odyn06
15.03.26, 08:33
Na Kubie głodni ludzie zaczynają brać sprawy w swoje ręce. Zaczynają palić komitety rządzącej pokastrowskiej dyktatury.
Mam obawy, aby w ten oddolny ruch nie włączy się Trump, bo znając jego skuteczność z Iranu, to do władzy na Kubie może dojść kubańska mafia z Miami, na ulicach poleje się krew, a Rubio będzie Batistą 2.0.