Dodaj do ulubionych

Co bedzie z Grrenlandia?

09.01.26, 08:05
Tu wcale nie jestem za Dania a za USA. Oczywiscie wolalbym aby załatwili sprawe polubownie.
I bardziej mnie intersuje Bornholm. Trzeba pogadać z Dunami o przyszlosci Bornholmu. I chciaż nie psotuluje jeszcze jego aneksji to trzeba tam miec instalacje wojskowe. Bo wtedy jedna bateria nawet nie NDRów ale chooćby Kraba decydujemy o tym kto tam plywa. I na szczycie koniecznie RADARY. Bo wtedy kontrolujemy caały Bałtyk S, co od dawna postuluje.
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 09.01.26, 15:02
      defence24.pl/geopolityka/rubio-zapowiedzial-ze-spotka-sie-z-przedstawicielami-danii-w-sprawie-grenlandii

      Czyli chcą kupic. Proponuja 100k$ Grenladczykom. Ja bym przyjał bo wtedy i kasa i bezpieczeństwo i rozwoj.

      Wyszłoby ca 5G$ co niewiele jak za tak duze lodowisko
      • bmc3i Re: Co bedzie z Grrenlandia? 12.01.26, 21:47
        ignorant11 napisał:

        > defence24.pl/geopolityka/rubio-zapowiedzial-ze-spotka-sie-z-przedstawicielami-danii-w-sprawie-grenlandii
        >
        > Czyli chcą kupic. Proponuja 100k$ Grenladczykom. Ja bym przyjał bo wtedy i kasa
        > i bezpieczeństwo i rozwoj.
        >
        > Wyszłoby ca 5G$ co niewiele jak za tak duze lodowisko

        Jask Grendlandczycy zaczną płacić $1000 za miesięczną dawkę insuliny, stracą zagwarantowane prawem prawo do urlopu wypoczynkowego, a w każdym roku będą musieli przez 6 pierwszych miesięcy roku zapracowywać sobie na prawo do chorowania, to szybko się im odechce.
        • ignorant11 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 15.02.26, 18:11
          bmc3i napisał:

          > ignorant11 napisał:
          >
          > > defence24.pl/geopolityka/rubio-zapowiedzial-ze-spotka-sie-z-przedstawicielami-danii-w-sprawie-grenlandii
          > >
          > > Czyli chcą kupic. Proponuja 100k$ Grenladczykom. Ja bym przyjał bo wtedy
          > i kasa
          > > i bezpieczeństwo i rozwoj.
          > >
          > > Wyszłoby ca 5G$ co niewiele jak za tak duze lodowisko
          >
          > Jask Grendlandczycy zaczną płacić $1000 za miesięczną dawkę insuliny, stracą za
          > gwarantowane prawem prawo do urlopu wypoczynkowego, a w każdym roku będą musiel
          > i przez 6 pierwszych miesięcy roku zapracowywać sobie na prawo do chorowania, t
          > o szybko się im odechce.


          Zobacz kto sie pcha do USA ludzie ambitni i ciezkiej pracy chca pracować u Elona w krzemowej dolinie itp

          A jewropki tylko inzynierowie i lekarze od socjalu i gwałcenia białasek...
    • j-k Bornholm.... 09.01.26, 17:50
      ignorant11 napisał:

      > Tu wcale nie jestem za Dania a za USA. Oczywiscie wolalbym aby załatwili sprawe
      > polubownie.
      > I bardziej mnie intersuje Bornholm.


      czy zauwazyles moze, ze z Bornholmu jest blizej do Szwecji - niz do Polski ?

      jezeli cos Polakow powinno interesowac - to Kaliningrad/Krolewiec - ktory poczatkowo Stalin (w 1941) obiecywal Polakom, - ale w 1943 zmienil zdanie...
      • donvito1952 Re: Bornholm.... 09.01.26, 19:43
        Cóż za brednie.
        Polsce zarówno Borholm jak i Królewiec jest potrzebny jak druga dziura w g****.
        Jakieś wielkomocarstwowe rojenia.
        • j-k k. mac... 09.01.26, 20:37
          donvito1952 napisał(a):
          > Cóż za brednie.
          > Polsce zarówno Borholm jak i Królewiec jest potrzebny jak druga dziura w g****.
          > Jakieś wielkomocarstwowe rojenia.


          k.. mac....

          ironii nie chwytasz. ?

          - czy to ja chce zmieniac granice - czy Ignorant ?


        • ignorant11 Re: Bornholm.... 09.01.26, 21:59
          donvito1952 napisał(a):

          > Cóż za brednie.
          > Polsce zarówno Borholm jak i Królewiec jest potrzebny jak druga dziura w g****.
          > Jakieś wielkomocarstwowe rojenia.


          I jeszcze Rugia i Pomorze Przednie z Rostockiem:)))
        • bmc3i Re: Bornholm.... 12.01.26, 21:44
          donvito1952 napisał(a):

          > Cóż za brednie.
          > Polsce zarówno Borholm jak i Królewiec jest potrzebny jak druga dziura w g****.
          > Jakieś wielkomocarstwowe rojenia.


          Owszem, jest potrzebny, bo oznaczałoby to zlikwidowanie w końcu po 600 latach groźnego nawisu nad Polską, z którego przez stulecia szły na Polskę (i kraje ościenne) różne katastrofy wojenne. Konrad Mazowiecki powinien się w piekle smażyć co chwila podlewany diablim łojem.
          • donvito52 Re: Bornholm.... 13.01.26, 17:59
            Obwód Kalingradzki był swoistym bezpiecznikiem.
            Niemcy mogły mieć roszczenia wobec Polski, nie ośmielały się mieć roszczeń wobec ZSSR.
            Roszczenia zmiany granic musiały by być adresowane wobec wszystkich.
            Troszkę się TO zdeaktualizowało, ale ...
            Poza tym, na chusteczkę nam potrzebny milion ruskich ? Popierać dążenia separastyczne i wystarczy.
            Obiecać, cóż szkodzi obiecać ;), wolny handel, tanie wizy od ręki i coś tam, coś tam jeszcze.
            • ignorant11 Re: Bornholm.... 31.01.26, 18:50
              donvito52 napisał:

              > Obwód Kalingradzki był swoistym bezpiecznikiem.
              > Niemcy mogły mieć roszczenia wobec Polski, nie ośmielały się mieć roszczeń wobe
              > c ZSSR.
              > Roszczenia zmiany granic musiały by być adresowane wobec wszystkich.
              > Troszkę się TO zdeaktualizowało, ale ...
              > Poza tym, na chusteczkę nam potrzebny milion ruskich ? Popierać dążenia separas
              > tyczne i wystarczy.
              > Obiecać, cóż szkodzi obiecać ;), wolny handel, tanie wizy od ręki i coś tam, co
              > ś tam jeszcze.
              >


              Zadne urojenia ale KOnieczNOSC strategiczna!

              W obcych rekach to zawsze wrzod na dupie kazdej RP.

              POzatem konkurencja dla MZG.


              Domkniecie strategiczne i logistyczne ZG.
      • ignorant11 Re: Bornholm.... 09.01.26, 22:00
        j-k napisał:

        > ignorant11 napisał:
        >
        > > Tu wcale nie jestem za Dania a za USA. Oczywiscie wolalbym aby załatwili
        > sprawe
        > > polubownie.
        > > I bardziej mnie intersuje Bornholm.
        >
        >
        > czy zauwazyles moze, ze z Bornholmu jest blizej do Szwecji - niz do Polski ?
        >
        > jezeli cos Polakow powinno interesowac - to Kaliningrad/Krolewiec - ktory pocza
        > tkowo Stalin (w 1941) obiecywal Polakom, - ale w 1943 zmienil zdanie...


        Szwedzi maja ca 30 tys wysp....
      • ignorant11 Re: Bornholm.... 15.02.26, 18:14
        j-k napisał:

        > ignorant11 napisał:
        >
        > > Tu wcale nie jestem za Dania a za USA. Oczywiscie wolalbym aby załatwili
        > sprawe
        > > polubownie.
        > > I bardziej mnie intersuje Bornholm.
        >
        >
        > czy zauwazyles moze, ze z Bornholmu jest blizej do Szwecji - niz do Polski ?
        >
        > jezeli cos Polakow powinno interesowac - to Kaliningrad/Krolewiec - ktory pocza
        > tkowo Stalin (w 1941) obiecywal Polakom, - ale w 1943 zmienil zdanie...

        Rozumiem że wolisz interes szwedzki niz polski?

        Przez Bornholmsgacie owszem blizej ale do Kołóbrzegu tylko 50nm.

        Trzeba szanować wole Dunów tak nienawidza Ludkwistów, że woleliby oddac Polsce za darmo i nawet z doplata niz Szwedom za dobra nawet kase:)))
    • stasi1 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 10.01.26, 09:51
      Ale jak wezmą siłowo to też nie będzie ci przeszkadzało?
      To Ukraina też była potrzebna Rosji aby czuła się bezpieczna, więc czemu protestujesz przeciwko temu?
      • ignorant11 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 10.01.26, 10:22
        stasi1 napisał:

        > Ale jak wezmą siłowo to też nie będzie ci przeszkadzało?
        > To Ukraina też była potrzebna Rosji aby czuła się bezpieczna, więc czemu prote
        > stujesz przeciwko temu?

        USA sa gwarantem wolności a Moskwa zagrozeniem.

        Bo kacapia jest integralnym i odwiecznym wrogiem Polski a USA historycznym przyjacielem. Skoro Ty tego nie wiesz to mnie żenuje, że musze tak oczywiste rzeczy pisac.
        • stasi1 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 12.01.26, 11:00
          To czemu grenlanczycy nie chcą do tej wolności iść? Nawet powinni złożyć się i wykupić sami aby być wolnym pod USA.
          A może dla grenladczykow teraz zagrożeniem jest Trump, a Putin to taki watażka na końcu świata. Aż zenuje się że ty tego nie rozumiesz i muszę ci takie podstawowe rzeczy pisać
          • ignorant11 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 12.01.26, 11:17
            stasi1 napisał:

            > To czemu grenlanczycy nie chcą do tej wolności iść? Nawet powinni złożyć się i
            > wykupić sami aby być wolnym pod USA.
            > A może dla grenladczykow teraz zagrożeniem jest Trump, a Putin to taki watażka
            > na końcu świata. Aż zenuje się że ty tego nie rozumiesz i muszę ci takie podst
            > awowe rzeczy pisać

            TY nie musisz mi nic tłumaczyc.

            Grenlandczycy dostana po 100k$ i zagłosuja tak jak trzeba. Oni wcaale nie kochają Duńczyków, ktorzy wcale nie byli dla nich dobrodziejami.
            • j-k no tak ale... 12.01.26, 17:56
              ignorant11 napisał:

              . Oni wcaale nie kochają Duńczyków, ktorzy wcale nie byli dla nich dobrodziejami.


              kiedy tak bylo, ale od wielu lat Dunczycy finansuja Grenlandie:

              cyt.: -"finansowa pomoc Danii dla Grenlandii wynosi obecnie około 4,3 miliarda koron duńskich rocznie, co odpowiada mniej więcej 576 milionom euro".
              • wespazjan Re: no tak ale... 13.01.26, 00:16

                > kiedy tak bylo, ale od wielu lat Dunczycy finansuja Grenlandie:
                >
                > cyt.: -"finansowa pomoc Danii dla Grenlandii wynosi obecnie około 4,3 miliarda
                > koron duńskich rocznie, co odpowiada mniej więcej 576 milionom euro".

                Patrz pan jakie te ludziska się hojne zrobiły. Chcą się bić o to, kto ma finansować biednych Grenlandczyków. Dania, EU, USA, Chiny, Musk, Gates, Bozos. Wszystkim tak pilno do pomocy. Akurat Grenlandii ....
                • bmc3i Re: no tak ale... 13.01.26, 00:50
                  wespazjan napisał(a):

                  >
                  > > kiedy tak bylo, ale od wielu lat Dunczycy finansuja Grenlandie:
                  > >
                  > > cyt.: -"finansowa pomoc Danii dla Grenlandii wynosi obecnie około 4,3 mil
                  > iarda
                  > > koron duńskich rocznie, co odpowiada mniej więcej 576 milionom euro".
                  >
                  > Patrz pan jakie te ludziska się hojne zrobiły. Chcą się bić o to, kto ma finans
                  > ować biednych Grenlandczyków. Dania, EU, USA, Chiny, Musk, Gates, Bozos. Wszys
                  > tkim tak pilno do pomocy. Akurat Grenlandii ....

                  A ktoś z Was się tu zastanawiał, czy Grenlandczycy chcą w swej masie w ogóle iść do USA?
                  • wespazjan Re: no tak ale... 13.01.26, 04:39

                    > > ować biednych Grenlandczyków. Dania, EU, USA, Chiny, Musk, Gates, Bozos.
                    > Wszys
                    > > tkim tak pilno do pomocy. Akurat Grenlandii ....
                    >
                    > A ktoś z Was się tu zastanawiał, czy Grenlandczycy chcą w swej masie w ogóle iś
                    > ć do USA?

                    Dobre. A kogo to obchodzi ?
                    Generalnie, to oni nie chcą wejść do USA, ale bycie duńską kolonią też ich nie zadawala.
                    Pyskówka jest o zasoby Grenlandii. Mieszkańcy to tylko jeden z pobocznych problemów a nie sedno sprawy.
                    • bmc3i Re: no tak ale... 13.01.26, 14:29
                      wespazjan napisał(a):

                      >
                      > > > ować biednych Grenlandczyków. Dania, EU, USA, Chiny, Musk, Gates, B
                      > ozos.
                      > > Wszys
                      > > > tkim tak pilno do pomocy. Akurat Grenlandii ....
                      > >
                      > > A ktoś z Was się tu zastanawiał, czy Grenlandczycy chcą w swej masie w og
                      > óle iś
                      > > ć do USA?
                      >
                      > Dobre. A kogo to obchodzi ?
                      > Generalnie, to oni nie chcą wejść do USA, ale bycie duńską kolonią też ich nie
                      > zadawala.
                      > Pyskówka jest o zasoby Grenlandii. Mieszkańcy to tylko jeden z pobocznych probl
                      > emów a nie sedno sprawy.

                      Mieszkańcy to najważniejszy element tej układanki.
                      • j-k racje ma wespazjan... 13.01.26, 16:29
                        bmc3i napisał:
                        > Mieszkańcy to najważniejszy element tej układanki.


                        - tylko oficjalnie.

                        w praktyce o losie Grenlandii zdecyduje deal miedzy Administracja Amerykanska - a gremiami decyzyjnymi Unii
                      • wespazjan Re: no tak ale... 14.01.26, 02:27
                        bmc3i napisał:


                        > Mieszkańcy to najważniejszy element tej układanki.


                        Szkoda że tylko dla ciebie.
                        • bmc3i Re: no tak ale... 14.01.26, 12:39
                          wespazjan napisał(a):

                          > bmc3i napisał:
                          >
                          >
                          > > Mieszkańcy to najważniejszy element tej układanki.
                          >
                          >
                          > Szkoda że tylko dla ciebie.


                          Niech Rosja zabierze Kalifornię, razem z Tobą. Twoje zdanie nie ma znaczenia.
                          • j-k racje ma wespazjan 14.01.26, 17:57
                            bmc3i napisał:

                            > Niech Rosja zabierze Kalifornię, razem z Tobą. Twoje zdanie nie ma znaczenia.


                            moje zdanie tez nie ma - wiec bezznaczeniowo sie pod wespazjanem podpisuje :)
                          • wespazjan Re: no tak ale... 14.01.26, 23:44

                            > Niech Rosja zabierze Kalifornię, razem z Tobą. Twoje zdanie nie ma znaczenia.


                            Za moim zdaniem stoją poważne argumenty, za zdaniem Grenladczyków znacznie mniej poważne.
                            Na świecie liczą się silni. Dlatego Grenlandia mimo sprzeciwu większości ludności wciąż jest kolonią duńską.
                            Oni są tak słabi, że nie potrafią uniezależnić się nawet od Dani.
                            Ps. Bardzo chciałbym zobaczyć jak Rosja próbuje zająć Kalifornię. To byłoby naprawdę ciekawe widowisko …
                            • bmc3i Re: no tak ale... 15.01.26, 04:22
                              wespazjan napisał(a):

                              >
                              > > Niech Rosja zabierze Kalifornię, razem z Tobą. Twoje zdanie nie ma znacze
                              > nia.
                              >
                              >
                              > Za moim zdaniem stoją poważne argumenty, za zdaniem Grenladczyków znacznie mnie
                              > j poważne.
                              > Na świecie liczą się silni. Dlatego Grenlandia mimo sprzeciwu większości ludnoś
                              > ci wciąż jest kolonią duńską.
                              > Oni są tak słabi, że nie potrafią uniezależnić się nawet od Dani.
                              > Ps. Bardzo chciałbym zobaczyć jak Rosja próbuje zająć Kalifornię. To byłoby nap
                              > rawdę ciekawe widowisko …

                              Przecież cały czas o tym mówią, tak jak o Alasce. W Donbasie i Krymie tez zaczęło się od mówienia.
                              • wespazjan Re: no tak ale... 15.01.26, 04:59

                                > Przecież cały czas o tym mówią, tak jak o Alasce. W Donbasie i Krymie tez zaczę
                                > ło się od mówienia.

                                Wisi mi to co Ruscy mówią. To słabe śmieszne państwo, gdyby nie zasoby naturalne, które zajmują, byłoby bez znaczenia.
                                A tobie ta Rosja chyba wyskakuje nawet jak otwierasz lodówkę.
                                • bmc3i Re: no tak ale... 15.01.26, 06:07
                                  wespazjan napisał(a):

                                  >
                                  > > Przecież cały czas o tym mówią, tak jak o Alasce. W Donbasie i Krymie tez
                                  > zaczę
                                  > > ło się od mówienia.
                                  >
                                  > Wisi mi to co Ruscy mówią. To słabe śmieszne państwo, gdyby nie zasoby naturaln
                                  > e, które zajmują, byłoby bez znaczenia.
                                  > A tobie ta Rosja chyba wyskakuje nawet jak otwierasz lodówkę"

                                  "Przywiozłem Wam pokój".
                            • kstmrv Re: no tak ale... 16.01.26, 02:58
                              wespazjan napisał(a):

                              >
                              > > Niech Rosja zabierze Kalifornię, razem z Tobą. Twoje zdanie nie ma znacze
                              > nia.
                              >
                              >
                              > Za moim zdaniem stoją poważne argumenty, za zdaniem Grenladczyków znacznie mnie
                              > j poważne.


                              Za komuny tak samo uważał kreml względem Polaków. Jakie zdanie mieli mieszkańcy PRL nie miało znaczenia, o wszystkim decydował kreml.


                              > Na świecie liczą się silni.


                              Międzynarodowa delegacja walczy o reparacje za transatlantycki handel niewolnikami i kolonializm. Wyzwanie skierowane do byłych kolonizatorów to domaganie się finansowych rekompensat i formalnego przyznania winy.
                              Afrykańska Światowa Komisja Reparacyjna wyliczyła straty na 1,37 biliarda dolarów

                              wiadomosci.wp.pl/chca-od-europy-odszkodowania-za-krzywdy-padla-kwota-z-15-zerami-7234741817182720a
                              • wespazjan Re: no tak ale... 16.01.26, 07:41
                                > Międzynarodowa delegacja walczy o reparacje za transatlantycki handel niewol
                                > nikami i kolonializm. Wyzwanie skierowane do byłych kolonizatorów to domaganie
                                > się finansowych rekompensat i formalnego przyznania winy.
                                > Afrykańska Światowa Komisja Reparacyjna wyliczyła straty na 1,37 biliarda dolar
                                > ów

                                > wiadomosci.wp.pl/chca-od-europy-odszkodowania-za-krzywdy-padla-kwota-z-15-zerami-7234741817182720a

                                No to niech walczy.
                                Sprawiedliwy układy byłby następujący: Jak zwrócą wszystkie zdobycze cywilizacji które przywieźli im kolonizatorzy, zwrócą cały zysk który wypracowali dzięki tym zdobyczom, zapłacą za wszelki udogodnienia które z tego powodu osiągnęli. To wtedy kolonizatorzy wypłacą im reparacje.
                                • kstmrv Re: no tak ale... 18.01.26, 22:57
                                  wespazjan napisał(a):

                                  > > Międzynarodowa delegacja walczy o reparacje za transatlantycki handel
                                  > niewol
                                  > > nikami i kolonializm. Wyzwanie skierowane do byłych kolonizatorów to doma
                                  > ganie
                                  > > się finansowych rekompensat i formalnego przyznania winy.
                                  > > Afrykańska Światowa Komisja Reparacyjna wyliczyła straty na 1,37 biliarda
                                  > dolar
                                  > > ów

                                  > > wiadomosci.wp.pl/chca-od-europy-odszkodowania-za-krzywdy-padla-kwota-z-15-zerami-7234741817182720a
                                  >
                                  > No to niech walczy.
                                  > Sprawiedliwy układy byłby następujący: Jak zwrócą wszystkie zdobycze cywilizacj
                                  > i które przywieźli im kolonizatorzy, zwrócą cały zysk który wypracowali dzięki
                                  > tym zdobyczom, zapłacą za wszelki udogodnienia które z tego powodu osiągnęli.


                                  Zachodni kolonizatorzy przybyli do Afryki, tubylców mordowali lub zamieniali w niewolników i teraz mają jeszcze ustalać warunki na których będą wypłacać odszkodowania? To tak jakby naziści w Norymberdze ustalali warunki wg których będą sądzeni.


                                  > To wtedy kolonizatorzy wypłacą im reparacje.


                                  Mogą nie płacić. Afryka ma znacznie lepszą demografię od wymierającego Zachodu. Jak Zachód wymrze to sami wezmą odszkodowanie.
                                  • wespazjan Re: no tak ale... 19.01.26, 02:29

                                    > Zachodni kolonizatorzy przybyli do Afryki, tubylców mordowali lub zamieniali w
                                    > niewolników i teraz mają jeszcze ustalać warunki na których będą wypłacać odszk
                                    > odowania? To tak jakby naziści w Norymberdze ustalali warunki wg których będą s
                                    > ądzeni.
                                    >
                                    >
                                    > > To wtedy kolonizatorzy wypłacą im reparacje.
                                    >
                                    >
                                    > Mogą nie płacić. Afryka ma znacznie lepszą demografię od wymierającego Zachodu.
                                    > Jak Zachód wymrze to sami wezmą
                                    >
                                    >

                                    Bez przesady. Porównywanie europejskich kolonizatorów z nazistami jest nieuprawnione.
                                    Owszem w koloniach ginęli tubylcy. W metropoliach też. Takie były czasy, że wszelkie problemy załatwiało się siłą.
                                    Gdyby koloniści nie przywieźli do czarnej Afryki zdobyczy cywilizacyjnych, ci tubylcy wciąż goniliby z dzidami za dziką zwierzyną i mordowali się nawzajem jeszcze bardziej niż mordowali ich kolonizatorzy.
                                    No i na koniec, warunki ustalają zwycięzcy. Więc żadne reparacje nie grożą. Ale jeśli chcesz, możesz dobrowolnie sprzedać majątek, nerkę i część wątroby. Całe pieniądze przekazać cwaniakowi który to wymyślił, a sam iść mieszkać pod most. Kto wie, moż znajdziesz naśladowców.
                                    Świat będzie taki piękny gdy jego liderem zostanie Afryka…
                                    • kstmrv Re: no tak ale... 21.01.26, 23:51
                                      wespazjan napisał(a):

                                      >
                                      > > Zachodni kolonizatorzy przybyli do Afryki, tubylców mordowali lub zamieni
                                      > ali w
                                      > > niewolników i teraz mają jeszcze ustalać warunki na których będą wypłacać
                                      > odszk
                                      > > odowania? To tak jakby naziści w Norymberdze ustalali warunki wg których
                                      > będą s
                                      > > ądzeni.
                                      > >
                                      > >
                                      > > > To wtedy kolonizatorzy wypłacą im reparacje.
                                      > >
                                      > >
                                      > > Mogą nie płacić. Afryka ma znacznie lepszą demografię od wymierającego Za
                                      > chodu.
                                      > > Jak Zachód wymrze to sami wezmą
                                      > >
                                      > >
                                      >
                                      > Bez przesady. Porównywanie europejskich kolonizatorów z nazistami


                                      Czemu usprawiedliwiasz niemieckich kolonizatorów w Afryce, a potępiasz niemieckich kolonizatorów w Polsce?


                                      > jest nieupraw
                                      > nione.


                                      A z komunistami? Liczba ofiar komunizmu to ok. 100 mln ludzi, europejscy kolonizatorzy w Afryce, Azji, obu Amerykach zabili znacznie więcej ludzi. A niewolnicy europejskich kolonizatorów marzyliby o życiu Rosjanina w cccp czy Polaka w prl.


                                      > Owszem w koloniach ginęli tubylcy. W metropoliach też. Takie były czasy, że wsz
                                      > elkie problemy załatwiało się siłą.


                                      Tak samo Niemcy i Japończycy załatwiali podczas II WŚ (to był wciąż okres kolonializmu). I dlatego należą się reparacje.


                                      > Gdyby koloniści nie przywieźli do czarnej Afryki zdobyczy cywilizacyjnych, ci t
                                      > ubylcy wciąż goniliby z dzidami za dziką zwierzyną i mordowali się nawzajem jes
                                      > zcze bardziej niż mordowali ich kolonizatorzy.


                                      Znaczy kolonizatorzy przyjechali i zatrzymali ludobójstwo w przyszłych koloniach?
                                      Liczba ofiar kolonializmu znacznie przekracza liczbę ofiar komunizmu. A kogo kolonizatorzy nie zabili to zamieniali w niewolnika.


                                      > No i na koniec, warunki ustalają zwycięzcy. Więc żadne reparacje nie grożą. Ale
                                      > jeśli chcesz, możesz dobrowolnie sprzedać majątek, nerkę i część wątroby. Całe
                                      > pieniądze przekazać cwaniakowi który to wymyślił, a sam iść mieszkać pod most.
                                      > Kto wie, moż znajdziesz naśladowców.


                                      Polska nie była państwem kolonialnym, w tym czasie sama była skolonizowana (120 lat zaborów), a kolonizatorzy próbowali Polaków zgermanizować lub zrusyfikować. Po drugie zyski z kolonii szły do bogaczy, życie klasy robotniczej i chłopskiej w tamtych czasach nie było wiele lepsze od niewolników w koloniach. Praca po 12-16 godzin dziennie, żadnych praw pracowniczych, brak BHP, a pańszczyzna to już wogóle było niemal niewolnictwo. Nie przypadkiem powstały wtedy ruchy socjalistyczne.


                                      > Świat będzie taki piękny gdy jego liderem zostanie Afryka…


                                      Będą wolnymi ludźmi, żadne białasy nie będą ich kolonizować i niewolić.
                                      Alternatywą jest:
                                      a) wybuch III WŚ w której zwyciężą komuniści
                                      b) wybuch III WŚ w której zwycięży przestępczość zorganizowana
                                      c) wybuch III WŚ w której ludzkość zostanie zlikwidowana
                                      • wespazjan Re: no tak ale... 22.01.26, 07:21
                                        > Czemu usprawiedliwiasz niemieckich kolonizatorów w Afryce, a potępiasz niemieck
                                        > ich kolonizatorów w Polsce?

                                        Bo kolonizatorzy nigdy nie miali na celu likwidację całego narodu. Celem kolonizatorów było podporządkowanie sobie ludności i czerpanie zysku z handlu z koloniami, z pracy kolonii i z rozwoju tych kolonii. Naziści nie planowali kolonizacji Polski tylko jej likwidację. Włączając w to likwidację ludności i kultury.

                                        Temat reparacji to żałosnej jakości kiełbasa polityczna dla co głupszego elektoratu. Kompletnie bezcelowe i kontrporduktycne.
                                        Weźmy na to przypadek Polski. Tak, owszem, Niemcy dokonały w Polsce ogromnych zniszczeń i ludobójstwa. Przed drugą wojną światową Niemcy i Polacy wzajemnie się nienawidzili. Po drugiej wojnie światowej zresztą też. Wzajemne relacje udało się poprawić i zbudować od nowa pod koniec zeszłego wieku. Dzięki nim Polska byłą w stanie wejść na poziom dobrobytu na którym nigdy wcześniej nie była. Nawet w złotym XIV wieku.
                                        Teraz przychodzi PiS i ryzykując wskrzeszenie starych upiornych relacji polsko - niemieckich, domaga się reparacji. Tylko po to żeby zyskać parę milionów wyborców o ograniczonym intelekcie. PO nie waży się zaprotestować, bo też ma sporo przygłupów we własnym elektoracie. No i ten wielce szkodliwy bezsens się nadal przewija działając na niekorzyść Polski.

                                        Teraz weźmy tego oszołoma z Afryki. Generalnie chodzi mu o to samo co PiS. Przecież wie że niczego nie dostanie, poza głosami wyborców. A nawet gdyby dostał, to co ? Wyobraź sobie że europejskie państwa kolonialne dają Afryce tę sumę z piętnastoma zerami w euro. Następne co się dzieje, to bankructwo tych państw, hiperinflacja i upadek euro a Afryka może sobie za tę sumę z 15 zerami kupić dwie kozy.
                                        Do tego w całej Europie wybucha nienawiść do Afryki i Afrykanów. Ustaje wszelka pomoc, rasizm eksploduje z siła wodospadu.

                                        • bmc3i Re: no tak ale... 22.01.26, 10:59

                                          > Temat reparacji to żałosnej jakości kiełbasa polityczna dla co głupszego elekto
                                          > ratu. Kompletnie bezcelowe i kontrporduktycne.
                                          > Weźmy na to przypadek Polski. Tak, owszem, Niemcy dokonały w Polsce ogromnych z
                                          > niszczeń i ludobójstwa. Przed drugą wojną światową Niemcy i Polacy wzajemnie si
                                          > ę nienawidzili. Po drugiej wojnie światowej zresztą też. Wzajemne relacje udało
                                          > się poprawić i zbudować od nowa pod koniec zeszłego wieku. Dzięki nim Polska b
                                          > yłą w stanie wejść na poziom dobrobytu na którym nigdy wcześniej nie była. Nawe
                                          > t w złotym XIV wieku.
                                          > Teraz przychodzi PiS i ryzykując wskrzeszenie starych upiornych relacji polsko
                                          > - niemieckich, domaga się reparacji. Tylko po to żeby zyskać parę milionów wybo
                                          > rców o ograniczonym intelekcie. PO nie waży się zaprotestować, bo też ma sporo
                                          > przygłupów we własnym elektoracie. No i ten wielce szkodliwy bezsens się nadal
                                          > przewija działając na niekorzyść Polski.


                                          No w koncu napisales cos pod czum moge sie podpisać
                                        • kstmrv Re: no tak ale... 31.01.26, 12:01
                                          wespazjan napisał(a):

                                          > > Czemu usprawiedliwiasz niemieckich kolonizatorów w Afryce, a potępiasz ni
                                          > emieck
                                          > > ich kolonizatorów w Polsce?
                                          >
                                          > Bo kolonizatorzy nigdy nie miali na celu likwidację całego narodu. Celem koloni
                                          > zatorów było podporządkowanie sobie ludności i czerpanie zysku z handlu z kolon
                                          > iami, z pracy kolonii i z rozwoju tych kolonii. Naziści nie planowali kolonizac
                                          > ji Polski tylko jej likwidację. Włączając w to likwidację ludności i kultury.


                                          Kolonizatorzy zabili w Afryce, Azji, obu Amerykach więcej ludzi niż komuniści i naziści razem wzięci, a mnóstwo innych zamienili w niewolników. Zachodnie chrześcijańskie "Imperium Dobra" było bardziej zbrodnicze niż komunistyczne i nazistowskie "Imperium Zła".


                                          > Weźmy na to przypadek Polski. Tak, owszem, Niemcy dokonały w Polsce ogromnych z
                                          > niszczeń i ludobójstwa.


                                          I Polacy mają to wszystko Niemcom odpuścić? Jak zabiją ci syna, zgwałcą córkę, a z domu ukradną wszystkie cenne rzeczy to też sprawcom odpuścisz?


                                          > Przed drugą wojną światową Niemcy i Polacy wzajemnie się nienawidzili.


                                          Stawiasz znak równości między nienawiścią Polaków i Niemców? Polacy nigdy Niemców nie napadli, to Niemcy od 1000 lat próbują Polskę skolonizować.


                                          > Po drugiej wojnie światowej zresztą też. Wzajemne relacje udało
                                          > się poprawić i zbudować od nowa pod koniec zeszłego wieku. Dzięki nim Polska b
                                          > yłą w stanie wejść


                                          Gdyby nie 45 lat komunizmu, które był skutkiem II WŚ wywołanej przez Niemcy, Polska byłaby dziś bogatym krajem, z PKB na głowę na poziomie Niemiec, Francji czy UK. Żadnej pomocy gospodarczej by nie potrzebowała.


                                          > na poziom dobrobytu na którym nigdy wcześniej nie była. Nawe
                                          > t w złotym XIV wieku.


                                          Nie dość że masz mózg wyprany republikańską propagandą to jeszcze jesteś coraz bardziej odlejony od rzeczywistości. Polska może funkcjonować tylko dzięki ogromnym pożyczkom (setki miliardów złotych rocznie), a i mimo tego na jesieni skończyły się pieniądze na szpitale. Gdyby Polska przestała się zadłużać to "poziom dobrobytu" spadłby bardzo znacząco, a kasa na szpitale skończyłaby się już na wiosnę. A sytuacja stale się pogarsza, za kilkadziesiąt lat zadłużenie Polski wzrośnie wielokrotnie, za to liczba spłacających to zadłużenie znacznie spadnie (demografia).


                                          > Teraz przychodzi PiS i ryzykując wskrzeszenie starych upiornych relacji polsko
                                          > - niemieckich, domaga się reparacji. Tylko po to żeby zyskać parę milionów wybo
                                          > rców o ograniczonym intelekcie.


                                          Wyborcy doskonale wiedzą że szanse na reparacje są bardzo małe. Ale należą się nam, więc trzeba się ich domagać.


                                          > PO nie waży się zaprotestować, bo też ma sporo
                                          > przygłupów we własnym elektoracie. No i ten wielce szkodliwy bezsens się nadal
                                          > przewija działając na niekorzyść Polski.


                                          PO to marionetki Berlina/Brukseli. Ale udają że są po stronie Polaków.


                                          > Teraz weźmy tego oszołoma z Afryki. Generalnie chodzi mu o to samo co PiS. Prze
                                          > cież wie że niczego nie dostanie, poza głosami wyborców.


                                          Wyborcy też doskonale to wiedzą.


                                          > A nawet gdyby dostał,
                                          > to co ? Wyobraź sobie że europejskie państwa kolonialne dają Afryce tę sumę z
                                          > piętnastoma zerami w euro.


                                          Wysoko licytują żeby było z czego schodzić. Realnie liczą na kilka % tej sumy.


                                          > Następne co się dzieje, to bankructwo tych państw, h
                                          > iperinflacja i upadek euro


                                          A skąd. Po pierwsze kasa byłaby spłacana na wieloletnie raty. Po drugie, pisałem że biedni w czasach kolonializmu nic z tej kasy wyciśniętej z kolonii nie mieli, sami byli niemal niewolnikami. Więc spłacaniem odszkodowania obciążeni byliby dzisiejsi zwolennicy kolonializmu oraz bogacze. Żadnej hiperinfliacji i upadku państw by nie było, po prostu bogacze zaczęliby żyć na poziomie pracowników McDonalda.



                                          > a Afryka może sobie za tę sumę z 15 zerami kupić dwi
                                          > e kozy.


                                          Jak wyżej.


                                          > Do tego w całej Europie wybucha nienawiść do Afryki i Afrykanów.


                                          Nienawiść bo trzeba spłacać należne odszkodowanie? To co mają czuć Afrykanie za to że ich milionami mordowano lub zamieniano w niewolników?


                                          > Ustaje wszelka
                                          > pomoc


                                          A po co im pomoc skoro dostali biliony $?


                                          > rasizm eksploduje z siła wodospadu.


                                          Ten rasizm już widać w Europie, tylko w drugą stronę. Imigranci mnożą się na potęgę, a rdzenni Niemcy, Francuzi, Brytyjczycy wymierają.
                            • bmc3i Re: no tak ale... 16.01.26, 04:11
                              wespazjan napisał(a):

                              >
                              > > Niech Rosja zabierze Kalifornię, razem z Tobą. Twoje zdanie nie ma znacze
                              > nia.
                              >
                              >
                              > Za moim zdaniem stoją poważne argumenty, za zdaniem Grenladczyków znacznie mnie
                              > j poważne.

                              Z całą pewnością. Zostawią Danię - kraj wg wszystkich rankingów z najwyższą na świecie jakością życia, na rzecz jedynego kraju na świecie, w którym prawo do płatnego urlopu nie jest gwarantowane przez prawo, na rzecz jednego z nielicznych krajów na świecie, w którym praw do chorowania trzeba sobie wypracować przez pierwsze 6 miesięcy każdego roku, na rzecz kraju w którym lekarstwa są 10-cio, a czasami nawet 40-krotnie droższe, niż ten sam lek tej samej firmy w innych krajach, na rzecz kraju w którym najwyższa liczba zebranych głosów w głosowaniu powszechnym nie gwarantuje zwycięstwa wyborczego, na rzecz kraju w którym siła głosu wyborczego pojedynczego obywatela w jednym regionie, jest nawet 7-krotnie wyższa, niż siła głosu takiego samego obywatela w innym regionie, zrezygnują z kraju w którym strzelaniny w szkołach praktycznie się nie zdarzają, na rzecz kraju w którym zdarzają się średnio raz na tydzień.

                              • wespazjan Re: no tak ale... 16.01.26, 07:26
                                > Z całą pewnością. Zostawią Danię - kraj wg wszystkich rankingów z najwyższą na
                                > świecie jakością życia, na rzecz jedynego kraju na świecie, w którym prawo do p
                                > łatnego urlopu nie jest gwarantowane przez prawo, na rzecz jednego z nielicznyc
                                > h krajów na świecie, w którym praw do chorowania trzeba sobie wypracować przez
                                > pierwsze 6 miesięcy każdego roku, na rzecz kraju w którym lekarstwa są 10-cio,
                                > a czasami nawet 40-krotnie droższe, niż ten sam lek tej samej firmy w innych kr
                                > ajach, na rzecz kraju w którym najwyższa liczba zebranych głosów w głosowaniu
                                > powszechnym nie gwarantuje zwycięstwa wyborczego, na rzecz kraju w którym siła
                                > głosu wyborczego pojedynczego obywatela w jednym regionie, jest nawet 7-krotnie
                                > wyższa, niż siła głosu takiego samego obywatela w innym regionie, zrezygnują z
                                > kraju w którym strzelaniny w szkołach praktycznie się nie zdarzają, na rzecz k
                                > raju w którym zdarzają się średnio raz na tydzień.
                                >

                                Kto ma zostawić Danię ? Grenlandczycy nie żyją w Danii tylko na Grenlandii. Miejscu gdzie poziom życia jest nędzny i do Danii ma się nijak.

                                PS. Radziłem ci już dawno powrót do Polski. Z tego co piszesz, po prostu nie radzisz sobie w USA. Przynajmniej nie radzisz sobie mentalnie. Sorry, ale to nie jest kraj dla kogoś, kto potrzebuje stałej opieki państwa i wsparcia we wszystkim co robi.
                                USA jest, jakie jest, bo tak się podoba tutejszym mieszkańcom, a przynajmniej większości z nich. Jeśli masz z tym problem, a jawnie nienawidzisz tego kraju, to po co się męczysz ?
                                Poza tym nie pisz bzdur. W USA, gdy jestem chory, po prostu piszę maila do szefa że dziś nie przychodzę. Niczego nie muszę sobie wypracowywać. Pracowałem w Weilu firmach i we wszystkich było tak samo. Zwolnienie lekarskie potrzeba tylko przy przewlekłych chorobach. To wszystko. Gdy pracowałem w Polsce, to było niewyobrażalne. Trzeba było iść do lekarza po L4 przy każdym głupim przeziębieniu, które samo przechodziło pod dniu odpoczynku.
                                Lekarstwa ? Kolejna nieprawda. Ceny większości lekarstw są minimalne. Większość pokrywa ubezpieczenie. Na dodatek lekarze nie przepisują antybiotyku i całego zestawu dodatków przy każdej wizycie. Jak ma to miejsce w Polsce i wielu krajach Europy.
                                Przy infekcji wirusowej od lekarza wychodzi się zwykle bez żadnej recepty, z zaleceniem żeby odpoczywać i dużo pić.
                                • bmc3i Re: no tak ale... 16.01.26, 16:12
                                  wespazjan napisał(a):

                                  > PS. Radziłem ci już dawno powrót do Polski. Z tego co piszesz, po prostu nie ra
                                  > dzisz sobie w USA. Przynajmniej nie radzisz sobie mentalnie. Sorry, ale to nie
                                  > jest kraj dla kogoś, kto potrzebuje stałej opieki państwa i wsparcia we wszystk
                                  > im co robi.


                                  To że tu żyję, nie znaczy że jestem ślepy na otoczenie. A to że zyłem dotad w kilku krajach, daje mi porównanie

                                  > USA jest, jakie jest, bo tak się podoba tutejszym mieszkańcom, a przynajmniej w
                                  > iększości z nich. Jeśli masz z tym problem, a jawnie nienawidzisz tego kraju, t
                                  > o po co się męczysz ?


                                  Naprawde sie podoba? To dla czego po co drugiej strzelaninie w szkole w połowie kraju odbywają się demonstracje przeciw prawu do broni? To wyraz podobania się?

                                  > Poza tym nie pisz bzdur. W USA, gdy jestem chory, po prostu piszę maila do szef
                                  > a że dziś nie przychodzę. Niczego nie muszę sobie wypracowywać. Pracowałem w We
                                  > ilu firmach i we wszystkich było tak samo. Zwolnienie lekarskie potrzeba tylko
                                  > przy przewlekłych chorobach. To wszystko.

                                  Tak, i przez pierwsze pół roku zanim wypracujesz sobie 40 godzin sick day, nie masz ani grosza w przypadku choroby. A nie daj Boże zachorować na poważną chorobę na dłuższy czas wyłączającą Cię z pracy


                                  Gdy pracowałem w Polsce, to było niew
                                  > yobrażalne. Trzeba było iść do lekarza po L4 przy każdym głupim przeziębieniu,
                                  > które samo przechodziło pod dniu odpoczynku.
                                  > Lekarstwa ? Kolejna nieprawda. Ceny większości lekarstw są minimalne. Większość
                                  > pokrywa ubezpieczenie. Na dodatek lekarze nie przepisują antybiotyku i całego
                                  > zestawu dodatków przy każdej wizycie. Jak ma to miejsce w Polsce i wielu krajac
                                  > h Europy.


                                  Nikt nie wypisuje antybiotyku przy każdej wizycie. Ceny leków sa minimalne? To skad się biorą ludzie biorący połowę nominalnej dawki insuliny, bo preparat tej samej firmy który w Kanadzie kosztuje 90 dolarów miesięcznie, tutaj kosztuje 1000?

                                  > Przy infekcji wirusowej od lekarza wychodzi się zwykle bez żadnej recepty, z za
                                  > leceniem żeby odpoczywać i dużo pić.


                                  Na infekcje wirusowe nie ma żadnych lekarstw, nikt wiec niczego nie przepisuje na nie. Za to niektóre infekcje wirusowe wymagają pobytu w szpitalu.
                                  • wespazjan Re: no tak ale... 16.01.26, 22:09
                                    > To że tu żyję, nie znaczy że jestem ślepy na otoczenie. A to że zyłem dotad w k
                                    > ilku krajach, daje mi porównanie

                                    Skoro gdzie indziej ci się bardziej podoba, to czemu żyjesz w USA. Przecież to nielogiczne ?

                                    > > USA jest, jakie jest, bo tak się podoba tutejszym mieszkańcom, a przynajm
                                    > niej w
                                    > > iększości z nich. Jeśli masz z tym problem, a jawnie nienawidzisz tego kr
                                    > aju, t
                                    > > o po co się męczysz ?
                                    >
                                    >
                                    > Naprawde sie podoba? To dla czego po co drugiej strzelaninie w szkole w połowi
                                    > e kraju odbywają się demonstracje przeciw prawu do broni? To wyraz podobania si
                                    > ę?

                                    To nie jest prawda 70 - 80% Amerykanów jest zdecydowanie przeciw zakazowi posiadania broni.
                                    Wielu ludzi już dawno zrozumiało, że Amerykanie nie zrezygnują z broni jeszcze przez wiele pokoleń. I próbuje rozwiązać problem w inny sposób. Miliony Amerykanów poświęca swój czas i pieniądze pracując z dziećmi i młodzieżą. Jako trenerzy sportowi, mentorzy w olimpiadach naukowych, opiekunowie na obozach, wycieczkach, nauczyciele religii itp. W końcu pistolety same nie zabijają. Problem można rozwiązać pracą nad ludźmi, tak aby przestali naciskać spust.
                                    Inni natomiast wciąż krzyczą i walą głową w mur. Cóż, ich wybór.


                                    > Tak, i przez pierwsze pół roku zanim wypracujesz sobie 40 godzin sick day, nie
                                    > masz ani grosza w przypadku choroby. A nie daj Boże zachorować na poważną choro
                                    > bę na dłuższy czas wyłączającą Cię z pracy

                                    To nie jest prawda. Jeśli tak masz to pracujesz w bardzo dziadowskiej firmie. Na wypadek dłuższej choroby trzeba sobie kupić ubezpieczenie. W tym kraju po prostu trzeba być odpowiedzialnym. Nie ma niani w postaci państwa, opiekującej się tobą od urodzenia do śmierci. I większość takiej niani sobie tu nie życzy.

                                    >
                                    > Gdy pracowałem w Polsce, to było niew
                                    > > yobrażalne. Trzeba było iść do lekarza po L4 przy każdym głupim przeziębi
                                    > eniu,
                                    > > które samo przechodziło pod dniu odpoczynku.
                                    > > Lekarstwa ? Kolejna nieprawda. Ceny większości lekarstw są minimalne. Wię
                                    > kszość
                                    > > pokrywa ubezpieczenie. Na dodatek lekarze nie przepisują antybiotyku i c
                                    > ałego
                                    > > zestawu dodatków przy każdej wizycie. Jak ma to miejsce w Polsce i wielu
                                    > krajac
                                    > > h Europy.
                                    >
                                    >
                                    > Nikt nie wypisuje antybiotyku przy każdej wizycie. Ceny leków sa minimalne? To
                                    > skad się biorą ludzie biorący połowę nominalnej dawki insuliny, bo preparat tej
                                    > samej firmy który w Kanadzie kosztuje 90 dolarów miesięcznie, tutaj kosztuje 1
                                    > 000?

                                    Kompletna nieprawda.
                                    Znowu, odpowiedzialność. Przy ubezpieczeniu koszt insuliny wynosi 0 do kilkudziesięciu $ miesięcznie. 1000 płacą ci, którzy ubezpieczenia nie mają . Mimo że obecnie w zasadzie każdy je mieć powinien pod groźbą kary finansowej.
                                    I owszem w Polsce walili i dalej walą antybiotykami na każdą prawie dolegliwość.
                                    • bmc3i Re: no tak ale... 17.01.26, 04:01
                                      wespazjan napisał(a):

                                      > > To że tu żyję, nie znaczy że jestem ślepy na otoczenie. A to że zyłem dot
                                      > ad w k
                                      > > ilku krajach, daje mi porównanie
                                      >
                                      > Skoro gdzie indziej ci się bardziej podoba, to czemu żyjesz w USA. Przecież to
                                      > nielogiczne ?

                                      Tylko wg Twojej logiki na p[otrzeby tego forum.
                                      Sam nie wierzysz ze USA to kraj idealny. A prezentujesz tu tezę, że jak ktoś dostrzega wady kraju w którym żyje, to powinien się z niego wynieść. I na tym polega róznica miedzy nami. Ja uwazam że nalezy go czynić lepszym. Temu służą m.in. wybory, i decyzje które na codzień podejmujemy.

                                      > > > USA jest, jakie jest, bo tak się podoba tutejszym mieszkańcom, a pr
                                      > zynajm
                                      > > niej w
                                      > > > iększości z nich. Jeśli masz z tym problem, a jawnie nienawidzisz t
                                      > ego kr
                                      > > aju, t
                                      > > > o po co się męczysz ?
                                      > >
                                      > >
                                      > > Naprawde sie podoba? To dla czego po co drugiej strzelaninie w szkole w
                                      > połowi
                                      > > e kraju odbywają się demonstracje przeciw prawu do broni? To wyraz podoba
                                      > nia si
                                      > > ę?
                                      >
                                      > To nie jest prawda 70 - 80% Amerykanów jest zdecydowanie przeciw zakazowi posia
                                      > dania broni.
                                      > Wielu ludzi już dawno zrozumiało, że Amerykanie nie zrezygnują z broni jeszcze
                                      > przez wiele pokoleń. I próbuje rozwiązać problem w inny sposób. Miliony Ameryka
                                      > nów poświęca swój czas i pieniądze pracując z dziećmi i młodzieżą. Jako trenerz
                                      > y sportowi, mentorzy w olimpiadach naukowych, opiekunowie na obozach, wycieczka
                                      > ch, nauczyciele religii itp. W końcu pistolety same nie zabijają. Problem można
                                      > rozwiązać pracą nad ludźmi, tak aby przestali naciskać spust.
                                      > Inni natomiast wciąż krzyczą i walą głową w mur. Cóż, ich wybór.

                                      To aberracja. Praca z ludźmi. Kto ma pracować z 330 mln i za jakie pieniądze?
                                      Twierdzisz że Amerykanie bohatersko walczą z problemami, zupełnie nieznanymi w innych krajach.



                                      > > Tak, i przez pierwsze pół roku zanim wypracujesz sobie 40 godzin sick day
                                      > , nie
                                      > > masz ani grosza w przypadku choroby. A nie daj Boże zachorować na poważną
                                      > choro
                                      > > bę na dłuższy czas wyłączającą Cię z pracy
                                      >
                                      > To nie jest prawda. Jeśli tak masz to pracujesz w bardzo dziadowskiej firmie. N
                                      > a wypadek dłuższej choroby trzeba sobie kupić ubezpieczenie. W tym kraju po pro
                                      > stu trzeba być odpowiedzialnym. Nie ma niani w postaci państwa, opiekującej się
                                      > tobą od urodzenia do śmierci. I większość takiej niani sobie tu nie życzy.


                                      A jak kogoś nie stać na ubezpieczenie od ciężkiej przewlekłej choroby, to co ma zrobić?
                                      Ciebie samego stać na takie ubezpieczenie? Napisz ze płacisz co miesiąc premium za takie ubezpieczenie, i ile, to może sam chętnie skorzystam....



                                      > > Gdy pracowałem w Polsce, to było niew
                                      > > > yobrażalne. Trzeba było iść do lekarza po L4 przy każdym głupim prz
                                      > eziębi
                                      > > eniu,
                                      > > > które samo przechodziło pod dniu odpoczynku.

                                      Byłeś w Polsce za komuny. Dzisiaj przysługuje dzień wolnego nawet na członków rodziny, bez lekarza. Są różne rodzaje dni wolnych. Co ważne, płatne wolne. W USA nie dostaniesz nawet centa, przy najciężej nawet chorobie, jeśli nie wypracowałeś jeszcze tych 40 godzin sick day w danym roku.

                                      > > > Lekarstwa ? Kolejna nieprawda. Ceny większości lekarstw są minimaln
                                      > e. Wię
                                      > > kszość
                                      > > > pokrywa ubezpieczenie. Na dodatek lekarze nie przepisują antybioty
                                      > ku i c
                                      > > ałego
                                      > > > zestawu dodatków przy każdej wizycie. Jak ma to miejsce w Polsce i
                                      > wielu
                                      > > krajac
                                      > > > h Europy.
                                      > >
                                      > >
                                      > > Nikt nie wypisuje antybiotyku przy każdej wizycie. Ceny leków sa minimaln
                                      > e? To
                                      > > skad się biorą ludzie biorący połowę nominalnej dawki insuliny, bo prepar
                                      > at tej
                                      > > samej firmy który w Kanadzie kosztuje 90 dolarów miesięcznie, tutaj kosz
                                      > tuje 1
                                      > > 000?
                                      >
                                      > Kompletna nieprawda.
                                      > Znowu, odpowiedzialność. Przy ubezpieczeniu koszt insuliny wynosi 0 do kilkudzi
                                      > esięciu $ miesięcznie. 1000 płacą ci, którzy ubezpieczenia nie mają . Mimo że o
                                      > becnie w zasadzie każdy je mieć powinien pod groźbą kary finansowej.
                                      > I owszem w Polsce walili i dalej walą antybiotykami na każdą prawie dolegliwość


                                      Duby smalone bredzisz. Zależy jakie masz ubezpieczenie, i odpowiednio za nie płacisz.
                                      Każdy musiał mieć ubezpieczenie pod groźbą kary finansowej, zgodnie z oryginalnym Affordable Care Act (Obama Care), ale Republikanie tyle razy drążyli sprawę po różnych sądach, że w końcu któryś z kolejnych sadów federalnych, powiedział że ta kara finansowa, jest niezgodna z konstytucją. I już był tylko obowiązek posiadania ubezpieczenia, bez żadnej kary finansowej.
                                      • wespazjan Re: no tak ale... 17.01.26, 04:46
                                        > Tylko wg Twojej logiki na p[otrzeby tego forum.
                                        > Sam nie wierzysz ze USA to kraj idealny. A prezentujesz tu tezę, że jak ktoś do
                                        > strzega wady kraju w którym żyje, to powinien się z niego wynieść. I na tym pol
                                        > ega róznica miedzy nami. Ja uwazam że nalezy go czynić lepszym. Temu służą m.in
                                        > . wybory, i decyzje które na codzień podejmujemy.

                                        Nie, Ty chcesz go zrobić takim jak Europa. A mnie się Europa nie podoba, za to podoba mi się USA mimo wszystkich niewątpliwych wad tego kraju. I w żadnym razie nie chcę aby było tu jak w Europie. Jakbym chciał, to bym tam mieszkał. To wszystko.
                                      • wespazjan Re: no tak ale... 19.01.26, 04:01

                                        > To aberracja. Praca z ludźmi. Kto ma pracować z 330 mln i za jakie pieniądze?
                                        > Twierdzisz że Amerykanie bohatersko walczą z problemami, zupełnie nieznanymi w
                                        > innych krajach.

                                        Masa ludzi nie zastanawia się kto ma pracować, tylko pracuje. I jest to zjawisko powszechne. Pisząc tego posta czekam na swoje dzieci pod domem kolegi, który jest ich trenerem w olimpiadzie naukowej. Robi to za darmo bo widzi w tym większy sens niż w łażeniu po protestach.
                                        I podobne rzeczy robi wielu z nas. Ja zresztą też. Ludzi trzeba wychować ciężką pracą i przykładem a nie zakazami.
                                        Problemy nie znane w innych krajach ? No cóż, Amerykanie w przeciwieństwie do Europejczyków nigdy nie byli rządzeni przez tyranów, wbijających im pkorę do głowy batem.
                                        Posiadanie broni to element amerykańskiej kultury, kultury opartej na wolności. Tego nie da się zmienić zakazem czy nakazem.
                                        • bmc3i Re: no tak ale... 19.01.26, 17:23
                                          wespazjan napisał(a):

                                          >
                                          > > To aberracja. Praca z ludźmi. Kto ma pracować z 330 mln i za jakie pienią
                                          > dze?
                                          > > Twierdzisz że Amerykanie bohatersko walczą z problemami, zupełnie nieznan
                                          > ymi w

                                          > Masa ludzi nie zastanawia się kto ma pracować, tylko pracuje. I jest to zjawisk
                                          > o powszechne. Pisząc tego posta czekam na swoje dzieci pod domem kolegi, który
                                          > jest ich trenerem w olimpiadzie naukowej. Robi to za darmo bo widzi w tym więks
                                          > zy sens niż w łażeniu po protestach.
                                          > I podobne rzeczy robi wielu z nas. Ja zresztą też. Ludzi trzeba wychować ciężką
                                          > pracą i przykładem a nie zakazami.
                                          > Problemy nie znane w innych krajach ? No cóż, Amerykanie w przeciwieństwie do E
                                          > uropejczyków nigdy nie byli rządzeni przez tyranów, wbijających im pkorę do gło
                                          > wy batem.
                                          > Posiadanie broni to element amerykańskiej kultury, kultury opartej na wolności.
                                          > Tego nie da się zmienić zakazem czy nakazem.

                                          O jakim wychowywaniu ty piszesz? W kwestii automatycznej i półautomatycznej broni palnej? Wychowywać rodziców kupujących swoim 14-lotenim dzieciom karabinki półautomatyczne w prezencie bożonarodzeniowym pod choinkę? Co robisz w zakresie tego wychowywania, albo trener Twojego dziecka?
                                          • wespazjan Re: no tak ale... 19.01.26, 22:16
                                            > O jakim wychowywaniu ty piszesz? W kwestii automatycznej i półautomatycznej bro
                                            > ni palnej? Wychowywać rodziców kupujących swoim 14-lotenim dzieciom karabinki p
                                            > ółautomatyczne w prezencie bożonarodzeniowym pod choinkę? Co robisz w zakresie
                                            > tego wychowywania, albo trener Twojego dziecka?

                                            Nie mogę ci tego wytłumaczyć, ponieważ nie potrafisz myśleć logicznie. Równie dobrze mógłbym to tłumaczyć ulicznej latarni.
                                            Jeśli nie rozumiesz reakcji między pracą nad wychowaniem młodzieży a jej zachowanie w późniejszym życiu, to dyskusja na ten temat z tobą jest bezcelowa.
                                            • bmc3i Re: no tak ale... 20.01.26, 00:55
                                              wespazjan napisał(a):

                                              > > O jakim wychowywaniu ty piszesz? W kwestii automatycznej i półautomatyczn
                                              > ej bro
                                              > > ni palnej? Wychowywać rodziców kupujących swoim 14-lotenim dzieciom karab
                                              > inki p
                                              > > ółautomatyczne w prezencie bożonarodzeniowym pod choinkę? Co robisz w zak
                                              > resie
                                              > > tego wychowywania, albo trener Twojego dziecka?
                                              >
                                              > Nie mogę ci tego wytłumaczyć, ponieważ nie potrafisz myśleć logicznie. Równie d
                                              > obrze mógłbym to tłumaczyć ulicznej latarni.
                                              > Jeśli nie rozumiesz reakcji między pracą nad wychowaniem młodzieży a jej zachow
                                              > anie w późniejszym życiu, to dyskusja na ten temat z tobą jest bezcelowa.

                                              Nie potrafiusz wytłumaczyć bo nie potrafisz rozpętlić własnych przekonań. Bo sam masz dysonans poznawczy.
                                              Twoje własne przekonania kłócą się z tym co podświadomie czujesz, więc unikasz konfrontowania jednego z drugim. Tak jest łatwiej i nie rodzi konieczności zadawania sobie samemu trudnych pytań.
                    • kstmrv Re: no tak ale... 16.01.26, 02:59
                      wespazjan napisał(a):

                      > > A ktoś z Was się tu zastanawiał, czy Grenlandczycy chcą w swej masie w og
                      > óle iś
                      > > ć do USA?
                      >
                      > Dobre. A kogo to obchodzi ?


                      I ty się uważasz za chrześcijanina? Ty już dawno przeszedłeś na stronę szatana.
                      Ale Jezus mówił że tak będzie, wielu da się przekabacić szatanowi.
                      • wespazjan Re: no tak ale... 16.01.26, 07:35
                        > > Dobre. A kogo to obchodzi ?
                        >
                        >
                        > I ty się uważasz za chrześcijanina? Ty już dawno przeszedłeś na stronę szatana.
                        > Ale Jezus mówił że tak będzie, wielu da się przekabacić szatanowi.

                        Stwierdzam fakt. Kogo to obchodzi ? Uważasz, że Dania trzyma swoją kolonię po to aby dotować biednych Grenlandczyków ?
                        Nikogo nie obchodzą setki milionów żyjących w skrajnej nędzy ludzi na całym świecie, ale wszyscy rozczulają się nad 50 tysiącami Inuitów ?
                        Wszyskich obchodzą bogactwa Grenlandii a nie ludzie.
                        • j-k nosz jasne... 16.01.26, 15:42
                          wespazjan napisał(a):
                          > Wszyskich obchodzą bogactwa Grenlandii a nie ludzie.


                          nosz jasne... ale nad biednymi Grenlandczykami piekne Dusze i wszelacy Pasyfisci - lubia sie pochylic.

                          Ja tez :)

                          wiec postuluje - by Trump nie skapil kasy i dal kazdemu Grenlandzykowi troche wiecej, niz 100k US $ na glowe...
                        • kstmrv Re: no tak ale... 18.01.26, 22:55
                          wespazjan napisał(a):

                          > > > Dobre. A kogo to obchodzi ?
                          > >
                          > >
                          > > I ty się uważasz za chrześcijanina? Ty już dawno przeszedłeś na stronę sz
                          > atana.
                          > > Ale Jezus mówił że tak będzie, wielu da się przekabacić szatanowi.
                          >
                          > Stwierdzam fakt. Kogo to obchodzi ? Uważasz, że Dania trzyma swoją kolonię po t
                          > o aby dotować biednych Grenlandczyków ?
                          > Nikogo nie obchodzą setki milionów żyjących w skrajnej nędzy ludzi na całym świ
                          > ecie, ale wszyscy rozczulają się nad 50 tysiącami Inuitów ?


                          Europę obchodzi, znaczną część Ameryki też, tylko trumpoidów nie obdchodzi.
                          Tym się różnią Ludzie od sqrwysynów że obchodzą ich biedni (nie mówiąc już o chrześcijanach dla których wspieranie biednych i uciśnionych to obowiązek). Sqrwysyny to jeszcze tych biednych będą wyzyskiwać:

                          Pracują do 14 godz. dziennie, śpią w szopach bez okien, czystej wody i toalet, a dnie spędzają na rozpylaniu toksycznych pestycydów oraz przenoszeniu ładunków cięższych od siebie. Tak wygląda od kulis praca przy produkcji kakao. Wiele z ponad 1,5 mln dzieci z Afryki Zachodniej pracujących w tej branży, 10-latków lub osób niewiele starszych, staje się ofiarami handlu ludźmi — są wabione niewielkimi kwotami lub porywane, wywożone do Wybrzeża Kości Słoniowej i zmuszone do pracy w katastrofalnych warunkach. Wbrew wielu deklaracjom niewolnictwo w dzisiejszych czasach nie tylko istnieje, ale wręcz kwitnie
                          wiadomosci.onet.pl/swiat/oto-cena-tabliczki-czekolady-miliarderzy-dzieki-wyzyskowi-dzieci/ffvne6q
                          Maharasztra to indyjski region produkujący największą w tym kraju ilość cukru. Jego klientami są światowi producenci słodyczy, tacy jak Pepsi i Coca-Cola. Ten — nomen omen — lukratywny przemysł prowadzi jednak do szokujących nadużyć. W 2019 r. miejscowa polityczka Neelam Gorhe udokumentowała chirurgiczne usuwanie macic przez pracownice plantacji, które poddają się niepotrzebnemu zabiegowi, aby móc wydajniej pracować.
                          www.onet.pl/turystyka/innym-szlakiem/cukier-i-cierpienie-jak-przemysl-w-maharasztrze-niszczy-zycie-pracownikow/1vp7x6v,30bc1058


                          > Wszyskich obchodzą bogactwa Grenlandii a nie ludzie.


                          I ty się uważasz za chrześcijanina? Ty już dawno przeszedłeś na stronę szatana.
                          Ale Jezus mówił że tak będzie, wielu da się przekabacić szatanowi.
                          „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego”
                          • wespazjan Re: no tak ale... 19.01.26, 02:37
                            Sprawdź sobie misiu kto jest największym donorem pomocy zagranicznej zanim zaczniesz opowiadać bzdury o tym kogo obchodzi a kogo nie.
                            • kstmrv Re: no tak ale... 21.01.26, 23:54
                              wespazjan napisał(a):

                              > Sprawdź sobie misiu kto jest największym donorem pomocy zagranicznej zanim zacz
                              > niesz opowiadać bzdury o tym kogo obchodzi a kogo nie.


                              To zdecyduj się puniu czy "Nikogo na Zachodzie nie obchodzą biedni" czy "Zachód jest największym donorem pomocy zagranicznej dla biednych".


                              Cały czas nie otrzymałem odpowiedzi jak łączysz swoje chrześcijaństwo z poglądami pro-kolonizatorskimi? Jak chrześcijanin, za którego się podajesz, może pisać coś takiego:

                              "Nikogo nie obchodzą setki milionów żyjących w skrajnej nędzy ludzi na całym świecie"
                              "Wszyskich obchodzą bogactwa Grenlandii a nie ludzie"

                              Przecież to jest dokładne PRZECIWIEŃSTWO słów Jezusa.
                              • wespazjan Re: no tak ale... 22.01.26, 04:43
                                kstmrv napisał:

                                > wespazjan napisał(a):
                                >
                                > > Sprawdź sobie misiu kto jest największym donorem pomocy zagranicznej zani
                                > m zacz
                                > > niesz opowiadać bzdury o tym kogo obchodzi a kogo nie.
                                >
                                >
                                > To zdecyduj się puniu czy "Nikogo na Zachodzie nie obchodzą biedni" czy "Zachód
                                > jest największym donorem pomocy zagranicznej dla biednych".

                                Polityków generalnie nie obchodzą. Chyba że mogą na biednych zbić polityczny kapitał.
                                Pomoc płynie głównie od zwykłych ludzi, firm i organizacji pozarządowych.
                                Np. parafia do której należę sama wybudowała i utrzymuje szpital dziecięcy w Afryce.

                                > Cały czas nie otrzymałem odpowiedzi jak łączysz swoje chrześcijaństwo z pogląda
                                > mi pro-kolonizatorskimi? Jak chrześcijanin, za którego się podajesz, może pisać
                                > coś takiego:

                                To nie są moje poglądy. To są fakty. Świat działa według faktów a nie czyichś poglądów.

                                > "Nikogo nie obchodzą setki milionów żyjących w skrajnej nędzy ludzi na całym św
                                > iecie"
                                > "Wszyskich obchodzą bogactwa Grenlandii a nie ludzie"
                                >
                                > Przecież to jest dokładne PRZECIWIEŃSTWO słów Jezusa.

                                No I ??? Mam z tego powodu wyskoczyć przez okno ??? Jest jak jest.
                                • bmc3i Re: no tak ale... 22.01.26, 14:18
                                  wespazjan napisał(a):

                                  > kstmrv
                                  >
                                  > > "Nikogo nie obchodzą setki milionów żyjących w skrajnej nędzy ludzi na ca
                                  > łym św
                                  > > iecie"
                                  > > "Wszyskich obchodzą bogactwa Grenlandii a nie ludzie"
                                  > >
                                  > > Przecież to jest dokładne PRZECIWIEŃSTWO słów Jezusa.
                                  >
                                  > No I ??? Mam z tego powodu wyskoczyć przez okno ??? Jest jak jest.


                                  Jednym z największych zwolenników zajęcia militarnego Grenlandii, jest CEO pewnej korporacji z otoczenia D. Trumpa, który jeszcze za jego pierwszej kadencji, nabył udziały w firmie wydobywającej minerały na Grenlandii.
                                • kstmrv Re: no tak ale... 31.01.26, 12:08
                                  wespazjan napisał(a):

                                  > kstmrv napisał:
                                  >
                                  > > wespazjan napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Sprawdź sobie misiu kto jest największym donorem pomocy zagraniczne
                                  > j zani
                                  > > m zacz
                                  > > > niesz opowiadać bzdury o tym kogo obchodzi a kogo nie.
                                  > >
                                  > >
                                  > > To zdecyduj się puniu czy "Nikogo na Zachodzie nie obchodzą biedni" czy "
                                  > Zachód
                                  > > jest największym donorem pomocy zagranicznej dla biednych".
                                  >
                                  > Polityków generalnie nie obchodzą. Chyba że mogą na biednych zbić polityczny ka
                                  > pitał.


                                  Toż kapitalistyczna propaganda od lat mi wmawia że wszędzie jest socjalizm, wszędzie rządzą socjalistyczni politycy. A podstawowym zadaniem socjalistycznego polityka jest wspieranie biednych.


                                  > Pomoc płynie głównie od zwykłych ludzi, firm i organizacji pozarządowych.
                                  > Np. parafia do której należę sama wybudowała i utrzymuje szpital dziecięcy w Af
                                  > ryce.


                                  No to zdecyduj się. Czy "Nikogo na Zachodzie nie obchodzą biedni" czy "Pomoc płynie głównie od zwykłych ludzi, firm i organizacji pozarządowych. Np. parafia do której należę sama wybudowała i utrzymuje szpital dziecięcy w Afryce."


                                  > > Cały czas nie otrzymałem odpowiedzi jak łączysz swoje chrześcijaństwo z p
                                  > ogląda
                                  > > mi pro-kolonizatorskimi? Jak chrześcijanin, za którego się podajesz, może
                                  > pisać
                                  > > coś takiego:
                                  >
                                  > To nie są moje poglądy. To są fakty. Świat działa według faktów a nie czyichś p
                                  > oglądów.
                                  >
                                  > > "Nikogo nie obchodzą setki milionów żyjących w skrajnej nędzy ludzi na ca
                                  > łym św
                                  > > iecie"
                                  > > "Wszyskich obchodzą bogactwa Grenlandii a nie ludzie"
                                  > >
                                  > > Przecież to jest dokładne PRZECIWIEŃSTWO słów Jezusa.
                                  >
                                  > No I ??? Mam z tego powodu wyskoczyć przez okno ??? Jest jak jest.


                                  Jezus powiedział "Pieniądz jest bogiem tego świata". Więc oczywiste że o ludziach świata można powiedzieć "Nikogo nie obchodzą setki milionów żyjących w skrajnej nędzy ludzi na całym świecie", "Wszyskich obchodzą bogactwa Grenlandii a nie ludzie". Ale ty jako chrześcijanin powinieneś mieć odwrotne poglądy.
                                  • wespazjan Re: no tak ale... 31.01.26, 16:43

                                    >
                                    > Toż kapitalistyczna propaganda od lat mi wmawia że wszędzie jest socjalizm, wsz
                                    > ędzie rządzą socjalistyczni politycy. A podstawowym zadaniem socjalistycznego p
                                    > olityka jest wspieranie biednych.

                                    Politycy socjalistyczni kupują głosy wyborców rozdawnictwem. Zabrać bogatym, daċ biednym, ten slogan sprzedaje się wszędzie šwietnie.
                                    Nie robią tego z miłości do biednych, ale z politycznej kalkulacji.
                                    Następnym prezydentem USA zostanie prawdopodobnie obecny gubernator Kalifornii. Gość chwali się, że jego stan jest czwartą gospodarką świata.
                                    Tylko że to nie jego zasługa. Nie słyszałem aby podziękował za to ciężko pracującym obywatelom i mądrym przedsiębiorcom, którzy tego dokonali.
                                    Nie wytłumaczył też. czemu tak bogaty stan ma tak przestarzałą i zaniedbaną infrastrukturę. Albo czemu szkoły borykają się z notorycznym niedofinansowaniem ..

                                    >
                                    > No to zdecyduj się. Czy "Nikogo na Zachodzie nie obchodzą biedni" czy "Pomoc pł
                                    > ynie głównie od zwykłych ludzi, firm i organizacji pozarządowych. Np. parafia d
                                    > o której należę sama wybudowała i utrzymuje szpital dziecięcy w Afryce."

                                    Pisałem o politykach a nie społeczeństwie.
                                    Zwykli obywatele czy firmy nie wysuwają pomysłów typu zająć Grenlandię.

                                    >
                                    > Jezus powiedział "Pieniądz jest bogiem tego świata".

                                    Niczego takiego nie powiedział.

                                    Więc oczywiste że o ludzia
                                    > ch świata można powiedzieć "Nikogo nie obchodzą setki milionów żyjących w skraj
                                    > nej nędzy ludzi na całym świecie", "Wszyskich obchodzą bogactwa Grenlandii a ni
                                    > e ludzie". Ale ty jako chrześcijanin powinieneś mieć odwrotne poglądy.

                                    Pierwsze trzeba rozumieć rzeczywistość. A poglądy to zupełnie inna sprawa.

                                    Jak ktoś uznaje, że świat działa wg jego poglądów, to ma niezłe kuku.
                                    • bmc3i Re: no tak ale... 31.01.26, 21:05
                                      wespazjan napisał(a):

                                      >
                                      > >
                                      > > Toż kapitalistyczna propaganda od lat mi wmawia że wszędzie jest socjaliz
                                      > m, wsz
                                      > > ędzie rządzą socjalistyczni politycy. A podstawowym zadaniem socjalistycz
                                      > nego p
                                      > > olityka jest wspieranie biednych.
                                      >
                                      > Politycy socjalistyczni kupują głosy wyborców rozdawnictwem. Zabrać bogatym, da
                                      > ċ biednym, ten slogan sprzedaje się wszędzie šwietnie.


                                      "Łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu trafić do Królestwa Niebieskiego."
                                      Pamiętasz kto to powiedział?

                                      > Nie robią tego z miłości do biednych, ale z politycznej kalkulacji.

                                      To taka narracja w prawicowych środowiskach, pozwalająca zachować dobre samopoczucie.


                                      > Następnym prezydentem USA zostanie prawdopodobnie obecny gubernator Kalifornii.
                                      > Gość chwali się, że jego stan jest czwartą gospodarką świata.
                                      > Tylko że to nie jego zasługa. Nie słyszałem aby podziękował za to ciężko pracuj
                                      > ącym obywatelom i mądrym przedsiębiorcom, którzy tego dokonali.
                                      > Nie wytłumaczył też. czemu tak bogaty stan ma tak przestarzałą i zaniedbaną inf
                                      > rastrukturę. Albo czemu szkoły borykają się z notorycznym niedofinansowaniem ..

                                      A może wytłumaczysz dlaczego drugi najbogatszy stan w USA, Texas, ma sieć energetyczną na poziomie III świata, mimo że rządzi się swoimi własnymi regułami, i nie jest częścią sieci wschodniej, ani zachodniej, a od dziesięcioleci Teksas rządzony jest przez GOP i czysto kapitalistyczne reguły? Dlaczego co zima, setki tysięcy ludzi pozostają tam tygodniami bez prądu, bo cała sieć pada?
                                      • wespazjan Re: no tak ale... 01.02.26, 01:41
                                        > "Łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu trafić do Królest
                                        > wa Niebieskiego."
                                        > Pamiętasz kto to powiedział?

                                        Jedyny cytat z Pisma Świętego, który znają lewacy. Szkoda że tylk ten, bo to mądra księga.

                                        >
                                        > > Nie robią tego z miłości do biednych, ale z politycznej kalkulacji.
                                        >
                                        > To taka narracja w prawicowych środowiskach, pozwalająca zachować dobre samopoc
                                        > zucie.

                                        Nie narracja, tylko fakty. W kongresie siedzą prawie sami milionerzy. Co ciekawe, mediana wartości majątku u demokratów jest nawę minimalnie wyższa niż u republikanów.
                                        Wielu z nich majątków dziwnym trafem dorobiło się po tym gdy zostali znaczącymi postaciami w polityce.
                                        I taki milioner socjalista walczy o podniesienie płacy minimalnej o 2$ na godzinę. To po prostu żenujące jest.
                                        Jakości życia ludzi nie pojawi się kolejnym jałmużnami. Żeby dobrze żyć, ludzie muszą pracować na przyzwoitych, dobrze płatnych stanowiskach pracy. Takich stanowisk nie stworzą politycy. Taki stanowiska są w stanie stworzyć tylko i wyłącznie przedsiębiorcy.
                                        Rolą polityków jest dbanie o rozwój przedsiębiorczości. Szczególnie przedsiębiorczości tworzącej lokalne miejsca pracy.
                                        Żeby mieć grzyby, trzeba posadzić las. Sorry ale z siania samych grzybów nic nie wyjdzie, chyba że kogoś zadowalają pieczarki ...

                                        > > Następnym prezydentem USA zostanie prawdopodobnie obecny gubernator Kalif
                                        > ornii.
                                        > > Gość chwali się, że jego stan jest czwartą gospodarką świata.
                                        > > Tylko że to nie jego zasługa. Nie słyszałem aby podziękował za to ciężko
                                        > pracuj
                                        > > ącym obywatelom i mądrym przedsiębiorcom, którzy tego dokonali.
                                        > > Nie wytłumaczył też. czemu tak bogaty stan ma tak przestarzałą i zaniedba
                                        > ną inf
                                        > > rastrukturę. Albo czemu szkoły borykają się z notorycznym niedofinansowan
                                        > iem ..
                                        >
                                        > A może wytłumaczysz dlaczego drugi najbogatszy stan w USA, Texas, ma sieć energ
                                        > etyczną na poziomie III świata, mimo że rządzi się swoimi własnymi regułami, i
                                        > nie jest częścią sieci wschodniej, ani zachodniej, a od dziesięcioleci Teksas r
                                        > ządzony jest przez GOP i czysto kapitalistyczne reguły? Dlaczego co zima, setki
                                        > tysięcy ludzi pozostają tam tygodniami bez prądu, bo cała sieć pada?

                                        Tylko w główkach lewaków, którzy nie mogą zdzierżyć, że kapitalistyczny stan może mieć wyższy standard życia.
                                        Teksas to nie jest Nowy York. To ogromny, zróżnicowany stan, ze skrajnymi zjawiskami pogodowymi. Upalne lata,. Zimowe sztormy, wysoka wilgotność powietrza. W zależności od części stanu można spotkać wszystko.
                                        Z tego min powodu Texas nie stawia na rozwój sieci energetycznej a na lokalną generację i magazynowanie energii.
                                        Oni w energii solarnej są już nr2 w USA. 48GW mocy zainstalowanej. Dla porównania całkowita moc systemów generujących energię elektryczną w Polsce to 62GW.
                                        Inwestują też w bank energii. Zainstalowana moc to już 15GW i cały czas rośnie. Lokalne banki energii pozwalają na uniezależnienie odbiorców od awarii sieci. To działa. Sam mam jakieś 20kW, w połączeniu z panelami słonecznymi w praktyce pozwala mi to na całkowite uniezależnienie się od sieci energetycznej. Nawet w grudniu generuje średnio 20kW dziennie.
                                    • kstmrv Re: no tak ale... 13.02.26, 00:32
                                      wespazjan napisał(a):

                                      >
                                      > >
                                      > > Toż kapitalistyczna propaganda od lat mi wmawia że wszędzie jest socjaliz
                                      > m, wsz
                                      > > ędzie rządzą socjalistyczni politycy. A podstawowym zadaniem socjalistycz
                                      > nego p
                                      > > olityka jest wspieranie biednych.
                                      >
                                      > Politycy socjalistyczni kupują głosy wyborców rozdawnictwem. Zabrać bogatym, da
                                      > ċ biednym, ten slogan sprzedaje się wszędzie šwietnie.
                                      > Nie robią tego z miłości do biednych, ale z politycznej kalkulacji.


                                      Czyli nie są socjalistami.


                                      > > No to zdecyduj się. Czy "Nikogo na Zachodzie nie obchodzą biedni" czy "Po
                                      > moc pł
                                      > > ynie głównie od zwykłych ludzi, firm i organizacji pozarządowych. Np. par
                                      > afia d
                                      > > o której należę sama wybudowała i utrzymuje szpital dziecięcy w Afryce."
                                      >
                                      > Pisałem o politykach a nie społeczeństwie.
                                      > Zwykli obywatele czy firmy nie wysuwają pomysłów typu zająć Grenlandię.


                                      Doprawdy? Z twoich słów ewidentnie wynikało że chodzi ci o społeczeństwo (w tym siebie samego), a nie samych polityków.


                                      > > Jezus powiedział "Pieniądz jest bogiem tego świata".
                                      >
                                      > Niczego takiego nie powiedział.


                                      Nie wprost, ale powiedział.


                                      > Więc oczywiste że o ludzia
                                      > > ch świata można powiedzieć "Nikogo nie obchodzą setki milionów żyjących w
                                      > skraj
                                      > > nej nędzy ludzi na całym świecie", "Wszyskich obchodzą bogactwa Grenlandi
                                      > i a ni
                                      > > e ludzie". Ale ty jako chrześcijanin powinieneś mieć odwrotne poglądy.
                                      >
                                      > Pierwsze trzeba rozumieć rzeczywistość. A poglądy to zupełnie inna sprawa.
                                      >
                                      > Jak ktoś uznaje, że świat działa wg jego poglądów, to ma niezłe kuku.


                                      Wijesz się i kręcisz żeby tylko nie odpowiedzieć.
                  • stasi1 Re: no tak ale... 13.01.26, 17:20
                    Przecież cały czas o tym tutaj piszemy. Ignorant twierdzi że dostana od Trumpa po 100k dolarów i maja siedziec cicho. I to jeszcze powinni go w rękę pocałować że chce ich wziąć do strefy wolności
                    • j-k no nie, ale... :) 13.01.26, 17:55
                      stasi1 napisał:
                      > Przecież cały czas o tym tutaj piszemy. Ignorant twierdzi że dostana od Trumpa
                      > po 100k dolarów i maja siedziec cicho. I to jeszcze powinni go w rękę pocałować
                      > że chce ich wziąć do strefy wolności


                      fakt, Ignor nie ma racji :)

                      za 100k US $ - nie kupisz nawet malego domku w USA.

                      powinien kazdemu zaoferowac po 500k :)
                      • bmc3i Re: no nie, ale... :) 13.01.26, 18:00
                        j-k napisał:

                        > stasi1 napisał:
                        > > Przecież cały czas o tym tutaj piszemy. Ignorant twierdzi że dostana od T
                        > rumpa
                        > > po 100k dolarów i maja siedziec cicho. I to jeszcze powinni go w rękę poc
                        > ałować
                        > > że chce ich wziąć do strefy wolności
                        >
                        >
                        > fakt, Ignor nie ma racji :)
                        >
                        > za 100k US $ - nie kupisz nawet malego domku w USA.
                        >
                        > powinien kazdemu zaoferowac po 500k :)


                        Też byłoby trudno, chyba że do kapitalnego remontu z przebudową ścian zewnętrznych. A jeszcze trzeba płacić tysiące dolarów rocznie property tax i school tax, nie mówiąc o ubezpieczeniu.
                        • wespazjan Re: no nie, ale... :) 14.01.26, 02:26

                          >
                          > Też byłoby trudno, chyba że do kapitalnego remontu z przebudową ścian zewnętrzn
                          > ych. A jeszcze trzeba płacić tysiące dolarów rocznie property tax i school tax,
                          > nie mówiąc o ubezpieczeniu.

                          To się tyczy dobrze prosperujących osiedli. We dziurach kupisz dużo taniej.
                          A Grenlandia to zadupie jakich mało. Nie wiem ile kosztuje tam dom. Ale generalnie ludziom się nie przelewa. Poziom wykształcenia taki, że wszelkie prace umysłowe wykonują Duńczycy lub imigranci z innych krajów.
                          • bmc3i Re: no nie, ale... :) 14.01.26, 12:47
                            wespazjan napisał(a):

                            >
                            > >
                            > > Też byłoby trudno, chyba że do kapitalnego remontu z przebudową ścian zew
                            > nętrzn
                            > > ych. A jeszcze trzeba płacić tysiące dolarów rocznie property tax i schoo
                            > l tax,
                            > > nie mówiąc o ubezpieczeniu.
                            >
                            > To się tyczy dobrze prosperujących osiedli. We dziurach kupisz dużo taniej.
                            > A Grenlandia to zadupie jakich mało. Nie wiem ile kosztuje tam dom. Ale general
                            > nie ludziom się nie przelewa. Poziom wykształcenia taki, że wszelkie prace umys
                            > łowe wykonują Duńczycy lub imigranci z innych krajów.


                            Widziałem domy za $400.000 kilka lat temu, gdy szukałem. Nie chciałbyś w nich zamieszkać.
                            Owszem, mniej więcej w tym samym czasie znajomy kupił piękny dom w Connecticut, tez za 400K właśnie. Tyle że najpierw dojeżdżał stamtąd przez pół roku 3 godziny dziennie one way do pracy w NYC, zanim znalazł prace jako spawacz w Electric Boat w Groton.
                            • wespazjan Re: no nie, ale... :) 15.01.26, 02:42
                              bmc3i napisał:


                              > Widziałem domy za $400.000 kilka lat temu, gdy szukałem. Nie chciałbyś w nich z
                              > amieszkać.
                              > Owszem, mniej więcej w tym samym czasie znajomy kupił piękny dom w Connecticut,
                              > tez za 400K właśnie. Tyle że najpierw dojeżdżał stamtąd przez pół roku 3 godzi
                              > ny dziennie one way do pracy w NYC, zanim znalazł prace jako spawacz w Electric
                              > Boat w Groton.


                              Jakie Connecticut ? Mówimy o Grenlandii. Największym zadupiu na całej Ziemi.
                              Tam mają medianę dochodu 3 razy niższą niż w Connecticut.
                              • bmc3i Re: no nie, ale... :) 22.01.26, 11:01
                                wespazjan napisał(a):

                                > bmc3i napisał:
                                >
                                >
                                > > Widziałem domy za $400.000 kilka lat temu, gdy szukałem. Nie chciałbyś w
                                > nich z
                                > > amieszkać.
                                > > Owszem, mniej więcej w tym samym czasie znajomy kupił piękny dom w Connec
                                > ticut,
                                > > tez za 400K właśnie. Tyle że najpierw dojeżdżał stamtąd przez pół roku 3
                                > godzi
                                > > ny dziennie one way do pracy w NYC, zanim znalazł prace jako spawacz w El
                                > ectric
                                > > Boat w Groton.
                                >
                                >
                                > Jakie Connecticut ? Mówimy o Grenlandii. Największym zadupiu na całej Ziemi.
                                > Tam mają medianę dochodu 3 razy niższą niż w Connecticut.

                                Ale i ceny 3 razy niiższe
                                • j-k nieprawda 22.01.26, 14:25
                                  bmc3i napisał:
                                  > > Jakie Connecticut ? Mówimy o Grenlandii. Największym zadupiu na całej Zie
                                  > mi.
                                  > > Tam mają medianę dochodu 3 razy niższą niż w Connecticut.
                                  >
                                  > Ale i ceny 3 razy niiższe


                                  nieprawda - sa wyzsze.

                                  cyt: -
                                  "Ceny na Grenlandii są wyższe niż w Europie. Świeże produkty takie jak owoce, warzywa i mleko są bardzo drogie, gdyż są importowane a przywozi się je samolotami. Papierosy i alkohol są również droższe w Grenlandii ze względu na wysokie podatki".

                                  • bmc3i Re: nieprawda 23.01.26, 17:11
                                    j-k napisał:

                                    > bmc3i napisał:
                                    > > > Jakie Connecticut ? Mówimy o Grenlandii. Największym zadupiu na cał
                                    > ej Zie
                                    > > mi.
                                    > > > Tam mają medianę dochodu 3 razy niższą niż w Connecticut.
                                    > >
                                    > > Ale i ceny 3 razy niiższe
                                    >
                                    >
                                    > nieprawda - sa wyzsze.
                                    >
                                    > cyt: -
                                    > "Ceny na Grenlandii są wyższe niż w Europie. Świeże produkty takie jak owoce, w
                                    > arzywa i mleko są bardzo drogie, gdyż są importowane a przywozi się je samolota
                                    > mi. Papierosy i alkohol są również droższe w Grenlandii ze względu na wysokie p
                                    > odatki".


                                    Ceny 3 razy wyższe niż w Connecticut. Nikt dotąd nie porównywał cen w UE z cenami w Grenlandii.
                                    Kiedyś jak latałem miedzy Europą a USA, to ceny były z grubsza podobne - jak coś kosztowało w Europie X w Euro, to w USA kosztowało to podobnie, tyle że w USD. Dziś jak wracam do USA z EU, to jest uderzające jak bardzo ceny dziś różnią się, jak wszystko jest o wiele droższe w USA. Litr mleka w EU 80 Euro Centów, taki sam litr mleka w przeliczeniu na galony, prawie 2 dolary.

                                    • j-k ponad 900 mld US $ na zbrojenia USA 23.01.26, 17:16
                                      bmc3i napisał:
                                      > . Dziś jak wracam do USA z EU, to jest uderzające jak bardzo ceny dziś różnią s
                                      > ię, jak wszystko jest o wiele droższe w USA. Litr mleka w EU 80 Euro Centów, ta
                                      > ki sam litr mleka w przeliczeniu na galony, prawie 2 dolary.


                                      te ponad 900 mld US $ na zbrojenia USA - Administracja Amerykanska - musi skads wziac, conie ?

                                      J.K.
                                      ekonomista.
                                      • bmc3i Re: ponad 900 mld US $ na zbrojenia USA 23.01.26, 17:21
                                        j-k napisał:

                                        > bmc3i napisał:
                                        > > . Dziś jak wracam do USA z EU, to jest uderzające jak bardzo ceny dziś ró
                                        > żnią s
                                        > > ię, jak wszystko jest o wiele droższe w USA. Litr mleka w EU 80 Euro Cent
                                        > ów, ta
                                        > > ki sam litr mleka w przeliczeniu na galony, prawie 2 dolary.
                                        >
                                        >
                                        > te ponad 900 mld US $ na zbrojenia USA - Administracja Amerykanska - musi skads
                                        > wziac, conie ?

                                        Administracja nie ustala cen mleka. A pieniadze na budżet pentagonu zawsze były.
                                        • bmc3i Re: ponad 900 mld US $ na zbrojenia USA 23.01.26, 17:30
                                          bmc3i napisał:

                                          > j-k napisał:

                                          > > te ponad 900 mld US $ na zbrojenia USA - Administracja Amerykanska - musi
                                          > skads
                                          > > wziac, conie ?
                                          >
                                          > Administracja nie ustala cen mleka. A pieniadze na budżet pentagonu zawsze były
                                          > .


                                          Ceny jednej rzeczy udało się trumpowi obniżyć. Tu odniósł prawdziwy sukces - ceny biletów lotniczych. Economy kosztuje dziś 600 dolarów roundtrip, miedzy Europą i Ameryką, jak 20 lat temu. Bo po wybrykach Trumpa na lotniskach, cała lista państw europejskich wydała travel warning, ostrzegające przed podróżami do USA, skutkiem czego Europejczycy przestali latać do USA na wakacje, linie lotnicze straciły klientów, a amerykańska gospodarka turystyczna dziesiątki mld USD rocznie.
                                        • j-k owszem ustala 23.01.26, 18:19
                                          bmc3i napisał:
                                          > Administracja nie ustala cen mleka. A pieniadze na budżet pentagonu zawsze były


                                          owszem - ustala.

                                          posrednio

                                          poprzez akcyze i inne podatki za benzyne.
                                          • bmc3i Re: owszem ustala 23.01.26, 19:27
                                            j-k napisał:

                                            > bmc3i napisał:
                                            > > Administracja nie ustala cen mleka. A pieniadze na budżet pentagonu zawsz
                                            > e były
                                            >
                                            >
                                            > owszem - ustala.
                                            >
                                            > posrednio
                                            >
                                            > poprzez akcyze i inne podatki za benzyne.

                                            W USA nie ma żadnej akcyzy. W USA są tylko podatki pośrednie, w postaci sales tax, ustalanego ekspluzywnie przez władze stanowe, i będące w całości dochodem danego stanu, a rząd federalny nie ma z nich ani centa. Niektóre zas stany w ogóle nie mają nawet sales tax.

                                • wespazjan Re: no nie, ale... :) 23.01.26, 07:26

                                  > >
                                  > > Jakie Connecticut ? Mówimy o Grenlandii. Największym zadupiu na całej Zie
                                  > mi.
                                  > > Tam mają medianę dochodu 3 razy niższą niż w Connecticut.
                                  >
                                  > Ale i ceny 3 razy niiższe

                                  Może ryby są tańsze. Wszystko inne trzeba przywieźć statkiem lub samolotem. Co gorsza, mieszkańców tyle co kot napłakał, więc nie ma efektu skali pozwalającego zredukować koszty logistyki. W efekcie wg zachodnich standardów, na Grenlandii żyje się nędznie. Niskie zarobki, drożyzna i pogoda nie rozpieszcza.
                                  • bmc3i Re: no nie, ale... :) 23.01.26, 17:12
                                    wespazjan napisał(a):

                                    >
                                    > > >
                                    > > > Jakie Connecticut ? Mówimy o Grenlandii. Największym zadupiu na cał
                                    > ej Zie
                                    > > mi.
                                    > > > Tam mają medianę dochodu 3 razy niższą niż w Connecticut.
                                    > >
                                    > > Ale i ceny 3 razy niiższe
                                    >
                                    > Może ryby są tańsze. Wszystko inne trzeba przywieźć statkiem lub samolotem. Co
                                    > gorsza, mieszkańców tyle co kot napłakał, więc nie ma efektu skali pozwalająceg
                                    > o zredukować koszty logistyki. W efekcie wg zachodnich standardów, na Grenlandi
                                    > i żyje się nędznie. Niskie zarobki, drożyzna i pogoda nie rozpieszcza.

                                    A po anszlusie Grenlandii, nie trzeba będzie dowieść?
                                    • wespazjan Re: no nie, ale... :) 23.01.26, 20:37
                                      > > >
                                      > > > Ale i ceny 3 razy niiższe
                                      > >
                                      > > Może ryby są tańsze. Wszystko inne trzeba przywieźć statkiem lub samolote
                                      > m. Co
                                      > > gorsza, mieszkańców tyle co kot napłakał, więc nie ma efektu skali pozwal
                                      > ająceg
                                      > > o zredukować koszty logistyki. W efekcie wg zachodnich standardów, na Gre
                                      > nlandi
                                      > > i żyje się nędznie. Niskie zarobki, drożyzna i pogoda nie rozpieszcza.
                                      >
                                      > A po anszlusie Grenlandii, nie trzeba będzie dowieść?

                                      Nie to jest to sednem sprawy, tylko czy 100k$ to dla Grenlandczyka dużo czy nie.
                                      A ja talk zauważam, że porównywanie Grenlandii z Connecticut czy jakimkolwiek innym miejscem w kontynentalnym USA nie ma sensu. Może jakiś Guam czy odległe miejscowości na Alasce mogły by dać wierniejszy obraz.
                                      • bmc3i Re: no nie, ale... :) 23.01.26, 20:41
                                        wespazjan napisał(a):


                                        > Nie to jest to sednem sprawy, tylko czy 100k$ to dla Grenlandczyka dużo czy nie
                                        > .
                                        > A ja talk zauważam, że porównywanie Grenlandii z Connecticut czy jakimkolwiek i
                                        > nnym miejscem w kontynentalnym USA nie ma sensu. Może jakiś Guam czy odległe mi
                                        > ejscowości na Alasce mogły by dać wierniejszy obraz.
                                        >

                                        Dla każdego obywatela USA $100k to dużo, pytanie czy aż tak dużo, aby skłonić nie-obywatela, mieszkańca innego kraju, do całkowitej zmiany stylu życia, na amerykański, z wszystkimi ograniczeniami tego ostatniego, zwłaszcza socjalnymi, pracowniczymi, zdrowotnymi i emerytalnymi?
                                        • wespazjan Re: no nie, ale... :) 24.01.26, 08:33

                                          > Dla każdego obywatela USA $100k to dużo, pytanie czy aż tak dużo, aby skłonić n
                                          > ie-obywatela, mieszkańca innego kraju, do całkowitej zmiany stylu życia, na ame
                                          > rykański, z wszystkimi ograniczeniami tego ostatniego, zwłaszcza socjalnymi, pr
                                          > acowniczymi, zdrowotnymi i emerytalnymi?


                                          Bujdy na resorach. Ceny biletów lotniczych spadły wszędzie. Np na połączeniach wewnętrznych w USA, Europie czy EU- Azja też.
                                          Ma na to wpływ wiele czynników. Zwiększenie możliwości lini lotniczych, mniejszy popyt , głównie ze względu na pogarszającą się sytuację gospodarczą. Spadek cen paliw.
                                          Leciałem z Europy do. USA kilka tygodni temu. Samolot był pełen. Ale nie Europejczyków, tylko Azjatów i Arabów. Bo to oni głównie latają przez EU do USA a nie Europejczycy.
                                          Przy czym ogólnie niskiej jakości linie europejskie mają silną konkurencję za strony linii z bliskiego wschodu. Więc muszą ciąć ceny.
                                          Jakość obsługi pasażera w takiej np LH w porównaniu z np Emirates ma się nijak.
                                          W LH nawet w biznes klasie dostaję żarcie, które się nawet dla psa nie nadaje.
                                          • bmc3i Re: no nie, ale... :) 25.01.26, 01:37
                                            wespazjan napisał(a):

                                            > > Dla każdego obywatela USA $100k to dużo, pytanie czy aż tak dużo, aby skł
                                            > onić n
                                            > > ie-obywatela, mieszkańca innego kraju, do całkowitej zmiany stylu życia,
                                            > na ame
                                            > > rykański, z wszystkimi ograniczeniami tego ostatniego, zwłaszcza socjalny
                                            > mi, pr
                                            > > acowniczymi, zdrowotnymi i emerytalnymi?

                                            > Bujdy na resorach. Ceny biletów lotniczych spadły wszędzie. Np na połączeniach
                                            > wewnętrznych w USA, Europie czy EU- Azja też.
                                            > Ma na to wpływ wiele czynników. Zwiększenie możliwości lini lotniczych, mniejsz
                                            > y popyt , głównie ze względu na pogarszającą się sytuację gospodarczą. Spadek c
                                            > en paliw.
                                            > Leciałem z Europy do. USA kilka tygodni temu. Samolot był pełen. Ale nie Europe
                                            > jczyków, tylko Azjatów i Arabów. Bo to oni głównie latają przez EU do USA a nie
                                            > Europejczycy.
                                            > Przy czym ogólnie niskiej jakości linie europejskie mają silną konkurencję za s
                                            > trony linii z bliskiego wschodu. Więc muszą ciąć ceny.
                                            > Jakość obsługi pasażera w takiej np LH w porównaniu z np Emirates ma się nijak.
                                            > W LH nawet w biznes klasie dostaję żarcie, które się nawet dla psa nie nadaje.



                                            To przeleć się Austrian. Zobaczysz jak wygląda w tym świetle jakość Emirates.
                                            I co to ma wspólnego z $100k dla Grenlandczyków i ich jakością życia?
                                            • wespazjan Re: no nie, ale... :) 25.01.26, 04:33

                                              > To przeleć się Austrian. Zobaczysz jak wygląda w tym świetle jakość Emirates.

                                              Austrian lata ode mnie tylko do Wiednia. A źe nie jest to ani specjalnie dogodny hub ani miejsce docelowe, ostatnio nie miałem okazji latać tymi liniami.
                                              W rankingach stoją na 23 miejscu, nawet za LH. Emirates są na 4. Pierwsze to Quatar.
                                              W pierwszej 10 są niemal same linie z Azji i bluskuego wschodu. Z zachodnich łapie się tylko Air France.
                                              Europejskie i amerykańskie linie po prostu zeszły na psy.

                                              > I co to ma wspólnego z $100k dla Grenlandczyków i ich jakością życia?

                                              Nie wiem. Odpowiedziałem na twoją bzdurną tezę, jakbyś ceny biletów spadły, bo Europejczycy nie latają do USA.
                                              Oni już dawno nie latają. Nawet w polskim LOT większość pasażerów do LA to Azjaci, Arabowie, Ruscy, Białorusini i Ukraińcy. Z zachodniej EU prawie nikt.
                                              • bmc3i Re: no nie, ale... :) 25.01.26, 04:52
                                                wespazjan napisał(a):



                                                > Nie wiem. Odpowiedziałem na twoją bzdurną tezę, jakbyś ceny biletów spadły, bo
                                                > Europejczycy nie latają do USA.

                                                Nie, na mój tekst:

                                                "Dla każdego obywatela USA $100k to dużo, pytanie czy aż tak dużo, aby skłonić nie-obywatela, mieszkańca innego kraju, do całkowitej zmiany stylu życia, na amerykański, z wszystkimi ograniczeniami tego ostatniego, zwłaszcza socjalnymi, pracowniczymi, zdrowotnymi i emerytalnymi?"

                                                Napisałeś o lataniu Emirates

                                                forum.gazeta.pl/forum/w,539,179675753,179675753,Co_bedzie_z_Grrenlandia_.html#p179716516

                                                > Oni już dawno nie latają. Nawet w polskim LOT większość pasażerów do LA to Azja
                                                > ci, Arabowie, Ruscy, Białorusini i Ukraińcy. Z zachodniej EU prawie nikt.


                                                Ja na w pierwszej połowie grudnia leciałem na JFK z Wwy.
                                                W kontroli granicznej, tez byli w większości ludzie nie będący obywatelami Unii Europejskiej. Kolejka dla pasażerów nie będących obywatelami UE była gigantyczna. Tak duża, że 3 godziny przed boardingiem co chwila z głośników padało, żeby natychmiast po security check udawać się do kontroli granicznej. Tymczasem kolejka dla obywateli UE była króciutka. 10 minut i po wszystkim.

                                                Co potwierdza tezę że Europejczycy przestali latać do USA. Te kilkanaście travel warning z różnych państw europejskich zrobiło swoje, po wszystkich głośnych w mediach ekscesach na amerykańskich lotniskach.

                                                Dlatego informacje w amerykańskich mediach o kilkudziesięciomiliardowych stratach amerykańskiego przemysłu turystycznego skutkiem polityki Trumpa na lotniskach.
                                                • wespazjan Re: no nie, ale... :) 25.01.26, 20:34
                                                  > Co potwierdza tezę że Europejczycy przestali latać do USA. Te kilkanaście tr
                                                  > avel warning
                                                  z różnych państw europejskich zrobiło swoje, po wszystkich gło
                                                  > śnych w mediach ekscesach na amerykańskich lotniskach.
                                                  >
                                                  > Dlatego informacje w amerykańskich mediach o kilkudziesięciomiliardowych strata
                                                  > ch amerykańskiego przemysłu turystycznego skutkiem polityki Trumpa na lotniskac
                                                  > h.

                                                  Owszem, spadek odwiedzających USA jest wynikiem polityki Trumpa. Ale spadek cen biletów lotniczych nie. No ta ma wpływ wiele czynników. Np obniżce cen paliw. Nie tylko ceny biletów z Europy spadły. Krajowych również.
                                                  No I przeceniasz rolę Europejczyków. Większość podróżujących samolotami z Europy, w Europie jedynie się przesiada.
                                                  • bmc3i Re: no nie, ale... :) 31.01.26, 20:54
                                                    wespazjan napisał(a):

                                                    > > Co potwierdza tezę że Europejczycy przestali latać do USA. Te kilkanaście
                                                    > tr
                                                    > > avel warning
                                                    z różnych państw europejskich zrobiło swoje, po wszystki
                                                    > ch gło
                                                    > > śnych w mediach ekscesach na amerykańskich lotniskach.
                                                    > >
                                                    > > Dlatego informacje w amerykańskich mediach o kilkudziesięciomiliardowych
                                                    > strata
                                                    > > ch amerykańskiego przemysłu turystycznego skutkiem polityki Trumpa na lot
                                                    > niskac
                                                    > > h.
                                                    >
                                                    > Owszem, spadek odwiedzających USA jest wynikiem polityki Trumpa. Ale spadek cen
                                                    > biletów lotniczych nie. No ta ma wpływ wiele czynników. Np obniżce cen paliw.
                                                    > Nie tylko ceny biletów z Europy spadły. Krajowych również.

                                                    Na spadek cen biletów oczywisty wpływ ma spadek chętnych do takiej podróży. Prawo popytu i podaży. A spadek cen w połączeniach międzynarodowych, wpływa na spadek cen w połączeniach krajowych., bo to naczynia połączone.

                                                    > No I przeceniasz rolę Europejczyków. Większość podróżujących samolotami z Europ
                                                    > y, w Europie jedynie się przesiada.


                                                    Nie prawda. Nie ma danych pozwalających stwierdzić coś takiego. Ani Eurostat, ani IATA, ani ICAO, ani amerykański DOT, czy europejskie urzędy lotnictwa nie podają żadnych danych na ten temat. Natomiast dane z hubów, takich jak Amsterdam, Frankfurt, Paryż CDG, podają 25-35% pasażerów nie będących obywatelami EU i UK, dane dla Heathrow to 40-50%
                                                  • wespazjan Re: no nie, ale... :) 01.02.26, 02:04
                                                    > Na spadek cen biletów oczywisty wpływ ma spadek chętnych do takiej podróży. Pra
                                                    > wo popytu i podaży. A spadek cen w połączeniach międzynarodowych, wpływa na spa
                                                    > dek cen w połączeniach krajowych., bo to naczynia połączone.

                                                    Ilość pasażerów na krajowych połączeniach w 2025 rosła. Q4 był rekordowy. Na ceny biletów wpłynął wiec nie spadek chętnych, tylko inne czynniki.

                                                    > > No I przeceniasz rolę Europejczyków. Większość podróżujących samolotami z
                                                    > Europ
                                                    > > y, w Europie jedynie się przesiada.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie prawda. Nie ma danych pozwalających stwierdzić coś takiego. Ani Eurostat, a
                                                    > ni IATA, ani ICAO, ani amerykański DOT, czy europejskie urzędy lotnictwa nie po
                                                    > dają żadnych danych na ten temat. Natomiast dane z hubów, takich jak Amsterdam,
                                                    > Frankfurt, Paryż CDG, podają 25-35% pasażerów nie będących obywatelami EU i UK
                                                    > , dane dla Heathrow to 40-50%

                                                    To się przeleć do jakiegoś innego miast niż do Wiednia, to zrozumiesz o czym mowie.
                                                    Związki USA z Azja są coraz silniejsze a z EU coraz słabsze. Możesz tupać nóżkami, ale trend jest nieodwracalny. Azjaci w USA to dziś elity. Era Europejczyków mija.
                                                  • bmc3i Re: no nie, ale... :) 01.02.26, 09:29
                                                    wespazjan napisał(a):

                                                    > > > No I przeceniasz rolę Europejczyków. Większość podróżujących samolo
                                                    > tami z
                                                    > > Europ
                                                    > > > y, w Europie jedynie się przesiada.

                                                    > > Nie prawda. Nie ma danych pozwalających stwierdzić coś takiego. Ani Euros
                                                    > tat, a
                                                    > > ni IATA, ani ICAO, ani amerykański DOT, czy europejskie urzędy lotnictwa
                                                    > nie po
                                                    > > dają żadnych danych na ten temat. Natomiast dane z hubów, takich jak Amst
                                                    > erdam,
                                                    > > Frankfurt, Paryż CDG, podają 25-35% pasażerów nie będących obywatelami E
                                                    > U i UK
                                                    > > , dane dla Heathrow to 40-50%

                                                    > To się przeleć do jakiegoś innego miast niż do Wiednia, to zrozumiesz o czym mo
                                                    > wie.
                                                    > Związki USA z Azja są coraz silniejsze a z EU coraz słabsze. Możesz tupać nóżka
                                                    > mi, ale trend jest nieodwracalny. Azjaci w USA to dziś elity. Era Europejczyków
                                                    > mija.

                                                    Napisałem o hubach, największych centrach przesiadkowych, a nie o Wiedniu.
                                                    Na własne oczy nie możesz zobaczyć nic poza 100 metrów wokół Ciebie i tylko w tym jednym momencie. Nie ma danych statystycznych na wielka skalę, ale są dane rynkowe z poszczególnych hubów.
                                                  • wespazjan Re: no nie, ale... :) 01.02.26, 16:59
                                                    I
                                                    > Napisałem o hubach, największych centrach przesiadkowych, a nie o Wiedniu.
                                                    > Na własne oczy nie możesz zobaczyć nic poza 100 metrów wokół Ciebie i tylko w t
                                                    > ym jednym momencie. Nie ma danych statystycznych na wielka skalę, ale są dane r
                                                    > ynkowe z poszczególnych hubów.

                                                    Owszem, są dokładne dane kto podróżuje do USA.
                                                    Pomijając Meksyk i Kanadę które generują 50% ruchu. Na czele masz WB, Indie, Japonię, Chiny, Brazylię, itd. W pierwszej dziesiątce większość to nie Europa.
                                                    Europejczycy w przetłaczającej większości spędzają wakacje gdzie indziej. Do USA latają głównie w celach biznesowych. A tu nie bardzo mogą odmówić szefowi wyjazdu na delegację bo nie lubią USA.
                                                    A to że nie lubią, to nic nowego. Trump spowodował wybicie szamba. Ale niechęć czy wręcz nienawiść do USA ma w Europie, zwłaszcza zachodniej długie tradycje.
                                                    Teraz przełożyło się i na Polskę. Ot np w zeszłym tygodniu pewna znajoma osoba chciała wysłać przesyłkę na poczcie do USA. Pan odmówił, bo on do USA nie będzie wysyłał.
                                                    Cóż. W teoretycznie wrogich Chinach robię zakupy kilka razy w miesiącu. Może i wrogie, ale robią coraz więcej rzeczy, których nie robi nikt inny albo nikt nie robi w tak doskonałej jakości. Jeszcze się nie zdarzyło żeby przesyłka nie doszła. I to w kilka dni.
                      • stasi1 Re: no nie, ale... :) 14.01.26, 11:22
                        Toż przecież za takie pieniądze to tylko rozpije sie społeczeństwo! Chcesz ich zguby? Dlatego te sto tysięcy według ignora będzie idealne. Nie kupią domu a po jakimś czasie wyjadą z wyspy
                • stasi1 Re: no tak ale... 17.01.26, 19:52
                  Akurat Trump nie chce finansować grenladczykow, chce na tym zarobić. A żeby zarobić musi pogwałcić dotychczasowe życie tubylców? Jak to mówią tubylcy nie mają prawa głosu
      • ignorant11 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 31.01.26, 18:53
        stasi1 napisał:

        > Ale jak wezmą siłowo to też nie będzie ci przeszkadzało?
        > To Ukraina też była potrzebna Rosji aby czuła się bezpieczna, więc czemu prote
        > stujesz przeciwko temu?


        Moje interesy i strategia sAa znacznie waniejsze niz pretensje odwiecznych wrogów.

        A dla Ciebie interesy liliputany sa co najmniejszej równowazne z interesem Polski i Naszego Swiata?
    • rambaldi Pora wyzwolic USA 10.01.26, 15:41
      USA to kraj upadły, źle zarządzany bo obywatele śpią na ulicach, nie stać ich na opiekę lekarska, dzielnice pełne przestępczości i strzelanin, "rotten cities", strzelaniny byle gdzie, i w szkołach i w centrach handlowych, niebezpieczne jest wyjść z domu bo można być zabitym

      trzeba USA wyzwolić od chciwych koncernów
      • j-k a mimo to 10.01.26, 16:17
        rambaldi napisał:

        > USA to kraj upadły, źle zarządzany bo obywatele śpią na ulicach, nie stać ich n
        > a opiekę lekarska, dzielnice pełne przestępczości i strzelanin, "rotten cities"
        > , strzelaniny byle gdzie, i w szkołach i w centrach handlowych, niebezpieczne j
        > est wyjść z domu bo można być zabitym


        a mimo to biedota latynoska wali tam drzwiami i oknami.

        - po cco i dlaczego ? - czyby o powyzszym nie wiedzieli ?
        • rambaldi Re: a mimo to 10.01.26, 16:42
          no biedota latynoska wali tam drzwiami i oknami ale to nie sa ludzie ktorzy naprawde maja kwalifikacje ktore moga byc przydatne na amerykasnkim rynku pracy, ale ludzie pol analfabeci co jedyne beda handlowac na ulicy narkotykami bo do innej roboty sie nie nadaja, a ci ludzie zeby trawnik dobrze obciac to niezbyt potrafia, no to na rynku pracy obecnym, co moze ktos bez dokumentow zrobic? koboeta to trafi na rynek prostytucji przez hiszpoanskojezyczne kanaly
          • j-k Re: a mimo to 10.01.26, 16:50
            rambaldi napisał:
            > no biedota latynoska wali tam drzwiami i oknami ale to nie sa ludzie ktorzy nap
            > rawde maja kwalifikacje ktore moga byc przydatne na amerykasnkim rynku pracy,
            ale ludzie pol analfabeci co jedyne beda handlowac na ulicy narkotykami bo do i
            > nnej roboty sie nie nadaja, a ci ludzie zeby trawnik dobrze obciac to niezbyt potrafia, ...


            - nosz ja to wiem.
            czyli milczaco potwierdzasz moja uwage - ze oni o tym nie wiedza ....

            a jesli wiedza - to licza na cud ?
      • wespazjan Re: Pora wyzwolic USA 10.01.26, 22:06


        > USA to kraj upadły, źle zarządzany bo obywatele śpią na ulicach, nie stać ich n
        > a opiekę lekarska, dzielnice pełne przestępczości i strzelanin, "rotten cities"
        > , strzelaniny byle gdzie, i w szkołach i w centrach handlowych, niebezpieczne j
        > est wyjść z domu bo można być zabitym
        >
        > trzeba USA wyzwolić od chciwych koncernów

        USA sprawia wraźenie kraju upadłego dla ludzi takich jak Ty. Jest ich u nas kilka %. Zamiast wziàąść się za naukę i robotę, biadolą, utyskują na koncerny, na nic ich nie stać a w skrajnych wypadkach śpią na ulicach.
        • j-k nie jest tak zle... :) 10.01.26, 22:13
          wespazjan napisał(a):
          Zamiast wziàąść się za naukę i robotę, biadolą, utyskują na koncerny, na
          > nic ich nie stać a w skrajnych wypadkach śpią na ulicach.


          Nie jest tak zle...
          w PL sa schroniska dla bezdomnych :)
          • wespazjan Re: nie jest tak zle... :) 11.01.26, 03:06


            > wespazjan napisał(a):
            > Zamiast wziàąść się za naukę i robotę, biadolą, utyskują na koncerny, na
            > > nic ich nie stać a w skrajnych wypadkach śpią na ulicach.
            >
            >
            > Nie jest tak zle...
            > w PL sa schroniska dla bezdomnych :)

            U nas też. Ale tam nie można ćpać i chlać. Nie wszystkim więc odpowiadają takie reguły.
            • ignorant11 Re: nie jest tak zle... :) 11.01.26, 10:05
              wespazjan napisał(a):

              >
              >
              > > wespazjan napisał(a):
              > > Zamiast wziàąść się za naukę i robotę, biadolą, utyskują na koncerny, na
              > > > nic ich nie stać a w skrajnych wypadkach śpią na ulicach.
              > >
              > >
              > > Nie jest tak zle...
              > > w PL sa schroniska dla bezdomnych :)
              >
              > U nas też. Ale tam nie można ćpać i chlać. Nie wszystkim więc odpowiadają takie
              > reguły.
              >
              >
              >
              >


              Jak w polskich tez...
        • bmc3i Re: Pora wyzwolic USA 13.01.26, 18:05
          wespazjan napisał(a):

          >
          >
          > > USA to kraj upadły, źle zarządzany bo obywatele śpią na ulicach, nie stać
          > ich n
          > > a opiekę lekarska, dzielnice pełne przestępczości i strzelanin, "rotten c
          > ities"
          > > , strzelaniny byle gdzie, i w szkołach i w centrach handlowych, niebezpie
          > czne j
          > > est wyjść z domu bo można być zabitym
          > >
          > > trzeba USA wyzwolić od chciwych koncernów
          >
          > USA sprawia wraźenie kraju upadłego dla ludzi takich jak Ty. Jest ich u nas kil
          > ka %. Zamiast wziàąść się za naukę i robotę, biadolą, utyskują na koncerny, na
          > nic ich nie stać a w skrajnych wypadkach śpią na ulicach.

          To wynajmij mieszkanie ze zrujnowanym kredytem z powodu niezapłaconych rachunków medycznych, siedzących przez 7 lat w Twojej historii kredytowej.
          • wespazjan Re: Pora wyzwolic USA 15.01.26, 07:46

            > To wynajmij mieszkanie ze zrujnowanym kredytem z powodu niezapłaconych rachunkó
            > w medycznych, siedzących przez 7 lat w Twojej historii kredytowej.


            Chcący szuka sposobów, niechcący szuka powodów. Mam dobrego znajomego, był ciężko chory na serce, w końcu dostał przeszczep. Cały czas pracował. W czasie choroby sprzedał mieszkanie, kupił sobie dom.
            W pewnym okresie sam wynajmował pokój kobiecie chorej na raka. Jakoś się da ....
            • bmc3i Re: Pora wyzwolic USA 20.01.26, 19:38
              wespazjan napisał(a):

              >
              > > To wynajmij mieszkanie ze zrujnowanym kredytem z powodu niezapłaconych ra
              > chunkó
              > > w medycznych, siedzących przez 7 lat w Twojej historii kredytowej.
              >
              >
              > Chcący szuka sposobów, niechcący szuka powodów. Mam dobrego znajomego, był cięż
              > ko chory na serce, w końcu dostał przeszczep. Cały czas pracował. W czasie chor
              > oby sprzedał mieszkanie, kupił sobie dom.
              > W pewnym okresie sam wynajmował pokój kobiecie chorej na raka. Jakoś się da ..

              Odbicie gwiazd w stawie, bierzesz za gwiazdy.
              A gdyby nie mógł pracować w czasie choroby, to co by zrobił?
      • ignorant11 Re: Pora wyzwolic USA 31.01.26, 18:54
        rambaldi napisał:

        > USA to kraj upadły, źle zarządzany bo obywatele śpią na ulicach, nie stać ich n
        > a opiekę lekarska, dzielnice pełne przestępczości i strzelanin, "rotten cities"
        > , strzelaniny byle gdzie, i w szkołach i w centrach handlowych, niebezpieczne j
        > est wyjść z domu bo można być zabitym
        >
        > trzeba USA wyzwolić od chciwych koncernów


        USA sa daleko wyzwólmy Europe od ke...
    • ignorant11 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 11.01.26, 10:16
      :)))) Jak zwykle i w tym watku zadziałało wielkie prawo ignoranta mówiąze , że kazdy watek po max 20 wpisach całkowicie zmieni temat..

      Ale ja załozyłem 2 watki tematyczne w tym smym czasie Upadek USa i własnie Grenlandie.

      Okazuje się, że tematyka z upadku przeniosła sie tutaj, co dziwne bo upadek widoczny wszystkim i tam jest głowna dyskusja
      • j-k A Co bedzie z upadkiem USA ? - kompromis :) 12.01.26, 22:10
        ignorant11 napisał:
        watek po max 20 wpisach całkowicie zmieni temat..
        >
        > Ale ja załozyłem 2 watki tematyczne w tym samym czasie - Upadek USA i własnie Grenlandie.


        Jak tu wielu prognozuje - USA upadnie.

        za ok. 20 lat.

        podzielam te opinie.

        ALE:

        w miedzyczasie dokopie Ajatollahom z Iranu, muzulcom z Nigerii

        i jeszcze paru innym chetnym :)
        • ignorant11 Re: A Co bedzie z upadkiem USA ? - kompromis :) 31.01.26, 18:55
          j-k napisał:

          > ignorant11 napisał:
          > watek po max 20 wpisach całkowicie zmieni temat..
          > >
          > > Ale ja załozyłem 2 watki tematyczne w tym samym czasie - Upadek USA i wła
          > snie Grenlandie.
          >
          >
          > Jak tu wielu prognozuje - USA upadnie.
          >
          > za ok. 20 lat.
          >
          > podzielam te opinie.
          >
          > ALE:
          >
          > w miedzyczasie dokopie Ajatollahom z Iranu, muzulcom z Nigerii
          >
          > i jeszcze paru innym chetnym :)


          Gdyby brać wskażniki to uSA ma znacznie wieksze pespektywy niz crl, to kwestia woli wykorzystania atutów...
    • j0rl.1 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 13.01.26, 22:51
      A tu armia grenlandzka sie przygotowywuje do obrony kraju. I piesn bojowa jej:

      vkvideo.ru/video-230554494_456239637
    • kstmrv Re: Co bedzie z Grrenlandia? 14.01.26, 00:30
      Wypierd dużo gada, ale wygląda na to że nici z jego planów zajęcia Grenlandii. Bo i generałowie w Pentagonie są przeciw i kongres uzna ten atak za nielegalny. Można przyjąć że i szeregowi żołnierze oddelegowani do wykonania rozkazu aneksji Grenlandii też stawią opór.
      • wespazjan Re: Co bedzie z Grrenlandia? 15.01.26, 07:52
        > Wypierd dużo gada, ale wygląda na to że nici z jego planów zajęcia Grenlandii.
        > Bo i generałowie w Pentagonie są przeciw i kongres uzna ten atak za nielegalny.
        > Można przyjąć że i szeregowi żołnierze oddelegowani do wykonania rozkazu aneks
        > ji Grenlandii też stawią opór.

        Wypierd ma rację. Grenlandię trzeba przejąć. Tylko że wykonanie ma fatalne. Po diabła ma ona być amerykańskim stanem. Trzeba było jej pomóc w uzyskaniu niepodległości. Podnieść poziom życia ludności. 50 tys ludzi to w końcu jedna amerykańska mieścina. Dużo by to nie kosztowało. Uzyskać w zamian priorytet w dostępie do złóż i swobodę w lokowaniu baz wojskowych.
        Ale on tak ostatnio ma. Całkiem rozsądne pomysły wykoleja wykonaniem na samym wstępie. Teraz to ją odepchnął od USA na 20 lat.

        >
        • ignorant11 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 31.01.26, 19:00
          wespazjan napisał(a):

          > > Wypierd dużo gada, ale wygląda na to że nici z jego planów zajęcia Grenla
          > ndii.
          > > Bo i generałowie w Pentagonie są przeciw i kongres uzna ten atak za niele
          > galny.
          > > Można przyjąć że i szeregowi żołnierze oddelegowani do wykonania rozkazu
          > aneks
          > > ji Grenlandii też stawią opór.
          >
          > Wypierd ma rację. Grenlandię trzeba przejąć. Tylko że wykonanie ma fatalne. Po
          > diabła ma ona być amerykańskim stanem. Trzeba było jej pomóc w uzyskaniu niepod
          > ległości. Podnieść poziom życia ludności. 50 tys ludzi to w końcu jedna ameryka
          > ńska mieścina. Dużo by to nie kosztowało. Uzyskać w zamian priorytet w dostępie
          > do złóż i swobodę w lokowaniu baz wojskowych.
          > Ale on tak ostatnio ma. Całkiem rozsądne pomysły wykoleja wykonaniem na samym w
          > stępie. Teraz to ją odepchnął od USA na 20 lat.
          >
          > >
          >
          >
          >
          >

          To 1sze wrazenie... a jutro oni sami powiedza, ze zamiast gnic w kolonianym padole duńskim lepiej postawic na przyszłóśc i prosperite....

          A z tego, co donosza aktualnie to sie dogadali,że G zostanie czasowo w D ale USA zyskaja co chcą...
    • rambaldi i co bedzie lepiej Grendalczykom? 15.01.26, 20:47
      no to ignorant11 opisz co tam bedzie lepiej rodowitym mieszkancom Grendlandi, pod panowaniem USA niz Dani

      a tam byles na tej swojej zaglowce? pomieszkales na tej Grenlandii?
      • ignorant11 Re: i co bedzie lepiej Grendalczykom? 31.01.26, 19:01
        rambaldi napisał:

        > no to ignorant11 opisz co tam bedzie lepiej rodowitym mieszkancom Grendlandi, p
        > od panowaniem USA niz Dani
        >
        > a tam byles na tej swojej zaglowce? pomieszkales na tej Grenlandii?

        :))) Ma w planach ale na poczatek planuje zajac zeglarsko Gibraltar i Kanary...
        • rambaldi Re: i co bedzie lepiej Grendalczykom? 01.02.26, 15:13
          ignorant11 napisał:

          > rambaldi napisał:
          >
          > > no to ignorant11 opisz co tam bedzie lepiej rodowitym mieszkancom Grendla
          > ndi, p
          > > od panowaniem USA niz Dani
          > >
          > > a tam byles na tej swojej zaglowce? pomieszkales na tej Grenlandii?
          >
          > :))) Ma w planach ale na poczatek planuje zajac zeglarsko Gibraltar i Kanary...
          >
          >

          no ale napisz jak tam bedzie lepiej Grenlandczykom pod jankeskim panowaniem, niz pod panowaniem dunskim

          z czym im jest tam niby zle obecnie ze lepiej im bedzie pod jankeskim zarzadzaniem?
          • ignorant11 Re: i co bedzie lepiej Grendalczykom? 01.02.26, 22:14
            rambaldi napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > > rambaldi napisał:
            > >
            > > > no to ignorant11 opisz co tam bedzie lepiej rodowitym mieszkancom G
            > rendla
            > > ndi, p
            > > > od panowaniem USA niz Dani
            > > >
            > > > a tam byles na tej swojej zaglowce? pomieszkales na tej Grenlandii?
            > >
            > > :))) Ma w planach ale na poczatek planuje zajac zeglarsko Gibraltar i Kan
            > ary...
            > >
            > >
            >
            > no ale napisz jak tam bedzie lepiej Grenlandczykom pod jankeskim panowaniem, ni
            > z pod panowaniem dunskim
            >
            > z czym im jest tam niby zle obecnie ze lepiej im bedzie pod jankeskim zarzadzan
            > iem?


            Rusza inwestycje w wydobycie. Przypomne,ze np Alaska ma ujemne podatki premie za wydobycie surowców.

            400tys km2 jest wolne od lodu to wieksze niz Polska.
            • rambaldi Re: i co bedzie lepiej Grendalczykom? 02.02.26, 16:53
              Czyli rodzimi mieszkancy dostana wzmozony ruch statkow, i zwiazane z tym zanieczyszczenia, w unikalnym srodowisku. A nich tylko rozleje sie ropa. Po slawnej katasrofie Exxon Valdez, to srodowisko naturalne jeszcze do tej pory sie nie naprawilo, a w klimacie zimnym i bardzo podobnym do Grenlandii.
              A jak tam rodzimi mieszkancy dostana opieke zdrowotna pod panowaniem USA? bo pod panowaniem dunskim maja calkiem niezla
              moze sie popytaj ignorant jak sie mieszkancom Grenlandi zyje pod "kolonialnym" panowaniem Danii, i czy oni sa z tego zycia zadowoleni czy niezadowoleni
              • ignorant11 Re: i co bedzie lepiej Grendalczykom? 02.02.26, 18:05
                rambaldi napisał:

                > Czyli rodzimi mieszkancy dostana wzmozony ruch statkow, i zwiazane z tym zaniec
                > zyszczenia, w unikalnym srodowisku. A nich tylko rozleje sie ropa. Po slawnej
                > katasrofie Exxon Valdez, to srodowisko naturalne jeszcze do tej pory sie nie na
                > prawilo, a w klimacie zimnym i bardzo podobnym do Grenlandii.
                > A jak tam rodzimi mieszkancy dostana opieke zdrowotna pod panowaniem USA? bo po
                > d panowaniem dunskim maja calkiem niezla
                > moze sie popytaj ignorant jak sie mieszkancom Grenlandi zyje pod "kolonialnym"
                > panowaniem Danii, i czy oni sa z tego zycia zadowoleni czy niezadowoleni

                To Twój pomysl, wiec Ty pytaj ja im tez nie bede płacił po 100K$ czy 1 M$....
          • ignorant11 Re: i co bedzie lepiej Grendalczykom? 03.02.26, 15:15
            rambaldi napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > > rambaldi napisał:
            > >
            > > > no to ignorant11 opisz co tam bedzie lepiej rodowitym mieszkancom G
            > rendla
            > > ndi, p
            > > > od panowaniem USA niz Dani
            > > >
            > > > a tam byles na tej swojej zaglowce? pomieszkales na tej Grenlandii?
            > >
            > > :))) Ma w planach ale na poczatek planuje zajac zeglarsko Gibraltar i Kan
            > ary...
            > >
            > >
            >
            > no ale napisz jak tam bedzie lepiej Grenlandczykom pod jankeskim panowaniem, ni
            > z pod panowaniem dunskim
            >
            > z czym im jest tam niby zle obecnie ze lepiej im bedzie pod jankeskim zarzadzan
            > iem?


            Nie wiem niech sami zadecyduja. Europejskie kraje socjalistyczne nie maja przyszółosci my tez powinnismy jak najszybciej polexitowac.

            Mimo wszystko USA maja przyszłość Europa nie.
            • rambaldi Re: i co bedzie lepiej Grendalczykom? 03.02.26, 18:07
              no ale jak poszuszykal wyowiwiedzi o zyciu meiszkancow Grenlandii, to oni wcale nie pragna USA, paru naszych rodakow tam mieszka nawet weszli w zwiazki z Grenadkami i bardziej rozumieja zycie tam
              a uwolnienie ich od "socjalizmu"???

              oni w malych spolecznosciach zyli od tysiecy lat w socjalizmie, ze jeden pomagal drugiemum jakies zdobycze mysliwskie, dzielili sie miesem zdobytym, a malych osadach ten socjalizm dziala no nie dziala w skali wielkiego kraju
              a tak na razie tabletke aspiryny moga mieszkancy Grenlaldii zdobyc za grosze, w porowniu z mieszankcami USA jak sa w szpitalach, gdzie ich rachunki "zjedza", tak ze nie przejmoj sie ignorant11...oni wola Danie niz USA
            • j-k ignor i po cco te bajki. ? 03.02.26, 18:55
              ignorant11 napisał:
              > Mimo wszystko USA maja przyszłość Europa nie.


              Polska do uSA nie tylko geograficzne , ale i ekonomicznie - sie nie przeniesie.
              • ignorant11 Re: ignor i po cco te bajki. ? 04.02.26, 10:56
                j-k napisał:

                > ignorant11 napisał:
                > > Mimo wszystko USA maja przyszłość Europa nie.
                >
                >
                > Polska do uSA nie tylko geograficzne , ale i ekonomicznie - sie nie przeniesie.

                Gospodarczo jak najbardziej moze. System amerykański i mamy Ameryke u siebie nie musimy do niej jechac...
                • bmc3i Re: ignor i po cco te bajki. ? 04.02.26, 17:18
                  ignorant11 napisał:

                  > j-k napisał:
                  >
                  > > ignorant11 napisał:
                  > > > Mimo wszystko USA maja przyszłość Europa nie.
                  > >
                  > >
                  > > Polska do uSA nie tylko geograficzne , ale i ekonomicznie - sie nie przen
                  > iesie.
                  >
                  > Gospodarczo jak najbardziej moze. System amerykański i mamy Ameryke u siebie ni
                  > e musimy do niej jechac...

                  Jeden już obiecywał drugą Japonię.
                  • ignorant11 Re: ignor i po cco te bajki. ? 05.02.26, 11:38
                    bmc3i napisał:

                    > ignorant11 napisał:
                    >
                    > > j-k napisał:
                    > >
                    > > > ignorant11 napisał:
                    > > > > Mimo wszystko USA maja przyszłość Europa nie.
                    > > >
                    > > >
                    > > > Polska do uSA nie tylko geograficzne , ale i ekonomicznie - sie nie
                    > przen
                    > > iesie.
                    > >
                    > > Gospodarczo jak najbardziej moze. System amerykański i mamy Ameryke u sie
                    > bie ni
                    > > e musimy do niej jechac...
                    >
                    > Jeden już obiecywał drugą Japonię.

                    Podobno doganiamy albo nawet przegonilismy teraz podobno kolej na Francje i UK...
                    • bmc3i Re: ignor i po cco te bajki. ? 05.02.26, 20:30
                      ignorant11 napisał:

                      > bmc3i napisał:
                      >
                      > > ignorant11 napisał:

                      > > > Gospodarczo jak najbardziej moze. System amerykański i mamy Ameryke
                      > u sie
                      > > bie ni
                      > > > e musimy do niej jechac...
                      > >
                      > > Jeden już obiecywał drugą Japonię.
                      >
                      > Podobno doganiamy albo nawet przegonilismy teraz podobno kolej na Francje i UK.

                      Brytyjczycy twierdza ze Polska przegoni UK ok. roku 30.
                      • j-k jesli bedzie pokoj na Ukrainie. 05.02.26, 22:10
                        bmc3i napisał:
                        > Brytyjczycy twierdza ze Polska przegoni UK ok. roku 30.


                        Tylko - Jesli bedzie pokoj na Ukrainie.

                        w obecnej sytuacji nie - bo ta wojna nad Dnieprem jeszcze bedzie Polske sporo kosztowac.
                        • bmc3i Re: jesli bedzie pokoj na Ukrainie. 05.02.26, 22:15
                          j-k napisał:

                          > bmc3i napisał:
                          > > Brytyjczycy twierdza ze Polska przegoni UK ok. roku 30.
                          >
                          >
                          > Tylko - Jesli bedzie pokoj na Ukrainie.
                          >
                          > w obecnej sytuacji nie - bo ta wojna nad Dnieprem jeszcze bedzie Polske sporo
                          > kosztowac.

                          Obojętnie jak bardzo niepoprawnie to brzmi, w pewnym sensie Polska korzysta na wojnie w Ukrainie, choćby z uwagi na inwestycje które trafiły do Polski, tylko z powodu tej wojny.
                          • j-k Re: jesli bedzie pokoj na Ukrainie. 05.02.26, 22:21
                            bmc3i napisał:
                            > Obojętnie jak bardzo niepoprawnie to brzmi, w pewnym sensie Polska korzysta na
                            > wojnie w Ukrainie, choćby z uwagi na inwestycje które trafiły do Polski, tylko
                            > z powodu tej wojny.


                            wiem to oczywiscie.

                            ale nie wiem, czy korzysci z tej sytuacji przewyzszaja wydatki jakie Polska ponosi dla uzbrojenia armii Ukrainy i zaopiekowania sie uchodzcami.

                            - brak mi czasu - by tego poszukac.
                            • bmc3i Re: jesli bedzie pokoj na Ukrainie. 05.02.26, 22:25
                              j-k napisał:

                              > bmc3i napisał:
                              > > Obojętnie jak bardzo niepoprawnie to brzmi, w pewnym sensie Polska korzys
                              > ta na
                              > > wojnie w Ukrainie, choćby z uwagi na inwestycje które trafiły do Polski,
                              > tylko
                              > > z powodu tej wojny.
                              >
                              >
                              > wiem to oczywiscie.
                              >
                              > ale nie wiem, czy korzysci z tej sytuacji przewyzszaja wydatki jakie Polska pon
                              > osi dla uzbrojenia armii Ukrainy i zaopiekowania sie uchodzcami.
                              >
                              > - brak mi czasu - by tego poszukac.

                              Zaopiekowanie się uchodźcami akurat tylko podnosi polskie PKB, bo Ci ludzie nie siedzą w większości na zasiłkach, lecz pracują i kupują.
                              • ignorant11 Re: jesli bedzie pokoj na Ukrainie. 06.02.26, 09:55
                                bmc3i napisał:

                                > j-k napisał:
                                >
                                > > bmc3i napisał:
                                > > > Obojętnie jak bardzo niepoprawnie to brzmi, w pewnym sensie Polska
                                > korzys
                                > > ta na
                                > > > wojnie w Ukrainie, choćby z uwagi na inwestycje które trafiły do Po
                                > lski,
                                > > tylko
                                > > > z powodu tej wojny.
                                > >
                                > >
                                > > wiem to oczywiscie.
                                > >
                                > > ale nie wiem, czy korzysci z tej sytuacji przewyzszaja wydatki jakie Pols
                                > ka pon
                                > > osi dla uzbrojenia armii Ukrainy i zaopiekowania sie uchodzcami.
                                > >
                                > > - brak mi czasu - by tego poszukac.
                                >
                                > Zaopiekowanie się uchodźcami akurat tylko podnosi polskie PKB, bo Ci ludzie nie
                                > siedzą w większości na zasiłkach, lecz pracują i kupują.


                                Bo sa zznacznie bardziej pożądani "inzynierowie" z Afryki:)))
    • stasi1 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 20.01.26, 18:12
      Ogólnie to nie USA jest za przyłączeniem Grenlandii tylko Trump. Większość Amerykanów tego nie chce. A jak Trump będzie chciał dołączyć Kanadę do USA też będziesz za trumpem?
      • j-k onegdaj gen. de Gaulle krzyczal w Montrealu: 22.01.26, 14:53

        niech zyje Wolny Quebec ! - Vive le Québec libre!

        a reszta - anglojezyczna czesc Kanady - moze sie isc yebac :)
        • bmc3i Re: onegdaj gen. de Gaulle krzyczal w Montrealu: 25.01.26, 06:00
          j-k napisał:

          >
          > niech zyje Wolny Quebec ! - Vive le Québec libre!
          >
          > a reszta - anglojezyczna czesc Kanady - moze sie isc yebac :)


          Dziś słyszałem w radiu, ponad 60% Amerykanów jest wprost przeciwnych anszlusowi Grenlandii. Reszt popiera, albo nie ma zdania.
          • j-k znaczy. Amerykanie nie stracili jeszcze rozumu... 31.01.26, 14:45
            bmc3i napisał:
            > Dziś słyszałem w radiu, ponad 60% Amerykanów jest wprost przeciwnych anszlusowi
            > Grenlandii. Reszt popiera, albo nie ma zdania.


            znaczy. Amerykanie nie stracili jeszcze calkiem rozumu...

            - to co bylo w poprzednich wiekach normalnoscia - zajmowanie obcych terytoriow zbrojnie.

            dzis jest zwyklym Imperializmem PUR.

            - Trump sie troche spoznil z historia...


    • stasi1 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 23.01.26, 12:51
      Grenlandia może w każdej chwili ogłosić referendum i Dania przyjemnie jego wynik. Cóż grenlandczykom nie spieszy się do swojej niepodległości.
      www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2328879,1,mlody-premier-grenlandii-znalazl-sie-nagle-w-centrum-wydarzen-trafila-kosa-na-kamien.read.
      Ty chcesz na siłę aby byli pod panowaniem Trumpa
      • ignorant11 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 31.01.26, 19:02
        stasi1 napisał:

        > Grenlandia może w każdej chwili ogłosić referendum i Dania przyjemnie jego wyni
        > k. Cóż grenlandczykom nie spieszy się do swojej niepodległości.
        > www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2328879,1,mlody-premier-grenlandii-znalazl-sie-nagle-w-centrum-wydarzen-trafila-kosa-na-kamien.read.
        > Ty chcesz na siłę aby byli pod panowaniem Trumpa



        Tia postkomunistyczna gazetka ma byc wyrocznia:))))
    • j0rl.1 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 01.02.26, 23:46
      wespazjan napisał(a):


      > Oni w energii solarnej są już nr2 w USA. 48GW mocy zainstalowanej. Dla porównan
      > ia całkowita moc systemów generujących energię elektryczną w Polsce to 62GW.

      Przeciez to idiotyczne porownaie. Bo porowanie solarow/wiatrakow do konwencjonalnych elektrowni w GW.

      W Niemczech, Polsce tez fotowoltaika srednio liczac na rok dostarcza energii jakby z 1/7 mocy zainstalowanej, wiatraki, te ladowe nawet 1/10 a wiec 48GW solarow to moze 7 GW konwencjonalnych. OK, moze Texas bo wiecej slonca latem to 1/5 ale pod warunkiem ze cala jest zuzywana. Czyli tez np magazynowana. A nie solary odlaczane jak za duzo slonca bo i to czesto sie dzieje.
    • j0rl.1 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 01.02.26, 23:55
      wespazjan napisał(a):


      > Inwestują też w bank energii. Zainstalowana moc to już 15GW i cały czas rośnie.

      To banki energii czyli magazyny energii sa w GW? To jest moc a nie energia. Magazyny energii sa w kWh, MWh GWh itp. Znowu cos slabo z fizyka najlepszego absolwenta wydzialu elektrycznego jakies politechni w Polsce. Co prawda sie nauczyles GW moca nazywac po poprzedniej Twojej wpadce ale dalej zle. Tylko ze inaczej.
      • wespazjan Re: Co bedzie z Grrenlandia? 02.02.26, 03:57
        j0rl.1 napisał:
        > > Inwestują też w bank energii. Zainstalowana moc to już 15GW i cały czas r
        > ośnie.
        >
        > To banki energii czyli magazyny energii sa w GW? To jest moc a nie energia. Mag
        > azyny energii sa w kWh, MWh GWh itp. Znowu cos slabo z fizyka najlepszego absol
        > wenta wydzialu elektrycznego jakies politechni w Polsce. Co prawda sie nauczyle
        > s GW moca nazywac po poprzedniej Twojej wpadce ale dalej zle. Tylko ze inaczej.
        >

        Jorl, fizyka na poziomie szkoły podstawowej, to trochę mało żeby zrozumieć energetykę.
        Te 15GW to nie jest energia tylko właśnie moc. Maksymalna moc jaką mogą w danej chwili oddać do sieci wszystko power banki w texasie. Energia jaką są w stanie zmagazynować to inna sprawa.
        • ignorant11 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 02.02.26, 12:21
          wespazjan napisał(a):

          > j0rl.1 napisał:
          > > > Inwestują też w bank energii. Zainstalowana moc to już 15GW i cały
          > czas r
          > > ośnie.
          > >
          > > To banki energii czyli magazyny energii sa w GW? To jest moc a nie energi
          > a. Mag
          > > azyny energii sa w kWh, MWh GWh itp. Znowu cos slabo z fizyka najlepszego
          > absol
          > > wenta wydzialu elektrycznego jakies politechni w Polsce. Co prawda sie na
          > uczyle
          > > s GW moca nazywac po poprzedniej Twojej wpadce ale dalej zle. Tylko ze in
          > aczej.
          > >
          >
          > Jorl, fizyka na poziomie szkoły podstawowej, to trochę mało żeby zrozumieć ener
          > getykę.
          > Te 15GW to nie jest energia tylko właśnie moc. Maksymalna moc jaką mogą w danej
          > chwili oddać do sieci wszystko power banki w texasie. Energia jaką są w stanie
          > zmagazynować to inna sprawa.
          >
          >
          >

          Przeciez napisałeś że moc, wiec poprawnie moc sie podaje w W a Ws czyli J to energia.
        • j0rl.1 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 03.02.26, 09:43
          wespazjan napisał(a):

          > j0rl.1 napisał:
          > > > Inwestują też w bank energii. Zainstalowana moc to już 15GW i cały
          > czas r
          > > ośnie.
          > >
          > > To banki energii czyli magazyny energii sa w GW? To jest moc a nie energi
          > a. Mag
          > > azyny energii sa w kWh, MWh GWh itp. Znowu cos slabo z fizyka najlepszego
          > absol
          > > wenta wydzialu elektrycznego jakies politechni w Polsce. Co prawda sie na
          > uczyle
          > > s GW moca nazywac po poprzedniej Twojej wpadce ale dalej zle. Tylko ze in
          > aczej.

          > Jorl, fizyka na poziomie szkoły podstawowej, to trochę mało żeby zrozumieć ener
          > getykę.
          > Te 15GW to nie jest energia tylko właśnie moc. Maksymalna moc jaką mogą w danej
          > chwili oddać do sieci wszystko power banki w texasie. Energia jaką są w stanie
          > zmagazynować to inna sprawa.


          Dobrze napisales ze moc jest w GW. I nie o to chodzi. A chodzi o to ze opisujac istnienie jak i rosniecie magazynow energii podales ich jeden z parametrow, istniejacy tez, jego moc czyli ile max energii mozna w te magazyny ladowac/odbierac. Tak przy okazji ta moc to max ladowania czy rozladowywania? No bo to wazna sprawa i moze byc rozna. OK mysle rozladowania.

          Podstawowy parametr magazynow energii jest drogi wesp ich pojemnosc do magazynowania energii.Ja wiem ze pismaki o takich magazynach energii pisuja czesto wlasnie ich moc a nie pojemnosc. Porzadni pisza xxxGW/yyyMWh czyli i moc rozladowywaniea(?) i pojemnosc dla magazynowanie energii.

          Nie bardzo moge zgadnac co maja w glowkach podajac z tej pary tylko moc (rozladowywania?) a nie pojemnosc energii. Mysle z kompletnie nie umieja podstaw fizyki a ze wlasnie np. moce paneli sie podaje a nie ile energii z nich sie ma i tu koncentruja sie na mocach.

          To wlasnie widac u Ciebie w tym poprzednim poscie tez. Bo przyrownujesz moce paneli slonecznych do energetyki konwencjonalnej mowiac jak to duzo juz mocy paneli jest zamiast porownac wytwarzanie przez nie energii co przeciez podstawa powinno byc. A tu jest zasadnicza roznica patrz wyzej, napisalem. 1/7..1/10 itd.

          Zadziwiasz mnie drogi wesp ze jako inz elektryk wlasnie, nie elektronika jak ja np., akurat w tych sprawach piszesz jak kompletny ignorant. Ale to chyba dlatego ze skonczyles studia elektyczne na Politechnice, nigdy w swoim zawodzie nie pracowales cos tam w software dlubisz wiec te podstawowe pojecia energetyki kompletnie nie umiesz bo nie czwiczyles w pracy zawodowej. Zreszta technki wogole.
          • j0rl.1 Udokladnienie... 03.02.26, 11:06
            j0rl.1 napisał:


            > Dobrze napisales ze moc jest w GW. I nie o to chodzi. A chodzi o to ze opisujac
            > istnienie jak i rosniecie magazynow energii podales ich jeden z parametrow, is
            > tniejacy tez, jego moc czyli ile max energii mozna w te magazyny ladowac/odbier
            > ac. Tak przy okazji ta moc to max ladowania czy rozladowywania? No bo to wazna
            > sprawa i moze byc rozna. OK mysle rozladowania.


            Udokladnie tutaj bo nie napisalem za wyraznie.
            A wiec jesli chodzi o parameter moc w magazynach energii to chodzi tu o to jak szybko mozna energie w niego ladowac albo odbierac. Bo energia to Moc*Czas a jak szybkosc tego to Moc*Czas/Czas= Moc. Przy tej samej zmagazynowanej energii jak bedziemy np. 2 razy szybcej ja pobierali z niego czyli z 2 razy wieksza moca to na 2 razy mnie czasu jej starczy w magazynie energii.
            • ignorant11 Re: Udokladnienie... 03.02.26, 15:21
              j0rl.1 napisał:

              > j0rl.1 napisał:
              >
              >
              > > Dobrze napisales ze moc jest w GW. I nie o to chodzi. A chodzi o to ze op
              > isujac
              > > istnienie jak i rosniecie magazynow energii podales ich jeden z parametr
              > ow, is
              > > tniejacy tez, jego moc czyli ile max energii mozna w te magazyny ladowac/
              > odbier
              > > ac. Tak przy okazji ta moc to max ladowania czy rozladowywania? No bo to
              > wazna
              > > sprawa i moze byc rozna. OK mysle rozladowania.
              >
              >
              > Udokladnie tutaj bo nie napisalem za wyraznie.
              > A wiec jesli chodzi o parameter moc w magazynach energii to chodzi tu o to j
              > ak szybko
              mozna energie w niego ladowac albo odbierac. Bo energia to Moc*Cz
              > as a jak szybkosc tego to Moc*Czas/Czas= Moc. Przy tej samej zmagazynowanej ene
              > rgii jak bedziemy np. 2 razy szybcej ja pobierali z niego czyli z 2 razy wieksz
              > a moca to na 2 razy mnie czasu jej starczy w magazynie energii.
              >
              >
              >
              >

              Jorl nieuku1 Nie popiesuj sie przepisujac oczywistości z wiki na poziomie podstawówki.

              A na marginesie to i solary i wiatraki sa do dupy. Tak samo jak z żaglowcami dobre do rekreacji ewentualnie pomocniczo na niektórych trasach... Zagle tez nie sa za darmo a paradoksalnie wielkie klipry powstały po zastosowaniu napedu parowego, bo wczesniej miesiacami nie potrafiły wejsc do protu albo nawet oderwac sie od kei....

              Co innnego z zasilaniem geotermalnym jest przynajmniej stale i przewidywalne ale tez sa duze problemy.

              Solary moze i dobre na saharze lub Kalaharii ale u nas nie bardzo.

              A magazyn energii to sklad ropy gazu wegla, ewentualnie zbiornik wody ale nie lijonki.
          • wespazjan Re: Co bedzie z Grrenlandia? 04.02.26, 04:28

            > Dobrze napisales ze moc jest w GW. I nie o to chodzi. A chodzi o to ze opisujac
            > istnienie jak i rosniecie magazynow energii podales ich jeden z parametrow, is
            > tniejacy tez, jego moc czyli ile max energii mozna w te magazyny ladowac/odbier
            > ac. Tak przy okazji ta moc to max ladowania czy rozladowywania? No bo to wazna
            > sprawa i moze byc rozna. OK mysle rozladowania.
            >
            > Podstawowy parametr magazynow energii jest drogi wesp ich pojemnosc do magazyno
            > wania energii.Ja wiem ze pismaki o takich magazynach energii pisuja czesto wlas
            > nie ich moc a nie pojemnosc. Porzadni pisza xxxGW/yyyMWh czyli i moc rozladowyw
            > aniea(?) i pojemnosc dla magazynowanie energii.

            No cóż. Zwykle rozmawiam o tym z ludźmi mającymi jakieś pojęcie o temacie a nie z laikami.
            Generalnie istnieją pewne relacje między szytową mocą rozładowania a pojemnością power banku. W zależności od typu jest to jakieś 1.5 do 4 kWh na 1kW.
            Więc jeśli ktoś ci podaje moc power banku 1 MW, to z grubsza powinieneś mieć rozeznanie o jakich zdolnościach magazynowania energii mówimy. No chyba że jesteś laikiem.
    • j0rl.1 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 05.02.26, 11:32
      wespazjan napisał(a):


      > Generalnie istnieją pewne relacje między szytową mocą rozładowania a pojemności
      > ą power banku. W zależności od typu jest to jakieś 1.5 do 4 kWh na 1kW.
      > Więc jeśli ktoś ci podaje moc power banku 1 MW, to z grubsza powinieneś mieć ro
      > zeznanie o jakich zdolnościach magazynowania energii mówimy. No chyba że jesteś
      > laikiem.

      Acha power bank. A co znaczy u Ciebie power bank? Takie cos co sie wozi ze soba aby miec prad jak sie smartfon rozladuje a gniazdka nie ma w poblizu? Czy co? Bo niejasno piszesz ale juz tak masz drogi wesp.

      A wiec jak powerbank to uwazasz ze magazynowanie energii w sieciech energetycznych, pradu elektrycznego dodam aby bylo jasne o jaka energie chodzi, i sa zbudowane jak te do smartfonow to przeciez glupota. Nawet jak akumulatory sa to przeciez nie te z litem bo nie chodzi o to aby mialy jak najwiecej energii/kg. Bo nie sa przenosne a wiec po co te drogie? Do tego zywotnosc ich jest wazna a te litowe sa dosc krotkozywotne, istnieja technologie dla akunulatorow raz duzo trwalsze, ilosc cykli ladowania/rozladowania, tansze liczac na jednostke energii a za to ciezsze. Ale z tym nie ma prblemu, stoja na ziemi nie sa wozone czy noszone. A wtedy juz max moc rozladowania do pojemnosci energii jest zapewne calkiem inna jak tych litowych/przenosnych powerbankow.
      Do tego uzywa sie duzo innych, nie akumulatorow, technologii dla magazyny energii. Od dziesiatkow lat np sztuczne (?) jeziora na wzniesieniach gdzie przy nadmiarze energii elektrycznej pompuja turbiny wode w gore, jak potrzeba pradu, te turbiny wytwarzaja prad bo woda splywa. I jak tu stosunek mocy max/energii max? Napewno duzo inny.
      Tez widzialem filmik chinski z magazynu energii zbudowanego w postaci wielkiego, wysokiego rusztowania gdzie ogromne bloki betonowe podnoszone sa przez silniki elektryczne jak jest za duzo pradu. A jak prad jest potrzebny to opuszcze sie te bloki a te silniki elektryczne pracuja jako generatory pradu. I znowu to samo, stosunek mocy max/energii to nowu podobny do Twoich? Napewno nie.
      A wytwarzanie wodoru przez elektrolize jak jest pradu za duzo i pakowanie go w magazyny jak teraz gaz ziemny jak jest za duzo pradu a jak prad potrzebny to turbiny gazowe podobne jak w samolotach gdzie wodor je napedza a generatory pradu przez nie krecone wytwarzaja wtedy prad. Znowu moc max/energii max podobna do Twoich „powerbankow“? A to tez magazyn energii w energetyce i nie „powerbank"

      A wiec w zaleznosci od technologii jest napewno bardzo roznie w rzeczywistosci jesli chodzi o stosunek mocy/energii do tego oczywiscie jako ze ta sa rozne jednostki to konieczne jest ustalenie jednostek kazdego z tych dwoch wielkosci. Bo liczenie stosunku wielkosci fizycznych w roznych jednistkach to trzeba uwazac aby mialo sens. To na marginesie dla porzadku dodam.

      Reasumujac jestes na poziomie laika w technicznych sprawach mimo zes inzynier elektryk z wyksztalcenia ale dlatego oczywiscie ze zadnej pracy w swoim zawodzie nie uprawiales. Dlubanie software w telefonach, albo popedzanie tykich co software pisza boi to robiles przeciez, skakanie obrazkow na ekranach to w technice nic nie daja. Ale masz ciag na ekran w tych sprawach i jako ze wszyscy tutaj tak samo sa technicznymi laikami wiec Twoje glupoty sa jakos niezauwazane. Bo jak?

      Poza mna oczywiscie no ale ja jestem inzynier prawdziwy, z ogromna zawodowa praktyka w konstruowaniu elektroniki i szerzej techniki. I najpierw w komunie 10 lat a potem w kapitalizmie w Niemczech 35+ lat.
      • ignorant11 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 05.02.26, 11:43
        I znowu jorl opowiadasz sensacje i dzielisz sie "głeboka" wiedza na poziomie przedszkola lub gazety wyborczej jakis wysokich obcasów:)))))

        A wodór wcale nie jest paliwem przyszłości bo fatalny pod wieloma wzgledami. Na paliwo rakieto jeszcze sie nadaje ale tez z ograniczeniami.
        • j0rl.1 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 05.02.26, 12:09
          ignorant11 napisał:

          > I znowu jorl opowiadasz sensacje i dzielisz sie "głeboka" wiedza na poziomie pr
          > zedszkola lub gazety wyborczej jakis wysokich obcasów:)))))

          macie wiedze przedszkolakow a dokladnie negatywna woedze bo falszywa wiec i wam dokladnie tlumacze.


          > A wodór wcale nie jest paliwem przyszłości bo fatalny pod wieloma wzgledami. Na
          > paliwo rakieto jeszcze sie nadaje ale tez z ograniczeniami.


          Ja mowie o wodorze do napedu tylko gazowych turbinowych elektrowni. Jako magazynow energii do sieni energetycznych.
          O zadnym innym zastosowaniu wodoru.
          • ignorant11 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 05.02.26, 12:54
            j0rl.1 napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > > I znowu jorl opowiadasz sensacje i dzielisz sie "głeboka" wiedza na pozio
            > mie pr
            > > zedszkola lub gazety wyborczej jakis wysokich obcasów:)))))
            >
            > macie wiedze przedszkolakow a dokladnie negatywna woedze bo falszywa wiec i wam
            > dokladnie tlumacze.
            >
            >
            > > A wodór wcale nie jest paliwem przyszłości bo fatalny pod wieloma wzgleda
            > mi. Na
            > > paliwo rakieto jeszcze sie nadaje ale tez z ograniczeniami.
            >
            >
            > Ja mowie o wodorze do napedu tylko gazowych turbinowych elektrowni. Jako
            > magazynow energii do sieni energetycznych.
            > O zadnym innym zastosowaniu wodoru.
            >
            >
            >
            >

            Musiałbyś sie nauczyc o wodorze. Rzecz w tym, ze jest wredny i słabo daje sie przechowywać. Wiekszośc materiałow jest za rzadkich i co wiecej uwdornoa sie i kruszeje a nawet rozpada.

            Tylko do bardzo krótkiego przechowania do rakiety jeszcze de\aje rade ale tez z trudem w Twoim zastowaniu musiałby byc przechowywany stale a z tym własnie jest kłopot.

            Jak widzisz jorl wiedza podstawowa z wysokich obcasów czy z kanału Wiecha to sporo za mało...
            • j0rl.1 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 06.02.26, 12:10
              ignorant11 napisał:


              > Musiałbyś sie nauczyc o wodorze. Rzecz w tym, ze jest wredny i słabo daje sie p
              > rzechowywać. Wiekszośc materiałow jest za rzadkich i co wiecej uwdornoa sie i k
              > ruszeje a nawet rozpada.


              Daj se siana. Ostatnio w Niemczech podjeto decyzje o budowie w kilka lat, po kolei, turbinowych elektrowni gazowych na 20 GW mocy w sumie. Najpierw mialy byc w polowie na gaz ziemny, druga polowa tez i na wodor. Teraz podjeto decyzje ze wszystkie maja byc na wodor. Dawno jest sprawa wodoru opanowana, jego „przechodzenie“ przez materialy. W Niemczech juz od paru lat nowe rury do gazu ziemnego sa kladzione takie aby i wodor mogl byc nimi przesylany.

              A turbinowe bo stratuja/wylaczaja sie 0%..100%..0% w pare minut a to wlasnie pasuje do zmiennych wiatrow, solarow itd. Nie jak te weglowe jadrowe gdzie palenisko kocial z woda, para wodna i turbiny. Te moga zmieniac swoje moc w kilka godzin i to w pasmie 60%...100% a wiec nie nadaja sie do wspolpracy z Sloncem (wiatr to tez slonce dodam zeby bylo jasne)

              I wodor do tych elektrowni, magazynowany nie bedzie mrozony jak w rakietach kosmicznych. Tylko pod cisnierniem w zbiornikach gdzie dotad gaz ziemny jest magazynowany. Najpierw bedzie dodawany do gazu ziemnego potem coraz wiecej bedzie go w stosunku do gazu ziemnego. Oczywiscie te welkie elektrolizery gdzie z wody wodor jest wytwarzany beda po kolei budowane.
              • ignorant11 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 06.02.26, 15:50
                j0rl.1 napisał:


                wet gdyby jak twierdzisz przechowywanie wodoru byłoby opanowane to i tak jest abssurdalnie droga technologia i na dodatek podyktowana ani stanem techniki ani ekonomia, a tylko patologiczna ideologia.

                Gdyby tez debile były uczciwe to nie byłoby dotacji do paneli i wiatraków ale np do czystych technologii weglowych upływnnianie i gazyfikowanie wegli.

                Np elektrolize prorokuje sie jako technologie na MArsie i tam H po połaczeniu z CO2
                • rambaldi Re: Co bedzie z Grrenlandia? 06.02.26, 17:02
                  ignorant11 napisał:

                  > j0rl.1 napisał:
                  >
                  >
                  > wet gdyby jak twierdzisz przechowywanie wodoru byłoby opanowane to i tak jest a

                  ale ignorant to co wypisujesz to na podstwawie wiedzy spred 20-30 lat czy z sprzed paru dni?

                  akurat rozwija ye technologie przechowywania wodoru na dluzszy czas, bo to pierwiastek "najmniejszy" jesli chodzi o rozmiary i przenika przez inne pierwiastki, ale sa juz prace zeby te jego "przenikanie" zastopowac, materialy oparte wlasnie na wodorze zawiaznym, w weglowodroy i polimery, i juz tak latwo wodor nie ucieka ze zbornikow i przewodow jak i kiedys, jakies tam straty moga byc ale nie takie wielkie jak nie bylo technologii blokowania tej ucieczki wodoru przez materialy

                  takze wodor to bedzie paliwem przyszlosci za kilkanascie lat ,i o ile ne odkryje sie zimnej fuzji w oplacaly sposob
                  • ignorant11 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 15.02.26, 14:12
                    rambaldi napisał:

                    > ignorant11 napisał:
                    >
                    > > j0rl.1 napisał:
                    > >
                    > >
                    > > wet gdyby jak twierdzisz przechowywanie wodoru byłoby opanowane to i tak
                    > jest a
                    >
                    > ale ignorant to co wypisujesz to na podstwawie wiedzy spred 20-30 lat czy z spr
                    > zed paru dni?
                    >
                    > akurat rozwija ye technologie przechowywania wodoru na dluzszy czas, bo to pier
                    > wiastek "najmniejszy" jesli chodzi o rozmiary i przenika przez inne pierwiastki
                    > , ale sa juz prace zeby te jego "przenikanie" zastopowac, materialy oparte wlas
                    > nie na wodorze zawiaznym, w weglowodroy i polimery, i juz tak latwo wodor nie u
                    > cieka ze zbornikow i przewodow jak i kiedys, jakies tam straty moga byc ale nie
                    > takie wielkie jak nie bylo technologii blokowania tej ucieczki wodoru przez ma
                    > terialy
                    >
                    > takze wodor to bedzie paliwem przyszlosci za kilkanascie lat ,i o ile ne odkryj
                    > e sie zimnej fuzji w oplacaly sposob

                    Po 1sze zimna fuzja to bełkot i kompromitaja kilku osrodków zupełnie jak perpetuum mobile.

                    Po 2gie wodór nawet przy postepach technologii bedzie nadal trudny w przeciwieństwiem do metanu a jeszcze lepiej LPG

                    Idioci zakopuja CO2 który w połaczeniu z H2 daje CH4 plus ultraczysty monotlenek diwodoru.
                    • rambaldi Re: Co bedzie z Grrenlandia? 15.02.26, 16:53
                      ignorant11 napisał:


                      >
                      > Po 1sze zimna fuzja to bełkot i kompromitaja kilku osrodków zupełnie jak perpet
                      > uum mobile.

                      akurat prace ida calkiem ciekawie, ale trzeba poczekac
                      >
                      > Po 2gie wodór nawet przy postepach technologii bedzie nadal trudny w przeciwień
                      > stwiem do metanu a jeszcze lepiej LPG

                      a ze spalania wodoru to juz bedzie ten ultraczysty monotlenek diwodoru, bez ditlenku wegla
                      >
                      > Idioci zakopuja CO2 który w połaczeniu z H2 daje CH4 plus ultraczysty monotlene
                      > k diwodoru.
                      >
                      >

                      a masz jakas technologie z dobrym bilansem energetycznym dla ludzkosci coby ten nadmiar CO2 przerobic na metan?
                      • ignorant11 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 15.02.26, 18:18
                        rambaldi napisał:

                        > ignorant11 napisał:
                        >
                        >
                        > >
                        > > Po 1sze zimna fuzja to bełkot i kompromitaja kilku osrodków zupełnie jak
                        > perpet
                        > > uum mobile.
                        >
                        > akurat prace ida calkiem ciekawie, ale trzeba poczekac
                        > >
                        > > Po 2gie wodór nawet przy postepach technologii bedzie nadal trudny w prze
                        > ciwień
                        > > stwiem do metanu a jeszcze lepiej LPG
                        >
                        > a ze spalania wodoru to juz bedzie ten ultraczysty monotlenek diwodoru, bez dit
                        > lenku wegla
                        > >
                        > > Idioci zakopuja CO2 który w połaczeniu z H2 daje CH4 plus ultraczysty mon
                        > otlene
                        > > k diwodoru.
                        > >
                        > >
                        >
                        > a masz jakas technologie z dobrym bilansem energetycznym dla ludzkosci coby ten
                        > nadmiar CO2 przerobic na metan?


                        Tak reakcja Sabatera
                      • bmc3i Największe wymieranie gatunków w historii 15.02.26, 18:29
                        rambaldi napisał:

                        > ignorant11 napisał:
                        >
                        >
                        > >
                        > > Po 1sze zimna fuzja to bełkot i kompromitaja kilku osrodków zupełnie jak
                        > perpet
                        > > uum mobile.
                        >
                        > akurat prace ida calkiem ciekawie, ale trzeba poczekac
                        > >
                        > > Po 2gie wodór nawet przy postepach technologii bedzie nadal trudny w prze
                        > ciwień
                        > > stwiem do metanu a jeszcze lepiej LPG
                        >
                        > a ze spalania wodoru to juz bedzie ten ultraczysty monotlenek diwodoru, bez dit
                        > lenku wegla
                        > >
                        > > Idioci zakopuja CO2 który w połaczeniu z H2 daje CH4 plus ultraczysty mon
                        > otlene
                        > > k diwodoru.
                        > >
                        > >
                        >
                        > a masz jakas technologie z dobrym bilansem energetycznym dla ludzkosci coby ten
                        > nadmiar CO2 przerobic na metan?


                        - ogromne emisje CO₂ i metanu,

                        - gwałtowne globalne ocieplenie,

                        - zakwaszenie oceanów,

                        - spadek zawartości tlenu w wodzie (anoksja),

                        - zatrucie środowiska gazami wulkanicznymi,

                        - destabilizacja ekosystemów.

                        Tzw. Wielkie Wymieranie, ok. 252 mln lat temu, na przełomie permu i triasu. Zginęło 95% gatunków na planecie - największe z pięciu znanych nauce wymierań na planecie, wymieranie przy którym wymieranie dinozaurów 65 mln lat temu było igraszką.
                • j0rl.1 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 06.02.26, 18:51
                  ignorant11 napisał:


                  > wet gdyby jak twierdzisz przechowywanie wodoru byłoby opanowane to i tak jest a
                  > bssurdalnie droga technologia i na dodatek podyktowana ani stanem techniki ani
                  > ekonomia, a tylko patologiczna ideologia.
                  >
                  > Gdyby tez debile były uczciwe to nie byłoby dotacji do paneli i wiatraków ale n
                  > p do czystych technologii weglowych upływnnianie i gazyfikowanie wegli.

                  Tylko 1% energii ze Slonca, dodam wiatr tez jest ze slonca, najlepiej liczac na rok, a przychodzacy na teren Niemiec wystarcza na cale zuzycie energii tez na rok w DE. I to nie tylko elektrycznej ktorej z calej zuzywanej w Niemczech jest z 20%, w Polsce podobnie. Czyli tez na transport ogrzewanie chemia przemysl itd. Jak sie ten 1% wezmie to nie potrzeba importu surowcow energetycznych do Niemiec. Bo ich w Niemczech praktycznie juz nie ma. Tez uranu nie ma do elektrowni jadrowych dodam.

                  Do tego elektrownie klasyczna nie nadaja sie do wspolpracy z tymi solarami/wiatrakami, tylko jak co te gazowe turbiny


                  > Np elektrolize prorokuje sie jako technologie na MArsie i tam H po połaczeniu z
                  > CO2


                  Przeciez juz sie buduje w Niemczech wielkie elektrolizery, to rusza z rozmachem. najpierw konstruowanie a potem budowanie.

                  Ja wiem ze USA by chcialo aby Niemcy dalej musieli importowac surowce energetyczne, dlatego Trump ostatnio opowiadal jakie to glupie ludzie sa ze wiatraki buduja. Klamal przy tym i dla ignorantow to bylo. Widze ze trafilo nawet tych 11.

                  To tak jak zaraz po wojnie Niemcom zabroniono i demontowano fabryki benzyny z wegla. Wtedy jeszcze w Niemczech wegla bylo, a benzyna z wegla zaopatrywala w czasie wojny z 75% zaopatrzenia w plyne paliwo. Reszta Rumunia itp.
              • j0rl.1 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 06.02.26, 18:35
                j0rl.1 napisał:


                > Daj se siana. Ostatnio w Niemczech podjeto decyzje o budowie w kilka lat, po k
                > olei, turbinowych elektrowni gazowych na 20 GW mocy w sumie. Najpierw mialy by
                > c w polowie na gaz ziemny, druga polowa tez i na wodor. Teraz podjeto decyzje z
                > e wszystkie maja byc na wodor. Dawno jest sprawa wodoru opanowana, jego „przech
                > odzenie“ przez materialy. W Niemczech juz od paru lat nowe rury do gazu ziemne
                > go sa kladzione takie aby i wodor mogl byc nimi przesylany.


                Oczywiscie takie juz na wodor tak samo dzialaja na gaz ziemny chociaz jakies nastawienie trzeba napewno zmienic, stosunek powietrza do paliwa, sa ale naturalnie drozsze jak te tylko na gaz ziemny tez z powodu przenikania wodoru przez materialy. Ale widac zamowione sa juz takie ze i na wodor.
      • wespazjan Re: Co bedzie z Grrenlandia? 06.02.26, 08:19
        > Acha power bank. A co znaczy u Ciebie power bank? Takie cos co sie wozi ze soba
        > aby miec prad jak sie smartfon rozladuje a gniazdka nie ma w poblizu? Czy co?
        > Bo niejasno piszesz ale juz tak masz drogi wesp.
        >
        > A wiec jak powerbank to uwazasz ze magazynowanie energii w sieciech energetyczn
        > ych, pradu elektrycznego dodam aby bylo jasne ęo jaka energie chodzi, i sa zbudo

        Nie piszę o żadnych przenośnych power bankach do telefonów tylko o urządzeniach energetycznych.
        Reszta twoich wynurzeń jest kompletnie bez sensu. Widziałeś chłopie na oczy kiedykolwiek taki magazyn energii. Choćby domowy ? Zadałeś sobie odrobinę trudu żeby przejrzeć podstawowe parametry takich komercyjnych urządzeń ?
        Najwyraźniej nie. Za to pieprzysz głupoty o rzeczach o których pojęcia nie masz.
        Jeden z najpopularniejszych rezydencyjnych magazynów Power Wall 3 - urządzenie bazujące na licie (LFP). Gwarantowany czas żywotności 10 lat. Niewielkie, estetyczne pudełko, pojemność 13.5kWh, moc rozładowania 11.5 kW.
        I takie urządzenia oparte na licie stanowią 90% banków energii w USA przemysłowych i domowych. Oczywiście pomijając elektrownie szczytowo przepompowe.
        • j0rl.1 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 06.02.26, 11:59
          wespazjan napisał(a):


          > Nie piszę o żadnych przenośnych power bankach do telefonów tylko o urządzeniach
          > energetycznych.
          > Reszta twoich wynurzeń jest kompletnie bez sensu. Widziałeś chłopie na oczy kie
          > dykolwiek taki magazyn energii. Choćby domowy ? Zadałeś sobie odrobinę trudu że
          > by przejrzeć podstawowe parametry takich komercyjnych urządzeń ?
          > Najwyraźniej nie. Za to pieprzysz głupoty o rzeczach o których pojęcia nie masz

          To Ty ne masz pojecia. Dla Ciebie tylko te domowe baterie sa do magazynowanie energii, zapewne bo takowy masz.

          Do tego dochodzi o to ze okresliles magazyny energii nie ich najwazniejszym parametrem czyli pojemnoscia czyli w GWh a ta moc z jaka mozna rozladowac albo ladowac. Tez wazny parametr ale energia jest wazniejsza. Dlaczego? Bo jestes bezmyslny w tej dziedzinie


          > Jeden z najpopularniejszych rezydencyjnych magazynów Power Wall 3 - urządzenie
          > bazujące na licie (LFP). Gwarantowany czas żywotności 10 lat. Niewielkie, estet
          > yczne pudełko, pojemność 13.5kWh, moc rozładowania 11.5 kW.
          > I takie urządzenia oparte na licie stanowią 90% banków energii w USA przemysłow
          > ych i domowych.

          No to spojrzalem na tego Power Wall 3

          www.google.com/search?client=safari&rls=en&q=powerwall+3+specs&ie=UTF-8&oe=UTF-8
          I jako pierwsze jest naturalnie

          Key Technical Specifications
          Battery Energy: 13.5 kWh (Usable)
          Continuous Power: 11.5 kW AC
          Solar Input: Up to 20 kW (via 3 MPPTs)
          Battery Type: Lithium Iron Phosphate (LFP)
          Efficiency: 97.5% round-trip
          Dimensions: 1105 mm x 609 mm x 193 mm (43.5 x 24 x 7.6 in)
          Weight: 130 kg (287 lbs)
          Scalability: Up to 4 units (54 kWh total)
          Operating Temp: -20°C to +50°C (-4°F to 122°F)
          IP Rating: IP55 (Outdoor/Indoor rated)
          Main Upgrades Over Powerwall 2
          Integrated Inverter: Built-in solar inverter improves efficiency and simplifies installation.
          Higher Power: 11.5 kW continuous output vs 5 kW in Powerwall 2.

          Jak widzisz rozne maxymalne moce 20kW ladowania, 11,5kW rozladowania.
          Prawie 2 sie roznia.

          A wiec to Twoje

          wespazjan napisał(a):


          > Inwestują też w bank energii. Zainstalowana moc to już 15GW i cały czas rośnie.

          15GW to rozladowania czy ladowania? Nie napisales przeciez a obydwie wazne. Ktora wzieles? Bo roznia prawie 2 razy z tym Twoim Power Wall 3


          > Oczywiście pomijając elektrownie szczytowo przepompowe.

          I inne jak wyzej.

          Te Twoje sa na licie, fakt, ale dopiero przelom moze byc jak beda magazyny energii duzo wieksze, nie te domowe,. Do tego sa, jak widze powiazane z domowymi solarami. A co z wiatrakami? Nie macie ich w USA? Przecez po Chinach macie najwiecej mocy zainstalowanej jako kraj w wiatrakach. I jak tam z magazynowaniem energii?


          Po prostu piszesz niechlujnie jak laik. I tylko o to chodzi.

          Zreszta o technice ciagle piszesz ale jak laik. Dlaczego? Bos laik, Twoje studia inz. elektryka to juz dawno Tobie wyparowaly z glowy a niczego sie w tym zakresie nie douczyles.
          • wespazjan Re: Co bedzie z Grrenlandia? 06.02.26, 15:59
            Joel czy ty wogóle potrafisz czytać ?
            Czy tylko umiesz klepaċ słowa bez sensu ?
            Guzik mnie obchodzi co tobie się wydaje. Bo jest to oderwane od realiów. Ješli widzisz moc magazynu baterii i nie jesteś sobie w stanie wyobraziċ z grubsza pojemnošci, to się po prostu nie znasz. Koniec i kropka.
    • ignorant11 Re: Co bedzie z Grrenlandia? 06.02.26, 14:52
      Oddam Grenlandie za Bornholm Królewiec I Nadniestrze...
      • j-k Ignor, tlumaczylem Ci juz... 06.02.26, 15:38
        ignorant11 napisał:
        > Oddam Grenlandie za Bornholm Królewiec I Nadniestrze...


        Bornholm trza oddac Szwedom - to Polske popra w sprawie Krolewca...

        A Naddniestrze - Ukrainie, zeby poparli Rumunie w sprawie odzyskania Moldawii

        (ktora Russcy im ukradli w r. 1940)

        • ignorant11 Re: Ignor, tlumaczylem Ci juz... 15.02.26, 14:15
          j-k napisał:

          > ignorant11 napisał:
          > > Oddam Grenlandie za Bornholm Królewiec I Nadniestrze...
          >
          >
          > Bornholm trza oddac Szwedom - to Polske popra w sprawie Krolewca...

          Szwedzi nie zawsze byli propolscy moga przyjść trudne czasy lepiej Bornholm kontrolowac samemu

          ???? Wystarczy, że ich poprzemy na Gotlandii:)))

          >
          > A Naddniestrze - Ukrainie, zeby poparli Rumunie w sprawie odzyskania Moldawii

          To sprawa miedzy Kijowem i Bukaresztem dośc sensowne.
          >
          > (ktora Russcy im ukradli w r. 1940)
          >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka