krecilapka
18.12.05, 03:54
Moglby mi ktos wyjasnic. Ogladalem wlasnie film "9 kompania". I tam jest taka
scena, w ktorej Czerwonoarmista wyciaga zawleczke z granatu, i spokojnie
wpycha go pod zwloki Afganczyka. W tym miejscu scena sie konczy. W pierwszym
momencie jak wyciagnal zawleczke pomyslalem, ze to zaczal sie specyficzny
pogrzeb. Ale w 2 momencie, zaczelo mi to wygladac na zmyslna pulapke, na
rodzine chcaca zabrac trupa. Tylko nie kumam, dlaczego granat nie wybuchl po
uzbrojeniu, bo Sowieci chyba mieli w tamtym czasie takie z zapalnikami
czasowymi. To faktycznie realizowalne, ze lyzke mozna zablokowac?