sjs2011 02.04.12, 21:51 Z Arsenału Muzeum Wojska Polskiego: Mors wz. 39 - Michał Mackiewicz - odc. 10 Mors dzięki ciężkiej /grubej lufie/ mógł bez chłodzenia wystrzelić kilka tysięcy pocisków Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiarusik Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 02.04.12, 22:29 no to ruskie się wysilili-nie dość że ukradli, to zwrócili (drogą wymiany!) najbardziej zdekompletowany egzemplarz. a nam i przyszłym pokoleniom przyjdzie się wysilać by to wszystko odzyskać. przed nami tyle pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 00:08 > no to ruskie się wysilili-nie dość że ukradli, to zwrócili (drogą wymiany!) naj > bardziej zdekompletowany egzemplarz. a nam i przyszłym pokoleniom przyjdzie się > wysilać by to wszystko odzyskać. przed nami tyle pracy... Nie ukradli, a zdobyli. Broń, jako zdobycz wojenna nie podlega zwrotowi. I tak cud, że cokolwiek podarowali nam. Cud, że do naszych czasów przetrwały. Wyprodukowano tego czegoś, bo do pm-u to mu jeszcze trochę brakowało- widać sami konstruktorzy nie byli pewni co to ma być Kb samopowtarzalny, pm czy rkm- więc wcelowali pośrodku (no ale dopiero się uczyli, kolejne konstrukcje na pewno byłyby lepsze), niecałe 50 szt. Do dzisiejszych czasów przeżyły chyba 3 szt. (o ile jakiś nie ma w prywatnych kolekcjach)- MWP, muzeum w MOskwie i w Budapeszcie. CO ciekawe Węgrzy jakoś nie kwapili się ani z podarunkiem, ani nie przynzalis ię że mają ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 15:28 nie było wojny, nie było co zdobywać. Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 15:38 Jak by to politycy póxniej nie nazwali- była ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 15:40 w 39 nasze władze nie wypowiedziały wojny bolszewikom. Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 18:08 Podobnie jak Włochom później ;-) Zresztą w Niemcami tez nie mieliśmy wypowiedzianej wojny- choc tu ogłoszono jej zaistnienie publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 00:15 Pytanie, jaki sens praktyczny ma taka odpornosc przy jo rzedu powiedzmy kilkuset pociskow? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
remov Bez rękawiczek? 03.04.12, 00:18 A mnie dziwi to, że pracownik muzealny dotyka tej broni bez stosowania bawełnianych rękawiczek. W całym cywilizowanym świecie tylko w taki sposób pozwalają bawić się zabytkami. Odpowiedz Link Zgłoś
ziutekliv21 Re: Bez rękawiczek? 03.04.12, 00:45 Ciekawe jest w sumie to, ze czesc uzywa rekawiczki a czesc nie. Tak jak w tym np www.youtube.com/watch?v=k_CSsaHBZSY Ten pierwszy (byly dyrektor United States Army Ordnance Museum) uzywa a drugi juz nie. Odpowiedz Link Zgłoś
remov Re: Bez rękawiczek? 03.04.12, 09:14 ziutekliv21 napisała: > Ciekawe jest w sumie to, ze czesc uzywa rekawiczki a czesc nie. Pomyliły Ci się przykłady, w pierwszym mamy do czynienia z JEDYNYM w Polsce Morsem, o którym sam pracownik MWP mówi, że to najcenniejszy zabytek, w drugim jednym z tysięcy nadal sprawnych MP.43/MP 44/StG 44 w stanie nadal nadającym się do strzelania. Generalnie w zachodnich muzeach czy kolekcjach standardy są jasne: aby nie uszkodzić powłok czy innych elementów wykonanych z metalu, zawsze używa się rękawiczek. Na rękach mamy sporo tłuszczu i kwasów, który może zrobić krzywdę broni, a ta przecież ma przetrwać kolejne dziesiątki czy setki lat, aby i nasze dzieci i ich dzieci mogły sobie Morsa zobaczyć. Oczywiście też nie przesadzam, jak się raz coś takiego z Morsem dla potrzeb filmu zrobi, a później go dobrze wytrze to też nic się nie stanie, ale mimo wszystko zasada jest zasadą. Lepiej je wprowadzać i propagować, niż tego nie robić, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 00:49 > Mors dzięki ciężkiej /grubej lufie/ mógł bez chłodzenia wystrzelić kilka tysięc > y pocisków Tylko po co? To nie ckm. Zwłaszcza że wg instrukcji z 1939 strzelec miał miec 3 magazynki. Zaś docelowo podobno 8 szt. Zresztą takich bzdurnych rzeczy "to cos" miało więcej. Był koszmarnie długi- prawie metr (o 13 cm krótszy ledwie od kbk wz.29), niepotrzebną podpórkę- która nic nie stabilizowała a dodatkowo podrażała koszty i masę. Z powodu kiepskiej celności, spowodowanej wysoką szybkostrzelnością- wprowadzono skomplikowany i podatny na zanieczyszczenia opóxniacz. Niestety nie wiadomo jak porpawiło to celność. Prototyp fatalnie wypadł na próbach- duża ilośc zacięć. Zbędny mechanizm automatyczneog zwalniania magazynka. Za to ręczny zatrzask- trudny do użycia. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
sjs2011 Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 09:56 Chrzanisz Amunicja w magazynkach nie jest całą dostępna dla żołnierza amunicja. Co sie działo z lufą PPSzy po wystrzeleniu magazynka? Wszyscy wiedzą. Koszmarnie długi bo? Miał 970 mm ale Erma miała 960, PPSza 840 mm czyli o tylko 12 cm krótsza, Thompson to 860 mm, Beretta 38 to 950 mm, Suomi 870 mm, ZK383 to 900 mm, czyli nie był koszmarnie długi - był takiej długości jakiej oczekiwano i nic mi nie wiadomo, że miał być na wyposażeniu czołgistów podpórka? Podrożenie? - żartujesz oczywiście > Z powodu kiepskiej celności, spowodowanej wysoką szybkostrzelnością- wprowadzon > o skomplikowany i podatny na zanieczyszczenia opóxniacz. Niestety nie wiadomo j > ak porpawiło to celność. Nie doczytałeś Te wady miały wersje wcześniejsze, próbne Wszystkie te wady usunięto Opóźniacz niepotrzebny? A miał za zdanie oprócz zmniejszenia szybkostrzelności także zabezpieczyć przez przypadkowym strzałem gdy broń upadnie tego zabezpieczenia nie miała PPSza - skutek? kilka tysięcy żołnierzy ACZ zabitych podczas szturmu Berlina - zabitych przez własną broń Wersja którą zaakceptowano do produkcji nie miała zacięć, strzelała równie celnie co najcelniejszy wtedy pistolet maszynowy czyli ERMA Mechanizm zwalniania magazynka był bardzo prosty - widac to na filmie. Coś chyba źle doczytałes Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 18:06 > Chrzanisz > Amunicja w magazynkach nie jest całą dostępna dla żołnierza amunicja. Aha. Czyli wg ciebie lufa wytrzymująca kilka tysięcy strzałów ciągłego (ponoć) ognia(szkoda , że magazynki pękały po 250) jest potrzebna, aby zołnierz mógł je wytrzlić w ciągu miesiąca ;-) JAkoś na próbach strzelano po 250 szt- potem chłodzono broń. Żołnierz strzela ciągłym ogniem tyle ile ma przy sobie maks. > Koszmarnie długi bo? > Miał 970 mm ale Erma miała 960, PPSza 840 mm czyli o tylko 12 cm > krótsza, Thompson to 860 mm, Beretta 38 to 950 mm, Suomi 870 mm, ZK383 > to 900 mm, czyli nie był koszmarnie długi Pierwszy MORS miał 828mm (z 190mm lufą), kolejne prototypy rosły aż do 970mm (lufa 300mm), ZK383- miał 875mm (325mm lufa), EMP- 950/892 (Lufa 308/250mm), Beretta 1938- 946mm (z 315mm lufą). Czyli jesli nie koszmarnie długi, to najdłuższy pm . W końcu jakies naj.... ;-) No ale jeśli dla ciebie 12 cm to "tylko"- to o czym mówimy. był takiej długości jakiej o > czekiwano i nic mi nie wiadomo, że miał być na wyposażeniu czołgistów Bo marzenia czołgistów umarły ze "śmiercią" pierwszego prototypu. > podpórka? > Podrożenie? - żartujesz oczywiście Oczywiście dla ciebie kilkanaście dodatkowych procesów technologicznych i materiał nie podraża produkcji ;-) I jak sprawiałaby się w linii, skoro nawet w muzeum stwarza problem jej rozłożenie? A złożenie bez pilniczka lub twardych i długich paznokci trudne? > Nie doczytałeś > Te wady miały wersje wcześniejsze, próbne > Wszystkie te wady usunięto Problem w tym, że poza zdaniem Wilniewczyca nie ma żadnych dowodów w jakim stopniu. I jak sprawowałby się ten opóxniacz w polu. > Opóźniacz niepotrzebny? > A miał za zdanie oprócz zmniejszenia szybkostrzelności także zabezpieczyć przez > przypadkowym strzałem gdy broń upadnie A nie prościej zwiększyć masę zamka (co zresztą zrobiono), przełużyć jego drogę (co tez uczyniono) ? Ale uparli się kopiować EMP do ostaniej joty. I ciekawe jak działała w Morsie, skoro analogiczny w EMP praktycznie nie wpływał na szybkostrzelność. > kilka tysięcy żołnierzy ACZ zabitych podczas szturmu Berlina - zabitych przez w > łasną broń oczywiście masz na to dokumenty sowieckie? ;-) Że to z powodu kiepskiego bezpiecznika z przednim położeniu zamka- a nie nieużywania go wogóle? Bo Mors takowego wogóle nie miał, jak i inne pm-y z tego okresu. Zaś Niemcy w MP-40 skopiowali zdaje się ten z PPSz. > Co sie działo z lufą PPSzy po wystrzeleniu magazynka? > Wszyscy wiedzą. Co się działo? > Wersja którą zaakceptowano do produkcji nie miała zacięć, strzelała równie celn > ie co najcelniejszy wtedy pistolet maszynowy czyli ERMA Po pierwsze - ne ma pewności. Nie ma żadnych dokumentów, tylko słowa Wilniewczyca. Po drugie wspomniano- że dorównywał lub przewyższał najlepsze pm-y. Nie napisano jakie . Czy EMP był najcelniejszy- nie wiem, wiem że Niemcy szybko o nim zapomnieli. Więc jak widac cudo to nie było. Natomiast jeśli chodzi o drugi porównywany pm- Thompson- to celnośc ma gorszą niż PPSz i PPS, po prostu sieje. Vide ostatnie testy razoblade'a na strzelnicy w Bydgoszczy. > Mechanizm zwalniania magazynka był bardzo prosty - widac to na filmie. > Coś chyba źle doczytałes Jesli uważasz, że wciśnięcie tego mikroskopijnego zatrzasku jest łatwe w warunkach polowych- to twoje zdanie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
remov Re: MORS 03.04.12, 10:26 maxikasek napisał: > Prototyp fatalnie wypadł na próbach- duża ilośc zacięć. Zbędny mechanizm > automatycznego zwalniania magazynka. Za to ręczny zatrzask- trudny do użycia. No właśnie, problem polega na tym, że istniejące egzemplarze to seria prototypowa, przeznaczona do testów celem wyeliminowania wszystkich niedomagań i głupawych elementów konstrukcji. Niestety tak naprawdę próby wz. 1939 nigdy się nie zakończyły, a zatem nie wiemy, jak wyglądałby po nich zmodyfikowany Mors, a nie wątpię, że takowy by powstał. Co więcej, nie wiemy nawet, jak broń tak naprawdę strzelała*, bo istniejący egzemplarz nie działa, nie ma nawet magazynka. Innymi słowy - wiemy o zachowaniu konstrukcji mało, bazować możemy na porównaniach, a te nie są specjalnie dla tych zachowanych odmian korzystne. * - jakby ktoś miał gdzieś zachomikowanego Morsa, to ja chętnie to sprawdzę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: MORS 03.04.12, 18:09 > No właśnie, problem polega na tym, że istniejące egzemplarze to seria prototypo > wa, przeznaczona do testów celem wyeliminowania wszystkich niedomagań i głupawy > ch elementów konstrukcji. Niestety tak naprawdę próby wz. 1939 nigdy się nie za > kończyły, a zatem nie wiemy, jak wyglądałby po nich zmodyfikowany Mors, a nie w > ątpię, że takowy by powstał. Mozna obstawiać, że bez wodotrysków. ALe tu masz rację- ciekawy jest również fakt uszkodzenia sprężyny spustowej w naszym i petersburskim egzemplarzu- niska jakość? Odpowiedz Link Zgłoś
remov Re: MORS 03.04.12, 20:02 maxikasek napisał: > Mozna obstawiać, że bez wodotrysków. ALe tu masz rację- ciekawy jest również > fakt uszkodzenia sprężyny spustowej w naszym i petersburskim egzemplarzu- > niska jakość? Zdobywcy broni za bardzo się nią bawili i z niej strzelali? Bez kryterium porównawczego, czyli zestawienia kilku pm wz. 1939 trudno się jednoznacznie wypowiadać. Niemniej, to była półmanufaktura, a nie produkcja masowa, więc i rządziła się innymi prawami. Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Re: MORS 03.04.12, 20:20 remov napisał: > Bez kryterium porównawczego, czyli zestawienia kilku > pm wz. 1939 trudno się jednoznacznie wypowiadać. > Niemniej, to była półmanufaktura, a nie produkcja > masowa, więc i rządziła się innymi prawami. Niemniej na podstawie dostepnych wiadomosci o szczegolach konstrukcji mozna chyba spekulowac, ze na kontinuum miedzy überpistolet maszynowy, a kompletny zlom Mors znajdowal sie co najwyzej w dolnej strefie stanow srednich? Nawet na tle innych pistoletow maszynowych tego okresu. A o pm-ach z kilku lat pozniej nie wspominajac. Glownie przez przekombinowanie. Odpowiedz Link Zgłoś