Gość: Misza
IP: 195.208.237.*
11.09.04, 01:45
Witam
Znalazlem w sieci b. ciekawy material-analize, ktory chcialbym w miare mozliwosci dokladnie przerlumaczyc na polski. Mysle ze wiekszosc z was POlakow nie zgodzi sie z tym co jest napisaneem, ale warto go wiedziec. Jesli ktos woli oryginal, to znajdzie go tutaj
http://www.oper.ru/news/read.php?t=1051601035
Moje zdanie pokrywa sie prawie w calosci ze zdaniem autora (Goblina).
Wiele osob pyta: co myslisz o tych terraktach? Odpowiadam krotko.
Nie tak dawno (w hystorycznej perspektywie oczywiscie), istnialao takie panstwo - ZSRR. Wielu, pewnie, jeszcze pamietaja. ZSRR nie byl zwyklym panstwem, a supermocarstwem, czego by tam rodzimym idiotam sposrod sowieckiej intelligencji sie nie wydawalo. W owe czasy na planecie bylo jeszce jedno supermocarstwo - USA jego nazwisko.
USA i kierowane imi (i to nie jest tylko taki zwrot - "kierowane imi") panstwa Zachodu bez przerwy prowadzili dzialalnosc po zniszczeniu ZSRR. Nazywala sie ta bezprecedensowa po skali i rozmiaram dzialalnosc Zimna wojna. Zimna ja nazwali dlatego, ze po przegranej nacistowskich Niemiec w WW2 wszystkim bylo jasne ze zwyczezyc ZSRR sila broni nie potrafi nikt. Dlatego w trakcie Zimnej wojny byli wybrane zupelnie inne sposoby i srodki walki. W wiekszosci - ideologiczne.
W retrospektywie wszystko wyglada nieskaplikowane. Obywatelom pewnego panstwa z totalitarnym rezymem (ZSRR) mowia: zyjecie tak zle dlatego, ze u was nie ma demokracji i wolnych wyborow. A w chwili jak i pierwsze i drugie sie pojawi - od razu zazyjecie tak dobrze jak my. Tepe sowieckie obywatele sluchali te brednie z szeroko otwartymi dziobami: kurde, popatrz, jak w rzeczywistosci wszystko jest!!! I zelazno wiedzieli, ze jak tylko zaczna przeprowadzac "wolne wybory" i pozbieraja pelna Dume intellektualistow - od razu wszystko bedzie jak nalezy.
Pierwsza sktypke w tej sprawie zagralu sowieckie intelligenci. Tutaj warto okreslic pojecie: kto to jest ten sowiecki intellegent? I czym rozni sie od "zwyklego" intellegenta? Szeregowy sowiecki intellegent - byl w wiekszosci obywatelem bez rodu i plemenia (czyli z robotnikow i chlopow - Misza), otrzymwaszym dosc niezle (nawet powiedzialbym - swiatowej klassy) humanitarne (znacznei rzadzej techniczne) wyksztalcenie za panstwowy koszt. Tutaj jest wazny moment - brak rodu i plemenia oznacza dosc slabe moralne pryncypy. A w komplekcie z nimi - brak odpowiedzialnosci za swoje czyny.
Czlowiek, mowiac wprost, z gowna zaczynaje czuc sie diamentem. Prosto dlatego, ze przeczytal jakies ksiazki i posluchal, co o nich mowia inne czytelnicy. Nie dla nikogo nie jest tajemnica, ze "wiedza" wcale nie oznacza "rozum" (w sensie madrosc - Misza). Ale nasz obywatel, nabierajacy wiedzy w panstwowych uczelniach, szybko wszystkich wsrod kogo i za czyj koszt on wyrosl (ale zadnych ksiazek nie czytal), za ludzi uwazac przestaje. I jak prawdziwy bolszewik swiecie uwaza, ze jak tylko powstana wolne wybory i organizuja Dume - w Rosji gdzies za okolo 500 dni powstanie raj na ziemi ("demokraci" ktorzy rozwalili ZSRR - Jelcyn i Gajdar - wprowadzili slynny program "500 dni" - wciagu ktorycvh w zrosji nibu musialo byc jak na zachodzie, w rzeczywistosci okradli caly narod. - Misza). Krotko mowiac, sowiecki obywatel bez twardych moralnych zasad i minimalnego doswiadczenia zyciowego jest jak szympanz z granatem w rece...
Wielu powie: po co ty wszystkich razem blotem obrzucil? Przeciez wsrod sowieckich intelligentow byla i jest massa pieknych ludzi. POkaze na przykladzie: sluzylem w milicji (Goblin w przeszlosci byl starszym sledczym w wydziale zabojsts Leningrada - Misza), i wokol mnie tez byla cala massa pieknych ludzi. Szczerych i odwaznych. Ktorzy nie brali lapowki i narazali wlasne zycie dla dobra innych. Ale skad wtedy u naszego naroda o milicji zdanie jest bardzo negatywne? Dlatego ze "pogode robia" wcale nie ci, co po cichu sumienie wykonuja swoja prace. Wcale nie ci... Dokladnie tak samo jest z sowieckimi intelligentami: jedni budowali supermocarstwo i wysylali rakiety w kosmos, a drudzy pracowali gnidami...
Sowieckie intelligenci byli najlepsza poczwa dla ideologicznego wplywu. Ludzie, ktorzy wyrosli na komunalnych kuchniach, nigdy na Zachodzie nie byli i nie majace najmniejszego przedstawienia jak i dlaczego "tam" zyja, marzyli o Swiatlej Kapitalistycznej Przyszlosci. A ludzi z Zachodu im pomagali nie zalujac, jak ju mowilem wyzej, sil i srodkow. Tepe obywatele
Kraju Rad byli absolutnie pewni ze im pomaga "walzcyc z KPZS". Zaden z nich nie rozumial wtedy i malo kto rozumie teraz, ze oni wlasnorecznie zabijali wlasne panstwo. A wcale nie KPZS"
W Pewnym momencie, gdy okolicznosci dla wroga ulozyli sie jak najlepej, uruchomila sie maszyna "perestrojki", ktora nie jest objektem badania dannego artykulu. Jej sedno polegalo na tym, ze w trakcie danego wydarzenia planowo i z permedytacja niszczyli sie struktury panstwowej wladzy, gospodarka i terrytorialna integralnosc ZSRR.
Czy ZSRr musial zginac? Niewiadomo. Dokaldnie wiadomo cos innego - przykladali sie ogromne sily, zeby go zniszczyc. I w pewnym momencie stalo sie jasne, ze wrog jest znacznie bogatszy, silnejszy i w dziesiatki razy madrzejszy. Stojace u sterow ludzie wykonali swoja prace na piatke - supermocarstwo rozwalili bez zadnego strzalu, rekami "dobrych" aborygenow.
Dobrze to jest czy zle - zniszczenie ZSRR? Jak i demokracja post-sowieckiego rozliwu: zaleznie dla kogo. Wowczas bylo dobrze jednym, teraz - drugim. Mowa nie o "koniecznosc zwalczania totalitaryzmu". Mowa o tym, ze dom, w ktorym wszyscy mieszkalismy, doszczelnie rozwalili. A nowy dom jest zbudowany nie z importowych cegiel, a z kawalkow starego domu. Gdzie lepiej jest mieszkac: w starym domu czy w nowym - pytanie nie na temat tego artykulu.
Sowiecka wladze intelligencie lamali radosnie - przeciez teraz zacyjemy jak na Zachodzie!!! Jednak dosc szybko okazalo sie, ze zamiast wyborow z jednego komunisty, teraz trzeba wybierac wsrod paru autorytetnych przestepcow. Ale to sowieckich intelligentow nie zatrzymalo - drobiazg, przejsciowy period! Jak tyl nakradna , to odrazu zaczna milicje podtrzymywac i zkorupcja walczyc, bo im tez przeciez jest potrzebne bezpieczenstwo! Jednak szybko wyjasnilo sie, ze wszyscy kto zdazyl nakrasc, zapewniaja bezpieczenstwo tylko samim sobie. A nie jakims tam idiotam w sweterach i kedach, pijacym tanie wina na komunalnych kuchniach. "Titany mysli", wyciagniette sowiecka wladza z gowna, teraz o wlasnym bezpieczenstwie musza troszczyc sie sami.
Gospodarke sowieckie "geniusze" przebudowywali "na zachodni lad" odpowiednio wlasnym wysoko-naucznym przedstawieniom, tzn. zgodnie z ksiazka "Nieznajka na Lunie" (bajka dla dzieci ktora opowiada jak zyje sie w kapitalizmie - Misza). Jak wiemy, wyszlo na tyle mocno, ze nad londynskim cmentarzem byl huragan - to Karl Marks przewracal sie w grobie. Rezultat tzw. "gospodarki przemian" widzimy za oknem, wszyscy chetni moga zobaczyc. A terrytorialna integralnosc rozwalala sie przez "powstanie nacjonalnej samoidentyfikacji". Tutaj warto zatrzymac sie na chwile.
Co to jest "nacjonalna samoidentyfikacja"? Jest to rozumienie ze nalezysz do pewnej wspolnoty. Jest to rozumienie ze nie jestes takim jak inni. Jestes niezwyklym. Zapytasz mnie, niezwykly to znaczy jaki? Odpowiadam: niezwykly - znaczy lepszy niz inni. Jesli jestes Russkij, to jestes lepszy niz chochol (pogardliwa nazwa Ukraincow). Jesli jestes Ukraincem, to znaczy ze jestes lepszy niz moskal, ktory sukinsyn, nie daje zycia. Jesli jestes Tuwincem - jestes tez lepszy niz Russkij, ktory swolocz, wysysa soki z twej niezwyklej respubliki. Nu a jesli jestes Zydem, to znaczy ciebie wszyscy nienawidza i trzeba szybko uciekac.
Powstaje pytanie: co robic ? Odpowiedz jest prosta - wyganiac przekletych okupantow, walczyc za niepodleglosc! Jak? Jesli sie uda - po cichu, jesli nie uda - brac bron i zabijac russkich. Pieniedzy na to dali - od calego serdca. Ludzi - przygotowali, co i jak robic - wytlumaczyli. I zaczelo sie - pod