Dodaj do ulubionych

Analiza sytuacji w Rosji

IP: 195.208.237.* 11.09.04, 01:45
Witam
Znalazlem w sieci b. ciekawy material-analize, ktory chcialbym w miare mozliwosci dokladnie przerlumaczyc na polski. Mysle ze wiekszosc z was POlakow nie zgodzi sie z tym co jest napisaneem, ale warto go wiedziec. Jesli ktos woli oryginal, to znajdzie go tutaj

http://www.oper.ru/news/read.php?t=1051601035

Moje zdanie pokrywa sie prawie w calosci ze zdaniem autora (Goblina).



Wiele osob pyta: co myslisz o tych terraktach? Odpowiadam krotko.

Nie tak dawno (w hystorycznej perspektywie oczywiscie), istnialao takie panstwo - ZSRR. Wielu, pewnie, jeszcze pamietaja. ZSRR nie byl zwyklym panstwem, a supermocarstwem, czego by tam rodzimym idiotam sposrod sowieckiej intelligencji sie nie wydawalo. W owe czasy na planecie bylo jeszce jedno supermocarstwo - USA jego nazwisko.

USA i kierowane imi (i to nie jest tylko taki zwrot - "kierowane imi") panstwa Zachodu bez przerwy prowadzili dzialalnosc po zniszczeniu ZSRR. Nazywala sie ta bezprecedensowa po skali i rozmiaram dzialalnosc Zimna wojna. Zimna ja nazwali dlatego, ze po przegranej nacistowskich Niemiec w WW2 wszystkim bylo jasne ze zwyczezyc ZSRR sila broni nie potrafi nikt. Dlatego w trakcie Zimnej wojny byli wybrane zupelnie inne sposoby i srodki walki. W wiekszosci - ideologiczne.

W retrospektywie wszystko wyglada nieskaplikowane. Obywatelom pewnego panstwa z totalitarnym rezymem (ZSRR) mowia: zyjecie tak zle dlatego, ze u was nie ma demokracji i wolnych wyborow. A w chwili jak i pierwsze i drugie sie pojawi - od razu zazyjecie tak dobrze jak my. Tepe sowieckie obywatele sluchali te brednie z szeroko otwartymi dziobami: kurde, popatrz, jak w rzeczywistosci wszystko jest!!! I zelazno wiedzieli, ze jak tylko zaczna przeprowadzac "wolne wybory" i pozbieraja pelna Dume intellektualistow - od razu wszystko bedzie jak nalezy.

Pierwsza sktypke w tej sprawie zagralu sowieckie intelligenci. Tutaj warto okreslic pojecie: kto to jest ten sowiecki intellegent? I czym rozni sie od "zwyklego" intellegenta? Szeregowy sowiecki intellegent - byl w wiekszosci obywatelem bez rodu i plemenia (czyli z robotnikow i chlopow - Misza), otrzymwaszym dosc niezle (nawet powiedzialbym - swiatowej klassy) humanitarne (znacznei rzadzej techniczne) wyksztalcenie za panstwowy koszt. Tutaj jest wazny moment - brak rodu i plemenia oznacza dosc slabe moralne pryncypy. A w komplekcie z nimi - brak odpowiedzialnosci za swoje czyny.

Czlowiek, mowiac wprost, z gowna zaczynaje czuc sie diamentem. Prosto dlatego, ze przeczytal jakies ksiazki i posluchal, co o nich mowia inne czytelnicy. Nie dla nikogo nie jest tajemnica, ze "wiedza" wcale nie oznacza "rozum" (w sensie madrosc - Misza). Ale nasz obywatel, nabierajacy wiedzy w panstwowych uczelniach, szybko wszystkich wsrod kogo i za czyj koszt on wyrosl (ale zadnych ksiazek nie czytal), za ludzi uwazac przestaje. I jak prawdziwy bolszewik swiecie uwaza, ze jak tylko powstana wolne wybory i organizuja Dume - w Rosji gdzies za okolo 500 dni powstanie raj na ziemi ("demokraci" ktorzy rozwalili ZSRR - Jelcyn i Gajdar - wprowadzili slynny program "500 dni" - wciagu ktorycvh w zrosji nibu musialo byc jak na zachodzie, w rzeczywistosci okradli caly narod. - Misza). Krotko mowiac, sowiecki obywatel bez twardych moralnych zasad i minimalnego doswiadczenia zyciowego jest jak szympanz z granatem w rece...

Wielu powie: po co ty wszystkich razem blotem obrzucil? Przeciez wsrod sowieckich intelligentow byla i jest massa pieknych ludzi. POkaze na przykladzie: sluzylem w milicji (Goblin w przeszlosci byl starszym sledczym w wydziale zabojsts Leningrada - Misza), i wokol mnie tez byla cala massa pieknych ludzi. Szczerych i odwaznych. Ktorzy nie brali lapowki i narazali wlasne zycie dla dobra innych. Ale skad wtedy u naszego naroda o milicji zdanie jest bardzo negatywne? Dlatego ze "pogode robia" wcale nie ci, co po cichu sumienie wykonuja swoja prace. Wcale nie ci... Dokladnie tak samo jest z sowieckimi intelligentami: jedni budowali supermocarstwo i wysylali rakiety w kosmos, a drudzy pracowali gnidami...

Sowieckie intelligenci byli najlepsza poczwa dla ideologicznego wplywu. Ludzie, ktorzy wyrosli na komunalnych kuchniach, nigdy na Zachodzie nie byli i nie majace najmniejszego przedstawienia jak i dlaczego "tam" zyja, marzyli o Swiatlej Kapitalistycznej Przyszlosci. A ludzi z Zachodu im pomagali nie zalujac, jak ju mowilem wyzej, sil i srodkow. Tepe obywatele
Kraju Rad byli absolutnie pewni ze im pomaga "walzcyc z KPZS". Zaden z nich nie rozumial wtedy i malo kto rozumie teraz, ze oni wlasnorecznie zabijali wlasne panstwo. A wcale nie KPZS"

W Pewnym momencie, gdy okolicznosci dla wroga ulozyli sie jak najlepej, uruchomila sie maszyna "perestrojki", ktora nie jest objektem badania dannego artykulu. Jej sedno polegalo na tym, ze w trakcie danego wydarzenia planowo i z permedytacja niszczyli sie struktury panstwowej wladzy, gospodarka i terrytorialna integralnosc ZSRR.

Czy ZSRr musial zginac? Niewiadomo. Dokaldnie wiadomo cos innego - przykladali sie ogromne sily, zeby go zniszczyc. I w pewnym momencie stalo sie jasne, ze wrog jest znacznie bogatszy, silnejszy i w dziesiatki razy madrzejszy. Stojace u sterow ludzie wykonali swoja prace na piatke - supermocarstwo rozwalili bez zadnego strzalu, rekami "dobrych" aborygenow.

Dobrze to jest czy zle - zniszczenie ZSRR? Jak i demokracja post-sowieckiego rozliwu: zaleznie dla kogo. Wowczas bylo dobrze jednym, teraz - drugim. Mowa nie o "koniecznosc zwalczania totalitaryzmu". Mowa o tym, ze dom, w ktorym wszyscy mieszkalismy, doszczelnie rozwalili. A nowy dom jest zbudowany nie z importowych cegiel, a z kawalkow starego domu. Gdzie lepiej jest mieszkac: w starym domu czy w nowym - pytanie nie na temat tego artykulu.

Sowiecka wladze intelligencie lamali radosnie - przeciez teraz zacyjemy jak na Zachodzie!!! Jednak dosc szybko okazalo sie, ze zamiast wyborow z jednego komunisty, teraz trzeba wybierac wsrod paru autorytetnych przestepcow. Ale to sowieckich intelligentow nie zatrzymalo - drobiazg, przejsciowy period! Jak tyl nakradna , to odrazu zaczna milicje podtrzymywac i zkorupcja walczyc, bo im tez przeciez jest potrzebne bezpieczenstwo! Jednak szybko wyjasnilo sie, ze wszyscy kto zdazyl nakrasc, zapewniaja bezpieczenstwo tylko samim sobie. A nie jakims tam idiotam w sweterach i kedach, pijacym tanie wina na komunalnych kuchniach. "Titany mysli", wyciagniette sowiecka wladza z gowna, teraz o wlasnym bezpieczenstwie musza troszczyc sie sami.

Gospodarke sowieckie "geniusze" przebudowywali "na zachodni lad" odpowiednio wlasnym wysoko-naucznym przedstawieniom, tzn. zgodnie z ksiazka "Nieznajka na Lunie" (bajka dla dzieci ktora opowiada jak zyje sie w kapitalizmie - Misza). Jak wiemy, wyszlo na tyle mocno, ze nad londynskim cmentarzem byl huragan - to Karl Marks przewracal sie w grobie. Rezultat tzw. "gospodarki przemian" widzimy za oknem, wszyscy chetni moga zobaczyc. A terrytorialna integralnosc rozwalala sie przez "powstanie nacjonalnej samoidentyfikacji". Tutaj warto zatrzymac sie na chwile.

Co to jest "nacjonalna samoidentyfikacja"? Jest to rozumienie ze nalezysz do pewnej wspolnoty. Jest to rozumienie ze nie jestes takim jak inni. Jestes niezwyklym. Zapytasz mnie, niezwykly to znaczy jaki? Odpowiadam: niezwykly - znaczy lepszy niz inni. Jesli jestes Russkij, to jestes lepszy niz chochol (pogardliwa nazwa Ukraincow). Jesli jestes Ukraincem, to znaczy ze jestes lepszy niz moskal, ktory sukinsyn, nie daje zycia. Jesli jestes Tuwincem - jestes tez lepszy niz Russkij, ktory swolocz, wysysa soki z twej niezwyklej respubliki. Nu a jesli jestes Zydem, to znaczy ciebie wszyscy nienawidza i trzeba szybko uciekac.

Powstaje pytanie: co robic ? Odpowiedz jest prosta - wyganiac przekletych okupantow, walczyc za niepodleglosc! Jak? Jesli sie uda - po cichu, jesli nie uda - brac bron i zabijac russkich. Pieniedzy na to dali - od calego serdca. Ludzi - przygotowali, co i jak robic - wytlumaczyli. I zaczelo sie - pod
Obserwuj wątek
    • Gość: Misza Re: Analiza sytuacji w Rosji CD IP: 195.208.237.* 11.09.04, 01:47

      Powstaje pytanie: co robic ? Odpowiedz jest prosta - wyganiac przekletych okupantow, walczyc za niepodleglosc! Jak? Jesli sie uda - po cichu, jesli nie uda - brac bron i zabijac russkich. Pieniedzy na to dali - od calego serdca. Ludzi - przygotowali, co i jak robic - wytlumaczyli. I zaczelo sie - pod dziki wyj wscieklych mass-media nacjonalisci zaczeli rozrywac wielonarodowe panstwo na kawalki.

      Swoeickie intelligenci, wskutek specyficznej konstrukcji wlasnego umyslu, bardzo z tego powodu cieszyli sie - przeciez szlachetni ludzie otrzymali dlugo czekiwana wolnosc! Im bylo do bani, ze gdzies tam na poludniu tysiacami zabijali porzuconych na pastwe losu Russkich. Co tam - naturalny process, trzeba porzegnac sie z imperialna przeszloscia! Nie mnie rzna - i dobrze. Rozumienia tego faktu ze zarowno wowczas jak i dzis chodzi nie o otrzymanie wolnosci, a o zniszczenie wlasnego panstwa jak nie bylo, tak i nie ma...

      Pewnym kategoriom ludzi z przeczytanego moze sie pokazac, ze "we wszystkim sa winne intelligenci". Ale tak nie jest. POkaze na przykladzie. Mamy maszyne do rozwalenia scian: podwozie na gasienicach, na podwoziu wierza, na wierze metalowa strzala, na strzale lina, na linie ogromna kula z zeliwa. POwrot strzaly - kula z hukiem rozwala sciane na kawaleczki.
      Maszyna, a sciane rowala kula. Kula, a nie maszyna. W naszym przypadku sowiecka intelligencja pelnila role kuli, a wcale nie mechanizmu czy obslugujacego mechanizm ludzi.

      Zupelnie glupi ludzie sa zdania ze "wszystkiemu sa winne wladze". Tutaj trudno cos zaprzeczyc: u rodzimych idiotow zawsze jest winna wladza i skurwiele-naczelniki. Tylko sami idioci zawsze sa bez winy. A mysl o tym ze wladza i naczelniki nie z Marsa tutaj sa wyslane, a wszyscy sa swoje, wybrane demokratycznie, do glowy nigdy nie dochodzi.

      Zapytasz; dlaczego wlasnie sowieckie intelligenci, a nie np. proletariusze? Odpowiadam: dlatego ze czasy rewolucji z Mauserami i sablami dawno mineli. Dlatego ze dzisiejsze rewolucje sa robione przez telewizory, gazety i radio. Zadnych proletariuszy tam nigdy nie bylo, nie ma i nie bedzie. Myslisz ze wyoplbrzymiam role mass-media i "najlepszych ludzi panstwa"? Opinia publiczna formuje sie poprzez okreslone metody podania informacji przez telewizory i gazety. Myslisz ze jestes taki madry i wszystko co wokol sie dzieje rozumiesz? To blad. Wiesz ty tylko to, co ciebie mowia w mediach. Sproboj wytlumaczyc baranamo, dokad oni biegna za kozlem (na miesokombinatach istnejea specjalne kozly-"prowokatorzy" - ich zadaniem jest uspokoich owiec i poprowadzic ich na zabicie).

      Niektorzy ludzie naiwnie mysla ze opisany wyzej stosunek do obcych narodowosci i zachowanie w stosunku do nich jest charakterystyczne dla nieznacznej czesci spoleczenstwa. Ale tak niestety nie jest. W rzeczywistosci nacjonalny stosunek w massach okresla wlasnie bytowy poziom. Okresla rozumienie wlasnej szczegulnosci na zasadzie narodowosciowej oraz jasna mysl ze wszyscy inni sa baranami i swoloczami. W zestawie z nacjonalnymi momentami nie jest zle rowniez zastosowac religijne wyznania. Lepiej jakies wahhabitskie, np. No i w koncu nic tak nie pomaga zjednoczyc nacje, jak konkretny i oczewisty dla wszystkich wrog. W naszym przypadku to sa russkie.

      "Pierestrojka" juz zakonczyla swoja pierwsza faze - system sterowania panstwem zostal zlikwidowany. Gospodarka w ruinach. Specsluzb i milicji, ktorzych tak bardzo nienawidzieli sowieckie intellegenci, juz nie ma. Zamiast zniszczonego nie zbudowano nic. Bo naszym idiotom nie jest potrzebne KGB, nie sa potrzebne sieci agenturne, nie sa potrzebne agenci wywiadu. Nasze idioci mysla ze zyja w panstwie elfow, gdzie wszyscy wokol sa "biale i piekne". Ale jak co - to paradoks! Niezwlocznie zaczynaja wyc o tym ze starannie rozwalone przez nich specsluzby nikogo nie lapaja.

      Rosja stracila nacjonalne okrainy. Jednak w czasie wojn na granicach bylo tak ze do samej Rosji migrowala ogromna liczba mieszkancow tych samych okrain. Nasze panstwo zawsze bylo wielonarodowe. I, za wyjatkiem dosc nieczestych wyjatkow nacjonalizmu, wszyscy w nim dosc niezle wspolzyli. To oczywiscie nie oznacza ze tak bedzie rwalo w nieskonczonosc.

      Zadanie drugiej fazy "perestrojki" - terrytorialny rozwal samej Rosji.
      W zasadzie ja nie specjlanie trzeba lamac. Ale dobrze by bylo zeby szybciutko. Co dla tego trzeba wykonac? Wszystko i to samo, znane od poczatku dziejow - natrawic jednych na drugich. Niech "czarni" wyrzynaja "russkich", a "russkie" - bija "czarnych". Co dla tego trzeba zrobic? Trzeba stworzyc powazny objekt dla nienawisci. Trzeba zrobic cos takiego, od czego wstrzesna wszyscy.

      POtem beda dwa rezultaty. Wladza sproboje wykorzystac sytuacje wspolnej tragedii i szoka dla zjednoczenia nacji. A potem (patrz wyzej) i w rezultacie okreslonych czynow podniasa glowe nacjonalisci wszystkich masci...

      To co zostalo zrobione w Beslanie to jest detonator. To nie jest wybryk, ostatni cios rannego wscieklego psa. To jest dokladnie przemyslana, dobrze zaplanowana i przeprowadzona akcja.

      Ktos sadzi ze "teraz na Zachodzie zobacza prawdziwa twarz terroryzmu". Nie przejmojcie sie. Tam po raz kolejny zobacza to, co trzeba uwidziec: Rosja musi odejsc z Kaukazu. A potem z Dalekiego Wschodu, Od Kaspija, od Oceanu Polnocnego, od wszystkiego musi odejsc...

      Kto jest winny? Zapraszam do lustra.

      Dlaczego tak jest? DlatEgo ze Rosja na chuj nikomu nie jest potrzebna. I w pierwszej kolej - samim Russkim...


      Goblin



      Sorry za bledy stylisttyczne, ortograficzne i inne.
      POzdro
      Misza
      • paw_dady Re: Analiza sytuacji w Rosji CD 15.09.04, 17:26
        Misza,

        to walka od byt, jesli sie nie dacie zaakceptuje nowy porzadek. Jesli
        posluchacie wyruchaja ;(. Wiesz mowiac o rownosci :Abramowicz nie wydany Rosji
        choc bandyta a wyobrazasz sobie 'swiete' oburzenie jakby jakiegos angola Rosja
        nie wydala? mowie o pospolitych kryminalach i zulach jak Abramowicz.

        Poza tym popatrzmy prawdzie w oczy -> Jeslcyn byl ok bo demontoweal Rosje.
        Putin to chuj, bo zaczal dawac ludziom andzieje i miec wizje.

        Trzymaj kciuki zeby mu sie udalo. A szansa jest duza.
        Zdorowa ;)
        K.
      • Gość: Polak_Pl Re: Analiza sytuacji specsłuzb w Rosji IP: *.crowley.pl 08.12.04, 11:11
        Gość portalu: Misza napisał(a):

        > Specsluzb i milicji, ktorzych tak bardzo
        > nienawidzieli sowieckie intellegenci, juz nie ma.

        Są, są. Widziałem w telewizji bardzo duzo milicji na ulicach Moskwy.
        Specsłużby też są, człowiek który werbował terrorystów i terrorystki do zamachu
        na teatr w

        Moskwie jeździł swobodnie po całej Czeczenii dzięki przepustce wydanej przez
        FSB.
        Znaczy się Federalna Służba Bezpieczeństwa też istnieje i ma się dobrze.

        Sam pisałeś, że twój brat pracował w GRU, a to znaczy, że GRU też istnieje :-)

        A że jest ich trochę mniej? No cóż, część z nich porzuciła pensje państwowe i
        przeszła do wielkiego biznesu. Polski biznesmen Kulczyk oskarżany o rozmowy z
        byłym rosyjskim szpiegiem Ałganowem stwierdził, że w rosyjskich
        przedsiębiorstwach pracuje na ważnych stanowiskach 600 byłych pracowników służb
        specjalnych!!!!

        Acha, były pułkownik KGB został (na razie) dwukrotnie prezydentem Rosji :-)

        Ja myślę, że to nie rosyjscy intelektualiści rozbili ZSRR, bo na tym finansowo
        nie skorzystali.

        Nie Stany Zjednoczone rozbiły ZSRR, bo nie przejęły od ZSRR wyzysku
        gospodarczego krajów Europy Środkowej.

        To pracownicy radzieckich specsłużb (GRU i KGB) rozbili ZSRR !
        Jeździli na Zachód i zobaczyli tam dobrze się żyje przedstawicielom menedżerii,
        więc postanowili wprowadzić w Rosji kapitalizm i zostać menedżerami :-)))

    • Gość: Wirski Łagry są konieczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 09:26
      Zgadzam się z Tobą Misza, że "liberalna inteligencja" w Rosji grupuje wyjątkowo
      głupich osobników. Krótko mówiąc ci ludzie są gotowi przynieść tyle szkody
      swojemu krajowi w imię swoich wyimaginowanych racji, że całkowicie uzasadniają
      Józefa Stalina, który zamykał ich w łagrach.
    • Gość: Hood To chyba nie to forum!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 10:04
      MISZA - zlituj się!!!!! Co te wypociny jakiegoś tępego pałkarza mają wspólnego
      z grupą "militaria"???
      • paw_dady hood masz stulejke z napletka? 15.09.04, 17:22
        Gość portalu: Hood napisał(a):

        > MISZA - zlituj się!!!!! Co te wypociny jakiegoś tępego pałkarza mają
        wspólnego z grupą "militaria"???
        >

        rozumem ze to wstyd miec stulejke w twoim wieku ale to churirgicznie da sie
        usunac. no chyba ze masz tak krotkiego jak mysle. Co do Miszy jak masz cos do
        dodania dodaj a nie pierdol.
    • Gość: zmęczon Re: Analiza sytuacji w Rosji IP: *.daminet.pl 11.09.04, 11:15
      > Moje zdanie pokrywa sie prawie w calosci ze zdaniem autora (Goblina).

      Ty poważnie uważasz że państwo które mimo olbrzymiej ilości żyznej ziemi nie
      było w stanie się samo wyżywić było supermocarstwem ?
      • Gość: wojciech j. To chyba Kohl powiedział: IP: *.238.115.53.adsl.inetia.pl 11.09.04, 15:20
        Rosja to Ghana z bronia atomową.
        Pasuje jak ulał.
    • grba Co wykończyło CCCP 11.09.04, 13:59
      "W USA w każdym mieście jest sklep w którym możesz sobie kupić broń. Na półkach
      znajdziesz pistolety małe, duże i karabiny w dużym wyborze. A u nas głupiego
      żelazka dostać nie możesz..."
      - powiedział Rosjanin w latach 80-tych.

      • paw_dady Re: Co wykończyło CCCP 15.09.04, 17:20
        grba napisał:

        > "W USA w każdym mieście jest sklep w którym możesz sobie kupić broń. Na
        półkach
        >
        > znajdziesz pistolety małe, duże i karabiny w dużym wyborze. A u nas głupiego
        > żelazka dostać nie możesz..."
        > - powiedział Rosjanin w latach 80-tych.
        >

        i co brak zelazek wykonczyl? porownujesz dwa zupelnie odmienne systemy i kraje.
        co do jakoscie czegokolwiem musisz wpierw opracowac odp metodologie a nie
        puszczac bondy ;-)
    • Gość: Paul Panowie... IP: *.nwrk.east.verizon.net 13.09.04, 13:39
      Postarajcie sie zrozumiec Miszke. To co sie stalo w tamtej szkole to mimo
      wszystko szok jak na nowa Rosje. Misze wzielo na rozrachunki i rozmyslania.
      Misza prowadzi rozrachunki i rozmyslania jak kazdy prawdziwy Rosjanin. Taka
      specyfika myslenia i kraju. Nawet nie chce przypominac sobie co pisalem i co
      myslalem sobie po 9/11. Myslenie w kolach wojskowych bylo takie po
      Pentagonie: OK, tylko gdie zrzucic ta nombe neutronowa? Teraz to brzmi
      abstrakcyjnie. Wtedy tak to nie brzmialo. Ludzie zastanawiali sie i
      zastanawiaja dalej co by bylo gdyby i jak byc powinno.
      Taka kolej rzeczy. Jesli mnie sie teraz zapytacie czy US mogla uzyc broni "N"
      w Awganistanie, to moja natychmiastowa odpowiedz brzmi - tak i powinna.
      Przerazajaca perspektywa i odpowiedz dla wielu z was. Tak samo pewnie jak
      watek Miszy. Ja go rozumiem. Nie dlatego ze Misze "lubie", ze jestem
      rusofilem, etc. Ja przeszedlem podobne sytuacje. To wszystko. Czy US to
      republika bananowa z bronia atomowa? Nie. Tak samo Izrael. Trzeba wielkiego
      poczucia sily, nie tej wymyslonej, wydumanej i koordynacji pracy dyplomatycznej
      wielu krajow (w tej sytuacji Rosji, US i Chiny) zeby wybic sobie z glowy rozne
      atomowe i nie tylko atomowe opcje. A rozmyslania rozmyslaniami. Uszanowanie,
      Paul
      • Gość: Pzl pacyfizm - to juz skonczony rozdział IP: 193.111.166.* 13.09.04, 18:10
        Własnie przyznałes ze w USA skonczyła sie tzw. era praw człowieka, którą zawsze
        uwazałem za objaw skrajnej głupoty.
        Wreszcie kraj który w imie swojej mocarstwowości przepędził Anglików, wytepił
        Indian, pokonał Hiszpanów i zabrał Meksykowi 1/3 terytorium, mówi jak prawdziwe
        mocarstwo.
        Niestety kochani pacyfisci wraz z 9/11 i Biesłana skonczyła sie wasza "spaczona
        era praw człowieka".
        Mozemy sie cieszyc ze wszystko wraca na swoje miejsce.
        Kto jest mocarstwem zachowuje sie i działa jak mocarstwo i kwita.
        Teraz nalezy czekac tylko kiedy z tej "choroby" obudzi sie UE.
        • Gość: NEMO Re: pacyfizm - to juz skonczony rozdział IP: *.mweb.co.za / *.mweb.co.za 13.09.04, 19:22
          Brawo "Pzl"! Dla przypomnienia zacytuje, ze "nie takim jak wy lamalismy kosci
          w drodze do socjalizmu". Wiele musialo sie zmienic by nic nie uleglo zmianie -
          i nie ma to nic wspolnego z pacyfizmem.

          Pozdrawiam
      • Gość: Misza Dzieki Paul IP: *.ats51.donpac.ru 14.09.04, 11:16
        Wiedzialem ze mnie zrozumiesz.
        Mam dzis jeszcze gorszy humor niz przed tym. U kolezanki z pracy w Czecznie zabili meza - oficera Specanzu. Byl Dagestanczykiem - Tahir Machrabov...
        Dowiedzialem sie o tym godzine temu. Zadzwonilem do Swiety zeby zapytac kto wczoraj u nich z Tahirem narodzil sie... a ona placze. Myslalem ze nie daj Bog z noworodkiem cos sie stalo, a okazalo sie ze Tahir nie zyje... Zabito go 11 wrzesnia, ale krewni jej nie mowili, zeby nie denerwowala sie. 911 teraz dla mnie nie tylko amerykanska tragedia....

        POtem zadzwonil brat i powiedzial ze wrocil z Osetii i wpadnie do mnie wieczorem. Na szczescie z nim wszystko ok.

        Uszanowanie
        Misza

        • Gość: Polak Re: Dzieki Paul IP: *.crowley.pl 14.09.04, 11:45
          Kurwa, nie mogę się doczekać, kiedy twojego brata zabiją.
          • Gość: Paul Ech ty paliak, paliak.... IP: *.nwrk.east.verizon.net 15.09.04, 09:08
            Shame on you polaczku jebany.
            Paul
            • Gość: Polak Re: Ech ty paliak, paliak.... IP: *.crowley.pl 16.09.04, 10:39
              Gość portalu: Paul napisał(a):

              > Shame on you polaczku jebany.
              > Paul

              To wyjaśnij, punkt po punkcie, czego nie wolno "jebanym polaczkom" na polskim
              forum dyskusyjnym.

              Wtedy ty, Amerykaninie rosyjskiego pochodzenia, rzadziej będziesz się tu
              denerwować.
              • Gość: caton1 można się z miszą nie zgadzać, ale żeby być takim IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 16.09.04, 11:03
                gadem??

                no nie do pomyślenia... wstyd mi za ciebie
                • Gość: Polak Re: można się z miszą nie zgadzać, ale żeby być t IP: *.crowley.pl 20.09.04, 15:55
                  To jest tak, jak cię uczyli w szkole:
                  "Paliaki = gady,
                  Russkije = mołojcy"

                  > wstyd mi za ciebie

                  Ujmę to tak:
                  jesteś dumny z tego, że się za mnie wstydzisz,
                  wstydzisz się za to, że jesteś dumny z Paul'a i paw-dady'ego


                  • Gość: Radek Re: można się z miszą nie zgadzać, ale żeby być t IP: *.2015.com 24.09.04, 23:52
                    Co Ci Misza zrobil ze mu zyczysz smierci w rodzinie???
                    To bylo nie na miejscu.
                    • Gość: Polak propaganda & & #35; 8211; budowanie pozytywnych skojarzeń IP: *.crowley.pl 28.09.04, 09:43
                      Ja życzę niepodległości Czeczenii, więc życzę śmierci WSZYSTKIM żołnierzom
                      rosyjskim okupującym Czeczenię (zwłaszcza, że spora część z nich bierze udział
                      w ludobójstwie).

                      A to, że Misza uparcie zaśmieca to forum prokremlowską propagandą, jest bardzo
                      dobrym powodem, aby chcieć śmierci jego brata bardziej, niż innych Rosjan.




                      Zresztą te gadki o bracie, to też część jego PROPAGANDY – tak jak w
                      komercyjnych reklamach często sprzedawany towar stara się skojarzyć ze
                      szczęśliwym życiem rodzinnym, tak samo Misza stara się stworzyć u forumowiczów
                      pozytywne skojarzenia najpierw z jednym Rosjaninem-okupantem, a ponieważ
                      oglądając telewizję nikt nie zgadnie, który z tych specmorderców jest bratem
                      Miszy, więc ci co lubią Miszę, zaczną czuć sympatię do wszystkich żołnierzy
                      rosyjskich.

                      Proste i skuteczne.
                      • Gość: Berkut Re: propaganda & & & #35; 35; 8211; budowanie p IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 28.09.04, 10:03
                        Proponuje wziąść karabin i zapier... na kaukaz bronić wolnosci Czeczeni tam
                        jest miejsce dla takich jak ty ktorzy czują sympatie do czeczeńskich morderców
                        i bandytów ktorzy strzelają dzieciom w plecy a pozatym zapoznaj sie kretynie
                        troche z faktami a pozniej sie wypowiadaj i niepodpisuj sie polak bo przynosisz
                        wszystkim wsyd lepiej już podpisz sie czeczen albo zwolennik bandytów itp
                        A najlepiej zabierz do Czeczeni swoją całą rodzinke tam czeczeńcy cie bardzo
                        gorąco przyjmą
                        • misza_paszol_won zgadzam sie z Paljakiem ze Paul to alkoholik 09.12.04, 05:29
                          ktoremu po denaturacie iskrza resztki jazni i wali wstawki z poligonu z late
                          zamierzchlej mlodosci. Mam gleboka nadziej ze zarowno Paula, Misze, i ich braci
                          szlag nagly trafi moze byc na tzw wojnie.

                          Sempre chooj
          • paw_dady kiedy sie ostanio badales? 15.09.04, 17:18
            bo moze nog da sie uratowac, moz juz ci psi wymiocie wyzarlo.
            Jak nie masz co madrego do powiedzenia wypierdalaj do lekarza
            • Gość: Polak Re: kiedy sie ostanio badales? IP: *.crowley.pl 16.09.04, 10:49
              I bez badania wiem, że ja mam mózg i tzw. "kręgosłup moralny", czego i jednego
              i drugiego ci brakuje, fanatyczny rusofilu.
              • Gość: MAREK_BOA Re: kiedy sie ostanio badales? IP: 80.51.118.* 01.12.05, 22:19
                Synku Ty pomyliłeś kręgosłup z....prostatą!!!
                -NIE pozdrawiam!
          • Gość: A.L. Czas kończyć ten wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 10:44
            • Gość: Paul To prawda AL, czas konczyc. n/t IP: *.nwrk.east.verizon.net 16.09.04, 10:46
        • Gość: Paul Miszka....;-} IP: *.nwrk.east.verizon.net 15.09.04, 09:06
          Nie dziekuj, tak my druzja;-}. Pszykro ze teraz dziecko ojca stracilo. Uwazaj
          na siebie, napisz na e-mail co brat mowi. Pozdrawiam, uszanowanie,
          Paul
          Semper Fi
        • misza_paszol_won i widzisz glupku jak powoli zaczynasz widziec 09.12.04, 05:26
          co sie dookola ciebie dzieje? Jeszcze nie tak darmo darles morde a teraz prosze
          jak cie na doksztaltach wreszcie przekrecili. Moze i ty sie zglos to bedzie
          jednego debila mniej. Znasz sie, masz plaski ryj wiec sie nadasz.


          Gość portalu: Misza napisał(a):

          > Wiedzialem ze mnie zrozumiesz.
          > Mam dzis jeszcze gorszy humor niz przed tym. U kolezanki z pracy w Czecznie
          zab
          > ili meza - oficera Specanzu. Byl Dagestanczykiem - Tahir Machrabov...
          > Dowiedzialem sie o tym godzine temu. Zadzwonilem do Swiety zeby zapytac kto
          wcz
          > oraj u nich z Tahirem narodzil sie... a ona placze. Myslalem ze nie daj Bog z
          n
          > oworodkiem cos sie stalo, a okazalo sie ze Tahir nie zyje... Zabito go 11
          wrzes
          > nia, ale krewni jej nie mowili, zeby nie denerwowala sie. 911 teraz dla mnie
          ni
          > e tylko amerykanska tragedia....
          >
          > POtem zadzwonil brat i powiedzial ze wrocil z Osetii i wpadnie do mnie
          wieczore
          > m. Na szczescie z nim wszystko ok.
          >
          > Uszanowanie
          > Misza
          >
          >
    • swiatlo Pobobnie jest w USA 13.09.04, 20:15
      Pamiętam po 9/11. Masowy szok. Ludzie z flagami wszędzie, na samochodach, na
      domach. Nagle wszyscy przypominali sobie o Bogu, o ojczyźnie, o tradycjach.
      Czuło się zjednoczenie. Naród nagle zaczynał się przedefiniowywać. To co było
      ważne w poniedziałek 9/10 nagle wydawało się być zupełnie bez znaczenia w środę
      9/12.
      Pamiętam jak byłem trenerem w piłkarskiej drużynie mojego syna.
      Przygotowywaliśmy się do ważnego turnieju który miał się odbyć w weekend 9/15.
      Wszyscy żyli tym turniejem, to był nasz priorytet. Nagle po wtorku ten cały
      turniej, te wszystkie treningi zaczęły się wydawać zupełnie nieistotne. Zresztą
      cały turniej był odwołany. Po prostu ludzie nie mieli zupełnie na to głowy.

      Ludzie, jak i ja sam, żyliśmy tylko jednym: zjednoczyć się. Pokazać że jesteśmy
      silniejsi niż im się wydawało. A także tym, aby uderzyć. Uderzyć w ich samo
      serce. Najmocniej jak możliwe, zabić ich.

      Rozumiem Putina, rozumiem szok Rosjan, bo sami taki szok przeżyliśmy. Tak jak
      czułem pogardę do wszystkich którzy naszą tragedię wykorzystywali aby wytknąć
      brudny paluch na naszą Amerykę. Tak samo jak i teraz czuję pogardę do tych
      którzy apokalipsę dzieci osetyjskich wykorzystują aby wytknąc swój śmierdzący
      paluch w stronę Rosji. "To wasza wina! Sami sobie to na głowę sprowadziliście!
      To wasza polityka i zbrodnie w Czeczeni są winne!".
      Tak samo i szczekano na nas: "To imperializm USA jest winny! Dobrze wam tak!".
      Gardziłem i nienawidziłem tych co tak szczekali i stawiałem ich na równi z
      Talibami i terrorystami. Tak samo traktuję teraz tych którzy robią to samo co
      do Rosji.

      Mam nadzieję że skończy się wrogość pomiędzy Rosją i Ameryką. Że oba
      społeczeństwa zrozumieją że trzeba pogrzebać upiory przeszłości. Że trzeba się
      zjednoczyć w obliczu tej straszliwej hydry jaką jest islamizm.
      Przypomnę natychmiastowe poparcie Busha i Powella dla Putina zaraz po
      osetyńskiej tragedii. Mam nadzieję że Putin i Kreml odpowie tym samym. Nie
      możemy się niepotrzebnie nawzajem wykrwawiać.
      Ale trudna jest do tego droga. To samo musi też zrozumieć ruska generalicja
      dalej tkwiąca w swoich maniackich anty-amerykańskich obsesjach. To samo musi
      uczynić też i Misza i przestać nazywać nas "debilnymi pindosami".

      Rozumiem też i to, że amerykański model demokracji nie jest dla każdego. O ile
      działa on w USA i Europie Zachodniej, o tyle powoduje jedynie korupcję i
      rozkład społeczy w Rosji i Chinach. Te kraje muszą sobie znależć inny model.
      Model chiński wydaje się dla nich bardziej sensowny: scentralizowana władza
      polityczna przy wolności gospodarczej. Zobaczymy, być może amerykańska
      demokracja nie jest uniwersalnym lekarstwem dla każdego.
      • Gość: Misza Re: Pobobnie jest w USA IP: *.ats51.donpac.ru 14.09.04, 11:25
        swiatlo napisał:

        > Rozumiem Putina, rozumiem szok Rosjan, bo sami taki szok przeżyliśmy. Tak jak
        > czułem pogardę do wszystkich którzy naszą tragedię wykorzystywali aby wytknąć
        > brudny paluch na naszą Amerykę. Tak samo jak i teraz czuję pogardę do tych
        > którzy apokalipsę dzieci osetyjskich wykorzystują aby wytknąc swój śmierdzący
        > paluch w stronę Rosji. "To wasza wina! Sami sobie to na głowę sprowadziliście!
        > To wasza polityka i zbrodnie w Czeczeni są winne!".

        Dzieki Swiatlo. Naprawde nie oczekiwalem od ciebie takiej reakcji...
        widac nic tak nie laczy ludzi jak wspolne nieszczescie


        > Mam nadzieję że skończy się wrogość pomiędzy Rosją i Ameryką.

        Mysle ze w elitach politycznych wrogosci juz od dawna nie ma.
        Zwykli oficerowie i zolnierze tez zdazyli siebie poznac i przetsali siebie nienawidziec.
        Wrogosc zostala chyba tylko w Sztabach generalnych obu panstw...
        Ale tam siedza ludzi, dla ktorych wojna USA-Rosja to marzenie calego zycia...

        > Że oba
        > społeczeństwa zrozumieją że trzeba pogrzebać upiory przeszłości.

        Mysle ze wrogosci juz dawno nie ma. Jest jeszcze nieufnosc do siebie i ostroznosc.

        > Przypomnę natychmiastowe poparcie Busha i Powella dla Putina zaraz po
        > osetyńskiej tragedii. Mam nadzieję że Putin i Kreml odpowie tym samym.

        Na poczatku to Putin poparl Busha po tragedii i pomogl jak mogl w ataku na Talibow. Ale nie bedziemy sie znow lecytowac

        > To samo musi
        > uczynić też i Misza i przestać nazywać nas "debilnymi pindosami".

        Znow zwracam uwage ze wyraznie mylisz moje slowa za czyimis innymi.
        Ja wprowadzilem na to forum slowo "pindos" - nie przecze - ale nie nadawalem mu nacjonalistycznego czy wrogiego sensu. Slowo "pindos" w moim sensie jest lagodnejsze niz "Janki". A zwrot "debilny pindos" to w ogole nie ma ze mna nic wspolnego.
        Przyznaje ze ciebei osobiscie nazywalem debilem (moja wina) ale nie rozpowszechnialem to w kazdym razie na wszystkich Amerykanow.

        POzdr
        Misza
        • Gość: Hood Nie wierzę!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 12:11
          Czy to ten sam Misza co dawniej?????? Czy może ktoś się podaje za niego???
        • rzewuski1 ZSRR to bylo panstwo kolonialne 14.09.04, 18:54
          to ze w republikach byłego Zsrr nie jest swietnie nie znaczy ze te narody
          niechciały niepodległosci,
          upadek zsrr był nieuchronny ,
          czeczenia,gruzja i tak dalej to nie Rosja to sa byłe rosyjskie kolonie
          ,gruzja odzyskała niepodlegosc czeczenia jeszcze nie ale jestem pewien ze jest
          tylko kwestia czasu
          tak Misza Rosja była panstwem kolonialnym i dopiero w latach 90 utraciła
          wiekszosc swoich koloni
          tygodnikforum.onet.pl/1188342,0,7458,922,3,artykul.html
          poczytaj sobie porównanie algierii do czeczenii
          • Gość: Berkut Re: ZSRR to bylo panstwo kolonialne IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 10:09
            jak zwykle głupie porownanie dlaczego to juz sie powinienes sam domyslic
            • tak-uwazam Misza - kto rozumie Rosje? 15.09.04, 21:21
              Misza, kto rozumie Rosje?
              ludzi twego kraju?
              ludzi u wladzy w twoim kraju?
              Kto rozumie Rosjan?

              Widzisz, na to pytanie nikt nie da jednoznacznej opini.
              Roznego rodzaju tak zwani "zachodni" komentatorzy wydaja glupie lub wiecej
              glupie opinie na temat Rosji.
              I co z tego wynika ....NIC, wielkie nic!

              Dlaczego tak sie dzieje?

              Dlatego, ze Rosja jest przepojona milionami kompleksow z ktorych sama nie
              potrafi wyjsc gdyz taka jest Rosji historyczna oraz psychiczna przeszlosc.
              Cokolwiek sie powie na temat Rosji, na temat rosyjskich politykow to wszystko
              jest gdybanie, gdyz wszystko w Rosji jest otoczne tajemnica...
              gdyz tego wymaga Matuszka Radina!

              Czy to mialo miejsce 200 lat temu, czy obecnie...Rosja ma swoje fatum,
              z ktorego nie potrafi i nie umie wyjsc.

              Moze miec dobra, ba, nawet swietna z sukcesami sluzbe dyplomatyczna,
              swietnych lobbystow, zdobeda ucho zachodnich "useful idiots" i nastawia/
              usposobia zyczliwie do siebie obce spoleczenstwa...ale to nie zmieni obrazu
              Rosji.."tajemniczosci" i LUDZKIEJ NEDZY przecietnego czlowieka.

              Jaka jest przyszlosc Rosji?

              BEZ ZMIAN!

              Czy to bedzie Putin czy lub tez inny RazPutin, to nie zmieni Rosji !

              Jakie jest z tego wyjscie?
              Zadne....
              i tak dalej zachod bedzie ludzil sie potencjalnymi...zyskami z Rosji!
              a przedtem straci miliardy (oczywscie zachodni podatnik:)) )

              Czy to zmieni zycie przecietnego czlowieka Rosji?
              Tak, na gorsze....

              Zycze wam Rosjanie wszystkiego najlepszego !
      • misza_paszol_won swiatlo, a moze wytlumaczysz co to jest tzw 09.12.04, 05:31
        amerykanski model demokracji? Inny kolor szturmowek czy tez brak trybun? Bo
        kielbasa to jest tylko ze nie z samochodu, ale za to sa ciastka w lokalu
        wyborczym.


        swiatlo napisał:

        > Pamiętam po 9/11. Masowy szok. Ludzie z flagami wszędzie, na samochodach, na
        > domach. Nagle wszyscy przypominali sobie o Bogu, o ojczyźnie, o tradycjach.
        > Czuło się zjednoczenie. Naród nagle zaczynał się przedefiniowywać. To co było
        > ważne w poniedziałek 9/10 nagle wydawało się być zupełnie bez znaczenia w
        środę
        >
        > 9/12.
        > Pamiętam jak byłem trenerem w piłkarskiej drużynie mojego syna.
        > Przygotowywaliśmy się do ważnego turnieju który miał się odbyć w weekend
        9/15.
        > Wszyscy żyli tym turniejem, to był nasz priorytet. Nagle po wtorku ten cały
        > turniej, te wszystkie treningi zaczęły się wydawać zupełnie nieistotne.
        Zresztą
        >
        > cały turniej był odwołany. Po prostu ludzie nie mieli zupełnie na to głowy.
        >
        > Ludzie, jak i ja sam, żyliśmy tylko jednym: zjednoczyć się. Pokazać że
        jesteśmy
        >
        > silniejsi niż im się wydawało. A także tym, aby uderzyć. Uderzyć w ich samo
        > serce. Najmocniej jak możliwe, zabić ich.
        >
        > Rozumiem Putina, rozumiem szok Rosjan, bo sami taki szok przeżyliśmy. Tak jak
        > czułem pogardę do wszystkich którzy naszą tragedię wykorzystywali aby wytknąć
        > brudny paluch na naszą Amerykę. Tak samo jak i teraz czuję pogardę do tych
        > którzy apokalipsę dzieci osetyjskich wykorzystują aby wytknąc swój śmierdzący
        > paluch w stronę Rosji. "To wasza wina! Sami sobie to na głowę
        sprowadziliście!
        > To wasza polityka i zbrodnie w Czeczeni są winne!".
        > Tak samo i szczekano na nas: "To imperializm USA jest winny! Dobrze wam tak!".
        > Gardziłem i nienawidziłem tych co tak szczekali i stawiałem ich na równi z
        > Talibami i terrorystami. Tak samo traktuję teraz tych którzy robią to samo co
        > do Rosji.
        >
        > Mam nadzieję że skończy się wrogość pomiędzy Rosją i Ameryką. Że oba
        > społeczeństwa zrozumieją że trzeba pogrzebać upiory przeszłości. Że trzeba
        się
        > zjednoczyć w obliczu tej straszliwej hydry jaką jest islamizm.
        > Przypomnę natychmiastowe poparcie Busha i Powella dla Putina zaraz po
        > osetyńskiej tragedii. Mam nadzieję że Putin i Kreml odpowie tym samym. Nie
        > możemy się niepotrzebnie nawzajem wykrwawiać.
        > Ale trudna jest do tego droga. To samo musi też zrozumieć ruska generalicja
        > dalej tkwiąca w swoich maniackich anty-amerykańskich obsesjach. To samo musi
        > uczynić też i Misza i przestać nazywać nas "debilnymi pindosami".
        >
        > Rozumiem też i to, że amerykański model demokracji nie jest dla każdego. O
        ile
        > działa on w USA i Europie Zachodniej, o tyle powoduje jedynie korupcję i
        > rozkład społeczy w Rosji i Chinach. Te kraje muszą sobie znależć inny model.
        > Model chiński wydaje się dla nich bardziej sensowny: scentralizowana władza
        > polityczna przy wolności gospodarczej. Zobaczymy, być może amerykańska
        > demokracja nie jest uniwersalnym lekarstwem dla każdego.
        >
        >
    • anlukas Re: Analiza sytuacji w Rosji 25.09.04, 07:46
      Rosja i Rosjanie wyżynają Czeczenów od 200-stu lat i teraz zbierają owoce swojej
      haniebnej polityki.Rosja stosuje w Czeczeni ludobujstwo i przyciśnięci do ściany
      Czeczeńcy kąsają jak wściekłe psy i mają do tego prawo.
    • ignorant11 Dobic te sowiecka resztówke!/nt 08.12.04, 22:34

    • wladca_pierscienii INNA analiza sytuacji w Rosji 26.07.05, 14:45
      wiadomosci.onet.pl/1238129,2678,kioskart.html
      wiadomosci.onet.pl/1239074,2678,1,kioskart.html
      tyle, że ja w to, żeby Putin ustąpił po drugiej kadencji, to nie wierzę

      taki Łukaszenka potrafił sobie znieść ograniczenie kadencji
      to Putin nie potrafi ?
      • azyata Dlaczego ma nie ustąpić? 27.07.05, 10:41
        Zbyt dużą wagę przywiązujemy do osoby Putina. Jeśli istnieje jakiś system
        władzy w Rosji - władzy rzeczywistej, a nie tylko instytucji - to zachowanie
        pewnych "zewnętrznych" reguł, jak zmiana na stanowisku prezydenta po dwóch
        kadencjach tylko ten system umocni. Krótko mówiąc - będzie potrzebny następca,
        to się znajdzie. Choćby jakiś porucznik FSB...

        pzdr
        • Gość: Pzl Re: Dlaczego ma nie ustąpić? IP: *.interkam.pl / 217.97.177.* 31.07.05, 12:44
          Juz dzis widac ze przykładu z USA w długości kadencji prezydenta (4lata) jest
          błędny.
          Prawdopodobnie następny prezydent Rosji bedzie miał 7 albo 8 letnia kadencje.
          Prezydent Francji rzadzi przez 7 lat.
          Ciekawie jaką woltę wykona Putin by zostac prezydentem na 3 kadencję??
    • Gość: Władca Pierścieni Komsomolcy Putina - artykuł IP: *.crowley.pl 11.08.05, 10:13
      wiadomosci.onet.pl/1241183,2678,kioskart.html
      Komsomolcy Putina
      Tworzenie narodowej elity
      Bieg przełajowy, wykłady o prowadzeniu masowych akcji, ćwiczenia na siłowni i
      dyskusja o upadku kultury zachodniej. Nad pięknym jeziorem Seliger młodzieżówka
      prezydenta Putina ćwiczy scenariusz przejęcia władzy w Rosji.
      O siódmej rano grzmi z głośników rosyjski hymn (czyli dawny radziecki) i obóz
      budzi się do życia. 3 tys. młodych ludzi wychodzi z namiotów. Nie wolno
      przeklinać, nie wolno pić alkoholu (tylko herbatę i kompot owocowy). Zbiórka
      oddziałami i sekcjami. Wszyscy ruszają na poranny bieg przełajowy. Mężczyźni
      biegną 5 km, dziewczęta tak długo, jak mogą. „Przyszła elita rządząca musi być
      zdrowa” – tłumaczy jeden z organizatorów.

      Tyle że znaczna część biegnących skończyła zaprawę zaraz za bramą i szybciutko
      wróciła do namiotów. Inni jeszcze wieczorem zgłosili się do lekarzy i dostali
      zwolnienie: z powodu przeziębienia, podwyższonego ciśnienia lub pogryzienia
      przez komary. Ale pięciu „komisarzy” (takie tytuły noszą przywódcy), w tym
      najważniejszy Wasilij Jakiemienko – były pracownik administracji prezydenta
      Rosji – prze codziennie przez las, nie zważając na zmęczenie. W otoczeniu
      niewielkiej grupy najwierniejszych.

      W obozie nad Seligerem (300 km na północ od Moskwy) Jakiemienko zebrał 3 tys.
      swoich współpracowników z prawie całego kraju. Jeszcze wiosną kremlowski
      aparatczyk stał na czele młodzieżowej, proputinowskiej organizacji Idący Razem.
      W ciągu trzech lat niemrawej działalności zasłynęli jedynie akcją przeciw
      popularnemu rosyjskiemu pisarzowi postmoderniście Władimirowi Sorokinowi.
      Oskarżyli go o szerzenie pornografii i „zachodniej zgnilizny”. Na happeningu
      pod pomnikiem Marksa w Moskwie wrzucali jego książki do specjalnie
      przyniesionego sedesu.

      Na początku roku Kreml ciężko przeżywał klęskę na Ukrainie. Wśród rosyjskiej
      elity panowało przekonanie, że Rosja będzie kolejnym państwem, w którym
      wybuchnie „kolorowa” rewolucja. W nomenklaturze Kremla były to „zamieszki
      sponsorowane przez Zachód”. W atmosferze histerii usiłowano znaleźć sposób na
      zwalczenie „rewolucyjnej zarazy”. Wypadki w Gruzji i na Ukrainie pokazały, że w
      chwilach dużych społecznych napięć rządzący nie mogą liczyć na wojsko, milicję
      i różnorakie „oddziały specjalne”. Służący w nich po prostu odmawiają
      strzelania do bezbronnych tłumów. Eksperci pracujący dla Kremla (zwani w
      Rosji „polittechnologami”) próbowali wymyślić jakąś siłę, która byłaby w stanie
      pokonać ewentualną rewolucję. Wymyślili.

      „Brakuje wam brutalności. Musicie być gotowi do rozpędzania faszystowskich
      demonstracji i fizycznej konfrontacji z próbami antykonstytucyjnego puczu” –
      tłumaczył obozowiczom nad Seligerem Gleb Pawłowski, jeden z
      zaproszonych „polittechnologów”. Pawłowski popadł na Kremlu w straszną niełaskę
      z powodu Ukrainy. Był jednym z głównych pomysłodawców rosyjskiego zaangażowania
      nad Dnieprem. Po zwycięstwie pomarańczowej rewolucji Pawłowski musiał na kilka
      miesięcy wyjechać za granicę, by zejść z oczu rozwścieczonym urzędnikom
      administracji prezydenckiej. Powrócił na seligerski obóz, gdzie próbuje się
      zrehabilitować przed władzami i naukowo udowadnia konieczność używania siły
      przeciwko ewentualnym manifestacjom.

      Na Kremlu wymyślono bowiem, że „kolorową” rewolucję (w której nadejście w Rosji
      zdaje się wierzą wszyscy współpracownicy Putina) należy zwalczać rewolucyjnymi
      metodami. Ponieważ w Gruzji i na Ukrainie siłą napędową wydarzeń były
      organizacje młodzieżowe, postanowiono stworzyć w Rosji własną organizację
      młodzieżową, której członkowie potrafiliby samodzielnie prowadzić „akcje
      masowe”, propagandę antyrewolucyjną, a w razie czego byliby zdolni nawet
      do „fizycznej konfrontacji”. Powstało coś w rodzaju hybrydy carskiej Czarnej
      Sotni z komunistycznym Komsomołem, czyli Młodzieżowa Demokratyczna
      Antyfaszystowska Organizacja „Nasi”.

      Organizacja jeszcze nie zaczęła na dobre działać, a już wybuchły pierwsze
      skandale. Dziennikarze wykryli, że „Naszymi” są również zwarte ekipy
      największych rosyjskich zadymiarzy: kibiców moskiewskiego Spartaka i Dynama.
      Poza zwykłymi, chuligańskimi bijatykami obie „drużyny” kilkakrotnie brały
      udział w antyamerykańskich i antyzachodnich manifestacjach pod ambasadą USA.
      Nigdy nie udało się ustalić, kto ich tam ściągnął i dlaczego zgodzili się
      uczestniczyć w politycznych manifestacjach.

      W dodatku Jakiemienko publicznie zaprosił do Naszych moskiewskich skinów. –
      Powinni przyjechać na nasz obóz i zobaczyć, że można tu się rozwijać –
      powiedział. – Czegoś tu jest za dużo: albo skinów, albo przymiotników w nazwie
      organizacji – skomentował to jeden ze stołecznych dziennikarzy.

      Ale Kreml nie widzi żadnych problemów lingwistycznych. W obowiązującej w Rosji
      nowomowie słowo „faszystowski” odnosi się wyłącznie do antyrządowych ruchów
      społecznych w krajach dawnego ZSRR albo manifestantów obalających władzę w
      Kijowie i Tbilisi. Nie odnosi się natomiast do skinów (oskarżanych o pobicie
      m.in. dwóch moskiewskich rabinów w pobliżu synagogi na Mariny Roszczy) czy też
      deputowanych Dumy domagających się delegalizacji żydowskich organizacji
      religijnych. Nie jest to żaden dowcip, tylko opis języka rosyjskiej propagandy
      używanego na co dzień przez polityków i obowiązującego w telewizji.

      Za prezydentury Putina „demokratyczny” również nabrał nowego znaczenia. Już w
      czasie pierwszej kadencji prezydenckiej politolodzy związani z władzami
      wylansowali tezę o najodpowiedniejszym ustroju dla Rosji – „demokracji
      sterowanej”. Ten dziwny pomysł oznacza dominację władzy wykonawczej nad
      wszystkimi innymi, czyli – w oficjalnym slangu – „koniec anarchii okresu
      Jelcyna”. Dominacja władzy wykonawczej (i jednopartyjnej) powoduje pewną
      niedogodność: brak nowych ludzi w polityce. Ponieważ trudno wyobrazić sobie w
      XXI wieku dynastyczne dziedziczenie wybieralnych stanowisk, Kreml stanął przed
      nierozwiązywalnym zadaniem: co zrobić z naturalną i konieczną w demokracji
      wymianą elit? Również ten problem chcą rozwiązać „Nasi”.

      „Przychodźcie jak najprędzej – oddamy wam kraj – obiecywał nad Seligerem
      zastępca szefa prezydenckiej administracji Władisław Surkow – Będziemy
      tworzyli, wychowywali narodową elitę”.

      Obozowicze nie ukrywali swych ambicji przed dziennikarzami, których na jeden
      dzień wpuszczono nad Seliger. „Nasi” mają już wkrótce objąć stanowiska w
      administracji regionalnej i centralnej. Do tego właśnie szkoleni są nad
      jeziorem. Po zakończeniu obozu zostaną studentami Moskiew-

      skiego Instytutu Zarządzania stworzonego przez Kreml na wzór dawnych szkół dla
      aktywu partyjnego. Władza nie przejdzie w ręce byle kogo, tylko
      naszych „Naszych”.

      Nim zasiądą w rządowych fotelach, muszą jednak odpłacić się za okazane im
      zaufanie. Pawłowski zapowiada, że już jesienią może dojść w Moskwie
      do „faszystowskich rozruchów” i „zamachów na konstytucję” przy okazji wyborów
      do rady miejskiej Moskwy. Nie wiadomo, skąd „polittechnolog” czerpie swą
      pewność. Ale może to oznaczać, że już jesienią „Nasi” przejdą chrzest bojowy w
      pogromach na ulicach rosyjskiej stolicy. Tylko z kim będą walczyć?

      Mimo materialnych zachęt nie wszyscy mają ochotę przelewać krew swoją lub
      cudzą. Codziennie z obozu odchodziło co najmniej 10 osób zniechęconych
      dyscypliną i nudą obowiązkowych zajęć. – W upalny dzień pobiegliśmy z kolegą do
      jeziora. Kiedy wbiegliśmy do w
    • wladca_pierscienii "Miasta tajnie przeklęte" - artykuł 29.09.05, 14:17

      Dwa miliony Rosjan żyje za zasiekami i drutem kolczastym
      wiadomosci.onet.pl/1251029,2678,kioskart.html
      • Gość: A.L. Re: "Miasta tajnie przeklęte" - artykuł IP: *.c154.petrotel.pl 29.09.05, 15:40
        "W Majaku stały beczki ze spirytusem. W czasie zmiany każdy robotnik mógł
        podejść i zaczerpnąć spirytusu, by "wyprowadzić radionuklidy" ......."
        • Gość: wujcio Re: "Miasta tajnie przeklęte" - artykuł IP: *.exlog.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 17:34
          W piatek wieczorem, po robocie, będę "wyprowadzał radionuklidy"
    • Gość: Włądca Pierścieni kołchozy za Putina (idola Miszy) IP: *.crowley.pl 01.12.05, 09:02
      Przekrój:
      wiadomosci.onet.pl/1298019,2678,kioskart.html
      Ziemia rodzi oligarchów

      W Rosji trwa wojna o ostatnie niesprywatyzowane bogactwo naturalne - 400
      milionów hektarów ziemi
      Pod miastami wyrastają luksusowe osiedla, a na miejscu kołchozów gigantyczne
      firmy rolnicze. Rosja, największy kraj świata, chce zalać Europę żywnością.


      Tego dnia Aleksandr Anionkow przyjmowany był na wystawie rolniczej w Moskwie
      przez samego premiera Federacji Rosyjskiej. Po powrocie do rodzinnego
      Biełgorodu 29-letni biznesmen nawet nie zauważył, że go śledzą. Powalił go cios
      kija bejsbolowego. Pamięta tylko, że trzech osiłków okładało go, gdzie
      popadnie. Kilka uderzeń trafiło go w głowę, siekiera, którą zadano cios,
      obsunęła się po jego ramieniu. Ktoś zaczął krzyczeć, sprawcy uciekli. Gdy
      przyjechała milicja, Anionkow zdołał jeszcze powiedzieć kilka zdań, nim stracił
      przytomność. Odratowano go w szpitalu. Jego kolega z firmy, adwokat Dmitrij
      Sztejnberg miał mniej szczęścia. Dwa dni później znaleziono go martwego na
      schodach własnego domu.






      Anionkow i Sztejnberg pracowali dla koncernu Inteco-agro, właściciela stu
      tysięcy hektarów ziemi uprawnej w środkowej Rosji. Dwa lata temu za hektar
      ziemi pod Biełgorodem Inteco płaciło około stu dolarów. Oblicza się, że do 2010
      roku hektar biełgorodskiego czarnoziemu będzie wart pięć tysięcy. Inteco
      przekształca się powoli w wielką firmę rolno-spożywczą. Nie wszystkim się to
      podoba, poza tym chętnych do rosyjskiej ziemi i zakopanych w niej zysków jest
      coraz więcej. Trwająca od niedawna wojna o dawne kołchozy i sowchozy zaczyna
      być równie krwawa jak walka o prywatyzowane w latach 90. szyby naftowe i
      kopalnie niklu.

      Kołchoz za bezcen

      Rosja ma 400 milionów hektarów ziemi rolnej - jedne z największych zasobów na
      świecie. Jednocześnie pojęcie własności ziemskiej dla większości Rosjan było
      dotąd absurdem. Nawet carska Rosja, choć w 1861 roku zniosła pańszczyznę, nigdy
      do końca nie nadała chłopom ziemi na własność. Lenin obiecywał uwłaszczenie
      chłopstwa, ale bolszewicy szybko zagnali rolników do nowej formy niewolnictwa -
      kołchozów i sowchozów. Wszystko zależało w nich od dyrektora, który był niemal
      panem życia i śmierci. Rolnicy jak dawniej chłopi pańszczyźniani udawali, że
      pracują. Państwowe gospodarstwa były tak niewydajne, że Rosja, kraj o
      olbrzymich gruntach rolnych, przez lata kupowała żyto, a jednym z jej dostawców
      była Arabia Saudyjska.

      W 1991 roku stan rosyjskiego rolnictwa był tak opłakany, że nowa Rosja
      wystraszyła się wizji głodu. Podjęła pierwszą próbę reformy. Państwowe i
      kolektywne gospodarstwa przekształciła w spółki akcyjne, ich 12 milionów
      pracowników dostało udziały - formalnie stali się akcjonariuszami. Niektóre
      kołchozy, teraz spółki rolne, zaczęły nawet dość dobrze prosperować pod okiem
      dyrektorów kapitalistów, ale w życiu większości rolników niewiele się zmieniło.
      Tak jak przez wieki, tak i dziś przeciętny rosyjski chłop nie zna
      słowa ,własność" i poza przyzagrodowym ogródkiem nie ma nic.

      Grunty są tanie, bo spauperyzowane kołchozowe chłopstwo gotowe jest sprzedawać
      je za bezcen. Interes zwraca się niemal zawsze, nieraz aż tysiąckrotnie. Na
      miejscu kołchozów w pobliżu wielkich miast wyrastają osiedla luksusowych domów,
      a dawni dyrektorzy rolnych molochów, którzy za sprzedaż wzięli milionowe
      łapówki, dołączają do nowych Ruskich. Wystarczył jeden podpis Władimira Putina
      pod kodeksem ziemskim legalizującym handel ziemią. Od 2002 roku oligarchowie i
      wielki biznes rzucili się na wyprzedaż kołchozów.

      Ilja Dyskin, kombinator i gracz giełdowy, który dorobił się na handlu
      suwenirami, zwęszył interes jeszcze przed wejściem w życie kodeksu, próbując w
      2001 roku kupić ziemię pod daczę. Zobaczył, że kołchoźnicy nie zdają sobie
      sprawy z posiadanego majątku i sprzedają udziały za grosze. Dyskin uzyskał
      papiery rolnika i zaczął wykup. Gdy Rosja zezwoliła na handel ziemią, zaczął
      kupować kołchozy (jego krytycy twierdzą, że nie stronił od korupcji i gróźb).
      Dziś jest właścicielem 20 tysięcy hektarów najdroższych gruntów pod Moskwą. Z
      dumą opowiada jednej z gazet o wrażeniu, jakie wywarł na swoim angielskim
      gościu, specu od handlu nieruchomościami. - Przecież wokół Londynu wszystkie
      grunty wyprzedano już w latach 50., a tu dwóch młodych facetów kupiło, co się
      da - mówił zdumiony Anglik, gdy Dyskin pokazywał mu swoje latyfundia.

      Milion albo do więzienia

      Kupno kołchozu nie jest szczególnie trudne, trzeba tylko wiedzieć, jak to
      zrobić. Dzisiejszy kołchoz to spółka, przejmuje się go tak samo jak
      przedsiębiorstwo akcyjne, czyli zdobywając większościowy pakiet udziałów.
      Należy przełamać opór miejscowego dyrektora albo zbuntować przeciwko niemu
      większość chłopów. Dyrektor jest drogi. - Nie znam żadnego, który brałby
      poniżej miliona dolarów - wyznał Dyskin rosyjskiej edycji "Forbesa".
      Przekonanie chłopów też nie przychodzi łatwo, więc zajmują się tym
      wyspecjalizowane firmy. Ludzi tych nazywa się raiderami. To eksperci od
      brudnego przejmowania akcji i całych przedsiębiorstw.

      - Najpierw zdobywamy swoimi sposobami rejestr akcjonariuszy, potem robimy zwiad
      i wyłapujemy obrażonych, takich, którzy są w konflikcie z dyrektorem. Mają za
      zadanie przekonać ludzi, że dyrektor to złodziej i że niedługo przyjdzie nowy
      inwestor, pod którego rządami ich życie zmieni się w raj mlekiem i miodem
      płynący - mówi w rozmowie z "Przekrojem" jeden z rekinów moskiewskiego raidingu
      Andriej Tukałow z firmy Russkij Projekt. W przeszłości był specem od
      przejmowania domen internetowych, potem przerzucił się na spółki akcyjne,
      kupowanie kołchozów to jego nowa specjalność.

      Gdy już powstanie opozycja, raider przygotowuje walne zgromadzenie
      akcjonariuszy, na którym kołchoźnicy zadecydują o sprzedaży. Jeżeli dyrektor
      przeszkadza, można posadzić go za kratki. Jeden z rozmówców rosyjskiego
      pisma "Konsultant" z branży "raiderskiej" twierdził, że wszczęcie śledztwa
      przez prokuraturę to jedynie 10-60-tysięczna łapówka.

      Tukałow chwali się swoim największym sukcesem: - W ubiegłym roku kupiliśmy
      kołchoz za 350 tysięcy dolarów. Wyobraża pan sobie? To wszystkie wydatki!
      Kołchoz jest wspaniały, 5,5 tysiąca hektarów, dostęp do jezior, pokryty lasem.
      A teraz nasz klient sprzedaje go w kawałkach pod budowę, ocenia swój zysk na
      150 milionów.

      Podmoskowie wyprzedane

      Większość kołchoźników jest szczęśliwa, bo dawno nie widziała żadnych
      pieniędzy. Teraz dostają po 10-30 tysięcy dolarów, a może i więcej. Kupują
      sobie samochody, część od razu przejada i przepija pieniądze. Budzą się z ręką
      w nocniku - bez ziemi, bez niczego, pozostaje im tylko ogródek. Czasem nowy
      właściciel buduje im blok gdzieś na obrzeżach, by móc zrównać ich domostwa z
      ziemią. Na ich miejscu powstaną domy dla moskiewskich milionerów.

      Nikt dokładnie nie wie, ile ziemi przehandlowano w ten sposób od 2002 roku. Pod
      Moskwą, Petersburgiem i wieloma innymi wielkimi miastami kołchozów już nie ma,
      wszystkie zmieniły się w place budowy. W środkowej i południowej Rosji na
      żyznym czarnoziemie powstają przyszłe holdingi rolno-spożywcze, nad Morzem
      Czarnym dawne przedsiębiorstwa rolne ustępują miejsca drogim kurortom, bo
      bogaci Rosjanie kochają ten region, a na Dalekim Wschodzie, gdzie w ciągu
      ostatnich kilkunastu lat ze wsi wyemigrowała blisko połowa rolników, inwestorzy
      skupują ziemię, by następnie dzierżawić ją chińskim farmerom. Rolnictwo
      wypierane jest z najbardziej intratnych terenów.

      Rosyjski "Forbes" opublikował niedawno listę 10 największych posiadaczy
      ziemskich Podmoskowia (ranking ogólnorosyjski na razie nie istnieje). Holding
      bankiera Nikołaja Cwietkowa ma 100 tysięcy hektarów, grupa magnata
      turystycznego Andrieja Kuceriba - 65 tysięcy, a po nich kolejni właściciele:
      banki, oligarchowie, pospiesznie tw
    • wujcio44 Re: Analiza sytuacji w Rosji 01.12.05, 14:43
      Analiza sytuacji w Rosji jest bardzo prosta: Sytuacja jest idealna i ulega
      szybkimu, dynamicznemu polepszeniu.
      • Gość: o3 Re: Analiza sytuacji w Rosji IP: *.aster.pl 01.12.05, 14:56
        owsze nie zgadzam sie w wielu kwestiach z moim rodakiem misza,jednak wątpie zeby
        ktory kolwiek z nas potrafil przedstawic niektore rzeczy w bardziej czytelny
        sposob,potrafimy tylko rzucic jakis zaslyszany fakt z mediow i poprzec to
        zabobonem,i tyle. Miszka bardzo upolitycznia sprawy,ja nie uwazam zeby Rosja
        zmierzała w dobrym kierunku,ale twierdzenie ze jest tam zle jest bzdura,nie jest
        tam gorzej niz w Polsce (bylem ostatnio, mowie tylko za region w ktorym
        bylem,syberia centralna). pozdrawiam
        • Gość: Mike Re: Analiza sytuacji w Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 15:34
          nie jest tam gorzej niz w Polsce (bylem ostatnio, mowie tylko za region w ktorym
          > bylem,syberia centralna).

          jeśli według ciebie sytuacja w Polsce jest nie lepsza niż w centralnej syberii
          to ty albo jesteś ślepy albo masz tak mózg przez sowiecką propagadę wyprany że
          już z ciebie nic dobrego nie będzie
          • wujcio44 Re: Analiza sytuacji w Rosji 01.12.05, 15:41
            Nie podniecaj się Mike. Kolega o3 wygląda na porządnego gościa.
            • Gość: o3 Re: Analiza sytuacji w Rosji IP: *.aster.pl 01.12.05, 16:09
              He he, ciekawe Mike,pewnie tak jest a wszystkie te miesiace mi sie snily,a
              zadawalem sie z samymi oligarchami,nie mieszkalem tam 10 lat i nie bylem tam
              niedawno i nie mieszkam w Polsce 14 lat i nie potrafie porownac sytuacji
              materialnej a jak ty mozesz poprzec swoja inwektywe?Bo ja moge
              • Gość: o3 Re: Analiza sytuacji w Rosji IP: *.aster.pl 01.12.05, 16:13
                Tak naprawde to jest to temat bez sensu,chciałem tylko niektórym uświadomić że
                Rosja to nie zacofany kraj tak jak by niektórzy chcile sądzić,czasami jest
                lepiej czasami gorzej czasami podobnie(Moskwy do Warszawy nie porównam bo to
                śmiechu warte,przepraszam wszystkich warszawiaków).Pozdrawiam
                • Gość: Mike Re: Analiza sytuacji w Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 16:40
                  Tak naprawde to jest to temat bez sensu,chciałem tylko niektórym uświadomić że
                  > Rosja to nie zacofany kraj tak jak by niektórzy chcile sądzić,czasami jest
                  > lepiej czasami gorzej czasami podobnie(Moskwy do Warszawy nie porównam bo to
                  > śmiechu warte,przepraszam wszystkich warszawiaków).Pozdrawiam
                  byłem dwa razy w Moskie i widziałęm ten brud smród i ubóstwo pomieszane z
                  kiczowatymi i tandetnymi reklamami kasyn i nicnych klubów pośród morza
                  tandetnej sowieckiej architektury, na szczęście w Warszawie jest o niebo
                  lepiej, chociaż 12 pasmowych ulic nie mamy to fakt. Moskwa nigdy nie będzie
                  metropolią bo to miasto biedaków i kilku miliarderów
              • Gość: Mike Re: Analiza sytuacji w Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 16:38
                Moim zdaniem jesteś głupi jak but skoro mieszkając ty i tam uważasz że w POlsce
                nie jest lepiej, ale twoja głupota to nie moja sprawa
                • Gość: o3 Re: Analiza sytuacji w Rosji IP: *.aster.pl 01.12.05, 16:49
                  widzisz że nie widzisz i nie wiesz że nie wiesz.pozdrawiam
                  • Gość: o3 Re: Analiza sytuacji w Rosji IP: *.aster.pl 01.12.05, 16:57
                    Mike,masz ewidentne problemy z czytaniem i zrozumieniem
                    PS.człowiek który twierdzi że Moskawa to brudna dziura i twierdzi że Warszawa
                    jest lepsza hmm albo ma speczyficzny gust albo nie wie o czym mówi.Pozdrawaim
                    • Gość: Mike Re: Analiza sytuacji w Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 17:24
                      Doskonale cię zrozumaiłem, jesteś typowym przykładem rosyjskiego szowinisty a
                      może powinienem napisać sowieckiego co to nawet na łożu tortur nie przyzna sie
                      że na zachodzie a nawet w takeij Polsce jest lepiej niż w takiej matuszcze
                      Rosji. To tylko świadczy w waszych komplekasach że ciągle i wszystkim
                      udowadniacie że nie jesteście gorsi, biedniejsi itp. Ktoś kto jest pewien że
                      jego kraj jest lepszy czy bogatszy nie musi wypisywać takich rzeczy na forach
                      bo to dla niego oczywiste. A to czy w Rosji jest lepiej czy w POlsce to
                      najlepszym miernukiem jest miernik stóp czyli gdzie skąd do kąd ludzie jeżdżą
                      do pracy, póki co więcej Rosjan i Rosjanek do nas przyjeżdzą niż POlaków do
                      Rosji, to chyba zamyka dyskusjęgdzie jest wyższy poziom życia.
                      Aha nie mam nic osobistego do Rosjan, żaden mi nic złego nie zrobił i nie jest
                      mojąintencją obrażanie Rosjan czy ciebie w szczególności.
                      • Gość: o3 Re: Analiza sytuacji w Rosji IP: *.aster.pl 01.12.05, 18:05
                        Palnołeś właśnie coś tak strasznego (z pracą) W Rosji byłem na kontrakcie bo w
                        Polsce nikt mi tak dobrze nie zapłaci (byłem równierz w Kazachstanie). Rosjanie
                        przyjezdżaja do Polski do pracy? Buhahahahahah za takie pieniądze co tutaj płacą
                        (mama zatrudnia 2 ukraińców) w Rosji nie przeżyjesz poprostu a napewno nie
                        zarobisz jeśil jakoś uda ci się przeżyć,twoja wypowiedz świadczy o ty że nie
                        masz pojęcia o obecnych realich Rosji,co nieśmiało podejrzewałem.Pozdrawiam
        • wladca_pierscienii Re: Analiza sytuacji w Rosji 03.12.05, 13:12
          Gość portalu: o3 napisał(a):

          > owsze nie zgadzam sie w wielu kwestiach z moim rodakiem misza,jednak wątpie
          zeb
          > y
          > ktory kolwiek z nas potrafil przedstawic niektore rzeczy w bardziej czytelny
          > sposob,

          Bo u niego wszystko jest proste i czarno-białe, jak u agitatora sekty.

          potrafimy tylko rzucic jakis zaslyszany fakt z mediow i poprzec to
          > zabobonem,i tyle. Miszka bardzo upolitycznia sprawy,

          ???

          > ja nie uwazam zeby Rosja
          > zmierzała w dobrym kierunku,ale twierdzenie ze jest tam zle jest bzdura,nie
          jes
          > t
          > tam gorzej niz w Polsce (bylem ostatnio, mowie tylko za region w ktorym
          > bylem,syberia centralna). pozdrawiam

          Jeśli chodzi o dolarwych milionerów i mialiarderó, to tam rzeczywiście jest
          bardzo dobrze, chyba tylko USA i SA (Saudi Arabia :-) ) mogą się z nimi równać

          natomiast jeśli chodzi o poziom życia zwykłych ludzi, to wykładnikiem tego jest
          jak napisał Mike - poziom emigracji zarobkowej

          do tego my mamy przynajmniej niezależne stacje telewizyjne i gazety

          zaś co do ostatniego artykułu morał jest taki,
          że Misza bardzo psioczył na Gorbaczowa i Elcyna, że za ich rządów ludzie
          niesłusznie się pobogacili
          okazuje się, że za Putina dzieją się podobne rzeczy,
          chociaż to jest zgodne z prawem, ale moralnie naganne tak okradać ludzi i to
          własnych rodaków

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka