Dodaj do ulubionych

porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 18:33
Czy ktoś potrafi zestawić? Jak one wypadną?
Obserwuj wątek
    • Gość: Zulu Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: *.fornfyndet.se 28.04.05, 18:38
      Nie mozna porownywac prototypu z wersja rozwojowa.Pzdr.Zulu
      • dzicz.germanska Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. 28.04.05, 20:16
        Gość portalu: Zulu napisał(a):

        > Nie mozna porownywac prototypu z wersja rozwojowa.Pzdr.Zulu

        Pewnie. A BMC Mini Cooper to prototyp Golfa I.

        • Gość: Zulu Re: porównanie osiągów MP44 z K(.dzicz.germanska IP: *.fornfyndet.se 29.04.05, 15:40
          dzicz.germanska ,
          Ja juz jezdzilem Mini Cooperem w roku 1972 w Londynie jak tam mieszkalem.
          Pierwszy Passat powstal w roku 1973 rok pozniej pierwszy Golf 1.
          Pz<dr.Zulu
          • dzicz.germanska A znasz pojecie "ironia"? n/t 03.05.05, 22:22
    • dreaded88 Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. 28.04.05, 19:09
      Prędkość maksymalną i przyspieszenie w spadaniu swobodnym miały w identyczne ;-
      ) Porównywać wypada raczej amunicję 7.62x39 z 7.92x33 mm. Kurz Patrone miał
      pocisk 7.9-8.2 g, Vo 690-700 m/s/419 mm, długość - 25.6 mm; 7.62 - 7.91 g/415
      mm, 715 m/s, 27 mm. Sugeruje to bardzo zbliżoną balistykę, z może lekką
      przewagą (minimalnie większa donośność, niższa wierzchołkowa) pocisku
      sowieckiego. Jeszcze jeden obiektywny "osiąg" - szybkostrzelność teoretyczna:
      600 strz/min. w AK, 500 w broni niemieckiej (notabene oznaczanej też StG. 44).
      W zwiazku z większa masą (5.22 kg vs 4.3 kg pierwotnego AK) StG powinien mieć
      mniejszy odrzut i być ogólnie celniejszy, również w ogniu ciągłym.
      • Gość: zwiadowca Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: *.marwit.gliwice.pl 28.04.05, 21:22
        Wypadaloby jeszcze dodac, ze AK jest nieco bardziej technologiczny - mniej
        obrobki skrawaniem, wiecej kucia i tloczenia. Ta cecha zostala szczegolnie
        mocno zaakcentowana w AKM (czyli od 1959).
        • Gość: Speedy Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: 217.17.35.* 29.04.05, 08:28
          > Wypadaloby jeszcze dodac, ze AK jest nieco bardziej technologiczny - mniej
          > obrobki skrawaniem, wiecej kucia i tloczenia. Ta cecha zostala szczegolnie
          > mocno zaakcentowana w AKM (czyli od 1959).

          Chyba raczej na odwrót: MP-43 jest bardziej technologiczny (cały szkielet
          tłoczony, niewymienna lufa) od AK. A dopiero AKM z 1959, tak jak mówisz, jest
          równy lub lepszy pod tym względem.
      • Gość: Speedy Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: 217.17.35.* 29.04.05, 08:35
        Ja bym jeszcze coś dodał. Duża masa MP-43 w powiązaniu z małą
        szybkostrzelnością, tak jak pisał przedmówca, sprawiały że broń był stabilba
        przy strzelaniu ogniem ciągłym. Zauważcie ze Niemcy nie zrobili rkm-u na nabój
        pośredni, nawet projektu, o ile wiem nie było. Zapewne uznali że MP43 spisuje
        się dostatecznie dobrze. A Rosjanie opracowywali od początku rkm (RPD).
        Wydaje mi się że Rosjanie mieli inną koncepcję broni piechoty na naboj
        pośredni. Podstawową bronią indywidualną miał być karabinek samopowtarzalny i
        do tego rkm na szczeblu drużyny. A karabinek automatyczny jedynie u
        spadochroniarzy, w oddziałach "gwardyjskich", specjalnych itp. Chyba jednak pod
        wpływem kontaktów z Niemcami stwierdzili że lepiej będzie jednak dać każdemu
        automat :)
        • Gość: pbp Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: 195.245.217.* 29.04.05, 21:51
          Rzeczywiście Sowieci planowali trzy typy broni na nb pośredni.
          Podstawowy dla prawie wszystkich: karabin samopowtarzalny - ze stałym
          magazynkiem ładowanym z łódki. Z integralnym bagnetem i łożem w klasycznym
          stylu. Wg tych założeń powstał SKS.
          Broń dodatkowa: karabin automatyczny (czyli po ros. awtomat) dla
          spadochroniarzy, i innych nielicznych specjalności. Tu efektem był AK.
          Broń wsparcia: rkm - czyli RPD.
          Ale koncepcje zmieniono nie pod wpływem Niemców, tylko pod wpływem AK. Bo
          najpierw ruszyła masowa produkcja SKS (w Polsce też juz była przygotowana
          linia). Dopiero po pierwszych doświadczeniach z AK okazało się, że awtomat
          sprawuje się tak dobrze, że może być podstawową bronią, a SKS to ślepa uliczka.

          pbp
          • Gość: Radek Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 19:02
            > linia). Dopiero po pierwszych doświadczeniach z AK okazało się, że awtomat
            > sprawuje się tak dobrze, że może być podstawową bronią, a SKS to ślepa
            uliczka.

            Ze avtomat sie sprawuje dobrze to juz bylo wiadomo po doswiadczeniach z PPSH41.
            • dreaded88 Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. 02.05.05, 20:08
              Był PPSz, Pistoliet-Puliemiet Szpagina, a nie ASz - Awtomat Szpagina.
              Wsytępowania zasadniczej różnicy między bronią strzelającą ca. 500-kJ 7.62x25
              mm a 2000-kJ 7.62x39 mm nie trzeba chyba udowadniać.
              Cwaniej byłoby odwołać się do Automatu Fiodorowa jeszcze z dobrych, carskich
              czasów.
              • Gość: Misza Dobre :)) Zgadzam sie w calosci :) IP: 82.179.81.* 02.05.05, 21:13
                • dreaded88 Re: Dobre :)) Zgadzam sie w calosci :) 02.05.05, 21:33
                  Z tymi 500 kJ i 2000 kJ faktycznie pojechałem jak pod Władywostok i z powrotem,
                  ale skala została dobra.
              • Gość: Radek Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 12:39
                Dziekuje za wyklad na temat roznic miedzy nabojem karabinowym, posrednim a
                pistoletowym, z roznic zdaje sobie sprawe, chociazby z tego powodu ze z
                wiekszosci broni o ktorej mowimy mialem okazje strzelac (z wyjatkie StG44 i
                PPSH41).

                > Był PPSz, Pistoliet-Puliemiet Szpagina, a nie ASz - Awtomat Szpagina.

                To akurat jest bardzo slaby argument z tej prostej przyczyny ze StG44 czyli
                bron na ktorej wzorowal sie Kalasznikow przy konstruowaniu AK47, na poczatku
                nosila nazwe MP44 czyli Maschinen Pistol (Pistolet maszynowy), potem dopiero na
                wniosek Hitlera zmieniono nazwe na Stuhrm Gewehr (bron szturmowa), bo Hitler
                lubowal sie w takiej marketingowej symbolice. I tu ze strony rosyjskiej widac
                wyrazne nasladownictwo tej terminologi i pewnie gdyby Niemcy nie wymyslili
                nowej kategorii broni (bron szturmowa) to AK by sie pewnie nazywalo PPK, Takze
                do nazewnictwa bym tu zbytniej wagi nie przywiazywal.

                Natomiast chodzilo mi o to ze potrzebe posiadania krotkiej broni automatycznej
                stwierdzono juz podczas pierwszej wojny swiatowej (ciekawe ekperymenty z
                Pedersen Device na przyklad). Druga wojna swiatowa przyniosla juz bardzo
                konkretne dowody na to, ze zalety lekkiej, osobistej broni automatycznej sa
                trudne do przecenienia. Do konca WW2 rosjanie wyprodukowali miedzy 5 a 6 mln
                pepesz i bardzo szeroko je stosowali wsrod piechoty (do tego stopnia ze czesto
                cale oddzialy byly wyposazone w pepesze i zadko cokolwiek wiecej). Dlatego
                oczywistym dla mnie jest ze AK47 bylo taktycznym rozwinieciem idei stosowania
                PPSH41 a nie SKS. Tak samo jak StG44 jest rozwojem idei MP, w przeciwienstwie
                do na przyklad FG42 bedacej pochodna dlugiej broni maszynowej.
                • Gość: Misza Bzdury IP: 82.179.81.* 03.05.05, 18:37
                  Gość portalu: Radek napisał(a):

                  > > Był PPSz, Pistoliet-Puliemiet Szpagina, a nie ASz - Awtomat Szpagina.
                  >
                  > To akurat jest bardzo slaby argument z tej prostej przyczyny ze StG44 czyli
                  > bron na ktorej wzorowal sie Kalasznikow przy konstruowaniu AK47, na poczatku
                  > nosila nazwe MP44 czyli Maschinen Pistol (Pistolet maszynowy), potem dopiero na
                  >
                  > wniosek Hitlera zmieniono nazwe na Stuhrm Gewehr (bron szturmowa), bo Hitler
                  > lubowal sie w takiej marketingowej symbolice.

                  Radze poczytac jakis podrecznik z logiki :)) CZy to ze Niemcy nazwali pirwotnie Stg MP ma oznaczac ze PPSz w ZSRR musial nazywac sie automatem ? :))
                  Onie mieli swoja terminologie a my swoja. Niemcy po prostu nie mieli zadnego awtomatu/assault rifle itd do STG i dlatego nazwali go MP...
                  My pojecie awtomat wrpowadzili jeszcze za czasow Cara - czytaj post dreadeda88

                  I tu ze strony rosyjskiej widac
                  > wyrazne nasladownictwo tej terminologi i pewnie gdyby Niemcy nie wymyslili
                  > nowej kategorii broni (bron szturmowa) to AK by sie pewnie nazywalo PPK,

                  W tym zdaniu znakomicie widac ze jestes dyletantem jesli chodzi o bron rosyjska. POjecie awtomat postwalo w Rosji jeszcze za czasow cara i nazywali siew awtomat Fiodorowa - wg. niektorych zrodel to byl pierwszy awtomat/assaulkt rifle w historii. Wiec to Nioemcy i Amerykanie u nas "pozyczyli" terminologie :))

                  • Gość: Radek Re: Bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 20:40
                    > Radze poczytac jakis podrecznik z logiki :)) CZy to ze Niemcy nazwali
                    pirwotnie
                    > Stg MP ma oznaczac ze PPSz w ZSRR musial nazywac sie automatem ? :))

                    No wlasnie tobie radze poczytac jakies ksiazki z logiki bo pisze cos zupelnie
                    przeciwnego. Ale niewazne, zalozmy ze po prostu nie jestes na tyle biegly w
                    jezyku polskim by dyskutowac z toba na tym poziomie precyzji.

                    > Niemcy po prostu nie mieli zadnego aw
                    > tomatu/assault rifle itd do STG i dlatego nazwali go MP...

                    Niemcy mieli FG42 2 lata wczesniej, pocisk karabinowy co prawda a nie posredni
                    ale tak sobie o tym avtomacie fedorowa poczytalem i jak byk pisze ze tez na
                    pocisk karabinowy tyle ze mniejszego kalibru z jap. Arisaki.

                    > W tym zdaniu znakomicie widac ze jestes dyletantem jesli chodzi o bron
                    rosyjska
                    > . POjecie awtomat postwalo w Rosji jeszcze za czasow cara i nazywali siew
                    awtom
                    > at Fiodorowa - wg. niektorych zrodel to byl pierwszy awtomat/assaulkt rifle w
                    h
                    > istorii. Wiec to Nioemcy i Amerykanie u nas "pozyczyli" terminologie :))

                    Obaj wiemy ze avtomat to tyle co karabin automatyczny, takich bylo w histori
                    przed StG44 kilka, BAR na przyklad a chyba nie bedziesz mi probowal wmowic ze
                    BAR to karabinek szturmowy bo ma Automatic Rifle w nazwie.
                    • dreaded88 Re: Bzdury 03.05.05, 21:04
                      Gość portalu: Radek napisał(a):


                      > Obaj wiemy ze avtomat to tyle co karabin automatyczny, takich bylo w histori
                      > przed StG44 kilka, BAR na przyklad a chyba nie bedziesz mi probowal wmowic ze
                      > BAR to karabinek szturmowy bo ma Automatic Rifle w nazwie.

                      Prawda III rodzaju. Karabiny automatyczne Rosjanie określali jako "wintowki" -
                      stąd AWS czyli Awtomaticzeskaja Wintowka Simonowa i SWT, Samozariadnaja
                      Wintowka Tokariewa. Różnicę widać też po SKS, który z racji słabszego naboju
                      nie był wintowką ale "karabinem". Awtomat to zatem coś innego niż
                      awtomaticzeksaja wintowka. Amerykanie zresztą też rozróżniają, nie do końca
                      konsekwentnie "rifle" (Garand, M-14, M-16) i "carabine" (M-1, M-4). Niemiecki
                      widać nie był na tyle precyzyjny, żeby stworzyć dystynkcję między karabin-
                      karabinek, wszystko było Gewehrem.
                      • Gość: Radek Re: Bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 21:42
                        > Prawda III rodzaju. Karabiny automatyczne Rosjanie określali jako "wintowki" -

                        Nie no blagam, wintowka to jest rifle czyli karabin z gwintowana lufa (onegdaj
                        w Polsce zwany gwintowka zreszta) nie mieszajmy podstawowych pojec.

                        > stąd AWS czyli Awtomaticzeskaja Wintowka Simonowa i SWT, Samozariadnaja
                        > Wintowka Tokariewa. Różnicę widać też po SKS, który z racji słabszego naboju
                        > nie był wintowką ale "karabinem".

                        Tu sie sprawy lekko komplikuja w terminologi anglosaskej mamy rifle (gwintowka-
                        wintowka czy po polsku karabin), carbine (jak wyzej tylko z krotka lufa). Tak
                        wiec polski karabin to amerykanski rifle a polski karabinek to amerykanski
                        carbine, od kogo Rosjanie rzneli nazwy i jak to juz zupelnie inna bajka, tym
                        bardziej ze SKS ma lufe na tyle dluga ze w USA jest zaliczane do rifle a nie
                        carbine.

                        > Awtomat to zatem coś innego niż
                        > awtomaticzeksaja wintowka. Amerykanie zresztą też rozróżniają, nie do końca
                        > konsekwentnie "rifle" (Garand, M-14, M-16) i "carabine" (M-1, M-4).

                        No wlasnie, z tym ze akurat terminologia amerykanska jest dosyc precyzyjna.

                        Niemiecki
                        > widać nie był na tyle precyzyjny, żeby stworzyć dystynkcję między karabin-
                        > karabinek, wszystko było Gewehrem.

                        Owszem nie mieli rozroznienia z uwagi na dlugosc lufy ale na rodzaj pocisku
                        krotki pistoletowy czy dlugi karabinowy i ewentualnie posredni w przypadku
                        bronie szturmowej.
                        • dreaded88 Misza, pomóż z rosyjską terminologią! 03.05.05, 22:03
                          Gość portalu: Radek napisał(a):

                          > > Prawda III rodzaju. Karabiny automatyczne Rosjanie określali jako "wintow
                          > ki" -
                          >
                          > Nie no blagam, wintowka to jest rifle czyli karabin z gwintowana lufa
                          (onegdaj
                          > w Polsce zwany gwintowka zreszta) nie mieszajmy podstawowych pojec.

                          No właśnie, nie mieszajmy, ale akurat ja tego nie czynię. Co poradzę, że w
                          Rosji tego terminu używa się tak, a nie inaczej (zresztą niebezzasadnie)? MOŻE
                          MISZA DOPRECYZUJE.

                          >
                          > > stąd AWS czyli Awtomaticzeskaja Wintowka Simonowa i SWT, Samozariadnaja
                          > > Wintowka Tokariewa. Różnicę widać też po SKS, który z racji słabszego nab
                          > oju
                          > > nie był wintowką ale "karabinem".
                          >
                          > Tu sie sprawy lekko komplikuja w terminologi anglosaskej mamy rifle
                          (gwintowka-
                          > wintowka czy po polsku karabin), carbine (jak wyzej tylko z krotka lufa). Tak
                          > wiec polski karabin to amerykanski rifle a polski karabinek to amerykanski
                          > carbine, od kogo Rosjanie rzneli nazwy i jak to juz zupelnie inna bajka, tym
                          > bardziej ze SKS ma lufe na tyle dluga ze w USA jest zaliczane do rifle a nie
                          > carbine.

                          Wątpię, żeby Rosjanie pożyczyli dla SKSa nazwę od M-1. Znów zadanie bojowe dla
                          Miszy. Zresztą w polskim nie jest tak fajnie, bo M-16 to w zasadzie nie jest
                          karabin, ale karabinek, a M-4 to subkarabinek.
                          >
                          > > Awtomat to zatem coś innego niż
                          > > awtomaticzeksaja wintowka. Amerykanie zresztą też rozróżniają, nie do koń
                          > ca
                          > > konsekwentnie "rifle" (Garand, M-14, M-16) i "carabine" (M-1, M-4).
                          >
                          > No wlasnie, z tym ze akurat terminologia amerykanska jest dosyc precyzyjna.

                          Właśnie to rozdzielenie M-16 od M-4 nie jest chyba najładniejsze. Lufa chyba
                          nie decyduje, bo M-1 miał 457 mm, więc całkiem blisko 508 mm M-16, więcej niż
                          AK...
                          • Gość: Radek Re: Misza, pomóż z rosyjską terminologią! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 22:36
                            Mam wrazenie ze Misza powie to co mu akurat bedzie wygodne dla potwierdzenia
                            jego tezy, niewazne.

                            > Właśnie to rozdzielenie M-16 od M-4 nie jest chyba najładniejsze. Lufa chyba
                            > nie decyduje, bo M-1 miał 457 mm, więc całkiem blisko 508 mm M-16, więcej niż
                            > AK...

                            Rozroznienie Rifle/Carbine jest napewno zwiazane z dlugoscia lufy,
                            XM117/CAR15/M4 czyli krotka wersja - Carbine ma lufe dlugosci 10-12 cali
                            podczas gdy w M16 lufa jest dwa razy dluzsza (standardowo 20 cali), innych
                            roznic praktycznie nie ma, tym bardziej ze pierwsze wersje XM117 mialy kolbe
                            taka sama jak w M16 a nie skladana jak pozniej.

                            Natomiast jesli chodzi o M1 Carbine, owszem lufa jest w porownaniu z M4 dluga
                            ale w porownaniu do M1 Garand (Rifle) jest bardzo krotka. M1 Garand to wogole
                            jest kawal sprzetu w kazda strone, wiec to jest raczej rozpatrywane relatywnie
                            a nie w wartosciach absolutnych.
                          • Gość: pbz Re: Misza, pomóż z rosyjską terminologią! IP: 195.245.217.* 03.05.05, 23:22
                            Właśnie to rozdzielenie M-16 od M-4 nie jest chyba najładniejsze. Lufa chyba
                            > nie decyduje, bo M-1 miał 457 mm, więc całkiem blisko 508 mm M-16, więcej niż
                            > AK...

                            A słyszałeś o czymś takim jak długość lufy wyrażana w kalibrach?

                            pbz
                            • dreaded88 Re: Misza, pomóż z rosyjską terminologią! 03.05.05, 23:38
                              Gość portalu: pbz napisał(a):


                              > A słyszałeś o czymś takim jak długość lufy wyrażana w kalibrach?

                              Nie, nigdy w życiu. Ale jak to się je? M1 z 60 kal. jest carabine, a na AK z 55
                              kal. mówi się rifle. Jak określany jest G3 (59 kal.), używany czasem przez
                              SEALs?
                              • Gość: pbz Re: Misza, pomóż z rosyjską terminologią! IP: 195.245.217.* 03.05.05, 23:46
                                Prawdy nie dojdziesz. Najważniejsza jest logika i leksykalne znaczenie słowa
                                karabinek. Karabinek to według słownika języka polskiego krótszy karabin.
                                Gdy w jednej armii używany jest krótszy i dłuższy, to nazywane są zwykle
                                karabinek i karabin (np. Karabiner 98 i Gewehr 98; M4 i M16).
                                Problem zaczyna sie gdy wojsko używa jednego wzoru unitarnego (np. AK lub
                                SMLE). Wtede wedle fantazji jest on nazywany karabinkiem (AK w Polsce), albo
                                karabinem SMLE.
                                Niektórzy do tego dodaja zupełnie bez sensu rodzaj naboju i wtedy dochodzimy do
                                absurdu w postaci subkarabinków i karabineczków maszynowych.
                                Jedynie słuszna jest zasada: długi - karabin, kródszy - karabinek. Wyznawczy
                                innych religii będa spaleni na stosie.

                                pbz
                                • dreaded88 Re: Misza, pomóż z rosyjską terminologią! 04.05.05, 19:13
                                  Gość portalu: pbz napisał(a):


                                  > Niektórzy do tego dodaja zupełnie bez sensu rodzaj naboju i wtedy dochodzimy
                                  do
                                  >
                                  > absurdu w postaci subkarabinków i karabineczków maszynowych.


                                  W sumie subkarabinka bym bronił - wersje standardowych kb(kbk) ze szczątkową
                                  lufą, jak G-36C, Galil MAR, HK 53 czy SG 552 zasługują na jakieś wyróżnienie.
                              • Gość: Radek Re: Misza, pomóż z rosyjską terminologią! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 00:03
                                > Nie, nigdy w życiu. Ale jak to się je? M1 z 60 kal. jest carabine, a na AK z
                                55
                                >
                                > kal. mówi się rifle.

                                Zeby bylo smieszniej w takich Chinach na przyklad wojskowa nazwa ichniego klonu
                                AK47 to Type56, a SKS to Type56 Karabin, co Amerykanie sobie tlumacza na Type
                                56 Carbine, a chinski klon AK47 na Type 56 - assault rifle. Czyli wychodzi ze
                                Type 56 carbine jest dluzsze niz Type56 Rifle. Do tego nazwa Type56 w chinskiej
                                armi oznaczano z tego co pamietam jakies radio i samobiezna wyrzutnie rakiet.
                                Kompletne pomieszanie z poplataniem.
                                • dreaded88 Re: Misza, pomóż z rosyjską terminologią! 04.05.05, 19:01
                                  A zrobili jeszcze miks SKS z AK - Typ 63, na szczęście nieudany ;-)
                          • Gość: Misza Do Dreadeda88 IP: 82.179.81.* 04.05.05, 12:01
                            dreaded88 napisał:

                            > > Nie no blagam, wintowka to jest rifle czyli karabin z gwintowana lufa
                            > (onegdaj
                            > > w Polsce zwany gwintowka zreszta) nie mieszajmy podstawowych pojec.
                            >
                            > No właśnie, nie mieszajmy, ale akurat ja tego nie czynię. Co poradzę, że w
                            > Rosji tego terminu używa się tak, a nie inaczej (zresztą niebezzasadnie)? MOŻE
                            > MISZA DOPRECYZUJE.

                            Chetnie :)) U nas kazda bron majaca gwintowana lufe o dlugosci powyzej 200mm, i posiadajaca tryb pojedynczy nazywa sie wintowka.
                            Np. SWD, SWT, Wintowka Mosina, WSS Wintorez, w-94, Wyjatki - karabiny - skrtocone wersje wintowok oraz ruz'ja PTRD, PTRS. K slowu, ruz'jo pierwotnie oznaczalo analog "rifle" w USA, ale od XX wieku prawie sie nie uzywa. Zast. wintowka.
                            Nie mamy w odroznieniu od innych pojecia szturmowych czy awtomatycznych wintowok - u nas to sie nazywa Awtomat. Np. AS WAL - Awtomat Snajperski, AK - Awtomat Kalasznikowa, APS - Awtomat Podwodnyj Specialnyj

                            > Wątpię, żeby Rosjanie pożyczyli dla SKSa nazwę od M-1. Znów zadanie bojowe dla
                            > Miszy.

                            :) Oczywiscie nikt na pindosow nei patrzyl :) Karabin dlatego ze mial krotka lufe (w porownaniu z Mosinym) i wylacznie tryb pojedynczy (chociaz pozniej Chinczycy robili jego automatyczna wersje :))

                            POwtarzam ze "karabin" w Rosji oznacza nie to samo co w innych panstwach - tylko krotkie wintowki strzelajace w trybie pojedynczym.

                            >
                            > Właśnie to rozdzielenie M-16 od M-4 nie jest chyba najładniejsze. Lufa chyba
                            > nie decyduje, bo M-1 miał 457 mm, więc całkiem blisko 508 mm M-16, więcej niż
                            > AK...

                            Pindosi nazywaja karabinem wszystkie skrocone wersje "pelnowymiarowych" Rifle -
                            Mysle ze gdyby zrobili mocno skrocona wersje Barreta to tez nazwali by ja Karabinem :)))) Widzialem taki jeden na zdjeciu :))

                            POzdr
                            Misza
                            • Gość: Radek Re: Do Dreadeda88 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 17:40
                              > Chetnie :)) U nas kazda bron majaca gwintowana lufe o dlugosci powyzej 200mm,
                              i
                              > posiadajaca tryb pojedynczy nazywa sie wintowka.
                              > Np. SWD, SWT, Wintowka Mosina, WSS Wintorez, w-94, Wyjatki - karabiny -
                              skrtoco
                              > ne wersje wintowok oraz ruz'ja PTRD, PTRS. K slowu, ruz'jo pierwotnie
                              oznaczalo
                              > analog "rifle" w USA, ale od XX wieku prawie sie nie uzywa. Zast. wintowka.
                              > Nie mamy w odroznieniu od innych pojecia szturmowych czy awtomatycznych
                              wintowo
                              > k - u nas to sie nazywa Awtomat. Np. AS WAL - Awtomat Snajperski, AK -
                              Awtomat
                              > Kalasznikowa, APS - Awtomat Podwodnyj Specialnyj

                              To moze skomentujesz w takim razie nazwe AVS
                              world.guns.ru/rifle/rfl16-e.htm
                              7.62mm Automaticheskaya Vintovka Simonova obraztsa 1936 goda

                              strona rosyjska zebys mi nie wmawial ze pindosy wymyslily heheh

                              > Pindosi nazywaja karabinem wszystkie skrocone wersje "pelnowymiarowych"
                              Rifle -
                              > Mysle ze gdyby zrobili mocno skrocona wersje Barreta to tez nazwali by ja
                              Karab
                              > inem :)))) Widzialem taki jeden na zdjeciu :))

                              Reasumujac, Rifle to jest bron z nagwintowana lufa czyli dokladnie to samo co
                              vintovka. Carbine to jest skrocona wersja Rifle, czyli to samo co karabin.
                              Czyli moim zdaniem terminologia anglosaska i rosyjska jest w tym wypadku
                              identyczna.
                              Avtomat znowu to kazda bron automatyczna a nie karabin szturmowy, prawda?

                              BTW chetnie bym sie czegos wiecej dowiedzial o PPK-42, podobno prekursorze AK.
                              • Gość: Misza Re: Do Dreadeda88 IP: 82.179.80.* 05.05.05, 11:36
                                Gosc portalu: Radek napisal(a):

                                > To moze skomentujesz w takim razie nazwe AVS
                                > world.guns.ru/rifle/rfl16-e.htm
                                > 7.62mm Automaticheskaya Vintovka Simonova obraztsa 1936 goda
                                >
                                > strona rosyjska zebys mi nie wmawial ze pindosy wymyslily heheh

                                Wyjasnilem to juz w innym poscie :)) Nazwali tak wlasnie poto zeby nie mylic z awtomatem :))

                                > Reasumujac, Rifle to jest bron z nagwintowana lufa czyli dokladnie to samo co
                                > vintovka. Carbine to jest skrocona wersja Rifle, czyli to samo co karabin.
                                > Czyli moim zdaniem terminologia anglosaska i rosyjska jest w tym wypadku
                                > identyczna.

                                Niby tak, ale u nas karabiny strzelaja tylko w trybie pojedynczym.
                                Jesli skrocona wersja awtomatu to na koncu tylko dodaja U - AKS-74U (Ukoroczennyj - czyli skrocony). Pindosi by pewnie nazwali CAR-74 badz AKS-74car :))

                                > Avtomat znowu to kazda bron automatyczna a nie karabin szturmowy, prawda?

                                Nie kazda! - sa jeszcze RKMy (np. RPK-74, RPK), PM-y (Kasztan, Kiparis, Bizon i inne nowe "cuda" :)), snajperskie wintowki (SWD-S ma np. tryb serii :))

                                > BTW chetnie bym sie czegos wiecej dowiedzial o PPK-42, podobno prekursorze AK.

                                Nigdy takiej broni nie bylo. Kto ja konstruowal? Kto nadal takie oznaczenie?
                                • Gość: Radek Re: Do Dreadeda88 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 14:51
                                  > Nigdy takiej broni nie bylo. Kto ja konstruowal? Kto nadal takie oznaczenie?

                                  Podobno Kalashnikov.
                                  • dreaded88 OT - Jezus Maria!!! 05.05.05, 18:18
                                    Gość portalu: Radek napisał(a):

                                    > Podobno Kalashnikov.

                                    Nie możesz napisać, jak to jest przyjęte w polszczyźnie, Kałasznikow (Michaił
                                    Timofiejewicz, a nie Mikhail Timofieevich)? Nie traktuj tego jako ataku
                                    personalnego, ale takie pakowanie angielszczyzny tam, gdzie nie trzeba,
                                    prezentuje się mocno ruralnie. Cudzoziemcowi można wybaczyć, Polakowi nie.
                                    • Gość: Radek Re: OT - Jezus Maria!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 18:48
                                      > > Podobno Kalashnikov.
                                      >
                                      > Nie możesz napisać, jak to jest przyjęte w polszczyźnie, Kałasznikow (Michaił
                                      > Timofiejewicz, a nie Mikhail Timofieevich)? Nie traktuj tego jako ataku
                                      > personalnego, ale takie pakowanie angielszczyzny tam, gdzie nie trzeba,
                                      > prezentuje się mocno ruralnie. Cudzoziemcowi można wybaczyć, Polakowi nie.

                                      To moze sie troche wytlumacze skad to pochodzi, bylem przez 4 lata w USA
                                      (wrocilem 2 miesiace temu), tam, w pewnym sensie zawodowo zaczalem miec kontakt
                                      z bronia palna, w zwiazku z tym wszystko co wiem o broni pochodzi od znajomych
                                      amerykanow badz z anglojezycznej literatury. Polskiej nomenklatury sie dopiero
                                      ucze czesto w bolach, za odruchowe amerykanizmy badz dziwne tlumaczenia
                                      anglosaskich terminow z gory przepraszam.
                                      • dreaded88 Re: OT - Jezus Maria!!! 05.05.05, 19:18
                                        Zatem jesteś rozgrzeszony ;-) Reaguję alergicznie, bo na różnych forach można
                                        spotkac gostków, którzy w Ameryce bynajmniej nie byli, ale manierycznie używają
                                        angielskiej transkrypcji - że niby oni tacy, kurde, światowcy.
                            • dreaded88 Re: Do Dreadeda88 04.05.05, 19:08
                              Gość portalu: Misza napisał(a):

                              > Chetnie :)) U nas kazda bron majaca gwintowana lufe o dlugosci powyzej 200mm,
                              i
                              > posiadajaca tryb pojedynczy nazywa sie wintowka.

                              Rozumiem, że strzelająca nabojem karabinowym/pośrednim/specjalnym.

                              > Np. SWD, SWT, Wintowka Mosina, WSS Wintorez, w-94, Wyjatki - karabiny -
                              skrtoco
                              > ne wersje wintowok oraz ruz'ja PTRD, PTRS.

                              U nas mówiło się na to rusznica ppanc., ale teraz ten termin jest rugowany na
                              rzecz "karabinu ppanc.". Nie wiem, czy owa "rusznica" nie była kalką z waszego
                              ruz'ja, bo przedwojenny Ur (7.9x107 mm) to był kb.

                              > K slowu, ruz'jo pierwotnie oznaczalo
                              > analog "rifle" w USA, ale od XX wieku prawie sie nie uzywa. Zast. wintowka.
                              > Nie mamy w odroznieniu od innych pojecia szturmowych czy awtomatycznych
                              wintowo
                              > k - u nas to sie nazywa Awtomat. Np. AS WAL - Awtomat Snajperski, AK -
                              Awtomat
                              > Kalasznikowa, APS - Awtomat Podwodnyj Specialnyj

                              O AWS kolega spytał niżej ;-)

                              >
                              > :) Oczywiscie nikt na pindosow nei patrzyl :) Karabin dlatego ze mial krotka
                              lu
                              > fe (w porownaniu z Mosinym) i wylacznie tryb pojedynczy (chociaz pozniej
                              Chincz
                              > ycy robili jego automatyczna wersje :))
                              >
                              > POwtarzam ze "karabin" w Rosji oznacza nie to samo co w innych panstwach -
                              tylk
                              > o krotkie wintowki strzelajace w trybie pojedynczym.

                              Zatem AK pozbawiony opcji ognia ciągłego to byłby "karabin"?

                              Pozdrowienia
                              • Gość: Misza Re: Do Dreadeda88 IP: 82.179.80.* 05.05.05, 11:33
                                dreaded88 napisal:

                                > Rozumiem, ze strzelajaca nabojem karabinowym/posrednim/specjalnym.

                                Dowolnym byle nie pistoletowym :)) Chociaz sa wyjatki jesli chodzi o wintowki sportowe. Ale mowimy o wojsku :-)

                                > > Np. SWD, SWT, Wintowka Mosina, WSS Wintorez, w-94, Wyjatki - karabiny -
                                > skrtoco
                                > > ne wersje wintowok oraz ruz'ja PTRD, PTRS.
                                >
                                > U nas mowilo sie na to rusznica ppanc., ale teraz ten termin jest rugowany na
                                > rzecz "karabinu ppanc.". Nie wiem, czy owa "rusznica" nie byla kalka z waszego
                                > ruz'ja, bo przedwojenny Ur (7.9x107 mm) to byl kb.

                                Ciekawie ze na Rusi w Carskie czasy pierwsze ruzja nazywali rusznicami :))

                                > > Nie mamy w odroznieniu od innych pojecia szturmowych czy awtomatycznych
                                > wintowo
                                > > k - u nas to sie nazywa Awtomat. Np. AS WAL - Awtomat Snajperski, AK -
                                > Awtomat
                                > > Kalasznikowa, APS - Awtomat Podwodnyj Specialnyj
                                >
                                > O AWS kolega spytal nizej ;-)

                                Rzeczywiscie :) To byli wyjatki, wynikajace z tego ze tryb automatyczny byl tam nie "glownnym" - zreszta wlasnie dlatego zrezygnowano z trybu automatycznego.
                                AWS i AWT byli bardziej wintowkami a nie awtomatami. Zdecydowano nazwac ich awtomaticzeskimi wintowkami. Ale w kazdym razie nie mozna stawic znak rownosci miedzy "awtomaticzeskaja wintowka" a "awtomat", jak to robimy w przypadku pojec "assault rifle", a "awtomat".
                                Gdyby automatyczna wersje SKS przyjeli na uzbrojenie w ZSRR to ja chyba tez by nazwali "automatuczna wintowka", a nie awtomatem.

                                > > POwtarzam ze "karabin" w Rosji oznacza nie to samo co w innych panstwach
                                > -
                                > tylk
                                > > o krotkie wintowki strzelajace w trybie pojedynczym.
                                >
                                > Zatem AK pozbawiony opcji ognia ciaglego to bylby "karabin"?

                                Gdyby mial krotszy magazyn to napewno :))

                                Pozdro
                                Misza
                                • remov Kilka slow o SKS 05.05.05, 12:40
                                  > Gdyby automatyczna wersje SKS przyjeli na uzbrojenie w ZSRR to
                                  > ja chyba tez by nazwali "automatuczna wintowka", a nie awtomatem.

                                  7,62-mm karabinek samopowtarzalny Simonowa został przyjęty do uzbrojenia ZSRR w
                                  1949 roku pod nazwą 7.62мм самозарядный карабин Симонова - СКС обр. 1945 года
                                  (7,62-mm samozariadnyj karabin Simonowa, SKS obr. 1945 goda).

                                  "Karabin", a nie żadna "awtomaticzeskaja wintowka", dokładnie tak samo
                                  jak "karabin Mosina", przy czym rosyjskie słowo "karabin" oznacza w języku
                                  polskim karabinek, skróconą odmianę karabinu.

                                  REMOV
                                • dreaded88 Re: Do Dreadeda88 05.05.05, 18:34
                                  Gość portalu: Misza napisał(a):

                                  > Ciekawie ze na Rusi w Carskie czasy pierwsze ruzja nazywali rusznicami :))

                                  Słowo u nas ma etymologię czeską - od rucnice (czyt. rucznice), a to z kolei od
                                  słowa ruka, które dla Rosjanina brzmi dziwnie znajomo ;-) Pierwotnie mówiono
                                  ruśnica, a słowo określało pierwsze typy ręcznej broni palnej. BTW - kojarzysz
                                  słowo piszczel/piszczal? Tak też podobno mówiono gdzieś w XVI w. na Rusi i w
                                  Carstwie Moskiewskim na broń palną (znów etymologia czeska, ale Czesi wzięli
                                  wyraz z łaciny - pistala/pistula=rura).

                                  > Rzeczywiscie :) To byli wyjatki, wynikajace z tego ze tryb automatyczny byl
                                  tam
                                  > nie "glownnym" - zreszta wlasnie dlatego zrezygnowano z trybu automatycznego.
                                  > AWS i AWT byli bardziej wintowkami a nie awtomatami. Zdecydowano nazwac ich
                                  awt
                                  > omaticzeskimi wintowkami. Ale w kazdym razie nie mozna stawic znak rownosci
                                  mie
                                  > dzy "awtomaticzeskaja wintowka" a "awtomat", jak to robimy w przypadku
                                  pojec "a
                                  > ssault rifle", a "awtomat".
                                  > Gdyby automatyczna wersje SKS przyjeli na uzbrojenie w ZSRR to ja chyba tez
                                  by
                                  > nazwali "automatuczna wintowka", a nie awtomatem.

                                  To by chyba było trochę dziwne. Zresztą jak określić który tryb jest "główny"?
                                  W AWS odrzut przy serii musiał urywać ramię, z SKS by się dało strzelać seriami
                                  równie dobrze jak z AK (jak nie lepiej, tylko z magazynkiem kłopot).

                                  Saluto
                                  • Gość: Radek Re: Do Dreadeda88 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 18:52
                                    > równie dobrze jak z AK (jak nie lepiej, tylko z magazynkiem kłopot).
                                    >

                                    Do SKS mozna dokupic magazynek na 30 naboi. Jak to technicznie wyglada to nie
                                    wiem, zwazywszy ze SKS sie laduje od gory (ok to przy okazji mam pytanie jak
                                    przetlumaczyc clip).
                                    • Gość: zwiadowca Re: Do Dreadeda88 IP: *.marwit.gliwice.pl 05.05.05, 22:05
                                      "Clip" po polsku to "lodka", czasem dodaje sie tez "nabojowa"
                        • dzicz.germanska Re: Bzdury 03.05.05, 22:25
                          Gość portalu: Radek napisał(a):

                          > Niemiecki
                          > > widać nie był na tyle precyzyjny, żeby stworzyć dystynkcję między karabin
                          > -
                          > > karabinek, wszystko było Gewehrem.
                          >
                          > Owszem nie mieli rozroznienia z uwagi na dlugosc lufy ale na rodzaj pocisku
                          > krotki pistoletowy czy dlugi karabinowy i ewentualnie posredni w przypadku
                          > bronie szturmowej.

                          Jest dokladnie odwrotnie. Roznica miedzy Gewehr a Karabiner lezy w rozmiarze
                          broni, a nie w amunicji.
                    • Gość: Misza Do Radka IP: 82.179.81.* 04.05.05, 12:02
                      Gość portalu: Radek napisał(a):


                      > No wlasnie tobie radze poczytac jakies ksiazki z logiki bo pisze cos zupelnie
                      > przeciwnego. Ale niewazne, zalozmy ze po prostu nie jestes na tyle biegly w
                      > jezyku polskim by dyskutowac z toba na tym poziome precyzji.


                      Przeczytaj swoje posty. Sugerowales ze PPSz to awtomat i gdyby nie faszysci ze swym STG to u nas nazwy awtomat w ogole by nie bylo (bo my niby pozyzyli od nich terminologie). POpraw mnie jesli nie mam racji :))
                      Tak naprawde to PP i Awtomat to zupelnie ruzne rodzaje broni. Wlasnie dlatego ze PP nie odpowiadal zapotrzebowaniom wojska powstal AK.

                      > > Niemcy po prostu nie mieli zadnego aw
                      > > tomatu/assault rifle itd do STG i dlatego nazwali go MP...
                      >
                      > Niemcy mieli FG42 2 lata wczesniej, pocisk karabinowy co prawda a nie posredni
                      > ale tak sobie o tym avtomacie fedorowa poczytalem i jak byk pisze ze tez na
                      > pocisk karabinowy tyle ze mniejszego kalibru z jap. Arisaki.

                      Radek nie zartoj , FG42 bardziej przypominal lekki KM (cos jak BAR) niz awtomat.

                      > > istorii. Wiec to Nioemcy i Amerykanie u nas "pozyczyli" terminologie :))
                      >
                      > Obaj wiemy ze avtomat to tyle co karabin automatyczny, takich bylo w histori
                      > przed StG44 kilka, BAR na przyklad a chyba nie bedziesz mi probowal wmowic ze
                      > BAR to karabinek szturmowy bo ma Automatic Rifle w nazwie.

                      Radklui, brakuje ci podstawowej wiedzy dot. rosyjskiej broni - mieszasz wszystko do jednego worka - PP, KMy, awtomaty.
                      Awtomat to nie jest wszystko co strzela w trybie automatycznym :))
                      Awtomat to jest bron
                      1) strzelajaca w trybie samopowtarzalnym i automatycznym
                      2) celna na dystansie do 300-400 m
                      2) zasilana nabojami "posrednimi" miedzy wintowoczmymi i pistoletowymi
                      3) majaca srednie wymiary i wage

                      Jak widzisz ani PPsz, ani BAR ani FG42 pod taka kategorie nie podpadaja.
                      Oczywiscie inne armie maja wlasna klasyfikacje uzbrojenia.
                      Np. u nas "karabin" oznacza skrocona wersje "wintowki" - np. SKS i karabin Mosina (skrocona wersja slynnej "trechlinejki")

                      Co do PPSz to on jedynie pokazal ze w walkach na krotki dystans (w miescie) decyduje szybkostrzelnosc a nie moc obalajaca a odl. max. strzalu nie ma znaczenia. Wlasnei dlatego oddzialy szturmowe RKKA (nazywane wlasnie "awtromatczikami" - moze to cie zmylilo :)) byli uzbrojeni w PPsz i PPS. W pechocie do konca wojny "Mosinka" byla podstawowa bronia. Wlasnie dlatego powstala idea stworzyc nowy awtomat - ktory by byl jednoczesnie celny i skuteczny na duzy dystans i posiadal mozliwosc stzrelania w trybie automatycznym dla walk na krotkim dystansie. Niemeckie wynalazki mieli na to sladowy wplyw.
                      • Gość: Radek Re: Do Radka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 18:21
                        > Przeczytaj swoje posty. Sugerowales ze PPSz to awtomat

                        Ty przeczytaj swoje posty, sam piszesz ze kazda bron z lufa powyzej 200mm to
                        vintovka, a vintovka automatyczna to avtomat. PPSH41 ma gwintowana lufe powyzej
                        200mm czyli vintowka a ze jest to bron automatyczna (samopowtarzalna) czyli
                        avtomat wedlug twojej wlasnej terminologii, wiec o co chodzi?

                        > Radek nie zartoj , FG42 bardziej przypominal lekki KM (cos jak BAR) niz
                        awtomat

                        Dobra powiedzmy, ze to przyjmuje do wiadomosci chociaz moim zdaniem wykrecasz
                        kota ogonem zeby wyszlo na twoje, ponawiam w takim razie pytanie o PPK-42,
                        powiedz mi cos wiecej o tej broni.
                        • Gość: Misza Re: Do Radka IP: 82.179.80.* 05.05.05, 11:35
                          Gosc portalu: Radek napisal(a):

                          > Ty przeczytaj swoje posty, sam piszesz ze kazda bron z lufa powyzej 200mm to
                          > vintovka, a vintovka automatyczna to avtomat. PPSH41 ma gwintowana lufe powyzej
                          > 200mm czyli vintowka a ze jest to bron automatyczna (samopowtarzalna) czyli
                          > avtomat wedlug twojej wlasnej terminologii, wiec o co chodzi?

                          Pudlo dwa razy :))
                          1) Napisalem ze wintowka musi miec tryb pojedynczy :) Do tego 200mm to moja wlasna liczba, nikt "oficjalnie" nie powiedzial nigdzie jaka dlugosc lufy musi miec wintowka. Przepraszam ze pomylilem - oczywiscie musi byc co najmniej 300mm, no i zapomnialem wymienic oczywista (jak sadze :)) rzecz ze wintowka nie uzywa naboje pistoletowe - dla takich w naszej armii uzywaja nazwe pistolet albo pistolet-pulemiot.
                          2) Awtomaticzeskaja wintowka nie jest awtomatem (wg. naszej klasyfikacji).
                          Mozna nawet powiedziec ze to oddzielna klasa broni. Wintowka dostosowana do strzelania w trybie automatycznym. Maja za duze wymiary, uzywaja mocne pociski i maja zbyt krotki magazyn (10 pociskow AWT i 15 AWS). W zasadzie to jest wintowka, z ktorej w razie ogromnej potrzeby mozna oiddac serie :)))

                          > Dobra powiedzmy, ze to przyjmuje do wiadomosci chociaz moim zdaniem wykrecasz
                          > kota ogonem zeby wyszlo na twoje, ponawiam w takim razie pytanie o PPK-42,
                          > powiedz mi cos wiecej o tej broni.

                          Mysl co chcesz, ale naszej klasyfikacji nie zmienisz :))
                          PPSz - pistolet pulemiot
                          AWS - _wintowka_ z trybem automatycznym
                          AK - awtomat
                          SKS - karabin

                          Wszystkie broni sa przestawicielami zupelnie roznych klas i nie mozna ich mieszac do jednego worka :)))

                          Co do PPK-42 to pierwszy raz slysze o takiej broni. To ty mi powiec co to za cud :)) ?

                          • Gość: Radek Re: Do Radka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 15:01
                            > > Dobra powiedzmy, ze to przyjmuje do wiadomosci chociaz moim zdaniem wykre
                            > casz
                            > > kota ogonem zeby wyszlo na twoje, ponawiam w takim razie pytanie o PPK-42
                            > ,
                            > > powiedz mi cos wiecej o tej broni.
                            >
                            > Mysl co chcesz, ale naszej klasyfikacji nie zmienisz :))

                            A co mam myslec, najpierw mowisz jendo potem zmieniasz zeby bylo na Twoje (ze
                            ma byc 300mm a nie 200 bo sobie nie sprawdziles jaka dlugosc lufy ma PPSz, albo
                            ze ma byc ogien pojedynczy itp itd).

                            > PPSz - pistolet pulemiot
                            > AWS - _wintowka_ z trybem automatycznym
                            > AK - awtomat
                            > SKS - karabin

                            Burdel macie w tej klasyfikacji, karabin maszynowy to pulomet, subkarabinek
                            automatyczny to pulomet, a karabinek automatyczny to avtomat, a znowu inny
                            karabin automatyczny to avtomat (fiodorov) albo avtomatyczna vintovka (AVS).
                            Te nazwy broni to u Was chyba wymyslali nad ranem po oblewaniu sukcesu
                            konstrukcji.
                            • remov Re: Do Radka 05.05.05, 15:52
                              > Burdel macie w tej klasyfikacji, karabin maszynowy to pulomet, subkarabinek
                              > automatyczny to pulomet, a karabinek automatyczny to avtomat, a znowu inny
                              > karabin automatyczny to avtomat (fiodorov) albo avtomatyczna vintovka (AVS).
                              > Te nazwy broni to u Was chyba wymyslali nad ranem po oblewaniu sukcesu
                              > konstrukcji.
                              Już nie przesadzajmy. Nazewnictwo broni wynika w wielu przypadkach z tradycji.
                              Tak samo jak w naszym kraju określenie karabinek może mieć dwa znaczenia, w
                              zależności do którego systemu klasyfikacyjnego się odnosimy (tradycyjnie jest
                              to skrócona odmiana karabinu, ale w klasyfikacji broni automatycznej według
                              przeznaczenia taktycznego wg WAT-u, to broń indywidualna zasilana nabojem
                              pośrednim). Podobnie jest i było w Rosji. Karabin automatyczny Fiodorow
                              określił mianem "automatu", bez tworzenia jakiegokolwiek systemu podziału,
                              dopiero po wprowadzeniu naboju pośredniego zdefiniowano go właśnie jako polski
                              odpowiednik karabinka automatycznego i angielski "assault rifle". Ostatnio
                              spotkałem się również z wprowadzeniem określenia "szturmowaja wintowka", tak
                              samo jak w Polsce karabinek szturmowy bywa wymienny z automatycznym.
                              Subkarabinek nie ma swojego odpowiednika, czasami stosuje się
                              nazwę "ukorczennyj automat" (U w nazwie) rzadko "małogabarytnyj automat".

                              Karabin automatyczny Rosjanie określają mianem "awtomaticzeskaja wintowka"
                              ("battle rifle"). Generalnie "wintowka" to broń zasilana nabojem karabinowym.
                              Subkarabin czasami pojawia się jako "ukorczennaja wintowka".

                              W przypadku pistoletu maszynowego czy karabinu maszynowego żadnego problemu nie
                              ma, tyle tylko, że nie rozróżniają w tym drugim przypadku naboju jaki zasila
                              daną broń. Do tego dochodzą systemu broni strzeleckiej (np. OC-14 Groza),
                              karabiny specjalne (wyciszane, wyborowe) etc.

                              REMOV
                            • Gość: Misza Re: Do Radka IP: 82.179.81.* 05.05.05, 22:52
                              Gość portalu: Radek napisał(a):

                              > A co mam myslec, najpierw mowisz jendo potem zmieniasz zeby bylo na Twoje (ze
                              > ma byc 300mm a nie 200 bo sobie nie sprawdziles jaka dlugosc lufy ma PPSz, albo
                              >
                              > ze ma byc ogien pojedynczy itp itd).

                              Ciepiasz sie slow :))

                              > > PPSz - pistolet pulemiot
                              > > AWS - _wintowka_ z trybem automatycznym
                              > > AK - awtomat
                              > > SKS - karabin
                              >
                              > Burdel macie w tej klasyfikacji,

                              Zalezy kto ocenia :))
                              Zobacz klasyfikacje Chinska - to dopiero cyrk :))

                              > karabin maszynowy to pulomet,

                              Nie pulomet a pulemiot - czyli miotacz kul

                              subkarabinek
                              > automatyczny to pulomet,

                              dalczego? Nie pulomet a awtomat ukoroczennyj (jesli na naboj posredni - patrz. AKS-74U) lub pistolet-pulemiot (jesli pocisk pistoletowy - patrz np. Bizon)

                              > a karabinek automatyczny to avtomat,

                              Tutaj sie zgadza, pod warunkiem jesli pocisk jest posredni, w innym przypadku awtomaticzeskaja wintowka

                              > Te nazwy broni to u Was chyba wymyslali nad ranem po oblewaniu sukcesu
                              > konstrukcji.

                              Nazwy zatwierdzalo GABTU i to nie w jeden dzien i nie jeden czlowiek :))
                • dreaded88 Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. 03.05.05, 19:17
                  Gość portalu: Radek napisał(a):

                  > Dziekuje za wyklad na temat roznic miedzy nabojem karabinowym, posrednim a
                  > pistoletowym, z roznic zdaje sobie sprawe, chociazby z tego powodu ze z
                  > wiekszosci broni o ktorej mowimy mialem okazje strzelac (z wyjatkie StG44 i
                  > PPSH41).

                  Mówimy o 3-4-ch broniach - zatem większość w tym wypadku to 1 ;-)


                  > To akurat jest bardzo slaby argument z tej prostej przyczyny ze StG44 czyli
                  > bron na ktorej wzorowal sie Kalasznikow przy konstruowaniu AK47, na poczatku
                  > nosila nazwe MP44 czyli Maschinen Pistol (Pistolet maszynowy), potem dopiero
                  na
                  >
                  > wniosek Hitlera zmieniono nazwe na Stuhrm Gewehr (bron szturmowa), bo Hitler
                  > lubowal sie w takiej marketingowej symbolice. I tu ze strony rosyjskiej widac
                  > wyrazne nasladownictwo tej terminologi i pewnie gdyby Niemcy nie wymyslili
                  > nowej kategorii broni (bron szturmowa) to AK by sie pewnie nazywalo PPK,

                  PPK to nazywała się taka broń:

                  kalashnikov.guns.ru/models/ka14.html
                  na nabój 9x18 mm

                  Kategorię broni, po raz kolejny przypominam, wymyślili Rosjanie, a ściśle
                  Władymir G. Fiodorow, konstruując swoją broń na naboje Arisaka 6.5 mm, które
                  można na upartego podciągnąć pod pośrednie, Eo rzędu 2.5 kJ. Automat Fiodorowa
                  wszedł na niewielką skalę do uzbrojenia jako wz. 1916. I tyle. Zresztą w ZSRS
                  pod koniec lat 30. pracowano nad bronią na naboje pośrednie - 7.62 i nawet 5.5
                  mm. Misza rosyjski, a zatem zasady użycia słowa "Awtomat" zna lepiej od nas i
                  wypada wierzyć temu, co pisze w postach obok. Pierwszeństwo Niemców miało
                  miejsce zatem tylko przy wprowadzeniu naboju stricte pośredniego.

                  >Takze
                  > do nazewnictwa bym tu zbytniej wagi nie przywiazywal.
                  >
                  > Natomiast chodzilo mi o to ze potrzebe posiadania krotkiej broni
                  automatycznej
                  > stwierdzono juz podczas pierwszej wojny swiatowej (ciekawe ekperymenty z
                  > Pedersen Device na przyklad). Druga wojna swiatowa przyniosla juz bardzo
                  > konkretne dowody na to, ze zalety lekkiej, osobistej broni automatycznej sa
                  > trudne do przecenienia. Do konca WW2 rosjanie wyprodukowali miedzy 5 a 6 mln
                  > pepesz i bardzo szeroko je stosowali wsrod piechoty (do tego stopnia ze
                  czesto
                  > cale oddzialy byly wyposazone w pepesze i zadko cokolwiek wiecej). Dlatego
                  > oczywistym dla mnie jest ze AK47 bylo taktycznym rozwinieciem idei stosowania
                  > PPSH41 a nie SKS.

                  A czemu nie rozwinięciem idei stosowania dość szeroko stosowanych AWS i SWT,
                  które niezbyt się sprawdziły, bo miały za mocne naboje i trzeba było powrócić
                  do koncepcji Fiodorowa? Między AK a PPSz (nie używajmy tej obrzydliwie w
                  polskim otoczeniu wyglądającej angielskiej transkrypcji) jest więcej różnic niż
                  podobieństw - możliwość prowadzenia celnego ognia pojedynczego, jego zasięg i
                  intensywność, zdolność rażenia lekkich pancerzy. Ale przecież to wiesz ;-) A
                  SKS i AK bym nie antagonizował, bo je z kolei dużo więcej łączyło niż dzieliło.
                  Koncentrowanie się na samym ogniu ciągłym doprowadziłoby do śmiesznych
                  wniosków - np. że pary M1/M2 i FN FAL/L1A1 składają się z broni różnych klas.
                  (BTW - np. angielscy teoretycy twierdzili, że w przypadku broni indywidualnej
                  tzw. szybki ogień pojedynczy jest ogólnie lepszym rozwiązaniem niż niecelny
                  ciągły.)

                  > Tak samo jak StG44 jest rozwojem idei MP, w przeciwienstwie
                  > do na przyklad FG42 bedacej pochodna dlugiej broni maszynowej.

                  Niemcy dochodzili do karabinów szturmowych z innej strony, mając mikre
                  doświadczenie z kb samopowtarzalnymi.

                  • Gość: Radek Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 21:09
                    > > Dziekuje za wyklad na temat roznic miedzy nabojem karabinowym, posrednim
                    > a
                    > > pistoletowym, z roznic zdaje sobie sprawe, chociazby z tego powodu ze z
                    > > wiekszosci broni o ktorej mowimy mialem okazje strzelac (z wyjatkie StG44
                    > i
                    > > PPSH41).
                    >
                    > Mówimy o 3-4-ch broniach - zatem większość w tym wypadku to 1 ;-)

                    Strzelalem tak z SKSa jak i AK47, a takze AR15 (cywilna wersja M16), jakiegos
                    klona KAR98, M1 Garand, M1 Carbine, M14 i wielu innych a ty?

                    > Kategorię broni, po raz kolejny przypominam, wymyślili Rosjanie, a ściśle
                    > Władymir G. Fiodorow, konstruując swoją broń na naboje Arisaka 6.5 mm, które
                    > można na upartego podciągnąć pod pośrednie, Eo rzędu 2.5 kJ. Automat
                    Fiodorowa
                    > wszedł na niewielką skalę do uzbrojenia jako wz. 1916. I tyle. Zresztą w ZSRS
                    > pod koniec lat 30. pracowano nad bronią na naboje pośrednie - 7.62 i nawet
                    5.5
                    > mm. Misza rosyjski, a zatem zasady użycia słowa "Awtomat" zna lepiej od nas i
                    > wypada wierzyć temu, co pisze w postach obok. Pierwszeństwo Niemców miało
                    > miejsce zatem tylko przy wprowadzeniu naboju stricte pośredniego.

                    No wiec wlasnie i to dokladnie nazwano StuhrmGewehr, czyli karabinek
                    automatyczny na naboj posredni, i tego sie trzymajmy jako definicji broni
                    szturmowej, bo jak bedziemy cos probowac na sile udowadniac to taka sama bronia
                    szturmowa bedzie BAR czy FG oba na pocisk karabinowy tak jak Avtomat Fedorowa.

                    Wracajac do tematu dyskusji, uwazam w dalszym ciagu ze to glownie rosyjskie
                    doswiadczenia taktyczne z PPSH41 mialy wplyw na wprowadzenie AK47 jako
                    podstawowego uzbrojenia piechoty. Oczywistym bylo ze pepesza z pociskiem
                    pistoletowym co prawda swietnie sie sprawdza na krotki zasieg ale na dlugi
                    zupelnie nie daje rady i bron typu StG44/AK47 daje swietny kompromis miedzy
                    skutecznoscia ognia ciaglego pistoletu maszynowego na krotki zasieg a celnoscia
                    i sila ognia karabinu na srednim zasiegu. Pomijam tu zupelnie dlugi zasieg bo z
                    tego sie na polu walki praktycznie nie korzysta, to zreszta byl glowny blad
                    Stonera przy projektowaniu M16 (a wczesniej M14), poszli za mocno w daleki
                    zasieg, potem to musieli naprawiac wersja carbine M4/XM117.
                    • Gość: pbz Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: 195.245.217.* 03.05.05, 21:18
                      RADEK
                      (...) uwazam w dalszym ciagu ze to glownie rosyjskie
                      > doswiadczenia taktyczne z PPSH41 mialy wplyw na wprowadzenie AK47 jako
                      > podstawowego uzbrojenia piechoty.

                      Gdyby to doświadczenia z PPSz były decydujące, to nie powstałaby koncepcja
                      trzech broni na nb pośredni SKS+AK+RPD, bo doświadczenia z PPSz są wcześniejsze
                      niż koncepcja trzech broni. To pierwsze doświadczenia z eksploatacji AK (czyli
                      lata 1949-52) zdecydowały o tym, że SKS jest niepotrzebny.

                      pbz
                    • dreaded88 Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. 03.05.05, 21:29
                      Gość portalu: Radek napisał(a):

                      > Strzelalem tak z SKSa jak i AK47, a takze AR15 (cywilna wersja M16), jakiegos
                      > klona KAR98, M1 Garand, M1 Carbine, M14 i wielu innych a ty?

                      Z kbksu, AKMSa i dwururki, na więcej nie pozwala mi polskie prawo.

                      > No wiec wlasnie i to dokladnie nazwano StuhrmGewehr, czyli karabinek
                      > automatyczny na naboj posredni, i tego sie trzymajmy jako definicji broni
                      > szturmowej, bo jak bedziemy cos probowac na sile udowadniac to taka sama
                      bronia
                      >
                      > szturmowa bedzie BAR czy FG oba na pocisk karabinowy tak jak Avtomat Fedorowa.

                      Różnicy jakościowej między Arisaką 6.5x50 mm SR, osiagąjącą energię wylotową
                      1960 J (pocisk 9 g, Vo 660 m/s z lufy Fiodorowa) a prawie dwa razy mocniejszymi
                      nabojami 30-06 i 7.92x57 mm trudno nie dostrzec. Dla stabilności broni jest ona
                      duża. BAR zresztą od Fiodorowa był dużo cięższy - ten pierwszy ważył 4.4 kg.
                      Dalej się będziesz upierał, że to ta sama kategoria broni?


                      > i sila ognia karabinu na srednim zasiegu. Pomijam tu zupelnie dlugi zasieg bo
                      z
                      >
                      > tego sie na polu walki praktycznie nie korzysta, to zreszta byl glowny blad
                      > Stonera przy projektowaniu M16 (a wczesniej M14), poszli za mocno w daleki
                      > zasieg, potem to musieli naprawiac wersja carbine M4/XM117.

                      Ciekawe, że M193 do strzelania na daleki zasięg nie nadawał się najlepiej i z
                      M16 - kiepska stabilność, za mała energia, wrażliwość na czynniki zewnętrzne.
                      • dreaded88 Korekta 03.05.05, 21:31
                        dreaded88 napisał:

                        > BAR zresztą od Fiodorowa był dużo cięższy - ten pierwszy ważył 4.4 kg.

                        Oczywiście 4.4 kg ważył Fiodorow wz.1916. Browning BAR, w wersji M1918A2 to 8.8
                        kg, czyli 2x więcej.
                        • Gość: Radek Re: Korekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 22:09
                          > > BAR zresztą od Fiodorowa był dużo cięższy - ten pierwszy ważył 4.4 kg.
                          >
                          > Oczywiście 4.4 kg ważył Fiodorow wz.1916. Browning BAR, w wersji M1918A2 to
                          8.8
                          >
                          > kg, czyli 2x więcej.

                          Tak jak pisalem kaliber jest takze 2x wiekszy, czy twoim zdaniem DE .50 to inny
                          rodzaj broni niz pistolety na kaliber .22 bo jest 2x ciezszy i wiekszy?
                          Notabene FG42 wlasnie cos kolo 4.5kg wazy (tak z glowy strzelam), czy to znaczy
                          ze FG42 to bron szturmowa tego samego typu co StG44 i/lub Avtomat Fiodorowa?
                      • Gość: Radek Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 22:05
                        > nabojami 30-06 i 7.92x57 mm trudno nie dostrzec. Dla stabilności broni jest
                        ona
                        >
                        > duża. BAR zresztą od Fiodorowa był dużo cięższy - ten pierwszy ważył 4.4 kg.
                        > Dalej się będziesz upierał, że to ta sama kategoria broni?

                        No ciezko zeby bron o 2x wiekszym kalibrze byla rownie lekka i kompaktowa, to
                        chyba oczywiste. Reszta to kwestia interpretacji. Tak czy owak, zakladajac
                        nawet ze Avtomat Fiodorowa stworzyl ta kategorie broni (z czym sie nie zgadzam)
                        to i tak pierwsza bronia tego typu ktora znalazla szerokie praktyczne
                        zastosowanie na polu walki byl StG44.
                        Ale wracajac do pytania czy upieram sie ze BAR to ta sama kategoria broni co
                        Avtomat Fiodorowa, zauwaz ze FG42 od StG44 nie rozni sie kalibrem tylko
                        dlugoscia luski (rodzajem pocisku), podczas gdy i BAR i automat fiodorowa
                        korzysta z tego samego rodzaju pocisku tylku w roznej skali (kalibrze), i tu
                        kryje sie moim zdaniem istota problemu i unikalnosc niemieckiego podejscia.

                        > Ciekawe, że M193 do strzelania na daleki zasięg nie nadawał się najlepiej i z
                        > M16 - kiepska stabilność, za mała energia, wrażliwość na czynniki zewnętrzne.

                        Tym bardziej nie rozumiem zastosowanej w M16 dlugosci lufy.
                    • dzicz.germanska Sturmgewehr z pelnowymiarowym nabojem 03.05.05, 22:21
                      Gość portalu: Radek napisał(a):

                      > Strzelalem tak z SKSa jak i AK47, a takze AR15 (cywilna wersja M16), jakiegos
                      > klona KAR98, M1 Garand, M1 Carbine, M14 i wielu innych a ty?

                      Co to jest AK47?

                      > No wiec wlasnie i to dokladnie nazwano StuhrmGewehr, czyli karabinek
                      > automatyczny na naboj posredni, i tego sie trzymajmy jako definicji broni
                      > szturmowej, bo jak bedziemy cos probowac na sile udowadniac to taka sama
                      > bronia
                      > szturmowa bedzie BAR czy FG oba na pocisk karabinowy tak jak Avtomat Fedorowa.

                      Kategoria Sturmgewehr nijak nie decyduje o naboju posrednim, co wystarczajaco
                      udowodnily G3 czy FN FAL.

                      Z G3 definitywnie da sie celnie strzelac krotkimi seriami mimo pelnowymiarowego
                      naboju.

                      A przytaczanie za kontrargument BAR wykazuje znaczna zla wole przytaczajacego.
                      • Gość: pbz Re: Sturmgewehr z pelnowymiarowym nabojem IP: 195.245.217.* 03.05.05, 22:24
                        Z G3 definitywnie da sie celnie strzelac krotkimi seriami mimo pelnowymiarowego
                        > naboju.

                        Możesz sprecyzować? Np. z jakiej odległości strzelając seriami z
                        najwygodniejszej postawy (np. siedząc z podpórką) da się wg Ciebie umieścić z
                        G3 wszyskie pociski w tarczy typu popiersie?

                        pbp
                        • dzicz.germanska Re: Sturmgewehr z pelnowymiarowym nabojem 03.05.05, 22:32
                          Gość portalu: pbz napisał(a):

                          > Z G3 definitywnie da sie celnie strzelac krotkimi seriami mimo pelnowymiarowego
                          > > naboju.
                          >
                          > Możesz sprecyzować? Np. z jakiej odległości strzelając seriami z
                          > najwygodniejszej postawy (np. siedząc z podpórką) da się wg Ciebie umieścić z
                          > G3 wszyskie pociski w tarczy typu popiersie?

                          Wszystkie z ilu?
                          ;-)
                          Ze stu metrow z podstawy stojac z podporka (taki smieszny drewniany trojnog)
                          dalo sie wlozyc krotkie serie w tarcze. Przy wadze strzelca (wtedy) 68 kg.
                          Serie byly na tyle krotkie, ze do wystrzelania 10 naboi nalezalo nacisnac
                          przynajmniej trzy razy spust :-)

                          Nalezy bezstronnie przyznac, ze strzelanie seriami nie bylo priorytetem, lecz
                          jedynie opcja w specjalnych sytucajach (Deutschiessen, Sturmschiessen itp.).
                          • Gość: pbz Re: Sturmgewehr z pelnowymiarowym nabojem IP: 195.245.217.* 03.05.05, 22:41
                            > Wszystkie z ilu?
                            > ;-)

                            Wszystkie z wszystkich. Taki wynik można uzyskać np. z km-u na dwójnogu (PK) i
                            powinien on służyć jako odniesienie.

                            > Ze stu metrow z podstawy stojac z podporka (taki smieszny drewniany trojnog)
                            > dalo sie wlozyc krotkie serie w tarcze. Przy wadze strzelca (wtedy) 68 kg.
                            > Serie byly na tyle krotkie, ze do wystrzelania 10 naboi nalezalo nacisnac
                            > przynajmniej trzy razy spust :-)

                            Co to znaczy "włozyć krótkie serie w Tarcze"? Jaki % wszystkich pocisków był w
                            tarczy? Moje doświadczenie uczy, że przy takiej odległości wynik lepszy niz 33%
                            jest zupełnie niewiarygodny.

                            pbz

                      • Gość: Radek Re: Sturmgewehr z pelnowymiarowym nabojem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 23:22
                        > > Strzelalem tak z SKSa jak i AK47, a takze AR15 (cywilna wersja M16), jaki
                        > egos
                        > > klona KAR98, M1 Garand, M1 Carbine, M14 i wielu innych a ty?
                        >
                        > Co to jest AK47?

                        Nie bardzo rozumiem pytania? Jesli chodzi o szczegoly to byl to AK47 produkcji
                        rumunskiej z kolba jak z dragunova.
                        • Gość: Misza O AK47 IP: 82.179.81.* 04.05.05, 12:08
                          Gość portalu: Radek napisał(a):

                          > > Co to jest AK47?
                          >
                          > Nie bardzo rozumiem pytania? Jesli chodzi o szczegoly to byl to AK47 produkcji
                          > rumunskiej z kolba jak z dragunova.

                          Mysle ze chodzilo o to ze AK47 nie istnial w przyrodzie :)) W klasyfikacji i nomenklaturze sowieckiej nazywal sie AK, a nazwe AK47 jemu nadali pindosi czy Anglicy :)))

                          Nasze nazwy to AK, AKM, AK-74 i AK-74M
                  • Gość: Radek Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 21:34
                    > A czemu nie rozwinięciem idei stosowania dość szeroko stosowanych AWS i SWT,
                    > które niezbyt się sprawdziły, bo miały za mocne naboje i trzeba było powrócić
                    > do koncepcji Fiodorowa? Między AK a PPSz (nie używajmy tej obrzydliwie w
                    > polskim otoczeniu wyglądającej angielskiej transkrypcji) jest więcej różnic
                    niż

                    Wlasnie zauwazylem ze w Twoim mailu bylo wiecej tekstu wiec postaram sie
                    odpowiedziec na reszte, cala idea StG jest wlasnie uzycie naboju posredniego
                    ktory daje wystarczajaca sile ognia, donosnosc i przy pewnej dlugosci lufy
                    celnosc a jednoczesnie jest do opanowania w ogniu ciaglym. Przy pocisku
                    karabinowym pelnej dlugosci i mocy) nie ma mozliwosci kontroli w ogniu ciaglym
                    karabinu o malej masie i wielkosci. Wiec albo mamy cos pokroju BARa, albo mamy
                    maly karabinek ale nie jestesmy go w stanie uzywac w ogniu ciaglym. Niemcy
                    podeszli do tego problemu od dwoch stron esperymentowali z FG42 ktore jest
                    mechanicznie zblizone do MG42 i korzysta z tego samego pocisku karabinowego,
                    czyli takie samo podejscie jakie prezentowali wszyscy inni z Rosjanami
                    wlacznie, ale z drugiej strony zaprezentowali oryginalne i niespotykane
                    wczesniej podejscie jak wsadzenie nieco dluzszego naboju do pistoletu
                    maszynowego.

                    > podobieństw - możliwość prowadzenia celnego ognia pojedynczego, jego zasięg i
                    > intensywność, zdolność rażenia lekkich pancerzy. Ale przecież to wiesz ;-) A
                    > SKS i AK bym nie antagonizował, bo je z kolei dużo więcej łączyło niż
                    dzieliło.

                    Mechanicznie owszem, ale nie o tym mowilem, mowie o podobienstwach taktyki pola
                    walki.

                    > Koncentrowanie się na samym ogniu ciągłym doprowadziłoby do śmiesznych
                    > wniosków - np. że pary M1/M2 i FN FAL/L1A1 składają się z broni różnych klas.
                    > (BTW - np. angielscy teoretycy twierdzili, że w przypadku broni indywidualnej
                    > tzw. szybki ogień pojedynczy jest ogólnie lepszym rozwiązaniem niż niecelny
                    > ciągły.)

                    No ale tu sie trzeba zastanowic skad sie ten niecelny ogien ciagly bral? Z tego
                    co pamietam M14 tez poczatkowo byl wyposazony w mozliwosc prowadzenia ognia
                    ciaglego ale tego sie uzywac nie dalo w ten sposob bo naboj jest za silny i
                    bron ma za duzy odrzut. To jest wlasnie istota broni szturmowej ze ma
                    odpowiednio dobrany kompromis miedzy mala wielkoscia i masa a sila pocisku
                    dzieki czemu odrzut w ogniu ciaglym jest do opanowania i da sie w ten sposob
                    prowadzic wzglednie celny ogien.

                    > > Tak samo jak StG44 jest rozwojem idei MP, w przeciwienstwie
                    > > do na przyklad FG42 bedacej pochodna dlugiej broni maszynowej.
                    >
                    > Niemcy dochodzili do karabinów szturmowych z innej strony, mając mikre
                    > doświadczenie z kb samopowtarzalnymi.

                    Wiec tak jak wczesniej napisalem podeszli do problemu wlasnie dwustronnie, tak
                    jak wszyscy z FG42 i zupelnie nowatorsko z StG44. I dlatego wlasnie bede sie
                    upieral ze kategorie broni szturmowej stworzyli wlasnie oni MP43/44, a Fedorov
                    zmierzal w dobrym kierunku korzystajac z naboju o relatywnie malym kalibrze ale
                    jednak w dalszym ciagu jest to tylko karabin automatyczny a nie karabinek
                    szturmowy.
                    • dreaded88 Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. 03.05.05, 21:51
                      Gość portalu: Radek napisał(a):

                      > Wlasnie zauwazylem ze w Twoim mailu bylo wiecej tekstu wiec postaram sie
                      > odpowiedziec na reszte, cala idea StG jest wlasnie uzycie naboju posredniego
                      > ktory daje wystarczajaca sile ognia, donosnosc i przy pewnej dlugosci lufy
                      > celnosc a jednoczesnie jest do opanowania w ogniu ciaglym. Przy pocisku
                      > karabinowym pelnej dlugosci i mocy) nie ma mozliwosci kontroli w ogniu
                      ciaglym
                      > karabinu o malej masie i wielkosci. Wiec albo mamy cos pokroju BARa, albo
                      mamy
                      > maly karabinek ale nie jestesmy go w stanie uzywac w ogniu ciaglym. Niemcy
                      > podeszli do tego problemu od dwoch stron esperymentowali z FG42 ktore jest
                      > mechanicznie zblizone do MG42 i korzysta z tego samego pocisku karabinowego,
                      > czyli takie samo podejscie jakie prezentowali wszyscy inni z Rosjanami
                      > wlacznie, ale z drugiej strony zaprezentowali oryginalne i niespotykane
                      > wczesniej podejscie jak wsadzenie nieco dluzszego naboju do pistoletu
                      > maszynowego.

                      Co do generaliów masz oczywiście rację, bo tak to biegło. Jednak szczegóły: a)
                      FG-42 mechanicznie był bliższy lkmowi Lewisa niż MG-42 (zasada działania -
                      odprowadzanie gazów prochowych, podczas gdy w MG był krótki odrzut lufy, plus
                      rozwiązania szczegółowe) b) MP-43/StG-44 nie da się zasadniczo nazwać poważnie
                      pmem z uwagi na jego życie wewnętrzne - znów ogp, która poza skrajnie
                      ekscentrycznymi i mało rozpowszechnionymi rozwiązaniami w pmach nie występuje;
                      był po prostu mniejszym karabinem c) nabój był zatem krótszy a nie dłuższy ;-
                      ) d) brak orygninalności - znów Fiodorow, który przewidywał początkowo nabój
                      stricte pośredni, ale zmuszono go do wykorzystania amunicji posiadanej, czyli
                      zdobytych w wojnie 1904-05 nabojów japońskich.


                      > No ale tu sie trzeba zastanowic skad sie ten niecelny ogien ciagly bral?

                      O to się nie kłócimy ;-)

                      > Z tego
                      >
                      > co pamietam M14 tez poczatkowo byl wyposazony w mozliwosc prowadzenia ognia
                      > ciaglego ale tego sie uzywac nie dalo w ten sposob bo naboj jest za silny i
                      > bron ma za duzy odrzut.

                      Owszem. Amerykanie upierając się przy 7.62x51 mm doprowadzili do anulowania
                      brytyjskiego programu rozwoju amunicji 7x43 mm (.280 British), słabszej (2519
                      J), zdecydowanie lepiej dopasowanej do mogącej strzelać i ogniem ciągłym broni
                      indywidualnej. (Oprócz EM-1/2 strzelały tym nabojem wczesne warianty FALa.)

                      > To jest wlasnie istota broni szturmowej ze ma
                      > odpowiednio dobrany kompromis miedzy mala wielkoscia i masa a sila pocisku
                      > dzieki czemu odrzut w ogniu ciaglym jest do opanowania i da sie w ten sposob
                      > prowadzic wzglednie celny ogien.

                      Bez kontrowersji.

                      > Wiec tak jak wczesniej napisalem podeszli do problemu wlasnie dwustronnie,
                      tak
                      > jak wszyscy z FG42 i zupelnie nowatorsko z StG44. I dlatego wlasnie bede sie
                      > upieral ze kategorie broni szturmowej stworzyli wlasnie oni MP43/44, a
                      Fedorov
                      > zmierzal w dobrym kierunku korzystajac z naboju o relatywnie malym kalibrze
                      ale
                      >
                      > jednak w dalszym ciagu jest to tylko karabin automatyczny a nie karabinek
                      > szturmowy.

                      FG-42 może nie mieszajmy do tego interesu, bo ta broń powstała w odpowiedzi na
                      zupełnie specyficzne i de facto niemożliwe do spełnienia w rozsadny sposób
                      wymagania spadochroniarzy. Im chodziło w zasadzie bardziej o bardzo lekki km.
                      • Gość: Radek Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 23:17
                        > pmem z uwagi na jego życie wewnętrzne - znów ogp, która poza skrajnie
                        > ekscentrycznymi i mało rozpowszechnionymi rozwiązaniami w pmach nie
                        występuje;
                        > był po prostu mniejszym karabinem c) nabój był zatem krótszy a nie dłuższy ;-

                        Przyjmuje argument, tym bardziej ze ten pocisk sie nazywa kurz (krotki).
                • Gość: pbz Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: 195.245.217.* 03.05.05, 20:20
                  RADEK
                  To akurat jest bardzo slaby argument z tej prostej przyczyny ze StG44 czyli
                  > bron na ktorej wzorowal sie Kalasznikow przy konstruowaniu AK47,

                  To jest nieprawda. Radzieckie prace nad bronią na naboje pośrednie trwały
                  równolegle, a w pierwszej części niezależnie od niemieckiech.

                  na poczatku
                  > nosila nazwe MP44 czyli Maschinen Pistol (Pistolet maszynowy), potem dopiero
                  na
                  >
                  > wniosek Hitlera zmieniono nazwe na Stuhrm Gewehr (bron szturmowa), bo Hitler
                  > lubowal sie w takiej marketingowej symbolice.

                  Niemieckie nazwy zmieniały się ale w zupełnym oderwaniu od cech konstruowanej
                  broni. Najpierw był to Maschinen Karabiner, czyli karabinek maszynowy, potem
                  MPi - pm, a na koniec StG - kb szturmowy. Na zmiane nazw miał wpływ Hitler, ale
                  w zupełnie inny sposób, niż Ty sądzisz.

                  I tu ze strony rosyjskiej widac
                  > wyrazne nasladownictwo tej terminologi i pewnie gdyby Niemcy nie wymyslili
                  > nowej kategorii broni (bron szturmowa) to AK by sie pewnie nazywalo PPK,
                  Takze
                  > do nazewnictwa bym tu zbytniej wagi nie przywiazywal.

                  Niestety Twoje wiedza jest gorzej niz pobieżna. Nazwa Awtomat funkcjonowała u
                  Sowietów jeszcze w latach 20.

                  pbp
                  • Gość: Radek Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 00:07
                    > To jest nieprawda. Radzieckie prace nad bronią na naboje pośrednie trwały
                    > równolegle, a w pierwszej części niezależnie od niemieckiech.

                    Moze, ale udane i szeroko stosowane byly dopiero rozwiazania niemieckie.

                    > Niemieckie nazwy zmieniały się ale w zupełnym oderwaniu od cech konstruowanej
                    > broni. Najpierw był to Maschinen Karabiner, czyli karabinek maszynowy, potem
                    > MPi - pm, a na koniec StG - kb szturmowy. Na zmiane nazw miał wpływ Hitler,
                    ale
                    >
                    > w zupełnie inny sposób, niż Ty sądzisz.

                    Czyli w jaki, bo ja czytalem gdzies ze nazwa StG jest wlasnie dzielem Hitlera.

                    > Niestety Twoje wiedza jest gorzej niz pobieżna. Nazwa Awtomat funkcjonowała u
                    > Sowietów jeszcze w latach 20.

                    Cale zycie sie czlowiek uczy, zakladam ze taki jest cel tego forum.
                    • Gość: pbz Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: 195.245.217.* 04.05.05, 00:21
                      Czyli w jaki, bo ja czytalem gdzies ze nazwa StG jest wlasnie dzielem Hitlera.

                      Hitler znał "osobiście" w zasadzie jeden typ broni indywidualnej, czyli karabin
                      wz.98 (znał tez zapewne całkiem nieźle ckm wz.08). Uważał Mausera za idealny
                      karabin i był przekonany, że żadne prace nad nowymi karabinami nie są
                      potrzebne, bo wz.98 będzie doskonały do końca świata. Dlatego gdy prace nad
                      bronia na nb pośrednie weszły w fazę zaawansowaną i dotarły do Fuerera
                      informacje o nowym Maschinen Karabinerze to absolutnie nakazał ich przerwanie.
                      Ponieważ konstruktorzy nie byli w ciemię bici, więc prac nie przerwali, a
                      jedynie zmienili oznaczenie broni z MK na MP, czyli na pistolet maszynowy. Prac
                      nad pm-ami Wódz nie zakazywał, bo widział w nich duży potencjał. Produkcja
                      seryjansię rozpoczeła jako MP 43, a potem Hitler otrzymał entuzjastyczne
                      raporty o nowej broni izapałał do niej sentymentem. Dopiero wtedy mu
                      przetłumaczono, że MP 43 to w zasadzie karabin i wtedy zmieniono oznaczenie na
                      StG 44.
                      W PRL szukając nazwy dla nowego typu broni nie zdecydowani się na kalkę
                      rosyjskiego Awotomata, tylko wykorzystano jedną z nazw niemieckich i tak
                      mieliśmy przez pewien czas pm Kałasznikowa. Dopiero po kilkunastu latach ktoś
                      słusznie doszedł do wniosku, że pistoletem nie może być broń strzelająca
                      nabojami mającymi 2000 J energii i nazwę zmieniono niezbyt fortunnie na
                      karabinek. Tymczasem powinien być to karabin, bo AK był (jest) wzorem unitarnym
                      i nie ma krótszej wersji.
                      pbz
                      • Gość: Radek Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 00:37
                        Ciekawe, to dlatego Hitler sprzeciwial sie idei FG?
                        • Gość: pbz Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: 195.245.217.* 04.05.05, 00:40
                          dośc logiczne. Skoro wz.98 był idealny, to wszelkie nowe karabiny były
                          marnowaniem pieniędzy iczasu.

                          pbz
                    • Gość: Misza Do Radka IP: 82.179.81.* 04.05.05, 12:22
                      Gość portalu: Radek napisał(a):

                      > > To jest nieprawda. Radzieckie prace nad bronią na naboje pośrednie trwały
                      >
                      > > równolegle, a w pierwszej części niezależnie od niemieckiech.
                      >
                      > Moze, ale udane i szeroko stosowane byly dopiero rozwiazania niemieckie.

                      Moze jakies przyklady jeszcze ? :))
                      FG-42 byla niewypalem z powodu zbyt malej wagi i zbyt duzej energii pocisku
                      StG44 byl nieczego sobie, ale byl za drogi.
                      U nas byl awtomat AWT-40 - wariant SWT-40 pod tryb automatyczny i pojedynczy oraz awtomat AWS-36 produkowany masowo od 36 do 40 roku.
                      Wiec troche ostroznosci w ocenach , ok ? ;))
                      • Gość: Radek Re: Do Radka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 19:32
                        > Moze jakies przyklady jeszcze ? :))
                        > FG-42 byla niewypalem z powodu zbyt malej wagi i zbyt duzej energii pocisku
                        > StG44 byl nieczego sobie, ale byl za drogi.
                        > U nas byl awtomat AWT-40 - wariant SWT-40 pod tryb automatyczny i pojedynczy
                        or
                        > az awtomat AWS-36 produkowany masowo od 36 do 40 roku.
                        > Wiec troche ostroznosci w ocenach , ok ? ;))

                        Zaraz zaraz, czy przypadkiem AVT, AVS i SVT to nie sa bronie na naboj
                        karabinowy??? Wiec wady te same co FG42.

                        To raz, a dwa Niemcy w rok czasu wyprodukowali prawie pol miliona StG44, pod
                        koniec wojny jak juz mieli problemy ze wszystkim, to by sugerowalo ze StG44
                        taki drogi i trudny w produkcji nie byl, szczegolnie ze byl projektowany pod
                        tania produkcje z zastosowaniem tloczonych blach wszedzie gdzie sie dalo, to
                        zreszta podobno jest powod dla ktorego AK sie od StG wewnetrznie rozni.
                        Rosjanie technologicznie wowczas nie dawali rady wykonywac na skale przemyslowa
                        komory zamkowej z wytloczek stalowych. (pomijam ryglowanie zamka przez obrot w
                        AK a nie przesuwanie/przekoszenie jak w StG itp)
                        • Gość: Misza Re: Do Radka IP: 82.179.80.* 05.05.05, 11:36
                          Gosc portalu: Radek napisal(a):

                          > Zaraz zaraz, czy przypadkiem AVT, AVS i SVT to nie sa bronie na naboj
                          > karabinowy??? Wiec wady te same co FG42.

                          Ale powstali jakies 5 lat _przed_ FG42 :)))
                          CZyli teza o "pionerskosci" faszystow w dziedzinie broni automatycznej nie pasuje :)))
                          Oni jako pierwsi stworzyli masowy awtomat StG na naboj posredni, ale sam awtomat zrobili za 30 lat do niego w Rosji :)))

                          >
                          > To raz, a dwa Niemcy w rok czasu wyprodukowali prawie pol miliona StG44, pod
                          > koniec wojny jak juz mieli problemy ze wszystkim, to by sugerowalo ze StG44
                          > taki drogi i trudny w produkcji nie byl, szczegolnie ze byl projektowany pod
                          > tania produkcje z zastosowaniem tloczonych blach wszedzie gdzie sie dalo, to
                          > zreszta podobno jest powod dla ktorego AK sie od StG wewnetrznie rozni.

                          Oni sa zupelnie roznymi broniami i zamiast podobnych wymiarow i wygladu oraz pocisku nic wspolnego nie maja.

                          > Rosjanie technologicznie wowczas nie dawali rady wykonywac na skale przemyslowa
                          > komory zamkowej z wytloczek stalowych. (pomijam ryglowanie zamka przez obrot w
                          > AK a nie przesuwanie/przekoszenie jak w StG itp)

                          Co do technologii to masz racje. Bardzo wiele naszych konstrukcji nie zostalo wprowadzonych do masowej produkcji lwasnie z przyczyn technologicznych - i to we wszystkich dziedzinach wojskowych... Ale to juz problem technologii a nie braku idei u konstruktorow. Gdzies przeczytalem ze Fiodorow mowil ze gdyby nasz przemysl mogl produkowac pociski 6mm to awtomaty nowych konstrukcji byli na wyposazeniu juz w latach 30tych. A nasz przemysl nie mogl robic masowo pociski posrednie w latach 30tych.
                          • Gość: Radek Re: Do Radka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 14:43
                            > Ale powstali jakies 5 lat _przed_ FG42 :)))
                            > CZyli teza o "pionerskosci" faszystow w dziedzinie broni automatycznej nie
                            pasu
                            > je :)))
                            > Oni jako pierwsi stworzyli masowy awtomat StG na naboj posredni, ale sam
                            awtoma
                            > t zrobili za 30 lat do niego w Rosji :)))

                            Nie mowilem ze FG42 byl pioniesrki, FG42 byl takim samym eksperymentem jak
                            wiekszosc karabinow automatycznych na naboj karabinowy, z Avtomatem Fiodorova
                            wlacznie, bo to tez jest karabin automatyczny na naboj karabinowy, tyle ze
                            odpowiednio mniejszy z uwagi na uzyty kaliber.

                            > Co do technologii to masz racje. Bardzo wiele naszych konstrukcji nie zostalo
                            w
                            > prowadzonych do masowej produkcji lwasnie z przyczyn technologicznych - i to
                            we
                            > wszystkich dziedzinach wojskowych... Ale to juz problem technologii a nie brak
                            > u idei u konstruktorow. Gdzies przeczytalem ze Fiodorow mowil ze gdyby nasz
                            prz
                            > emysl mogl produkowac pociski 6mm to awtomaty nowych konstrukcji byli na wypos
                            > azeniu juz w latach 30tych. A nasz przemysl nie mogl robic masowo pociski
                            posre
                            > dnie w latach 30tych.

                            Nie rozumiem gdzie technologicznie tkwi problem w zrobieniu naboju z krotsza o
                            10-20mm luska.
                            • Gość: Misza o luskach i technologiach IP: 82.179.81.* 05.05.05, 22:55
                              Gość portalu: Radek napisał(a):

                              > Nie rozumiem gdzie technologicznie tkwi problem w zrobieniu naboju z krotsza o
                              > 10-20mm luska.

                              Pytania testowe :)
                              1) widziales 7.62x54R ?
                              2) porownaj jego z 7.62x39 wz43.
                              3) czym sie roznia oprocz dlugosci luski ? :))
                              • Gość: Radek Re: o luskach i technologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 23:35
                                > Pytania testowe :)
                                > 1) widziales 7.62x54R ?
                                > 2) porownaj jego z 7.62x39 wz43.
                                > 3) czym sie roznia oprocz dlugosci luski ? :))

                                Na oko to ksztaltem kuli i koncowka luski gdzie jest zapalnik, no i?
                                • Gość: kg Re: o luskach i technologiach IP: 195.245.217.* 05.05.05, 23:47
                                  Na oko to ksztaltem kuli i koncowka luski gdzie jest zapalnik, no i?

                                  Drogi Radku.
                                  Proponuje byś wyłączył komputer i udał się w poszukiwaniu rzetelnych źródeł
                                  pisanych na temat broni strzeleckiej (w sieci - przynajmniej po polsku jest ich
                                  niewiele). Potem lektura, długa lektura.
                                  Sam pisz na temat broni dopiero wtedy, gdy bedziesz znał co najmniej podstawowe
                                  nazewnictwo.
                                  kg



                                  • Gość: Radek Re: o luskach i technologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 03:46
                                    Dziekuje za propozycje, moze skorzystam.
                                • Gość: Misza Re: o luskach i technologiach IP: 82.179.81.* 06.05.05, 10:21
                                  Gość portalu: Radek napisał(a):

                                  > > Pytania testowe :)
                                  > > 1) widziales 7.62x54R ?
                                  > > 2) porownaj jego z 7.62x39 wz43.
                                  > > 3) czym sie roznia oprocz dlugosci luski ? :))
                                  >
                                  > Na oko to ksztaltem kuli i koncowka luski gdzie jest zapalnik, no i?

                                  A to ze wlasnie ta "koncowka" byla problemem.
                                  • Gość: Radek Re: o luskach i technologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 10:50
                                    > A to ze wlasnie ta "koncowka" byla problemem

                                    Czyli co, noboj posredni z taka koncowka nie dlao by sie zastosowac w broni
                                    automatycznej, czy co? Nie dalo sie odpowiednio skonstruowac komory zamka pod
                                    taki naboj?
                                    • remov Re: o luskach i technologiach 06.05.05, 11:03
                                      Uff... nabój zespolony składa się z pocisku (to, co wylatuje z lufy), ładunku
                                      miotającego (prochu), łuski (trzyma wszystko razem) oraz spłonki (pobudza
                                      materiał miotający do działania).

                                      Opracowanie nowego naboju nie sprowadza się bynajmniej do przycięcia łuski na
                                      odpowiednią długość, ale po pierwsze żmudnych obliczeń, jakie parametry ma
                                      osiągnąć nowa amunicja (zasięg, tor lotu, przebijalność etc.), następnie
                                      stworzenie odpowiedniego pocisku (kształt, wydłużenie, materiały, rodzaje
                                      pocisków - zapalające, przeciwpancerne etc.), wprowadzenie materiału
                                      miotającego (musi się spalać tak, aby w odpowiednich warunkach dał
                                      wystarczające ciśnienie do nadania pociskowi odpowiedniej prędkości), łuski
                                      (kształt, materiał) oraz spłonki, która to wszystko pobudzi do działania,
                                      będzie wystarczająco odporna i niezawodna. Mało tego, trzeba jeszcze nowy nabój
                                      wdrożyć do wielkoskalowej produkcji, opracować przyrządy i przybory, kupić
                                      maszyny etc. To nie jest takie proste jak Ci się wydaje. Wymaga lat i bardzo,
                                      ale to bardzo wysokich nakładów, tysięcy testów, stworzenia norm etc. Koszmar.
                                      Dlatego nową amunicję wojskową wprowadza się tak rzadko i za każdym razem jest
                                      to poprzedzone długoletnimi badaniami.

                                      REMOV
                                      • Gość: Radek Re: o luskach i technologiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 12:30
                                        > Uff... nabój zespolony składa się z pocisku (to, co wylatuje z lufy), ładunku
                                        > miotającego (prochu), łuski (trzyma wszystko razem) oraz spłonki (pobudza
                                        > materiał miotający do działania).

                                        Dzieki.

                                        > wdrożyć do wielkoskalowej produkcji, opracować przyrządy i przybory, kupić
                                        > maszyny etc. To nie jest takie proste jak Ci się wydaje. Wymaga lat i bardzo,
                                        > ale to bardzo wysokich nakładów, tysięcy testów, stworzenia norm etc.
                                        Koszmar.
                                        > Dlatego nową amunicję wojskową wprowadza się tak rzadko i za każdym razem
                                        jest
                                        > to poprzedzone długoletnimi badaniami.

                                        Dobra ale ja nie o tym mowie,
                                        MIsza stwierdzil ze przemysl rosyjski wowczas nie byl w stanie technicznie na
                                        duza skale wytworzyc naboju posredniego. Z tego co piszesz jedynym powodem byl
                                        brak woli inwestycji czasu i pieniedzy w sam pomysl a nie brak TECHNICZNYCH
                                        mozliwosci, tak?
                                        • remov Re: o luskach i technologiach 06.05.05, 15:06
                                          Musisz pamiętać, że ZSRR w latach 30. to było biedne państwo na dorobku,
                                          podnoszące się z trudem z lat wojen wewnętrznych i zewnętrznych, otoczone -
                                          według siebie (no, ale jak się chce eksportować rewolucję to tak bywa) -
                                          państwami wrogimi, szybko industrializujące się, kupujące za granicą
                                          technologie wojskowe (m.in. USA, Niemcy).

                                          Amunicja pośrednia była rozwijana we współpracy z Niemcami, stąd, gdybyś się
                                          tak uważnie przyjrzał niemieckiemu nabojowi 7,75 mm x 40 stworzonemu przez
                                          firmę Gustav Genschow & Co. (GeCo), to mógłbyś dojść do ciekawych wniosków. Po
                                          pierwsze - do niego powstał pierwszy karabinek automatyczny zaprojektowany
                                          przez H. Vollmera - M35 (znany również pod nazwą Apparat 35, badany w latach
                                          1935-39), a po drugie - jego wymiary rzeczywiste (wbrew pozorom
                                          określenie "7,62 mm x 39" jest tylko nazwą i do prawdziwego kalibru pocisku,
                                          czy długości łuski często ma się nijak - np. w przypadku rosyjskiego naboju
                                          rzeczywiste wartości to 7,85mm i 38,5mm) są niemal dokładnie takie same, jak
                                          pierwszego rosyjskiego naboju pośredniego 7,62 x 39mm wz.43. Skądinąd wiadomo,
                                          że pod koniec lat 30 w ręce Rosjan dostała się dokładnie ta amunicja GeCo. A
                                          zatem nie tylko rosyjskie karabinki automatyczne coś łączyło z niemieckimi
                                          pomysłami, ale i zasilająca je amunicja również miała niemiecki rodowód. I
                                          bynajmniej pisząc to nie zamierzam deprecjonować broni stworzonej przez
                                          Kałasznikowa i innych, ale stwierdzam fakt.

                                          Problem był, z tego co twierdzi Misza, technologiczny (i tutaj jestem skłonny
                                          mu uwierzyć), brak odpowiednich spłonek, być może nawet problem z materiałem
                                          miotającym (to samo miało miejsce w PRL w latach 80., gdy wprowadzano nabój
                                          5,45 mm x 39 wz.74, czy w latach 90. w Indiach, gdy wprowadzano nabój 5,56 mm x
                                          45). Wbrew pozorom tworzenie amunicji nie jest takie proste i łatwe, jak Ci się
                                          wydaje.

                                          REMOV
                • remov Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. 04.05.05, 23:56
                  Ekhm... formalnie rzecz biorąc niemiecka przygoda z nabojami pośrednimi i
                  karabinkami automatycznymi zaczęła się w połowie lat 30., karabinki Vollmera
                  M35 czy Walthera. Pierwotnie nazywano je, już po wprowadzeniu naboju
                  pośredniego na początku lat 40., MKb - Machinenkarabiner (dosł. "karabinek
                  maszynowy"), a nie - jak sugerujesz - Machinen Pistole. Ta druga nazwa została
                  nadana ze względów politycznych, a nie technicznych. Ani Rosjanie ani Polacy
                  nie przyjęli do języka technicznego określenia "karabinek szturmowy" (no, poza
                  specami z marketingu FB Łucznik i Beryla), ale "karabinek automatyczny".

                  Co się tyczy kbk AK, to w istocie pierwotnie miał zastąpić pistolety maszynowe
                  (stąd m.in. w WP czy NVA określano go mianem pistoletu maszynowego pmK czy
                  MPi), zaś kbsp SKS - karabiny powtarzalne. Taki układ przez pewien czas
                  funkcjonował w armii Wietnamu Północnego czy ChRL.

                  Niemniej jednak cały czas na świecie rywalizowały ze sobą koncepcje tworzenia
                  karabinów automatycznych oraz karabinków automatycznych. Do tych pierwszych
                  zaliczał się FG.42 czy powojenne G3, FN FAL, M14 etc. Do tych drugich M2
                  Carbine (formalnie rzecz biorąc, M1 Carbine to pierwszy karabinek
                  samopowtarzalny zasilany amunicją pośrednią przyjęty do uzbrojenia, Amerykanie
                  wyprzedzili i Niemców i Rosjan), Mkb.42W/H/MP.43/MP.44/StG.44 oraz kbsp SKS.

                  Niemniej jednak rosyjskie karabinki automatyczne do naboju pośredniego od
                  początku, były określane mianem "Awtomnat", vide AS-44 (Awtomat Sudajewa z 1944
                  roku). Laikom może się wydawać, że broń Kałasznikowa była pierwszym czy jednym
                  karabinkiem automatycznym do naboju 7,62 mm x 39 wz.43, ale nie jest to prawdą.
                  Mało tego, już w połowie lat 30. była nawiązana współpraca niemiecko-rosyjska
                  dotycząca koncepcji nowej broni i amunicji.

                  REMOV
    • Gość: zwiadowca Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: 67.98.18.* 04.05.05, 12:19
      Znowu popedalowalem w Polske i uciekla mi sliczna dyskusja...

      A wiec oglaszam co nastepuje:

      1. Co dlugie to karabin (M16, AKM, G36, SIG 550, G3, FN FAL itd., mimo roznic w
      dlugosci miedzy karabinami na naboj posredni i karabinowy), co krotkie to
      karabinek (M4, G36K, SIG 551, Galil SAR itd.), co bardzo krotkie to
      subkarabinek (G36 Compact, SIG 552, GAlil MAR, AK 74U)

      2. FG42 - nieudany automatyczny karabin na naboj karabinowy (mial stanowic
      uzbrojenie indywidualne)

      3. Awtomat Fiodorowa - konstrukcja wyprzedzajaca swoje czasy o kilkadziesiat
      lat, de facto byl to karabin automatyczny na naboj posredni (mimo, ze 6.5 mm
      Arisaka byl zwany wtedy karabinowym)

      4. To wszystko tylko terminologia...

      5, Kto sie nie zgadza niech na ubita ziemie ze mna stanie!!!
      • Gość: Misza Zgadzam sie :) Krotko i tresciwie IP: 82.179.81.* 04.05.05, 12:30
      • remov Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. 05.05.05, 00:14
        W polskim języku technicznym problem definicyjny rozwiązano w połowie lat 80.
        WAT przyjął kryterium, że nowoczesna broń wojskowa zasilana nabojem karabinowym
        to karabin (skrócona - subkarabin), zaś pośrednim karabinek (subkarabinek,
        karabinek wyborowy, karabinek automatyczny).

        FG.42 to karabin automatyczny, kbk AK to karabinek automatyczny, Awtomat
        Fiodorowa jest karabinem automatycznym, a nie karabinkiem. Miał być, bo
        Fiodorow chciał wprowadzić własną amunicję pośrednią 6,5 mm, ale nie udało mu
        się i jest to broń zasilana nabojem karabinowym. I bynajmniej nie jest niczym
        specjalnie dziwnym, czy "wyprzedzającym swoje czasy", jak to chcą widzieć
        niektórzy, ponownie, pewnie mało kto słyszał o karabinie automatycznym Mauser
        wz.1918, co? Po prostu koncepcja karabinu automatycznego, automatycznej broni
        zasilanej nabojem karabinowym i zdolnym do prowadzenia ognia pojedynczego oraz
        ciągłego właśnie w połowie Iwś się rodziła. I wbrew pozorom z owej koncepcji
        wywodzi się również BAR, kiedy go wprowadzano to nie był bynajmniej rkm, tak tą
        broń przeklasyfikowano PO wojnie, w 1918 miał być to dokładnie karabin
        automatyczny, broń "szturmowa". Mimo wszystko, aby toczyć dyskusję definicyjną
        warto znać nieco więcej niż kilka podstawowych modeli broni :P

        REMOV

        PS. No i stanąłem na ubitej ziemi, coś jeszcze?
        • Gość: Radek Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 03:40
          Jak dla mnie wyczerpales temat.
        • Gość: kg Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: 195.245.217.* 05.05.05, 20:08
          > W polskim języku technicznym problem definicyjny rozwiązano w połowie lat 80.
          > WAT przyjął kryterium, że nowoczesna broń wojskowa zasilana nabojem
          karabinowym to karabin(skrócona - subkarabin), zaś pośrednim karabinek
          (subkarabinek, karabinek wyborowy, karabinek automatyczny).

          Jak się okazuje problemy można rozwiązywać poprzez przyjęcie bezsensownego
          technicznie i językowo kryterium.
          Na szczęście panowie z WATu nie mają uprawnień do zmiany znaczeń wyrazów.

          kg
          • remov Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. 06.05.05, 01:03
            Ekhm... Panowie z WAT-u nie dość, że mają uprawnienia, to jeszcze ów system
            stosują konsekwentnie od ponad dwóch dekad, co łatwo sprawdzić zerkając do
            prasy i pozycji książkowych wydawanych pod szyldem MON-u (Myśl Wojskowa, kiedyś
            WPTiL) i stowarzyszonych (Lampart, Bellona). Technicznie to bezsensowne nie
            jest, acz nie wiem skąd Ci to przyszło do głowy, argumentów za - poza
            upieraniem się przy tradycji - nie ma.

            REMOV
    • Gość: Misza Do Radka o "PPK-42" IP: 82.179.80.* 05.05.05, 11:54
      Tutaj masz link do memuarow Kalasznikowa.
      Opisuje jak konstruowal swoj AK.

      militera.lib.ru/memo/russian/kalashnikov_mt/01.html
      W calej tej pisanienie ani slowa o PPK-42. Kalszanikow w period 41-46 produkowal rozne ordzaje broni (w tym PM i Karabin samopowtarzalny podobny do M1 garand - z "wyrzucajaca sie" obojma :)) ale zaden z nich nie zostal przyjety na uzbrojenie i nie otrzymal zadnego indeksu PPK-42 czy jakiegokolwiek innego. Tylko AK...
      • remov Re: Do Radka o "PPK-42" 05.05.05, 13:10
        Indeksy to oczywiście każdy z nich otrzymał, pochodziły od biur projektowych w
        jakich pracowali konstruktorzy, pierwotnie kbk AK określany był bodaj jako KBP-
        580. Desygnata związana z przyjęciem do uzbrojenia to inna bajka.

        REMOV
    • Gość: zwiadowca Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. IP: 67.98.18.* 05.05.05, 12:28
      OK, Remov, stanales na ubitej ziemii, ale niewiele z tego wynika.

      Jak rozwiazac problem nazewnictwa reprezentowany przez np. SIG 550, 551 i 552?
      Bo dla mnie to klasyczny zestaw karabin, karabinek i subkarabinek. Nazewnictwo
      WATowskie ma sporo niedociagniec. Jednym z nich sa smiechu warte karabinki
      maszynowe - po prostu RKMy na naboj posredni, ot co. Wedlug tej terminologii FN
      Minimi Para to pewnie subkarabinek maszynowy...

      Awtomat Fiodorowa wyprzedzal swoje czasy i to znacznie - jest to pierwszy
      karabin strzelajacy nabojem de facto posrednim. Podaj mi choc jeden przyklad
      podobnej broni (kal. 5 - 8 mm, E0 1700 - 2500 J, bron samoczynno -
      samopowtarzalna lub samoczynna) z tamtych czasow.
      • remov Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. 05.05.05, 13:07
        Subkarabinek zdefiniowano jako broń wyposażoną w lufę o długości nie
        przekraczającej 350 mm (bez urządzenia wylotowego). Mając tę informację sam
        możesz sobie zaklasyfikować kolejne modele SG55x bez mojej pomocy.

        Pojęcie karabinek maszynowy daje Ci od razu informacje o naboju jakim zasilana
        jest broń (pośrednim), określenie rkm również (karabinowym), nie wiem co
        doprowadza Cię do śmiechu, niezrozumienie tego faktu? Czy też może brak
        przyzwyczajenia, albo inne nawyki? Minimi Para to jest karabinek maszynowy,
        nikt nie wprowadza jakichś dziwacznych pojęć, jakie chciałbyś zasugerować.

        Awtomat Fiodorowa (AF) nie był zasilany nabojem pośrednim, tylko karabinowym (i
        co, poza nabojem 6,5 mm Arisaka, również włoski 6,5 mm Carcano uznasz za
        pośredni i takie przykłady można mnożyć, słabe naboje karabinowe naprawdę
        istniały). Broń nie wyprzedzała swoich czasów, bo niby czym - pytałem czy
        wiesz, jak w ogóle wyglądał Mauser wz.1918 czy BAR, a nie były to jedyne
        konstrukcje tego rodzaju. Ich tam powstawało całkiem sporo, a to dokładnie były
        odpowiedniki AF. Do tego Eo naboju Arisaka to 2600J, zatem w podanych przez
        Ciebie widełkach sam AF się nie mieści :)

        Tak nawiasem mówiąc, to słyszałeś kiedyś o włoskim karabinie automatycznym Cei-
        Rigotti z 1895 roku, z 25-nabojowym magazynkiem, zasilanym nabojem 6,5 mm?

        Pierwszy nabój pośredni to jednak rok 1934 i Niemcy (pomijam eksperymenty
        Fiodorowa, bo na dobrą sprawę nie znam dokładnie parametrów jego amunicji, to
        raz, a dwa - gdyby szukać na siłę słabych nabojów karabinowych to przykłady ich
        tworzenia i wprowadzania masz na długo przez Fiodorowem), a nie koniec XIX w i
        Arisaka.

        REMOV
        • dreaded88 Re: porównanie osiągów MP44 z Kałasznikowem. 05.05.05, 19:12
          remov napisał:

          > Awtomat Fiodorowa (AF) nie był zasilany nabojem pośrednim, tylko karabinowym
          (i
          >
          > co, poza nabojem 6,5 mm Arisaka, również włoski 6,5 mm Carcano uznasz za
          > pośredni i takie przykłady można mnożyć, słabe naboje karabinowe naprawdę
          > istniały). Broń nie wyprzedzała swoich czasów, bo niby czym - pytałem czy
          > wiesz, jak w ogóle wyglądał Mauser wz.1918 czy BAR, a nie były to jedyne
          > konstrukcje tego rodzaju. Ich tam powstawało całkiem sporo, a to dokładnie
          były
          >
          > odpowiedniki AF. Do tego Eo naboju Arisaka to 2600J, zatem w podanych przez
          > Ciebie widełkach sam AF się nie mieści :)

          Monografia japońskich kb i kbk, Paweł Żurkowski, "Militaria i Fakty" 3/2002.
          Pocisk Typ 30 miał masę 10.5 g i osiągał 720 m/s, a więc energię 2722 J, ale z
          lufy 800 mm karabinu. Karabinek o lufie 490 mm dawał prędkość 670 m/s i Eo 2356
          J. Można bez ryzyka popełnienia błędu założyć, że lufa 520 mm Fiodorowa
          wystrzeliwała pocisk z podobną prędkością jak karabinek i energia mieściła się
          w granicach 2500 J ;-) Znalazłem gdzieś wartość dla Fiodorowa 660 m/s, co może
          być realne, biorąc pod uwagę nienajwyższą jakość ówczesnych produktów
          japońskich. Lufa Fiodorowa, chciałem zauważyć, również długości raczej
          karabinkowej.
          >
          > Tak nawiasem mówiąc, to słyszałeś kiedyś o włoskim karabinie automatycznym
          Cei-
          > Rigotti z 1895 roku, z 25-nabojowym magazynkiem, zasilanym nabojem 6,5 mm?
          >
          > Pierwszy nabój pośredni to jednak rok 1934 i Niemcy (pomijam eksperymenty
          > Fiodorowa, bo na dobrą sprawę nie znam dokładnie parametrów jego amunicji, to
          > raz, a dwa - gdyby szukać na siłę słabych nabojów karabinowych to przykłady
          ich
          >
          > tworzenia i wprowadzania masz na długo przez Fiodorowem), a nie koniec XIX w
          i
          > Arisaka.


          Przy okazji - francuski Fusil Automatique Modele 1917 miał możliwość
          prowadzenia ognia ciągłego?
          • Gość: zwiadowca Do REMOVa IP: *.marwit.gliwice.pl 05.05.05, 22:29
            Drogi krajanie, zacznijmy od tego, zebys byl laskaw mnie nie obrazac. Jak
            wyglada BAR wiedzialem gdzies okolo 3 klasy podstawowki, moze wczesniej...
            Kolejne zlosliwosci mozesz sobie rowniez podarowac - znany jestes ze swojego
            nie znoszacego sprzeciwu tonu wypowiedzi i niektorzy uwazaja Cie wrecz za
            trola. Ja poki co jeszcze nie. Przynajmniej masz solidna wiedze o broni
            strzeleckiej.

            Klasyfikacja, ktora sie osobiscie posluguje ma kilka zalet - pozwala odroznic
            bron o dlugosci lufy 320 - 370 mm od broni o dlugosci lufy 200 - 280 mm. Po
            drugie, nazywanie pelnowymiarowego M16A2 karabinkiem to chyba sredni pomysl -
            ta bron ma prawie metr dlugosci! Poza tym trzeba jakos odroznic standardowy rkm
            na amunicje posrednia od skroconego.

            Awtomat Fiodorowa rozni sie od BARa masa i sila naboju. 6.5 mm Arisaka to byl
            naboj karabinowy, wtedy przeciez nie znano pojecia "naboj posredni", ale byl na
            tyle slaby, ze odpowiada raczej dzisiejszym nabojom posrednim. O wloskim Cei
            Rigotti nie slyszalem - no coz, czlowiek cale zycie sie uczy (i glupi
            umiera ;-)

            I na koniec - to o co sie spieramy to tylko terminologia. Walczy sie bronia, a
            nie jej nazwa...
            • remov Re: Do REMOVa 05.05.05, 23:48
              Automat Fiodorowa niczym specjalnie koncepcyjnym od BAR-a się nie różni, to
              dokładnie ten sam typ broni, którą spotkała podobna ewolucja, od protoplasty
              karabinu automatycznego do ręcznego karabinu maszynowego. Podkreślana przez
              Ciebie z uporem różnica mas jest nieistotna, równie dobrze możesz powiedzieć,
              że kbk StG43 nie ma się nijak do (sub)kbk M733 bo jest cięższy i zasilany
              silniejszą amunicją danego typu. Na podobnej zasadzie chcesz wprowadzać swoje
              rozróżnienie. AF nie był ani pierwszym karabinem samoczynno-samopowtarzalnym,
              ani jednym zasilanym słabą amunicją karabinową, ani takim, który miał pojemny
              magazynek. Był przedstawicielem pewnej koncepcji, która pojawiła się na
              początku XX wieku i została rozwinięta podczas Iwś w postaci BAR-a czy owego
              Mausera do którego nawiązuję, a który wygląda tak: tinyurl.com/8vslo
              podobieństwa powinieneś zauważyć sam.

              Co się tyczy Twojej własnej klasyfikacji, to oczywiście możesz sobie
              wprowadzać, co Ci się żywnie podoba, nikt Ci nie broni. Tyle tylko, że nie ma
              to żadnego znaczenia, oficjalny i tak jest WAT-owski. Zastrzeżenia, że nie jest
              taki, jak Ci się wydaje, że powinien być proszę nie kierować do mnie - adres
              WAT-u jest dostępny w Sieci. Swoją drogą kiedyś podczas wizyty na tej uczelni
              pytałem o sens jest wprowadzenia, odpowiedzi były cokolwiek wymijające. Nie ma
              to jednak znaczenia, system jest obowiązujący, i M16A2 jest karabinkiem
              automatycznym, tak samo jako M4A1, zaś M733 to subkarabinek. Chcesz walczyć z
              wiatrakami i być niezrozumiałym - wolna wola. Naprawdę do niczego Cię nie
              zmuszam. Jedyne, co zauważam nagminnie, to prosty fakt, osoby, które ów system
              zaciekle krytykują najczęściej w ogóle nie mają o nim zielonego pojęcia. I ta
              zasada sprawdza się w 9 przypadkach na 10.

              Co się tyczy opinii na mój temat czytelników tego czy innego forum
              internetowego, to kiedyś niejaki Abraham Lincoln napisał: "Gdybym próbował
              czytać wszystkie słowa krytyki skierowane przeciwko mnie - mógłbym równie
              dobrze zamknąć swoje biuro i wziąć się za coś innego. Robię to, co według mnie
              najlepsze, najlepiej jak potrafię.I mam zamiar robić tak do końca. I jeśli przy
              końcu okaże się, że mam rację, wszystko, co o mnie powiedziano, przestanie się
              liczyć. A jeśli koniec pokaże, że się myliłem, nie zmieni tego nawet 10
              aniołów, które będą przysięgać, że miałem rację" i generalnie mogę się pod tym
              podpisać. Poza tym jakoś tak dziwnie najbardziej krzyczą i tupią pieniacze, ale
              to inna bajka :)

              REMOV
              • Gość: kg Re: Do REMOVa IP: 195.245.217.* 05.05.05, 23:52
                REMOV:
                Co się tyczy Twojej własnej klasyfikacji, to oczywiście możesz sobie
                > wprowadzać, co Ci się żywnie podoba, nikt Ci nie broni. Tyle tylko, że nie ma
                > to żadnego znaczenia, oficjalny i tak jest WAT-owski.

                Na jakiej podstawie jest oficjalny?
                Najwyraźniej mamy nieoficjale Siły Zbrojne, bo w regulaminach i instrukcjach WP
                nie jest ściśle stosowany.
                kg
                • remov Re: Do REMOVa 06.05.05, 00:30
                  Ech... kolejny, który nie bardzo wie o co chodzi. Dla przypomnienia, o systemie
                  klasyfikacji strzeleckiej broni automatycznej pod względem taktycznym, a nie na
                  przykład oznaczenia producenta. Wprowadzony został w latach 80. A oficjalny
                  jest na takiej samej podstawie jak oficjalny jest WAT. W jakich znowu
                  instrukcjach nie jest stosowany i o jakich znowu nieoficjalnych SZ piszesz, co?

                  REMOV
                  • Gość: kg Re: Do REMOVa IP: 195.245.217.* 06.05.05, 00:41
                    Wie o co chodzi. Kwestionuje tylko to, że nazywasz systematykę watowską
                    oficjalną. To jest jedno z co najmniej dwóch nazewnictw spotykanych w polskiej
                    współczesnej literaturze tematu. Nikt mu miana oficjalnej nie nadał, bo nikt
                    tego zrobić nie może.
                    Instrukcje (tymczasową) do Beryla widziałeś? Skoro wojsko nazywa go karabinem
                    to znaczy że używa nazewnictwa wg Ciebie nieoficjalnego, wniosek - same też
                    jest nieoficjalne.
                    Nazewnictwo Watu jest niedopuszczalne, ponieważ zmienia ukształtowane przez
                    wiele lat stosowania leksykalne znaczenie słowa "karabinek". To tak jakby ktoś
                    nagle stwierdził, że okrycie głowy od dziś nazywa się but, a nie czapka.
                    kg
                    • remov Re: Do REMOVa 06.05.05, 00:57
                      Literatura tematu, a techniczne słownictwo wojskowe, to dwa zupełnie różne
                      zagadnienia. Oficjalność polega na stosowaniu tego w wojskowym obiegu
                      informacji. Instrukcja tymczasowa do kbs wz.96 Beryl jest instrukcją fabryczną,
                      a nie wojskową. Wiedziałem czego się przyczepisz, stąd wyraźnie to zaznaczyłem
                      w poprzedniej wiadomości.

                      Faktem jest, że nazwania karabinka automatycznego mianem "karabinu
                      szturmowego", podczas, gdy poprzedni wyrób kbk wz.88 Tantal miał dokładnie tę
                      samej długości lufę i był "karabinkiem automatycznym" jest zabawną ciekawostką,
                      tego samego rodzaju, co maniera Tarnowa nadawania nazw broni w postaci skrótów
                      pisanych wielkimi literami, stąd mamy wkbw WKW, ukm UKM-2000 czy wkm WKM-B. Ale
                      nadal - z oficjalnym technicznym językiem wojskowym nie ma to nic wspólnego.
                      Inna rzecz, że ta sama FB nadała swojemu najnowszemu produktowi miano...
                      karabinka maszynowego. Teraz chciałem zobaczyć, jak ktoś tam stanie na głowie i
                      będzie dowodził, że polski system broni strzeleckiej do naboju 5,56 mm składa
                      się z karabinu szturmowego, karabinka automatycznego oraz karabinka
                      maszynowego :)

                      Nie mnie tutaj decydować czy nazewnictwo WAT-u wydaje Ci się dopuszczalne czy
                      też nie, pragnę przypomnieć, że AK nazywany jest karabinkiem automatycznym od
                      połowy lat 60. na bakier z Twoją tezą o leksykalnym znaczeniu tego słowa.
                      Przedtem był pistoletem maszynowym, taki drobny szczegół. Jak już pisałem
                      koledze, jeżeli o mnie chodzi to możesz wystosować do WAT-u protest. Nie będzie
                      to jednak miało żadnego znaczenia.

                      REMOV
                      • Gość: kg Re: Do REMOVa IP: 195.245.217.* 06.05.05, 01:15
                        Jeśli instrukcja jest fabryczna, to w takim razie nieoficjalna jest największa
                        polska wytwórnia broni.
                        Nie obraź się, ale kierowanie mnie z protestem do watu i jednoczesne
                        zaznaczenie, że nic to nie zmieni to nic innego jak arogancja.
                        Protestów wysyłał nie będę, wystarczy mi, że bliższe mi nazewnictwo stosują
                        autorzy, którzy mają pojęcie o broni i w przeciwieństwie do watowców mają też
                        szacunek dla języka, którym sie posługują.
                        kg
                        PS
                        Jeśli broń na nabój karabinowy to karabin, a na nabój pośredni to karabinek, to
                        jak nazwać broń długą na nabój .22LR? Wychodzi na to, że karabineczek, albo
                        karabiniuniek.
                        • remov Klasyfikacja 06.05.05, 10:06
                          > Jeśli instrukcja jest fabryczna, to w takim razie nieoficjalna jest
                          > największa polska wytwórnia broni.
                          Wybacz, ale zaczynasz pisać od rzeczy. Rozumiem, że masz tam jakąś tezę, której
                          zamierzasz bronić, ale rób to z sensem. Fabryka może nazywać swój produkt jak
                          jej się żywnie podoba, nadal nie ma to niczego wspólnego z językiem
                          technicznym. Określenie "karabin szturmowy" jest jednie chwytem marketingowym.
                          Ta sama FB nazwała kbk wz.88 Tantal karabinkiem, przy takiej samej długości
                          lufy jak w Berylu. Po prostu kiedyś pilnowano nazewnictwa, a obecnie wraz z
                          rozwiązaniem w wojsku pewnych służb pojawiło się zamieszanie - stąd brak
                          wojskowych instrukcji m.in. do WIST-a czy PM-98. Ale nijak się to nie ma, jak
                          to chciałbyś w pocie czoła udowodnić do oficjalnego nazewnictwa wojskowego.

                          Kierowanie Cię z protestem do WAT-u jest pokazaniem nie tyle mojej arogancji,
                          ale raczej próbą uświadomienia Ci, że tak wygląda świat, niezależnie od tego
                          czy Ci się to podoba czy też nie. Autorzy piszący do polskich pism używają
                          takiego nazewnictwa jakie arbitralnie sobie założą jako słuszne, tyle tylko, że
                          pismo dla entuzjastów niekoniecznie musi mieć coś wspólnego z oficjalnym
                          językiem. Nikt nikogo do tego nie zmusza, mogą sobie nawet konsekwentnie
                          nazywać pistolet "spluwą", bo dlaczego niby nie? Tylko o czym to ma niby
                          świadczyć?

                          > Jeśli broń na nabój karabinowy to karabin, a na nabój pośredni to
                          > karabinek, to jak nazwać broń długą na nabój .22LR? Wychodzi na to,
                          > że karabineczek, albo karabiniuniek.
                          No właśnie, tak jak pisałem. 9 osób na 10 krytykuje podział, którego w ogóle
                          nie rozumie i do nich również Ty się zaliczasz (jak i również niektórzy piszący
                          do tego czy innego pisma). Dobitnie to udowodniłeś na powyższym przykładzie.

                          To będzie tłumaczenie jak dla dziecka, otóż podział o jakim mowa dotyczy
                          AUTOMATYCZNEJ broni strzeleckiej według przeznaczenia TAKTYCZNEGO. W skrócie -
                          WOJSKOWEJ broni AUTOMATYCZNEJ. Już, zrozumiałeś? Słowa-klucze są wyróżnione.

                          Jeżeli kiedykolwiek zostanie wprowadzony automatyczna broń strzelecka zasilana
                          nabojem .22LR, która będzie miała jakiekolwiek zastosowanie na polu walki, to
                          owszem zostanie jej nadana właściwa nazwa. Na razie taka konstrukcja NIE
                          ISTNIEJE, do tej pory NIGDY nie istniała i nic nie wskazuje na to, aby
                          kiedykolwiek miała ZAISTNIEĆ.

                          Ty chcesz roztrząsać akademicki problem, nie mając zielonego pojęcia, chociaż
                          napisałem o tym kilku razy, czego w ogóle dotyczy system klasyfikacji. No
                          wybacz, ale może warto cokolwiek wiedzieć, o zagadnieniu przeciwko któremu
                          protestujesz? Chociaż troszeczkę? :)

                          REMOV
                          • Gość: zwiadowca Re: Klasyfikacja IP: 67.98.18.* 06.05.05, 12:41
                            remov napisał:

                            > > Jeśli broń na nabój karabinowy to karabin, a na nabój pośredni to
                            > > karabinek, to jak nazwać broń długą na nabój .22LR? Wychodzi na to,
                            > > że karabineczek, albo karabiniuniek.
                            > No właśnie, tak jak pisałem. 9 osób na 10 krytykuje podział, którego w ogóle
                            > nie rozumie i do nich również Ty się zaliczasz (jak i również niektórzy
                            piszący
                            >
                            > do tego czy innego pisma). Dobitnie to udowodniłeś na powyższym przykładzie.
                            >
                            > To będzie tłumaczenie jak dla dziecka, otóż podział o jakim mowa dotyczy
                            > AUTOMATYCZNEJ broni strzeleckiej według przeznaczenia TAKTYCZNEGO.

                            Tak? To w takim razie jaka roznica taktyczna miedzy karabinem na naboj
                            karabinowy a karabinem na naboj posredni? To i to jext indywidualna bronia
                            zolnierza. O wiele lepiej sprawe oddaje nazwa "karabin szturmowy". Sam sobie
                            zaprzeczasz. Podobnie mozna skwitowac dziwolagi w stylu karabinek maszynowy
                            Negev.

                            W skrócie -
                            > WOJSKOWEJ broni AUTOMATYCZNEJ. Już, zrozumiałeś? Słowa-klucze są wyróżnione.
                            >
                            > Jeżeli kiedykolwiek zostanie wprowadzony automatyczna broń strzelecka
                            zasilana
                            > nabojem .22LR, która będzie miała jakiekolwiek zastosowanie na polu walki, to
                            > owszem zostanie jej nadana właściwa nazwa. Na razie taka konstrukcja NIE
                            > ISTNIEJE, do tej pory NIGDY nie istniała i nic nie wskazuje na to, aby
                            > kiedykolwiek miała ZAISTNIEĆ.

                            Oj, oj, oj... Kolega REMOV nie slyszal nigdy o karabinach samopowtarzalnych
                            kal .22 LR, to juz powazny grzech... Podobnie jak nie slyszal nigdy o
                            wytlumionych karabinach powtarzalnych (zwykle) kalibru .22 LR stosowanych z
                            upodobaniem przez jednostki specjalne do specyficznych niszowych zastosowan.

                            Nomenklatura WATowska nie jest oficjalna z jednej prostej przyczyny - nie
                            znajdziesz jej w ZADNEJ normie, ani polskiej, ani zagranicznej. Jezeli takowa
                            znajdziesz, odszczekam. Jest to dziwny system jezykowy ustalony przez grupe
                            naukowcow na swoj wlasny uzytek. Ja wole stosowac cos co zostalo wymyslone
                            przez licznych ludzi piszacych o broni i uzywajacych jej, a w zasadzie to
                            nazewnictwo powstalo spontanicznie i dopasowalo sie do rzeczywistosci. Jezyk to
                            zywa struktura podlegajaca zmianom i slabo podlegajaca odgornym nakazom.
                            • remov Re: Klasyfikacja 06.05.05, 14:55
                              > Tak? To w takim razie jaka roznica taktyczna miedzy karabinem
                              > na naboj karabinowy a karabinem na naboj posredni?
                              Choćby zasięg strzału, stąd stare karabiny automatyczne są obecnie
                              wykorzystywane czasami jako karabiny wyborowe :)

                              > O wiele lepiej sprawe oddaje nazwa "karabin szturmowy".
                              Znaczy się uznajesz kalkę językową z niemieckiego za lepszą niż polskie
                              nazewnictwo? Ale jak już pisałem wcześniej - możesz sobie wymyślać dowolną
                              terminologię, kto Ci broni, powiedz? Może też Ci się wydawać, że znacznie
                              lepiej oddaje sprawę, mnie to naprawdę nie przeszkadza :)

                              > Sam sobie zaprzeczasz.
                              Wskaż, w którym miejscu? Skoro zarzucasz mi coś takiego, czekam na przykład,
                              gdzie to RZEKOMO sam sobie zaprzeczam. No, czekam :)

                              > Podobnie mozna skwitowac dziwolagi w stylu karabinek maszynowy
                              > Negev.
                              No nie bardzo Ci idzie kwitowanie oficjalnej klasyfikacji, bez urazy. Poza tym,
                              że się z nią nie zgadzasz i bardzo Ci z tym źle.

                              > Oj, oj, oj... Kolega REMOV nie slyszal nigdy o karabinach samopowtarzalnych
                              > kal .22 LR, to juz powazny grzech...
                              Kolega słyszał, ale co to ma wspólnego z wojskiem? Czy Ty aby na pewno
                              zrozumiałes, co napisałem poprzednio? Przeczytaj sobie jeszcze raz - bez urazy,
                              ale odpowiedź nie ma większego sensu.

                              > Podobnie jak nie slyszal nigdy o wytlumionych karabinach powtarzalnych
                              > (zwykle) kalibru .22 LR stosowanych z upodobaniem przez jednostki
                              > specjalne do specyficznych niszowych zastosowan.
                              Kolega wyróżnił określenie AUTOMATYCZNA, Ty odpowiadasz o powtarzalnej. Czy to
                              takie naprawdę skomplikowane umiejętność czytania ze zrozumieniem? Bez urazy,
                              Zwiadowca, czepiaj się do woli, ale proszę, Z SENSEM. Bo to, o czym ja
                              słyszałem to obawiam się chyba nieco więcej, niż to, co Ty wiesz :)

                              Dyskusja nie polega na tym, że coś sobie wymyślisz, a następnie uznasz, że to
                              moje zdanie i będziesz je zaciekle zwalczał. Podej przykład AUTOMATYCZNEGO
                              (podkreślam, bo możesz znowu nie zauważyć i coś wymyślać) karabinka .22LR
                              przyjętego do uzbrojenia jakiejkolwiek armii świata i istotnego pod względem
                              taktycznym. Jednego.

                              A co się tyczy broni specjalnej (wszelkiej maści), to pojedyncze egzemplarze
                              wykorzystywane do zadań specjalnych do systemu klasyfikacyjnego mają jak liczby
                              urojone, gdy mowa o zbiorze liczb naturalnych. Gdy jeden, jedyny raz użytkownik
                              z oddziałów specjalnych skorzystał z pistoletu rakietowego, Ty arbitralnie
                              założysz sobie istnienie takiej broni i jej kategoryzację? Bez przesady :)

                              > Nomenklatura WATowska nie jest oficjalna z jednej prostej przyczyny - nie
                              > znajdziesz jej w ZADNEJ normie, ani polskiej, ani zagranicznej. Jezeli
                              > takowa znajdziesz, odszczekam.
                              Ekhm... Twoja potrzeba kwestionowania robi się cokolwiek zabawna, o jakiej
                              znowu normie zagranicznej Ty piszesz, jak każde państwo ma swój własny podział
                              (Rosjanie mają inny, Amerykanie inny etc.). To nazewnictwo dotyczy JEDYNIE
                              Polski, tego kraju, a nie Zimbabwe, Iranu czy Argentyny jak byś chciał to
                              rozszerzyć :)

                              A teraz czekam na szczekanie, normy istnieją bowiem od lat, obecnie
                              obowiązująca jest z 2004 roku PN-V-01016 "Broń strzelecka. Terminologia",
                              zastąpiła ona WBN-90/0402-14 "Broń strzelecka. Terminologia" oraz WBN-91/0402-
                              29 "Mechanizmy i części broni strzeleckiej. Terminologia".

                              Nie zamierzam jej przepisywać, możesz sobie kupić za ok.70 PLN, jest jawna.
                              Madal uważasz, że nazewnictwo nie jest oficjalne, norm nie ma, nie znajdę jej w
                              żadnej, a piszący do tej czy innej gazety znają się na nazewnictwie? :)

                              REMOV
                              • Gość: zwiadowca Re: Klasyfikacja IP: *.marwit.gliwice.pl 06.05.05, 22:06
                                remov napisał:

                                > > O wiele lepiej sprawe oddaje nazwa "karabin szturmowy".
                                > Znaczy się uznajesz kalkę językową z niemieckiego za lepszą niż polskie
                                > nazewnictwo?

                                Nic w tym zlego, ze nazwa niemiecka calkiem mi sie podoba. Jest po prostu
                                dobra. Niemniej jednak i tak wole karabin automatyczny.

                                > terminologię, kto Ci broni, powiedz? Może też Ci się wydawać, że znacznie
                                > lepiej oddaje sprawę, mnie to naprawdę nie przeszkadza :)

                                Tak zaciekle atakujesz, ze odnosze wrazenie, ze nie umiesz spac po nocach z
                                powodu mojej terminologii ;->

                                > Kolega wyróżnił określenie AUTOMATYCZNA, Ty odpowiadasz o powtarzalnej. Czy
                                to
                                > takie naprawdę skomplikowane umiejętność czytania ze zrozumieniem? Bez urazy,
                                > Zwiadowca, czepiaj się do woli, ale proszę, Z SENSEM. Bo to, o czym ja
                                > słyszałem to obawiam się chyba nieco więcej, niż to, co Ty wiesz :)

                                Zenujace. Tym razem uzyles dyletanckiej kalki z jezyka angielskiego. Bron
                                automatyczna dzieli sie na samopowtarzalna, samoczynna i samoczynno -
                                samopowtarzalna. No chyba, ze chcesz sie klocic ze swietej pamieci Stanislawem
                                Kochanskim, Piotrem Wilniewczycem i wieloma innymi. BTW, Kochanski rowniez
                                posluguje sie okresleniem karabin na naboj posredni. Tu wrzuce jeszcze cos: H&K
                                G3 to karabin na naboj karabinowy, jego nieznacznie zmodyfikowana wersja na
                                naboj 5.56x45 nie rozni sie zbytnio wymiarami - czemu w takim razie ma byc
                                karabinkiem? Karabinkiem jest jego skrocona wersja.

                                > słyszałem to obawiam się chyba nieco więcej, niż to, co Ty wiesz :)

                                Masz podstawowe braki w wiedzy. Albo raczej zanadto sie zacietrzewiles i wiedza
                                na chwile Cie opuscila :->

                                > A co się tyczy broni specjalnej (wszelkiej maści), to pojedyncze egzemplarze
                                > wykorzystywane do zadań specjalnych do systemu klasyfikacyjnego mają jak
                                liczby
                                >
                                > urojone, gdy mowa o zbiorze liczb naturalnych

                                Jako inzynier protestuje! Jezeli jakas nietypowa bron jest uzywana to nalezy do
                                zbioru broni wojskowej a dokladniej do podzbioru broni nietypowej. Liczby
                                urojone nie naleza do zbioru liczb naturalnych. Nasza wspaniala Politechnika
                                wypisywania takich bzdur z punktu widzenia logicznego pewnie by Ci nie
                                wybaczyla.

                                > A teraz czekam na szczekanie, normy istnieją bowiem od lat, obecnie
                                > obowiązująca jest z 2004 roku PN-V-01016 "Broń strzelecka. Terminologia",
                                > zastąpiła ona WBN-90/0402-14 "Broń strzelecka. Terminologia" oraz WBN-91/0402-
                                > 29 "Mechanizmy i części broni strzeleckiej. Terminologia".

                                Owszem, znalazlem ta norme w katalogu PKN, ale nie jestem pewny czy znajde tam
                                cos wiecej niz opis czym jest lufa, czym pocisk i czym rozni sie bron
                                jednostrzalowa od samoczynnej (itd. itp.). Za to jednak glowy nie dam.
                                • remov Re: Klasyfikacja 06.05.05, 23:43
                                  > Zenujace. Tym razem uzyles dyletanckiej kalki z jezyka angielskiego.
                                  Nie dość, że nie umiesz wskazać, gdzie to RZEKOMO sam sobie zaprzeczam, to
                                  nadal tworzysz sobie radośnie jakieś teoryjki. Jakąż to kalkę z języka
                                  angielskiego niby wprowadziłem? Doczekam się przykładu, czy nadal pozostaniemy
                                  w sferze Twoich wymysłów?

                                  > Bron automatyczna dzieli sie na samopowtarzalna, samoczynna i
                                  > samoczynno - samopowtarzalna. No chyba, ze chcesz sie klocic ze
                                  > swietej pamieci Stanislawem Kochanskim, Piotrem Wilniewczycem i
                                  > wieloma innymi.
                                  Fajnie, że znowu walczysz sam z sobą, ale jak się to ma do Twojej broni
                                  POWTARZALNEJ? Rozumiesz w ogóle to pojęcie, jeżeli nie, to wyjaśnie, że broń
                                  POWTARZALNA nie jest AUTOMATYCZNA, choć Tobie może po raz kolejny wydawać się
                                  inaczej? Napisałeś bzdurę, kolejną zresztą i bardzo, ale to bardzo chcesz ją
                                  zamaskować.

                                  Poza tym czekam na przykład broni wojskowej, automatycznej do naboju .22LR. Ale
                                  nie sądzę, abym się doczekał. A, jakoś nie słyszałem szczekania po podaniu Ci
                                  normy, która to rzekomo według Ciebie nie istnieje i nie istniałą, jak mniemam
                                  i do tego błędu się nie przyznasz. Cóż, są dyskutanci i dyskutanci, Sieć jest
                                  cierpliwa...

                                  REMOV

                                  PS. Przy braku sensownej odpowiedzi EoT z mojej strony. Nie chce mi się,
                                  ignorantów jest sporo na świecie, a ja naprawdę nie mam obowiązku tłumaczyć
                                  wszystkim, że Ziemia jest okrągła, choć oni wierzą, że jest płaska :)
                                  • Gość: zwiadowca Re: Klasyfikacja IP: *.marwit.gliwice.pl 07.05.05, 23:39
                                    remov napisał:

                                    > Poza tym czekam na przykład broni wojskowej, automatycznej do naboju .22LR.

                                    Czy musisz dzielic bron na wojskowa i inna? Ten podzial bywa potwornie plynny.
                                    No ale to w twojej ciasnej glowie sie nie miesci.

                                    A, jakoś nie słyszałem szczekania po podaniu Ci
                                    > normy, która to rzekomo według Ciebie nie istnieje i nie istniałą

                                    Nie znam jej tekstu, nie bede szczekal.

                                    PS. Przy braku sensownej odpowiedzi EoT z mojej strony. Nie chce mi się,
                                    > ignorantów jest sporo na świecie, a ja naprawdę nie mam obowiązku tłumaczyć
                                    > wszystkim, że Ziemia jest okrągła, choć oni wierzą, że jest płaska :)

                                    Czyli jak zwykle wychodzi na to, ze jestes najmadrzejszy na swiecie. Zyj dalej
                                    swoimi zludzeniami, ja z takimi nie dyskutuje.

                                    Over & out
                                    • Gość: zwiadowca Re: Klasyfikacja IP: *.marwit.gliwice.pl 07.05.05, 23:48
                                      Jeszcze cos - styl twoich wypowiedzi jest mocno irytujacy i czasem skutkuje to
                                      pewnym zdenerwowaniem i prowadzi do bledow w moich postach. Szkoda moich
                                      nerwow, zyj sobie dalej w przeswiadczeniu, ze jestes arcymadry i cala reszta
                                      swiata to idioci. Nie zdarzylo ci sie jeszcze ani razu przyznac komukolwiek
                                      racji, ani nawet dyskutowac bez zalozenia, ze twoje zdanie jest jedynie
                                      slusznym. ta dyskusje uwazam za zamknieta.
                                      • remov Re: Klasyfikacja 08.05.05, 11:38
                                        Wiesz, postawa "obrażonej księżniczki" niespecjalnie świadczy o Twojej
                                        dojrzałości jako rozmówcy. Co się tyczy dowodzenia Twoich tez, to obawiam się,
                                        że nie udało Ci się dowieść niczego, nie masz argumentu na który nie
                                        odpowiedziałem, a im bardziej kończyły Ci się wszelkie możliwości udzielania
                                        odpowiedzi, im bardziej cierpiała w Twoich oczach Twoja miłość własna, tym
                                        bardziej robiłeś się agresywny, a odpowiedzi stawały się coraz to bardziej
                                        infantylne.

                                        Swoją drogą przyzwyczaiłem się do tego, należysz po prostu do takiego zbioru
                                        ludzi. I wiesz co? W oczach Tobie podobnych, to jednak faktycznie wolę być
                                        owym "trollem", bo dołączać do takiego chóru kolesi nie zamierzam. A im
                                        bardziej krzyczą, tym bardziej wiem, że nie pozostało im nic innego, żadnych
                                        argumentów na temat, ot taka osobista satysfakcja ;)

                                        Ale pewnie jesteś głęboko przekonany, że to Ty masz rację, a ja się mylę, mam
                                        ciasny umysł, bowiem nie umiem zrozumieć Twoich "rewolucyjnych" i "mądrych"
                                        teorii etc. Bywaj zdrów, ale nie polemizuj ze mną, bo Twoja miłość własna możne
                                        ponownie ucierpieć, a teoryjki, które wymyśliłeś ponownie okażą się niewarte
                                        funta kłaków. Nadzieja jedynie w tym, że chociaż troszeczkę czegoś się
                                        nauczyłeś, nawet jeżeli się do tego za nic nie przyznasz :)

                                        REMOV

                                        PS. I tak jak pisałem, tradycji stało się zadość, najbardziej krzyczą i
                                        protestują względem czegoś Ci, którzy KOMPLETNIE nie rozumieją o czym
                                        dyskutują. Typowe... (vide Lepper)
                                    • remov Re: Klasyfikacja 08.05.05, 11:29
                                      > Czy musisz dzielic bron na wojskowa i inna? Ten podzial bywa
                                      > potwornie plynny.
                                      Zaczynasz pisać coraz bardziej od rzeczy.

                                      Podział automatycznej broni strzeleckiej pod względem taktycznym jest podziałem
                                      wojskowym. Oficjalnym, wojskowym, zapisanym językiem technicznym. I tylko na
                                      jego temat się wypowiadam. Do Ciebie mimo tłumaczenia ten fakt nie jest w
                                      stanie dotrzeć.

                                      Ponadto podział nie jest płynny, jak chcesz to widzieć oczami wyobraźni, ale
                                      wręcz jednoznacznie narzucony, przez owe normy, które według Ciebie - nie
                                      istnieją :)

                                      REMOV

                                      PS. Z uwagi na to, że jestem człowiekiem kulturalnym, w przeciwieństwie do
                                      Ciebie nie zamierzam obrzucać dysktuantów inwektywami, ani odpowiadać na resztę
                                      Twoich prymitywnych ataków personalnych. "Pies szczeka, karawana jedzie dalej".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka