Dodaj do ulubionych

OC- za i przeciw

12.02.03, 14:48
Z wątku o OT wyskoczyła sprawa OC. Co o tym sądzicie. Wbrew tytułowi ja widzę
tylko same przeciw. Organizacja pochodząca z dawnych czasów choć mająca swe
korzenie w IIRP. Mam tę przyjemnoiść od czasu do czasu współpracowac z tymi
panami. Dawniej dostać się do OC oznaczało zwolnienie z wojska i nie
powoływanie na ćwiczenia rezerwy- było więc o co walczyć. Na zebranie się
mają 48 godzin- przy dzisiejszych warunkach prowadzenia wojny może byc już
musztarda po obiedzie.
Po powodzi w 97 roku kiedy sypnięto funduszami wymieniono im uniformy na
nowe. Brałem udział w kasacji starych masek, kombinezonów i mundurów-
większość rodem z lat 50-tych. Chociaż trafił się rarytas- radiostacja z 1942
roku. Ludzie ci nie mają żadnych szkoleń, a obecnie bez przeszkolwenia
przedmedycznego nie wolno nawet ratowac człowieka- koleś tak zrobił i miał
prokuratora na karku, na szczęśćie pacjent przeżył.
Czy nie najwyższa pora zlikwidować tę formację a jej zadania i skromne
fundusze przeznaczyć na Straż Pożarną, która i tak już wypełnia ich zadania?
Obserwuj wątek
    • Gość: Maks Kilka słów wyjaśnienia. IP: *.acn.pl 13.02.03, 10:52
      Zadania OC wynikają z ratyfikowanego przez Polskę propokołu do Konwencji
      Genewskiej. Obejmują one przygotowania na wypadek *wojny* takie sprawy jak
      np.wykrywanie zagrożeń i alarmowanie,przygotowanie ewakuacji, budowli
      ochronnych, ochrona żywności, przygotowanie pomieszczeń dla ewakuowanych,
      likwidacja skażeń itd. W czasie pokoju zadania OC *mogą* obejmować ochronę
      przed klęskami żywiołowymi. Jak wygląda strona organizacyjna wykonywania tych
      zadań zależy od prawa wewnętrznego danego państwa. W Polsce obecnie zadania OC
      wykonują różne służby państwowe (np straż pożarna, służba zdrowia, służby
      wojewodów i organów administracji samorządowej itp). Służby te w czasie wojny
      jeśli są odpowiednio oznakowane (niebieski trójkąt) korzystają z ochrony
      konwencji.
      Z tego co wiem, obecnie nie istnieje coś takiego jak formacja OC, czyli
      oddziały przeznaczone do wykonywania wprost powyższych zadań.
      • Gość: maxikasek Re: Kilka słów wyjaśnienia. IP: 212.14.9.* 13.02.03, 11:01
        W każdej szczeblu administracji samorządowej znajduje się komórka OC oraz
        magazyn OC. Pod każdego inspektora OC podlega kilku ludzi tzw łączników oraz
        drużyna OC. Raz do roku ćwiczą wspólnie razem ze Strażą POżarną i służbą
        zdrowia. I to wszystko co istnieje naprawdę.
        • Gość: Maks Re: Kilka słów wyjaśnienia. IP: *.acn.pl 13.02.03, 11:25
          Gość portalu: maxikasek napisał(a):

          > W każdej szczeblu administracji samorządowej znajduje się komórka OC oraz
          > magazyn OC. Pod każdego inspektora OC podlega kilku ludzi tzw łączników oraz
          > drużyna OC. Raz do roku ćwiczą wspólnie razem ze Strażą POżarną i służbą
          > zdrowia. I to wszystko co istnieje naprawdę.
          Niezupełnie. Planowanie i magazyny istnieją także na szczeblu wojewody
          (Wydziały Zarządznia Kryzysowego) i ministerstw.
          Pozdr.
          • Gość: jur Re: Kilka słów wyjaśnienia. IP: *.cn.net.pl 15.02.03, 17:42
            do Maxa nie do końca tak.Tam gdzie istnieją duże potencjalne zagrożenia mogą
            istnieć zorgonizowane formy OC(niekiedy istnieją)np.jednostki
            medyczne,rozpoznania skażeń,chemiczne.Znam kilka miejsc gdzie tak się dzieje.
            • Gość: Maks Re: Kilka słów wyjaśnienia. IP: *.acn.pl 16.02.03, 13:07
              Gość portalu: jur napisał(a):

              > do Maxa nie do końca tak.Tam gdzie istnieją duże potencjalne zagrożenia mogą
              > istnieć zorgonizowane formy OC(niekiedy istnieją)np.jednostki
              > medyczne,rozpoznania skażeń,chemiczne.Znam kilka miejsc gdzie tak się dzieje.

              Może nie do końca ściśle się wyraziłem. Oczywiście że istnieją (przynajmniej na
              papierze) róznego rodzaju formacje OC. Istnieją np. umowy z Aeroklubem Polskim
              czy Związkiem Krótkofalarskim o współpracy i powołaniu takich formacji OC.
              Formacje OC może powołać np.starosta czy wójt jeśli na jego terenie istnieje
              taka potrzeba. Ale są to jednostki działające trochę na zasadzie pospolitego
              ruszenia. Nie ma natomiast odbywania służby w OC w trybie art.141 ustawy o
              powszechnym obowiązku obrony RP, czyli skoszarowanych jednostek gotowych do
              działania natychmiast po wystąpieniu zagrożenia.
              Pozdr.
    • Gość: jur Re: OC- za i przeciw IP: *.cn.net.pl 16.02.03, 16:25
      DO działań natychmiastowych jest straż,wojsko,organizacje ratownicze, agdy
      trzeba większych sił to można mobilizować np.zakłady.Tu racja-duże luki w
      prawie.Rozwinięcie punktów zabiegów sanitarnych nie jest konieczne w pierwszej
      fazie sytuacji nadzwyczajnej.
      • Gość: Maks Re: OC- za i przeciw IP: *.acn.pl 16.02.03, 23:37
        Gość portalu: jur napisał(a):

        > DO działań natychmiastowych jest straż,wojsko,organizacje ratownicze, agdy
        > trzeba większych sił to można mobilizować np.zakłady.
        Ok, ludzi można zmobilizować, ale jak przy obecnym stanie prawnym skutecznie i
        szybko wyegzekwować cokolwiek od prywatnego przedsiębiorcy, szczególnie jeśli
        jego firmię akurat nic nie zalewa.

        Do Fliegera.
        Aby coś powiedzieć o opisanym przypadku udzielania pomocy trzeba go znać. Mnie
        też nie chce się wierzyć w takie postępowanie prokuratora. Może został źle
        zrozumiany i stąd nieporozumienie. W każdym razie zgodnie z kodeksem karnym
        właśnie za nie udzielenie pomocy można mieć problemy.

        Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym
        bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na
        zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej
        osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
        podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
        § 2. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest
        konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których
        możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej.
    • Gość: Flieger Ratowanie za i przeciw IP: *.pppool.de 16.02.03, 16:41
      maxikasek napisał:

      > Ludzie ci nie mają żadnych szkoleń, a obecnie bez przeszkolwenia
      > przedmedycznego nie wolno nawet ratowac człowieka- koleś tak zrobił i miał
      > prokuratora na karku, na szczęśćie pacjent przeżył.

      To ciekawe, bo u nas jest odwrotnie: _kazdy_ jest zobowiazany do udzielenia
      pierwszej pomocy (o ile to nie zagraza jego wlasnemu zdrowiu) niezaleznie od
      posiadanego szkolenia. Nieudzielenie pomocy jest karalne. Udzielajacy pomocy
      jest per definitionem uwolniony od wszelkich roszczen denata lubo jego
      spadkobiercow, moze rowniez wystapic sam o odszkodowanie np. za zniszczone
      podczas akcji ubranie.

      Aha, nie wydaje sie prawa jazdy bez swiadectwa ukonczenia kursu pp.

      Jestes pewny, ze w Polsce sytuacja prawna jest, jak opisales?

      POzdr.
      F.
      • Gość: maxikasek Re: Ratowanie za i przeciw IP: 212.14.9.* 19.02.03, 13:18
        JEstem pewien. BYć może zawinił tu nadgorliwy prokurator. W końcu same
        odnalezienie zwłok czy nawet starych kości powoduje że jesteś domniemanym
        sprawcą do czasu wyjaśnienia sprawy. Ale to Polska. Każdy kij ma dwa końce.
        Jestem strażakiem ochotnikiem i mam już pół teczki różnych szkoleń i kursów i
        wiem że szkolenie przedmedyczne jest wymagane jeśli chcemy udzielać pomocy.
        Inaczej można spowodowac więcej szkód niż pożytku. Patrz słynne podawanie
        szklanki wody komuś kto zemdlał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka