Dodaj do ulubionych

Wojna z narko-mafią w Meksyku już nie do wygrania.

01.04.12, 14:50
konflikty.wp.pl/kat,122594,title,Do-teatru-wojny-w-Meksyku-dolaczyli-amerykanscy-najemnicy,wid,14372882,wiadomosc.html
Początkowo myślałem że to prima-aprilis, ale przecież artykuł jest z 30. Tak więc niestety ta nieskończona durnota która została tam opisana to fakt.
Teraz dzięki durnocie jankesów i rządzących meksykiem marionetek mafiozi będą mogli uchodzić wśród ludności za obrońców niepodległości kraju. W sumie co za różnica narko-bandyci czy bandyci z CIA albo zdegenerowani najemnicy, obie strony konfliktu stają się nawzajem siebie warte, a Meksyk rychło przerodzi się w Afganistan. Małe pocieszenie w tym, że główny winowajca tego całego syfu jaki panuje w Meksyku (USA) też dosyć mocno odczuje
cały ten pogłębiający się burdel u południowego sąsiada.
Obserwuj wątek
    • misza_kazak Re: Wojna z narko-mafią w Meksyku już nie do wygr 01.04.12, 20:53
      W sumie co za ró
      > żnica narko-bandyci czy bandyci z CIA albo zdegenerowani najemnicy, obie strony
      > konfliktu stają się nawzajem siebie warte, a Meksyk rychło przerodzi się w Afg

      Zgadza sie TOrnsonie. W Mexyku rocznie w walkach narkomafii z policja gina 35000 ludzi. A bombardowac beda Syrie i Iran...
      • rzewuski1 Re: Wojna z narko-mafią w Meksyku już nie do wygr 01.04.12, 20:58
        Zgadza sie TOrnsonie. W Mexyku rocznie w walkach narkomafii z policja gina 3500
        > 0 ludzi. A bombardowac beda Syrie i Iran...

        myślisz jak zbombardują Meksyk to załatwi to problem?
        • tornson Re: Wojna z narko-mafią w Meksyku już nie do wygr 02.04.12, 13:49
          rzewuski1 napisał:

          > myślisz jak zbombardują Meksyk to załatwi to problem?
          Właśnie o tym jest mowa, czy to bombardowania z zewnątrz, czy amerykańscy najemni bandyci na ulicach, to nieodwracalna tragedia w wojnie z narko-mafią w Meksyku, nie można dać mafiozom okazji do tego by ci mogli się przedstawiać jako "obrońcy niepodległości Meksyku".
          • rzewuski1 Re: Wojna z narko-mafią w Meksyku już nie do wygr 02.04.12, 18:14
            Meksyk to tragedia
            trzeba tam jakiejś dyktatury by te mafie zlikwidować
            takie NKWD czy GESTAPO ale nie armia
            Amerykanie tam nie wejdą
      • marek_ogarek Re: Wojna z narko-mafią w Meksyku już nie do wygr 01.04.12, 22:46
        W Meksyku rzad nie masakruje wlasnych obywateli ani nie grozi innym panstwom unicestwieniem jak to ma miejsce w Iranie czy Syrii. Poza tym ani Syrii ani Iranu nikt nie bombarduje.
        • tornson Re: Wojna z narko-mafią w Meksyku już nie do wygr 02.04.12, 13:51
          marek_ogarek napisał:

          > W Meksyku rzad nie masakruje wlasnych obywateli ani nie grozi innym panstwom un
          > icestwieniem jak to ma miejsce w Iranie czy Syrii.
          W Meksyku obywateli masakrują gangsterzy, którzy w Iranie czy Syrii pacyfikowani są zwykle w zarodku, albo jak ostatnio w Syrii po dłuższej i skutecznej kampanii.

          > Poza tym ani Syrii ani Iranu nikt nie bombarduje.
          Bo Rosja i Chiny nie pozwalają.
          • marek_ogarek Re: Wojna z narko-mafią w Meksyku już nie do wygr 02.04.12, 18:51
            Nie wiedzialem ze w Syrii gangsterami sa np. Dwuletnie dzieci. Czlowieku problem w tym ze rzady Syrii i Iranu to gangsterzy a Rosja i Chiny jawnie ta gangsterke wspieraja.
            • tornson Re: Wojna z narko-mafią w Meksyku już nie do wygr 02.04.12, 18:59
              marek_ogarek napisał:

              > Nie wiedzialem ze w Syrii gangsterami sa np. Dwuletnie dzieci. Czlowieku proble
              > m w tym ze rzady Syrii i Iranu to gangsterzy a Rosja i Chiny jawnie ta gangster
              > ke wspieraja.
              Tak, nawet dzieci stały się ofiarami bandyckich burd jakie wywołały bandy wspierane przez Zachód i monarchie bliskowschodnie. Na szczęście już po wszystkim i prozachodni terror w Syrii się skończył.
              • exp255 Re: Wojna z narko-mafią w Meksyku już nie do wygr 02.04.12, 19:55
                Ta wojna jak i kazda inna jest do wygrania. Proponuje zamiast sadow stozyc wojskowe 3 sedziowskie, na wzor bolszewikow. Preferowac najwyzsy wymiar kary. Egzekucje wykonywac na miejscu. Wyznaczuc wojsku roczny limit zabitych bez dania racji, na poziomie 100 000 osob.
      • tornson Re: Wojna z narko-mafią w Meksyku już nie do wygr 02.04.12, 13:47
        misza_kazak napisał:

        > Zgadza sie TOrnsonie. W Mexyku rocznie w walkach narkomafii z policja gina 3500
        > 0 ludzi. A bombardowac beda Syrie i Iran...
        Z narkomafią Meksyk musi poradzić sobie sam, pomoc z zewnątrz to co najwyżej dostawa sprzętu i przymykanie przez opinię międzynarodową oczu na postępowanie władz Meksyku bo niestety demokratycznymi metodami niemożliwym jest sprzątnąć to gó.... Jeśli jednak teraz w Meksyku pojawiają się znienawidzeni gringo z północy i to w swojej najbardziej zdegenerowanej postaci (CIA i najemnicy) to mafia zaraz stanie się wśród ludności "obrońcami niepodległości kraju", a to już będzie prawie nieodwracalna tragedia.
        I też byłoby dobrze gdyby w przypadku dostaw sprzętu odbywało się to z kierunku Europa, Rosja czy Chiny, a nie z USA, by nie dać mafiozom najmniejszych nawet możliwości stawiania się w roli obrońców przed amerykańskim kolonializmem.
    • wielki_czarownik Problemem nie są narkotyki 01.04.12, 22:45
      Problemem są Meksykanie.
      Po pierwsze ogromne rozwarstwienie społeczne.
      Po drugie brak perspektyw dla młodych.
      Po trzecie korupcja według najlepszych wzorców imperium hiszpańskiego.
      Po czwarte całkowity brak szacunku dla życia charakterystyczny dla kultur z tamtego regionu.
      W sumie - g*wno, jakich mało.
      • tornson Re: Problemem nie są narkotyki 02.04.12, 13:53
        wielki_czarownik napisał:

        > Problemem są Meksykanie.
        > Po pierwsze ogromne rozwarstwienie społeczne.
        > Po drugie brak perspektyw dla młodych.
        Tak, tylko że te problemy to nie sami Meksykanie, a Amerykański ekonomiczny imperializm. To Jankesi wzięli pod ekonomiczny but Meksykańców i zaserwowali im taki patologiczny system którego wynikiem są te patologie.

        > Po trzecie korupcja według najlepszych wzorców imperium hiszpańskiego.
        Raczej Amerykańskich, tyle że w USA jest to całkiem zalegalizowane i zwie się "lobbingiem".

        > Po czwarte całkowity brak szacunku dla życia charakterystyczny dla kultur z tam
        > tego regionu.
        > W sumie - g*wno, jakich mało.
        Jak to na Dzikim Zachodzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka