say69mat
09.07.18, 11:06
@rzepa.pl:
Największy zakład Polskiej Grupy Zbrojeniowej, skarżyskie Mesko, od października nie może dostarczyć MON pierwszej partii 150 nowych rakiet przeciwlotniczych o nazwie Piorun. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, we wrześniu ubiegłego roku podczas testów doszło do wybuchu komory silnika startowego. Tak samo źle skończyły się testy w kwietniu i czerwcu. Producent musi zapłacić Ministerstwu Obrony Narodowej już ponad 20 mln zł kary za opóźnienia.
MON podpisał umowę z Mesko na 420 mechanizmów startowych i 1300 pocisków Piorun w grudniu 2016 r. Miały one zastąpić używane obecnie w polskiej armii przenośne zestawy Grom. O innowacyjnym Piorunie, nad którym konstruktorzy Mesko pracowali co najmniej sześć lat, rozpływały się branżowe media. Miał być lepszy od amerykańskiego Stingera, a ze względu na unikalne rozwiązania technologiczne objęty zakazem eksportu.
say69mat:
Jeżeli sposób organizacji produkcji uzbrojenia i nadzór właścicielski stanowią kopię rozwiązań realizowanych w warunkach sowieckiego kołchozu. Jakim cudem oczekujemy, że ktokolwiek rozsądny powierzy naszemu krajowi produkcję kluczowych komponentów zaawansowanych technologicznie systemów uzbrojenia. Tak na marginesie, członek Rady Nadzorczej i zarazem autor niekorzystnego dla spółki audytu został zawieszony w prawach i następnie relegowany z zarządu. Po dostarczeniu audytu organowi nadzorującemu, czyli Ministerstwu ON, do akcji wkroczyła CBA.
więcej: www.rp.pl/Sluzby-mundurowe/180709494-Niebezpieczne-wady-w-nowych-rakietach-dla-wojska.html&cid=44&template=restricted