Dodaj do ulubionych

"okręty obrony wybrzeża"

02.04.12, 02:56
Wszyscy zastanawiają się co zacz, co zacz za jakaś nowa klasa okretow, co urodziło sie w glowach generałow wojsk lądowych w Warszawie.....

"Te ostatnie to niespotykana dziś klasa jednostek. Minister mówił, że mają być "mniejsze od Gawrona", natomiast przedstawiciele Sztabu Generalnego zapewniali równocześnie, że będą wyposażone w systemy zwalczania jednostek nadwodnych, podwodnych, lotnictwa oraz niszczenia min. To oznacza poważniejsze uzbrojenie niż w przypadku Gawrona!"

m.trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,106540,11456375,Przyszlosc_Marynarki_Wojennej__Pewne_jest_tylko___.html

I tu powołam sie na niezbyt cenionego merytorycznie przeze mnie Maksymiliana Durę....


Nie widzę możliwości, żeby tak małym okrętem wykonać te wszystkie zadania. Jest to chybiona koncepcja, tym bardziej że kadłub okrętu jest najtańszy, a najdroższe są systemy walki - ocenił w rozmowie z PAP kmdr por. rez. Maksymilian Dura z miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa". - Skończy się na tym, że i tak wrócimy do korwet.
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 03:06
      W uzupelnieniu tych informacji, dodam tylko od siebie, ze nie wiem jak tam u naszych braci wschodnich, ale na Zachodzie, koszt kadluba to z nielicznymi wyjątkami zaledwie 3 do góra 20% kosztu calego okretu
    • marek_ogarek Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 04:51
      Mnie wychodzi ze maja na mysli korwety. Tylko ze z autonomicznoscia pare dni i zredukowana zaloga. Mnie natomiast nipodoba sie cos innego. Po co we flocie ktora bedzie liczyla 6 okretow roazdrabniac sie na specjalistyczne klasy? Trzy niszczyciele min i trzy okrety obrony wybrzeza. Ja bym widzial raczej 6 uniwersalnych okretow ukierunkowanych na walke podwodna. Ze zredukowana obrona plot do wyrzutni RAM. Pociski przeciwokretowe ewentualnie jesli sie zmieszcza i tyle.
      • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 09:54
        Marek, każdy z nas cos by wolał, ale nie mamy na to wpływu większego niz propagandowy - taki ze nasze tu koncepcje jakoś tam istnieją w przestrzeni publicznej. Tymczasem tu mamy do czynienia z oryginalnym tworem koncepcyjnym w zakresie okretownictwa naszych generałow o d broni pancernej.
        • ignorant11 Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 10:05
          bmc3i napisał:

          > Marek, każdy z nas cos by wolał, ale nie mamy na to wpływu większego niz propag
          > andowy - taki ze nasze tu koncepcje jakoś tam istnieją w przestrzeni publicznej
          > . Tymczasem tu mamy do czynienia z oryginalnym tworem koncepcyjnym w zakresie o
          > kretownictwa naszych generałow o d broni pancernej.
          >
          >

          Wydaje mi sie jednak ze WIELOZADANIOWE korwety sa lepszym pomysłem.

          Bo w zaleznosci od potrzeb mozna je przestawiac na aktualnie potrzebne zadania.

          Raz to bedzie 6 korwet ZOP raz 6 niszczycieli min, raz 6 okretów stawiaczy min raz 6 okretów obrony wybrzeza.

          I typizacja i taniej bo jednolity sprzet serwis itp

          i moce znacznie zwiekszone.
          • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 10:17
            ignorant11 napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > Marek, każdy z nas cos by wolał, ale nie mamy na to wpływu większego niz
            > propag
            > > andowy - taki ze nasze tu koncepcje jakoś tam istnieją w przestrzeni publ
            > icznej
            > > . Tymczasem tu mamy do czynienia z oryginalnym tworem koncepcyjnym w zakr
            > esie o
            > > kretownictwa naszych generałow o d broni pancernej.
            > >
            > >
            >
            > Wydaje mi sie jednak ze WIELOZADANIOWE korwety sa lepszym pomysłem.
            >

            W tym watku nie chodzi o to co Ci sie wydaje, lecz o to co wymyslili nasi generałowie
            • ignorant11 Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 10:35
              bmc3i napisał:

              > ignorant11 napisał:
              >
              > > bmc3i napisał:
              > >
              > > > Marek, każdy z nas cos by wolał, ale nie mamy na to wpływu większeg
              > o niz
              > > propag
              > > > andowy - taki ze nasze tu koncepcje jakoś tam istnieją w przestrzen
              > i publ
              > > icznej
              > > > . Tymczasem tu mamy do czynienia z oryginalnym tworem koncepcyjnym
              > w zakr
              > > esie o
              > > > kretownictwa naszych generałow o d broni pancernej.
              > > >
              > > >
              > >
              > > Wydaje mi sie jednak ze WIELOZADANIOWE korwety sa lepszym pomysłem.
              > >
              >
              > W tym watku nie chodzi o to co Ci sie wydaje, lecz o to co wymyslili nasi gener
              > ałowie
              >
              >
              Moim zdaniem błędnie wymyslili bo te potrzeby sa z sufitu i nie ma mozliwosci sprawdzic realnosci bez autentycznej wojenki.

              Ale skoro samoloty sa wielozadaniowe wozy ladowe wielozadaniowe smigłowce wielozadaniowe, projektowano korwety wielozadaniowe to trzeba wrócic do koncepcji okretów wielozadaniowych.

              Np 6szt uzupełnionych SENSOWNYMI OP w ilosci 3-4 szt.

              I do tego okret logistyczny, jakis desantowy, moze gora 2

              I z 10 scigaczy dla Kust Wacht
              • wkkr Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 10:57
                ignorant11 napisał:
                > Moim zdaniem błędnie wymyslili bo te potrzeby sa z sufitu i nie ma mozliwosci s
                > prawdzic realnosci bez autentycznej wojenki.
                ================================
                ??? To co? Mają rozpętać jaką wojnę do testowania koncepcji rozwoju MW?
                • ignorant11 Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 10:59
                  wkkr napisał:

                  > ignorant11 napisał:
                  > > Moim zdaniem błędnie wymyslili bo te potrzeby sa z sufitu i nie ma mozliw
                  > osci s
                  > > prawdzic realnosci bez autentycznej wojenki.
                  > ================================
                  > ??? To co? Mają rozpętać jaką wojnę do testowania koncepcji rozwoju MW?

                  No jasne!
                  :)) Od razu z Rosja o Królewiec...
              • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 11:17
                To nie sa okrety wielozadanieowe, lecz "okrety obrony wybrzeza"

                Nie moze byc okretem wielozadaniowym, jednostka o zerowej autonomiczności.
                • ignorant11 Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 11:20
                  bmc3i napisał:

                  > To nie sa okrety wielozadanieowe, lecz "okrety obrony wybrzeza"
                  >
                  > Nie moze byc okretem wielozadaniowym, jednostka o zerowej autonomiczności.
                  >

                  To juz omawialismy, ale tez na takim morzu jak Bałtyk ze wszystkich stron otoczonym sojusznikami nie potrzeba autonomicznosci wielomiesiecznej jak dla AOP czy lotniskowców, zreszta tylko lotniskowce i AOP moja tak długa autonomicznosc, choc tez ograniczona np zapasem paliwa lotniczego, amunicji...
                  • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 11:40
                    ignorant11 napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    >
                    > > To nie sa okrety wielozadanieowe, lecz "okrety obrony wybrzeza"
                    > >
                    > > Nie moze byc okretem wielozadaniowym, jednostka o zerowej autonomiczności
                    > .
                    > >
                    >
                    > To juz omawialismy, ale tez na takim morzu jak Bałtyk ze wszystkich stron otocz
                    > onym sojusznikami nie potrzeba autonomicznosci wielomiesiecznej jak dla AOP cz
                    > y lotniskowców, zreszta tylko lotniskowce i AOP moja tak długa autonomicznosc,
                    > choc tez ograniczona np zapasem paliwa lotniczego, amunicji...



                    I tylko Ty mowisz o autonomicznosci wielomiesiecznej
                    • ignorant11 Re: "okręty obrony wybrzeża" 03.04.12, 09:34
                      bmc3i napisał:

                      > ignorant11 napisał:
                      >
                      > > bmc3i napisał:
                      > >
                      > > > To nie sa okrety wielozadanieowe, lecz "okrety obrony wybrzeza"
                      > > >
                      > > > Nie moze byc okretem wielozadaniowym, jednostka o zerowej autonomic
                      > zności
                      > > .
                      > > >
                      > >
                      > > To juz omawialismy, ale tez na takim morzu jak Bałtyk ze wszystkich stron
                      > otocz
                      > > onym sojusznikami nie potrzeba autonomicznosci wielomiesiecznej jak dla
                      > AOP cz
                      > > y lotniskowców, zreszta tylko lotniskowce i AOP moja tak długa autonomicz
                      > nosc,
                      > > choc tez ograniczona np zapasem paliwa lotniczego, amunicji...
                      >
                      >
                      >
                      > I tylko Ty mowisz o autonomicznosci wielomiesiecznej
                      >
                      >

                      Oczywiscie wielomiesieczna to chwyt retoryczny, abys Ty okreslił jaka jest potrzebna dla jednostek operujacych na Batyku i MP...

                      Bo dalej tylko okzajonalnie i bardziej na manewry w Biskajach niz z potrzeb militarnych Polski i NATO
        • marek_ogarek Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 14:24
          Nie przesadzaj. W najwyrazniej nikt wlacznie z sama MW nie potrafi znalezc dla niej istotnego miejsca w systemie obrony kraju ani nawet logicznie uzasadnic potrzeby jej posiadania. Rzucono wiec jakis niezbyt wygorowany kosztowo projekt rozciagniety na 20 lat jej modernizacji. Tak na wszelki wypadek i tyle. Generalowie najwyrazniej widza glowne priorytety modernizacji WP zupelnie gdzie indziej. I zreszta moim zdaniem maja 100% racji. Okretami Polski nie obronisz. W tym polozeniu geograficznym MW to pomocniczy rodzaj wojsk.
          • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 14:30
            marek_ogarek napisał:

            > Nie przesadzaj. W najwyrazniej nikt wlacznie z sama MW nie potrafi znalezc dla
            > niej istotnego miejsca w systemie obrony kraju ani nawet logicznie uzasadnic po
            > trzeby jej posiadania. Rzucono wiec jakis niezbyt wygorowany kosztowo projekt r
            > ozciagniety na 20 lat jej modernizacji. Tak na wszelki wypadek i tyle. Generalo
            > wie najwyrazniej widza glowne priorytety modernizacji WP zupelnie gdzie indziej
            > . I zreszta moim zdaniem maja 100% racji. Okretami Polski nie obronisz. W tym p
            > olozeniu geograficznym MW to pomocniczy rodzaj wojsk.

            Najwyraxniej nie rpzeczytaleś tego artykulu

            www.polska-zbrojna.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=15296:marynarka-wojenna-zapis-choroby&catid=142:przegld-morski&Itemid=176
            Marynarka wojenna nie ma nic do gadania w sprawie ksztaltu marynarki, a o ksztalcie floty decyduja generalowie wojsk pancernych. A znasz jakikolwiek kraj na swiecie, lacznie z USA, w ktorym wojska ladowe zwalczaja marynarki?
            • marek_ogarek Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 16:43
              A czyja to wina ze glosu admiralow nikt nie traktuje powaznie? W czasach gdy MW miala glos zamiast siasc razem z wojskami ladowymi i lotnictwem i zastanowic sie do czego jest nam ona potrzebna i w jaki sprzet ja wyposazyc podjeto kretynska decyzje o budowie siedmiu korwet. Zdaje sie tylko po to zeby paru ludzi moglo na tym nielegalnie zarobic.
              A teraz opowiada sie dyrdymaly ze MW jest potrzebna zeby scigac rosyjski OP na Baltyku bo moze on odpalic kilka pociskow manewrujacych. Zapominajac o tym ze pojedynczy bombowiec moze odpalic ich kilkanascie i to z odleglosci kilku tysiecy km.
              • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 18:11
                marek_ogarek napisał:

                > A czyja to wina ze glosu admiralow nikt nie traktuje powaznie? W czasach gdy MW
                > miala glos zamiast siasc razem z wojskami ladowymi i lotnictwem i zastanowic s
                > ie do czego jest nam ona potrzebna i w jaki sprzet ja wyposazyc podjeto kretyns
                > ka decyzje o budowie siedmiu korwet.

                A kogo to qrwa interesuje czyja to wina? Jakies to ma znaczenie z punktu widzenia bezpieczenstwa i interesu panstwa? Jesli to nawet wina marynarki, to cos zmienia w kwestii bezpieczenstwa? Co to jest prywatny folwark, ze zabezpieczenie intersow panstwa zalezy od tego "czyja to wina"? To ma byc robione dla siebie- w interesie marynarki? - czy w interesie panstwa i jego bezpieczesntwa? Jesli marynarka nie dostanie okretow, "bo to jej wina", to panstwo czzuje sie już bezpieczne? Co Ty Marek bredzisz? Co to jest konkurs pieknosci, ze sie zastanawiamy czyja to wina?\ Powiem Ci czyja to wina - panstwa. Teraz czujesz sie lepiej?


                > Zdaje sie tylko po to zeby paru ludzi mogl
                > o na tym nielegalnie zarobic.

                Nie, dlatego zeby Ciebie - nie majacego zielonego pojecia o bezpieczenstwi morksim panstwa - powku...ac. Sorry, ale nowoczesne technologie wojskowe i druga wojna swiatowa na Pacyfiku, to jeszcze nie bezpieczenstwo morskie panstwa.




                > A teraz opowiada sie dyrdymaly ze MW jest potrzebna zeby scigac rosyjski OP na
                > Baltyku bo moze on odpalic kilka pociskow manewrujacych. Zapominajac o tym ze p
                > ojedynczy bombowiec moze odpalic ich kilkanascie i to z odleglosci kilku tysiec
                > y km.

                Brednie. Pocisk odpalony z kilku tys km, leci dlugo i mozna wykryc na dlugo zanim chocby zblizy sie do granic Polski. Pocisk odpalony z morza spod brzegu, nie daje zadnych szans na reakcje.
                • marek_ogarek Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 19:13
                  No wlasnie nikt nie potrafi wykazac ze MW ma kluczowe znaczenie dla obronnosci panstwa. Zreszta nie dziwi mnie to bo go nie ma. Wymagasz od wojskowych i politykow zeby ladowali kase w cos co nie jest niezbedne? W cos co zaledwie dobrze by bylo miec w sytuacji w ktorej nie ma nowoczesnej oplot a wmiare nowoczesnych czolgow jest 120 sztuk?
                  Pocisku manewrujacego lecacego pare metrow nad powierzchnia nie wylryjesz jak ci sie zdaje z setek km. Zeby zabezpieczyc szczelnie polskie wybrzeze na 50 km wglab morza trzeba by miec wiecej okretow niz nas na to stac. Masz poprostu chopla na punkcie OP i wmawiasz sobie i innym ze wszystko inne nie wazne.
                  Przeczytaj moj post o B-1B. Mimo ze tomahawki odwalily kawal roboty w wojnach ostatnich 20 lat to jednak glowna sila to lotnictwo. W jednym rajdzie pary B-1B zaatakowano 48 roznych celow bombami 2000funtowymi. Przy czym w czasie rzeczywistym mogli potwierdzic celowasc ataku przed zrzuceniem bomby i skutecznosc po ataku. Dzis tu-160 nie ma takich mozliwosci ale za 20 lat moze miec.
                  • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 19:26
                    marek_ogarek napisał:

                    > No wlasnie nikt nie potrafi wykazac ze MW ma kluczowe znaczenie dla obronnosci
                    > panstwa. Zreszta nie dziwi mnie to bo go nie ma. Wymagasz od wojskowych i polit
                    > ykow zeby ladowali kase w cos co nie jest niezbedne? W cos co zaledwie dobrze b
                    > y bylo miec w sytuacji w ktorej nie ma nowoczesnej oplot a wmiare nowoczesnych
                    > czolgow jest 120 sztuk?


                    Hm, jak dotad nikt nie potrafi przekonujaco dowiesc w swietle konfliktow zbrpjnych ostatnich 20 lat, ze czolgi sa niezbedne dla bezpieczenstwa panstwa..... To na tej samej zasadzie.
                    A jakby sie uprzeć, to mozna wywiesc tezę, ze w poslkiej sytuacji cale sily zbrojne nie sa nie tyle nawet niezbedne, ile wrecz zbedne, bo jak niektorzy podnoszą, nie sa w stanie obronic nas przez najwiekszym potencjalnym przeciwnikiem.



                    > Pocisku manewrujacego lecacego pare metrow nad powierzchnia nie wylryjesz jak c
                    > i sie zdaje z setek km.


                    Nie ma na swiecie pociskow manewrujacych, ktore lecac kilka metrow nad ziemnia sa w stanie przelciec kilka tysiecy km, jak napisales, odpalone z bombowca nad Uralem



                    Zeby zabezpieczyc szczelnie polskie wybrzeze na 50 km w
                    > glab morza trzeba by miec wiecej okretow niz nas na to stac. Masz poprostu chop
                    > la na punkcie OP i wmawiasz sobie i innym ze wszystko inne nie wazne.



                    Znowu bzdurzysz. Pokaż mi jeden moj post, w ktorym napisalem ze "wszystko inne nie wazne" Chocby jeden, albo chocby cień takiej sugestii z mojej strony....



                    > Przeczytaj moj post o B-1B. Mimo ze tomahawki odwalily kawal roboty w wojnach o
                    > statnich 20 lat to jednak glowna sila to lotnictwo. W jednym rajdzie pary B-1B
                    > zaatakowano 48 roznych celow bombami 2000funtowymi.


                    Diabel marek tkwi w szczegolach. Przeczytalem tamten post, ale nie chcialem juz pisać ze jeden lot B-1B nad Jugoslawie wymagal 72 godzin programowania komputerow misji. O tym w Aviation Week, a nawet w fachowych blogach nie piszą.



                    Przy czym w czasie rzeczywi
                    > stym mogli potwierdzic celowasc ataku przed zrzuceniem bomby i skutecznosc po a
                    > taku. Dzis tu-160 nie ma takich mozliwosci ale za 20 lat moze miec.
                    • marek_ogarek Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 22:01
                      Nawet jesli pocisk nie leci caly czas nisko to i tak z duzej odleglosci trudno go wykryc a gdy jest blisko obniza pulap. Rosjanie zreszta maja z Polska granice. Moga paciski odpalac z ladu i jak wtedy pomoga okrety?
                      B-1b z przed dwudziestu lat a ten dzisiejszy to z punktu widzenia awioniki inny samolot. Dzis koordynaty celu moga bezposrednio przez link16 zaprogramowac zolnierze na ziemi wyposazeni w odpowiedni terminal tuz przed zrzuceniem bomby.
                      Armia i jej uzbrojenie musi byc budowana tylko i wylacznie po to zeby umozliwic realizacje planu obrony kraju czy realizowanie polityki zagranicznej. Kazdy cel mozna osiagnac wieloma metodami. Najwyrazniej w planach obronnych Polski MW nie zajmuje istotnego miejsca. I naprawde biorac pod uwage polozenie geograficzne trudno sie temu dziwic.
                      • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 22:12
                        marek_ogarek napisał:

                        > Nawet jesli pocisk nie leci caly czas nisko to i tak z duzej odleglosci trudno
                        > go wykryc a gdy jest blisko obniza pulap. Rosjanie zreszta maja z Polska granic
                        > e. Moga paciski odpalac z ladu i jak wtedy pomoga okrety?
                        > B-1b z przed dwudziestu lat a ten dzisiejszy to z punktu widzenia awioniki inny
                        > samolot. Dzis koordynaty celu moga bezposrednio przez link16 zaprogramowac zol
                        > nierze na ziemi wyposazeni w odpowiedni terminal tuz przed zrzuceniem bomby.
                        > Armia i jej uzbrojenie musi byc budowana tylko i wylacznie po to zeby umozliwic
                        > realizacje planu obrony kraju czy realizowanie polityki zagranicznej. Kazdy ce
                        > l mozna osiagnac wieloma metodami. Najwyrazniej w planach obronnych Polski MW n
                        > ie zajmuje istotnego miejsca. I naprawde biorac pod uwage polozenie geograficzn
                        > e trudno sie temu dziwic.

                        Trudno byloby się dziwić Czechom, czy Austrii, a nawet Szwjcarii. A już biorąc pod uwage takim na przyklad Hiszpanii, czy UK, w ogole mozna sie dziwić, ze biorąc pod uwagę polozenie geograficzne, mają jakieś czolgi.
                        • marek_ogarek Re: "okręty obrony wybrzeża" 03.04.12, 18:19
                          Wlasnie trafiles w sedno. Polskie sily pancerne stoja na znacznie nizszym poziomie niz brytyjskie. I tym bym sie martwil bardziej niz okretami.
                          • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 03.04.12, 19:09
                            marek_ogarek napisał:

                            > Wlasnie trafiles w sedno. Polskie sily pancerne stoja na znacznie nizszym pozio
                            > mie niz brytyjskie. I tym bym sie martwil bardziej niz okretami.

                            A nie zauwazyleś w tym, że polożenie geograficzne to nie wszystko.
                            • ignorant11 Re: "okręty obrony wybrzeża" 05.04.12, 21:56
                              bmc3i napisał:

                              > marek_ogarek napisał:
                              >
                              > > Wlasnie trafiles w sedno. Polskie sily pancerne stoja na znacznie nizszym
                              > pozio
                              > > mie niz brytyjskie. I tym bym sie martwil bardziej niz okretami.
                              >
                              > A nie zauwazyleś w tym, że polożenie geograficzne to nie wszystko.

                              No dobrze.., ale sa priorytety...

                              Najpierw oplotka, lotnictwo i ppancry potem obrona wybrzeza
                              >
                              • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 06.04.12, 11:18
                                ignorant11 napisał:

                                > bmc3i napisał:
                                >
                                > > marek_ogarek napisał:
                                > >
                                > > > Wlasnie trafiles w sedno. Polskie sily pancerne stoja na znacznie n
                                > izszym
                                > > pozio
                                > > > mie niz brytyjskie. I tym bym sie martwil bardziej niz okretami.
                                > >
                                > > A nie zauwazyleś w tym, że polożenie geograficzne to nie wszystko.
                                >
                                > No dobrze.., ale sa priorytety...
                                >
                                > Najpierw oplotka, lotnictwo i ppancry potem obrona wybrzeza

                                A kto twierdzi inaczej?
                                • ignorant11 Re: "okręty obrony wybrzeża" 08.04.12, 20:56
                                  bmc3i napisał:


                                  > > > A nie zauwazyleś w tym, że polożenie geograficzne to nie wszystko.
                                  > >
                                  > > No dobrze.., ale sa priorytety...
                                  > >
                                  > > Najpierw oplotka, lotnictwo i ppancry potem obrona wybrzeza
                                  >
                                  > A kto twierdzi inaczej?

                                  Myślałem.., ze Ty:))


                                  A za obrone wybrzeza rozumiem równiez flote i lotnictwo morskie i obrone antyrakietowa i oplotke nadmorska
                                  >
                                  >
                                  >
                          • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 07.04.12, 05:29
                            marek_ogarek napisał:

                            > Wlasnie trafiles w sedno. Polskie sily pancerne stoja na znacznie nizszym pozio
                            > mie niz brytyjskie. I tym bym sie martwil bardziej niz okretami.


                            A ja bym sie martwił tym, że każdy agresor atakując inny kraj, nie idzie najkrótszą drogą, lecz najłatwiejszą, co najczęściej oznacza najsłabiej bronioną
                • kstmrv Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 23:09
                  > > Zdaje sie tylko po to zeby paru ludzi mogl
                  > > o na tym nielegalnie zarobic.
                  >
                  > Nie, dlatego zeby Ciebie - nie majacego zielonego pojecia o bezpieczenstwi mork
                  > sim panstwa - powku...ac. Sorry, ale nowoczesne technologie wojskowe i druga wo
                  > jna swiatowa na Pacyfiku, to jeszcze nie bezpieczenstwo morskie panstwa.

                  Zapominacie że w razie wojny z państwem posiadającym broń atomową zostanie ona napewno użyta. A wtedy nieważne co i ile mamy i tak to wszystko wyparuje (i nie, nie pomogą nawet PAC-3 i THAAD, bo przeciwnik mimo że może być sąsiadem, to może odpalić rakiety międzykontynentalne z OP na drugim końcu świata, a one będą nieprzechwytywalne z uwagi na prędkość).

                  > Pocisk odpalony z morza spod brzegu, nie
                  > daje zadnych szans na reakcje.

                  A np. rakietowo-artyleryjski Pancyr krótkiego zasięgu? Iron Dome? C-RAM? "Inteligentna" amunicja AHEAD? Pisałem niedawno o systemach ochrony aktywnej, coraz częściej montowanych na sprzęcie pancernym. Taki APS choć broni swojego nosiciela, to można przeprogramować aby trafiał nisko przelatujące cele typu Tomahawk (skoro może zwalczać atakujące od góry ppk typu Top-Attack, to może i Tomahawki). Co prawda taki bodaj Trophy wykrywa cele w promieniu kilkunastu metrów, ale zwalcza w odległości metra, ale niektóre inne APS zwalczają cele w odległości kilkunastu metrów. Co prawda APS są przeznaczone do niszczenia bardzo małych, w porównaniu do TLAM, celi (ppk, rpg), ale tu wystarczy samo trafienie, Tomahawk go nie przeżyje. W dodatku Tomahawk jest poddźwiękowy, a APS mogą niszczyć ppk lecące z prędkością 2 Mach, więc będą miały "łatwiej".
                  • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 03.04.12, 09:05
                    Wszystko można próbować trafiać, pod warunkiem ze się wie skąd, którędy i przede wszystkim kiedy to coś nadleci. Natomiast czuwać 24/7 w kazdym miejscu i w kazdym azymucie nie można.
                    • kstmrv Re: "okręty obrony wybrzeża" 03.04.12, 21:12
                      bmc3i napisał:

                      > Wszystko można próbować trafiać, pod warunkiem ze się wie skąd, którędy i przed
                      > e wszystkim kiedy to coś nadleci. Natomiast czuwać 24/7 w kazdym miejscu i w ka
                      > zdym azymucie nie można.

                      Czołgowe APS mają czas reakcji liczony chyba w milisekundach (biorąc pod uwagę zasięg detektorów, APS musi praktycznie natychmiast zareagować na nadlatujące zagrożenie). Iron Dome też projektowano m.in. pod kątem zmniejszenia czasu reakcji do minimum, ze względu na przewidywaną małą odległość do celu (Kassamy i inne takie). Podobnie C-RAM.
                      Druga spraw to sieciocentryczność. Obecnie nie tylko OPL i lotnictwo ma Link-16 itp, ale nawet czołgi są wpięte w sieciocentryczne systemy wymiany informacji. Więc taki Tomahawk może być wykryty przez przez brzegowy system detektorów (lub np. Pancyra) i ta informacja odrazu może być przekazana dalej.
                      • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 03.04.12, 21:57
                        kstmrv napisał:

                        > bmc3i napisał:
                        >
                        > > Wszystko można próbować trafiać, pod warunkiem ze się wie skąd, którędy i
                        > przed
                        > > e wszystkim kiedy to coś nadleci. Natomiast czuwać 24/7 w kazdym miejscu
                        > i w ka
                        > > zdym azymucie nie można.
                        >
                        > Czołgowe APS mają czas reakcji liczony chyba w milisekundach (biorąc pod uwagę
                        > zasięg detektorów, APS musi praktycznie natychmiast zareagować na nadlatujące z
                        > agrożenie). Iron Dome też projektowano m.in. pod kątem zmniejszenia czasu reakc
                        > ji do minimum, ze względu na przewidywaną małą odległość do celu (Kassamy i inn
                        > e takie). Podobnie C-RAM.
                        > Druga spraw to sieciocentryczność. Obecnie nie tylko OPL i lotnictwo ma Link-16
                        > itp, ale nawet czołgi są wpięte w sieciocentryczne systemy wymiany informacji.
                        > Więc taki Tomahawk może być wykryty przez przez brzegowy system detektorów (lu
                        > b np. Pancyra) i ta informacja odrazu może być przekazana dalej.

                        Ale czołg ma male "terytorium", a nie wybrzeże o dlugosci 500 km
                        • kstmrv Re: "okręty obrony wybrzeża" 03.04.12, 22:19
                          bmc3i napisał:

                          > Ale czołg ma male "terytorium", a nie wybrzeże o dlugosci 500 km

                          Ale czołgi można porozstawiać tak żeby chroniły pas określonej długości. Pozatym można zabudować brzegowy, stacjonarny / półmobilny system detektorów (który dodatkowo wykrywałby obiekty stealth, które z tak małej odległości byłyby już doskonale na nich widoczne). Co do komponentu ogniowego - skoro opłaca się rakietami strzelać do Kassamów (Iron Dome) to tym bardziej do Tomahawków.
                          • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 03.04.12, 22:22
                            kstmrv napisał:

                            > bmc3i napisał:
                            >
                            > > Ale czołg ma male "terytorium", a nie wybrzeże o dlugosci 500 km
                            >
                            > Ale czołgi można porozstawiać tak żeby chroniły pas określonej długości. Pozaty
                            > m można zabudować brzegowy, stacjonarny / półmobilny system detektorów (który d
                            > odatkowo wykrywałby obiekty stealth, które z tak małej odległości byłyby już do
                            > skonale na nich widoczne). Co do komponentu ogniowego - skoro opłaca się rakiet
                            > ami strzelać do Kassamów (Iron Dome) to tym bardziej do Tomahawków.

                            No, i rozstawimy radary i caly stuff SAM wzdluz wybrzeza, a miasta, centra dowodzenia i lacznosc, wezly komunikacyjne i kluczowe obiekty gospodarcze krajui oraz zgrupowania wojsk na linii wisly bedziemy bronic kuszami i procami.
                            • kstmrv Re: "okręty obrony wybrzeża" 03.04.12, 22:34
                              bmc3i napisał:

                              > No, i rozstawimy radary i caly stuff SAM wzdluz wybrzeza

                              Ale OPL i tak jest rozstawiony wzdłuż granic kraju, więc na brzegu też.
                              Pozatym tu chodzi o system prostych, względnie tanich detektorów małego zasięgu / małego pułapu. Które jak pisałem służyłyby pozatym do innych celi (wykrywanie obiektów stealth, które z tak małej odległości napewno zostałyby wykryte).

                              > a miasta, centra dowo
                              > dzenia i lacznosc, wezly komunikacyjne i kluczowe obiekty gospodarcze krajui or
                              > az zgrupowania wojsk na linii wisly bedziemy bronic kuszami i procami.

                              Tam już byłyby systemy "większego kalibru".
                              • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 04.04.12, 08:41
                                kstmrv napisał:

                                > bmc3i napisał:
                                >
                                > > No, i rozstawimy radary i caly stuff SAM wzdluz wybrzeza
                                >
                                > Ale OPL i tak jest rozstawiony wzdłuż granic kraju, więc na brzegu też.

                                Nieprawda Zwaszcza gdy eementw systemu jest malo, rzstawia sie je tyko przy obiektach o szczegolnym znaczeniu.

                                > Pozatym tu chodzi o system prostych, względnie tanich detektorów małego zasięgu
                                > / małego pułapu. Które jak pisałem służyłyby pozatym do innych celi (wykrywani
                                > e obiektów stealth, które z tak małej odległości napewno zostałyby wykryte).
                                >

                                Dla Ciebie wszystko to takie proste. Rozstawiasz elementy najruzniejszego uzbrojenia roznych krajow, jak chcewsz, gdzie chcesz i kiedy chcesz, jak figury na szachownicy. Tymczasem zycie nie jest takie proste, a juz wojna zwlaszcza. A najczesciej jest tak,. ze brakuje wszystkiego, nawet tam gdzie spoedziewamy sie ze przeciwniki uderzy.




                                > > a miasta, centra dowo
                                > > dzenia i lacznosc, wezly komunikacyjne i kluczowe obiekty gospodarcze kra
                                > jui or
                                > > az zgrupowania wojsk na linii wisly bedziemy bronic kuszami i procami.
                                >
                                > Tam już byłyby systemy "większego kalibru".
                                • kstmrv Re: "okręty obrony wybrzeża" 04.04.12, 16:52
                                  > > Ale OPL i tak jest rozstawiony wzdłuż granic kraju, więc na brzegu też.
                                  >
                                  > Nieprawda Zwaszcza gdy eementw systemu jest malo, rzstawia sie je tyko przy obi
                                  > ektach o szczegolnym znaczeniu.

                                  OPL w pierwszej kolejności broni granic. Wynika to z tego że przy granicy można zestrzelić nosiciela rakiet zanim wystrzeli on swój ładunek. Natomiast przy ochronie obiektowej trzeba nieraz już walczyć nie z nosicielem, ale z odpalonymi przez niego rakietami (a więc ilość celi do neutralizacji gwałtownie rośnie).

                                  > > Pozatym tu chodzi o system prostych, względnie tanich detektorów małego z
                                  > asięgu
                                  > > / małego pułapu. Które jak pisałem służyłyby pozatym do innych celi (wyk
                                  > rywani
                                  > > e obiektów stealth, które z tak małej odległości napewno zostałyby wykryt
                                  > e).
                                  > >
                                  >
                                  > Dla Ciebie wszystko to takie proste. Rozstawiasz elementy najruzniejszego uzbro
                                  > jenia roznych krajow

                                  Podałem przykładowe rozwiązania z różnych krajów. W miejsce Pancyra wstaw Loarę.

                                  > jak chcewsz, gdzie chcesz i kiedy chcesz, jak figury na s
                                  > zachownicy.

                                  W systemie sieciocentrycznym elementy mogą być rozstawione dowolnie.

                                  > Tymczasem zycie nie jest takie proste, a juz wojna zwlaszcza. A naj
                                  > czesciej jest tak,. ze brakuje wszystkiego, nawet tam gdzie spoedziewamy sie ze
                                  > przeciwniki uderzy.

                                  A, jeśli nie ma forsy na OPL (bo np. wydano ją na drogie okręty nawodne), to insza inszość.
                                  • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 04.04.12, 17:00
                                    kstmrv napisał:

                                    > > > Ale OPL i tak jest rozstawiony wzdłuż granic kraju, więc na brzegu
                                    > też.
                                    > >
                                    > > Nieprawda Zwaszcza gdy eementw systemu jest malo, rzstawia sie je tyko pr
                                    > zy obi
                                    > > ektach o szczegolnym znaczeniu.
                                    >
                                    > OPL w pierwszej kolejności broni granic. Wynika to z tego że przy granicy można
                                    > zestrzelić nosiciela rakiet zanim wystrzeli on swój ładunek. Natomiast przy oc
                                    > hronie obiektowej trzeba nieraz już walczyć nie z nosicielem, ale z odpalonymi
                                    > przez niego rakietami (a więc ilość celi do neutralizacji gwałtownie rośnie).
                                    >
                                    > > > Pozatym tu chodzi o system prostych, względnie tanich detektorów ma
                                    > łego z
                                    > > asięgu
                                    > > > / małego pułapu. Które jak pisałem służyłyby pozatym do innych cel
                                    > i (wyk
                                    > > rywani
                                    > > > e obiektów stealth, które z tak małej odległości napewno zostałyby
                                    > wykryt
                                    > > e).
                                    > > >
                                    > >
                                    > > Dla Ciebie wszystko to takie proste. Rozstawiasz elementy najruzniejszego
                                    > uzbro
                                    > > jenia roznych krajow
                                    >
                                    > Podałem przykładowe rozwiązania z różnych krajów. W miejsce Pancyra wstaw Loarę


                                    Nie bierzesz przykladow z roznych krajow, tylko wymyslasz je na poczekaniu, w zaleznosci od zmieniajacej sie sytuacji w syskusji. Jak Ci ktos napisze ze latwo mozna zaatakowac gdziesc, cos w taki a taki sposob, wowczas wymyslasz cos na to, mimo ze wczesniej nie wpdles na takie zagrozenie, czy tez taki sposob ataku. Gdyby jakis Wodz naczelny mial wymyslec wysztskie srodki przeciwdzialania ktore ty wymyslasz gdy juz poznasz zagrozenie, potrzebowal by KGB, CIA, GRU, Mi6 i Mossadu razem wzietych, aby odkryly tyle tych roznych planow izagrozeń, aby wodz mogl chocby zaczac myslec o tym jak sie przed nimi zabezpieczyc. A dla Ciebie to nie problem.


                                    > .
                                    >
                                    > > jak chcewsz, gdzie chcesz i kiedy chcesz, jak figury na s
                                    > > zachownicy.
                                    >
                                    > W systemie sieciocentrycznym elementy mogą być rozstawione dowolnie.

                                    system sieciocentryczny nie produkuje pociskow, radarow, ukladow zarzadzania walką i wyrzutni.



                                    >
                                    > > Tymczasem zycie nie jest takie proste, a juz wojna zwlaszcza. A naj
                                    > > czesciej jest tak,. ze brakuje wszystkiego, nawet tam gdzie spoedziewamy
                                    > sie ze
                                    > > przeciwniki uderzy.
                                    >
                                    > A, jeśli nie ma forsy na OPL (bo np. wydano ją na drogie okręty nawodne), to in
                                    > sza inszość.

                                    W polskich warubnkach kasy na okrety nie wydaje sie wcale, a SAM jak nie bylo tak nie ma, i nie zanosi sie na to aby w najblizszych latach pojawila sie kasa na nie.
                                    • kstmrv Re: "okręty obrony wybrzeża" 04.04.12, 18:04
                                      > > Podałem przykładowe rozwiązania z różnych krajów. W miejsce Pancyra wstaw
                                      > Loarę
                                      >
                                      >
                                      > Nie bierzesz przykladow z roznych krajow, tylko wymyslasz je na poczekaniu, w z
                                      > aleznosci od zmieniajacej sie sytuacji w syskusji.

                                      Podaję przykłady jak rozwiązano w różnych krajach problem nagłego ataku znienacka z bliskiej odległości. To przecież nic nowego. W 1973 Żydzi próbowali zniszczyć arabskie zestawy plot zbliżając się na niskim pułapie. I czasem im się udawało zejść tak nisko, że Kub nie mógł ich dostać, ale zawsze w osłonie Kubów były ZSU-23-4, które z bliskiego pułapu niszczyły lub uszkadzały izraelskie samoloty pociskami 23 mm.

                                      > Jak Ci ktos napisze ze latwo
                                      > mozna zaatakowac gdziesc, cos w taki a taki sposob, wowczas wymyslasz cos na t
                                      > o, mimo ze wczesniej nie wpdles na takie zagrozenie, czy tez taki sposob ataku.

                                      Bo to nie ja, ale dowództwo OPL ma myśleć o możliwych zagrożeniach.

                                      > Gdyby jakis Wodz naczelny mial wymyslec wysztskie srodki przeciwdzialania ktor
                                      > e ty wymyslasz gdy juz poznasz zagrozenie, potrzebowal by KGB, CIA, GRU, Mi6 i
                                      > Mossadu razem wzietych, aby odkryly tyle tych roznych planow izagrozeń, aby wod
                                      > z mogl chocby zaczac myslec o tym jak sie przed nimi zabezpieczyc. A dla Ciebie
                                      > to nie problem.

                                      Podałem na przykładzie wojny w 1973 jak wygląda skuteczne działanie systemu OPL, również w stosunku do celi nadlatujących na niskim pułapie.

                                      > > > jak chcewsz, gdzie chcesz i kiedy chcesz, jak figury na s
                                      > > > zachownicy.
                                      > >
                                      > > W systemie sieciocentrycznym elementy mogą być rozstawione dowolnie.
                                      >
                                      > system sieciocentryczny nie produkuje pociskow, radarow, ukladow zarzadzania wa
                                      > lką i wyrzutni.

                                      Ale daje coś równie cennego - informację.

                                      > > A, jeśli nie ma forsy na OPL (bo np. wydano ją na drogie okręty nawodne),
                                      > to in
                                      > > sza inszość.
                                      >
                                      > W polskich warubnkach kasy na okrety nie wydaje sie wcale, a SAM jak nie bylo t
                                      > ak nie ma, i nie zanosi sie na to aby w najblizszych latach pojawila sie kasa n
                                      > a nie.

                                      Na Gawrona wydano prawie pół miliarda. Ile za to możnaby kupić np. rakiet naramiennych Grom, bardzo dobrych w zwalczaniu Tomahawków? Albo systemów artyleryjskich tworzących "ściany ogniowe"?
                                      • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 04.04.12, 19:22
                                        kstmrv napisał:

                                        > > > Podałem przykładowe rozwiązania z różnych krajów. W miejsce Pancyra
                                        > wstaw
                                        > > Loarę
                                        > >
                                        > >
                                        > > Nie bierzesz przykladow z roznych krajow, tylko wymyslasz je na poczekani
                                        > u, w z
                                        > > aleznosci od zmieniajacej sie sytuacji w syskusji.
                                        >
                                        > Podaję przykłady jak rozwiązano w różnych krajach problem nagłego ataku znienac
                                        > ka z bliskiej odległości. To przecież nic nowego. W 1973 Żydzi próbowali zniszc
                                        > zyć arabskie zestawy plot zbliżając się na niskim pułapie. I czasem im się udaw
                                        > ało zejść tak nisko, że Kub nie mógł ich dostać, ale zawsze w osłonie Kubów był
                                        > y ZSU-23-4, które z bliskiego pułapu niszczyły lub uszkadzały izraelskie samolo
                                        > ty pociskami 23 mm.
                                        >

                                        I dlatego wymyslasz latajace 24 godziny na dobe Migi i pilotow wypatrujacych wzrokowo 24/7 Tomahawkow na tle ziemi?



                                        > > Jak Ci ktos napisze ze latwo
                                        > > mozna zaatakowac gdziesc, cos w taki a taki sposob, wowczas wymyslasz co
                                        > s na t
                                        > > o, mimo ze wczesniej nie wpdles na takie zagrozenie, czy tez taki sposob
                                        > ataku.
                                        >
                                        > Bo to nie ja, ale dowództwo OPL ma myśleć o możliwych zagrożeniach.

                                        Owszem to Ty. Jak ktos A to Ty na poczekaniu wymyslasz B, jak ktos C, to ty masz na podoredziu D, itd, itd. Tymczasem an wojnie tak nie ma, jak przeciwnik zastposuje cos nowego, a broniacy sie jest na to nieprzygotowany, to po atakuu juz obrona niec nie jest w stanie wymyslec, bo nie wprowadzi nowego uzbrojenia juz po rozpoczeciu ataku, ktorego nie miala zanim atak sie rozpoczął. Tymczasem tak to wyglada w Twoich dyskusjach.


                                        >
                                        > > Gdyby jakis Wodz naczelny mial wymyslec wysztskie srodki przeciwdzialani
                                        > a ktor
                                        > > e ty wymyslasz gdy juz poznasz zagrozenie, potrzebowal by KGB, CIA, GRU,
                                        > Mi6 i
                                        > > Mossadu razem wzietych, aby odkryly tyle tych roznych planow izagrozeń, a
                                        > by wod
                                        > > z mogl chocby zaczac myslec o tym jak sie przed nimi zabezpieczyc. A dla
                                        > Ciebie
                                        > > to nie problem.
                                        >
                                        > Podałem na przykładzie wojny w 1973 jak wygląda skuteczne działanie systemu OPL
                                        > , również w stosunku do celi nadlatujących na niskim pułapie.
                                        >

                                        Ale nie pokazales jak wyglada w przypadku wojnu reagowanie na dzialania przeciwnika za pomoca sprzetu ktorego sie nie ma, bo nie spodziewalo sie takiewgo wlasnie atak\i przeciwnika



                                        > > > > jak chcewsz, gdzie chcesz i kiedy chcesz, jak figury na s
                                        > > > > zachownicy.
                                        > > >
                                        > > > W systemie sieciocentrycznym elementy mogą być rozstawione dowolnie
                                        > .
                                        > >
                                        > > system sieciocentryczny nie produkuje pociskow, radarow, ukladow zarzadza
                                        > nia wa
                                        > > lką i wyrzutni.
                                        >
                                        > Ale daje coś równie cennego - informację.


                                        informacja nie strzela, a sieciocentrymz ma znaczenie tylko wowczaqs, kiedy ma sie systemu wpiete w taq siec, i w ogole ma sie jakiekolwiek systemy...



                                        >
                                        > > > A, jeśli nie ma forsy na OPL (bo np. wydano ją na drogie okręty naw
                                        > odne),
                                        > > to in
                                        > > > sza inszość.
                                        > >
                                        > > W polskich warubnkach kasy na okrety nie wydaje sie wcale, a SAM jak nie
                                        > bylo t
                                        > > ak nie ma, i nie zanosi sie na to aby w najblizszych latach pojawila sie
                                        > kasa n
                                        > > a nie.
                                        >
                                        > Na Gawrona wydano prawie pół miliarda. Ile za to możnaby kupić np. rakiet naram
                                        > iennych Grom, bardzo dobrych w zwalczaniu Tomahawków? Albo systemów artyleryjsk
                                        > ich tworzących "ściany ogniowe"?

                                        Polaki nie beda atakowac tomahawki, a scianom ogniowym udalo sie zestzrelic zaledwie dwa z 300 tomahawkow
                                        • kstmrv Re: "okręty obrony wybrzeża" 05.04.12, 00:14
                                          bmc3i napisał:

                                          > I dlatego wymyslasz latajace 24 godziny na dobe Migi i pilotow wypatrujacych wz
                                          > rokowo 24/7 Tomahawkow na tle ziemi?

                                          Tak, 24/7. Jak zwykle te twoje manipulacyjki.

                                          > > Bo to nie ja, ale dowództwo OPL ma myśleć o możliwych zagrożeniach.
                                          >
                                          > Owszem to Ty. Jak ktos A to Ty na poczekaniu wymyslasz B, jak ktos C, to ty mas
                                          > z na podoredziu D, itd, itd. Tymczasem an wojnie tak nie ma, jak przeciwnik zas
                                          > tposuje cos nowego, a broniacy sie jest na to nieprzygotowany, to po atakuu juz
                                          > obrona niec nie jest w stanie wymyslec, bo nie wprowadzi nowego uzbrojenia juz
                                          > po rozpoczeciu ataku, ktorego nie miala zanim atak sie rozpoczął. Tymczasem ta
                                          > k to wyglada w Twoich dyskusjach.

                                          A o jakim nowym featuresie tu mówimy? W Iraku, Serbii nie użyto nic nowego. Wszystko co użyto (włącznie z Tomahawkami) było znane wcześniej i oczywiście znane były ich możliwości.

                                          > > Podałem na przykładzie wojny w 1973 jak wygląda skuteczne działanie syste
                                          > mu OPL
                                          > > , również w stosunku do celi nadlatujących na niskim pułapie.
                                          > >
                                          >
                                          > Ale nie pokazales jak wyglada w przypadku wojnu reagowanie na dzialania przeciw
                                          > nika za pomoca sprzetu ktorego sie nie ma, bo nie spodziewalo sie takiewgo wlas
                                          > nie atak\i przeciwnika

                                          Jak wyżej.

                                          > > Na Gawrona wydano prawie pół miliarda. Ile za to możnaby kupić np. rakiet
                                          > naram
                                          > > iennych Grom, bardzo dobrych w zwalczaniu Tomahawków? Albo systemów artyl
                                          > eryjsk
                                          > > ich tworzących "ściany ogniowe"?
                                          >
                                          > Polaki nie beda atakowac tomahawki, a scianom ogniowym udalo sie zestzrelic zal
                                          > edwie dwa z 300 tomahawkow

                                          Pisałem już dlaczego Tomahawki były skuteczne w wojnach kolonialnych typu Irak. Irak nie miał żadnych nowoczesnych artyleryjskich systemów plot (jak Tunguzka), a tylko stare ZSU-23-4 i pozbawione radaru ZSU-57-2. Ścianę ogniową przeciwko Tomahawkom można postawić i z AK-47, ale trzeba wiedzieć kiedy i gdzie Tomahawk przeleci, a Irak miało mało nowoczesnych radarów zdolnych wykryć nisko lecące Tomahawki, a irackie lotnictwo zostało zmiażdżone przez lotnictwo NATO.
                                          • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 05.04.12, 09:04
                                            kstmrv napisał:

                                            > bmc3i napisał:
                                            >
                                            > > I dlatego wymyslasz latajace 24 godziny na dobe Migi i pilotow wypatrujac
                                            > ych wz
                                            > > rokowo 24/7 Tomahawkow na tle ziemi?
                                            >
                                            > Tak, 24/7. Jak zwykle te twoje manipulacyjki.

                                            Niczym nie manipulouje. Pisales o pilotach migow latajacych i wypatrujacych wzrokowo Tomaahawkow. A skoro nie znaja czasu i miejsca ataku, ani nawet czy atak za pomoca Tomahawkow w ogole nastapiu, musza wypatrywac 24 godziny na dobre, przez 7 dni w tygodniu


                                            >
                                            > > > Bo to nie ja, ale dowództwo OPL ma myśleć o możliwych zagrożeniach.
                                            > >
                                            > > Owszem to Ty. Jak ktos A to Ty na poczekaniu wymyslasz B, jak ktos C, to
                                            > ty mas
                                            > > z na podoredziu D, itd, itd. Tymczasem an wojnie tak nie ma, jak przeciwn
                                            > ik zas
                                            > > tposuje cos nowego, a broniacy sie jest na to nieprzygotowany, to po atak
                                            > uu juz
                                            > > obrona niec nie jest w stanie wymyslec, bo nie wprowadzi nowego uzbrojen
                                            > ia juz
                                            > > po rozpoczeciu ataku, ktorego nie miala zanim atak sie rozpoczął. Tymcza
                                            > sem ta
                                            > > k to wyglada w Twoich dyskusjach.
                                            >
                                            > A o jakim nowym featuresie tu mówimy? W Iraku, Serbii nie użyto nic nowego. Wsz
                                            > ystko co użyto (włącznie z Tomahawkami) było znane wcześniej i oczywiście znane
                                            > były ich możliwości.
                                            >


                                            O takim jak w przypadku ataku z pociskiem manwrujacycm na Polske z morza - napisalem ze A, ze nie bedziemy wiedziec z ktorego kierunki w jakim kierunku w ktorym miejscu i w ktorym czasie nastpi, na co Ty wybyliles B, w postaci rozstawienia po calym wybrzezu radarow....

                                            Wcześniej nie wymyslales tego swojego B, dopiero wowczas gdy ja napisalem o A. Jesli natomiast ja napsize o C, Ty post factum wymyslasz D, itd




                                            > > > Podałem na przykładzie wojny w 1973 jak wygląda skuteczne działanie
                                            > syste
                                            > > mu OPL
                                            > > > , również w stosunku do celi nadlatujących na niskim pułapie.
                                            > > >
                                            > >
                                            > > Ale nie pokazales jak wyglada w przypadku wojnu reagowanie na dzialania p
                                            > rzeciw
                                            > > nika za pomoca sprzetu ktorego sie nie ma, bo nie spodziewalo sie takiewg
                                            > o wlas
                                            > > nie atak\i przeciwnika
                                            >
                                            > Jak wyżej.

                                            Jak wyzej, co?


                                            >
                                            > > > Na Gawrona wydano prawie pół miliarda. Ile za to możnaby kupić np.
                                            > rakiet
                                            > > naram
                                            > > > iennych Grom, bardzo dobrych w zwalczaniu Tomahawków? Albo systemów
                                            > artyl
                                            > > eryjsk
                                            > > > ich tworzących "ściany ogniowe"?
                                            > >
                                            > > Polaki nie beda atakowac tomahawki, a scianom ogniowym udalo sie zestzrel
                                            > ic zal
                                            > > edwie dwa z 300 tomahawkow
                                            >
                                            > Pisałem już dlaczego Tomahawki były skuteczne w wojnach kolonialnych typu Irak.
                                            > Irak nie miał żadnych nowoczesnych artyleryjskich systemów plot (jak Tunguzka)
                                            > , a tylko stare ZSU-23-4 i pozbawione radaru ZSU-57-2. Ścianę ogniową przeciwko
                                            > Tomahawkom można postawić i z AK-47, ale trzeba wiedzieć kiedy i gdzie Tomahaw
                                            > k przeleci, a Irak miało mało nowoczesnych radarów zdolnych wykryć nisko lecące
                                            > Tomahawki, a irackie lotnictwo zostało zmiażdżone przez lotnictwo NATO.

                                            Tak, a Polska i Rosja beda mialy i rozstawiua je co 500 m,etrow po calej dlugosci swojej linii brzegowej.
                                            • kstmrv Re: "okręty obrony wybrzeża" 05.04.12, 16:12
                                              bmc3i napisał:

                                              > Niczym nie manipulouje. Pisales o pilotach migow latajacych i wypatrujacych wzr
                                              > okowo Tomaahawkow. A skoro nie znaja czasu i miejsca ataku, ani nawet czy atak
                                              > za pomoca Tomahawkow w ogole nastapiu, musza wypatrywac 24 godziny na dobre, pr
                                              > zez 7 dni w tygodniu

                                              Jak zwykle te twoje manipulacyjki.

                                              > > A o jakim nowym featuresie tu mówimy? W Iraku, Serbii nie użyto nic noweg
                                              > o. Wsz
                                              > > ystko co użyto (włącznie z Tomahawkami) było znane wcześniej i oczywiście
                                              > znane
                                              > > były ich możliwości.
                                              > >
                                              >
                                              >
                                              > O takim jak w przypadku ataku z pociskiem manwrujacycm na Polske z morza - napi
                                              > salem ze A, ze nie bedziemy wiedziec z ktorego kierunki w jakim kierunku w ktor
                                              > ym miejscu i w ktorym czasie nastpi, na co Ty wybyliles B, w postaci rozstawien
                                              > ia po calym wybrzezu radarow....
                                              >
                                              > Wcześniej nie wymyslales tego swojego B, dopiero wowczas gdy ja napisalem o A.
                                              > Jesli natomiast ja napsize o C, Ty post factum wymyslasz D, itd

                                              Bo ja mogę nie wiedzieć tego i owego. Ale dowództwo OPL będzie wiedzieć to co ty "proponujesz" (a nawet dużo więcej).


                                              > > > Ale nie pokazales jak wyglada w przypadku wojnu reagowanie na dzial
                                              > ania p
                                              > > rzeciw
                                              > > > nika za pomoca sprzetu ktorego sie nie ma, bo nie spodziewalo sie t
                                              > akiewg
                                              > > o wlas
                                              > > > nie atak\i przeciwnika
                                              > >
                                              > > Jak wyżej.
                                              >
                                              > Jak wyzej, co?

                                              A o jakim nowym featuresie tu mówimy? W Iraku, Serbii nie użyto nic nowego. Wszystko co użyto (włącznie z Tomahawkami) było znane wcześniej i oczywiście znane były ich możliwości.

                                              > Tak, a Polska i Rosja beda mialy i rozstawiua je co 500 m,etrow po calej dlugos
                                              > ci swojej linii brzegowej.

                                              Nie chce mi się kolejny raz powtarzać tego samego.
                                              • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 05.04.12, 16:32
                                                kstmrv napisał:

                                                > bmc3i napisał:
                                                >
                                                > > Niczym nie manipulouje. Pisales o pilotach migow latajacych i wypatrujac
                                                > ych wzr
                                                > > okowo Tomaahawkow. A skoro nie znaja czasu i miejsca ataku, ani nawet czy
                                                > atak
                                                > > za pomoca Tomahawkow w ogole nastapiu, musza wypatrywac 24 godziny na dob
                                                > re, pr
                                                > > zez 7 dni w tygodniu
                                                >
                                                > Jak zwykle te twoje manipulacyjki.


                                                Bez wzgledu na to jak bedziesz sie teraz wił i ile jeszcze razy napiszesz ze manipuluję, duzo osob widzialo Twoje posty i moje, stad kazdy sam wyciagnie wnioski



                                                > > O takim jak w przypadku ataku z pociskiem manwrujacycm na Polske z morza
                                                > - napi
                                                > > salem ze A, ze nie bedziemy wiedziec z ktorego kierunki w jakim kierunku
                                                > w ktor
                                                > > ym miejscu i w ktorym czasie nastpi, na co Ty wybyliles B, w postaci rozs
                                                > tawien
                                                > > ia po calym wybrzezu radarow....
                                                > >
                                                > > Wcześniej nie wymyslales tego swojego B, dopiero wowczas gdy ja napisalem
                                                > o A.
                                                > > Jesli natomiast ja napsize o C, Ty post factum wymyslasz D, itd
                                                >
                                                > Bo ja mogę nie wiedzieć tego i owego. Ale dowództwo OPL będzie wiedzieć to co t
                                                > y "proponujesz" (a nawet dużo więcej).


                                                Tak samo dowodztow broniace nie nie zna planow ataku. Ty natomiast dowolnie dostosowujesz całą sytuacje to do rozwoju wydarzen, dowolnie zmieniajac w ten sposob warunki "gry wojennej". A tak sie na polu walki ani w prawdziwyych grach wojennych nie dzieje.





                                                >
                                                >
                                                > > > > Ale nie pokazales jak wyglada w przypadku wojnu reagowanie na
                                                > dzial
                                                > > ania p
                                                > > > rzeciw
                                                > > > > nika za pomoca sprzetu ktorego sie nie ma, bo nie spodziewalo
                                                > sie t
                                                > > akiewg
                                                > > > o wlas
                                                > > > > nie atak\i przeciwnika
                                                > > >
                                                > > > Jak wyżej.
                                                > >
                                                > > Jak wyzej, co?
                                                >
                                                > A o jakim nowym featuresie tu mówimy? W Iraku, Serbii nie użyto nic nowego.
                                                > Wszystko co użyto (włącznie z Tomahawkami) było znane wcześniej i oczywiście zn
                                                > ane były ich możliwości.

                                                >
                                                > > Tak, a Polska i Rosja beda mialy i rozstawiua je co 500 m,etrow po calej
                                                > dlugos
                                                > > ci swojej linii brzegowej.
                                                >
                                                > Nie chce mi się kolejny raz powtarzać tego samego.
                                                • kstmrv Re: "okręty obrony wybrzeża" 05.04.12, 19:38
                                                  bmc3i napisał:


                                                  > > Jak zwykle te twoje manipulacyjki.
                                                  >
                                                  >
                                                  > Bez wzgledu na to jak bedziesz sie teraz wił i ile jeszcze razy napiszesz ze ma
                                                  > nipuluję, duzo osob widzialo Twoje posty i moje, stad kazdy sam wyciagnie wnios
                                                  > ki

                                                  Oczywiście że tak napisałem. Ale ten pomysł to był jako ostatni z rzędu, jako dodatkowe zastosowanie samolotów bez radaru dopplerowskiego (lub bez radaru wogóle jak np. Su-17) do zwalczania Tomahawków. A nie jako "główny oręż" w walce przeciwko Tomahawkom (jak ty próbujesz przekręcić moje słowa).

                                                  > > Bo ja mogę nie wiedzieć tego i owego. Ale dowództwo OPL będzie wiedzieć t
                                                  > o co t
                                                  > > y "proponujesz" (a nawet dużo więcej).
                                                  >
                                                  >
                                                  > Tak samo dowodztow broniace nie nie zna planow ataku. Ty natomiast dowolnie dos
                                                  > tosowujesz całą sytuacje to do rozwoju wydarzen, dowolnie zmieniajac w ten spos
                                                  > ob warunki "gry wojennej". A tak sie na polu walki ani w prawdziwyych gr
                                                  > ach wojennych nie dzieje.

                                                  Kręcisz jak zwykle. Dowództwo OPL nie będzie wiedzieć że Tomahawki mogą zaatakować z podwody, a nawet ze strefy przybrzeżnej? Takim generałom kury szcz... prowadzać, a nie OPL dowodzić.
                                          • ignorant11 kusze i proce:)) 05.04.12, 22:02
                                            kstmrv napisał:

                                            . Ścianę ogniową przeciwko
                                            > Tomahawkom można postawić i z AK-47,

                                            Z kusz i proc byłoby taniej...
                                            :))
                                            • kstmrv Re: kusze i proce:)) 05.04.12, 22:20
                                              ignorant11 napisał:

                                              > kstmrv napisał:
                                              >
                                              > . Ścianę ogniową przeciwko
                                              > > Tomahawkom można postawić i z AK-47,
                                              >
                                              > Z kusz i proc byłoby taniej...
                                              > :))
                                              >

                                              Pocisk z AK-47, nawet zwykły a nie przeciwpancerny, bez trudu przebije się przez "pancerz" Tomahawka. Z AK-74 (kal. 5.45 mm) oczywiście też. A nieważne czy trafi w przedział elektroniczny, bojowy, czy silnikowy i tak Tomahawk spadnie.
                                              • bmc3i Re: kusze i proce:)) 06.04.12, 11:22
                                                kstmrv napisał:

                                                > ignorant11 napisał:
                                                >
                                                > > kstmrv napisał:
                                                > >
                                                > > . Ścianę ogniową przeciwko
                                                > > > Tomahawkom można postawić i z AK-47,
                                                > >
                                                > > Z kusz i proc byłoby taniej...
                                                > > :))
                                                > >
                                                >
                                                > Pocisk z AK-47, nawet zwykły a nie przeciwpancerny, bez trudu przebije się prze
                                                > z "pancerz" Tomahawka. Z AK-74 (kal. 5.45 mm) oczywiście też. A nieważne czy tr
                                                > afi w przedział elektroniczny, bojowy, czy silnikowy i tak Tomahawk spadnie.

                                                Tak samo jak podczas wojny spadału Mustangi i Spitfirery, poszatkowane jak sito przez dziala przeciwlotnicze czy dzialka samolotow, z ktorych jedne bywaly zestzrelone, a inne mimo poszatkowania wracały na wlasne lotnisko. Natomiast przypadkow zestzrelenia samolotu przez bron malokalibrową, bywalo raczej niewiele.
                                                • kstmrv Re: kusze i proce:)) 06.04.12, 18:20
                                                  > > Pocisk z AK-47, nawet zwykły a nie przeciwpancerny, bez trudu przebije si
                                                  > ę prze
                                                  > > z "pancerz" Tomahawka. Z AK-74 (kal. 5.45 mm) oczywiście też. A nieważne
                                                  > czy tr
                                                  > > afi w przedział elektroniczny, bojowy, czy silnikowy i tak Tomahawk spadn
                                                  > ie.
                                                  >
                                                  > Tak samo jak podczas wojny spadału Mustangi i Spitfirery, poszatkowane jak sito
                                                  > przez dziala przeciwlotnicze czy dzialka samolotow, z ktorych jedne bywaly zes
                                                  > tzrelone, a inne mimo poszatkowania wracały na wlasne lotnisko. Natomiast przyp
                                                  > adkow zestzrelenia samolotu przez bron malokalibrową, bywalo raczej niewiele.

                                                  Tyle że te samoloty projektowano pod kątem odporności na ostrzał, po drugie w samolocie jest sporo elementów bez których można lecieć dalej. Natomiast w Tomahawku praktycznie każdy podzespół jest newralgiczny. Popatrz na przekrój Tomahawka - 90% jego wnętrza to niezbędne elementy, które nie mogą zostać uszkodzone jeśli ma on dolecieć do celu.
                                              • ignorant11 Re: kusze i proce:)) 08.04.12, 20:57
                                                kstmrv napisał:

                                                > ignorant11 napisał:
                                                >
                                                > > kstmrv napisał:
                                                > >
                                                > > . Ścianę ogniową przeciwko
                                                > > > Tomahawkom można postawić i z AK-47,
                                                > >
                                                > > Z kusz i proc byłoby taniej...
                                                > > :))
                                                > >
                                                >
                                                > Pocisk z AK-47, nawet zwykły a nie przeciwpancerny, bez trudu przebije się prze
                                                > z "pancerz" Tomahawka. Z AK-74 (kal. 5.45 mm) oczywiście też. A nieważne czy tr
                                                > afi w przedział elektroniczny, bojowy, czy silnikowy i tak Tomahawk spadnie.

                                                To próbuj:)) Zyczę powodzenia!
                          • kstmrv Re: "okręty obrony wybrzeża" 03.04.12, 22:34
                            kstmrv napisał:

                            > bmc3i napisał:
                            >
                            > > Ale czołg ma male "terytorium", a nie wybrzeże o dlugosci 500 km
                            >
                            > Ale czołgi można porozstawiać tak żeby chroniły pas określonej długości. Pozaty
                            > m można zabudować brzegowy, stacjonarny / półmobilny system detektorów (który d
                            > odatkowo wykrywałby obiekty stealth, które z tak małej odległości byłyby już do
                            > skonale na nich widoczne). Co do komponentu ogniowego - skoro opłaca się rakiet
                            > ami strzelać do Kassamów (Iron Dome) to tym bardziej do Tomahawków.

                            No i można użyć systemów artyleryjskich (jak C-RAM). Nawet bez inteligentnej amunicji AHEAD, bo raz że jest droższa niż amunicja niekierowana, a dwa że odłamek z AHEAD może unieszkodliwić małego SDB albo Mavericka, ale dużego Tomahawka już niekoniecznie (choć raczej też). Więc wystarczyło klasyczne (jak w ZSU-23-4) zasypanie Tomahawka gradem niekierowanych pocisków 30mm (Pancyr, Tunguska) i wystarczyłoby że jeden trafił i Tomahawk spada (bo to byłoby bezpośrednie uderzenie, a nie mały odłamek z pocisku AHEAD).
                            • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 04.04.12, 09:01
                              kstmrv napisał:

                              > kstmrv napisał:
                              >
                              > > bmc3i napisał:
                              > >
                              > > > Ale czołg ma male "terytorium", a nie wybrzeże o dlugosci 500 km
                              > >
                              > > Ale czołgi można porozstawiać tak żeby chroniły pas określonej długości.
                              > Pozaty
                              > > m można zabudować brzegowy, stacjonarny / półmobilny system detektorów (k
                              > tóry d
                              > > odatkowo wykrywałby obiekty stealth, które z tak małej odległości byłyby
                              > już do
                              > > skonale na nich widoczne). Co do komponentu ogniowego - skoro opłaca się
                              > rakiet
                              > > ami strzelać do Kassamów (Iron Dome) to tym bardziej do Tomahawków.
                              >
                              > No i można użyć systemów artyleryjskich (jak C-RAM). Nawet bez inteligentnej am
                              > unicji AHEAD, bo raz że jest droższa niż amunicja niekierowana, a dwa że odłame
                              > k z AHEAD może unieszkodliwić małego SDB albo Mavericka, ale dużego Tomahawka j
                              > uż niekoniecznie (choć raczej też). Więc wystarczyło klasyczne (jak w ZSU-23-4)
                              > zasypanie Tomahawka gradem niekierowanych pocisków 30mm (Pancyr, Tunguska) i w
                              > ystarczyłoby że jeden trafił i Tomahawk spada (bo to byłoby bezpośrednie uderze
                              > nie, a nie mały odłamek z pocisku AHEAD).

                              Doczytalem wczoraj do odpowiedniego miejsca ksiazki, w ktorym bylo napisane, ze Irakijczycy zestrzelili co najmniej 2 Tomahawki, amoze nawet 6. Wlasnie za pomoca takiej sciany ognia z ystemu artyleryjskiego.

                              Ale te 2 do 6 zestrzelonych TLAM, to tyle co nic, jesli sie wezmie pod uwage ze na IRak w 1991 roku spadło niemal 300 tomahawkow z jednej strony, a z drugiej strony relacje świadkow z Bagdadu, opowiiadajacych o tomahawkach latających wzdłuż ulic w Bagdadzie "na wysokosci niżej niż pierwsze piętro"
                              • kstmrv Re: "okręty obrony wybrzeża" 04.04.12, 16:53
                                > Doczytalem wczoraj do odpowiedniego miejsca ksiazki, w ktorym bylo napisane, ze
                                > Irakijczycy zestrzelili co najmniej 2 Tomahawki, amoze nawet 6. Wlasnie za pom
                                > oca takiej sciany ognia z ystemu artyleryjskiego.

                                Pisałem już dlaczego Tomahawki tak dobrze się spisują w wojnach kolonialnych i dlaczego byłoby z ich skutecznością zupełnie inaczej w wojnie symetrycznej.

                                > Ale te 2 do 6 zestrzelonych TLAM, to tyle co nic, jesli sie wezmie pod uwage ze
                                > na IRak w 1991 roku spadło niemal 300 tomahawkow z jednej strony, a z drugiej
                                > strony relacje świadkow z Bagdadu, opowiiadajacych o tomahawkach latających wzd
                                > łuż ulic w Bagdadzie "na wysokosci niżej niż pierwsze piętro"

                                To dlaczego nie zajebały w pierwszy lepszy budynek?
                                • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 04.04.12, 17:03
                                  kstmrv napisał:

                                  > > Doczytalem wczoraj do odpowiedniego miejsca ksiazki, w ktorym bylo napisa
                                  > ne, ze
                                  > > Irakijczycy zestrzelili co najmniej 2 Tomahawki, amoze nawet 6. Wlasnie
                                  > za pom
                                  > > oca takiej sciany ognia z ystemu artyleryjskiego.
                                  >
                                  > Pisałem już dlaczego Tomahawki tak dobrze się spisują w wojnach kolonialnych i
                                  > dlaczego byłoby z ich skutecznością zupełnie inaczej w wojnie symetrycznej.
                                  >
                                  > > Ale te 2 do 6 zestrzelonych TLAM, to tyle co nic, jesli sie wezmie pod uw
                                  > age ze
                                  > > na IRak w 1991 roku spadło niemal 300 tomahawkow z jednej strony, a z dr
                                  > ugiej
                                  > > strony relacje świadkow z Bagdadu, opowiiadajacych o tomahawkach latający
                                  > ch wzd
                                  > > łuż ulic w Bagdadzie "na wysokosci niżej niż pierwsze piętro"
                                  >
                                  > To dlaczego nie zajebały w pierwszy lepszy budynek?


                                  Bo mają tercom, a wiec nie lecą na ślepo, lecz po ,ścisle wytyczonej trasie,wg mapy ktora uwzgeldnia topografie terernu
                                  • kstmrv Re: "okręty obrony wybrzeża" 04.04.12, 18:05
                                    > > > Ale te 2 do 6 zestrzelonych TLAM, to tyle co nic, jesli sie wezmie
                                    > pod uw
                                    > > age ze
                                    > > > na IRak w 1991 roku spadło niemal 300 tomahawkow z jednej strony,
                                    > a z dr
                                    > > ugiej
                                    > > > strony relacje świadkow z Bagdadu, opowiiadajacych o tomahawkach la
                                    > tający
                                    > > ch wzd
                                    > > > łuż ulic w Bagdadzie "na wysokosci niżej niż pierwsze piętro"
                                    > >
                                    > > To dlaczego nie zajebały w pierwszy lepszy budynek?
                                    >
                                    >
                                    > Bo mają tercom, a wiec nie lecą na ślepo, lecz po ,ścisle wytyczonej trasie,wg
                                    > mapy ktora uwzgeldnia topografie terernu

                                    Ale to miasto. Na czerwonych światłach też się zatrzymywały?
                                    • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 04.04.12, 19:25
                                      kstmrv napisał:


                                      > > Bo mają tercom, a wiec nie lecą na ślepo, lecz po ,ścisle wytyczonej tras
                                      > ie,wg
                                      > > mapy ktora uwzgeldnia topografie terernu
                                      >
                                      > Ale to miasto. Na czerwonych światłach też się zatrzymywały?

                                      A czerwone swiatla w nocy w bagdadzie dzialaly? W Warszawie w wiekszosci nie dzialaja.
                              • misza_kazak Re: "okręty obrony wybrzeża" 06.04.12, 12:28
                                z drugiej
                                > strony relacje świadkow z Bagdadu, opowiiadajacych o tomahawkach latających wzd
                                > łuż ulic w Bagdadzie "na wysokosci niżej niż pierwsze piętro"

                                Aham chyba ci same "swiadki" podpowiadali CIA o posiadaniu broni masowego razenia w Saddama :))

                                Wiesz takie powiedzenie - "Klamie jak swiadek" ?
                                • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 06.04.12, 12:37
                                  misza_kazak napisał:

                                  > z drugiej
                                  > > strony relacje świadkow z Bagdadu, opowiiadajacych o tomahawkach latający
                                  > ch wzd
                                  > > łuż ulic w Bagdadzie "na wysokosci niżej niż pierwsze piętro"
                                  >
                                  > Aham chyba ci same "swiadki" podpowiadali CIA o posiadaniu broni masowego razen
                                  > ia w Saddama :))
                                  >
                                  > Wiesz takie powiedzenie - "Klamie jak swiadek" ?

                                  A co, nie podoba CI sie ralacja swiadków, co?
                                  • marek_boa Re: "okręty obrony wybrzeża" 06.04.12, 12:47
                                    Matrek to nie jest kwestia "podobania się" lub nie! Niżej niż pierwsze piętro to jest wysokość około 3-4 metrów!:) Czyli ci świadkowie powinni jeszcze "zeznać" ,iż pociski lecąc na takiej wysokości lawirowały pomiędzy samochodami i znakami drogowymi!:)
                                  • misza_kazak Re: "okręty obrony wybrzeża" 06.04.12, 12:54
                                    bmc3i napisał:

                                    > > Wiesz takie powiedzenie - "Klamie jak swiadek" ?
                                    >
                                    > A co, nie podoba CI sie ralacja swiadków, co?

                                    Po prostu relacja "swadkow" bez potwierdzien faktycznych (zdjec, wideo itp) to tylko gadanina. A gdy ta "relacja" jest sprzeczna z dannymi technicznymi i zwykla logika, to jest zwyczajnym klamstwem lub rezultatem uzycia narkotykow.
                                  • kstmrv Re: "okręty obrony wybrzeża" 06.04.12, 18:21
                                    bmc3i napisał:

                                    > misza_kazak napisał:
                                    >
                                    > > z drugiej
                                    > > > strony relacje świadkow z Bagdadu, opowiiadajacych o tomahawkach la
                                    > tający
                                    > > ch wzd
                                    > > > łuż ulic w Bagdadzie "na wysokosci niżej niż pierwsze piętro"
                                    > >
                                    > > Aham chyba ci same "swiadki" podpowiadali CIA o posiadaniu broni masowego
                                    > razen
                                    > > ia w Saddama :))
                                    > >
                                    > > Wiesz takie powiedzenie - "Klamie jak swiadek" ?
                                    >
                                    > A co, nie podoba CI sie ralacja swiadków, co?

                                    Tomahawk jest być może zdolny do lawirowania między budynkami w mieście (choć ciężko mi wyobrazić sobie rakietę lecącą 800 km/h i co kilkaset metrów wykonującą ciasny skręt o 90 stopni). Ale na wysokości "poniżej pierwszego piętra" to nadziałby się na co większą ciężarówkę.
                                    • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 07.04.12, 05:26
                                      kstmrv napisał:

                                      > Tomahawk jest być może zdolny do lawirowania między budynkami w mieście (choć c
                                      > iężko mi wyobrazić sobie rakietę lecącą 800 km/h i co kilkaset metrów wykonując
                                      > ą ciasny skręt o 90 stopni). Ale na wysokości "poniżej pierwszego piętra" to na
                                      > działby się na co większą ciężarówkę.


                                      Zaden statek powietrzny, poza moze helikopterem ktory moze stanac w miejscu, nie jest w stanie skrecać o 90* na skrzyżowaniu. Ale przeciez nikt nie twierdzi że Tomahawki tak robily w Bagdadzie. Miasto to rozne ulice, takze szerokie i dwupasmówki.

                                      W każdym jednak razie, w książce znalazlem takie zdanie:
                                      "Observers in downtown Baghdad watched Tomahawks literally fiying down streets well below upper flour hight".

                                      Whatever it means
                                • ignorant11 Re: "okręty obrony wybrzeża" 08.04.12, 20:59
                                  misza_kazak napisał:

                                  > z drugiej
                                  > > strony relacje świadkow z Bagdadu, opowiiadajacych o tomahawkach latający
                                  > ch wzd
                                  > > łuż ulic w Bagdadzie "na wysokosci niżej niż pierwsze piętro"
                                  >
                                  > Aham chyba ci same "swiadki" podpowiadali CIA o posiadaniu broni masowego razen
                                  > ia w Saddama :))
                                  >
                                  > Wiesz takie powiedzenie - "Klamie jak swiadek" ?

                                  Znam " Kłamie jak Moskal"
                                  :)))
                • ignorant11 Re: "okręty obrony wybrzeża" 03.04.12, 10:00
                  bmc3i napisał:


                  >
                  > > A teraz opowiada sie dyrdymaly ze MW jest potrzebna zeby scigac rosyjski
                  > OP na
                  > > Baltyku bo moze on odpalic kilka pociskow manewrujacych. Zapominajac o ty
                  > m ze p
                  > > ojedynczy bombowiec moze odpalic ich kilkanascie i to z odleglosci kilku
                  > tysiec
                  > > y km.
                  >
                  > Brednie. Pocisk odpalony z kilku tys km, leci dlugo i mozna wykryc na dlugo zan
                  > im chocby zblizy sie do granic Polski. Pocisk odpalony z morza spod brzegu, nie
                  > daje zadnych szans na reakcje.

                  Jakos inne małe kraje ladowe jak Niemcy Holandia Szwecja Norwegia nie rezygnuja z flot...

                  A my jednak mimo całej sympatii czyms sie róznimy od Czech Wegier, Szwajcarii...

                  >
          • ignorant11 Re: "okręty obrony wybrzeża" 03.04.12, 09:38
            marek_ogarek napisał:

            > Nie przesadzaj. W najwyrazniej nikt wlacznie z sama MW nie potrafi znalezc dla
            > niej istotnego miejsca w systemie obrony kraju ani nawet logicznie uzasadnic po
            > trzeby jej posiadania. Rzucono wiec jakis niezbyt wygorowany kosztowo projekt r
            > ozciagniety na 20 lat jej modernizacji. Tak na wszelki wypadek i tyle. Generalo
            > wie najwyrazniej widza glowne priorytety modernizacji WP zupelnie gdzie indziej
            > . I zreszta moim zdaniem maja 100% racji. Okretami Polski nie obronisz. W tym p
            > olozeniu geograficznym MW to pomocniczy rodzaj wojsk.

            Połozenie mamy jednak morskie i dwa wazne w skali Europy osrodki portowe, które nabierja coraz wiekszego znaczenia.

            Skoro mamy bazy NATO w Swinkowie i Gdyni, to jednak wypada miec jakies włąsne okrety równiez

            Ale priorytety powinny isc na lotnictwo oplotke i ppancry oraz włąsny potencjał rakietowy
      • yellow_tiger Re: "okręty obrony wybrzeża" 04.04.12, 10:47
        Mnie wychodzi ze maja na mysli korwety. Tylko ze z autonomicznoscia pare dni i zredukowana zaloga.
        Też tak uważam, z tym zastrzeżeniem, że być może nawet mają na myśli korwety tak dla niepoznaki enigmatycznie nazwane OOW. Dla niepoznaki, bo gdy będzie kasa to się zamówi korwety a gdy kasy nie będzie to się zamów coś na kształt korwety tylko mniejsze. Na wszelki wypadek nie piszemy "korweta", bo jak, kasujemy Gawrona a równocześnie wpisujemy 3 korwety do planu rozwoju?
    • wkkr Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 10:53
      pl.wikipedia.org/wiki/Kanonierka
      pl.wikipedia.org/wiki/Pancernik_obrony_wybrze%C5%BCa
      • ignorant11 Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 11:02
        wkkr napisał:

        > pl.wikipedia.org/wiki/Kanonierka
        > pl.wikipedia.org/wiki/Pancernik_obrony_wybrze%C5%BCa

        Ja tam wole takie:

        pl.wikipedia.org/wiki/Korwety_rakietowe_typu_Visby
        pl.wikipedia.org/wiki/Niszczyciele_typu_Zumwalt
    • patmate Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 11:58
      towarzystwo kręci się jak g... w przeręblu. Gawrona należy dokończyć i wyposażyć, bo likwidacja tego co jest do tej pory też będzie kosztowć i MW zostanie bez niczego a pieniądze i tak sie rozejdą.
      Pzdr
    • jopekpl Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 15:36
      bmc3i napisał:

      > Wszyscy zastanawiają się co zacz, co zacz za jakaś nowa klasa okretow, co urodz
      > iło sie w glowach generałow wojsk lądowych w Warszawie.....
      >
      > "Te ostatnie to niespotykana dziś klasa jednostek. Minister mówił, że mają być
      > "mniejsze od Gawrona", natomiast przedstawiciele Sztabu Generalnego zapewniali
      > równocześnie, że będą wyposażone w systemy zwalczania jednostek nadwodnych, pod
      > wodnych, lotnictwa oraz niszczenia min. To oznacza poważniejsze uzbrojenie niż
      > w przypadku Gawrona!"
      >
      > m.trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,106540,11456375,Przyszlosc_Marynarki_Wojennej__Pewne_jest_tylko___.html
      >
      > I tu powołam sie na niezbyt cenionego merytorycznie przeze mnie Maksymiliana Du
      > rę....
      >
      >
      > Nie widzę możliwości, żeby tak małym okrętem wykonać te wszystkie zadania. J
      > est to chybiona koncepcja, tym bardziej że kadłub okrętu jest najtańszy, a najd
      > roższe są systemy walki - ocenił w rozmowie z PAP kmdr por. rez. Maksymilian Du
      > ra z miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa". - Skończy się na tym, że i tak wróc
      > imy do korwet.
      >

      >

      Żadna nowa klasa, duże okręty patrolowe mogą wykonywać każde z tych zadań a wszystko zależy od odpowiednio dobranego zamiennego wyposażenia.już o tym kiedyś pisaliśmy, ale dla przypomnienia jeszcze raz proponuję ci zapoznać się z możliwościami okrętów patrolowych wymienionych w tym poście: forum.gazeta.pl/forum/w,539,133186954,133425129,Re_No_to_mielismy_marynarkwe_wojenna.html
      A TU żabojady testują jeden z nich www.altair.com.pl/start-7667 i jak widać nie jest to okręt o niewielkiej dzielności morskiej jak niektórzy tu sugerują, nie dawno Brazylia kupiła OD GB 3 gotowe podobne okręty(prawdopodobnie typu River 2) za ok 130 milionów funtów czyli za sumę podobną jaką utopiliśmy w "Gawrona" pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:T%26T_Port_of_Spain-1-tonal.jpg&filetimestamp=20100214033741

      Myślenie ma przyszłość , i jak widać nareszcie ktoś zaczyna w tej marynarce normalnie myśleć.
      Pzdr.
      Na uwagę dziennikarzy, że wybrał jeden z droższych sklepów w okolicy, Kaczyński odparł: - Moglibyśmy iść do Biedronki, ale Biedronka to jest jednak sklep dla najbiedniejszych.
      Tak rzecze "obrońca najbiedniejszych;-)

      Więcej... wyborcza.pl/1,75248,9304341,Kaczynski_poszedl_na_zakupy.html#ixzz1HP71fJtu
      • bmc3i Re: "okręty obrony wybrzeża" 02.04.12, 15:59
        jopekpl napisał:

        > Żadna nowa klasa, duże okręty patrolowe mogą wykonywać każde z tych zadań a wszystko zależy od odpowiednio dobranego zamiennego wyposażenia.już o tym kiedyś pisaliśmy, ale dla przypomnienia jeszcze raz proponuję ci zapoznać się z możliwościami okrętów patrolowych wymienionych w tym poście: forum.gazeta.pl/forum/w,539,133186954,133425129,Re_No_to_mielismy_marynarkwe_wojenna.html
        > A TU żabojady testują jeden z nich www.altair.com.pl/start-7667 i jak widać nie jest to okręt o niewielkiej dzielności morskiej jak niektórzy tu sugerują, nie dawno Brazylia kupiła OD GB 3 gotowe podobne okręty(prawdopodobnie typu River 2) za ok 130 milionów funtów czyli za sumę podobną jaką utopiliśmy w "Gawrona" pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:T%26T_Port_of_Spain-1-tonal.jpg&filetimestamp=20100214033741
        >
        > Myślenie ma przyszłość , i jak widać naresz

        A Ty skad takie rzeczy wiesz? Jak na razie bowiem nic nie wiadomo czym maja byc te okrety, a juz na pewno nie padlo zadne slowo o "okretach patrolowych". Wszedzie jest mowa jedynie o okretach obrony wybrzeza, cokolwiek to znaczy.
      • mort_subite Re: "okręty obrony wybrzeża" 03.04.12, 14:48
        jopekpl napisał:

        > Żadna nowa klasa, duże okręty patrolowe mogą wykonywać każde z tych zadań a wszystko zależy od odpowiednio dobranego
        zamiennego wyposażenia.już o tym kiedyś pisaliśmy, ale dla przypomnienia jeszcze raz proponuję ci zapoznać się z możliwościami
        okrętów patrolowych wymienionych w tym poście: rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,539,133186954,133425129,Re_No_to_mielismy_marynarkwe_wojenna.html
        > A TU żabojady testują jeden z nich rel="nofollow">www.altair.com.pl/start-7667 i jak widać nie jest to okręt o niewielkiej dzielności morskiej jak niektórzy tu
        sugerują, nie dawno Brazylia kupiła OD GB 3 gotowe podobne okręty(prawdopodobnie typu River 2) za ok 130 milionów funtów czyli za
        sumę podobną jaką utopiliśmy w "Gawrona" rel="nofollow">pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:T%26T_Port_of_Spain-1-tonal.jpg&filetimestamp=20100214033741

        Przy projektowaniu L'Adroit połozono nacisk na cechy, które wydają się raczej zbędne w przypadku jednostek, o które MOŻE chodzić w przypadku naszej MW, przede wszystkim autonomiczność (m.in. gigantyczny zasięg), przy poważnym ograniczeniu ich zdolności czysto bojowych. Oczywiście w przyszłości (artykuł wspomina o przewidywanych modyfikacjach dla wersji eksportowych, polegających na wyposażeniu ich w "silne uzbrojenie", cokolwiek by to nie miało znaczyć) rzecz może ulec zmianie, ale to dopiero w przyszłości i nie wiadomo w jakim zakresie. Podobne cechy ma River a zapewne i inne jednostki projektowane przede wszystkim, jako patrolowce dalekiego zasięgu. Przyjmując, że nasz MarWoj miałby przede wszystkim bronić wybrzeża (zakładam, że misje na Morzu Północnym czy otwartym Atlantyku nie wchodzą w grę), plus ewentualnie realizowac jakieś dodatkowe zadania wspierające inne rodzaje wojsk, np. poprzez bombardowanie Sankt Petersburga ;-) raczej widziałbym pod polską flagą łajby w stylu Saar 5 czy Niels Juel - zwłaszcza te pierwsze (przynajmniej w teorii) cechują spore mozliwości we wszystkich istotnych zakresach (nie wiem tylko, jak ze zwalczaniem min się sprawy mają), przy rozsądnych wymiarach (poniżej owych magicznych 90 metrów długości, hehe). Pytanie tylko, czy miałaby sens zamiana zbliżonego gabarytowo Gawrona na te Saary 5? Z mniejszych jednostek interesującym co do koncepcji projektem są singapurskie Victory - 600-tonowe, 60-metrowe łajby również dolne do ataków na cele nawodne/lądowe, podwodne i powietrzne. Z minusów - zbyt małe, by mogły na nich lądować śmigłowce, zakładając jednak, że rolą tych jednostek byłaby przede wszystkim obrona wybrzeża, z czym wiąże się możliwość współpracy z helikopterami bazującymi na lądzie, byłaby to może wada z tych do przełknięcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka