Dodaj do ulubionych

Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS

    • wiarusik Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 02.04.12, 22:29
      no to ruskie się wysilili-nie dość że ukradli, to zwrócili (drogą wymiany!) najbardziej zdekompletowany egzemplarz. a nam i przyszłym pokoleniom przyjdzie się wysilać by to wszystko odzyskać. przed nami tyle pracy...
      • maxikasek Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 00:08
        > no to ruskie się wysilili-nie dość że ukradli, to zwrócili (drogą wymiany!) naj
        > bardziej zdekompletowany egzemplarz. a nam i przyszłym pokoleniom przyjdzie się
        > wysilać by to wszystko odzyskać. przed nami tyle pracy...
        Nie ukradli, a zdobyli. Broń, jako zdobycz wojenna nie podlega zwrotowi. I tak cud, że cokolwiek podarowali nam. Cud, że do naszych czasów przetrwały. Wyprodukowano tego czegoś, bo do pm-u to mu jeszcze trochę brakowało- widać sami konstruktorzy nie byli pewni co to ma być Kb samopowtarzalny, pm czy rkm- więc wcelowali pośrodku (no ale dopiero się uczyli, kolejne konstrukcje na pewno byłyby lepsze), niecałe 50 szt. Do dzisiejszych czasów przeżyły chyba 3 szt. (o ile jakiś nie ma w prywatnych kolekcjach)- MWP, muzeum w MOskwie i w Budapeszcie. CO ciekawe Węgrzy jakoś nie kwapili się ani z podarunkiem, ani nie przynzalis ię że mają ;-)
        • wiarusik Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 15:28
          nie było wojny, nie było co zdobywać.
          • maxikasek Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 15:38
            Jak by to politycy póxniej nie nazwali- była ;-)
            • wiarusik Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 15:40
              w 39 nasze władze nie wypowiedziały wojny bolszewikom.
              • maxikasek Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 18:08
                Podobnie jak Włochom później ;-) Zresztą w Niemcami tez nie mieliśmy wypowiedzianej wojny- choc tu ogłoszono jej zaistnienie publicznie.
    • patmate Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 00:15
      Pytanie, jaki sens praktyczny ma taka odpornosc przy jo rzedu powiedzmy kilkuset pociskow?
      Pzdr
    • remov Bez rękawiczek? 03.04.12, 00:18
      A mnie dziwi to, że pracownik muzealny dotyka tej broni bez stosowania bawełnianych rękawiczek. W całym cywilizowanym świecie tylko w taki sposób pozwalają bawić się zabytkami.
      • ziutekliv21 Re: Bez rękawiczek? 03.04.12, 00:45
        Ciekawe jest w sumie to, ze czesc uzywa rekawiczki a czesc nie.
        Tak jak w tym np
        www.youtube.com/watch?v=k_CSsaHBZSY
        Ten pierwszy (byly dyrektor United States Army Ordnance Museum) uzywa a drugi juz nie.
        • remov Re: Bez rękawiczek? 03.04.12, 09:14
          ziutekliv21 napisała:

          > Ciekawe jest w sumie to, ze czesc uzywa rekawiczki a czesc nie.
          Pomyliły Ci się przykłady, w pierwszym mamy do czynienia z JEDYNYM w Polsce Morsem, o którym sam pracownik MWP mówi, że to najcenniejszy zabytek, w drugim jednym z tysięcy nadal sprawnych MP.43/MP 44/StG 44 w stanie nadal nadającym się do strzelania.

          Generalnie w zachodnich muzeach czy kolekcjach standardy są jasne: aby nie uszkodzić powłok czy innych elementów wykonanych z metalu, zawsze używa się rękawiczek. Na rękach mamy sporo tłuszczu i kwasów, który może zrobić krzywdę broni, a ta przecież ma przetrwać kolejne dziesiątki czy setki lat, aby i nasze dzieci i ich dzieci mogły sobie Morsa zobaczyć.

          Oczywiście też nie przesadzam, jak się raz coś takiego z Morsem dla potrzeb filmu zrobi, a później go dobrze wytrze to też nic się nie stanie, ale mimo wszystko zasada jest zasadą. Lepiej je wprowadzać i propagować, niż tego nie robić, prawda?
    • maxikasek Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 00:49
      > Mors dzięki ciężkiej /grubej lufie/ mógł bez chłodzenia wystrzelić kilka tysięc
      > y pocisków
      Tylko po co? To nie ckm. Zwłaszcza że wg instrukcji z 1939 strzelec miał miec 3 magazynki. Zaś docelowo podobno 8 szt.
      Zresztą takich bzdurnych rzeczy "to cos" miało więcej. Był koszmarnie długi- prawie metr (o 13 cm krótszy ledwie od kbk wz.29), niepotrzebną podpórkę- która nic nie stabilizowała a dodatkowo podrażała koszty i masę.
      Z powodu kiepskiej celności, spowodowanej wysoką szybkostrzelnością- wprowadzono skomplikowany i podatny na zanieczyszczenia opóxniacz. Niestety nie wiadomo jak porpawiło to celność.
      Prototyp fatalnie wypadł na próbach- duża ilośc zacięć.
      Zbędny mechanizm automatyczneog zwalniania magazynka. Za to ręczny zatrzask- trudny do użycia.
      itd.
      • sjs2011 Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 09:56
        Chrzanisz
        Amunicja w magazynkach nie jest całą dostępna dla żołnierza amunicja.
        Co sie działo z lufą PPSzy po wystrzeleniu magazynka?
        Wszyscy wiedzą.
        Koszmarnie długi bo?
        Miał 970 mm ale Erma miała 960, PPSza 840 mm czyli o tylko 12 cm krótsza, Thompson to 860 mm, Beretta 38 to 950 mm, Suomi 870 mm, ZK383 to 900 mm, czyli nie był koszmarnie długi - był takiej długości jakiej oczekiwano i nic mi nie wiadomo, że miał być na wyposażeniu czołgistów
        podpórka?
        Podrożenie? - żartujesz oczywiście
        > Z powodu kiepskiej celności, spowodowanej wysoką szybkostrzelnością- wprowadzon
        > o skomplikowany i podatny na zanieczyszczenia opóxniacz. Niestety nie wiadomo j
        > ak porpawiło to celność.
        Nie doczytałeś
        Te wady miały wersje wcześniejsze, próbne
        Wszystkie te wady usunięto
        Opóźniacz niepotrzebny?
        A miał za zdanie oprócz zmniejszenia szybkostrzelności także zabezpieczyć przez przypadkowym strzałem gdy broń upadnie
        tego zabezpieczenia nie miała PPSza - skutek?
        kilka tysięcy żołnierzy ACZ zabitych podczas szturmu Berlina - zabitych przez własną broń
        Wersja którą zaakceptowano do produkcji nie miała zacięć, strzelała równie celnie co najcelniejszy wtedy pistolet maszynowy czyli ERMA
        Mechanizm zwalniania magazynka był bardzo prosty - widac to na filmie.
        Coś chyba źle doczytałes
        • maxikasek Re: Rzokładanie pistoletu maszynowego MORS 03.04.12, 18:06
          > Chrzanisz
          > Amunicja w magazynkach nie jest całą dostępna dla żołnierza amunicja.
          Aha. Czyli wg ciebie lufa wytrzymująca kilka tysięcy strzałów ciągłego (ponoć) ognia(szkoda , że magazynki pękały po 250) jest potrzebna, aby zołnierz mógł je wytrzlić w ciągu miesiąca ;-)
          JAkoś na próbach strzelano po 250 szt- potem chłodzono broń. Żołnierz strzela ciągłym ogniem tyle ile ma przy sobie maks.
          > Koszmarnie długi bo?
          > Miał 970 mm ale Erma miała 960, PPSza 840 mm czyli o tylko 12 cm
          > krótsza, Thompson to 860 mm, Beretta 38 to 950 mm, Suomi 870 mm, ZK383
          > to 900 mm, czyli nie był koszmarnie długi
          Pierwszy MORS miał 828mm (z 190mm lufą), kolejne prototypy rosły aż do 970mm (lufa 300mm),
          ZK383- miał 875mm (325mm lufa), EMP- 950/892 (Lufa 308/250mm), Beretta 1938- 946mm (z 315mm lufą). Czyli jesli nie koszmarnie długi, to najdłuższy pm . W końcu jakies naj.... ;-) No ale jeśli dla ciebie 12 cm to "tylko"- to o czym mówimy.
          był takiej długości jakiej o
          > czekiwano i nic mi nie wiadomo, że miał być na wyposażeniu czołgistów
          Bo marzenia czołgistów umarły ze "śmiercią" pierwszego prototypu.
          > podpórka?
          > Podrożenie? - żartujesz oczywiście
          Oczywiście dla ciebie kilkanaście dodatkowych procesów technologicznych i materiał nie podraża produkcji ;-) I jak sprawiałaby się w linii, skoro nawet w muzeum stwarza problem jej rozłożenie? A złożenie bez pilniczka lub twardych i długich paznokci trudne?
          > Nie doczytałeś
          > Te wady miały wersje wcześniejsze, próbne
          > Wszystkie te wady usunięto
          Problem w tym, że poza zdaniem Wilniewczyca nie ma żadnych dowodów w jakim stopniu. I jak sprawowałby się ten opóxniacz w polu.
          > Opóźniacz niepotrzebny?
          > A miał za zdanie oprócz zmniejszenia szybkostrzelności także zabezpieczyć przez
          > przypadkowym strzałem gdy broń upadnie
          A nie prościej zwiększyć masę zamka (co zresztą zrobiono), przełużyć jego drogę (co tez uczyniono) ? Ale uparli się kopiować EMP do ostaniej joty. I ciekawe jak działała w Morsie, skoro analogiczny w EMP praktycznie nie wpływał na szybkostrzelność.
          > kilka tysięcy żołnierzy ACZ zabitych podczas szturmu Berlina - zabitych przez w
          > łasną broń
          oczywiście masz na to dokumenty sowieckie? ;-) Że to z powodu kiepskiego bezpiecznika z przednim położeniu zamka- a nie nieużywania go wogóle? Bo Mors takowego wogóle nie miał, jak i inne pm-y z tego okresu. Zaś Niemcy w MP-40 skopiowali zdaje się ten z PPSz.

          > Co sie działo z lufą PPSzy po wystrzeleniu magazynka?
          > Wszyscy wiedzą.
          Co się działo?
          > Wersja którą zaakceptowano do produkcji nie miała zacięć, strzelała równie celn
          > ie co najcelniejszy wtedy pistolet maszynowy czyli ERMA
          Po pierwsze - ne ma pewności. Nie ma żadnych dokumentów, tylko słowa Wilniewczyca. Po drugie wspomniano- że dorównywał lub przewyższał najlepsze pm-y. Nie napisano jakie . Czy EMP był najcelniejszy- nie wiem, wiem że Niemcy szybko o nim zapomnieli. Więc jak widac cudo to nie było. Natomiast jeśli chodzi o drugi porównywany pm- Thompson- to celnośc ma gorszą niż PPSz i PPS, po prostu sieje. Vide ostatnie testy razoblade'a na strzelnicy w Bydgoszczy.
          > Mechanizm zwalniania magazynka był bardzo prosty - widac to na filmie.
          > Coś chyba źle doczytałes
          Jesli uważasz, że wciśnięcie tego mikroskopijnego zatrzasku jest łatwe w warunkach polowych- to twoje zdanie ;-)
      • remov Re: MORS 03.04.12, 10:26
        maxikasek napisał:

        > Prototyp fatalnie wypadł na próbach- duża ilośc zacięć. Zbędny mechanizm
        > automatycznego zwalniania magazynka. Za to ręczny zatrzask- trudny do użycia.
        No właśnie, problem polega na tym, że istniejące egzemplarze to seria prototypowa, przeznaczona do testów celem wyeliminowania wszystkich niedomagań i głupawych elementów konstrukcji. Niestety tak naprawdę próby wz. 1939 nigdy się nie zakończyły, a zatem nie wiemy, jak wyglądałby po nich zmodyfikowany Mors, a nie wątpię, że takowy by powstał. Co więcej, nie wiemy nawet, jak broń tak naprawdę strzelała*, bo istniejący egzemplarz nie działa, nie ma nawet magazynka. Innymi słowy - wiemy o zachowaniu konstrukcji mało, bazować możemy na porównaniach, a te nie są specjalnie dla tych zachowanych odmian korzystne.

        * - jakby ktoś miał gdzieś zachomikowanego Morsa, to ja chętnie to sprawdzę ;-)
        • maxikasek Re: MORS 03.04.12, 18:09
          > No właśnie, problem polega na tym, że istniejące egzemplarze to seria prototypo
          > wa, przeznaczona do testów celem wyeliminowania wszystkich niedomagań i głupawy
          > ch elementów konstrukcji. Niestety tak naprawdę próby wz. 1939 nigdy się nie za
          > kończyły, a zatem nie wiemy, jak wyglądałby po nich zmodyfikowany Mors, a nie w
          > ątpię, że takowy by powstał.
          Mozna obstawiać, że bez wodotrysków. ALe tu masz rację- ciekawy jest również fakt uszkodzenia sprężyny spustowej w naszym i petersburskim egzemplarzu- niska jakość?
          • remov Re: MORS 03.04.12, 20:02
            maxikasek napisał:

            > Mozna obstawiać, że bez wodotrysków. ALe tu masz rację- ciekawy jest również
            > fakt uszkodzenia sprężyny spustowej w naszym i petersburskim egzemplarzu-
            > niska jakość?
            Zdobywcy broni za bardzo się nią bawili i z niej strzelali? Bez kryterium porównawczego, czyli zestawienia kilku pm wz. 1939 trudno się jednoznacznie wypowiadać. Niemniej, to była półmanufaktura, a nie produkcja masowa, więc i rządziła się innymi prawami.
            • crannmer Re: MORS 03.04.12, 20:20
              remov napisał:
              > Bez kryterium porównawczego, czyli zestawienia kilku
              > pm wz. 1939 trudno się jednoznacznie wypowiadać.
              > Niemniej, to była półmanufaktura, a nie produkcja
              > masowa, więc i rządziła się innymi prawami.

              Niemniej na podstawie dostepnych wiadomosci o szczegolach konstrukcji mozna chyba spekulowac, ze na kontinuum miedzy überpistolet maszynowy, a kompletny zlom Mors znajdowal sie co najwyzej w dolnej strefie stanow srednich? Nawet na tle innych pistoletow maszynowych tego okresu. A o pm-ach z kilku lat pozniej nie wspominajac.

              Glownie przez przekombinowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka