mu wymyśl
                                                    > ą naukowcy i konstruktorzy - nie ma innej możliwości!

                                                    Tylko ze ro najznakomitszy dowodca akceptuje projekty broni badz nie. Gorszkow nie byl ubezwlasnowolniony.

                                                    Daj mi zrodlo - powazne, nie jakąś hobbystyczna strone www - twierdzaca ze WMF chciala miec szkwaly o zasiegu 11 km wypsoazone w glowcie termoijadrowe 150 kT dla swoich okretow podwodnych, to uwierze (i zmienie zdanie o Gorszkowie)
                                                  • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 18:35
                                                    Najznakomitszy dowódca w temacie akceptowania lub nie jakiejś broni ma tyle do powiedzenia co wpływ lodowca w trzeciorzędzie na owłosienie białych myszek! To MON decyduje jaką bronią będzie się posługiwał żołnierz a nie dowódca to raz a dwa ,że za czasów ZSRR decyzje takie podejmowało biuro polityczne po konsultacjach z ministrem obrony narodowej a nie z jakimś tam admirałem!
                                                    Czyli jakie niby "poważne źródło" mam Ci dać?!:) Zeskanować Ci książki ,w których o tym napisano (np. Szirokorad "Orużie Otiecziestwiennogo Fłota 1945-2000") czy wystarczy ,że zdobędę tajną notatkę napisaną przez E.D Rakowa do Breżniewa w 1977 roku?!:)
                                                  • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 18:50
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Najznakomitszy dowódca w temacie akceptowania lub nie jakiejś broni ma tyle do
                                                    > powiedzenia co wpływ lodowca w trzeciorzędzie na owłosienie białych myszek! To
                                                    > MON decyduje jaką bronią będzie się posługiwał żołnierz a nie dowódca to raz a
                                                    > dwa ,że za czasów ZSRR decyzje takie podejmowało biuro polityczne po konsultacj
                                                    > ach z ministrem obrony narodowej a nie z jakimś tam admirałem!

                                                    Formalnie, tak, masz racje, ale Gorszkow akurat mial ogromny autorytet w KC KPZR i Biurze Politycznym. Był swoistym guru.


                                                    > Czyli jakie niby "poważne źródło" mam Ci dać?!:) Zeskanować Ci książki ,w któr
                                                    > ych o tym napisano (np. Szirokorad "Orużie Otiecziestwiennogo Fłota 1945-2000")
                                                    > czy wystarczy ,że zdobędę tajną notatkę napisaną przez E.D Rakowa do Breżniewa
                                                    > w 1977 roku?!:)


                                                    Wez na spokojnie sie zastanow. Sam. Zgadzamy sie obaj, ze Szkwał jest/nył bronią defensywna, tak? To jaka to jest defensywa, jesli uzycie tej broni niszczy i wroga i nasz wlasny okret? Amerykanski Sea Lance o zasiegu 100 mil morskich, z glowicą 200 kT, skonstruowany byl z mysla o zamienieniu w plazme obszaru Morza Białego w okregu o promieniu 10 km od centrum eksplozji, a edlug przedstawionej przez Ciebie koncepcji Swowieci chceili strzelac Szwalem o zasiegu zaledwie 11 km glowica o niewiele mniejszej mocy 150 kT, ktora zamienilaby w plazme okrag o promieniu pewno z 8 km, a na kolejnych kilku kilometrach nie przetrwaloby nic wiekszego niz molekuła. Zastanów sie nad tym. Dla Ciebie nic tu nie jest nie w porządku? Zwlaszcza biorac pod uwage ze to miala byc bron ktora ma bronic nasz okret, a nie zabijac nas samych.
                                                  • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 20:51
                                                    Mógł być nawet uważany Matrek za pół boga a i tak nie zmieniło by to tego ,czego chciał na daną chwilę Malinowski,Greczko,Ustinow czy Sokołow! Takie decyzje podejmowane były przez KC po konsultacjach z Ministrem Obrony ZSRR a szefami MON zawsze zostawali wyżsi dowódcy wojsk lądowych!
                                                    - Matrek jeszcze raz - logika w armii (każdej!) to jest coś tak nie znanego jak życie w kosmosie! Nie da się żadną miarą logicznie rozumować przy wydawaniu i wypełnianiu rozkazów!
                                                    - Nie wiem jak to miało w praktyce być używane bo nie ma ŻADNYCH dokumentów na ten temat! Są tylko informacje o tym jak konstruktorzy i teoretycy używania tej broni sobie to wyobrażali Większość źródeł Zachodnich powtarza tylko za pewnymi Rosyjskimi źródłami ,że "M-5" posiadał głowicę konwencjonalną o masie 210 kilogramów! Sęk w tym ,że każde poważne źródło Rosyjskie piszące o tym pocisku podaje ,że głowica taka została opracowana mniej więcej około roku 1990 czyli 13 lat po tym jak "Szkwał" został przyjęty do uzbrojenia! Wiadomo też ,że w pierwszej kolejności pocisk "M-5" posiadał TYLKO głowicę jądrową o mocy 150 kT! Wiadomo również ,że po opracowaniu pocisku w wersji eksportowej(1992r) zaczęło się wycofywanie tej broni z uzbrojenia a zbiegło się w czasie kiedy weszło w życie uzgodnienie pomiędzy Rosją i USA o nie przenoszeniu takiego uzbrojenia z głowicami jądrowymi przez okręty w czasie pokoju!
                                                  • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 20:56
                                                    ... a kiedys smiales zie z Amerykanów ze ,mieli Mk.45 z glowca 11 kT, ze to amerykanscy podwodniacy nie chceili jej u siebie i mowili na nia KP 2:1......
                                                  • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 21:05
                                                    Człowiek uczy się do samej śmierci!
                                                  • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 21:34
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Człowiek uczy się do samej śmierci!

