Dodaj do ulubionych

Łodzie podwodne na kole podbiegunowym

03.01.07, 15:34
www.smog.pl/txt_gfx_audio/6532/Łodzie_podwodne_na_kole_podbiegunowym/
Obserwuj wątek
    • michalgajzler Re: okręty podwodne na kole podbiegunowym 03.01.07, 19:03
      Czepiam się, ale od ponad 70 lat poprawnym terminem jest u nas "okręt podwodny" ;-)
      • mechanior Re: okręty podwodne na kole podbiegunowym 03.01.07, 19:45
        Ignorant11 zaraz napisze że Rosjanie mają łodzie a Amerykanie okręty :)
        • ignorant11 Re: okręty podwodne na kole podbiegunowym 05.01.07, 01:48
          mechanior napisał:

          > Ignorant11 zaraz napisze że Rosjanie mają łodzie a Amerykanie okręty :)


          Sława!

          Dobre!
          :)))

          Ale gwoli prawdy to po rosyjsku to sie nazywa: atomnaja podwodnaja łodka.

          Ostatnio mocno spusciłem z tonu i nawet Dar Mlodzierzy, wiec i Nadieżde i
          Pallade nazywam prosto: zaglowkami...
          :)))

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
      • azyata Rosjanie 03.01.07, 19:46
        Uzywaja terminu "podwodnaja lodka", ale np. Tajfuny okreslali jako "Tiazolyje
        atomnyje podwodnyje krejsery" (ciezkie atomowe krazowniki podwodne).

        pzdr
        • billy.the.kid Re: Rosjanie 03.01.07, 20:37
          z bitlesami mieszkalismy w żółtej ŁODZI PODWODNEJ a nie w jakims okręcie.
      • marek_ogarek Re: okręty podwodne na kole podbiegunowym 04.01.07, 05:55
        > Czepiam się, ale od ponad 70 lat poprawnym terminem jest u nas "okręt
        podwodny"

        Patrzac na wielkosc ogolu jednostek tej klasy jakie dzis posiadamy, moze nazwa
        lodz podwodna jednak bardziej oddaje rzeczywistosc. Przynajmniej w PMW ;)
        • marek_boa Re: okręty podwodne na kole podbiegunowym 04.01.07, 08:37
          W Polskiej terminologii marynistycznej każda jednostka cywilna to "statek" a
          każda wojenna to "okręt"!
          -Pozdrawiam!
          • michalgajzler Re: okręty podwodne na kole podbiegunowym 04.01.07, 10:51
            Ano. A jak się komuś chce szukać to niech zajrzy na FOW. Roztrząsano tam kiedyś
            problem, a w szczególności, kiedy usankcjonowany został termin "okręt podwodny".
            Samą definicję okrętu można znaleźć w zwykłym słowniku języka polskiego.
            • czaja1 Re: okręty podwodne na kole podbiegunowym 04.01.07, 12:23
              A mieliście psiamać podziwiać widoki;)
              Może jeden z "fachowców" wypowie się co to za "pływadełka", zwłaszcza, że na
              jednym widać numer.

              Pozdr
              • michalgajzler Re: okręty podwodne na kole podbiegunowym 04.01.07, 13:28
                Ten z numerem 578 to SSN-578 czyli USS Skate. Przedostatnie i ostatnie i
                trzecie od końca zdjęcie to zdaje się typ Los Angeles. Pierwsze i piąte chyba
                typ Sea Wolf. Tabliczka na zdjęciu nr 4 wskazuje, że mamy do czynienia z SSN-675
                czyli USS Bluefish - typ Sturgeon.
              • ignorant11 Re: okręty podwodne na kole podbiegunowym 05.01.07, 01:51
                czaja1 napisał:

                > A mieliście psiamać podziwiać widoki;)
                > Może jeden z "fachowców" wypowie się co to za "pływadełka", zwłaszcza, że na
                > jednym widać numer.
                >
                > Pozdr

                Sława!

                Pływadelka to chyba czeszyzm pobonie jak latadla...

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
              • ignorant11 Re: okręty podwodne na kole podbiegunowym 05.01.07, 01:53
                czaja1 napisał:

                > A mieliście psiamać podziwiać widoki;)
                > Może jeden z "fachowców" wypowie się co to za "pływadełka", zwłaszcza, że na
                > jednym widać numer.
                >
                > Pozdr


                Sława!

                No i czy OP to sa plywadełka?
                Bo moim zdaniem to raczej systematycznie tona...

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
          • ignorant11 Re: okręty podwodne na kole podbiegunowym 05.01.07, 01:50
            marek_boa napisał:

            > W Polskiej terminologii marynistycznej każda jednostka cywilna to "statek" a
            > każda wojenna to "okręt"!
            > -Pozdrawiam!

            Sława!

            A czy sa wojenne zaglówki?

            Teraz, a nie za sir Frania Drakea...


            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • azyata Zdaje się 05.01.07, 08:32
              Że, po pierwsze: żaglowce szkolne MW różnych państw.

              A po drugie: USS Constitution, chyba wciąż jest w składzie US Navy.

              pzdr
              • ignorant11 Re: Zdaje się 06.01.07, 05:09
                azyata napisał:

                > Że, po pierwsze: żaglowce szkolne MW różnych państw.
                >
                > A po drugie: USS Constitution, chyba wciąż jest w składzie US Navy.
                >
                > pzdr


                Sława!
                Dokładnie!

                Jest ORP Iskra, a nie s/y Iskra bliźniak s/y Pogoria.

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
                • ignorant11 Re: Zdaje się 06.01.07, 05:15
                  Sława!

                  Jeszcze jedna ciekawostka.

                  Jachty YK Kotwica uzywaja bandery wojennnej z emblematem klubowym i prowadza
                  lacznosc na kanałach wojskowych.

                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
          • marek_ogarek Re: okręty podwodne na kole podbiegunowym 05.01.07, 03:24
            > W Polskiej terminologii marynistycznej każda jednostka cywilna to "statek" a
            > każda wojenna to "okręt"!

            A jak pan madralinski sklasyfikuje cala mase typow jednostek np. z epoki
            sredniowiecza. Gdy nie bylo czesto rozroznienia na okrety wojenne i cywilne.
            Trzeba bylo wozic towary to wozily, trzeba bylo walczyc to walczyly. Statki czy
            okrety ?
            • pedrolot Re: okręty podwodne na kole podbiegunowym 05.01.07, 08:41
              > A jak pan madralinski sklasyfikuje cala mase typow jednostek np. z epoki
              > sredniowiecza. Gdy nie bylo czesto rozroznienia na okrety wojenne i cywilne.
              > Trzeba bylo wozic towary to wozily, trzeba bylo walczyc to walczyly.

              Okręatki... ;-) Generalnie o typie jednostki stanowi jej przeznaczenie i ew.
              uzbrojenie. Uzbrojone statki handlowe okreslane były zresztą jako 'krążowniki
              pomocnicze' a więc były _okrętami_.
            • azyata Trochę jak 05.01.07, 08:48
              Krążowniki pomocnicze, a więc chyba jako okręty.

              Poza tym język nie jest całkiem konsekwentny. Zawsze mówi się "zaokrętować",
              bez względu na to, czy chodzi o statek czy okręt. Albo "budownictwo okrętowe".
              Nie ma przymiotnika od słowa statek (w sensie jednostki pływającej).

              pzdr
              • adrzewoj Uzupełniam rozważania 05.01.07, 11:19
                Decydować będzie przeznaczenie. Przykładem właśnie krążownik pomocniczy. W
                założeniu: okręt, wyglądający na ststek handlowy, a przez to łatwiej niszczący
                wrogą żeglugę.
                W IIWŚ statki handlowe były uzbrajane dla samoobrony. Jakąś artylerię
                zamontowano np. na m/s "Batory". Zdaje sie że również seryjnie budowane
                transportowce typu "Liberty" i "Victory" miały po parę dział.

                Obecnie można w miarę precyzyjnie dokonać podziału ze względu na zaliczenie do
                stanu floty wojennej państwa, choć tutaj pojawia się problem, jak nazwać
                jednostki pomocnicze MW, często w ogóle nieuzbrojone, ale chyba będą to okręty.

                Problem z jednostkami średniowiecznymi jest czysto teoretyczny i może dotyczyć
                jedynie nazewnictwa jednostek w różnych sytuacjach. Gdyby zostały użyte w
                bitwie morskiej, to trzeba o nich mówić jako o okrętach, choć te same jednostki
                w rejsie typowo kupieckim należy określać jako statki.

                To sobie poteoretyzowałem...

                pzdr
                • michalgajzler Re: Uzupełniam rozważania 05.01.07, 11:33
                  adrzewoj napisał:

                  > Obecnie można w miarę precyzyjnie dokonać podziału ze względu na zaliczenie do
                  > stanu floty wojennej państwa, choć tutaj pojawia się problem, jak nazwać
                  > jednostki pomocnicze MW, często w ogóle nieuzbrojone, ale chyba będą to okręty.

                  Decydująca wg definicji encyklopedycznej (XIX tom Encyklopedii PWNowskiej)
                  powołującej się na prawo międzynarodowe jest przynależność do sił zbrojnych.
                  Poza tym okręt powinien nosić odpowiednie znaki rozpoznawcze świadczące o
                  przynależności państwowej i być dowodzony przez osobę wpisaną na listę oficerów
                  MW. I jeszcze jedna rzecz "okręt nie musi być uzbrojony, a samo uzbrojenie
                  statku handlowego nie zmienia jego cywilnego statusu". Reasumując - decydująca
                  jest przynależność do MW.
              • ignorant11 Re: Trochę jak 06.01.07, 05:12
                azyata napisał:

                > Krążowniki pomocnicze, a więc chyba jako okręty.
                >
                > Poza tym język nie jest całkiem konsekwentny. Zawsze mówi się "zaokrętować",
                > bez względu na to, czy chodzi o statek czy okręt. Albo "budownictwo
                okrętowe".
                +++NAwet na rybacki, a w sportowej ksiazeczce zeglarskiej jest port
                za/wyokretowania. Choc czasem jeszcze uzywa sie zamustrowac.


                > Nie ma przymiotnika od słowa statek (w sensie jednostki pływającej).
                >
                > pzdr
            • marek_boa Re: okręty podwodne na kole podbiegunowym 06.01.07, 12:26
              Epoka średniowiecza tak jak każda inna panie Złośliwski miała swoje okręty
              wojenne jak i statki handlowe!Podział ten sięga dużo dalej i można założyć,że
              nastąpił wtedy gdy postanowiono uzbroić jednostki nawodne do walki na morzu i
              obsadzić je żołnierzami!O ile dobrze pamiętam już za czasów wojen Greckich
              istniały wyspecjalizowane okręty,które nie posiadały możliwości przewozu
              towarów i były obsadzone przez żołnierzy! Statki handlowe uzbrajano do
              samoobrony przed piratami i kaperami a nie do wojowania na morzach!Różnice w
              uzbrojeniu były bardzo duże i w razie konfliktu morskiego takie statki pełniły
              funkcje pomocnicze! No ta bene przetrwały do II Wojny Światowej właśnie jako
              krążowniki pomocnicze!
              -Pozdrawiam!
    • ufonauta Znowu te łodzie ... 05.01.07, 11:03
      Łodzie to są wiosłowe.
      • ignorant11 Re: Znowu te łodzie ... 06.01.07, 05:17
        ufonauta napisał:

        > Łodzie to są wiosłowe.


        Sława!

        Sa wiosłowe i .. atomowe.
        :))

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
        • billy.the.kid Re: Znowu te łodzie ... 06.01.07, 10:40
          kromań,kpt.dybek. łajba typowo handlowa. a uzbrojona!!!!
          • ignorant11 Jeszcze wojenna zagłowka tym razem bojowa:))) 06.01.07, 17:26
            billy.the.kid napisał:

            > kromań,kpt.dybek. łajba typowo handlowa. a uzbrojona!!!!


            Sława!

            W roku 1967 żaglowiec pod kapitanem Jerzym Morzyckim odwiedza Stralsund. Tu
            uzyskano niezwykle cenne informacje o jachcie. Otóż, okazuje się, że jednostki
            tego typu były budowane przez Niemców jako kutry dozorowe, a nie jak podaje
            cała nasza literatura żeglarska - jako kutry rybackie. Świadczy o tym relacja
            kapitana z tego rejsu: Do burty RUTKOWSKIEGO podszedł jakiś Niemiec i zapytał
            czy może obejrzeć jacht. Po oględzinach powiedział, że w Polsce ukończono
            budowę jednostki tak, jak pierwotnie wznoszono tego typu statki w Niemczech. Na
            dowód pokazał album z fotografiami z roku 1937 lub 1938, gdzie można było
            zobaczyć zdjęcie RUTKOWSKIEGO noszącego nazwę FORDEL. Stwierdził, że w
            Niemczech zbudowano (w Stralsundzie) całą serię podobnych jednostek (liczoną na
            dziesiątki), że on sam był jednym z budowniczych, że wszystkie przeznaczone
            były do dozoru brzegów morskich. Czy można zatem przyjąć, że HENRYK RUTKOWSKI
            to ex FORDEL?
            Wiecej i fotki tu:
            www.coz.com.pl/html/glowacki.html

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • czaja1 Przebijalność lodu przez op. 09.01.07, 16:42
              Rosjanie przodują ale czy ktoś może podać jakieś konkretne dane??

              Pzdr
              • adam_al Re: Przebijalność lodu przez op. 09.01.07, 17:59
                > Rosjanie przodują ale czy ktoś może podać jakieś konkretne dane??

                Rozumiem w takim razie, że zgadujesz.

                A.L.
                • czaja1 Re: Przebijalność lodu przez op. 10.01.07, 15:40
                  adam_al napisał:

                  > > Rosjanie przodują ale czy ktoś może podać jakieś konkretne dane??
                  >
                  > Rozumiem w takim razie, że zgadujesz.
                  >
                  > A.L.
                  Nie największą przebijalność ma Typhoon pytanie ile w metrach.
                  Pzdr
                  • adam_al Re: Przebijalność lodu przez op. 10.01.07, 17:43
                    > Nie największą przebijalność ma Typhoon pytanie ile w metrach

                    Chyba miał, pływa jeszcze jakiś? ;-)
                    Oczywiście konstrukcja dedykowana do działania na obszarach podbiegunowych -
                    wzmocniona konstrukcja kiosku, stery głębokosci chowane w kadłubie itd, więc
                    jest wielce prawdopodobne (także gabaryty), że do tego typu należy palma
                    pierwszeństwa. Jeżeli chodzi o to ile metrów - wg. mnie przebijalność powłoki
                    przez Typhoona to ok 3 m w stosunku do ok 2 m dla op amerykańskich. Co do
                    informacji o strzelaniu pociskami balistycznymi spod lodu jestem raczej
                    sceptyczny - prawdopodobnie tak gruba powłoka nie wchodzi w grę (ale może się
                    mylę).
                    • berkut1 Re: Przebijalność lodu przez op. 10.01.07, 18:19
                      >Chyba miał, pływa jeszcze jakiś? ;-)

                      Narazie pływa tylko Tk 208 jako platforma testowa dla pocisków Buława. Dwa
                      pozostałe Sewerstal i Archangelsk stoją w porcie. Chodzą słuchy, że mają zostać
                      przezbrojone w Buławe bo obecnie nie ma dla nich pocisków. SS N 20 już nie ma !!

                      >Oczywiście konstrukcja dedykowana do działania na obszarach podbiegunowych -

                      Cociekawe w obszarach podbiegunowych wykrycie OP jest znacznie trudniejsze niż
                      na innych akwenach !!

                      Co do
                      > informacji o strzelaniu pociskami balistycznymi spod lodu jestem raczej
                      > sceptyczny - prawdopodobnie tak gruba powłoka nie wchodzi w grę (ale może się
                      > mylę).

                      To jest wątpilwe. W razie czego OP przebija warstwe lodu i odpala pociski!
                      • czaja1 Re: Przebijalność lodu przez op. 11.01.07, 16:33
                        berkut1 napisał:
                        > Cociekawe w obszarach podbiegunowych wykrycie OP jest znacznie trudniejsze
                        niż
                        > na innych akwenach !!

                        Nic w tym dziwnego lód generuje dzwięki jest w ruchu.
                        pzdr
                        • berkut1 Re: Przebijalność lodu przez op. 11.01.07, 17:28
                          Nic w tym dziwnego lód generuje dzwięki jest w ruchu.
                          > pzdr
                          No właśnie :) Pozatym cięzko jest zastosować niektore środki ZOP
                  • marek_boa Re: Przebijalność lodu przez op. 10.01.07, 22:04
                    O ile dobrze pamiętam to wartość ta, podawana we wszystkich możliwych źródłach
                    to 6 metrów lodu! Dla porównania lodołamacze typu "Arktika" kruszą lód do
                    grubości...9 metrów a po 63 centymetrowym lodzie "uzdatnianym" trocinami po
                    Ładodze w czasie II WŚ jeździły pociągi towarowe!:)
                    -Pozdrawiam!
                    • ignorant11 Re: Przebijalność lodu przez op. 11.01.07, 17:38
                      marek_boa napisał:

                      > O ile dobrze pamiętam to wartość ta, podawana we wszystkich możliwych
                      źródłach
                      > to 6 metrów lodu! Dla porównania lodołamacze typu "Arktika" kruszą lód do
                      > grubości...9 metrów a po 63 centymetrowym lodzie "uzdatnianym" trocinami po
                      > Ładodze w czasie II WŚ jeździły pociągi towarowe!:)
                      > -Pozdrawiam!



                      Sława!

                      Cos mi sie wydaje, że gdzies czytałem,ze 3m to max grubosc lodu w Arktyce.

                      A 9m to zapewne tylko wtedy gdy sie nałozy kilka wartsw, ale mysle,że jest
                      róznica miedzy kruszeniem lodu dla zeglugi, a przebiciem go od dolu przez OP.

                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
                      • marek_boa Re: Przebijalność lodu przez op. 13.01.07, 10:37
                        Ignorant różnica jest bo lodołamacz kruszy i rozpycha lód na boki a op wyłamuje
                        go do góry!Weź tylko pod uwagę ,że okręty podwodne typu Projekt 941 Akuła mają
                        wyporności około 30000 ton!
                        -Pozdrawiam!
    • kptlnemo Re: Łodzie podwodne na kole podbiegunowym 10.01.07, 10:44
      w niemieckim u-boot to tez lodka a nie okret lub statek,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka