odyn06
13.02.25, 20:24
Historia lubi się powtarzać.
Za późny udział w wojnie z Japonią i za poparcie idei ONZ Roosevelt oddał nas w pacht Stalinowi.
Podobnie postępuje Trump.
Nad głowami Ukraińców i bez ich udziału ma zamiar rozmawiać z Putinem o losie Ukrainy.
Komentatorzy polityczni starają się zrozumieć zamysł Trumpa i nic im nie wychodzi, bo:
- Trump ma zamiar zgodzić się na to, aby ziemie zagarnięte przez Rosję nie wróciły do Ukrainy;
- Trump uważa, że USA powinny otrzymać dostęp do ukraińskich złóż rud ziem rzadkich, jako zapłatę za sprzęt wojskowy, który Ukraina dotychczas otrzymała od administracji Bidena;
- armie europejskich członków NATO będą pilnować linii rozgraniczenia pomiędzy Ukrainą, a Ukrainą zdobytą przez Putina;
Co to znaczy dla nas?
Nic dobrego, bo oprócz pilnowania płotu na granicy z Białorusią Wojsko Polskie będzie pilnować płotu na linii rozgraniczenia Ukrainy z Rosją.