                                                    No widzisz. Rzecz jednak w tym ze amerykanscy podwodniacy, to bajkopisarze, marynarze z wieków przeszłych wierzacy w Latającego Holendra i potwory morskie. Tak naprawde bowiem głowica o mocy 11 kT jest niegrozna dla wlasnego okretu z odleglosci 13 km, o czym pisza xrodla podajac informacje o tym KP 2:1. Spraw naprawde jednak byla powazna, bo wszelka bron jadrowa na pokladach amerykanksich op budzila niechec i opory- dotyczylo to takze SUBROC i pociskow manewrujacych, co bylo w rzeczywistosci jedna z przyczyn wycofania tych broni z pokladów i zastapienia jej bronia konwencjonalną.
                                                  • bmc3i A tak na marginesie 30.01.12, 20:58
                                                    dziwna to bron defensywna, ktora razem z atakujacym, zabija i broniacego sie za jej pomocą

                                                    a tak naprawde, po co ktos ma uzywac glowicy 150kT tam gdzie do obrony az nadto byloby 0,5 kT?
                                                  • marek_boa Re: A tak na marginesie 30.01.12, 22:14
                                                    Matrek nie napiszę Ci czegoś czego nie wiem! Jeśli chodzi o inne torpedy z głowicami atomowymi:
                                                    -> 533mm:
                                                    - 53-61 - głowica (moduł ASB30) 20 kT - zasięg 15-22 km
                                                    - 53-58 - głowica (moduł ASB30) 20 kT lub RDS-9 - 3 kT - zasięg 10 km
                                                    -> 650mm:
                                                    - 65-73 - głowica (moduł ASB30) 20 kT - zasięg 50 km
                                                    - 65-76A - głowica (moduł ASB30) 20 kT - zasięg 50-100 km
                                                    Jak dla mnie osobiście to wytłumaczenie może być całkiem proste - "M-5" mogła mieć dużo większy zasięg niż się podaje!
                                                  • bmc3i Re: A tak na marginesie 30.01.12, 22:39
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Matrek nie napiszę Ci czegoś czego nie wiem! Jeśli chodzi o inne torpedy z głow
                                                    > icami atomowymi:
                                                    > -> 533mm:
                                                    > - 53-61 - głowica (moduł ASB30) 20 kT - zasięg 15-22 km
                                                    > - 53-58 - głowica (moduł ASB30) 20 kT lub RDS-9 - 3 kT - zasięg 10 km
                                                    > -> 650mm:
                                                    > - 65-73 - głowica (moduł ASB30) 20 kT - zasięg 50 km
                                                    > - 65-76A - głowica (moduł ASB30) 20 kT - zasięg 50-100 km


                                                    I te wszystkie przypadki mają sens. A eksplozja 150 Kt na dystansie 11 km w morzu od wlasnego okretu sensu nie ma najmniejszego, zwlasza biorąc pod uwagę że woda jest nieścisliwa, a wiec siła fali uderzeniowej jest o wiele wieksza niz w powietrzu przy eksplozji tej samej mocy

                                                    > Jak dla mnie osobiście to wytłumaczenie może być całkiem proste - "M-5" mogła
                                                    > mieć dużo większy zasięg niż się podaje!

                                                    Nie sa to kieskiej jakosci źródła? Moje zrodla gdy opisuja cos, nie podchodza bezkrytycznie do tego co opisuja. Jesli np. USN podaje jakas informację, a autorzy tegio xordla uwazaja ja za nonsensowną, to pisza o tym, podajac dlaczego ich zdaniem jest nonsensowna - na tym wlasnie polegaja zrodla niezalezne. Nie przychodzi mi teraz na mysl jakis bardzo analogiczny przyklad... moze taki: Norman Polamar, analityk, byly doradca sekretarza marynarki, a obecnie doradca kilku koncernow stoczniowych, w swojej ksiazce Cold War Submarines opisujacej konstrukcje wszystkich po kolei op USA i ZSRR, twierdzi ze nie jest publicznie znana liczba celow ktore jdnoczesnie byly/sa w stanie seldzic uklady kontroli ognia okretow typu 688, podaje jednak informację, ze wedlug takiego a takiego ujawnionego źrodla marynarki radzieckiej, ten podsystem Los Angeles, zdolny jest do sledzenia tylu a tylu celow jednoczesnie. Komentuje to jednak twierdzac ze ta informacja jest niewiarygodna, gdyz oznaczalaby ze uklad kontroli ognia jest w stanie sledzic jednoczenie mniej celow, niz analogiczny uklad starszych jednostek typu Sturgeon, o ktorym informacje zostaly juz ujawnione.

                                                    Moim zdaniem takie podejscie autorow zrodel jest lepsze, bo wprawdzie pozostawia czytelnika w niepewnosci, ale przynajmniej nie wprowadza go w blad. Jak widzisz, sprawa tych 150kT na dystansie 11 km mnie zastanowila, ale wielu innych ludzi zapewne nie, tylko przyjeli na wiarę.
                                                  • marek_boa Re: A tak na marginesie 30.01.12, 23:08
                                                    Matrek w takie analizowanie można sobie pozwolić gdy jest mnóstwo cytrynowa siła informacji na dany temat - w tym przypadku dane są do tej pory szczątkowe! Źródła po prostu powtarzają ujawnione informacje i tyli!
                                                  • jack79 Re: A tak na marginesie 31.01.12, 01:17
                                                    > sz, sprawa tych 150kT na dystansie 11 km mnie zastanowila, ale wielu innych lud
                                                    > zi zapewne nie, tylko przyjeli na wiarę.

                                                    można więc sądzić że wybuch atomowy jest dla tytanowych kadłubów rosyjskich okrętów niegroźny na takich odległościach
                                                    oni na pewno umieli to policzyć :)
                                                  • bmc3i Re: A tak na marginesie 31.01.12, 01:23
                                                    jack79 napisał:

                                                    > > sz, sprawa tych 150kT na dystansie 11 km mnie zastanowila, ale wielu inny
                                                    > ch lud
                                                    > > zi zapewne nie, tylko przyjeli na wiarę.
                                                    >
                                                    > można więc sądzić że wybuch atomowy jest dla tytanowych kadłubów rosyjskich okr
                                                    > ętów niegroźny na takich odległościach
                                                    > oni na pewno umieli to policzyć :)


                                                    Kadłuby radzieckich op nie byly z tytanu, lecz ze stopu tytanu. Tytan jest bardzo lekki i bardzo odporny, ale na rownomierny nacisk, a nie na punktowe uderzenie z siłą Arizona Express. Dla eksplozji jadrowej nie ma roznicy, czy kadlub jest ze stopu tytanu czy z aluminium. Powodem budowy okretów z kadlubem sztywnym ze stopu tytanu, w najmnijeszym stopniu nie byla odporonsc na eksplozje.
                                                  • speedy13 Re: A tak na marginesie 31.01.12, 15:25
                                                    Hej

                                                    jack79 napisał:

                                                    > oni na pewno umieli to policzyć :)

                                                    Nie tylko oni :) każdy może, na tym polega cały urok nauk ścisłych :)

                                                    Tu www.alternatewars.com/BBOW/ABC_Weapons/Nuclear_Effects_Subsurface.htm jest trochę rozważań na ten temat, w oparciu o różne amerykańskie podwodne testy z lat 50. W niektórych użyto podwodnych celów SQUAW, imitujących zanurzony okręt podwodny. Niestety goście używają wrednej jednostki miary PSI której nie znoszę :) no ale tu www.convertunits.com/from/psi/to/bar mamy kalkulator do przeliczania jakby co

                                                    Najlepiej przejść od razu do działu Conclusions (wnioski). Są one następujące:
                                                    - ciśnienie dynamiczne prowadzące do natychmiastowego, całkowitego zniszczenia kadłuba okrętu jest 1,5-1,9 razy większe od ciśnienia statycznego na jakie kadłub jest obliczony
                                                    - musi działać przez przynajmniej 4 ms (ale to akurat mało istotne dla naszych rozważań, dla eksplozji jądrowej chyba zawsze się tyle uzbiera, nawet dla kilkutonowego mikronuka; jak pamiętam dla eksplozji o sile 10 czy 20 t czas świecenia kuli ognistej wynosi 9 ms)
                                                    - orientacja kadłuba względem miejsca wybuchu nie odgrywa istotniejszej roli (czyli rozważania jakie przedstawił wcześniej jack79 nie znajdują potwierdzenia)
                                                    - wybuch na głębszej wodzie jest bardziej niszczycielski niż na płytkiej (przypuszczam, że w tym drugim przypadku większa niż w pierwszym część energii idzie nie na wytwarzanie fali w wodzie tylko na wyrzucenie słupa wody wysoko w powietrze).

                                                    Załóżmy sobie okręt o dopuszczalnej głębokości zanurzenia 700 m czyli odporny na ciśnienie 70 atm czyli ok. 1000 zasmarkanych PSI, idący na głębokości peryskopowej, żeby nie trzeba odliczać tego ciśnienia co już na niego działa. Mnożymy sobie przez 1,5 i z tabelki na samym dole znajdujemy, że promień (w metrach) w którym będzie takie ciśnienie (1500 PSI) wynosi 352,7*Y^0,342 (Y to siła wybuchu w kt). Dla 150 kt mamy R=352,7*150^0,342 = 1957 m. Czyli z odległości 2 km taki okręt rozleci się natychmiast.

                                                    Spróbuję wyszperać jeszcze kiedyś gdzieś czy da się określić nadciśnienie powodujące takie czy inne uszkodzenia.
                                                  • jack79 Re: A tak na marginesie 31.01.12, 16:01
                                                    > - orientacja kadłuba względem miejsca wybuchu nie odgrywa istotniejszej roli (c
                                                    > zyli rozważania jakie przedstawił wcześniej jack79 nie znajdują potwierdzenia)

                                                    no cóż, widać się mylę zakładając intuicyjnie że działanie podwodnej fali uderzeniowej to po prostu cios w kierunku "od wybuchu" - sama nazwa tak sugeruje
                                                    jeśli nie ma znaczenia położenie okrętu (więc pewnie też nie ma znaczenia jego kształt) to okazuje się że falę uderzeniową należy traktować jako przemieszczającą się strefę podwyższonego ciśnienia w związku z czym przechodząc przez okolicę okrętu fala uderzeniowa oddziaływuje równomiernie we wszystkich możliwych kierunkach

                                                    > którym będzie takie ciśnienie (1500 PSI) wynosi 352,7*Y^0,342 (Y to siła wybuch
                                                    > u w kt). Dla 150 kt mamy R=352,7*150^0,342 = 1957 m. Czyli z odległości 2 km ta
                                                    > ki okręt rozleci się natychmiast.

                                                    > - ciśnienie dynamiczne prowadzące do natychmiastowego, całkowitego zniszczenia
                                                    > kadłuba okrętu jest 1,5-1,9 razy większe od ciśnienia statycznego

                                                    dla współczynnika 1,5 nie musi się rozlecieć na podstawie danych które podałeś
                                                    na pewno rozlatuje się dla 1,9 a dla 1,5 to wymagane minimum by się miał szanse rozlecieć

                                                    czyli na podstawie tego wzoru można sądzić że rozważany przez Ciebie przypadek gwarantuje brak zniszczenia okrętu na odległości większej niż 2km

                                                    a tak naprawdę jest bardzo ważna zmienna która o tym zdecyduje
                                                    włąśnie ten czas oddziaływania fali uderzeniowej, jeśli jest to 4ms wtedy pewnie współczynnik wynosi 1,5-1,9
                                                    ale jeśli to będzie 10ms to współczynnik może być dużo mniejszy np. 1,2 co spowoduje że okręt rozleci się nawet w odległości 2,5km....

                                                    trzeba znaleźc ile czasu oddziaływuje fala uderzeniowa :)
                                                  • speedy13 Re: A tak na marginesie 31.01.12, 16:15
                                                    Hej

                                                    jack79 napisał:

                                                    >
                                                    > dla współczynnika 1,5 nie musi się rozlecieć na podstawie danych które podałeś
                                                    > na pewno rozlatuje się dla 1,9 a dla 1,5 to wymagane minimum by się miał szanse
                                                    > rozlecieć
                                                    >
                                                    > czyli na podstawie tego wzoru można sądzić że rozważany przez Ciebie przypadek
                                                    > gwarantuje brak zniszczenia okrętu na odległości większej niż 2km

                                                    Nie nie nie. Powtarzam, przy takim nadciśnieniu kadłub rozpadnie się od razu. A przy trochę mniejszym uszkodzenia mogą być np. takie, że okręt zatonie w mniej spektakularny sposób i nie od razu tylko w godzinę na przykład itd.

                                                    Co do braku zniszczenia... Z tego samego artykułu można znaleźć informację, że w teście Wigwam (32 kt) cel SQUAW zakotwiczony na powierzchni w odl. 3,1 km od epicentrum, przetrwał przy minimalnych uszkodzeniach czy praktycznie bez uszkodzeń. Poddany on zostaŁ ciśnieniu 440 PSI (tfu). Przy naszym 150 kt przykładzie nadciśnienie 500 PSI byłoby w promieniu 5 km.
                                                    >
                                                    > a tak naprawdę jest bardzo ważna zmienna która o tym zdecyduje
                                                    > włąśnie ten czas oddziaływania fali uderzeniowej, jeśli jest to 4ms wtedy pewni
                                                    > e współczynnik wynosi 1,5-1,9
                                                    > ale jeśli to będzie 10ms to współczynnik może być dużo mniejszy np. 1,2 co spow
                                                    > oduje że okręt rozleci się nawet w odległości 2,5km....
                                                    >
                                                    > trzeba znaleźc ile czasu oddziaływuje fala uderzeniowa :)
                                                  • jack79 Re: A tak na marginesie 31.01.12, 16:26
                                                    > Nie nie nie. Powtarzam, przy takim nadciśnieniu kadłub rozpadnie się od razu. A
                                                    > przy trochę mniejszym uszkodzenia mogą być np. takie, że okręt zatonie w mniej
                                                    > spektakularny sposób i nie od razu tylko w godzinę na przykład itd.

                                                    przy 1,5 do 1,9
                                                    czyli czasem rozpadnie się przy 1,5 a czasem dopiero przy 1,9
                                                    jak inaczej rozumieć zakres od 1,5 - 1,9?
                                                    gdyby było "na pewno" wtedy współczynnik wynosiłby po prostu 1,5

                                                    ale podkreślam że ważny jest czas którego ie znamy
                                                    odpowiednikiem dla tej sytuacji jest zanurzenie okrętu na głębokości większej od maksymalnej
                                                    im głebiej tym mniej milisekund potrzeba, jednak ich ilość (a więc czas oddziaływania fali) jest decydująca...


                                                  • bmc3i Re: A tak na marginesie 31.01.12, 16:17
                                                    Wyliczenia przedstawione przed speedy'ego sa o tyle nieadekwatne do dzisiejszych okretó, ze okrety ówczesne mialy inny kształt dziobu. Zakończony ostro, czyli lepszy do rozcinania fal, gorszy dla ich rozpychania. Dzis jest zas odwrotnie - wspolczesne okrewty maja dziób obliczony na rozpychanie fal, a nie na ich rozcinanie. Op z ostrym dziobem, takim jaki jest optymalny do rozcinania fal (np. na powierzchni) łatwiej przyjdzie "rozciąc" dziobem falę uderzeniowa, niż okretowi wspolczesnemu, w ktorego sferyczny dziób trafi pod duzym cisnieniem i przede wszystkim z ogromną predkością fala udewrzeniowa. Nie ma fizycznej mozliwosci, aby ta fala nie wyreacila go z poziomu, a wczesniej aby nie rozbiła tego lagodnie zaokraglonego dziobu. On jest obliczony na lagodne rozpychanie poddajacej mu sie wody, a nie na rozbijanie twardszej od skały ściany czolowej fali uderzeniowej.
                                                  • jack79 Re: A tak na marginesie 31.01.12, 16:30
                                                    chyba podobnie jak mnie zawodzi Cię intuicja
                                                    to nie jest tak że okręt zostanie zdmuchnięty jak budynek czy że cos w niego uderzy
                                                    po prostu przejdzie przez okręt strefa podwyższonego ciśnienia
                                                    ruch masy wody będzie minimalny i w zasadzie niewidoczny
                                                  • bmc3i Re: A tak na marginesie 31.01.12, 16:36
                                                    jack79 napisał:

                                                    > chyba podobnie jak mnie zawodzi Cię intuicja
                                                    > to nie jest tak że okręt zostanie zdmuchnięty jak budynek czy że cos w niego ud
                                                    > erzy
                                                    > po prostu przejdzie przez okręt strefa podwyższonego ciśnienia
                                                    > ruch masy wody będzie minimalny i w zasadzie niewidoczny

                                                    Jestes pewny? Poza tym, to cisnienie dziala nie linearnie od centrum eksplozji na zewnatrze, lecz w kazxdym kierunku - inaczej mowiac, mijaąc okret, dzialac bedzie na wszysstkie jego sciany, takze burt boczne, a nie jedynie dziób.
                                                  • jack79 Re: A tak na marginesie 31.01.12, 16:53
                                                    no właśnie jak działa nielinearnie to nie moze nic "przesunąć"
                                                    mogło by miotac obiektami gdyby uderzało z jednej strony, skoro uderza z każdej to obiekt musi zostać tam gdzie był bo z każdej strony dostał taką samą siłę

                                                    nasza intuicja opiera się na wybuchach w atmosferze
                                                    ale powietrze jest ściśliwe, dlatego moze stworzyć "gęstą" falę uderzeniową rozrzucającą wszystko dookoła
                                                    a woda praktycznie jest nieściśliwa więc chyba tylko przeniesie energię
                                                  • bmc3i Re: A tak na marginesie 31.01.12, 16:58
                                                    jack79 napisał:

                                                    > no właśnie jak działa nielinearnie to nie moze nic "przesunąć"
                                                    > mogło by miotac obiektami gdyby uderzało z jednej strony, skoro uderza z każdej
                                                    > to obiekt musi zostać tam gdzie był bo z każdej strony dostał taką samą siłę
                                                    >
                                                    > nasza intuicja opiera się na wybuchach w atmosferze
                                                    > ale powietrze jest ściśliwe, dlatego moze stworzyć "gęstą" falę uderzeniową roz
                                                    > rzucającą wszystko dookoła
                                                    > a woda praktycznie jest nieściśliwa więc chyba tylko przeniesie energię

                                                    Moim zdaniem skutek tej niscisliwosci wody jest raczej odwrotny - jskiro nie mizna jej sprężyć, to energia eksploizji powinna wywiolac wlasnie ruch wody. Ale ja nie znam sie na tym, wiec tylko intuicyjnie pisze.
                                                  • jack79 Re: A tak na marginesie 31.01.12, 17:04
                                                    > Moim zdaniem skutek tej niscisliwosci wody jest raczej odwrotny - jskiro nie mi
                                                    > zna jej sprężyć, to energia eksploizji powinna wywiolac wlasnie ruch wody. Ale
                                                    > ja nie znam sie na tym, wiec tylko intuicyjnie pisze.

                                                    to chyba można porównac do młotka i przecinaka
                                                    młotek uderza, wywołuje falę uderzeniową która przechodzi przez przecinak bez efektów i na koniec następuje wyładowanie energii na ostrzu przecinaka

                                                    gdyby w środku przecinaka znajdował się miniaturowy okręt podwodny ta fala uderzeniwa mogłaby go zgnieść, ale nie przesunąć, po czym poleciałaby sobie dalej

                                                    przecinak to nie woda, ale jest przykładem nieściśliwego ośrodka w którym rozchodzi się fala uderzeniowa
                                                  • bmc3i Re: A tak na marginesie 31.01.12, 17:11
                                                    jack79 napisał:

                                                    > > Moim zdaniem skutek tej niscisliwosci wody jest raczej odwrotny - jskiro
                                                    > nie mi
                                                    > > zna jej sprężyć, to energia eksploizji powinna wywiolac wlasnie ruch wody
                                                    > . Ale
                                                    > > ja nie znam sie na tym, wiec tylko intuicyjnie pisze.
                                                    >
                                                    > to chyba można porównac do młotka i przecinaka
                                                    > młotek uderza, wywołuje falę uderzeniową która przechodzi przez przecinak bez e
                                                    > fektów i na koniec następuje wyładowanie energii na ostrzu przecinaka
                                                    >
                                                    > gdyby w środku przecinaka znajdował się miniaturowy okręt podwodny ta fala uder
                                                    > zeniwa mogłaby go zgnieść, ale nie przesunąć, po czym poleciałaby sobie dalej
                                                    >
                                                    > przecinak to nie woda, ale jest przykładem nieściśliwego ośrodka w którym rozch
                                                    > odzi się fala uderzeniowa


                                                    Moim zdaniem okret podwodny znajduje sie nie wewantrz trzecinaka, lecz jest kowadlem na ktory jest oparty przecinak. Tyle ze przecinak PO uderzeniu nie otacza kowadla, a fala uderzeniowa tak
                                                  • ignorant11 Re: A tak na marginesie 30.01.12, 22:58
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > dziwna to bron defensywna, ktora razem z atakujacym, zabija i broniacego sie za
                                                    > jej pomocą
                                                    >
                                                    > a tak naprawde, po co ktos ma uzywac glowicy 150kT tam gdzie do obrony az nadt
                                                    > o byloby 0,5 kT?

                                                    A jaki jest sens budowania glowic jadrowych o mocy 500kg TNT, skoro tyle maja zwykłe bomby lotnicze czy mocniejsze torpedy miny morskie???

                                                    >
                                                  • jack79 Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 31.01.12, 01:11
                                                    ludzie lubią przesadzać na temat mocy łqdunków jądrowych :)
                                                    ładunek o mocy 150kt przy założeniu że 90% energii zamieni się w ciepło (pewnie mniej) a woda odparowuje w temperaturze 100C (tak naprawde większej ale liczymy rząd wielkości)
                                                    odparuje 300tys ton wody
                                                    to "kula wody" o promieniu 41,5m
                                                    to wcale nie tak dużo :)
                                                    nie ma mowy o zamienianiu w plazmę jakichs połaci oceanu
                                                    sama kula ognista nie jest więc żadnym zagrożeniem dla okrętu przy wybuchu podwodnym
                                                    problemem jest gwałtowna zmiana ciśnienia która rozejdzie się jako fala uderzeniowa
                                                    na ile ona jest groźna dla okrętów podwodnych tego policzyć nie umiem


                                                  • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 31.01.12, 01:19
                                                    jack79 napisał:

                                                    > ludzie lubią przesadzać na temat mocy łqdunków jądrowych :)
                                                    > ładunek o mocy 150kt przy założeniu że 90% energii zamieni się w ciepło (pewnie
                                                    > mniej) a woda odparowuje w temperaturze 100C (tak naprawde większej ale liczym
                                                    > y rząd wielkości)
                                                    > odparuje 300tys ton wody
                                                    > to "kula wody" o promieniu 41,5m
                                                    > to wcale nie tak dużo :)
                                                    > nie ma mowy o zamienianiu w plazmę jakichs połaci oceanu
                                                    > sama kula ognista nie jest więc żadnym zagrożeniem dla okrętu przy wybuchu podw
                                                    > odnym
                                                    > problemem jest gwałtowna zmiana ciśnienia która rozejdzie się jako fala uderzen
                                                    > iowa
                                                    > na ile ona jest groźna dla okrętów podwodnych tego policzyć nie umiem


                                                    Plazma zostala tu uzyta jako figura stylistyczna. W praktyce chodzi o to, ze wedlug źródeł, uzycie w wodzie głowicy termojądrowej W89, o mocy 200 kT, daje stuprocentowe zniszczenie kazdego okretu podwodnego w promieniu 10 km. Nikt nie pisał ze za pomoca fireball.
                                                  • jack79 Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 31.01.12, 09:18
                                                    > W praktyce chodzi o to, ze we
                                                    > dlug źródeł, uzycie w wodzie głowicy termojądrowej W89, o mocy 200 kT, daje stu
                                                    > procentowe zniszczenie kazdego okretu podwodnego w promieniu 10 km. Nikt nie pi
                                                    > sał ze za pomoca fireball.

                                                    nie da się policzyć ale...
                                                    im gęstszy ośrodek tym lepiej przenosi energię fali uderzeniowej, czyli w wodzie taka fala słabnie wolniej niż w atmosferze, z drugiej strony 150kt to 150kt i fala nie będzie silniejsza tylko będzie wolniej słabła
                                                    druga sprawa to kształt okrętu
                                                    więc o ile okręt ustawiony bokiem do wybuchu ma spora powierzchnię a np. kiosk z tej pozycji może łatwo zostać zmiażdzony to jednak jeśli ustawi się idealnie dziobem do tego wybuchu sprawa może wyglądac zupełnie inaczej i wtedy być może jest w stanie przetrwac wybuch może nawet z 2km
                                                    okręt jest opływowy, w końcu jest budowany w taki sposób by jak najłatwiej "omijać" opór wody, a w sumie fala uderzeniowa tez jest swego rodzaju "oporem"
                                                    więc pewnie ta informacja że okręty zostaje zniszczone w promieniu 10km jest silnie zależna od pozycji w jakiej się okręt znajduje
                                                    człowiek skaczący do wody "na pięty" z 10m nic sobie nie zrobi jeśli przyjmie odpowiednią pozycję, natomiast jeśli skoczy na brzuch to i 2m zrobią krzywdę
                                                    pewnie podobnie jest z okrętami podwodnymi
                                                  • jack79 Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 31.01.12, 09:52
                                                    odporność okrętów też jest różna, prawdopodobnie proporcjonalna do maksymalnego możliwego zanurzenia
                                                    kto wie czy rosjanie nie mieli np. takiej taktyki użycia atomowych torped:
                                                    w razie zagrożenia okrętu i podejrzenia że lepiej wyciszony okręt NATO jest w jego pobliżu a może płynie za nim sledząc go okręt rosyjski mógł ostro skręcić o 90stopni
                                                    odpalić szkwała na odległośc 3km - to potrwa 10 sekund - atomowa eksplozja
                                                    obszar o promieniu 10km zostaje wyczyszczony z okrętów które nie były ustawione dziobem w kierunku wybuchu :)
                                                    natomiast jeśli okręty byłyo odchylone tylko o 10stopni to nagle nie miały szans wybuchu przeżyć, bo powierzchnia była dużo większa a i fala uderzeniowa nie spływa już po okrecie jak woda po kaczce
                                                    mogłoby pasować czemu rosjanie tak stawiali na możliwośc głębokiego zanurzenia (czytaj odpornośc kadłuba)



                                                  • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 31.01.12, 14:36
                                                    jack79 napisał:

                                                    > odporność okrętów też jest różna, prawdopodobnie proporcjonalna do maksymalnego
                                                    > możliwego zanurzenia
                                                    > kto wie czy rosjanie nie mieli np. takiej taktyki użycia atomowych torped:
                                                    > w razie zagrożenia okrętu i podejrzenia że lepiej wyciszony okręt NATO jest w j
                                                    > ego pobliżu a może płynie za nim sledząc go okręt rosyjski mógł ostro skręcić o
                                                    > 90stopni
                                                    > odpalić szkwała na odległośc 3km - to potrwa 10 sekund - atomowa eksplozja
                                                    > obszar o promieniu 10km zostaje wyczyszczony z okrętów które nie były ustawione
                                                    > dziobem w kierunku wybuchu :)
                                                    > natomiast jeśli okręty byłyo odchylone tylko o 10stopni to nagle nie miały szan
                                                    > s wybuchu przeżyć, bo powierzchnia była dużo większa a i fala uderzeniowa nie s
                                                    > pływa już po okrecie jak woda po kaczce
                                                    > mogłoby pasować czemu rosjanie tak stawiali na możliwośc głębokiego zanurzenia
                                                    > (czytaj odpornośc kadłuba)

                                                    Na takie temat to raczej z kmstrv, on libi pisac poezje militarna :)
                                                  • bmc3i Wojna to nie gra komputerowa 31.01.12, 15:11
                                                    jack79 napisał:


                                                    > nie da się policzyć ale...
                                                    > im gęstszy ośrodek tym lepiej przenosi energię fali uderzeniowej, czyli w wodzi
                                                    > e taka fala słabnie wolniej niż w atmosferze, z drugiej strony 150kt to 150kt i
                                                    > fala nie będzie silniejsza tylko będzie wolniej słabła
                                                    > druga sprawa to kształt okrętu
                                                    > więc o ile okręt ustawiony bokiem do wybuchu ma spora powierzchnię a np. kiosk
                                                    > z tej pozycji może łatwo zostać zmiażdzony to jednak jeśli ustawi się idealnie
                                                    > dziobem do tego wybuchu sprawa może wyglądac zupełnie inaczej i wtedy być może
                                                    > jest w stanie przetrwac wybuch może nawet z 2km
                                                    > okręt jest opływowy, w końcu jest budowany w taki sposób by jak najłatwiej "omi
                                                    > jać" opór wody, a w sumie fala uderzeniowa tez jest swego rodzaju "oporem"
                                                    > więc pewnie ta informacja że okręty zostaje zniszczone w promieniu 10km jest si
                                                    > lnie zależna od pozycji w jakiej się okręt znajduje
                                                    > człowiek skaczący do wody "na pięty" z 10m nic sobie nie zrobi jeśli przyjmie o
                                                    > dpowiednią pozycję, natomiast jeśli skoczy na brzuch to i 2m zrobią krzywdę
                                                    > pewnie podobnie jest z okrętami podwodnymi


                                                    Takie zabawy to tylko w doomie. Ekslozja jadrowa to nie duza fala, ani nawet fala tsunami. To fala uderzeniowa rozchodząca sie z predkoscia wiekszą niz predkosc dźwięku (w wodzie) pod cisnieniem kilkunastu czy kilkudziesięciu tysiecy psi. tego nie wytrzyma zaden kadlub, zaden kroplowy dziób okretu podwodnego, a w najlepszym razie na poczatek zrobi kilka salt do tylu jesli bedzie nieco dalej od centrum eksplozji, zbijajac w ten sposób wszystkich w środku
                • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 18:43
                  Torped WA-111 M-5 "Szkwał" Rosja NIGDY Iranowi nie sprzedała! Iran kupił je najprawdopodobnie z Kirgizji gdzie są produkowane w zakładach "Dastan"!
                  Oficjalnego potwierdzenia nie ma ale nieoficjalnie wiadomo ,że w 2010 roku odbyły się na Oceanie Spokojnym próby torpedy "Szkwał-2"(lub inna nazwa "Szkwał-M")! Torpeda ta posiada system samonaprowadzania i uzbrojona jest w 350 kilogramową głowicę bojową!
                  • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 19:13
                    marek_boa napisał:

                    > Torped WA-111 M-5 "Szkwał" Rosja NIGDY Iranowi nie sprzedała! Iran kupił je n
                    > ajprawdopodobnie z Kirgizji gdzie są produkowane w zakładach "Dastan"!
                    > Oficjalnego potwierdzenia nie ma ale nieoficjalnie wiadomo ,że w 2010 roku odb
                    > yły się na Oceanie Spokojnym próby torpedy "Szkwał-2"(lub inna nazwa "Szkwał-M"
                    > )! Torpeda ta posiada system samonaprowadzania i uzbrojona jest w 350 kilogramo
                    > wą głowicę bojową!

                    Nawet na You Tube jest film z iranskich testow Szkwala, w tym wypadku wystrzeliwanego z wyrzutni brzegowej
                    • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 20:03
                      Rozumiem ,że albo znowu za szybko Czytałeś to co napisałem albo wcale?! Filmów może być i 500! Nie zmienia to postaci rzeczy ,iż ani ZSRR ani Rosja Iranowi tych torped nie sprzedała! Torpedy te Iran pozyskał nie do końca legalnie z Kirgizji! Pozyskał też praktycznie większość planów konstrukcyjnych i rozpoczął produkcję pod nazwą "Hoot"!
                      en.wikipedia.org/wiki/Hoot_%28missile%29
                      • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 20:09
                        marek_boa napisał:

                        > Rozumiem ,że albo znowu za szybko Czytałeś to co napisałem albo wcale?! Filmów
                        > może być i 500! Nie zmienia to postaci rzeczy ,iż ani ZSRR ani Rosja Iranowi ty
                        > ch torped nie sprzedała! Torpedy te Iran pozyskał nie do końca legalnie z Kirgi
                        > zji! Pozyskał też praktycznie większość planów konstrukcyjnych i rozpoczął prod
                        > ukcję pod nazwą "Hoot"!
                        > en.wikipedia.org/wiki/Hoot_%28missile%29

                        o nielegaln osci nic nie wiedzialem, co nie zmienia faktu, ze iran je ma i co wiecej, chwili sie ze wciaz je ulepsza
                        • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 28.01.12, 20:45
                          Nigdy nie twierdziłem ,że nie ma! Sęk w tym ,że nie zostały zakupione w Rosji!
                      • a4095211 Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 11:24
                        marek_boa napisał:

                        > Nie zmienia to postaci rzeczy ,iż ani ZSRR ani Rosja Iranowi ty
                        > ch torped nie sprzedała! Torpedy te Iran pozyskał nie do końca legalnie z Kirgi
                        > zji! Pozyskał też praktycznie większość planów konstrukcyjnych i rozpoczął prod
                        > ukcję pod nazwą "Hoot"!

                        - funkcjonuje też inna wersja przypowieści o źródle pochodzenia klonów Szkwałów w Iranie. Mianowicie któraś z południowych ex-republik radzieckich miała sprzedać kilkadziesiąt (jeżeli dobrze pamiętam funkcjonowała tu liczba 40 szt.) do Chin, a Pekin miał przekazać kilka egzemplarzy do Iranu. Pisze przypowieść, bo w wypadku handlu tego typu technologiami wszystkim zależy, żeby dezinformować. Rosjanie przy okazji różnych imprez targowych też prezentowali ofertę tego typu amunicji. Tego źródła teżbym nie wykluczał.

                        Pozdrawiam
                        www.ssbn.pl
                        • marek_boa Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 11:46
                          Podejrzewam ,że chodzi Ci o transakcję jaką po rozpadzie ZSRR dokonał Kazachstan! Czyli właśnie sprzedał do ChRL 40 sztuk tych pocisków! W Ałma-Acie ,w zakładzie im.Kirowała (dziś "Maszzawod") za czasów ZSRR te pociski były produkowane!
                          Faktem jest ,że od 1992 roku Rosjanie w swojej ofercie eksportowej posiadają pociski WA-111E "Szkwał-E" ale jak do tej pory po za kilkoma sztukami sprzedanymi/przekazanymi do Francji nie ma żadnych informacji aby komuś innemu je sprzedali!
                          -Pozdrawiam!
    • ignorant11 ZOP 28.01.12, 14:16

      Sława!


      Z linku od matrka:
      pl.wikipedia.org/wiki/Okr%C4%99t_podwodny#Detekcja_nieakustyczna
      Jak wyraził się jeden admirałów amerykańskiej floty podwodnej: „Szukamy i to jest wszystko co mogę na ten temat powiedzieć”[89][uwaga 12]. W konsekwencji, bardzo niewiele wiadomo dziś publicznie na temat nieakustycznych sposobów detekcji okrętów podwodnych

      .................
      Odrębnym zagadnieniem pozostaje bioluminescencja wywoływana ruchem okrętu podwodnego w środowisku żywych mikroorganizmów morskich.
      Nowe technologie podwodne, zwłaszcza oparte na nadprzewodnikach, umożliwiają budowę czułych magnetometrów zwanych SQUID (Superconducting Quantum Interference Device), wykrywających zmiany pola magnetycznego nawet niewielkich obiektów w wodzie, jak miny. Zapewniają one możliwości znacznie lepszego wykrywania zanurzonych obiektów niż znane i używane od dziesięcioleci czujniki MAD[89].

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • kawitator nie wszytsko dla Armii 28.01.12, 14:37
        Odrębnym zagadnieniem pozostaje bioluminescencja wywoływana ruchem okrętu podwodnego w środowisku żywych mikroorganizmów morskich.
        Nawet nie mów ze to planują wykorzystać militarnie
        Kiedyś pół nocy spędziłem leżąc na bingu pod bukszprytem. Leżałem i obserwowałem smugi świeciącego planktonu wywoływane przez stado delfinów wożących się na naszej fali dziobowej bo i szybkość była odpowiednia około 6 knotów i kadłub duży co pchał wodę. Byłem zauroczony i odrzuca mnie myśl, że ktoś by chciał to wprząc w służbę Marsa
        A najbardziej kiedyś świeciło bajorko w Górkach zachodnich w AKM-ie pobudzone kamiorem ciepniętym na środek
        • ignorant11 Re: nie wszytsko dla Armii 28.01.12, 14:43

          Sława!

          Na Bałtyku nieobserwowałem albo jie zapamietalem

          za to na MP pieknie znaczył sie farwater.., a nawet woda w kingstomie swieciła...

          A lodeczka maleńka Bavaria ( niestety) 42...

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
    • eshelon Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 29.01.12, 13:04
      Trochę wiadomości.
      > Superkawitacyjna amunicja jest już dostępna (artykuł).
      Niemcy planują swoje U212 wyposażyć w działko kal. 30 mm (Murena) jednak nie miało ono strzelać pod wodą. Teraz będą mogli takie zbudować.
      > RAMICS anulowany (news).
      - - - - -
      ->>> Fire-At-Will
      • bmc3i Re: OP ZOP odrzutowce podwodne:)) 30.01.12, 13:58
        eshelon napisał:

        > Trochę wiadomości.
        > > Superkawitacyjna amunicja jest już dostępna (artykuł).
        > Niemcy planują swoje U212 wyposażyć w działko kal. 30 mm (Murena) jednak nie mi
        > ało ono strzelać pod wodą. Teraz będą mogli takie zbudować.
        > > RAMICS anulowany (news).
        > - - - - -
        > ->>> Fire-At-Will

        Nie ma U-212. jest tylko 212A. 212 byl innym projektem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka