Dodaj do ulubionych

Kolejny mord Putina

27.11.06, 13:38

Sława!
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061127/swiat/swiat_a_7.html
Kto otruł Litwinienkę




W miarę jak napływają nowe informacje dotyczące zagadkowej śmierci byłego
pułkownika Federalnej Służby Bezpieczeństwa, rośnie napięcie między Londynem
a Moskwą. Aleksander Litwinienko, który zmarł w czwartek w wyniku zatrucia
polonem, powiedział w wywiadzie dla " The Sunday Times", że "namierzał go
agent FSB Wiktor Kirow". Dziennikarze ustalili, że Anatolij W. Kirow pracował
w Ambasadzie Rosji w Londynie do października 2005 roku.

Litwinienko twierdził, że Kirow obserwował go "do samego końca". Brytyjska
komórka antyterrorystyczna SO15, która prowadzi śledztwo w sprawie śmierci
byłego agenta, zwróciła się do tygodnika o wydanie taśmy z nagraniem
wywiadu. "Wprawdzie Litwinienko nie oskarżył Kirowa o bezpośredni udział w
otruciu go, ale jego słowa wskazują, że padł on ofiarą zabójcy związanego z
rosyjskim wywiadem" - napisał " The Sunday Times". Zdaniem brytyjskiego
tygodnika "News of the World" zabójcą jest 46-letni tajemniczy członek
rosyjskiego specnazu imieniem Igor. Tygodnik twierdzi, powołując się na SO15,
że to właśnie on znajdował się na liście podejrzanych o zabójstwo rosyjskiej
dziennikarki Anny Politkowskiej, którą Litwinienko otrzymał od Włocha Mario
Scaramella.

Brytyjskie Ministerstwo Zdrowia uruchomiło w sobotę gorącą linię dla osób,
które mogły znaleźć się w miejscach, w których ostatnio przebywał
Litwinienko, a w których wykryto ślady polonu. Zgłosiły się setki osób, lecz
u żadnej nie stwierdzono oznak otrucia.

ryb, afp

Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • wujcio44 Re: Kolejny mord Putina 27.11.06, 16:28
      Eee tam. Sam się otruł,żeby dokuczyć Władimirowi.
      • piotrek_zalogowany Śmierć zdrajcom! 27.11.06, 16:30
        Komukolwiek by nie przysięgał to jednak przysięgał, dla mnie zdrajca to
        kompletne zero i dno, nie przepadam zbytnio za Putinem ale w tym przypadku
        serdecznie mu gratuluję usunięcia takiego śmiecia.
        Pzdr.
        • wujcio44 Re: Śmierć zdrajcom! 27.11.06, 16:34
          piotrek_zalogowany napisał:

          > Komukolwiek by nie przysięgał to jednak przysięgał, dla mnie zdrajca to
          > kompletne zero i dno, nie przepadam zbytnio za Putinem ale w tym przypadku
          > serdecznie mu gratuluję usunięcia takiego śmiecia.
          > Pzdr.

          Ten, jak mu tam, Traugutt. To było dno. Zdradził cara mimo, że był rosyjskim
          oficerem. W ogóle Polacy to naród zdrajców. Nic, tylko zdradzali, a to Rosję, a
          to Austrię, a to Prusy. Kompletne zera i dno.

          • wolf34 Re: Śmierć zdrajcom! 27.11.06, 18:42
            Ten jak mu tam Traugutt to żeby miec jasna sytuację zwolnił się z zawodowej
            służby wojskowej-był BYŁYM wojskowym zawodowym.
            Dezercje Polaków oficerów czynnej służby w armii carskiej były rzadkością.
        • roman_g_love Re: Śmierć zdrajcom! 27.11.06, 16:50
          Zbyt wiele emocji wiążesz z tą sprawą.Czy w domu wszystko gra?
          • piotrek_zalogowany Re: Śmierć zdrajcom! 27.11.06, 17:00
            Polacy nikomu nie przysięgali, byli zmuszani do uległości. Litwinienki nikt nie
            zmuszał. Przysięgał wierność ojczyźnie i poleciał w ch...
            Trzeba było w ogóle nie przysięgać! I zostać górnikiem albo mechanikiem
            samochodowym.
            Uwielbiam,kiedy zdrajców dopadają ludzie,których zdradzili.
            Nawet gdyby taki skur... jak Bin Laden został zdradzony przez bliskiego
            współpracownika, przy całej radości ze schwytania terrorysty numer 1 nie
            miałbym za grosz szacunku dla zdrajcy. I najchętniej powiesiłbym go razem z Bin
            Ladenem. Sprzedać swoje ideały,jakiekolwiek by one nie były, dla pieniędzy, to
            chyba najgorszy rodzaj podłości. Upadek na samo dno.
            Litwinienko dostał to na co zasłużył. Szkoda,że tak późno.
            Tyle.
            • kaczkodan Re: Śmierć zdrajcom! 05.12.06, 17:15
              Niemiecy w ss i gestapo rowniez przysiegali wiernosc furherowi i rzeszy...
        • marek_ogarek Re: Śmierć zdrajcom! 02.12.06, 20:04
          Wrecz przeciwnie. Nie nalezy dotrzymywac wiernosci komus kto sam robi brudne
          interesy i jeszcze chce cie do tego wykorzystac. Czasem ludzie przysiegaja bo
          sa mlodzi glupi i naiwni. Czesto po latach oczy im sie otwieraja.
          Widze tez ze masz bardzo poukladany i kalarowny obraz swiata. Wiesz kto jest
          smieciem, kto fanatykiem itd. Gratuluje !
          • ignorant11 Re: Śmierć zdrajcom! 03.12.06, 00:07
            marek_ogarek napisał:

            > Wrecz przeciwnie. Nie nalezy dotrzymywac wiernosci komus kto sam robi brudne
            > interesy i jeszcze chce cie do tego wykorzystac. Czasem ludzie przysiegaja bo
            > sa mlodzi glupi i naiwni. Czesto po latach oczy im sie otwieraja.
            > Widze tez ze masz bardzo poukladany i kalarowny obraz swiata. Wiesz kto jest
            > smieciem, kto fanatykiem itd. Gratuluje !


            Sława!

            ON sam hołduje swiatu z rynsztoka.

            A Twój komentarz dobrze ilustruje przykłąd Kmicica.

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
    • ubersztumperumper Putin i Litwinienko: łahudry warte siebie 27.11.06, 17:09
      Jeden morderca, drugi zdrajca. Powinni powykańczać sie nawzajem.
      • wolf34 Litwinienkę kazał pewnie zdjąc Borys Bieriezowski 27.11.06, 18:24
        Nie był mu już wiecej do niczego potrzebny(utrzymywał go i finansował w
        Londynie )a wiedział że jego śmierć obciąży znienawidzonego Putina.Litwinienko
        nie miał w Rosji orzeczonej kary śmierci a kilku lat więzienia.
        Litwinienko śmiertelną herbatkę wypił z Ługowojem i jego kumplem-emigrant
        Ługowoj(ex oficer FSB)w latach "demokracji" wraz z Bieriezowskim wyprowadzili
        setki milionów USD z aerofłotu-był człowiekiem Bieriezowskiego.BAB wiedzial też
        że Litwinienko(który miał sporo informacji o swoim sponsorze i chlebodawcy może
        go zdradzić a Anglicy coraz przychylniej odnoszą się do rosyjskiego wniosku o
        ekstradycję Borysa Abramowicza Bieriezowskiego.
        • ignorant11 Re: Litwinienkę kazał pewnie zdjąc Borys Bieriez 27.11.06, 18:54
          wolf34 napisał:

          a Anglicy coraz przychylniej odnoszą się do rosyjskiego wniosku o
          > ekstradycję Borysa Abramowicza Bieriezowskiego.

          Sława!

          Tak baaardzo przychylnie,że Abramowicz nic se z tego nie robi.

          Zresztą to dobrze, że okradl złodziejska Rosja i zsrr...

          Tyle co Rosja sie nakradła w tak wielu krajach, to nikt im nie dorówna.

          Widac kradzione nie tuczy.

          Za to rasija ma o iles tam czolgów mniej, zas milardy Bieriezzowskiego sluza
          rynkowi czyli ludziom.

          Pozatem takich co ukradli miliardy w otoczeniu Putina jest wielu.


          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
        • memor3 Zmiluj sie wolf. Przestan powtarzac za Putinem 01.12.06, 01:08
          i jego kamratami.
          Po prostu Rosja Putina jest jak Rosja brezniewa.
          Pozdro.
          • marcus_crassus osobiscie uwazam ze otruli go ci sami 01.12.06, 04:06
            ktorzy stoja za innymi ostatnimi wydarzeniami. mam wrazenie ze za sznurki
            pociaga sie w moskwie a nie w londynie ale nie w pokoju putina.

            putin mam wrazenie coraz wiekszy nacisk kladzie na potege gospodarcza - i
            twarde - ale w miare poprawne kontakty z zachodem - marzy mu sie cywilizowana
            Rosja jako jeden z rozgrywajacych w swiatowej polityce.

            uwaga - rosja silna - ale CYWILZOWANA

            cywilizowanie ma to do siebie ze narusza wiele grup interesu. chlopaki z FSB na
            zbyt wielka otwartosc wobec zachodu mu nie pozwola.

            te zabojstwa de facto najbardziej obciazaja Putina, ale Bieriezowski za nimi
            nie stal - bo on mogl tylk tego biednego ex-agenta otruc - a tutaj widzimy cala
            serie.

            ktos robi Putinowi kolo tylka? albo przypomina "skad wyszedl"
    • misza_kazak Re: Kolejny mord Putina 04.12.06, 08:43
      Co ja mysle o smierci Litwinenko.
      Jesli policja Anglii zaczelo sprawe o zabojstwo, to znaczy ze to bylo zabojstwo, jesli nie zaczeli, znaczy sie ze zabojstwa nie bylo.
      A jesli chodzi o sladow polonium 210, ktore znalezli wszedzie gdzie tylko byl Litwinenko, to obecnosc owych sladow doprowadza do dwoch mysli:
      Pierwsza - Obywatel Litwinenko w jakims celu nosil polonium ze soba. Mozliwie, ze chcial kogos likwidowac - jego uczyli jak trzeba to robic. Ale, sadzac po zachowaniu, okazal sie bardzo zlym uczniem: zaprzyjaznil sie z niedobrymi ludzmi, sprzedal interesy ojczystego panstwa, uciekl zagranice. CZym on tam mogl sie zajmowac? Wariantow dwa: albo sprzedawac sluzbowe dane za chleb z maslem (jesli starczylo muzgu nie zpzedac wszystko naraz), albo dzialac wg. wskazowek niedobrych ludzi sposrod bylych wspolobywateli, z ktorymi byl zwiazany jeszcze w Rosji. Nic dziwnego ze w okrazeniu niezdorych ludzi z nim mogli wydarzyc sie pewne niedobre rzeczy. CZego znaczy jego nikczemne zycie w porownaniu z waznymi interesami?

      Mysl druga, wychodzaca z pierwszej. Calkiem mozliwie ze obywatela Litwinenko "markowali" specjalisci brytanskich specsluzb. Przeciez jak by nie patrzec, jest bylym pulkownikiem specsluzb ewentualnego przeciwnika Brytanii, i dlatego uwaga do niego byla specjlana. W operacyjnej praktyce istneje znany chwyt, gdy na objekt obserwacji nanosza radioaktywna "marke". Specjalisci z milicji w taki sposob markuja samochody i ladunki, specjalisci ze specsluzb w dodatku do tego ludzi. Marka - rzecz dostatecznie mocna, napromeniowanie moze byc rejestrowane z dosc duzej odleglosci. Tzn. pomarkowanego obywatela latwo znalesc w dowolnym tlumie.

      Jasne ze zywych ludzi markuja z pewnymi ostroznosciami. Jasne ze zadnego pozytywnego skutku dla jego zdrowia to zrobic nie moze, dlatego taka metoda jest rzadko stosowana. Ale tutaj w dodatku przedawkowali dawke - w rezultacie klient gwaltownie trafil w pieklo.

      Odnosnie tego ze jego likwidowali nasze specsluzby - danny obywatel nikomy na chooj nie byl potrzebny. Od smierci jego i jemu podobnych (patrz Politkowskaja) Rosji tylko szkoda. Dlatego jesli i zostal zabity sprzepadkowo przez brytanskie specsluzby, albo on po prosbe kolegow otrul sie sam, to korzysc od tego tylko ludziom z jego okrazenia. I juz nijak nie dla ROsji. Bo przeciez jaka zbierznosc: Politkowskaja umiera w urodziny Putina i podczas waznego spotkania, Litwinenko tuz przed b. waznym spotkaniem nt. Rosji i po tym jak ROsja zaprosila odszkodowan za niespotykalne zaniczyszczenie srodowiska brytolami na SAchalinie... Ktos chcial zdyskredytowac wizerunek ROsji i osobiscie Putina...

      A tak w ogole - trzeba natychmiast zrobic miedzynarodowa niezalezna komisje sledcza nt. tego przypadku. Brytoli w niej, rzecz jasna, byc nie powinno. Jak mozna ufac ludziom, ktorzy maja polonium? CZego mozna oczekiwac jutro? Patrzice, znany ekonomista trzeci dzien sra sie w trybie non-stop,a to przeciez nie tak sobie. Niezalezne badanie, oczywiscie, musza prowadzic liberalne dzennikarze pod kierownictwem Nowodworskiej. Bo przeciez inaczej swiatowa opinia publiczna nigdy nie dowie sie prawdy :))
    • tornson Wartość merytoryczna artykułów o Rosji większości 04.12.06, 15:54
      polskich gazet, jest taka sama jak rozmowa ze świnią o księżycu.
      • romantic5 Re: Wartość merytoryczna artykułów o Rosji większ 06.12.06, 14:08
        Ludzie, co warjactwo?! Jezeli rozwijacz myszl to Buszmen ma na swym koncie o
        wiele wiecej grzechow. A gdzie przywodcy chunt na calym swiecie? troche rozumu
        i zdrowego myszlenia.
        • axx611 Re: Wartość merytoryczna artykułów o Rosji większ 09.12.06, 21:06
          Przed smiercia zdazyl przyjac nowa wiare stad nabozenstwo w meczecie. A jego
          dodatkowym podobno zyczeniem bylo spoczac w poblizu grobu Karola Marxa co tez
          sie stalo.
    • ignorant11 Moskiewski szwadron śmierci 10.12.06, 02:20
      Sława!
      www.wprost.pl/ar/?O=97660
      Moskiewski szwadron śmierci
      Tygodnik "Wprost", Nr 1251 (03 grudnia 2006)


      Czy Putin panuje jeszcze nad Rosją?

      Ariel Cohen
      Ekspert w Heritage Foundation w Waszyngtonie, redaktor "Eurasia in Balance"

      Otrucie w Londynie substancją radioaktywną Aleksandra Litwinienki i
      zamordowanie dziennikarki Anny Politkowskiej, zaciekłej przeciwniczki Władimira
      Putina, to tajemnice ważne dla Zachodu i Rosji. Muszą zostać wyjaśnione, a im
      szybciej się to stanie, tym lepiej. Czy Putin nie panuje nad sytuacją? Czy
      tajna policja rosyjskiego prezydenta usuwa ludzi na jego polecenie? A może to
      ludzie Putina w coś go wrabiają? A jeśli tak, to dlaczego?
      Litwinienko miał mroczną przeszłość. Pułkownik Federalnej Służby Bezpieczeństwa
      (FSB) Rosji, który pracował z Putinem, gdy ten był szefem tej służby, oskarżył
      później swych byłych kolegów o planowanie zabójstwa Borysa Bieriezowskiego.
      Putin częściowo zawdzięcza swoje wyniesienie na szczyty władzy właśnie temu
      ostatniemu - miliarderowi, który był finansistą i szarą eminencją z
      najbliższego otoczenia Borysa Jelcyna. Gdy Putin przejął władzę w Rosji,
      zmarginalizował Bieriezowskiego i kilku innych oligarchów ery jelcynowskiej.

      Długa lista
      W 1999 r. Litwinienko oskarżył Putina i byłych kolegów z FSB o wysadzenie w
      powietrze bloków w Moskwie. Według niego, zrobiono to, by usprawiedliwić
      rozpoczęcie drugiej wojny czeczeńskiej (odpowiedzialność za zamach zrzucono na
      Czeczenów). W 2001 r. Litwinienko uciekł z Rosji, we wrześniu tego roku
      otrzymał brytyjskie obywatelstwo. Na krótko przed śmiercią oskarżył Putina o
      zlecenie zamordowania Politkowskiej.
      Według "Timesa", Litwinienko niedawno odwiedził jednego z byłych właścicieli
      Jukosu, ukrywającego się w Izraelu. Podobno dostał dowody bezprawnych działań
      przeprowadzonych w ramach operacji przejęcia tego koncernu przez rosyjski rząd.
      Mają one zostać dostarczone Scotland Yardowi. Zostaną wykorzystane w śledztwie
      w sprawie otrucia Litwinienki.
      Z powodu morderstwa Litwinienki i Politkowskiej Putin i Rosja prezentują się
      bardzo niekorzystnie. Litwinienko jest wymieniany jako ostatni na długiej
      liście ofiar mordów politycznych. Od lat 90. XX wieku zabójstwa z przyczyn
      politycznych i biznesowych stały się plagą Rosji. Dziennikarze byli celem
      mordów równie często jak politycy. W 1995 r. został zastrzelony Wład Listjew,
      dziennikarz telewizyjny. Dmitrija Chołodowa, dziennikarza śledczego, który
      badał korupcję w rosyjskim wojsku, wysadził w powietrze oficer wywiadu wojsk
      spadochronowych.
      Moja przyjaciółka Galina Starowojtowa, deputowana Demokratycznej Rosji do Dumy,
      została zastrzelona, gdy wchodziła do domu w Sankt Petersburgu. Znałem też
      Jurija Szczekoczichina, zastępcę redaktora naczelnego "Nowej Gaziety", który
      jak głosi pogłoska, został otruty. Z kolei deputowany Siergiej Juszenkow, który
      podobnie jak Litwinienko był sprzymierzeńcem skazanego na wygnanie
      Bieriezowskiego, został w tajemniczy sposób zastrzelony przez kolegę. W
      ubiegłym roku został zamordowany Paweł Chlebnikow, redaktor naczelny "Forbes
      Russia", a w tym roku wiceprezes Centralnego Banku Federacji Rosyjskiej Andriej
      Kozłow, Politkowska i Litwinienko. Ponadto agenci rosyjskich specsłużb
      zlikwidowali w czerwcu 2004 r. Zelimchana Jandarbijewa, byłego prezydenta
      Republiki Czeczenii. W przeszłości radzieckie służby wywiadowcze "zaopiekowały
      się" wieloma oponentami kremlowskich przywódców, w tym wrogiem Stalina Lwem
      Trockim w 1940 r. i Stepanem Banderą, przywódcą antyradzieckiej Organizacji
      Ukraińskich Nacjonalistów, którego KGB zamordowało w 1959 r.

      Brudna gra
      Morderstwo Litwinienki jest szczególnie tajemnicze. Czyżby Rosja porzuciła
      zachodnią orbitę i wróciła do ery stalinowskich praktyk? Czy Putin, który
      zbliża się do końca drugiej prezydenckiej kadencji i zastanawia się nad nową
      karierą, chce być postrzegany na świecie jako ktoś, kto ma krew na rękach? A
      może szykuje się coś innego? W ciągu trzech ostatnich lat spotkałem Putina
      cztery razy. Jest twardy i bystry, być może bezwzględny, ale nie głupi.
      Rozumie, że tego rodzaju morderstwa mogą sprawić, że będzie odbierany jako
      krwiożercza bestia, a Rosja traktowana jako kraj barbarzyński. I jeśli nawet
      nie zlecił tych morderstw, to i tak sprawiają one, że Rosja wydaje się krajem
      pozbawionym kontroli, a Putin słabym przywódcą.
      Tajemnicze okoliczności otaczają też nagłą chorobę Jegora Gajdara, premiera za
      czasów Jelcyna i architekta wczesnych etapów rosyjskiej reformy gospodarczej.
      Gajdar zachorował po podróży do Irlandii, dzień po śmierci Litwinienki. Lekarze
      w Moskwie nie zdołali postawić diagnozy, a jego przyjaciel Anatolij Czubajs,
      szef RAO JES, wyraził podejrzenie, że może chodzić o brudną grę. Czubajs, który
      także padł ofiarą nieudanej próby zabójstwa, jest postacią znienawidzoną przez
      rosyjskich nacjonalistów i byłych komunistów, podobnie jak Gajdar. Jeśli Gajdar
      rzeczywiście został otruty, byłaby to kolejna oznaka tego, że w Rosji
      rozpoczęło się polowanie na polityków liberalnej opozycji.

      Widmo Weimaru
      W Moskwie krążą pogłoski, że przynajmniej za niektórymi z ostatnich morderstw
      może stać Godność i Honor, organizacja założona przez byłych oficerów KGB, ale
      wygląda to na manewr służący odwróceniu uwagi. Jeśli jednak ta wersja jest
      prawdziwa, to bez wątpienia przywołuje widmo republiki weimarskiej, w której
      grupy ultranacjonalistów mordowały komunistów i socjaldemokratów, torując w ten
      sposób drogę przejęciu władzy przez nazistów. Jest także możliwe, że mordercy
      mają związek z szykującą się w Moskwie walką o władzę między siłowikami,
      czyli "ludźmi władzy", do których należy wielu pracowników FSB i administracji
      prezydenckiej i którzy nie chcą zmiany warty na Kremlu, a głównie cywilnymi
      towarzyszami Putina z Sankt Petersburga, skupionymi wokół wicepremiera Dmitrija
      Miedwiediewa, obecnie oczywistego następcy Putina.
      Bez względu jednak na motywy wymienionych morderstw Rosja jest zbyt ważnym
      krajem, aby mogła ignorować takie zbrodnie. Ten złowróżbny sekret nie chce
      zniknąć. Musimy poznać prawdę.




      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • billy.the.kid Re: Moskiewski szwadron śmierci 10.12.06, 08:05
        mały człowieczku-na swicie ginie z głodu,adidasa,w kretyńskich wojenkach
        miliony ludzi. a ciebie rajcuje jakiś ruski szpion.
        prawdy nie musisz poznac-prwdę bedziesz znał taka jakoą podadza ci wielcy tego
        swiata-kgb,mosad czy cholera jeszcze wie co jaka jaczejka. i tak g.. bedziesz
        wiedzial.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka