grogreg Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 10:21 Post niejakiego Roberta05 z forum "oblicza historii" www.ioh.pl/forum/viewtopic.php?p=71079 "Witam, trochę informacji o próbach wprowadzenia w Polsce karabinu snajperskiego można znaleść w książce Z. Gwóźdźa i P. Zarzyckiego Polskie konstrukcje broni strzeleckiej. Jeden z rozdziałów jest poświęcony lunetom celowniczym do kb. Prace nad kb z celownikami optycznymi prowadzono w Polsce od 1931r, jednak nie udało się wprowadzić tego rodzaju broni do uzbrojenia WP. Chociaż udostępniano tą broń oddziałom do szkolenia. Zorganizowano nawet w 1934r. kurs oficerów instruktorów strzelców wyborowych w CWPiech. W tym samym roku postanowiono wybrać i przeszkolić żołnierzy do roli strzelców wyborowych. W tym celu wysłano do wszystkich formacji 1131 kb i kbk wybranych w toku produkcji i wyróżniających się celnością (nie posiadających celowników optycznych). Jednak w 1935r nastąpił zastój w programie wprowadzenia broni snajperskiej. Według danych z 1937r w jednostkach wojskowych i magazynach było 347 karabinów wyborowych z podstawami do lunet i 116 lunet z czego 110 w magazynie. Jeżeli chodzi o użycie kb wyborowych w 1939r. to podobno kb z lunetami znajdowały się na wyposażeniu 39 dywizji piechoty. Dywizja ta uzbrajała się bezpośrednio w Głównej Składnicy Uzbrojenia nr 1 i mogły jej zostać wydane zmagazynowane tam kb z lunetami. Pozdrawiam. Pon 01 Sty, 2007 22:51" Odpowiedz Link Zgłoś
ak_2107 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 10:56 Dzieki. Wyglada na to, ze we wrzesniu ani polskich strzelcow wyborowych (z prawdziwego zdarzenia) ani sprzetu ani koncepcji ich uzycia nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 11:14 S cywaje sie dziwne, albowiem sama idea strzelca wyborowego powstala w armii niemieckiej w czasie IWS. A przecie wielu polskich oficerow zaczynalo wlasnie tam. Odpowiedz Link Zgłoś
ak_2107 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 13:41 grogreg napisał: > S cywaje sie dziwne, albowiem sama idea strzelca wyborowego powstala w armii > niemieckiej w czasie IWS. A przecie wielu polskich oficerow zaczynalo wlasnie > tam. Sami Niemcy zaniedbali te problematyke w okresie miedzywojennym. Niemiecka standartowa optyka dla strzelcow wyborowych w poczatkowym okresie ustepowala np. rosyjskiej - wyprodukowanej w zakladach zbudowanych w ZSRR na licencji Zeissa. W czasie wojny czesto stosowano rozwiazania prowizoryczne, co rezultowalo mnogoscia sprzetu - lunet i montazy. Moce produkcyjne nie wystarczaly, wiec - podobnie jak w czasie I WS - zaczeto rekwirowac optyke posiadana przez mysliwych. To nie ulatwialo szkolenia. Innym problemem byl naboj 7,92 x 57 o nienajlepszych parametrach balistycznych - dyskutowano co prawda - jak czytalem - wprowadzenie opracowanego przez Brennecke naboju 7x64 (uzywanego dzisiaj w broni mysliwskiej) ale skonczylo sie na dyskusjach. Choc sama idea formacji strzelcow wyborowych w Niemczech miala zwolennikow - czasami dosc egzotycznych - Troche odbiegajac od tematu : w 1939 albo w 1940 roku z inicjatywy Himmlera postanowiono utworzyc kompanie (strzelcow wyborowych ?) zlozona wylacznie z klusownikow - osob skazanych za klusownictwo badz odsiadujacych wyroki za to przestepstwo. Powolywano do tej jednostki - formowanej na terenie KZ Oranienburg wylacznie osoby przylapanie na klusownictwie z bronia w reku na terenie Austrii i Niemiec. To byl poczatek brygady Dirlewangera, ktoremu przekazano dowodztwo tej formacji (sam Dirlewanger tez mial wowczas za soba dwa lata odsiadki - nie za klusownictwo ale za pedofilie). Tych klusownikow nie znalazlo sie wystarczajaco duzo - mogli byc powolywani bezposrednio z wiezien lub w ramach "normalnego" poboru i tu sie Wehrmacht i Reichsarbeitsministerium okoniem stawialy.... No to zaczeto brac innych. Wracajac do tematu. Wydaje mi sie, ze WP w kwestii strzelcow wyborowych kierowalo sie byc moze rowniez wzledami "pozamilitarnymi". Strzelcy wyborowi w czasie I WS byli znienawidzeni przez przeciwnika i malo popularni wsrod swoich - ich obecnosc na danym odcinku okopow sciagala za soba czesto dosc intensywny ostrzal artyerii a znalezienie broni z optyka w zdobytych okopach bylo czesto powodem do natychmiastowego rozstrzelania wzietych tam do niewoli zolnierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 14:15 Hejka ak_2107 napisał: > Innym problemem byl naboj 7,92 x 57 o nienajlepszych parametrach balistycznych ??? pierwszy raz słyszę żeby ktoś na niego narzekał - mógłbyś rozwinąć temat? To potężny nabój karabinowy, o wielkiej energii ale i zarazem o dosyć dobrze zbilansowanych parametrach (żadnych ekstremów), stosunkowo długie i ciężkie pociski z tylnym zwężeniem ("boat-tail"-em) - 7x64 może i lepszy trochę ale nie sądzę by to istotna różnica była... Odpowiedz Link Zgłoś
ak_2107 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 15:10 Na poczatku bylo slowo..... Moze niezupelnie...Na poczatku byl 8x57(7,92x57) potem 30.06 Springfield potem 7x64.... de.wikipedia.org/wiki/7_x_64_mm Amerykanska odpowiedzia na 8x57 byl naboj 30.60 z 1906 roku - o nieco lepszych parametrach niz pierwowzor - tj. uniwersalniejszy, mniejszy opad porownywalnych pociskow, ciut wieksza predkosc poczatkowa przy tej samej masie pocisku. Z kolei niemiecka odpowiedzia na 30.06 byl wlasnie 7x64 skonstruowany w 1917 roku. W w/w wikipedii - nie chce mi sie szukac tabel balistycznych obu naboji z roznymi pociskami - mowa jest o parametrach 7x64 o "10 % lepszych" od 8x57 to jest 7,92x57). Konkretnie przeklada sie to na wyzsza predkosc poczatkowa i mniejszy opad 7x64.Czyli parametry istotne przy precyzyjnym strzelaniu na wieksze odleglosci.Strzelcy wyborowi. W dystansie do 200 - 300 m 7,92x57 jest ok. Powyzej - jesli jeszcze sie chce cos trafic - lepszy jest 7x64. Moze mi sie uda wyszukac jakies dane z parametrami obu naboji na odleglosciach powyzej 300 m. (Naturalnie amunicji mysliwskiej). Onegdaj bardzo popularny wsrod mysliwych "cywilny" 7,92x57 czyli 8x57 zostal obecnie w tyle za 30.06, .308 (mlodsza siostra 30.06) i 7x64. Buce w zielonych kapelusikach z piorkami preferuja te kalibry wlasnie ze wzgledu na parametry (30.06 rowniez uniwersalnosc). pozdrawiam PS. Snajperzy Bundeswehry strzelaja bodajze .300win (?) Odpowiedz Link Zgłoś
p08 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 16:13 > > PS. > Snajperzy Bundeswehry strzelaja bodajze .300win (?) masz racje de.wikipedia.org/wiki/G22_(Gewehr) Odpowiedz Link Zgłoś
ak_2107 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 16:32 Taka niewojskowa uwaga. Kolega poluje wlasnie z .300winMag. przedtem z 8x57. Sarna o wadze 17 - 20 kg dobrze trafiona 8x57 pada po max. 15 - 30 metrach. Takie samo trafienie .300WinMag moze pociagnac ucieczke trafionego zwierzaka na odlegosc 100 - 150 metrow. Kula w tym kalibrze oddaje mniej energii - przebijajac cel - niz 8x57 trafiajacy ten sam cel z energia o prawie polowe nizsza w momencie jego tafienia. Ale to na dystansach do 100 metrow. Dalej to juz inaczej wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Re: Strzelcy wyborowi i amunicja myśliwska 01.08.07, 09:11 ak_2107 napisał: > Taka niewojskowa uwaga. Kolega poluje wlasnie z .300winMag. > przedtem z 8x57. Sarna o wadze 17 - 20 kg dobrze trafiona 8x57 pada po max. > 15 - 30 metrach. Takie samo trafienie .300WinMag moze pociagnac ucieczke > trafionego zwierzaka na odlegosc 100 - 150 metrow. > Kula w tym kalibrze oddaje mniej energii - przebijajac cel - niz > 8x57 trafiajacy ten sam cel z energia o prawie polowe nizsza w momencie > jego tafienia. > Ale to na dystansach do 100 metrow. Dalej to juz inaczej wyglada. ale amunicja mysliwska do większych zwierząt jest w stylu dum-dum i te klimaty.... wojsko na wojnie czegoś takiego NIE może używać bo umowy międzynarodowe zabraniają... Odpowiedz Link Zgłoś
ak_2107 Re: Strzelcy wyborowi i amunicja myśliwska 01.08.07, 19:08 wladca_pierscienii napisał: > wojsko na wojnie czegoś takiego NIE może używać > bo umowy międzynarodowe zabraniają... totez pisalem o "niewojskowej uwadze". Dzialanie pelnoplaszczowych pociskow wojskowych i amunicji mysliwskiej jest naturalnie zupelnie inne. Chodzilo mi o to ze wolniejszy pocisk o oddaje wiecej energii w celu niz amunicja szybka. Zreszta. Choc wojsko nie uzywa (podobno) pociskow dum-dum to dzialnie amunicji malokalibrowej w rodzaju 5,45 do AK 74 niewiele sie rozni od skutkow jakie pozostawiaja te pierwsze . Tyle, ze skutki te osiagane sa przez destabilizacje lotu pocisku wewnatrz celu a nie przez rozerwanie sie tego pocisku w celu jak to ma miejsce w przypadku polplaszczy. Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Mauser a Lee Enfield 01.08.07, 09:17 www.bron1.pl/?load=bur B U R - TAJEMNICA AFGAŃSKICH SNAJPERÓW. Już od pierwszych dni radzieckiej inwazji na Afganistan zauważono, iż wielu żołnierzy ginie od precyzyjnego ognia z nieznanej broni strzeleckiej. Często z gór rozlegały się celne, pojedyncze strzały mudżahedinów, zatrzymując natarcia nawet całychplutonów piechoty. Instytuty badawcze w Rosji czekały na informacje o nowej broni, z każdego zabitego przez snajpera żołnierza wyjmowano pocisk, ranni - o ile mogli mówić byli wielokrotnie przesłuchiwani na okoliczność otrzymania trafienia. Wreszcie formacjom Specnazu dano zadanie zdobycia egzemplarzy nowej, niezwykle skutecznej broni. Wstępnie określano ją jako "świder", biorąc prawdopodobnie pod uwagę łatwość, z jaką przebijała rosyjskie kamizelki kuloodporne i to nawet z dystansu kilkuset metrów. Wkrótce zdobyto wiele sztuk tej broni i potwierdzono drogą badań balistycznych, iż nie tylko automaty Kałasznikowa ale nawet nowoczesne karabiny wyborowe Dragunowa przegrywały pojedynki ze starymi, angielskimi karabinami Lee - Enfield, pochodzącymi często nawet z okresu przed I wojną światową.Większość zdobytychegzemplarzy nosiła ślady wielokrotnych remontów, a stan luf był fatalny. Za to zauważono wręcz wyjątkową dbałość partyzantów o amunicję. Po testach Lee - Enfieldów w górach Rosjanie nie mogli wyjść z podziwu - broń (najczęściej bez celowników optycznych, tylko pojedyncze sztuki miały stary celownik o trzykrotnym powiększeniu) strzelała wyśmienicie. Znaczne zużycie lufy - nawet z wytarciem gwintu na części przewodu nie wpływało mocno na wzrost rozrzutu. Trafienie typowego celu pojedynczego, czyli sylwetki o wysokości 175 cm z odległości 400, a nawet 500 metrów nie było żadnym niezwykłym wyczynem dla strzelca z Lee - Enfieldem. Nie trzeba dodawać, iż powtórzenie tego wyniku z automatu Kałasznikowa jest zupełnie niemożliwe, SWD natomiast choć bił dość celnie wymagał dużej dbałości o optykę, wystarczył nawet lekki wstrząs broni - o co w górach nietrudno by celownik wymagał powtórnego przystrzeliwania. Rosjanie szybko "ochrzcili" Enfielda potoczną nazwą "BUR" /prawdopodobnie od jego używania przez Anglików w wojnie burskiej/ i to określenie najbardziej się przyjęło. Mocny pocisk karabinowy kal. 303 British bez trudu przebijał kamizelki kuloodporne, nawet te najcięższe, używane wyłącznie przez Specnaz. Partyzanci afgańscy używali w zasadzie trzech typów karabinów Lee - Enfield: S.M.L.E. No 1 Mk. III (Short Magazine Lee Enfield), No 4 Mk. I oraz No 5 Mk.I. Najczęściej używany i najbardziej popularny wśród górali był pierwszy model, cieszący się sławą prostej, ergonomicznej i przyjaznej żołnierzowi broni. S.M.L.E. łatwo rozpoznać, bowiem łoże zakrywa praktycznie całą lufę. Rozmawiając często z weteranami PSZ na Zachodzie miałem okazję wymieniać poglądy na temat karabinów Enfielda. Praktycznie wszyscy je chwalili, podkreślając jeszcze wysoką celność, dużą szybkostrzelność praktyczną i wyjątkową odporność mechaniczną konstrukcji. Wszystkie modele miały 10 nabojowe, wymienne magazynki, choć strzelcy rzadko korzystali z tej możliwości, najczęściej wykorzystywali je jako stałe i napełniali z dwóch obejm /łódek/ 5 nabojowych. Zastosowano w BURACH bardzo lekko pracujący, czterotaktowy zamek ślizgowo - obrotowy. Dla przeładowania broni nie trzeba odrywać jej od ramienia, a samo otwarcie zamka można wykonać dosłownie jednym palcem. Porównując pod względem kultury pracy zamka konkurencję, czyli rosyjskiego Mosina czy niemieckiego Mausera, należy bezsprzecznie przyznać wyższość konstrukcji angielskiej. Dwa pierwsze modele miały stosunkowo długie (620 - 643 mm) i precyzyjnie gwintowane lufy, w ostatnim natomiast lufę skrócono aż do 478 mm, co miało ułatwić walkę w dżungli. Nie cieszył się on szczególną reputacją wśród partyzantów, bowiem stracił nieco na celności, ponadto rozszerzony na wylocie lufy tłumik płomienia nie przydawał broni elegancji. Bezpiecznik Enfielda, zlokalizowany z lewej strony komory zamkowej pracował bezszmerowo i lekko, jego główka była moletowana dla lepszego kontaktu z kciukiem. Przyrządy celownicze wszystkich wersji były dobrze chronione pod względem mechanicznym i wyjątkowo ergonomiczne. Karabiny cechowały się lekkim odrzutem, żołnierz nie męczył się po oddaniu kilkunastu szybkich strzałów. Łoże praktycznie wszystkich wersji było dwuczęściowe, kolba była bardzo wygodna, stopkę okuwano stalą lub brązem. Mieściły się w niej przybory do czyszczenia broni. Żadna z opisywanych wersji nie miała wyciora. Z bagnetów najciekawszy jest model do wersji No3 Mk I, o długości ostrza aż 434 mm ... Bardzo dobra celność BURA wynikała z dwóch przyczyn. Po pierwsze /nie wchodząc szczegółowo w dość nudne szczegóły z dziedziny balistyki i budowy broni/, w zupełnie niezamierzony sposób konstruktorom udało się ograniczyć rozrzut pionowy i to kilkakrotnie w porównaniu ze słynnym Mauserem wz. 98. Ta rzadka cecha powodowała, iż broń ustępowała minimalnie Mauserom wz. 98 w celności na 100 metrów, natomiast na dalszych dystansach wyraźnie górowała. I tak np. pod względem rozrzutu na 400 metrów Mauser nie miał już żadnych szans, o rosyjskim Mosinie nawet nie wspominając. Brak rozrzutu w pionie dawał możliwość dalekich strzałów w górach - nawet bez optyki, zwłaszcza iż pozwalał na to precyzyjny celownik mechaniczny, skalowany aż do 1830 metrów. Znane i szczegółowo opisane są przypadki, gdy dobry strzelec ostrzeliwał w górach radziecką kolumnę transportową, likwidując kierowców ciężarówek nawet z odległości 800 metrów. Po drugie, jakość wykonania luf i amunicji była - jak na ówczesne standardy wysoka. Jeszcze celniejszy był model No 4 Mk I, w którym zastosowano cięższą lufę i celownik przeziernikowy, dwupozycyjny (300 i 600 yardów) lub skalowany do 1190 metrów. Najlepszym modelem, rzadko spotykanym w Afganistanie był karabin snajperski No 4 Mk.I (T). Odróżniał się ona od typowego Enfielda celownikiem optycznym 3 x i drewnianą poduszką policzkowa na kolbie. Karabiny produkowane były także w Kanadzie, w zakładach w Long Branch (świetna jakość) oraz w Australii (fabryka w Littgow, bardzo wysoka jakość wykonania). Dobre były również egzemplarze z firmy SAVAGE (USA), najsłabsze natomiast modele z Indii (Ishapore). Wielka Brytania używała Enfieldów zasadniczo do 1957 roku, potem zostały one zastąpione przez samopowtarzalnego FALA. W 1963 roku istniejące egzemplarze dostosowano do amunicji NATO kal. 7,62 x 51. Na bazie tej broni produkowano dwa typy karabinów wyborowych. Jeszcze do początków lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia na uzbrojeniu angielskich snajperów policyjnych znajdował się dobry Enfield Enforcer. Pokusiłem się o przetestowanie karabinu Enfielda No 4 Mk I *, z nieoryginalnym celownikiem 4 x 32 Zeiss i własnej próby poduszką policzkową. Wersja pochodzi z firmy SAVAGE, wykorzystałem amunicję półpłaszczową szwedzkiej NORMY. Pominąłem dystans stu metrów i sprawdziłem broń na 200 i 300 metrów. Pozycja leżąc, z wykorzystaniem podpórki. Proszę darować niską ilość strzałów w teście, ale szkoda mi było katować tę historyczną już broń (1941 rok produkcji). Na 200 metrów skupienie trzech strzałów było równe ok. 65 mm, na 300 metrów nie przekroczyło 130 mm. To wyjątkowy wynik - jak na standardowy karabin. Nie udało mi się powtórzyć takiego rezultatu z żadnego seryjnego Mosina czy Mausera. Mimo zakończenia produkcji, kariera Lee - Enfieldów trwa nadal. Jest to broń często spotykana w konfliktach lokalnych, używają jej również - z powodzeniem myśliwi na całym świecie. I będzie tak jeszcze przez dziesięciolecia, wszak kryzowy nabój 303 British jest produkowany przez wiele wytwórni - nawet przez bliską nam czeską S & B. Jest wysoce prawdopodobne, iż produkcja BURA zostanie wznowiona, wszak d Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Mauser a Lee Enfield cz. 2 01.08.07, 09:18 Mimo zakończenia produkcji, kariera Lee - Enfieldów trwa nadal. Jest to broń często spotykana w konfliktach lokalnych, używają jej również - z powodzeniem myśliwi na całym świecie. I będzie tak jeszcze przez dziesięciolecia, wszak kryzowy nabój 303 British jest produkowany przez wiele wytwórni - nawet przez bliską nam czeską S & B. Jest wysoce prawdopodobne, iż produkcja BURA zostanie wznowiona, wszak dorastają nowe pokolenia jego sympatyków. Jest to piękna, wręcz nostalgiczna broń. Nie sposób jej pomylić z żadną inną. Gdy weźmie się Enfielda do ręki, wiadomo iż karabin opracowywał człowiek z troską o wygodę użytkownika. Jest on dopieszczony w każdym szczególe, o co trudno przecież w wojennych czasach. Połóżmy obok siebie Enfielda i Mosina i wszelki komentarz jest już zbyteczny. I tak kończy się historia karabinu, który przerażał Rosjan w Agfanistanie. dr Marek Czerwiński Odpowiedz Link Zgłoś
ak_2107 Re: Mauser a Lee Enfield cz. 2 01.08.07, 15:40 Ponizej lista najlepszych strzelcow wyborowych II WS Na pewno nie sa to dane zbyt wiarygodne - (mjr. E. König ktory tu sie pojawia - najprawdopodobniej wymysl radzieckiej propagandy ??? ) Simo Hayha, Finnland 542 Ivan Sidorenko, U.S.S.R. 500+ Nikolay Yakovlevich Ilyin, U.S.S.R. 496 Kulbertinov, U.S.S.R. 487 V. N. Pchelintsev, U.S.S.R. 456 Mikhail Budenkov, U.S.S.R. 437 Fyodor Matveevich, Okhlopkov U.S.S.R. 429 Fyodor Djachenko, U.S.S.R. 425 Vasilij Ivanovich, Golosov U.S.S.R. 422 Afanasy Gordienko, U.S.S.R. 417 Stepan Petrenko, U.S.S.R. 412 Sulo Kolkka, Finnland 400 Erwin König, Deutschland 400 Vasili Zaitsev, U.S.S.R. 400 Semen D. Nomokonov, U.S.S.R. 367 Abdukhani Idrisov, U.S.S.R. 349 Philipp Yakovlevich Rubaho, U.S.S.R. 346 Matthäus Hetzenauer, Deutschland 345 Victor Ivanovich Medvedev, U.S.S.R. 331 E. Nicolaev, U.S.S.R. 324 Leonid Yakovlevich Butkevich, U.S.S.R. 315 Nikolai Ilyin, U.S.S.R. 315 Lyudmila M. Pavlichenko (F), U.S.S.R. 309 Alexander Pavlovich Lebedev, U.S.S.R. 307 Ivan Pavlovich Gorelikov, U.S.S.R. 305 Ivan Petrovich Antonov, U.S.S.R. 302 Heinz Thorvald, Deutschland 300 Gennadij Iosifovich Velichko, U.S.S.R. 300 Moisej Timofeyevich Usik, U.S.S.R. 300 Nataly V. Kovshova & Maria Polivanova (Team), U.S.S.R. 300 Ivan Filippovich Abdulov, U.S.S.R. 298 Yakov Mikhajlovich Smetnev, U.S.S.R. 279 Liba Rugova, U.S.S.R. 274 Anatolij Chekhov, U.S.S.R. 265 Zhambyl Evscheyevich Tulaev, U.S.S.R. 262 Sepp Allerberger, Deutschland 257 Fyodor Kuzmich Chegodaev, U.S.S.R. 250 Ivan Ivanovich Bocharov, U.S.S.R. 248 Mikhail Ignatievich Belousov, U.S.S.R. 245 Maxim Passar, U.S.S.R. 237 David Teboevich Doev, U.S.S.R. 226 Vasilij Shalvovich Kvachantiradze, U.S.S.R. 215 Bruno Sutkus, Deutschland 209 Mikhail Stepanovich Sokhin, U.S.S.R. 202 Noj Petrovich Adamia, U.S.S.R. 200 M.A. Abbasov, U.S.S.R. 200 Gefreiter Meyer, Deutschland 180 Yekaterina Zuranova, U.S.S.R. 155 Vladimir Ptchelinzev, U.S.S.R. 152 Inna Semyonovna Mudretsova (F), U.S.S.R. 143 Feodosy Smeljachkov, U.S.S.R. 125 I. Merkulov, U.S.S.R. 125 H. Andruhaev, U.S.S.R. 125 Oleh Dir, Deutschland 120 Tatiana Igantovna Kostyrina(F), U.S.S.R. 120 N.P. Petrova (F), U.S.S.R. 107 V. N. Pchelintsev, U.S.S.R. 102 Yelizaveta Mironova (F), U.S.S.R 100+ Aliya Moldagulova (F), U.S.S.R. 91 Nina Lobkovskaya (F), U.S.S.R. 89 Lidiya Gudovantseva (F), U.S.S.R. 76 Helmut Wirnsberger, Deutschland 64 Alexandra Shlyakhova (F), U.S.S.R. 63 P. Grjaznov, U.S.S.R. 57 Roza Shanina (F), U.S.S.R. 54 A.P.Medvedeva-Nazarkina (F), U.S.S.R. 43 Marie Ljalková (F), Tschechei 30 James Bedford MacArthur, Kanada 9 Jesli to odniesc do uzywanej przez strzelcow broni to sie okaze, ze naskuteczniejsza bronia strzelcow wyborowych w II WS byl .....Mosin. W poczatkowej fazie wojny z ZSRR strzelcy wyborowi Wehrmachtu uzywali zreszta na duza skale zdobycznycznych Mosinow, ze wzgledu na lepsze parametry rosyjskiej optyki. O sukcesach strzelcow wyborowych danych armii - wydaje mi sie - nie decyduje wylacznie bron/optyka lecz rowniez wyszkolenie strzelcow (predyspozycje poborowych ) i zastosowana taktyka. Na poczatku wojny zimowej Finlandia dysponowala podobna liczba karabinow z optyka jak ta, ktora we wrzesniu 1939 roku lezala w polskich magazynach. Tyle, ze Finowie cos z tego zrobili - w przeciwienstwie do WP. Mysle, ze byla to zarowno kwestia ogolnej niecheci do strzelcow wyborowych wsrod (piechoty)armii okresu miedzywojennego ( powiedzmy - prawie wszystkich), jak i problem szkolenia, dowodzenia. Strzelec wyborowy, w przeciwienstwie do zwyklego piechura musi byc w stanie samodzielnie - w pojedynke wykonywac zadania. Jakie ma srodki do dyspozycji - to sprawa istotna ale nie najwazniesza. Simo Hayha - ow finski strzelec wyborowy, ktory osiagnal najwiecej trafien wolal strzelac z broni bez optyki. Na zakonczenie pytanko - dlaczego panie maja taki duzy udzial wsrod najlepszych strzelcow wyborowych ?. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Re: Mauser a Mosin 02.08.07, 13:34 ak_2107 napisał: > > Jesli to odniesc do uzywanej przez strzelcow broni to sie okaze, ze > naskuteczniejsza bronia strzelcow wyborowych w II WS byl .....Mosin. > > W poczatkowej fazie wojny z ZSRR strzelcy wyborowi Wehrmachtu uzywali > zreszta na duza skale zdobycznycznych Mosinow, ze wzgledu na lepsze > parametry rosyjskiej optyki. > ???????????????? Mosiny miały optykę x3,5 Mausery standartowo x4... Odpowiedz Link Zgłoś
ak_2107 Re: Mauser a Mosin 02.08.07, 15:01 wladca_pierscienii napisał: > ak_2107 napisał: > > > > Jesli to odniesc do uzywanej przez strzelcow broni to sie okaze, ze > > naskuteczniejsza bronia strzelcow wyborowych w II WS byl .....Mosin. > > > > W poczatkowej fazie wojny z ZSRR strzelcy wyborowi Wehrmachtu uzywali > > zreszta na duza skale zdobycznycznych Mosinow, ze wzgledu na lepsze > > parametry rosyjskiej optyki. > > > > ???????????????? > > Mosiny miały optykę x3,5 > Mausery standartowo x4... "Zu Beginn des Rußlandfeldzuges traten bei der Wehrmacht verstärkt Ausfälle durch Scharfschützen auf, denen der deutsche Soldat schutzlos gegenüberstand. Die Truppe fertigte im Eigenbau Scharfschützengewehre mit dem K98k an, bis das Waffenamt den K. 98 k mit dem ZF 41 einführte. Das 160 mm lange Zielfernrohr war mit zwölf Linsen äußerst komplex aufgebaut und lieferte nur eine Vergrößerung von 1,5. Mitte 1942 wurde deshalb das ZF 42 eingeführt, das ebenfalls 160 mm lang war, aber nur noch sechs Linsen hatte und damit eine vierfache Vergrößerung lieferte. Als letzte Neuerung kam 1943 das ZF 4 zur Truppe. Dieses Zielfernrohr wog 1,6 kg, war 220 mm lang und bot eine vierfache Vergrößerung." Na szybko i po lebkach....po polskiemu : Na poczatku kampanii rosyjskiej Wehrmacht ponosil duze straty przez rosyjskich strzelcow wyborowych, przeciw ktorymi zolnierze niemeccy nie mieli odpowiednich srodkow do obrony. Wojsko improwizowalo we wlasnym zakresie przerabiajac K98k na bron dla strzelcow wyborowych, dopuki Waffenamt nie wprowadzi karabinu 98k z luneta ZF 41. Ta luneta o dlugosci 160 mm z dwunastoma soczewkami byla bardzo skomplikowana i miala powiekszenie tylko 1,5. W polowie 1942 zostala wprowadzona luneta ZF 42 z 6 soczewkami o czterokrotnym powiekszeniu, rowniez dlugosci 160 mm. Jako ostatnia modernizacja zostala wprowadzona w 1943 roku luneta ZF 4 o powiekszeniu 4 krotnym i wadze 1,6 kilograma (!), dlugosci 220 mm Rosjanie uzywali celownikow PE - kopii Zeissa z 1927/1928 roku, modernizowanych w latach trzydziestych. (4 - krotne powiekszenie)W trakcie wojny wprowadzono celowniki PU. Na zdjeciach niemieckich strzelcow wyborowych z II WS mozna spotkac czesto sprzet jednoznacznie wskazujacy na "cywilne" pochodzenie. Na stronie www.zweiter-weltkrieg-lexikon.de/phpBB2/lexicon.php?letter=Scharfsch%FCtzen%20im%20zweiten%20Weltkrieg mozna zobaczyc m.in. K98 z ZF 41 i Mosina z PE - oprocz broni angielskiej z ktorej mowa powyzej. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Re: Mauser a Mosin cz. 2 02.08.07, 13:37 ak_2107 napisał: > Jesli to odniesc do uzywanej przez strzelcow broni to sie okaze, ze > naskuteczniejsza bronia strzelcow wyborowych w II WS byl .....Mosin. > > W poczatkowej fazie wojny z ZSRR strzelcy wyborowi Wehrmachtu uzywali > zreszta na duza skale zdobycznycznych Mosinow, ze wzgledu na lepsze > parametry rosyjskiej optyki. > a MOŻE znaczenie miało też to, że mauser miał zamek 4-taktowy a mosin 2-taktowy (o ile dobrze pamiętam) Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: Mauser a Mosin cz. 2 02.08.07, 16:17 Hej wladca_pierscienii napisał: > > a MOŻE znaczenie miało też to, > że mauser miał zamek 4-taktowy > a mosin 2-taktowy (o ile dobrze pamiętam) Źle pamiętasz - oba miały zamek 4-taktowy. Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Re: Mauser a Mosin cz. 3 02.08.07, 13:49 jeszcze - ewentualnie kwestia braku dostatecznej liczby niemieckich karabinów wyborowych przy posiadaniu zdobycznych radzieckich (nasz Janek Kos w "4 pancernych" dla odmiany uzywał zdobycznego niemieckiego karabinu) Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: Mauser a Lee Enfield cz. 2 02.08.07, 04:12 Bardzo ladnie to opisales. Mysle ze afganscy bandyci beda je uzywac w dalszym ciagu i tym razem testowac z tym samym powodzeniem jak poprzednio na amerykanach bo to obowiazek patriotyczny no i na polakach ...bo to przyjemnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
ak_2107 Re: Mauser a Lee Enfield cz. 2 03.08.07, 13:41 axx611 napisał: > Bardzo ladnie to opisales. Mysle ze afganscy bandyci beda je uzywac w dalszym > > ciagu i tym razem testowac z tym samym powodzeniem jak poprzednio na > amerykanach bo to obowiazek patriotyczny no i na polakach ...bo to przyjemnosc. To testowanie Lee Enfielda jest w tej chwili dla bojownikow afganskich odrobine bardziej skomplikowane niz za czasow poznego Brezniewa. W powszechnym uzyciu wsrod wojsk okupacyjnych sa urzadzenia pomiarowe - wielkosci zwyklego laptopa, ktore natychmiast po strzale pozwalaja zlokalizowac pozycje strzelca (Polacy zapewnie ich tez uzywaja). Przetestowano te ustrojstwa m.in. w Sarajewie. Nie wiem jaki jest aktualny stan rozwoju tego sprzetu ale mowi sie o sprzezeniu tych ustrojstw z kamerami, ktore natychmiast "zoomuja" miejsce skad padl strzal i ewantualnie jakis granatnik do kompletu.... Snajperzy dzis nie maja lekkiego zycia..... Kiedys mowa byla o tym, ze z jednego stanowiska oddac mozna do trzech strzalow, zanim zostanie sie zlokalizowany dzisiaj - w konfrontacji z nowoczesnym sprzetem - jeden. I potem spier....c. W miare szybko. Troche inaczej to wyglada przy gestej strzelaninie ale to juz inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: Mauser a Lee Enfield cz. 2 04.08.07, 00:16 to oczywiscie znana sprawa. Namiar z satelity itd. Jest to rozwijane miedzy innymi w Izraelu ale prawda jest niestety brutalna. Sarajewo . Tam strzelcy wyborowi mieli pelny popis swych umiejetnosci i to namierzanie niestety nic nie dalo. Polacy byc moze cos takiego maja ale z uzywaniem tego to zupelnie inna historia. Tak naprawde to nic nie maja poza naprawde dobrymi...kapelanami. Odpowiedz Link Zgłoś
wist1994 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 02.08.07, 02:23 nie za bardzo. W armii niemieckiej sprzed 1919 było bardzo niewielu starszych oficerów w służbie stałej, a tylko tacy mogli decydować o czymś co działo się w wojsku II RP. Zdarzali się jedynie młodsi oficerowi niezawodowi, którzy po zakończeniu I wś i wojny z Sowietami wrócili do cywila. Przyczyny małej ilości Polakow - starszych oficerów w cesarskiej armii niemieckiej sa co najmniej dwie. Pierwsza - cesarska armia nie tolerowała zawodowych oficerów nie będących Niemcami. Druga - polska społeczność w rozborze niemieckim nie tolerowała Polaków - zawodowych oficerów niemieckiej armii. Nieco inaczej było w zaborze rosyjskim, a zupełnie inaczej w austryjackim i stąd taka, a nie inna prowieniencja polskich starszych oficerów z II RP. Odpowiedz Link Zgłoś
mosze_zblisko_daleka 2430m. 31.07.07, 11:17 zobacz "You Tube" www.fresh.co.il/vBulletin/showthread.php?t=337379 Odpowiedz Link Zgłoś
being28 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 02.08.07, 15:25 Snajper może działać tylko w specyficznych warunkach, np. Stalingrad, Monte Cassino, czyli walki pozycyjne. Jak wiemy nasza wojna obronna to wielka ucieczka i nie było tam czasu i miejsca na wykorzystanie snajperów. Odpowiedz Link Zgłoś
ak_2107 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 02.08.07, 18:25 being28 napisał: > Snajper może działać tylko w specyficznych warunkach, np. Stalingrad, Monte Cas > sino, czyli walki pozycyjne. Jak wiemy nasza wojna obronna to wielka ucieczka i > nie było tam czasu i miejsca na wykorzystanie snajperów. To jest kwestia taktyki uzycia strzelcow wyborowych. W czasie walk pozycyjnych rola snajperow jest pasywna, choc spektakularna. W wojnie zimowej finscy strzelcy wyborowi skutecznie blokowali posuwanie sie rosyjskich jednostek, to samo mialo miejsce w Normandii. To w obronie. Snajperzy atakujacej strony moga skutecznie niwelowac srodki obrony przeciwnika - stanowiska km itp. Sa rozne koncepcje uzycia strzelcow wyborowych. Rowniez wspolczesnie. Vietcong np. efektywniej ich uzywal niz Amerykanie. Ale to jest temat - rzeka. poz Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Strzelcy wyborowi w WP 1939 dostali kb Ur 06.12.07, 08:19 z tego co JA czytałem to na krótko przed wybuchem wojny najlepsi strzelcy w jednostkach dostali karabiny przeciwpancerne kb Ur (jak wiadomo bez celowników optycznych) Odpowiedz Link Zgłoś
azyata Kb Ur 06.12.07, 12:47 Karabin przeciwpancerny, z zasady przeznaczony do strzelania na bliskie odległości, do dużego (czołg) celu, więc po co celownik optyczny? Nie miały ich także PTR-y, Boysy, PzB, a także - choc to inna bajka - Panzerfausty, PIATy i Bazooki. To nie przypadek. Wtedy chyba jeszcze nie powstała koncepcja karabinu przeciwsprzętowego. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ak_2107 Re: Kb Ur 10.12.07, 02:48 azyata napisał: > Karabin przeciwpancerny, z zasady przeznaczony do strzelania na > bliskie odległości, do dużego (czołg) celu, więc po co celownik > optyczny? > > Nie miały ich także PTR-y, Boysy, PzB, a także - choc to inna bajka - > Panzerfausty, PIATy i Bazooki. To nie przypadek. Wtedy chyba jeszcze > nie powstała koncepcja karabinu przeciwsprzętowego. > > pzdr To przyniosla dopiero koncowka 80 - tych. Choc przypominam sobie, ze gdzies widzialem zdjecia takiej broni z optyka (prowizorka) z lat II WS. Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Re: karabin przeciwsprzętowy - prawda i półprawda 11.12.07, 08:22 azyata napisał: > Karabin przeciwpancerny, z zasady przeznaczony do strzelania na > bliskie odległości, do dużego (czołg) celu, więc po co celownik > optyczny? > > Nie miały ich także PTR-y, Boysy, PzB, a także - choc to inna bajka - > Wtedy chyba jeszcze > nie powstała koncepcja karabinu przeciwsprzętowego. to jest półprawda CAŁA prawda brzmi: "wtedy w USA nie istniała idea karabinu przeciwsprzętowego" przecież europejskie: kb Ur, PTR-y, Boys, PzB to to samo co amerykańskie "karabin przeciwsprzętowy" Odpowiedz Link Zgłoś