Dodaj do ulubionych

postęp i postępactwo

17.04.05, 06:40
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=22750542&a=22825389
postępactwo jest wtedy, kiedy postęp dosięga niewielką tylko grupę
zainteresowanych postępem, a "reszta" chciałaby z tego postępu
korzystać ....bez wkładu własnej inwencji twórczej w postęp
postępactwo więc z racji swojej "większościowej" przewagi ilościowej
doprowadza do degradacji na wszystkich polach działalności człowieka i rośnie
tym szybciej im szybciej następuje globalizacja

to moja taka osobista "postępowa" teoryjka
Obserwuj wątek
    • d.nutka1 Re: postęp i postępactwo 17.04.05, 10:38
      ja tak sobie tylko...

      postęp jest wtedy, kiedy konstruktor np. fortepianu ustawi w kolonii małp jeden
      egzemplarz swojego pomysłu w wersji "standard" i pokaze małpom , że wystarczy
      kliknąć w jeden klawisz aby z tego urządzenia muzycznego wydobywa się dźwięk,
      który małpy bardzo lubią

      postępactwem natomiast będzie, kiedy każda małpa dostanie w prezencie swój
      fortepian a nadal kazda małpa będzie umiała kliknąć w ten jeden klawisz z
      ulubionym dźwiękiem, ale nie napisze i nie odtworzy żadnej innej melodii poza
      tym jednym znanym sobie dźwiękiem
      • rycho7 odkrycie, ze Kopenik krazy wokol Danutki 17.04.05, 12:15
        ... i g.wno prawda.
        • d.nutka1 Re: odkrycie, ze Kopenik krazy wokol Danutki 17.04.05, 15:00
          rycho7 napisał:

          > ... i g.wno prawda.

          a czasami nawet przykleja się do okrętu...od strony rufy oczywiście
          • rycho7 jak to zwykle swinto Prawda 17.04.05, 15:46
            d.nutka1 napisała:

            > a czasami nawet przykleja się do okrętu...od strony rufy oczywiście

            Tylko, sza, bo kalac nie wolno.
            • d.nutka1 Re:Rychu 17.04.05, 17:20
              to był amatorski "wykład" różnic pojęciowych dla 8klasistów
              dla ciebie zrobiłabym "wykład" o okręgach "jegen w drugim itd", ale nie tak jak
              ruska baba w babie, choć troszkę obrazkowo podobieństwa 8klasista by się już
              dopatrzył
              może jednak zajrzysz do literatury naukowej?
              ciebie oceniam wyżej...niż 8krąg?
              nie
              8 krąg to jeszcze nie Rychu
              • rycho7 zawiunzala sobie nitkum 17.04.05, 18:18
                d.nutka1 napisała:

                > ciebie oceniam wyżej...niż 8krąg?

                Czy ja sie szaleju najadlem, ze chces mnie skolowac?
                • d.nutka1 Re: zawiunzala sobie nitkum 17.04.05, 18:38
                  rycho7 napisał:

                  > d.nutka1 napisała:
                  >
                  > > ciebie oceniam wyżej...niż 8krąg?
                  >
                  > Czy ja sie szaleju najadlem, ze chces mnie skolowac?

                  możesz sobie kpić ile masz ochotę
                  z twojej odpowiedzi jednak wnoszę, że nie idziesz z postępem w pewnych naukach
                  XX i XXI wieku
                  ani to mój zysk, ani twoja strata
                  • rycho7 wiem, nauki przedmalzenskie 17.04.05, 18:52
                    d.nutka1 napisała:

                    > z twojej odpowiedzi jednak wnoszę, że nie idziesz z postępem w pewnych
                    naukach

                    Mam tyle lektur zawodowych, ze wiesz co robie ksiazkami? To, ze nie ide z
                    postepem we wszystkim to oczywiste. Czy ja jestem Front Bialoruski?

                    Ches to doucz. Nie chcesz to nie ...
                    • d.nutka1 Re: wiem, nauki przedmalzenskie 17.04.05, 19:00
                      rycho7 napisał:

                      > Ches to doucz. Nie chcesz to nie ...

                      proponujesz mi związek , że mnie nie opuścisz "aż do śmierci"?
                      czy może "świadom praw i obowiązków"?

                      jak świadom, to niech "u baby" nie szuka "nauk przedmałżeńskich", bo wpadnie
                      jak....
                      eetam
                      nie chcę tak dalej i na szczęście nie muszę
                      • rycho7 zgodnie z wczesniejszymi postami 17.04.05, 20:33
                        d.nutka1 napisała:

                        > proponujesz mi związek

                        z Frontem Bialoruskim. Nauk wszelakich.
      • jaceq Od rana usiłowałem kliknąć w klawisz fortepianu 17.04.05, 18:08

        z mizernym skutkiem.
        _____________________________
        "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
        • d.nutka1 Re: Od rana usiłowałem kliknąć w klawisz fortepia 17.04.05, 18:16
          jaceq napisał:

          >
          > z mizernym skutkiem.
          > _____________________________

          każdy klawisz jest dobry jak się wie jaki dźwięk ma się wydać ze struny
          to przecież proste
          akcja-klik na klawisz
          reakcja-odpowiedni dźwięk
          każda małpa to potrafi po krótkim przeszkoleniu
          jak oczywiście nikt jej wcześniej nie uciął ucha
          • jaceq Re: Od rana usiłowałem kliknąć w klawisz fortepia 17.04.05, 18:36

            d.nutka1 napisała:

            > każdy klawisz jest dobry jak się wie jaki dźwięk ma się wydać ze struny
            > to przecież proste
            > akcja-klik na klawisz
            > reakcja-odpowiedni dźwięk

            To mi przypomniało, D.nutko, jak w podstawówce usiłowali mnie zapisać do
            szkolnego chóru. Gdy już myśleli, że im się udało, z zemsty umieściłem pomiędzy
            strunami a młoteczkami fortepianu tzw. "blok rysunkowy nr 2". Klapy nie
            otwierano, ponieważ okna były otwarte, a przeciąg zamykał urządzenie z
            towarzyszeniem efektu jak podczas Bigbangu. Było więc pianissimo, ale i to się
            zakończyło wskutek mojej akcji.
            Śledztwo było, ktoś puścił farbę i dostałem do wyboru: czy mam wylecieć ze
            szkoły, czy z chóru. Wybrałem oczywiście chór, a czasem, gdy się rozmarzę,
            słyszę dźwięki "klik-klik-klik" jakiejś szkolnej pieśni wygrywanej na bloku nr
            2.

            > każda małpa to potrafi

            widziałem (a raczej: słyszałem) to wielokrotnie, niestety.
            _____________________________
            "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
            • d.nutka1 Re: Od rana usiłowałem kliknąć w klawisz fortepia 17.04.05, 18:46
              jaceq napisał:

              > To mi przypomniało, D.nutko, jak w podstawówce usiłowali mnie zapisać do
              > szkolnego chóru. Gdy już myśleli, że im się udało, z zemsty umieściłem
              pomiędzy
              >
              > strunami a młoteczkami fortepianu tzw. "blok rysunkowy nr 2". Klapy nie
              > otwierano, ponieważ okna były otwarte, a przeciąg zamykał urządzenie z
              > towarzyszeniem efektu jak podczas Bigbangu. Było więc pianissimo, ale i to
              się
              > zakończyło wskutek mojej akcji.
              > Śledztwo było, ktoś puścił farbę i dostałem do wyboru: czy mam wylecieć ze
              > szkoły, czy z chóru. Wybrałem oczywiście chór, a czasem, gdy się rozmarzę,
              > słyszę dźwięki "klik-klik-klik" jakiejś szkolnej pieśni wygrywanej na bloku
              nr
              > 2.
              >
              > > każda małpa to potrafi
              >
              > widziałem (a raczej: słyszałem) to wielokrotnie, niestety.
              > _____________________________
              > "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."

              no widzisz sam Jacequ, ze wystarczy kliknąć i...jaka reakcja wspomnień
              rozmarzyć się można
              mnie też sprawdzali klikaniem w fortepian, ale nie do chóru tylko do orkiestry
              szkolnej
              przeżyłam chwile grozy, bo w przeciwieństwie do ciebie to ja chciałam w tej
              orkiestrze grać
              Pan klikał, a ja się zagapiłam, bo tłok był niemiłosierny i nie przypuszczałam,
              że Pan już klika dla mnie....i coś tam "po swojemu" wyklikałam
              asystentka Pana podpowiada, że się "nie nadaję", a Pan na mnie spojrzał tylko
              raz, chwilkę się zamyślił i....nutki poznałam jednak smile
    • patience Re: postęp i postępactwo 17.04.05, 17:12
      Danutka, a to dla ciebie, z podziekowaniem.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=22816911&a=22841292
      • d.nutka1 Re: postęp i postępactwo 17.04.05, 17:17
        wpisałam się nie w tym miejscu co powinnam, bo w podanym linku
        a wpisałam, że :zaraz zajrzę"
        • patience Re: postęp i postępactwo 17.04.05, 17:25
          Nie szkodzi. Doszlam do wniosku, ze w podobnym kierunku jakby zmierzamy. A
          takze, ze nawet jak sie pisze samemu jakis tekst, to nie ma jak praca grupowa.
          To odroznienie postepu od postepactwa to jest to.
    • hymen Re: postęp i postępactwo 17.04.05, 18:19
      Postępactwo jest wtedy, gdy ulepszasz świat innym, postęp jest wtedy, gdy
      poprawiasz sobie życie samemu.
      • d.nutka1 Re: postęp i postępactwo 17.04.05, 18:47
        hymen napisał:

        > Postępactwo jest wtedy, gdy ulepszasz świat innym, postęp jest wtedy, gdy
        > poprawiasz sobie życie samemu.

        ja bym taki "postęp" nazwała sukcesem osobistym
        • hymen Re: postęp i postępactwo 17.04.05, 18:58
          d.nutka1 napisała:

          > hymen napisał:
          >
          > > Postępactwo jest wtedy, gdy ulepszasz świat innym, postęp jest wtedy, gdy
          >
          > > poprawiasz sobie życie samemu.
          >
          > ja bym taki "postęp" nazwała sukcesem osobistym

          Ja też. Czy postęp zatem nie jest sukcesem osobistym?
          • d.nutka1 Re: postęp i postępactwo 17.04.05, 19:02
            hymen napisał:

            > d.nutka1 napisała:
            >
            > > hymen napisał:
            > >
            > > > Postępactwo jest wtedy, gdy ulepszasz świat innym, postęp jest wted
            > y, gdy
            > >
            > > > poprawiasz sobie życie samemu.
            > >
            > > ja bym taki "postęp" nazwała sukcesem osobistym
            >
            > Ja też. Czy postęp zatem nie jest sukcesem osobistym?

            jesteśmy teraz na "terenie prywatnym,czyli osobistym" czy już wychodzimy poza
            własny zaścianek ku globalizacji?
            • hymen Re: postęp i postępactwo 17.04.05, 19:06
              d.nutka1 napisała:

              > jesteśmy teraz na "terenie prywatnym,czyli osobistym" czy już wychodzimy poza
              > własny zaścianek ku globalizacji?

              Ani postęp, ani postępactwo nie biorą się z próżni. Postęp generują osobiste
              sukcesy. Czy utrzymuję się w temacie?
              • d.nutka1 Re: postęp i postępactwo 17.04.05, 21:04
                hymen napisał:

                > d.nutka1 napisała:
                >
                > > jesteśmy teraz na "terenie prywatnym,czyli osobistym" czy już wychodzimy
                > poza
                > > własny zaścianek ku globalizacji?
                >
                > Ani postęp, ani postępactwo nie biorą się z próżni. Postęp generują osobiste
                > sukcesy. Czy utrzymuję się w temacie?

                tak, moim zdaniem masz rację, ale...sukcesy nie sprowokowane jedynie "obiegiem
                osobistej fortuny finansowej" bo ta generuje raczej postępactwo właśnie a nie
                postęp
                • d.nutka1 Re: postęp i postępactwo 17.04.05, 21:08
                  d.nutka1 napisała:

                  > tak, moim zdaniem masz rację, ale...sukcesy nie sprowokowane
                  jedynie "obiegiem
                  > osobistej fortuny finansowej" bo ta generuje raczej postępactwo właśnie a nie
                  > postęp

                  tu jednak jest pewien haczyk i jakby punkt zaczepienia rozróżnienia postępu i
                  postępactwa i tu mój przykład z małpami pozwoli 'zaczepić'się z odpowiedniej
                  strony tego haczyka
      • rycho7 zelazne rumaki na pare 17.04.05, 19:00
        hymen napisał:

        > Postępactwo jest wtedy, gdy ulepszasz świat innym

        Jak inni dobrze Ci za to placa to jest to biznes. I to by bylo na tyle w
        temacie.

        Zagadnienie i poziom dyskusji mozna sobie porownac z poczatkami XIX wieku.
        Biskupa strach aby wsiasc do pociagu.
        • d.nutka1 Re: brak wiedzy w temacie zastępujesz ... 17.04.05, 19:09
          zaniżaniem poziomu dyskusji i dyskutantów?

          rycho7 napisał:

          > Zagadnienie i poziom dyskusji mozna sobie porownac z poczatkami XIX wieku.
          > Biskupa strach aby wsiasc do pociagu.

          tym samym przyczyniasz się do obniżania postępu, w tym wypadku postępu w
          dyskusji i przejścia , niech ci będzie-asymptotycznie-ku XXIwiekowi i
          potwierdzasz moje tezy, które z konieczności pewnych na początku (jak
          wyjaśniłam) możnaby odnieść do poziomu 8klasisty, ale już inteligentnego

          • rycho7 Re: brak wiedzy w temacie zastępujesz ... 17.04.05, 20:46
            .nutka1 napisała:

            > zaniżaniem poziomu dyskusji i dyskutantów?

            Czas to pieniadz. Przestaje marnotrawic Twoj czas. Swoje postepactwo wole
            sprzedac na rynku pracy.
        • hymen Re: zelazne rumaki na pare 17.04.05, 19:09
          rycho7 napisał:

          > hymen napisał:
          >
          > > Postępactwo jest wtedy, gdy ulepszasz świat innym
          >
          > Jak inni dobrze Ci za to placa to jest to biznes. I to by bylo na tyle w
          > temacie.

          A motywacja?

          >
          > Zagadnienie i poziom dyskusji mozna sobie porownac z poczatkami XIX wieku.
          > Biskupa strach aby wsiasc do pociagu.

          Biskupia obsesja: Wymyślam scalaka, miniaturyzuję go, dochodzę do XIX w.
          • rycho7 Re: zelazne rumaki na pare 17.04.05, 20:52
            hymen napisał:

            > > > Postępactwo jest wtedy, gdy ulepszasz świat innym
            > >
            > > Jak inni dobrze Ci za to placa to jest to biznes. I to by bylo na tyle w
            > > temacie.
            >
            > A motywacja?

            Ulepszenie oplaca sie klientom, czyli innym oraz producentowi. Pieniadz jest
            miernikiem wartosci.

            > > Biskupa strach aby wsiasc do pociagu.
            >
            > Biskupia obsesja: Wymyślam scalaka, miniaturyzuję go, dochodzę do XIX w.

            Podstaw sobie ksiecia, grafa lub co chcesz. Bedziesz mial obsesje ludzka.
            Poczatek industrializacji zna wszystkie degenerowane w tym watku strachy.
            Polecam zrodla historyczne.
            • hymen Re: zelazne rumaki na pare 17.04.05, 21:16
              rycho7 napisał:

              > hymen napisał:
              >
              > > > > Postępactwo jest wtedy, gdy ulepszasz świat innym
              > > >
              > > > Jak inni dobrze Ci za to placa to jest to biznes. I to by bylo na t
              > yle w
              > > > temacie.
              > >
              > > A motywacja?
              >
              > Ulepszenie oplaca sie klientom, czyli innym oraz producentowi. Pieniadz jest
              > miernikiem wartosci.

              I to on napędza postęp. Pieniądz działa na bardzo egoistycznym terenie.

              >
              > > > Biskupa strach aby wsiasc do pociagu.
              > >
              > > Biskupia obsesja: Wymyślam scalaka, miniaturyzuję go, dochodzę do XIX w.
              >
              > Podstaw sobie ksiecia, grafa lub co chcesz. Bedziesz mial obsesje ludzka.
              > Poczatek industrializacji zna wszystkie degenerowane w tym watku strachy.
              > Polecam zrodla historyczne.

              Tu nie w źródłach problem a w strachach. Niewiele strachów widzę w tym wątku i
              nie bardzo wiem co miałeś na myśli pisząc o ich tu degenerowaniu.
              • rycho7 Re: zelazne rumaki na pare 17.04.05, 21:21
                hymen napisał:

                > Tu nie w źródłach problem a w strachach. Niewiele strachów widzę w tym wątku
                i
                > nie bardzo wiem co miałeś na myśli pisząc o ich tu degenerowaniu.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=22830439&a=22844026
                Kapitalistyczny biznes zostal wyraznie nazwany postepactwem. I nikt tego nie
                zauwaza. Adieu.
                • d.nutka1 Re: zelazne rumaki na pare 18.04.05, 09:41
                  rycho7 napisał:

                  > Kapitalistyczny biznes zostal wyraznie nazwany postepactwem. I nikt tego nie
                  > zauwaza. Adieu.

                  tak, to prawda, ale...
                  "kapitalistyczny biznes" OPIERA się na POSTĘPIE!!!
                  "kapitalistyczny biznes" WSPIERA postęp, bo to leży w jego "życiowym" interesie.
                  wątek ten NIE PODWAŻA praw ewolucji postępu ludzkości, a jedynie MA W ZAMYŚLE
                  zwrócić uwagę na to,że(wstępny przykład "nauki" małp na fortepianie, które
                  nauczone pewnego związku przyczynowo-skutkowego w postaci klik-dźwięk)
                  ROZPRZESTRZENIANIE się postępu jednostkowego (wynalezienie fortepiany) poprzez
                  postęp wytwórczy(wyprodukowanie fortepianów) nie oznacza, że UŻYWANIE tychże
                  postępowych (dla kultury) urządzeń przekłada się na jakikolwiek postęp
                  (muzyczny, czyli kulturalny w odbiorze)u małp.
                  i takie ROZPRZESTRZENIANIE się postępu nazwałam postępactwem
                  • rycho7 nie musze uczestniczyc w maceniu n/t 18.04.05, 10:22
                    • d.nutka1 Re: nie musze uczestniczyc w maceniu 18.04.05, 10:25
                      szkoda, że uznałeś, iż tylko NIE MUSISZ
                      o wiele lepiej by było, byłbyś wtedy bardziej postępowy według moich kryteriów
                      tu przedstawionych, gdybyś NIE CHCIAŁ z własnej woli uczestniczyć w mąceniu
                • hymen Re: zelazne rumaki na pare 18.04.05, 19:16
                  rycho7 napisał:

                  > hymen napisał:
                  >
                  > > Tu nie w źródłach problem a w strachach. Niewiele strachów widzę w tym wą
                  > tku
                  > i
                  > > nie bardzo wiem co miałeś na myśli pisząc o ich tu degenerowaniu.
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=22830439&a=22844026
                  > Kapitalistyczny biznes zostal wyraznie nazwany postepactwem. I nikt tego nie
                  > zauwaza. Adieu.

                  Nie, płacenie ty dodałeś. Zauważasz to co chcesz zauważyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka