Dodaj do ulubionych

Jak dziala taki granat?

18.12.05, 03:54
Moglby mi ktos wyjasnic. Ogladalem wlasnie film "9 kompania". I tam jest taka
scena, w ktorej Czerwonoarmista wyciaga zawleczke z granatu, i spokojnie
wpycha go pod zwloki Afganczyka. W tym miejscu scena sie konczy. W pierwszym
momencie jak wyciagnal zawleczke pomyslalem, ze to zaczal sie specyficzny
pogrzeb. Ale w 2 momencie, zaczelo mi to wygladac na zmyslna pulapke, na
rodzine chcaca zabrac trupa. Tylko nie kumam, dlaczego granat nie wybuchl po
uzbrojeniu, bo Sowieci chyba mieli w tamtym czasie takie z zapalnikami
czasowymi. To faktycznie realizowalne, ze lyzke mozna zablokowac?
Obserwuj wątek
    • Gość: xx Re: Jak dziala taki granat? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.05, 09:18
      Położył delikatnie (nie puszczając)łyżką do góry i przycisnął ją zwłokami.
      • wielki_czarownik Dokładnie tak 18.12.05, 11:11
        Samo wyjęcie zawleczki nic nie da. Musisz jeszcze zwolnić łyżkę/dźwignię aby zapalnik został uruchomiony.
        • Gość: MAREK_BOA Re: Dokładnie tak IP: 80.51.118.* 18.12.05, 11:59
          Najlepiej wytłumaczyc to na zasadzie działania granatu F-1! Po usunięciu
          zawleczki,sprężyna odrzuca "łyżkę"i uruchamia iglicę która przebija pojemnik z
          kwasem.Kwas "przeżera" płytkę umieszczoną między dwoma substancjami
          chemicznymi,które po połączeniu inicjują wybuch materiału rozrywającego korpus
          granatu! A tak między nami F-1 w wersji obronnej nie miał sobie chyba równych
          przez dłuuuugie lata!
          -Pozdrawiam!
          • Gość: o3 Re: Dokładnie tak IP: *.aster.pl 18.12.05, 14:49
            Zrasztą z Afganie i Czeczenia i jadna i druga strona zaminowuje zwłoki
            przeciwników,ciekawe kto czaczoł
            • Gość: MAREK_BOA Re: Dokładnie tak IP: 80.51.118.* 18.12.05, 14:51
              Mnie to się wydaje że chyba Viet-cong?! Ale pewny nie jestem!
              -Pozdrawiam!
              • Gość: wk Re: Dokładnie tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.05, 16:51
                Myślę, że jacyś bezpruderyjni.
          • swarozyc Re: Dokładnie tak 18.12.05, 17:05
            Gość portalu: MAREK_BOA napisał(a):
            Najlepiej wytłumaczyc to na zasadzie działania granatu F-1! Po usunięciu
            >zawleczki,sprężyna odrzuca "łyżkę"i uruchamia iglicę która przebija pojemnik z
            > kwasem.Kwas "przeżera" płytkę umieszczoną między dwoma substancjami
            chemicznymi,które po połączeniu inicjują wybuch materiału rozrywającego korpus
            > granatu! A tak między nami F-1 w wersji obronnej nie miał sobie chyba równych
            > przez dłuuuugie lata!
            '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
            Co tu marek pitolisz..
            To zwykla sciezka prochowa daje zwloke..
            > -Pozdrawiam!
            • Gość: MAREK_BOA Re: Dokładnie tak IP: 80.51.118.* 18.12.05, 19:51
              W F-1?Kurdeee, znaczy się czyżby moja pamięc spłatała mi figla? No jeśli tak
              To Am Sorry!
              -Pozdrawiam!
              • Gość: bugim Re: Dokładnie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 21:39
                Włąśnie się zastanawiałem o czym mowa, bo zapalnik UZRGM od F-1 to zwykła
                ścieżka prochowa.

                Pozdr.
                • ciha_lipa Re: Dokładnie tak 19.12.05, 00:32
                  zamknij dziob na drugi raz.
                  • Gość: bugim Re: Dokładnie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 22:38
                    Ja mam zamknąć "dziób"? Niby dlaczego?
                    • ciha_lipa Re: Dokładnie tak 19.12.05, 23:13
                      nie ty, przepraszam, marekzweza
                      • Gość: MAREK_BOA Re: Dokładnie tak IP: 80.51.118.* 20.12.05, 05:10
                        A od parambol się Gościu Colorowy! Pomylic Się nie można?:)
                        -Pozdrawiam!
          • Gość: Speedy Re: Dokładnie tak IP: *.stat.gov.pl 19.12.05, 08:42
            > Najlepiej wytłumaczyc to na zasadzie działania granatu F-1! Po usunięciu
            > zawleczki,sprężyna odrzuca "łyżkę"i uruchamia iglicę która przebija pojemnik
            z
            > kwasem.

            Oj nie. To co opisujesz wygląda jak pomysł z XIX wieku, wtedy się kubowano w
            takich samobójczych rozwiązaniach.
            Zapalnik UZRG do F1 jest klasycznym w granatach ręcznych pirotechnicznym
            zapalnikiem czasowym, wymyslili to chyba Anglicy w czasie I wojny (tego
            dokładnie nie jestem pewien). Jest tam normalny mechanizm uderzeniowy: spłonka
            zapalająca wrażliwa na uderzenie, iglica która ma walnąć w spłonkę i napięta
            sprężyna która ma popchnąć iglicę żeby ta walnęła. Sprężyna zablokowana jest
            zawleczką z drutu z charakterystycznym metalowym kółkiem, żeby było łatwiej
            wyciągnąć, i zakrzywioną dźwignią zwaną łyżką, która pod dzialaniem sprężyny
            odchyla się w bok. Działa to tak: przed użyciem wyciągamy zawleczkę,
            jednocześnie trzymamy mocno granat w taki sposób by łyżka nie mogła się
            odchylić. Gdy rzucając, wypuszczamy granat z ręki, uwolniona łyżka może się
            swobodnie odchylić (zwykle też przy tym odpada) a iglica zbija spłonkę. Spłonka
            zapala opóźniacz, masę pirotechniczną zaprasowaną w metalowej tulejce. Czas
            palenia opóźniacza wynosi najczęściej 3-4 s, ale w niektórych granatach bywa
            więcej. Gdy opóźniacz dopala się, płomień dociera do drugiej spłonki,
            detonującej, która pobudza materiał wybuchowy granatu.
          • Gość: Włądca Pierścieni Re: równi IP: *.crowley.pl 19.12.05, 11:36
            MAREK_BOA:
            > granatu! A tak między nami F-1 w wersji obronnej nie miał sobie chyba równych
            > przez dłuuuugie lata!

            Jak to nie miał RÓWNYCH ?

            Jak na mój gust to polskie granaty przedwojenne: obronny i zaczepny
            i wyglądały tak samo
            i miały takie same parametry
            jak radzieckie z czasów II wojny św. i czasó powojennych
            • Gość: Speedy Re: równi IP: *.stat.gov.pl 19.12.05, 11:59
              Zgadza się :) a poza tym, co to znaczy "F-1 w wersji obronnej" ? F-1 to był
              granat obronny i innych wersji nie miał (tzn. chyba że się umówimy że np.
              granat nasadkowy z korpusem od F-1 nie jest już granatem obronnym - to wtedy
              się zgodzę).
              • Gość: Władca Pierścieni Re: równi IP: *.crowley.pl 20.12.05, 10:07
                Speedy napisał:

                > Zgadza się :)

                i radziecki granat zaczepny nazywa się RG-42
                RG to chyba skrót od "rucznyj granat" czy coś takiego
                a 42 to chyba rok wdrożenia do produkcji :-)
    • Gość: Władca Pierścieni ja bym przestrzegał BHP ! IP: *.crowley.pl 19.12.05, 13:49
      > Moglby mi ktos wyjasnic. Ogladalem wlasnie film "9 kompania". I tam jest taka
      > scena, w ktorej Czerwonoarmista wyciaga zawleczke z granatu, i spokojnie
      > wpycha go pod zwloki Afganczyka.

      JA to bym zrobił odwrotnie:
      najpierw wepchnął granat pod trupa
      a dopiero po tym wyciągnął zawleczkę ...


      PS.
      chociaż jeśli chodzi o dramatyzm u widzów filmu
      to jednak sposób filmowy jest lepszy :-)
    • krecilapka Dzieki za wyjasnienia :) 19.12.05, 13:54
    • Gość: MIsza Male sprostowanie IP: *.mobicomk.ru 19.12.05, 14:47
      > w ktorej Czerwonoarmista wyciaga zawleczke z granatu

      Czerwona Armia zostala przemianowana w Radziecka (podobno w 1946 roku).
      Od tego czasu termin "Krasnoarmejec" (CZerwonoarmista) i "Krasnoflotiec"
      (polskiej transkrypcji nie znam) nie uzywa sie - zmienil sie odp. na "bojec
      Sowietskoj Armii" i "matros Wojenno-Morskogo Flota"

      • Gość: Władca Re: Male sprostowanie IP: *.crowley.pl 19.12.05, 15:07
        MIsza:
        > Czerwona Armia zostala przemianowana w Radziecka (podobno w 1946 roku).

        Te pomyłki są chyba przez CZERWONĄ gwiazdę na czapce radzieckiego żołnierza :-)
        • Gość: Misza Re: Male sprostowanie IP: *.mobicomk.ru 19.12.05, 15:32
          > > Czerwona Armia zostala przemianowana w Radziecka (podobno w 1946 roku).


          > Te pomyłki są chyba przez CZERWONĄ gwiazdę na czapce radzieckiego żołnierza

          Mozliwie.
    • Gość: Władca Pierścieni granat w szklance IP: *.crowley.pl 19.12.05, 15:10
      wsadzasz granat do szklanki

      wyjmujesz z niego zawleczkę

      uchylasz lekko drzwi

      szklankę stawiasz na kancie drzwi

      gdy wróg wchodzi to otwiera drzwi, szklanka spada na podłogę i tłucze się
      łyżka granatu uwalnia się i uruchamia zapalnik :-)
      • Gość: o3 Re: granat w szklance IP: *.aster.pl 19.12.05, 17:51
        zazwyczaj tłucze się butelke bierze gardło od butelki wkłada tam odbezpieczony
        granat,bierze linke do łyzki i rozciąga się miedzy drzewami,i mamy bardzo fajne
        ustrojstwo znane szeroko w swiecie jako "zozciażka"
        • Gość: maxikasek Re: granat IP: *.szczecin.mm.pl 20.12.05, 22:46
          Gwoli ścisłości F-1 jest kopią francuskiego granatu o tej samej nazwie z I wojny światowej. Podobnie jak polski wz. 33, czy amerykański "lemonka" (w tej chwili modelu nie pomnę)
          • Gość: o3 Re: granat IP: *.aster.pl 20.12.05, 23:53
            hmm myślałem że "limonka" to rosyjski granat
            www.ideafix.r52.ru/voina/glossary/l_p/Limonka.html
            armor.kiev.ua/army/hist/f-1.shtml
            pozatym to wynalazek chyba angiekski tak zwany "bomb jakiegoś tam na M?"
            zapomniałem.pozdrawiam
            • Gość: Władca Pierścieni Polska - pomost między Wschodem a Zachodem IP: *.crowley.pl 21.12.05, 13:06
              o3:
              > hmm myślałem że "limonka" to rosyjski granat

              wychodzi na to, że francuski, ale...
              Sowieci chyba wdrożyli go dzięki Polakom
              tzn. z powodu doświadczeń z walk z Polakami we Wrześniu 1939 roku...

              tak jak rusznice ppanc -rok wdrożenia dopiero 1941 !
            • Gość: maxikasek Re: granat IP: *.szczecin.mm.pl 21.12.05, 23:21
              Dokładnie Mills No 5, kóry był rozwinięciem belgijskiego patentu z 1912 tzw. Granat Rolanda. Nie jest to więc takie proste :-). Amerykańska "Limonka" to Mk.I HE z IIWś , bądź Mk.II HE z Iwś. Nazwa "limonka" była dośc popularna i zołnierze wielu krajów tak określało swoje granaty o wyglądzie F1.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka