Dodaj do ulubionych

Fly-by-wire

11.07.07, 14:55
"Skonstruowany na bazie pojedynczego, potężnego silnika F-16 jest lekki.
Dysponuje więc ogromnym zapasem ciągu, a co za tym idzie, dużą prędkością
wznoszenia i znakomitym przyspieszeniem. Ale jego cecha podstawowa,
zapewniająca mu doskonałą zwrotność, wynika z zamierzonej niestabilności.
Specjaliści doskonale wiedzą, że równowaga między stabilnością, a
niestabilnością była podstawową troską konstruktorów samolotów myśliwskich od
czasów I wś. W samolocie stabilnym środek siły nośnej i środek ciężkości
znajdują się blisko siebie. Jeśli dokona się przesunięcia środka siły nośnej
ku tyłowi, samolot może szybciej zmieniać kierunek, co w walce powietrznej
daje mu przewagę nad samolotem bardziej stabilnym, ale jednocześnie staje się
znacznie trudniejszy w pilotażu. Aby złagodzić tę trudność, zamiast systemu
mechanicznego, w którym ruchy drążka sterowego są przenoszone na ruchome
powierzchnie sterujące za pomocą cięgieł, zastosowano elektryczny system
"sterowania po drucie" (Fly-by-Wire), z wykorzystaniem joistick'a, niewielkiej
dźwigni połączonej poczwórną instalacją elektryczną z mechanizmami
wykonawczymi, a problem niestabilności rozwiązują aż cztery komputery, zanim
właściwy impuls dotrze przewodowo do mechanizmów wykonawczych. Kiedy
skomputeryzowany system sterowania przezwyciężył problem niestabilności,
natychmiast pojawiły się nowe korzyści aerodynamiczne...."
Obserwuj wątek
    • fulcrum1 Re: Fly-by-wire 11.07.07, 15:52
      Su-27 też ma fly-by-wire tyle, że analogowy. Plus jest taki, że pilota Su nie
      ogranicza komputer. W F-16 po prostu nie da się zrobić pewnych manewrów bo
      układ sterowania na to nie pozwoli
      • matrek Re: Fly-by-wire 11.07.07, 16:21
        fulcrum1 napisał:

        > Su-27 też ma fly-by-wire tyle, że analogowy. Plus jest taki, że pilota Su nie
        > ogranicza komputer. W F-16 po prostu nie da się zrobić pewnych manewrów bo
        > układ sterowania na to nie pozwoli

        A jaka to roznica? Tzn., miedzy analogowym, a cyfrowym? I jeden i drugi
        calkowicie kontroluje samolot, natomiast gdyby cyfrowy dawal w efecie mniejsza
        manerwowosc, chyba amerykanie nie pchaliby sie w to, zwlaszcza przy wiekszych
        kosztach, nie sadzisz?
      • lancerb1 Re: Fly-by-wire 11.07.07, 16:44
        FBW z care-free jaką ma F16 C daje jednak ogromną przewagę. Pilot nie musi
        pilnować ciągle parametrów w obawie że może je przekroczyć i wejść w krytyczne
        stany. Może niemal machać drągiem jak popadnie. W Suce trzeba jednak
        rygorystyczniej pilnowac parametrów.
        • skyddad Re: Fly-by-wire 12.07.07, 11:05
          Na poczatku byly problemy z Jas 37 Gripen,sterownie odbywalo sie wlasnie przy
          pomocy Fly-by-wire nie z powodu zle funkcjonujacej konstrukcji tylko niedowierzaniu
          pilotow w te urzadzenie plus utrzymywamnie stabilnosci.Pierwszy wypadek Gripena
          na pokazach lotniczych w Stockholmie pare lat temu udowodnil ze zawinil faktor
          ludzki.
          Pilot stary oblatywacz i wyjadacz w momencie wykonywania lotu i akrobacji w
          pewnym mnomencie stracil panowanie nad maszyna ,melduje ze uklad sterowania
          wysiadl i opuszcza (zdrowa) maszyne.Oczywiscie sie katapultowal.dziennikarze
          filmowali to zdarzenie od poczatku.Nastapila analiza filmu i co zauwazono ze po
          opuszczenia samolotu przez pilota komputery ustabilozwaly i samolot byl gotow
          do lotu poziomego,no ale coz pilota nie bylo i wzial i spadl.Co sie okazalo ze
          pilot reaguje duzo szybciej niz eklektronika,nalezalo nie wpadac w panike tylko
          swoje odczekac i dac gazu.Pilot zostal wyslany na emeryture.Konstruktor
          Joysticka dostal zadanie aby nie bylo opoznienia i naprawde to funkcjonowalo.
          Dzisiaj zostalo dopracowane do perfekcji ale wyslano wszystklich starych pilotow
          na emeryture i za sterami juz nowych maszyn siedza piloci nowej generacji.Nawyki
          z starej szkoly robia wiecej szkody niz pozytku.
          Amerykanie w swoich pierwszych konstrukcjach mieli podwojne sterowanie
          Fly-by-wire i obok stary kochany mechaniczny.Dzisiaj juz sie uzywa tylko ten nowy.
          Pzdr.Sky.
          • misza_kazak Re: Fly-by-wire 12.07.07, 14:40
            fulcrum1 napisał:

            > Jaki fbw jest w Su-30 MKI i MKK? W MKI chyba cyfrowy?

            W MKI analogowo- cyfrowy SDU-10MK

            www.airshow.ru/expo/22/prod_2020_r.htm
            A na MKK Analohowy SDU-10


            Na MIg-29m cyfrowy SDU-915-01

            www.airshow.ru/expo/22/prod_2019_r.htm
      • adam_al Połowicznie 12.07.07, 14:46
        Tzn. Su-27 ma czynny układ analo­gowy bez rezerwowego mechanicznego dla
        sterowania podłużnego (SDU-10-27 nazywa się to ustrojstwo) i do wychylania klap
        przednich. Układ sterowa­nia poprzecznego i kierunkowego (usterzenie piono­we) są
        mechaniczne - układ areodynamiczny zapewnia stateczność w tym zakresie.
        > Plus jest taki, że pilota Su nie ogranicza komputer.
        Brakuje cyfrowego fly-by-wire nie dla plusów lecz dlatego, że nie było to
        możliwe technologicznie, nowsze wersje rodziny Su mają go na pokładzie.
        Podejrzewam zresztą, że w przypadku cyfrowego układu czynnego sterowania można
        podkręcić zakres pewnych parametrów np. w celu bardziej widowiskowego fikania
        koziołków.

        >W F-16 po prostu nie da się zrobić pewnych manewrów bo
        > układ sterowania na to nie pozwoli

        Rodzaj manewrów jest rzeczywiście ograniczony bardziej przez dopusz­czalny
        zakres przeciążeń i kątów natarcia pilnowanych przez system niż same możliwości
        areodynamiczne i techniczne samolotu.



    • jorl Re: Fly-by-wire 15.07.07, 22:15
      Pierwsze to cos czytalem ze jeden polski F16 ma silnik do wymiany bo jakies
      parametry, zapewne przeciazenia, zostaly przekroczone. To nie byl wypadek czyli
      system fly-by-wire nie pomogl. Bo chyba akurat tu powinien.
      Sluzbowo mam znajomego inzyniera Francuza ktory poprzednio pracowal przy
      projektowaniu smiglowca NH90.
      On mi opowiadal ze pierwsze mialy system chyba cos w rodzaju tego fly-by-wire
      analogowy bo inzynierowie nie mieli smialosci ryzykowac w cyfrowy. Ten
      smiglowiec byl dlugo opracowywany i po kolei byly opracowywane cyfrowe systemy.
      Ciekawe ze on nieufnosc do cyfrowych systemow przeniosl do tej firmy z ktora ta
      gdzie ja pracuje wspolpracuje. Wlasnie do sterowanie koparki dla nich mielismy
      opracowac system. Czujniki i uklad kontrolny. On chcial tutaj tez przesylanie
      sygnalow analogowe i ja ich przekonalem do cyfrowego. Jest dokladniejszy i
      stabilniejszy.
      Moj cyfrowy pracuje i to dobrze ale widac inercje u wielu tez na Zachodze.
      Oczywiscie to nie samolot ale tez dosc skaplikowany.
      A wiec spokojnie ,kazdy gotuje tylko z woda, jak Niemcy mawiaja.
      Pozdrowienia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka