depommidore
05.06.07, 11:18
Pewnie rzucił wam się w oczy ( a może właściwie w uszy )podczas oglądania
filmów wojennych (fabularnych lub dokumentalnych )obraz amerykańskiego
żołnierza strzelającego bez opamiętania i nagle..... brzdęk... kawałek
żelastwa odrywa sie od karabinu ! Tak to właśnie M1 Garand ! Po wystrzeleniu
wszystkich naboi,automatycznie odrzucany zostaje ładownik-stąd
charakterystyczny odgłos.Podobno ta cecha karabinu kosztowała życie niejednego
żołnierza US Army. Brzdęk i nieprzyjaciel już wie że czas na załadowanie
magazynka.Jankesi nauczyli się wykorzystać tę wadę Garanda,celowo wywoływali
odgłos odrzucania ładownika żeby skłonić wroga do ujawnienia się a wtedy.......