bmc3i
20.08.18, 03:19
Rosyjskie media poinformowały o przygotowywaniu się krajów zachodnich do przeciwdziałania zagrożeniom, jakie niosą ze sobą rosyjskie torpedy Posejdon o napędzie atomowym, zdolne do przenoszenia ładunków nuklearnych na praktycznie nieograniczony dystans.
www.defence24.pl/atomowa-torpeda-posejdon-na-celowniku-amerykanow-analiza
Danych tych jest tak naprawdę niewiele. Wiadomo jedynie, że Posejdon ma być stosunkowo dużym, bezzałogowym pojazdem podwodnym w kształcie torpedy z napędem atomowym, który poruszając się na głębokościach około 1000 m z prędkością 70 węzłów może atakować cele praktycznie bez ograniczeń zasięgowych głowicą nuklearną o mocy 2 megaton. Analiza zdjęć pozwoliła również oszacować, że torpeda ma średnicę około 2 m i długość około 24 m.
[...]
1 marca 2018 r. Putin ujawnił wtedy, że w Rosji opracowano bezzałogowe pojazdy podwodne:
* zdolne do poruszania się na bardzo dużych głębokościach i o zasięgu międzykontynentalnym;
* poruszające się z prędkością wielokrotnie przekraczającą szybkość okrętów podwodnych, najbardziej nowoczesnych torped oraz wszelkiego rodzaju, nawet najbardziej szybkich okrętów nawodnych;
* o niskim poziomie hałasu i wysokiej manewrowości;
* zdolne do przenoszenia konwencjonalnych i nuklearnych ładunków bojowych, co daje możliwość trafienia w szeroki zakres celów, w tym grupy lotniskowcowe, fortyfikacje przybrzeżne i infrastrukturę.
[...]
W tym samym miesiącu Pentagon oficjalnie uwzględnił Status-6 w rosyjskiej triadzie nuklearnej w corocznej analizie „Nuclear Posture Review” o strategicznych zagrożeniach dla Stanów Zjednoczonych. Amerykanie zauważyli, że Posejdony mogą nie tylko unicestwić całe miasta nadbrzeżne, ale powodować dodatkowo dalsze zniszczenia poprzez wywołanie sztucznego tsunami z towarzyszącym mu radioaktywnym opadem.
********************************
Ciekawy tekst, ale są kwiatki. Przykładowo:
"Przykładowo, według rosyjskich specjalistów jedynym środkiem wykorzystywanym w NATO, która może działać na głębokości 1000 m, jest torpeda MU90 IMPACT, ale i tak jest ona zbyt wolna (92 km/h), by dogonić Posejdona, który ma się według Rosjan poruszać cały czas z prędkością około 130 km/h. W jeszcze gorszej sytuacji będą użytkownicy amerykańskich torped Mk54 MAKO poruszających się wolniej o 20 km/h od MU90 (74 km/h) i dodatkowo nie schodzących na taką głębokość, na jakiej mają się przemieszczać Posejdony."
O Mark 48 rosyjscy specjaliści dotąd zapewne nie słyszeli. Mark 48 ADCAP opracowana specjalnie do zwalczania szybkich i głęboko zanurzających się okrętów podwodnych. W tym celu z pierwotnej wersji Mk. 48 zmieniono napęd z paliwa Otto II na oparty na sześcioflorku siarki i litu, wzorowany na Mark 50, aby nie miało miejsca żadne wydalanie do morza produktów spalania. Już pierwsza wersja Mk. 48 była w roku 1968 odpalana z głębokości 914 metrów z wyrzutni zewnętrznej doświadczalnego okrętu podwodnego USS „Dolphin” (AGSS-555), a potem jeszcze Mk. 48 została zmodernizowana do wersji ADCAP z napędem w którym nie następuje wydalanie spalin do morza. Maksymalna głębokość ataku Mk 48 ADCAP pozostaje tajna, ale skoro Amerykanie wystrzeliwali Mk. 48 z napędem na paliwo Otto II z 914 metrów, to jest niemal pewne ze po zastąpieniu układu spalinowego tego rodzaju napędem opartym o sześcioflorek siarki, głębokość ataku jest jeszcze większa. Zwłaszcza że po to własnie Amerykanie robili tą modernizację. Ostatecznie, wycofali ze służby torpedy Mark 45 Astor z głowicą jądrową własnie dlatego, że stwierdzili iż (cytat): "niezależnie od tego jak szybko i jak głęboko będą poruszać się rosyjskie pojazdy podwodne, Mk. 48 zawsze je tam dostanie".