bmc3i
05.11.23, 04:37
Alex Hollings prowadzi kanał na you Tubie i stronę internetową o takie samej nazwie Sandboxx, poświęconą współczesnemu lotnictwu wojskowemu.
Nie wiem kim w rzeczywistości jest, ale sądząc po znajomości lotnictwa wojskowego daleko wykraczającej poza hobbystyczną oraz osobiste znajomości z aktywnymi pilotami wszystkich współczesnych typów amerykańskich maszyn na których często się powołuje, myślę że jest byłym pilotem. Niedawno, w specjalnym odcinku bardzo logicznie i rzeczowo wytłumaczył jak to się stało, że F-35 poleciał sobie bez pilota, i nie było wiadomo gdzie jest.
Najnowszy odcinek poświęcił legendarnemu SR-71 i jego pojedynkom z F-15 i F-14.
Podobnie jak F-15 stworzony aby pokonać możliwości znacznie przecenianego przez wywiad MiG-25, w rzeczywistości był nie do pobicia przez jakikolwiek samolot. Nawet gdy podczas ćwiczeń szwedzki Vigen osiągnął największy sukces przez dłuższy czas utrzymując lock na Blackbirda, stało się to w sytuacji gdy SR-71 dawał mu fory.
Jak twierdzi Hollings, w przypadku ćwiczeń samolotów o dużej różnicy zdolności, samoloty z wyższej półki wyłączają część swoich zdolności technicznych, albo też scenariusz ćwiczeń planowany jest tak, aby zniwelować przewagi tego lepszego samolotu - inaczej bowiem całe ćwiczenie będzie bez sensu. Pilot gorszego samolotu, nie będzie miał szansy przećwiczyć swoich umiejętności.
Podobnie było w pojedynku SR-71 z F-15. W pojedynku z F-15, SR-71 latał znacznie poniżej swojego pułapu, bo inaczej krew w żyłach pilota F-15 ugotowałaby się, gdyby zmusił Eagla do lotu na najwyższym osiągalnym przez F-15 pułapie 65 000 stóp (20 000 m), radar F-15 nie mógł jednak odnaleźć BlackBirda, toteż SR-71 zaczął zrzucać paliwo, aby pilot F-15 dostrzegł go wizualnie. Gdy i to nie pomogło, załoga SR-71 dostała polecenie latania w ściśle określonym punkcie przechwycenia a nawet mówienia do pilota F-15 otwartym tekstem, aby w ten sposób się naprowadził. Dopiero wówczas Załoga F-15, zaczęła meldować o symulowanych "kill-ach" - 4 wystrzelone AIM-7, cztery kille. Potem kolejne 4.
Wtedy załoga Blackbirda wku***ła się, bo nagle gdy podali się F-15 na tacy, ten teraz melduje o serii zestrzeleń? Na dodatek, F-15 strzela symulowanymi pociskami, a więc oni nie mogą nawet włączyć i wykorzystać swojego systemu walki elektronicznej, aby je unieszkodliwić. Jednym z pilotów SR-71 był Steve "Grize" Grzebiniak - takie brzydkie szwabskie nazwisko miał - który zaczął wobec tego naruszać ustalone warunki ćwiczenia - przestał zrzucać paliwo nie powodując wielkiej białej strugi w powietrzu wskazującej gdzie jest Blackbird i zaczął lecieć 16 000 stóp (5 km) powyżej pułapu na którym powinien lecieć. 86 000 stóp, dużo ponad max pułapem F-15, i znacznie tez szybciej - 3,2 Ma. F-15 okazał się ponownie bezradny.
F-15 US Air Force nie był jednak jedynym szczytowym osiągnięciem USA - US Navy miała coś do powiedzenia na ten temat, ze swoim Grumman F-14 Tomcat. Z o niebo lepszym od F-15 radarem i z Phenixami na pokładzie. AN/AWG-9 z F-14 uważany był za najlepszy amerykański radar do czasu pojawienia się F-22 Raptor, o dwukrotnie większym zasięgu i liczbie jednocześnie zwalczanych celów.
Tym razem ćwiczenie odbyło sie nad Pacyfikiem zamiast nad Nevadą, i ponownie SR-71 dał fory myśliwcowi, czego nie robiłby nad wrogim terytorium. Tym razem jednak F-14 był w stanie odnaleźć BlackBirda, bez tak daleko idącej pomocy jak w przypadku F-15, co więcej rozwijające ponad 4 Ma i dysponujące własnym naprowadzaniem radarowym Phenixy, stanowiły prawdziwe zagrożenie dla SR-71. Oczywiście żaden Phenix nie został naprawdę wystrzelony, nikt więc nie wie czy F-14 zdołałby naprawdę zestrzelić Blackbirda. Tomcat uważany był jednak za jedyny samolot myśliwski na świecie, mającym na to szanse.
youtu.be/v4ey29b2hYc?si=3O5Tq77MhFcGxugt