Dodaj do ulubionych

Strzelcy wyborowi w WP 1939

30.07.07, 09:54
Jak to wygladalo ?
Obserwuj wątek
    • grogreg Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 10:21
      Post niejakiego Roberta05 z forum "oblicza historii"
      www.ioh.pl/forum/viewtopic.php?p=71079
      "Witam, trochę informacji o próbach wprowadzenia w Polsce karabinu snajperskiego
      można znaleść w książce Z. Gwóźdźa i P. Zarzyckiego Polskie konstrukcje broni
      strzeleckiej. Jeden z rozdziałów jest poświęcony lunetom celowniczym do kb.
      Prace nad kb z celownikami optycznymi prowadzono w Polsce od 1931r, jednak nie
      udało się wprowadzić tego rodzaju broni do uzbrojenia WP. Chociaż udostępniano
      tą broń oddziałom do szkolenia. Zorganizowano nawet w 1934r. kurs oficerów
      instruktorów strzelców wyborowych w CWPiech. W tym samym roku postanowiono
      wybrać i przeszkolić żołnierzy do roli strzelców wyborowych. W tym celu wysłano
      do wszystkich formacji 1131 kb i kbk wybranych w toku produkcji i wyróżniających
      się celnością (nie posiadających celowników optycznych). Jednak w 1935r nastąpił
      zastój w programie wprowadzenia broni snajperskiej. Według danych z 1937r w
      jednostkach wojskowych i magazynach było 347 karabinów wyborowych z podstawami
      do lunet i 116 lunet z czego 110 w magazynie. Jeżeli chodzi o użycie kb
      wyborowych w 1939r. to podobno kb z lunetami znajdowały się na wyposażeniu 39
      dywizji piechoty. Dywizja ta uzbrajała się bezpośrednio w Głównej Składnicy
      Uzbrojenia nr 1 i mogły jej zostać wydane zmagazynowane tam kb z lunetami.
      Pozdrawiam.

      Pon 01 Sty, 2007 22:51"

      • ak_2107 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 10:56
        Dzieki.
        Wyglada na to, ze we wrzesniu ani polskich strzelcow wyborowych (z prawdziwego
        zdarzenia) ani sprzetu ani koncepcji ich uzycia nie bylo.
        • grogreg Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 11:14
          S cywaje sie dziwne, albowiem sama idea strzelca wyborowego powstala w armii
          niemieckiej w czasie IWS. A przecie wielu polskich oficerow zaczynalo wlasnie
          tam.
          • ak_2107 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 13:41
            grogreg napisał:

            > S cywaje sie dziwne, albowiem sama idea strzelca wyborowego powstala w armii
            > niemieckiej w czasie IWS. A przecie wielu polskich oficerow zaczynalo wlasnie
            > tam.

            Sami Niemcy zaniedbali te problematyke w okresie miedzywojennym.
            Niemiecka standartowa optyka dla strzelcow wyborowych w poczatkowym okresie
            ustepowala np. rosyjskiej - wyprodukowanej w zakladach zbudowanych w ZSRR na
            licencji Zeissa. W czasie wojny czesto stosowano rozwiazania prowizoryczne,
            co rezultowalo mnogoscia sprzetu - lunet i montazy. Moce produkcyjne
            nie wystarczaly, wiec - podobnie jak w czasie I WS - zaczeto rekwirowac
            optyke posiadana przez mysliwych. To nie ulatwialo szkolenia.
            Innym problemem byl naboj 7,92 x 57 o nienajlepszych parametrach balistycznych
            - dyskutowano co prawda - jak czytalem - wprowadzenie opracowanego przez
            Brennecke naboju 7x64 (uzywanego dzisiaj w broni mysliwskiej) ale skonczylo sie
            na dyskusjach.


            Choc sama idea formacji strzelcow wyborowych w Niemczech miala zwolennikow -
            czasami dosc egzotycznych -
            Troche odbiegajac od tematu : w 1939 albo w 1940 roku z inicjatywy Himmlera
            postanowiono utworzyc kompanie (strzelcow wyborowych ?) zlozona wylacznie
            z klusownikow - osob skazanych za klusownictwo badz odsiadujacych wyroki za
            to przestepstwo. Powolywano do tej jednostki - formowanej na terenie
            KZ Oranienburg wylacznie osoby przylapanie na klusownictwie z bronia w
            reku na terenie Austrii i Niemiec.
            To byl poczatek brygady Dirlewangera, ktoremu przekazano dowodztwo
            tej formacji (sam Dirlewanger tez mial wowczas za soba dwa lata odsiadki
            - nie za klusownictwo ale za pedofilie).
            Tych klusownikow nie znalazlo sie wystarczajaco duzo - mogli byc powolywani
            bezposrednio z wiezien lub w ramach "normalnego" poboru i tu sie
            Wehrmacht i Reichsarbeitsministerium okoniem stawialy....
            No to zaczeto brac innych.

            Wracajac do tematu.
            Wydaje mi sie, ze WP w kwestii strzelcow wyborowych kierowalo sie byc
            moze rowniez wzledami "pozamilitarnymi". Strzelcy wyborowi w czasie
            I WS byli znienawidzeni przez przeciwnika i malo popularni wsrod
            swoich - ich obecnosc na danym odcinku okopow sciagala za soba czesto dosc
            intensywny ostrzal artyerii a znalezienie broni z optyka w zdobytych okopach
            bylo czesto powodem do natychmiastowego rozstrzelania wzietych tam do niewoli
            zolnierzy.
            • speedy13 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 14:15
              Hejka

              ak_2107 napisał:

              > Innym problemem byl naboj 7,92 x 57 o nienajlepszych parametrach balistycznych

              ??? pierwszy raz słyszę żeby ktoś na niego narzekał - mógłbyś rozwinąć temat?
              To potężny nabój karabinowy, o wielkiej energii ale i zarazem o dosyć dobrze
              zbilansowanych parametrach (żadnych ekstremów), stosunkowo długie i ciężkie
              pociski z tylnym zwężeniem ("boat-tail"-em) - 7x64 może i lepszy trochę ale nie
              sądzę by to istotna różnica była...
              • ak_2107 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 15:10
                Na poczatku bylo slowo.....

                Moze niezupelnie...Na poczatku byl 8x57(7,92x57) potem 30.06 Springfield potem
                7x64....
                de.wikipedia.org/wiki/7_x_64_mm
                Amerykanska odpowiedzia na 8x57 byl naboj 30.60 z 1906 roku - o nieco lepszych
                parametrach niz pierwowzor - tj. uniwersalniejszy, mniejszy opad porownywalnych
                pociskow, ciut wieksza predkosc poczatkowa przy tej samej masie
                pocisku. Z kolei niemiecka odpowiedzia na 30.06 byl wlasnie
                7x64 skonstruowany w 1917 roku.
                W w/w wikipedii - nie chce mi sie szukac tabel balistycznych
                obu naboji z roznymi pociskami - mowa jest o parametrach 7x64 o "10 % lepszych"
                od 8x57 to jest 7,92x57).

                Konkretnie przeklada sie to na wyzsza predkosc poczatkowa i mniejszy
                opad 7x64.Czyli parametry istotne przy precyzyjnym strzelaniu na wieksze
                odleglosci.Strzelcy wyborowi.

                W dystansie do 200 - 300 m 7,92x57 jest ok. Powyzej - jesli jeszcze sie chce cos
                trafic - lepszy jest 7x64.

                Moze mi sie uda wyszukac jakies dane z parametrami obu naboji
                na odleglosciach powyzej 300 m. (Naturalnie amunicji mysliwskiej).


                Onegdaj bardzo popularny wsrod mysliwych "cywilny" 7,92x57 czyli 8x57
                zostal obecnie w tyle za 30.06, .308 (mlodsza siostra 30.06) i 7x64.

                Buce w zielonych kapelusikach z piorkami preferuja te kalibry wlasnie ze
                wzgledu na parametry (30.06 rowniez uniwersalnosc).
                pozdrawiam

                PS.
                Snajperzy Bundeswehry strzelaja bodajze .300win (?)
                • p08 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 16:13

                  >
                  > PS.
                  > Snajperzy Bundeswehry strzelaja bodajze .300win (?)

                  masz racje
                  de.wikipedia.org/wiki/G22_(Gewehr)
                  • ak_2107 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 30.07.07, 16:32
                    Taka niewojskowa uwaga. Kolega poluje wlasnie z .300winMag.
                    przedtem z 8x57. Sarna o wadze 17 - 20 kg dobrze trafiona 8x57 pada po max.
                    15 - 30 metrach. Takie samo trafienie .300WinMag moze pociagnac ucieczke
                    trafionego zwierzaka na odlegosc 100 - 150 metrow.
                    Kula w tym kalibrze oddaje mniej energii - przebijajac cel - niz
                    8x57 trafiajacy ten sam cel z energia o prawie polowe nizsza w momencie
                    jego tafienia.
                    Ale to na dystansach do 100 metrow. Dalej to juz inaczej wyglada.
                    • wladca_pierscienii Re: Strzelcy wyborowi i amunicja myśliwska 01.08.07, 09:11
                      ak_2107 napisał:

                      > Taka niewojskowa uwaga. Kolega poluje wlasnie z .300winMag.
                      > przedtem z 8x57. Sarna o wadze 17 - 20 kg dobrze trafiona 8x57 pada po max.
                      > 15 - 30 metrach. Takie samo trafienie .300WinMag moze pociagnac ucieczke
                      > trafionego zwierzaka na odlegosc 100 - 150 metrow.
                      > Kula w tym kalibrze oddaje mniej energii - przebijajac cel - niz
                      > 8x57 trafiajacy ten sam cel z energia o prawie polowe nizsza w momencie
                      > jego tafienia.
                      > Ale to na dystansach do 100 metrow. Dalej to juz inaczej wyglada.

                      ale amunicja mysliwska do większych zwierząt jest w stylu dum-dum
                      i te klimaty....

                      wojsko na wojnie czegoś takiego NIE może używać
                      bo umowy międzynarodowe zabraniają...
                      • ak_2107 Re: Strzelcy wyborowi i amunicja myśliwska 01.08.07, 19:08
                        wladca_pierscienii napisał:
                        > wojsko na wojnie czegoś takiego NIE może używać
                        > bo umowy międzynarodowe zabraniają...


                        totez pisalem o "niewojskowej uwadze".
                        Dzialanie pelnoplaszczowych pociskow wojskowych i amunicji mysliwskiej
                        jest naturalnie zupelnie inne. Chodzilo mi o to ze wolniejszy pocisk
                        o oddaje wiecej energii w celu niz amunicja szybka.
                        Zreszta.
                        Choc wojsko nie uzywa (podobno) pociskow dum-dum to dzialnie amunicji
                        malokalibrowej
                        w rodzaju 5,45 do AK 74 niewiele sie rozni od skutkow jakie pozostawiaja
                        te pierwsze . Tyle, ze skutki te osiagane sa przez destabilizacje lotu
                        pocisku wewnatrz celu a nie przez rozerwanie sie tego pocisku w celu
                        jak to ma miejsce w przypadku polplaszczy.
              • wladca_pierscienii Mauser a Lee Enfield 01.08.07, 09:17
                www.bron1.pl/?load=bur
                B U R - TAJEMNICA AFGAŃSKICH SNAJPERÓW.

                Już od pierwszych dni radzieckiej inwazji na Afganistan zauważono, iż wielu
                żołnierzy ginie od precyzyjnego ognia z nieznanej broni strzeleckiej. Często z
                gór rozlegały się celne, pojedyncze strzały mudżahedinów, zatrzymując natarcia
                nawet całychplutonów piechoty. Instytuty badawcze w Rosji czekały na informacje
                o nowej broni, z każdego zabitego przez snajpera żołnierza wyjmowano pocisk,
                ranni - o ile mogli mówić byli wielokrotnie przesłuchiwani na okoliczność
                otrzymania trafienia. Wreszcie formacjom Specnazu dano zadanie zdobycia
                egzemplarzy nowej, niezwykle skutecznej broni. Wstępnie określano ją
                jako "świder", biorąc prawdopodobnie pod uwagę łatwość, z jaką przebijała
                rosyjskie kamizelki kuloodporne i to nawet z dystansu kilkuset metrów. Wkrótce
                zdobyto wiele sztuk tej broni i potwierdzono drogą badań balistycznych, iż nie
                tylko automaty Kałasznikowa ale nawet nowoczesne karabiny wyborowe Dragunowa
                przegrywały pojedynki ze starymi, angielskimi karabinami Lee - Enfield,
                pochodzącymi często nawet z okresu przed I wojną światową.Większość
                zdobytychegzemplarzy nosiła ślady wielokrotnych remontów, a stan luf był
                fatalny. Za to zauważono wręcz wyjątkową dbałość partyzantów o amunicję. Po
                testach Lee - Enfieldów w górach Rosjanie nie mogli wyjść z podziwu - broń
                (najczęściej bez celowników optycznych, tylko pojedyncze sztuki miały stary
                celownik o trzykrotnym powiększeniu) strzelała wyśmienicie. Znaczne zużycie
                lufy - nawet z wytarciem gwintu na części przewodu nie wpływało mocno na wzrost
                rozrzutu. Trafienie typowego celu pojedynczego, czyli sylwetki o wysokości 175
                cm z odległości 400, a nawet 500 metrów nie było żadnym niezwykłym wyczynem dla
                strzelca z Lee - Enfieldem. Nie trzeba dodawać, iż powtórzenie tego wyniku z
                automatu Kałasznikowa jest zupełnie niemożliwe, SWD natomiast choć bił dość
                celnie wymagał dużej dbałości o optykę, wystarczył nawet lekki wstrząs broni -
                o co w górach nietrudno by celownik wymagał powtórnego przystrzeliwania.
                Rosjanie szybko "ochrzcili" Enfielda potoczną nazwą "BUR" /prawdopodobnie od
                jego używania przez Anglików w wojnie burskiej/ i to określenie najbardziej się
                przyjęło. Mocny pocisk karabinowy kal. 303 British bez trudu przebijał
                kamizelki kuloodporne, nawet te najcięższe, używane wyłącznie przez Specnaz.

                Partyzanci afgańscy używali w zasadzie trzech typów karabinów Lee - Enfield:
                S.M.L.E. No 1 Mk. III (Short Magazine Lee Enfield), No 4 Mk. I oraz No 5 Mk.I.
                Najczęściej używany i najbardziej popularny wśród górali był pierwszy model,
                cieszący się sławą prostej, ergonomicznej i przyjaznej żołnierzowi broni.
                S.M.L.E. łatwo rozpoznać, bowiem łoże zakrywa praktycznie całą lufę.
                Rozmawiając często z weteranami PSZ na Zachodzie miałem okazję wymieniać
                poglądy na temat karabinów Enfielda. Praktycznie wszyscy je chwalili,
                podkreślając jeszcze wysoką celność, dużą szybkostrzelność praktyczną i
                wyjątkową odporność mechaniczną konstrukcji.

                Wszystkie modele miały 10 nabojowe, wymienne magazynki, choć strzelcy rzadko
                korzystali z tej możliwości, najczęściej wykorzystywali je jako stałe i
                napełniali z dwóch obejm /łódek/ 5 nabojowych. Zastosowano w BURACH bardzo
                lekko pracujący, czterotaktowy zamek ślizgowo - obrotowy. Dla przeładowania
                broni nie trzeba odrywać jej od ramienia, a samo otwarcie zamka można wykonać
                dosłownie jednym palcem. Porównując pod względem kultury pracy zamka
                konkurencję, czyli rosyjskiego Mosina czy niemieckiego Mausera, należy
                bezsprzecznie przyznać wyższość konstrukcji angielskiej. Dwa pierwsze modele
                miały stosunkowo długie (620 - 643 mm) i precyzyjnie gwintowane lufy, w
                ostatnim natomiast lufę skrócono aż do 478 mm, co miało ułatwić walkę w
                dżungli. Nie cieszył się on szczególną reputacją wśród partyzantów, bowiem
                stracił nieco na celności, ponadto rozszerzony na wylocie lufy tłumik płomienia
                nie przydawał broni elegancji.

                Bezpiecznik Enfielda, zlokalizowany z lewej strony komory zamkowej pracował
                bezszmerowo i lekko, jego główka była moletowana dla lepszego kontaktu z
                kciukiem. Przyrządy celownicze wszystkich wersji były dobrze chronione pod
                względem mechanicznym i wyjątkowo ergonomiczne. Karabiny cechowały się lekkim
                odrzutem, żołnierz nie męczył się po oddaniu kilkunastu szybkich strzałów. Łoże
                praktycznie wszystkich wersji było dwuczęściowe, kolba była bardzo wygodna,
                stopkę okuwano stalą lub brązem. Mieściły się w niej przybory do czyszczenia
                broni. Żadna z opisywanych wersji nie miała wyciora. Z bagnetów najciekawszy
                jest model do wersji No3 Mk I, o długości ostrza aż 434 mm ...

                Bardzo dobra celność BURA wynikała z dwóch przyczyn. Po pierwsze /nie wchodząc
                szczegółowo w dość nudne szczegóły z dziedziny balistyki i budowy broni/, w
                zupełnie niezamierzony sposób konstruktorom udało się ograniczyć rozrzut
                pionowy i to kilkakrotnie w porównaniu ze słynnym Mauserem wz. 98. Ta rzadka
                cecha powodowała, iż broń ustępowała minimalnie Mauserom wz. 98 w celności na
                100 metrów, natomiast na dalszych dystansach wyraźnie górowała. I tak np. pod
                względem rozrzutu na 400 metrów Mauser nie miał już żadnych szans, o rosyjskim
                Mosinie nawet nie wspominając. Brak rozrzutu w pionie dawał możliwość dalekich
                strzałów w górach - nawet bez optyki, zwłaszcza iż pozwalał na to precyzyjny
                celownik mechaniczny, skalowany aż do 1830 metrów. Znane i szczegółowo opisane
                są przypadki, gdy dobry strzelec ostrzeliwał w górach radziecką kolumnę
                transportową, likwidując kierowców ciężarówek nawet z odległości 800 metrów. Po
                drugie, jakość wykonania luf i amunicji była - jak na ówczesne standardy wysoka.

                Jeszcze celniejszy był model No 4 Mk I, w którym zastosowano cięższą lufę i
                celownik przeziernikowy, dwupozycyjny (300 i 600 yardów) lub skalowany do 1190
                metrów. Najlepszym modelem, rzadko spotykanym w Afganistanie był karabin
                snajperski No 4 Mk.I (T). Odróżniał się ona od typowego Enfielda celownikiem
                optycznym 3 x i drewnianą poduszką policzkowa na kolbie. Karabiny produkowane
                były także w Kanadzie, w zakładach w Long Branch (świetna jakość) oraz w
                Australii (fabryka w Littgow, bardzo wysoka jakość wykonania). Dobre były
                również egzemplarze z firmy SAVAGE (USA), najsłabsze natomiast modele z Indii
                (Ishapore).

                Wielka Brytania używała Enfieldów zasadniczo do 1957 roku, potem zostały one
                zastąpione przez samopowtarzalnego FALA. W 1963 roku istniejące egzemplarze
                dostosowano do amunicji NATO kal. 7,62 x 51. Na bazie tej broni produkowano dwa
                typy karabinów wyborowych. Jeszcze do początków lat dziewięćdziesiątych
                ubiegłego stulecia na uzbrojeniu angielskich snajperów policyjnych znajdował
                się dobry Enfield Enforcer.

                Pokusiłem się o przetestowanie karabinu Enfielda No 4 Mk I *, z nieoryginalnym
                celownikiem 4 x 32 Zeiss i własnej próby poduszką policzkową. Wersja pochodzi z
                firmy SAVAGE, wykorzystałem amunicję półpłaszczową szwedzkiej NORMY. Pominąłem
                dystans stu metrów i sprawdziłem broń na 200 i 300 metrów. Pozycja leżąc, z
                wykorzystaniem podpórki. Proszę darować niską ilość strzałów w teście, ale
                szkoda mi było katować tę historyczną już broń (1941 rok produkcji). Na 200
                metrów skupienie trzech strzałów było równe ok. 65 mm, na 300 metrów nie
                przekroczyło 130 mm. To wyjątkowy wynik - jak na standardowy karabin. Nie udało
                mi się powtórzyć takiego rezultatu z żadnego seryjnego Mosina czy Mausera.

                Mimo zakończenia produkcji, kariera Lee - Enfieldów trwa nadal. Jest to broń
                często spotykana w konfliktach lokalnych, używają jej również - z powodzeniem
                myśliwi na całym świecie. I będzie tak jeszcze przez dziesięciolecia, wszak
                kryzowy nabój 303 British jest produkowany przez wiele wytwórni - nawet przez
                bliską nam czeską S & B. Jest wysoce prawdopodobne, iż produkcja BURA zostanie
                wznowiona, wszak d
                • wladca_pierscienii Mauser a Lee Enfield cz. 2 01.08.07, 09:18
                  Mimo zakończenia produkcji, kariera Lee - Enfieldów trwa nadal. Jest to broń
                  często spotykana w konfliktach lokalnych, używają jej również - z powodzeniem
                  myśliwi na całym świecie. I będzie tak jeszcze przez dziesięciolecia, wszak
                  kryzowy nabój 303 British jest produkowany przez wiele wytwórni - nawet przez
                  bliską nam czeską S & B. Jest wysoce prawdopodobne, iż produkcja BURA zostanie
                  wznowiona, wszak dorastają nowe pokolenia jego sympatyków. Jest to piękna,
                  wręcz nostalgiczna broń. Nie sposób jej pomylić z żadną inną. Gdy weźmie się
                  Enfielda do ręki, wiadomo iż karabin opracowywał człowiek z troską o wygodę
                  użytkownika. Jest on dopieszczony w każdym szczególe, o co trudno przecież w
                  wojennych czasach. Połóżmy obok siebie Enfielda i Mosina i wszelki komentarz
                  jest już zbyteczny.

                  I tak kończy się historia karabinu, który przerażał Rosjan w Agfanistanie.

                  dr Marek Czerwiński
                  • ak_2107 Re: Mauser a Lee Enfield cz. 2 01.08.07, 15:40
                    Ponizej lista najlepszych strzelcow wyborowych II WS
                    Na pewno nie sa to dane zbyt wiarygodne - (mjr. E. König ktory tu sie pojawia -
                    najprawdopodobniej wymysl radzieckiej propagandy ??? )

                    Simo Hayha, Finnland 542
                    Ivan Sidorenko, U.S.S.R. 500+
                    Nikolay Yakovlevich Ilyin, U.S.S.R. 496
                    Kulbertinov, U.S.S.R. 487
                    V. N. Pchelintsev, U.S.S.R. 456
                    Mikhail Budenkov, U.S.S.R. 437
                    Fyodor Matveevich, Okhlopkov U.S.S.R. 429
                    Fyodor Djachenko, U.S.S.R. 425
                    Vasilij Ivanovich, Golosov U.S.S.R. 422
                    Afanasy Gordienko, U.S.S.R. 417
                    Stepan Petrenko, U.S.S.R. 412
                    Sulo Kolkka, Finnland 400
                    Erwin König, Deutschland 400
                    Vasili Zaitsev, U.S.S.R. 400
                    Semen D. Nomokonov, U.S.S.R. 367
                    Abdukhani Idrisov, U.S.S.R. 349
                    Philipp Yakovlevich Rubaho, U.S.S.R. 346
                    Matthäus Hetzenauer, Deutschland 345
                    Victor Ivanovich Medvedev, U.S.S.R. 331
                    E. Nicolaev, U.S.S.R. 324
                    Leonid Yakovlevich Butkevich, U.S.S.R. 315
                    Nikolai Ilyin, U.S.S.R. 315
                    Lyudmila M. Pavlichenko (F), U.S.S.R. 309
                    Alexander Pavlovich Lebedev, U.S.S.R. 307
                    Ivan Pavlovich Gorelikov, U.S.S.R. 305
                    Ivan Petrovich Antonov, U.S.S.R. 302
                    Heinz Thorvald, Deutschland 300
                    Gennadij Iosifovich Velichko, U.S.S.R. 300
                    Moisej Timofeyevich Usik, U.S.S.R. 300
                    Nataly V. Kovshova & Maria Polivanova (Team), U.S.S.R. 300
                    Ivan Filippovich Abdulov, U.S.S.R. 298
                    Yakov Mikhajlovich Smetnev, U.S.S.R. 279
                    Liba Rugova, U.S.S.R. 274
                    Anatolij Chekhov, U.S.S.R. 265
                    Zhambyl Evscheyevich Tulaev, U.S.S.R. 262
                    Sepp Allerberger, Deutschland 257
                    Fyodor Kuzmich Chegodaev, U.S.S.R. 250
                    Ivan Ivanovich Bocharov, U.S.S.R. 248
                    Mikhail Ignatievich Belousov, U.S.S.R. 245
                    Maxim Passar, U.S.S.R. 237
                    David Teboevich Doev, U.S.S.R. 226
                    Vasilij Shalvovich Kvachantiradze, U.S.S.R. 215
                    Bruno Sutkus, Deutschland 209
                    Mikhail Stepanovich Sokhin, U.S.S.R. 202
                    Noj Petrovich Adamia, U.S.S.R. 200
                    M.A. Abbasov, U.S.S.R. 200
                    Gefreiter Meyer, Deutschland 180
                    Yekaterina Zuranova, U.S.S.R. 155
                    Vladimir Ptchelinzev, U.S.S.R. 152
                    Inna Semyonovna Mudretsova (F), U.S.S.R. 143
                    Feodosy Smeljachkov, U.S.S.R. 125
                    I. Merkulov, U.S.S.R. 125
                    H. Andruhaev, U.S.S.R. 125
                    Oleh Dir, Deutschland 120
                    Tatiana Igantovna Kostyrina(F), U.S.S.R. 120
                    N.P. Petrova (F), U.S.S.R. 107
                    V. N. Pchelintsev, U.S.S.R. 102
                    Yelizaveta Mironova (F), U.S.S.R 100+
                    Aliya Moldagulova (F), U.S.S.R. 91
                    Nina Lobkovskaya (F), U.S.S.R. 89
                    Lidiya Gudovantseva (F), U.S.S.R. 76
                    Helmut Wirnsberger, Deutschland 64
                    Alexandra Shlyakhova (F), U.S.S.R. 63
                    P. Grjaznov, U.S.S.R. 57
                    Roza Shanina (F), U.S.S.R. 54
                    A.P.Medvedeva-Nazarkina (F), U.S.S.R. 43
                    Marie Ljalková (F), Tschechei 30
                    James Bedford MacArthur, Kanada 9


                    Jesli to odniesc do uzywanej przez strzelcow broni to sie okaze, ze
                    naskuteczniejsza bronia strzelcow wyborowych w II WS byl .....Mosin.

                    W poczatkowej fazie wojny z ZSRR strzelcy wyborowi Wehrmachtu uzywali
                    zreszta na duza skale zdobycznycznych Mosinow, ze wzgledu na lepsze
                    parametry rosyjskiej optyki.

                    O sukcesach strzelcow wyborowych danych armii - wydaje mi sie - nie
                    decyduje wylacznie bron/optyka lecz rowniez wyszkolenie strzelcow (predyspozycje
                    poborowych ) i zastosowana taktyka.

                    Na poczatku wojny zimowej Finlandia dysponowala podobna liczba karabinow
                    z optyka jak ta, ktora we wrzesniu 1939 roku lezala w polskich magazynach.
                    Tyle, ze Finowie cos z tego zrobili - w przeciwienstwie do WP.
                    Mysle, ze byla to zarowno kwestia ogolnej niecheci do strzelcow wyborowych
                    wsrod (piechoty)armii okresu miedzywojennego ( powiedzmy - prawie wszystkich),
                    jak i problem szkolenia, dowodzenia. Strzelec wyborowy, w przeciwienstwie
                    do zwyklego piechura musi byc w stanie samodzielnie - w pojedynke wykonywac
                    zadania. Jakie ma srodki do dyspozycji - to sprawa istotna ale nie
                    najwazniesza. Simo Hayha - ow finski strzelec wyborowy, ktory osiagnal
                    najwiecej trafien wolal strzelac z broni bez optyki.


                    Na zakonczenie pytanko - dlaczego panie maja taki duzy udzial wsrod
                    najlepszych strzelcow wyborowych ?.

                    pozdrawiam
                    • wladca_pierscienii Re: Mauser a Mosin 02.08.07, 13:34
                      ak_2107 napisał:
                      >
                      > Jesli to odniesc do uzywanej przez strzelcow broni to sie okaze, ze
                      > naskuteczniejsza bronia strzelcow wyborowych w II WS byl .....Mosin.
                      >
                      > W poczatkowej fazie wojny z ZSRR strzelcy wyborowi Wehrmachtu uzywali
                      > zreszta na duza skale zdobycznycznych Mosinow, ze wzgledu na lepsze
                      > parametry rosyjskiej optyki.
                      >

                      ????????????????

                      Mosiny miały optykę x3,5
                      Mausery standartowo x4...
                      • ak_2107 Re: Mauser a Mosin 02.08.07, 15:01
                        wladca_pierscienii napisał:

                        > ak_2107 napisał:
                        > >
                        > > Jesli to odniesc do uzywanej przez strzelcow broni to sie okaze, ze
                        > > naskuteczniejsza bronia strzelcow wyborowych w II WS byl .....Mosin.
                        > >
                        > > W poczatkowej fazie wojny z ZSRR strzelcy wyborowi Wehrmachtu uzywali
                        > > zreszta na duza skale zdobycznycznych Mosinow, ze wzgledu na lepsze
                        > > parametry rosyjskiej optyki.
                        > >
                        >
                        > ????????????????
                        >
                        > Mosiny miały optykę x3,5
                        > Mausery standartowo x4...


                        "Zu Beginn des Rußlandfeldzuges traten bei der Wehrmacht verstärkt Ausfälle
                        durch Scharfschützen auf, denen der deutsche Soldat schutzlos gegenüberstand.
                        Die Truppe fertigte im Eigenbau Scharfschützengewehre mit dem K98k an, bis das
                        Waffenamt den K. 98 k mit dem ZF 41 einführte. Das 160 mm lange Zielfernrohr
                        war mit zwölf Linsen äußerst komplex aufgebaut und lieferte nur eine
                        Vergrößerung von 1,5. Mitte 1942 wurde deshalb das ZF 42 eingeführt, das
                        ebenfalls 160 mm lang war, aber nur noch sechs Linsen hatte und damit eine
                        vierfache Vergrößerung lieferte. Als letzte Neuerung kam 1943 das ZF 4 zur
                        Truppe. Dieses Zielfernrohr wog 1,6 kg, war 220 mm lang und bot eine vierfache
                        Vergrößerung."

                        Na szybko i po lebkach....po polskiemu :

                        Na poczatku kampanii rosyjskiej Wehrmacht ponosil duze straty przez rosyjskich
                        strzelcow wyborowych, przeciw ktorymi zolnierze niemeccy nie mieli odpowiednich
                        srodkow do obrony. Wojsko improwizowalo we wlasnym zakresie przerabiajac
                        K98k na bron dla strzelcow wyborowych, dopuki Waffenamt nie wprowadzi
                        karabinu 98k z luneta ZF 41. Ta luneta o dlugosci 160 mm
                        z dwunastoma soczewkami byla bardzo skomplikowana i miala powiekszenie
                        tylko 1,5. W polowie 1942 zostala wprowadzona luneta ZF 42 z 6 soczewkami
                        o czterokrotnym powiekszeniu, rowniez dlugosci 160 mm.
                        Jako ostatnia modernizacja zostala wprowadzona w 1943 roku luneta
                        ZF 4 o powiekszeniu 4 krotnym i wadze 1,6 kilograma (!), dlugosci 220 mm


                        Rosjanie uzywali celownikow PE - kopii Zeissa z 1927/1928 roku, modernizowanych
                        w latach trzydziestych. (4 - krotne powiekszenie)W trakcie wojny wprowadzono
                        celowniki PU.
                        Na zdjeciach niemieckich strzelcow wyborowych z II WS mozna spotkac czesto
                        sprzet jednoznacznie wskazujacy na "cywilne" pochodzenie.

                        Na stronie

                        www.zweiter-weltkrieg-lexikon.de/phpBB2/lexicon.php?letter=Scharfsch%FCtzen%20im%20zweiten%20Weltkrieg

                        mozna zobaczyc m.in. K98 z ZF 41 i Mosina z PE - oprocz broni angielskiej z
                        ktorej mowa powyzej.

                        pozdrawiam
                    • wladca_pierscienii Re: Mauser a Mosin cz. 2 02.08.07, 13:37
                      ak_2107 napisał:

                      > Jesli to odniesc do uzywanej przez strzelcow broni to sie okaze, ze
                      > naskuteczniejsza bronia strzelcow wyborowych w II WS byl .....Mosin.
                      >
                      > W poczatkowej fazie wojny z ZSRR strzelcy wyborowi Wehrmachtu uzywali
                      > zreszta na duza skale zdobycznycznych Mosinow, ze wzgledu na lepsze
                      > parametry rosyjskiej optyki.
                      >

                      a MOŻE znaczenie miało też to,
                      że mauser miał zamek 4-taktowy
                      a mosin 2-taktowy (o ile dobrze pamiętam)
                      • speedy13 Re: Mauser a Mosin cz. 2 02.08.07, 16:17
                        Hej

                        wladca_pierscienii napisał:

                        >
                        > a MOŻE znaczenie miało też to,
                        > że mauser miał zamek 4-taktowy
                        > a mosin 2-taktowy (o ile dobrze pamiętam)

                        Źle pamiętasz - oba miały zamek 4-taktowy.
                    • wladca_pierscienii Re: Mauser a Mosin cz. 3 02.08.07, 13:49
                      jeszcze - ewentualnie kwestia braku dostatecznej liczby niemieckich karabinów
                      wyborowych przy posiadaniu zdobycznych radzieckich

                      (nasz Janek Kos w "4 pancernych" dla odmiany uzywał zdobycznego niemieckiego
                      karabinu)
                  • axx611 Re: Mauser a Lee Enfield cz. 2 02.08.07, 04:12
                    Bardzo ladnie to opisales. Mysle ze afganscy bandyci beda je uzywac w dalszym
                    ciagu i tym razem testowac z tym samym powodzeniem jak poprzednio na
                    amerykanach bo to obowiazek patriotyczny no i na polakach ...bo to przyjemnosc.
                    • ak_2107 Re: Mauser a Lee Enfield cz. 2 03.08.07, 13:41
                      axx611 napisał:

                      > Bardzo ladnie to opisales. Mysle ze afganscy bandyci beda je uzywac w dalszym
                      >
                      > ciagu i tym razem testowac z tym samym powodzeniem jak poprzednio na
                      > amerykanach bo to obowiazek patriotyczny no i na polakach ...bo to
                      przyjemnosc.


                      To testowanie Lee Enfielda jest w tej chwili dla bojownikow afganskich
                      odrobine bardziej skomplikowane niz za czasow poznego Brezniewa.
                      W powszechnym uzyciu wsrod wojsk okupacyjnych sa urzadzenia pomiarowe -
                      wielkosci zwyklego laptopa, ktore natychmiast po strzale pozwalaja
                      zlokalizowac pozycje strzelca (Polacy zapewnie ich tez uzywaja).
                      Przetestowano te ustrojstwa m.in. w Sarajewie.
                      Nie wiem jaki jest aktualny stan rozwoju tego sprzetu ale mowi sie o
                      sprzezeniu tych ustrojstw z kamerami, ktore natychmiast "zoomuja" miejsce
                      skad padl strzal i ewantualnie jakis granatnik do kompletu....
                      Snajperzy dzis nie maja lekkiego zycia.....
                      Kiedys mowa byla o tym, ze z jednego stanowiska oddac mozna do trzech strzalow,
                      zanim zostanie sie zlokalizowany dzisiaj - w konfrontacji z nowoczesnym
                      sprzetem - jeden. I potem spier....c. W miare szybko.

                      Troche inaczej to wyglada przy gestej strzelaninie ale to juz inna historia.
                      • axx611 Re: Mauser a Lee Enfield cz. 2 04.08.07, 00:16
                        to oczywiscie znana sprawa. Namiar z satelity itd. Jest to rozwijane miedzy
                        innymi w Izraelu ale prawda jest niestety brutalna. Sarajewo . Tam strzelcy
                        wyborowi mieli pelny popis swych umiejetnosci i to namierzanie niestety nic nie
                        dalo. Polacy byc moze cos takiego maja ale z uzywaniem tego to zupelnie inna
                        historia. Tak naprawde to nic nie maja poza naprawde dobrymi...kapelanami.
          • wist1994 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 02.08.07, 02:23
            nie za bardzo.

            W armii niemieckiej sprzed 1919 było bardzo niewielu starszych oficerów w
            służbie stałej, a tylko tacy mogli decydować o czymś co działo się w wojsku II
            RP. Zdarzali się jedynie młodsi oficerowi niezawodowi, którzy po zakończeniu I
            wś i wojny z Sowietami wrócili do cywila.
            Przyczyny małej ilości Polakow - starszych oficerów w cesarskiej armii
            niemieckiej sa co najmniej dwie.
            Pierwsza - cesarska armia nie tolerowała zawodowych oficerów nie będących
            Niemcami. Druga - polska społeczność w rozborze niemieckim nie tolerowała
            Polaków - zawodowych oficerów niemieckiej armii.
            Nieco inaczej było w zaborze rosyjskim, a zupełnie inaczej w austryjackim i
            stąd taka, a nie inna prowieniencja polskich starszych oficerów z II RP.
    • mosze_zblisko_daleka 2430m. 31.07.07, 11:17
      zobacz "You Tube"
      www.fresh.co.il/vBulletin/showthread.php?t=337379
    • being28 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 02.08.07, 15:25
      Snajper może działać tylko w specyficznych warunkach, np. Stalingrad, Monte Cassino, czyli walki pozycyjne. Jak wiemy nasza wojna obronna to wielka ucieczka i nie było tam czasu i miejsca na wykorzystanie snajperów.
      • ak_2107 Re: Strzelcy wyborowi w WP 1939 02.08.07, 18:25
        being28 napisał:

        > Snajper może działać tylko w specyficznych warunkach, np. Stalingrad, Monte
        Cas
        > sino, czyli walki pozycyjne. Jak wiemy nasza wojna obronna to wielka ucieczka
        i
        > nie było tam czasu i miejsca na wykorzystanie snajperów.

        To jest kwestia taktyki uzycia strzelcow wyborowych.
        W czasie walk pozycyjnych rola snajperow jest pasywna, choc spektakularna.

        W wojnie zimowej finscy strzelcy wyborowi skutecznie blokowali posuwanie
        sie rosyjskich jednostek, to samo mialo miejsce w Normandii.
        To w obronie.
        Snajperzy atakujacej strony moga skutecznie niwelowac srodki obrony
        przeciwnika - stanowiska km itp.

        Sa rozne koncepcje uzycia strzelcow wyborowych. Rowniez wspolczesnie.
        Vietcong np. efektywniej ich uzywal niz Amerykanie. Ale to jest temat - rzeka.
        poz
    • wladca_pierscienii Strzelcy wyborowi w WP 1939 dostali kb Ur 06.12.07, 08:19
      z tego co JA czytałem
      to na krótko przed wybuchem wojny
      najlepsi strzelcy w jednostkach
      dostali karabiny przeciwpancerne kb Ur
      (jak wiadomo bez celowników optycznych)
      • azyata Kb Ur 06.12.07, 12:47
        Karabin przeciwpancerny, z zasady przeznaczony do strzelania na
        bliskie odległości, do dużego (czołg) celu, więc po co celownik
        optyczny?

        Nie miały ich także PTR-y, Boysy, PzB, a także - choc to inna bajka -
        Panzerfausty, PIATy i Bazooki. To nie przypadek. Wtedy chyba jeszcze
        nie powstała koncepcja karabinu przeciwsprzętowego.

        pzdr
        • ak_2107 Re: Kb Ur 10.12.07, 02:48
          azyata napisał:

          > Karabin przeciwpancerny, z zasady przeznaczony do strzelania na
          > bliskie odległości, do dużego (czołg) celu, więc po co celownik
          > optyczny?
          >
          > Nie miały ich także PTR-y, Boysy, PzB, a także - choc to inna
          bajka -
          > Panzerfausty, PIATy i Bazooki. To nie przypadek. Wtedy chyba
          jeszcze
          > nie powstała koncepcja karabinu przeciwsprzętowego.
          >
          > pzdr

          To przyniosla dopiero koncowka 80 - tych.
          Choc przypominam sobie, ze gdzies widzialem zdjecia takiej
          broni z optyka (prowizorka) z lat II WS.
        • wladca_pierscienii Re: karabin przeciwsprzętowy - prawda i półprawda 11.12.07, 08:22
          azyata napisał:

          > Karabin przeciwpancerny, z zasady przeznaczony do strzelania na
          > bliskie odległości, do dużego (czołg) celu, więc po co celownik
          > optyczny?
          >
          > Nie miały ich także PTR-y, Boysy, PzB, a także - choc to inna
          bajka -


          > Wtedy chyba jeszcze
          > nie powstała koncepcja karabinu przeciwsprzętowego.

          to jest półprawda

          CAŁA prawda brzmi:
          "wtedy w USA nie istniała idea karabinu przeciwsprzętowego"

          przecież europejskie: kb Ur, PTR-y, Boys, PzB to to samo co
          amerykańskie "karabin przeciwsprzętowy"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka