sjs2011
27.01.15, 21:49
Zastanawiałem się jak wielu czy Putin powinien być zaproszony na uroczystości 70-cio lecia.
Brzydko postąpił na 65 rocznicę spóźniając się nieprzyzwoicie - więc punkty ujemne już wtedy nazbierał. Był problem z wystawą w pawilonie rosyjskim w Auschwitz bo zamieszczono przekłamania i trzeba było wystawę zamknąć nawet na kilka lat aż strona rosujska zrezygnowała z przekłamań- znów koszyk punktów ujemnych nazbierał.
Warto też posłuchać co ma Poroszenko do powiedzenia:
"Prezydent przypomniał, że duża część zamordowanych w Auschwitz mieszkała na terenach obecnej Ukrainy, a po ostatniej wojnie światowej na zawsze utracono tam aż 60 proc. społeczności żydowskiej.
- W walkach o wyzwolenie Oświęcimia i okolicznych miejscowości zginęło 231 żołnierzy. Co piąty z nich był Ukraińcem. Dowódcami oddziałów byli: pułkownik Wasyl Petrenko, który urodził się na Połtawszczyźnie i pułkownik Anatolij Kowałewski z obwodu czernihowskiego - mówił Poroszenko.
- Major Anatolij Szapiro był Żydem z Połtawszczyzny. To właśnie jego żołnierze jako pierwsi przeszli przez bramę z napisem "Arbeit macht frei". I pierwszym czołgiem, który rozbił tę bramę, kierował Ukrainiec Ihor Pobirczenko. Przed kilkoma dniami bardzo wyraźnie przypomniał o tym minister spraw zagranicznych Polski, Grzegorz Schetyna - podkreślił Poroszenko."
Wtrącanie się w sprawy Ukrainy to już cały worek punktów ujemnych Putina?
Myślę, ze dobrze się stało, ze go nie było na uroczystościach.
Czy poty afroncie wzmogą sie nagle ataki jakiś ekstremistów w Europie?
Spodziewałbym się tego i najpierw byłaby to Polska niestety.