Dodaj do ulubionych

MiG29 ... zaginął

18.12.17, 19:46
@tvn24pl:
Straż pożarna bierze udział w akcji poszukiwania wojskowego myśliwca, z którym armia straciła łączność - wynika z informacji tvn24.pl. (www.tvn24.pl)

say69mat:
Normą jest, że tego typu bazy lotnictwa wojskowego dysponują/powinny dysponować:
a) samolotami dyspozycyjnymi z wyposażeniem elektronicznym, umożliwiającym prowadzenie operacji poszukiwawczej z powietrza bez względu na porę dnia i warunki atmosferyczne;
b) śmigłowcami przystosowanymi do realizacji misji ratunkowych SAR/CSAR.
Stąd rodzi się pytanie jakim to cudem operację poszukiwawczo-ratowniczą realizują jednostki Straży Pożarnej???
Obserwuj wątek
    • stary_chinczyk Re: MiG29 ... zaginął 18.12.17, 20:10
      Straz pozarna bierze udzial w akcji. To nie znaczy ze samodzielnie ja realizuje.
    • enter2016 Ponad dwie godziny poszukiwań 18.12.17, 20:39
      trochę długo jak na środek Europy.
      Najważniejsze, że pilot żyje, tak podaje MON.
    • ignorant11 Pilot żyje:))) 18.12.17, 20:54
      wiadomosci.wp.pl/mig-29-runal-na-ziemie-pilot-przezyl-katastrofe-6199788215826049a
      A ruski złom skasowany.
      Przewiexli go do szpitala ale pewnie tylko na obserwację.
      • stasi1 Re: Pilot żyje:))) 19.12.17, 09:14
        Nie taki złom skoro to pierwszy wypadek tego samolotu w Polsce.
    • bmc3i Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 05:16
      Ciekawe będzie ustalenie przyczyn wypadku. Aż strach pomyśleć, co będzie się działo, gdy okaże że przyczyną było zmęczenie materiału. W takim przypadku możemy się jeszcze doczekać przewrócenia PMT do góry nogami.
      • say69mat Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 10:16
        @bmc3i napisał:

        > Ciekawe będzie ustalenie przyczyn wypadku. Aż strach pomyśleć, co będzie się dz
        > iało, gdy okaże że przyczyną było zmęczenie materiału. W takim przypadku możemy
        > się jeszcze doczekać przewrócenia PMT do góry nogami.


        say69mat:
        Przykre, ale w warunkach naszej ojczyzny, koncepcja wot-u realizowana wpocie i mozole wydaje się być jedynie 'paprotką' do kożucha. Przyjmując za punkt odniesienia bezmiar problemów organizacyjno-technicznych naszych sił zbrojnych. Bowiem, jakim to cudem misję poszukiwawczo-ratowniczą realizują Straż Pożarna, Policja, Służba leśna. A nie wyspecjalizowane jednostki wsparcia bazy lotnictwa wojskowego w Mińsku Mazowieckim???Jakim to cudem akcji nie koordynuje z powietrza samolot dysponujący możliwością namierzenia wraku i miejsca lądowania katapultującego się pilota??? Jakim to cudem do pilota docierają spieszeni ratownicy z noszami, a nie śmigłowiec ratowniczy pozwalający na błyskawiczną ewakuację poranionego żołnierza???
        • menel13 Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 10:53
          say69mat napisał:

          > Bowie
          > m, jakim to cudem misję poszukiwawczo-ratowniczą realizują Straż Pożarna, Polic
          > ja, Służba leśna.

          Bo od tego są?
          • say69mat Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 11:00
            @menel13 napisała:

            > say69mat napisał:
            >
            > > Bowie
            > > m, jakim to cudem misję poszukiwawczo-ratowniczą realizują Straż Pożarna,
            > Polic
            > > ja, Służba leśna.

            >
            > Bo od tego są?

            say69mat:
            To znaczy - Twoim zdaniem - Straż Pożarna, Policja i Służba Leśna służą do poszukiwania upadłych samolotów wojskowych??? Brakuje w sumie do kompletu, komponentu osób odpowiedzialnych za duchową kondycję pilota.
            • menel13 Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 19:02
              say69mat napisał:


              > To znaczy - Twoim zdaniem - Straż Pożarna, Policja i Służba Leśna służą do posz
              > ukiwania upadłych samolotów wojskowych???

              To znaczy, twoim zdaniem, jakby się rozpieprzył na rynku w Mińsku to miejskie służby powinny stać i się patrzeć?
              • tanebo2.0 Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 19:28
                W sumie to tak. Pamiętam że jak kiedyś ruski Mig spadł na pokazach to KGB było przy nim szybciej niż straż...
              • say69mat Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 20:55
                @menel13 napisała:
                > To znaczy, twoim zdaniem, jakby się rozpieprzył na rynku w Mińsku to miejskie s
                > łużby powinny stać i się patrzeć?


                say69mat:
                Ponoć pilot wylądował w lesie mieszcząc się między drzewami. A śmigłowce służące - teoretycznie - do zadań zabezpieczenia lotów stały na lotnisku. Ponieważ - jak sugerują media - piloci nie posiadali kwalifikacji niezbędnych do lotów kiepskich warunkach atmosferycznych.
                • menel13 Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 21:25
                  say69mat napisał:


                  > Ponoć pilot wylądował w lesie

                  Więc co powinien w tej sytuacji zrobić Strażnik Leśny który akurat w pobliżu czaił się na kłusownika?


                  > jak sugerują media - piloci nie posiadali kwalifikacji niezbędnych do lotów kie
                  > pskich warunkach atmosferycznych.

                  A co sugeruje Pudelek?
                  • say69mat Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 21:46
                    @menel13 napisała:
                    >
                    > A co sugeruje Pudelek?

                    say69mat:
                    Fiszer ... Major Fiszer. Nie wiedziałem że nosi ksywę 'Pudelek'???
                    • bmc3i Re: Rozbił się a nie zaginął 20.12.17, 04:37
                      say69mat napisał:

                      > @menel13 napisała:
                      > >
                      > > A co sugeruje Pudelek?
                      >
                      > say69mat:
                      > Fiszer ... Major Fiszer. Nie wiedziałem że nosi ksywę 'Pudelek'???


                      A kto to jest mjr. Fiszer...?
                      Wg min. obrony pilota odnaleziono po 90 minutach, a mjr Fiszer twierdzi ze po 3 godzinach.
                      Co ma wspólnego mjr Fiszer z bazą lotnicza w Minsku Mazowieckim?
                      Mjr Fiszer nie twierdzi tez że piloci nie mili uprawnień, powiedzial jedynie "Problemem jest to, jeśli rzeczywiście okaże się, że to prawda, że pilot będący w dyżurze ratowniczym nie miał uprawnień do latania w warunkach, w których pełnił dyżur ratowniczy."


                      Czyli mjr. Fiszer krótko móiąc g.ówno wie.
                      • wkkr Re: Rozbił się a nie zaginął 21.12.17, 13:22
                        1.5h szukali pilota który podchodził samolotem do lądowania.... Mój Boże, znam te lasy, nie rozumiem dlaczego tyle czasu im to zajęło? Oni go szukali "z buta"?
          • tanebo2.0 Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 18:48
            W trakcie wojny za linią wroga też?
        • bmc3i Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 11:46
          say69mat napisał:

          > @bmc3i napisał:
          >
          > > Ciekawe będzie ustalenie przyczyn wypadku. Aż strach pomyśleć, co będz
          > ie się dz
          > > iało, gdy okaże że przyczyną było zmęczenie materiału. W takim przypadku
          > możemy
          > > się jeszcze doczekać przewrócenia PMT do góry nogami.

          >
          > say69mat:
          > Przykre, ale w warunkach naszej ojczyzny, koncepcja wot-u realizowana wpocie i
          > mozole wydaje się być jedynie 'paprotką' do kożucha. Przyjmując za punkt odnies
          > ienia bezmiar problemów organizacyjno-technicznych naszych sił zbrojnych. Bowie
          > m, jakim to cudem misję poszukiwawczo-ratowniczą realizują Straż Pożarna, Polic
          > ja, Służba leśna. A nie wyspecjalizowane jednostki wsparcia bazy lotnictwa wojs
          > kowego w Mińsku Mazowieckim???Jakim to cudem akcji nie koordynuje z powietrza s
          > amolot dysponujący możliwością namierzenia wraku i miejsca lądowania katapultuj
          > ącego się pilota???


          A jaki Twoim zdaniem samolot dysponuje taką możliwością?


          Jakim to cudem do pilota docierają spieszeni ratownicy z no
          > szami, a nie śmigłowiec ratowniczy pozwalający na błyskawiczną ewakuację porani
          > onego żołnierza???


          Jeśli wojskowe śmigłowce CSAR mają służyć do ratowania żeglarzy niezguł na Bałtyku, to co przeszkadza strazy pożarnej ratowac wojskowych pilotów na lądzie?
          • ignorant11 Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 18:40
            Oczywiście bzdurne wydumane zarzuty. Nie ważne czy jest katastrofa wojskowa czy cywilna, trzeba ZAWSZE uruchomić wszystkie służby ratownicze. A może nawet do szpitala zawiozło go pogotowie cywilne? A szpital na Saszerów to wojskowy czy cywilny?
            • ignorant11 Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 18:42
              ignorant11 napisał:

              > Oczywiście bzdurne wydumane zarzuty. Nie ważne czy jest katastrofa wojskowa czy
              > cywilna, trzeba ZAWSZE uruchomić wszystkie służby ratownicze. A może nawet do
              > szpitala zawiozło go pogotowie cywilne? A szpital na Saszerów to wojskowy czy c
              > ywilny?
              >
              >

              A gdyby wpadł do wody, to na WOPR też byście wymyślali? a w górach to na GOPR, TOPR?
              • bmc3i Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 21:02
                ignorant11 napisał:

                > ignorant11 napisał:
                >
                > > Oczywiście bzdurne wydumane zarzuty. Nie ważne czy jest katastrofa wojsko
                > wa czy
                > > cywilna, trzeba ZAWSZE uruchomić wszystkie służby ratownicze. A może naw
                > et do
                > > szpitala zawiozło go pogotowie cywilne? A szpital na Saszerów to wojskowy
                > czy c
                > > ywilny?
                > >
                > >
                >
                > A gdyby wpadł do wody, to na WOPR też byście wymyślali? a w górach to na GOPR,
                > TOPR?

                Nie, w gorach to na Wojska Ladowe, bo jak MW ma zapewniac SAR na morzu, to WL w gorach. Albo lepiej Wojska Powietrznpdesantowe.



                ________________
                "Sink 'Em All"
                • ignorant11 Re: Rozbił się a nie zaginął 20.12.17, 19:45
                  bmc3i napisał:


                  > > A gdyby wpadł do wody, to na WOPR też byście wymyślali? a w górach to na
                  > GOPR,
                  > > TOPR?
                  >
                  > Nie, w gorach to na Wojska Ladowe, bo jak MW ma zapewniac SAR na morzu, to WL w
                  > gorach. Albo lepiej Wojska Powietrznpdesantowe.
                  >
                  >
                  >
                  > ________________
                  > "Sink 'Em All"


                  A gdyby zawiesił sie na drzewie spadochronem:))) To czy WL posiadaja pilarzy z uprawnieniami?
            • say69mat Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 18:51
              @ignorant11 napisał:

              > Oczywiście bzdurne wydumane zarzuty. Nie ważne czy jest katastrofa wojskowa czy
              > cywilna, trzeba ZAWSZE uruchomić wszystkie służby ratownicze. A może nawet do
              > szpitala zawiozło go pogotowie cywilne? A szpital na Saszerów to wojskowy czy c
              > ywilny?


              say69mat:
              Po pierwsze, Mjr. Fiszer podaje banalną przyczynę, braku asekuracji poszukiwań z powietrza. Pilot dyżurnego śmigłowca SAR nie miał uprawnień do latania w kiepskich warunkach, przy niskiej podstawie chmur.
              Po drugie, wyobraź sobie tego typu sytuację w warunkach stricte bojowych??? Czy pilot zestrzelonego samolotu miałby szanse na wsparcie grupy poszukiwawczo - ratowniczej, złożonej ze strażaków, policjantów, służby leśnej i żandarmerii??? Czy też musiałby liczyć na potencjalne wsparcie jednostek CSAR naszego sojusznika??? Bo nasi piloci nie posiadają uprawnień do realizacji tego typu misji bojowej w kiepskich warunkach atmosferycznych???

              więcej:wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114883,22806979,fiszer.html#MT

              • bmc3i Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 21:00
                say69mat napisał:

                > @ignorant11 napisał:
                >
                > > Oczywiście bzdurne wydumane zarzuty. Nie ważne czy jest katastrofa woj
                > skowa czy
                > > cywilna, trzeba ZAWSZE uruchomić wszystkie służby ratownicze. A może naw
                > et do
                > > szpitala zawiozło go pogotowie cywilne? A szpital na Saszerów to wojskowy
                > czy c
                > > ywilny?

                >
                > say69mat:
                > Po pierwsze, Mjr. Fiszer podaje banalną przyczynę, braku asekuracji poszukiwań
                > z powietrza. Pilot dyżurnego śmigłowca SAR nie miał uprawnień do latania w kiep
                > skich warunkach, przy niskiej podstawie chmur.
                > Po drugie, wyobraź sobie tego typu sytuację w warunkach stricte bojowych??? Czy
                > pilot zestrzelonego samolotu miałby szanse na wsparcie grupy poszukiwawczo - r
                > atowniczej, złożonej ze strażaków, policjantów, służby leśnej i żandarmerii???
                > Czy też musiałby liczyć na potencjalne wsparcie jednostek CSAR naszego sojuszni
                > ka??? Bo nasi piloci nie posiadają uprawnień do realizacji tego typu misji bojo
                > wej w kiepskich warunkach atmosferycznych???
                >
                > więcej:wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114883,22806979,fiszer.html#MT
                >


                Do tego sluzy CSAR, ale jak wojsko ma dysponowac wyszkolionym CSAR, skoro ma utrzymywac zwykle smiglowce ratownicze?
          • say69mat Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 19:59
            @bmc3i napisał:
            > Jeśli wojskowe śmigłowce CSAR mają służyć do ratowania żeglarzy niezguł na Bałt
            > yku, to co przeszkadza strazy pożarnej ratowac wojskowych pilotów na lądzie?

            say69mat:
            Śmigłowiec ratowniczy zrobi to ciutkę ... szybciej.
            • bmc3i Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 20:58
              say69mat napisał:

              > @bmc3i napisał:
              > > Jeśli wojskowe śmigłowce CSAR mają służyć do ratowania żeglarzy niezgu
              > ł na Bałt
              > > yku, to co przeszkadza strazy pożarnej ratowac wojskowych pilotów na lądz
              > ie?
              >

              > say69mat:
              > Śmigłowiec ratowniczy zrobi to ciutkę ... szybciej.


              Straz pozarna tez ma wlasne smiglowce. Ale nie odpowiedziales jaki to tym samolotu sluzy do donajdowania wrakow samolotow.
              • maxikasek Re: Rozbił się a nie zaginął 20.12.17, 00:09

                "Straz pozarna tez ma wlasne smiglowce."
                Nie ma. Jedyny jaki "miała"to kupiony w 1990 Sokół, który z braku kadry latał w pułku lotniczym MSW. Obecnie dzięki "złej UE" dopiero chcą kupić śmigłowce ratownicze.
          • wkkr Re: Rozbił się a nie zaginął 21.12.17, 13:24
            Wojskowych pilotów powinny ratować wyspecjalizowane służby po to by przy okazji ćwiczyły prowadzenie tego typu działań także w czasie wojny gdy strażacy będą mieli wyjebane na pilotów wojskowych.
            W czasach pokoju cywile powinni pełnić w takich sytuację funkcję wsparcia.
            • menel13 Re: Rozbił się a nie zaginął 22.12.17, 01:13
              wkkr napisał:


              > W czasach pokoju cywile powinni pełnić w takich sytuację funkcję wsparcia.
              >
              Proponujesz ustawowy zakaz zbliżania się strażaków do rannych pilotów wojskowych leżących w lesie?
            • borubarski Re: Rozbił się a nie zaginął 22.12.17, 18:11
              wkkr napisał:

              > Wojskowych pilotów powinny ratować wyspecjalizowane służby

              Nie interesuje mnie kto będzie ratował. To może być nawet i sołtys sąsiedniej wsi. Zdumiewa mnie tylko, że nie mogli go znaleźć przez 3 godziny, w czasie pokoju, bez kataklizmu pogodowego, w pobliżu własnej bazy.
              Zastanawiający jest fakt, że warunki były niewystarczające do lotu śmigłowca ratowniczego, ale nie były nieodpowiednie dla lądowania Miga z mało doświadczonym pilotem. Czy przypadkiem warunki dla lotu treningowego Mig-29 nie są formalnie surowsze niż dla służb ratowniczych?
              • wkkr Re: Rozbił się a nie zaginął 22.12.17, 21:42
                No właśnie dlatego tyle czasu go szukali, że nie robiły tego służby wyspecjalizowane.
                Gdy cywil zginie to też tyle czasu go szukają....
                PS
                Albo i dłuzej. Pewną babę w Zakolu Wawerskim szukano kilka godzin z wykorzystaniem śmigłowca z kamerą termowizyją a to przecie mały obszar jest 5 km od pałacu Kultury....
                • niegracz Re: Rozbił się a nie zaginął 22.12.17, 22:58
                  ciekawostka materiałowa:
                  Это уменьшает вес ба¬ков на 12%. А поскольку сплав 1420 на 12% легче дуралюмина Д16, выигрыш в весе составил 24%!
                  Do konstrukcji kadłuba MIg-29 użyto stopu aluminium z litem który ma mase właścikwa mniejsz a o 12% od duralu D16. Dodatkowo kadłub jest spawany , w tym zbiorniki paliwa
                  СВЕРХЛЕГКИЕ АЛЮМИНИЕВЫЕ СПЛАВЫ ДЛЯ САМОЛЕТОВ* И ...
                  www.ras.ru/FStorage/download.aspx?Id=bdb597a4-4af3-4b13...
                • borubarski Re: Rozbił się a nie zaginął 27.12.17, 21:33
                  wkkr napisał:

                  > No właśnie dlatego tyle czasu go szukali, że nie robiły tego służby wyspecjaliz
                  > owane.

                  Chodziło mi oczywiście o to, że szukać może każdy. Tyle, że on powinien być znaleziony zanim cywilne służby przystąpiły do akcji.
                  Jeżeli specjaliści wojskowi tak działają w czasie pokoju, to co będzie podczas wojny? W takim razie cała nasza armia ma żołnierzy jednorazowego użytku.

                  > Gdy cywil zginie to też tyle czasu go szukają....
                  > PS
                  > Albo i dłuzej. Pewną babę w Zakolu Wawerskim szukano kilka godzin z wykorzystan
                  > iem śmigłowca z kamerą termowizyją a to przecie mały obszar jest 5 km od pałacu
                  > Kultury....

                  Ona też tam myśliwcem lądowała? ;-)
        • ignorant11 Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 18:48
          A nie wpadło Ci do głowy, że to wcale nie Maciarewicz jest winny temu, ze śmiglak nie mógł wylądowac w lesie?
          • say69mat Re: Rozbił się a nie zaginął 19.12.17, 18:53
            @ignorant11 napisał:

            > A nie wpadło Ci do głowy, że to wcale nie Maciarewicz jest winny temu, ze śmigl
            > ak nie mógł wylądowac w lesie?

            say69mat:
            Wydaje się, że nie jestem twórczy miarą Twoją i Antoniego ;)))
      • maxikasek Re: Rozbił się a nie zaginął 20.12.17, 00:01
        "Ciekawe będzie ustalenie przyczyn wypadku. Aż strach pomyśleć, co będzie się działo, gdy okaże że przyczyną było zmęczenie materiału. W takim przypadku możemy się jeszcze doczekać przewrócenia PMT do góry nogami."
        Zgadnij. Pilot nie katapultował się, a przyziemił w lesie. A mimo tego samolot nie zapalił się. Pilot jest w czepku rodzony- przeżył.
        Za to śmigłowiec ratowniczy wojskowy nie poderwał się ( w bazie są dwa)- bo była zła pogoda, które jednocześnie wg MON pozwalała lądować Mig-29. A nad miejscem katastrofy latał za to śmigłowiec LPR.
        • say69mat Re: Rozbił się a nie zaginął 20.12.17, 00:15
          @maxikasek napisał:

          > "Ciekawe będzie ustalenie przyczyn wypadku. Aż strach pomyśleć, co będzie się d
          > ziało, gdy okaże że przyczyną było zmęczenie materiału. W takim przypadku możem
          > y się jeszcze doczekać przewrócenia PMT do góry nogami."
          > Zgadnij. Pilot nie katapultował się, a przyziemił w lesie. A mimo tego samolot
          > nie zapalił się. Pilot jest w czepku rodzony- przeżył.
          > Za to śmigłowiec ratowniczy wojskowy nie poderwał się ( w bazie są dwa)- bo był
          > a zła pogoda, które jednocześnie wg MON pozwalała lądować Mig-29. A nad miejsce
          > m katastrofy latał za to śmigłowiec LPR.


          say69mat:
          Ponoć pilot miał wylatane jedynie 80 godzin, czyli 50% rocznego nalotu wymaganego do utrzymania nawyków pilotażu. Tak więc koncepcja 'wczepkuurodzony' ma jak najbardziej racjonalny wymiar. Swoją drogą, na miejscu chłopaków z 23 BLT w miejscu lądowania MiG-a wybudowałbym co najmniej ... kapliczkę.
          • bmc3i Re: Rozbił się a nie zaginął 20.12.17, 18:32
            say69mat napisał:

            > @maxikasek napisał:
            >
            > > "Ciekawe będzie ustalenie przyczyn wypadku. Aż strach pomyśleć, co będ
            > zie się d
            > > ziało, gdy okaże że przyczyną było zmęczenie materiału. W takim przypadku
            > możem
            > > y się jeszcze doczekać przewrócenia PMT do góry nogami."
            > > Zgadnij. Pilot nie katapultował się, a przyziemił w lesie. A mimo tego sa
            > molot
            > > nie zapalił się. Pilot jest w czepku rodzony- przeżył.
            > > Za to śmigłowiec ratowniczy wojskowy nie poderwał się ( w bazie są dwa)-
            > bo był
            > > a zła pogoda, które jednocześnie wg MON pozwalała lądować Mig-29. A nad m
            > iejsce
            > > m katastrofy latał za to śmigłowiec LPR.

            >
            > say69mat:
            > Ponoć pilot miał wylatane jedynie 80 godzin, czyli 50% rocznego nalotu wymagane
            > go do utrzymania nawyków pilotażu. Tak więc koncepcja 'wczepkuurodzony' ma jak
            > najbardziej racjonalny wymiar. Swoją drogą, na miejscu chłopaków z 23 BLT w mie
            > jscu lądowania MiG-a wybudowałbym co najmniej ... kapliczkę.


            To znowu mjr. Fiszer?
            To mamy spokój, Rosjanie ze swoimi 30 godzinami w latach 2000. juz dawno przestali umiec latać.
            • wkkr Re: Rozbił się a nie zaginął 21.12.17, 13:28
              Masz racje, Rosjanie w tamtym czasie nie potrafili latać. Świadczą o tym liczne wypadki lotnicze oraz poziom strat poniesionych w Gruzji.
              Po wojnie w Gruzji sytuacja radykalnie sie zmieniła, Rosjanie latają ile trzeba. Dlatego w Syrii nie skompromitowali się.
        • bmc3i Re: Rozbił się a nie zaginął 20.12.17, 18:41
          maxikasek napisał:

          > "Ciekawe będzie ustalenie przyczyn wypadku. Aż strach pomyśleć, co będzie się d
          > ziało, gdy okaże że przyczyną było zmęczenie materiału. W takim przypadku możem
          > y się jeszcze doczekać przewrócenia PMT do góry nogami."
          > Zgadnij. Pilot nie katapultował się, a przyziemił w lesie. A mimo tego samolot
          > nie zapalił się. Pilot jest w czepku rodzony- przeżył.
          > Za to śmigłowiec ratowniczy wojskowy nie poderwał się ( w bazie są dwa)- bo był
          > a zła pogoda, które jednocześnie wg MON pozwalała lądować Mig-29. A nad miejsce
          > m katastrofy latał za to śmigłowiec LPR.


          Proponuje jednak poczekać z ocenami i sarkazmem, bo jak na razie jedynymi informacjami prasowymi które się potwierdziły, to to że wypadek miał miejsce i że pilot przeżył.
        • stary_chinczyk Re: Rozbił się a nie zaginął 20.12.17, 23:55
          > Zgadnij. Pilot nie katapultował się, a przyziemił w lesie.

          Tak, zrobil kobre Pugaczowa i wyladowal pionowo na ogonie, miedzy dwoma swierkami. Tylko pozniej jakis staw mu wyskoczyl jak wychodzil z kabiny. Wysoko bylo ...
    • ignorant11 KOmunikat MONu 19.12.17, 18:51
      www.mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/komunikat-mon-j2017-12-19/
      • maxikasek Re: KOmunikat MONu 20.12.17, 00:11
        A co ma "kłamczucha" mówić ;-) W końcu za to dostała dwa awanse w ciągu pół roku ;-)
    • niegracz niby eksperci 20.12.17, 15:33
      [i][ Katapulty zamontowane w rosyjskich samolotach są uważane za najlepsze na świecie. One już wielu pilotów uratowały – powiedział ekspert ds. lotnictwa Cezary Orzech, komentując rozbicie się MiG-a 29 pod Mińskiem Mazowieckim, w wyniku którego pilot przeżył dzięki temu, że katapultował się z myśliwca. C

      - info z dziś- pilot sie nie katapultował
      -----------
      major "Gruby" Fiszer:
      "- samolot mysliwski to filigranowa konstrukcja
      - nie macie pojęcia jaka to straszliwa prędkośc- 300km/godz"


      • say69mat Re: niby eksperci 20.12.17, 21:50
        @niegracz napisał:
        > major "Gruby" Fiszer:
        > "- samolot mysliwski to filigranowa konstrukcja
        > - nie macie pojęcia jaka to straszliwa prędkośc- 300km/godz"


        say69mat:
        Po pierwsze, MiG21 w odniesieniu do F4F, F14, F15 jest bezsprzecznie filigranową konstrukcją. Po drugie, co się dzieje na torze Formuły 1, jeżeli dwa bolidy jadące z prędkością circa 300 km/h się zderzą???
        • niegracz Re: niby eksperci 20.12.17, 22:27
          Po drugie, co się dzieje na torze Formuły 1, jeżeli dwa bolidy jadące z prędkością circa 300 km/h się zderzą???
          ,---
          major Fiszer nie mówił tego w kontekście bolidów
          wiec pytanie o to jest bez sensu
          • lodzianin_na_emigracji Re: niby eksperci 21.12.17, 08:53
            Oba się rozsypują na części pierwsze ale sa skonstruowane tak, żeby kierowca miał szansę ujść z życiem (co dosyć dobitnie pokazał słynny wypadek Kubicy bodajże z Montrealu). Przy konstrukcji samolotu kwestia, czy pilot wyjdzie z samolotu cały po uderzeniu w coś z prędkością 300 km/h jest kwestią całkowicie drugorzędną.
        • marek_boa Re: niby eksperci 11.01.18, 22:26
          MiG-29 - to nie to samo co MiG-21 - wielkością MiG-29 jest całkowicie porównywalny do F-4 "Phantom" , F-14 i F-15!
          • speedy13 Re: niby eksperci 22.01.18, 06:53
            marek_boa napisał:

            > MiG-29 - to nie to samo co MiG-21 - wielkością MiG-29 jest całkowicie porównywa
            > lny do F-4 "Phantom" , F-14 i F-15!

            Z tym bym tak się do końca nie zgodził. Maksymalna masa startowa MiG-29 to jakieś 18 ton; F-4 jakieś 28, F-14 i -15 ponad 30 ton.
            • marek_boa Re: niby eksperci 23.01.18, 20:57
              Proponował bym jednak Drogi Speedy porównać wymiary - są bardzo bliskie!
              -Pozdrawiam!
    • enter2016 Coś mi tu śmierdzi 20.12.17, 21:54
      Rozmawiałem dzisiaj z człowiekiem, który brał udział w poszukiwaniach samolotu oraz pilota i on z kolei mówi, że katapultował się i znaleźli go ponad kilometr od wraku.
      Na początku MON podawał, że się katapultował, dzisiaj, że nie. Coś mi się wydaje, że to przygotowania pod tezę smoleńską.
      • rzewuski1 Re: Coś mi tu śmierdzi 21.12.17, 00:23
        Tzn co niby że zamach?
        Tusk czy Putin?
        • niegracz Re: Coś mi tu śmierdzi 21.12.17, 08:18
          rzewuski- jak nie masz nic rzeczowego do przekazania to lepiej milcz a nie pisz bredni
          -------------------------------------------------------
          Nie ma takich bredni, w które ludzie nie byliby w stanie uwierzyć.
      • enter2016 No to wykrakałem 21.12.17, 22:24
        Matactwa przy MiGu teraz służą jako paliwo smoleńskie.
        Odjazd Maciarewicza i spółki w pełnym zakresie.
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22818834,tvp-info-pyta-macierewicza-maly-mig-zdolal-wyladowac-w-lesie.html#MT2
        • czizus Re: No to wykrakałem 22.12.17, 10:40
          enter2016 napisał(a):

          > Matactwa przy MiGu teraz służą jako paliwo smoleńskie.
          > Odjazd Maciarewicza i spółki w pełnym zakresie.
          > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22818834,tvp-info-pyta-macierewicza-maly-mig-zdolal-wyladowac-w-lesie.html#MT2


          I ten wpis - "śmiać się czy płakać? - otchłań paranoi". Tez tak bym napisał.
          Czy ktoś w końcu zatrzyma tego szaleńca i tą "podłą zmianę"?
          • niegracz Re: No to wykrakałem 22.12.17, 11:02
            czizus- Jak nie rozumiesz o co chodzi to sie nie wypowiadaj.To sa bardzo konkretne zagadnienia techniczne
            i w okreslonym zakresie jak najbardziej wiedze z katastrofy MIga mozna wykorzystac przy analizie "katastrofy"
            Tu-154.
            • enter2016 Tylko MA MON nie analizuje zagadnień technicznych 22.12.17, 11:20
              a uprawia politykę smoleńską i nic poza tym.
              Wszystko zaczęło się od katapultowania lub nie pilota. Do tej pory Kownacki wypowiada się, że "najprawdopodobniej" się nie katapultował tak jakby nie nie można tego było stwierdzić definitywnie. Albo fotel jest w szczątkach samolotu albo go nie ma.
              Jak ta farsa pójdzie dalej to ja nie dam sobie ręki uciąć, że to nie był zaaranżowany przez MA MON-ia wypadek. Może paranoik zacznie eksperymentować na reszcie samolotów na wyposażeniu lotnictwa?
            • czizus Re: No to wykrakałem 22.12.17, 11:42
              niegracz napisał:

              > czizus- Jak nie rozumiesz o co chodzi to sie nie wypowiadaj.To sa bardzo konk
              > retne zagadnienia techniczne
              > i w okreslonym zakresie jak najbardziej wiedze z katastrofy MIga mozna
              > wykorzystac przy analizie "katastrofy"
              > Tu-154.

              Każdy wypadek ma inną historię i nieco inne okoliczności, więc nie da się wiarygodnie porównać tych wypadków i znależć jakieś wspólne przyczyny a diabeł zawsze tkwi w szczegółach. Te szczegóły w przypadku MIG-29 i TU-154 były zupełnie inne.
              A przyczyna katastrofy prezydenckiego TU- 154 została już wyjaśniona. No, chyba że teoria bomby termobarycznej nadal aktualna? Ale już się pogubiłem z tymi teoriami i nie wiem czy to ta bomba czy jeszcze mgła a może inna bomba, . . . . . .! Uświadom mnie.
              • niegracz Re: No to wykrakałem 22.12.17, 12:11
                Prosze bardzo
                wskaże na elementy które na pewno będą porównywane:
                1. przeciązenia przy zderzeniu z ziemią ( uwaga: predkości podchodzenia do lądowania Tu-154 i MIg-29 sa bardzo podobne rzedu 270km/godz.
                2. zniszczenia drzew i uszkodzenia skrzydeł ( średnice ścietych drzew) rodzaj uszkodzeń skrzydeł
                - uwaga skrzydla obu samolotów sa zbudowane z duraluminium
                3. stopien rozpadu konstrukcji smaolotu przy zderzeniu o małej energii ( tak zaklasyfikował Lasek ( słusznie) "katastrofę " Tu-154 - czy rozpadłł sie w drobny MAK ; a bardziej szczegółowo - jak wyglądąły odłamki, szczątki
                uwaga- w obu katastrofach nie było pożaru który by stopił cześc szczatków samolotu
                • speedy13 Re: No to wykrakałem 22.12.17, 16:11
                  Hej

                  niegracz napisał:

                  > Prosze bardzo
                  > wskaże na elementy które na pewno będą porównywane:
                  > 1. przeciązenia przy zderzeniu z ziemią ( uwaga: predkości podchodzenia d
                  > o lądowania Tu-154 i MIg-29 sa bardzo podobne rzedu 270km/godz.

                  Przeciążenie przy katastrofie zależy nie tylko od prędkości, ale przede wszystkim od tego, w jakim czasie ta prędkość została wytracona. Przy uderzeniu w ziemię jest to ściśle związane z kątem uderzenia. Nie wiemy jaki był w przypadku tego nieszczęsnego MiG-a.

                  > 2. zniszczenia drzew i uszkodzenia skrzydeł ( średnice ścietych drzew)
                  > rodzaj uszkodzeń skrzydeł
                  > - uwaga skrzydla obu samolotów sa zbudowane z duraluminium

                  Niemniej konstrukcja myśliwca jest bez porównania mocniejsza. Musi ona przenosić ogromne siły aerodynamiczne działające przy prędkości max ponad 2400 km/h jak również przeciążenia podczas gwałtownych manewrów w czasie walki. MiG-29 obliczony jest na przeciążenia eksploatacyjne do 9 g. Od "pasażerów" niczego takiego się nie wymaga, ani przekraczania bariery dźwięku, ani ostrego manewrowania itp. Tu 154 miał bodajże dopuszczalne przeciążenie 3 g.
                  • niegracz Re: No to wykrakałem 22.12.17, 16:59
                    "Przeciążenie przy katastrofie zależy nie tylko od prędkości, ale przede wszystkim od tego, w jakim czasie ta prędkość została wytracona. Przy uderzeniu w ziemię jest to ściśle związane z kątem uderzenia. Nie wiemy jaki był w przypadku tego nieszczęsnego MiG-a."
                    /
                    my nie musimy wiedzieć
                    ale komisja wie
                    i to wystarczy
                    ..
                    "MiG-29 obliczony jest na przeciążenia eksploatacyjne do 9 g. Od "pasażerów" niczego takiego się nie wymaga, ani przekraczania bariery dźwięku, ani ostrego manewrowania itp. Tu 154 miał bodajże dopuszczalne przeciążenie 3 g. "

                    ( Tu raczej rzędu 4g)
                    - oczywiście specjalisci to wiedza i są w stanie uwzględnic
                • marek_boa Re: No to wykrakałem 11.01.18, 22:41
                  1)Nieprawda - nie są podobne:
                  Prędkość lądowania MiG-29 to przedział 310-270 km/h
                  prędkość lądowania Tu-154M to 250-260 km/h
                  3) W Konstrukcji kadłuba i płatowca samolotu MiG-29 wykorzystano również elementy ze stopów stalowych, tytanowych i kompozytów! W konstrukcji Tu-154 niczego takiego nie użyto!
                  • amunicyjny1 Re: No to wykrakałem 21.01.18, 14:16
                    Ponoć zakupiliśmy dwa 29te .Prawda to?

                    • marek_boa Re: No to wykrakałem 21.01.18, 15:16
                      Nic mnie o tym nie wiadomo! Możesz link do informacji Podać?!
                      -Pozdrawiam!
                    • rzewuski1 Re: No to wykrakałem 22.01.18, 14:48
                      "Ponoć zakupiliśmy dwa 29te .Prawda to?"



                      Dwa silniki mieli kupić , było o tym na Defence niedawno.
        • ignorant11 Re: No to wykrakałem 22.12.17, 15:54
          enter2016 napisał(a):

          > Matactwa przy MiGu teraz służą jako paliwo smoleńskie.
          > Odjazd Maciarewicza i spółki w pełnym zakresie.
          > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22818834,tvp-info-pyta-macierewicza-maly-mig-zdolal-wyladowac-w-lesie.html#MT2


          Matactwa????
    • wkkr Re: MiG29 ... zaginął 21.12.17, 13:17
      no ale my smigłowców nie mamy....
    • berek_p Re: MiG29 ... zaginął 21.12.17, 16:05
      Jak będzie wojna to będą latać tylko w dobrych warunkach atmosferycznych? A kiedy będzie mgła to samoloty będą w hangarach ?
      A może zaczekają aż minie zima ?
    • niegracz Re: MiG29 ... zaginął 22.12.17, 11:07
      np na forum wypowiadał się ekspert:)) od wszystkiego - maxikasek
      w sprawie wielkości przeciążen przy schodzeniu po schodach
      i jak większośc ignorantów była zdania takiego jak Wikipedia
      a w zasadzie jak zamieszczony tam błąd
      dla przypomnienia
      bzdura na temat przeciąz\żenia przy schodzeniu ze schodów
      rzekomo 8,1g
      wzieła się z Wikipedii ( szybko ją stamta usunięto)
      ale w zasobach internetu w kilku miejscach jeszcze funkcjonuje
      np:
      new.flyordie.info/index.php/artykuly/akrobacja/item/519-definicja-przeciazenia
      piątek, 09 styczeń 2009 15:12
      Definicja przeciążenia
      Napisane przez Jarek Borowiec
      Codzienne przeciążenia

      10,4 g – podczas upadku z krzesła.
      8,1 g – podczas schodzenia ze schodów.
      3,5 g – podczas kaszlu.
      2,9 g – podczas kichania.

      tylko ja podałem własciwe wielkości a czesciowo wsparł mnie prof. Artymowicz ( choć chciał wpisac to tak żęby nie pogrążać tych zwolenników 8g)
      • ignorant11 Re: MiG29 ... zaginął 22.12.17, 15:55
        OK! Dane jak dane...

        Rozumiem, ze polemizujesz z maxikaskiem ale dlaczego mnie do tego mieszasz???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka